Tylko siedem ligowych zwycięstw w Chorzowie

Już w najbliższą niedzielę, 21 lipca, o godzinie 20:30 na stadionie mieszczącym się przy ul. Cichej 6, piłkarze poznańskiego Lecha zagrają na wyjeździe z Ruchem Chorzów. Jak dotąd Kolejorz stoczył z „Niebieskimi” wiele starć w których padały rozmaite rezultaty.


Pierwszy pojedynek pomiędzy Lechem Poznań a Ruchem Chorzów odbył się w 1948 roku. Wtedy Kolejorz przegrał z „Niebieskimi” 0:2, ale już kilka miesięcy później pokonał ich na swoim stadionie 3:2. Natomiast rok później padło najwięcej goli w historii starć Lecha z Ruchem. Wówczas poznaniacy zdobyli osiem bramek, a chorzowianie zaliczyli cztery trafienia.

Ogółem najwyżej w historii Lech Poznań triumfował nad Ruchem Chorzów wynikiem 5:0, ale też takim samym rezultatem przegrał i to na dodatek dwukrotnie. Jak dotąd oba zespoły z różnych rejonów Polski spotkały się w lidze łącznie 90 razy. W 32 meczach zwyciężał Lech, w 41 Ruch, a 17 spotkań kończyło się remisami. Bilans bramkowy także lepszy mają „Niebiescy”, choć akurat nieznacznie i wynosi on 127:124.

Jeżeli jednak wziąć by pod uwagę same ligowe mecze poznaniaków w Chorzowie, to ich statystyka byłaby jeszcze gorsza, bowiem lechici na stadionie Ruchu zwyciężali zaledwie siedem razy. Miało to miejsce w 1951 roku (2:0), w 1955 (3:0), w sezonie 1980/1981 (1:0), w 1989/1990 (2:1), 2007/2008 (2:0), w 2009/2010 (2:1) oraz w zeszłych rozgrywkach 2012/2013 (4:0).

Przedostatnie ligowe zwycięstwo Kolejorza w Chorzowie w pewnym stopniu zadecydowało o mistrzostwie. Wówczas ekipa Jacka Zielińskiego przegrywała z „Niebieskimi” 0:1 po trafieniu Michała Pulkowskiego, ale potem lechici ruszyli do ataku i zdobyli wyrównującą bramkę za sprawą Roberta Lewandowskiego, by w doliczonym czasie gry dzięki Sergeiowi Krivtsowi strzelić decydującego gola i triumfować 2:1.

Krótko później samobójczym trafieniem w derbach Krakowa popisał się Mariusz Jop i poznański Lech na kolejkę przed końcem sezonu 2009/2010 został liderem. Niestety dwie kolejne wizyty „niebiesko-białych” na Cichej kończyły się już porażkami odpowiednio 0:1 i 0:3. Po tej drugiej przegranej z klubu wyleciał jednak Jose Bakero, którego zastąpił Mariusz Rumak i od tego czasu rozpoczął się nowy, lepszy rozdział w historii Kolejorza.

36-letni szkoleniowiec Lecha Poznań bilans z „Niebieskimi” ma zresztą bardzo dobry, bo Wielkopolanie sezon 2012/2013 rozpoczęli od pogromu Ruchu na Bułgarskiej aż 4:0. Z kolei w 1. kolejce wiosny na Cichej „niebiesko-biali” też triumfowali rezultatem 4:0, zatem w ubiegłych rozgrywkach gracze z Bułgarskiej wbili chorzowianom aż osiem goli nie tracąc przy tym żadnej bramki.

Mecze Lecha Poznań z Ruchem Chorzów od ostatniego powrotu Kolejorza do Ekstraklasy:

2002/2003: Lech Poznań – Ruch Chorzów 2:0 (PP)
2002/2003: Ruch Chorzów – Lech Poznań 1:0
2002/2003: Lech Poznań – Ruch Chorzów 0:0
2007/2008: Lech Poznań – Ruch Chorzów 6:2
2007/2008: Ruch Chorzów – Lech Poznań 0:2
2008/2009: Ruch Chorzów – Lech Poznań 2:0
2008/2009: Lech Poznań – Ruch Chorzów 1:1
2008/2009: Lech Poznań – Ruch Chorzów 1:0 (PP)
2009/2010: Lech Poznań – Ruch Chorzów 3:1
2009/2010: Ruch Chorzów – Lech Poznań 1:2
2010/2011: Ruch Chorzów – Lech Poznań 1:0
2010/2011: Lech Poznań – Ruch Chorzów 1:0
2011/2012: Lech Poznań – Ruch Chorzów 3:0
2011/2012: Ruch Chorzów – Lech Poznań 3:0
2012/2013: Lech Poznań – Ruch Chorzów 4:0
2012/2013: Ruch Chorzów – Lech Poznań 0:4

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


23 komentarze

  1. baczi_kks pisze:

    Czuje gladziutkie zwyciestwo nad smierdzielami;)

  2. snajper pisze:

    Nie wolno ich zlekceważyć po prostu Lechici muszą wyjść na boisko i zrobić swoje.

  3. obywatel pisze:

    Z Ruchem trzeba wygrać z kilku powodów: dla punktów, prestiżu, poprawienia statystyk oraz z jeszcze jednego szczególnego powodu: należy upokorzyć tych szowinistów z Ruchu Autonomii Śląska (mam na myśli fanów Ruchu), którzy gwiżdżą w czasie grania hymnu narodowego i zupełnie oficjalnie prezentują swoje proniemieckie sympatie.

  4. Piasek pisze:

    Czyli nie pozostaje nic innego, jak zwyciężyć po raz 8. Zobaczymy jak wyjdzie, ale na pewno będzie to wyglądać lepiej niż na sztucznej trawie w Finlandii. Myślę, że 0:2 powinniśmy wygrać.

