Polskie i ekstraklasowe akcenty w I rundzie kwal. LE

Liga EuropyW dniach 2-4 lipca na stadionach dosłownie całego kontynentu zostały rozegrane pierwsze mecze w ramach I rundy kwalifikacyjnej piłkarskiej Ligi Europy sezonu 2013/2014.


Rok temu w tej fazie rozgrywek rywalizował poznański Lech, który właśnie dziś, czyli 5 lipca mierzył się u siebie z Zhetysu Tałdykorgan i wygrał 2:0. Na szczęście w tym roku w I rundzie el. LE nie męczy się żaden polski klub. To efekt awansu naszej federacji w rankingu UEFA dzięki czemu żaden zespół z rodzimej ligi nie będzie musiał grać w LE już od I fazy eliminacyjnej przez najbliższe dwa lata.

Mimo braku krajowych ekip grających swoje mecze w trzech ostatnich dniach – na arenie międzynarodowej nie brakowało polskich akcentów oraz tych związanych z Ekstraklasą. Adam Stachowiak broniąc w bramce Botewu Płowdiw ograł na wyjeździe FK Astana 1:0. Ponadto Kamil Biliński zdobył gola w spotkaniu Zalgris Wilno – St. Patrick’s Athletic 2:2, a Jarosław Fojut wystąpił w pojedynku Tromsoe. Norwegowie prowadzili 1:0, lecz ostatecznie przegrali u siebie ze Słoweńcami 1:2.

Dodatkowo całe spotkanie z ławki Malmoe FF obejrzał Paweł Cibicki, który akurat w naszym kraju jest zupełnie nieznany. Dotyczy to także napastnika, Nildo. Brazylijczyk parę lat temu reprezentował barwy Górnika Łęczna, a teraz gra w Azerbejdżanie gdzie jest gwiazdą i przedwczoraj zdobył bramkę dla Khazaru Lankaran. Zwycięskiego gola dla Botewu Płowdiw strzelił także były wiślak, Tomas Jirsak, a dla Zrinjskiego Mostar trafienie w Andorze zaliczył Velibor Durić z Widzewa Łódź.

W koszulce Suduvy Marijampole grało także trzech Litwinów występujących niegdyś w polskiej lidze, a zatem Nerijus Radzius (np. Zagłębie Lubin), Audrius Brokas (Wigry Suwałki) oraz Tomas Radzinevicius (np. Odra Wodzisław). 90 minut w Torpedo Kutaisi zanotował również Merab Gigauri, a w Mladoście Podgorica Ermin Seratlić. Tylko na ławce w FK Astana był za to kolejny były gracz Jagiellonii Białystok, Damir Kojasević. Natomiast Cwetan Genkow (do niedawna Wisła Kraków) w ogóle nie znalazł się w kadrze meczowej Levskiego Sofia.

Prawdziwy zbiór ligowców i tak był w czwartek w litewskim Zalgirisie Wilno. Wcześniej wspomniany Kamil Biliński zdobył gola dla zespołu, który trenuje Marek Zub, ale obok na niego na boisku grali jeszcze Andrius Skerla z Jagiellonii Białystok i Pavel Komolov z GKS-u Bełchatów (strzelił gola), a na ławce przesiedział Georgas Freidgeimas z ŁkS-u Łódź. Nawet na rezerwie nie było za to Jakuba Wilka, który akurat jest bliski zmiany klub.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


8 komentarzy

  1. Zinek pisze:

    Bardzo fajny artykuł

  2. 4o pisze:

    Puchary to konik naszej Redakcji.
    Inne sporty piszą tylko o Lewandowskim jak strzeli :)

  3. aabbee pisze:

    Wiadomo do jakiego klubu Wilk może odejść?

  4. KKs7 pisze:

    gdzies do Rumuni

  5. tshibamba pisze:

    Akurat Cibicki jest/był powoływany do młodzieżówek, także nie jest taki zupełnie nieznany.

  6. Dzieciak pisze:

    Siejewicza przyłapali u bukmachera i szef sędziów chce jego odwołania!!!

  7. tomek27 pisze:

    Do Vaslui

  8. Sadami pisze:

    @Dzieciak Pewnie Kuponik z Legią do końca sezonu,w których będzie arbitrem :D