  5. fan pisze:

    Nawet jednobramkowe, byle zwycięstwo.

  6. grunwald pisze:

    zgadzam się @fan

    byle wygrać. skład musi nam sięwykurować.

  7. wielkikks pisze:

    To jest tudny teren niezależnie od miejsca zajmowanego przez Ruch. W Chorzowie łatwo się nie gra. To są typowe walczaki. Hanysy mogą mieć słabszy piłkarsko zespół, ale walki zawzyczaj odmówić im nie można. Ostatnimi czasy było „wesoło”. Ale trzeba pamiętać, że się na nas mobilizują. Pierwszy mecz sezonu, mogą się pokazać. Przyjeżda mocny Lech, do tego presja ze strony kibicowskiej. Tym bardziej nie można ich lekceważyć.

    To nie ulega wątpliwości, ze dysponujemy lepszymi piłkarzami. Ale od początku sezonu trzeba być skupionym. W takim meczu trzeba to udowodnić na boisku. Podobnie jak w zeszłym sezonie.

  8. Lechu17 pisze:

    Tylko zwycięstwo Kolejorz tylko zwycięstwo

  9. aliz pisze:

    Taaa – nieciekawy teren, zacięte hanysy – wygrać obojętnie jakim sposobem byleby pkty przywieźć!!!
    Właśnie oglądam mecz miedziowych – co z palanty -ZDECYDOWANIE ZA DUŻO MAJĄ KASY I BEZ AMBICJI – jedyna rada to KGHM im zakręca kurek z monetą – Lubin dołuje, a połowę z tego KGHM przeznacza dla drużyny najsłabiej stojącej finansowo, a grającej w europucharach (np. Piast) – hehehe

  10. KubaCMG pisze:

    Licze na powtórke z poprzedniego sezonu :)

  11. undertheskin pisze:

    @ wielkikks & aliz Napisaliście wszystko co miałem zamiar napisać. Zagłębie jaja zostawiło w szatni. Krew mnie zalewa jak patrzę na to truchtanie za kilkanaście tysięcy miesięcznie. Oni tak już trzeci sezon z rzędu z przebłyskami. Powinni być co sezon na min. 5 miejscu, a grają jakby to mieli głęboko w dupie byle nie spaść.

  12. snajper pisze:

    Chłopaki to że Zagłębie tak wygląda to jest wina Hapala już po raz kolejny widać że są źle przygotowani fizycznie,przecież te chłopaki też mają swoje ambicje.

  13. fan pisze:

    Dobra Panowie, bo niebezpiecznie schodzicie z tematu. Dyskutujcie o takich rzeczach w wątku o zapowiedzi kolejki.

  14. aliz pisze:

    @snajper – jakoś mi się w to wierzyć nie chce; przecież zanim przyszedł do Lubina 2010 roku doprowadził Żylinę do wywalczenia mistrzostwa Słowacji, a jesienią do udziału w fazie grupowej LM – przecież to nie zamierzchłe czasy, a Żylina to taka potęga europejska – nie przesadzajmy. To kopaczom na niczym nie zależy i tak jak napisał @undertheskin mają głęboko w dupie – byle nie spaść, bo po co im europuchary, dodatkowe obciązenia, podróże – kasa i tak płynie na konto i tak!!! ZDECYDOWANIE ZA DUŻA!!

    Poza tym ja jestem KOBIETĄ!!!!!,

    o rety jak ja nie cierpię tych komemntatorów z ITI !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! następne palanty i wielcy znaffcy

  15. darkoski pisze:

    @ baczi_kks
    twój wpis pełen pychy i chamstwa

  16. baczi_kks pisze:

    @darkoski Szanowny Kolego coś Ty taki przejety? Chamskich komentarzy chyba nie widziales;) pozdrawiam

  17. Adriero pisze:

    no to liczymy na znowu 4-0 heh

  18. Wuchta pisze:

    Mam nadzieję, że nasza „choroba” wyjazdowa z zeszłego sezonu jeszcze działa :)

  19. darkoski pisze:

    @ baczi_kks
    To z troski niedawno Redakcja tego serwisu piętnowała podobne teksty Finów pod naszym adresem. Ale jak się dowartościowałeś tym tekstem to gratulacje. Pewnie czujesz oburzenie jak ktoś rzuca takie teksty w stosunku do Lecha.
    Chcesz szacunku szanuj innych.
    Jak widać po wczorajszych meczach – wiele się może zdarzyć ale trzeba 3 pkt przywieźć.

  20. Oldi pisze:

    w Chorzowie z reguły Lechowi grało się ciężko; mecz z wiosny to taki wyjątek; wierzę w zwycięstwo, ale ciężko wywalczone;
    A swoją drogą tirówa ma mecz u siebie z Widzewem; naprawdę ciężko oprzeć się wrażeniu, że znowu mają łatwiej….; przypadek znowu…?

  21. darkoski pisze:

    @Oldi
    Co mają łatwiej – i jedni i drudzy muszą wygrać mecz. No jak ktoś będzie szukał przychylności w terminarzu, godzinach meczu, kolejności przeciwników, to czy pada czy nie pada a może wieje wiatr. Trzeba być lepszym na boisku nie ważne u siebie czy na wyjeździe. W ubiegłym sezonie byliśmy gorszą drużyną. 3 porażki z rzędu u siebie no i ten grad punktów z dwumeczu z Legią.

  22. hanys84 pisze:

    Ruch-Lech 2:0 und nach Hause „pyrki”!!!!!!

  23. darkoski pisze:

    @hanys84
    uważaj bo z tej napinki coś Ci pęknie chopie