Część z formą na jesień

Lech Poznań słabo rozpoczął sezon 2013/2014 i choć kadra pierwszego zespołu składa się z 26 zawodników, to trenerzy przez większą część okresu przygotowawczego mieli do swojej dyspozycji zaledwie kilkunastu piłkarzy.


Teraz sytuacja kadrowa Lecha Poznań jest lepsza niż choćby miesiąc temu, jednak wciąż są gracze, którzy nie trenują na pełnych obrotach i na dodatek nie wiadomo, czy wrócą do gry nawet w tym miesiącu. W letnich sparingach, a szczególnie pod koniec okresu przygotowawczego trener Kolejorza stawiał na jedną i tą samą jedenastkę, ale w ostatnich meczach zmian w składzie nie brakuje. Jest rotacja w defensywie, na środku pomocy oraz na skrzydłach i na dodatek do przetasowań składu będzie dochodziło tego lata co mecz.

Nie ma bowiem innego sposobu na wprowadzanie rekonwalescentów do gry, więc w ostatnich spotkaniach na boisku występowali nie do końca gotowi piłkarze. – „Jeśli zrobilibyśmy tak, że grałaby tylko jedna grupa zawodników, która przeszła okres przygotowawczy, to w październiku mielibyśmy naprawdę duże problemy.” – przyznał Mariusz Rumak, który wie, że rotacje mające na celu ogrywanie rekonwalescentów mogą wprowadzać chaos w zespole. – „Przy zmianach czy rotacjach może ucierpieć styl i jakość. Dziś mamy taką sytuację w której jedna grupa zawodników wciąż jest w okresie przygotowawczym.” – dodał trener.

W ostatnich meczach w różnych odstępach czasu grali tacy zawodnicy jak m.in. Kebba Ceesay, Bartosz Ślusarski i Szymon Pawłowski. Żaden z tych piłkarzy nie przepracował okresu przygotowawczego, lecz grają, bo tylko w ten sposób mogą powrócić do dawnej formy. – „Nie bylibyśmy w stanie przygotować drużyny, bo pół zespołu grałoby 15 spotkań do końca wakacji, a druga grupa, która nie przeszła okresu przygotowawczego, a nie byłaby w rytmie meczowym nie miałaby formy.” – podkreślił Rumak, który dając obecnie szanse gry wymienionym wyżej rekonwalescentom buduje ich formę.

Natomiast jak na razie z grupy zawodników powracających po urazach i do regularnych występów najlepiej prezentuje się Szymon Pawłowski. 27-latek podobnie zresztą jak inni rekonwalescenci nie jest w stanie wytrzymać jeszcze całego meczu, ale on jak i inni kontuzjowani latem piłkarze z czasem mają być w pełni gotowi. – „Grono niektórych piłkarzy pomału będzie dochodziło do siebie udziałem w meczach. Wszyscy muszą jednak wykonać dobry trening.” – powiedział 36-letni szkoleniowiec „niebiesko-białych” wierzący w szybki powrót do formy rekonwalescentów.

Tymczasem w zeszłą niedzielę sztab szkoleniowy Kolejorza tak zarotował składem, że wszyscy przecierali oczy ze zdumienia, ponieważ Mariusz Rumak wystawił praktycznie drugą jedenastkę sadzając na ławkę największe gwiazdy. Ten manewr jednak nie wypalił – „Taka rotacja jaka była w niedzielę nie mogła dobrze wpłynąć na zespół. Było za dużo zmian, ale czasem trzeba podjąć ryzyko.” – zaznaczył Rumak, który nie wyklucza w przyszłości takich samych zmian jak w zeszłej kolejce. – „Trzeba podejmować ryzyko takie jakie ja podjąłem w meczu z Cracovią. Niektórzy zawodnicy mają prawo nie być w formie. Podjąłem ryzyko i wszystko wziąłem na siebie.” – odparł opiekun poznaniaków.

W tej chwili wszyscy czekają więc nie tylko na lepsze wyniki, ale także na powrót do formy rekonwalescentów oraz powrót do zdrowia paru piłkarzy, którzy wciąż są kontuzjowani. Większość do normalnej dyspozycji dojdzie dopiero za parę tygodni, zaś szkoleniowiec Wielkopolan wierzy w udane, typowo jesienne miesiące w wykonaniu Lecha Poznań. – „Wierzę, że stracone punkty z Cracovią przyniosą nam lepszą jakość we wrześniu i październiku. Tacy zawodnicy jak Ceesay, Ślusarski czy Pawłowski są w stanie wytrzymać na razie 45 lub 60 minut w zależności od intensywności meczu.” – zaznaczył na koniec Rumak.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


19 komentarzy

  1. Bonek pisze:

    Hej.
    Czy to artykuł sponsorowany przez zarząd KKS? Nie ma co się tłumaczyć coś jest nie tak z wolą walki zawodników, może tak jak z Bakero,piłkarze chcą zwolnić trenera?

  2. zajac73 pisze:

    Rozumiem wprowadzanie piłkarzy po kontuzjach i bez okresu przygotowawczego, lecz proszę o komentaż w sprawie ustawienia taktycznego piłkarzy(patrz np. gergo ), lub formy niektórych piłkarzy i ich zaangażowania, którzy okres przygotowawczy przepracowali(patrz: Możdżeń, Drewniak, Drygas, Hama). Proszę Pana Rumaka o alibi dla tych panów i dla przedewszystkim siebie.

  3. inoroz pisze:

    Mam wrażenie, że tekst jest tak zbudowany, żeby usprawiedliwiać Rumaka i całego Lecha. Natomiast kontuzje nie pojawiły się „wczoraj” a na końcu poprzedniego sezonu czyli w okolicach połowy maja żeby apogeum osiągnąć na początku czerwca. Ale to nic, wiadomo, że połowa drużyny jest kontuzjowana to ściągani są do Lecha zawodnicy, którzy zamiast wejść i grać też się leczą. I według mnie to jest chore. Jak można kupować ( cokolwiek żeby zaraz ktoś nie powiedział, że ten i tamten został ściągnięty za darmo ) kontuzjowanych ze świadomością ich kontuzji. Barry do dzisiaj nie gra i tak na prawdę chyba nikt nie wie o co chodzi i jak długo będzie miał tą swoją urojoną kontuzję. Obrońca zakontraktowany ale na dzień dzisiejszy kontuzjowany bez żadnej pewności, że od stycznia będzie grał. Mam nadzieję, że jest zapis w umowie, że jeżeli nie będzie zdolny do gry przez następny dłuższy okres czasu to do pełnej finalizacji nie dochodzi bo to już była by jakaś masakra i krzyżyk na młodym Rutkowskim i Rumakiem ( jeżeli to on dążył do tego transferu i wiedział w jakim stanie jest zawodnik )

  4. Franco pisze:

    inoroz
    nie kompromituj się człowieku, znasz taką zasadę? Jeżeli nie wie się nic na dany temat, to nie powinno się pouczać innych. Douglas przyszedł do klubu zdrowy, a kontuzja Pawłowskiego dziwnie się przedłużyła. Tak naprawdę, to gdyby nie nieszczęśliwy zbieg okoliczności, to teraz do gry gotowi byliby chyba wszyscy oprócz Murawskiego, który i tak miał wrócić miesiąc wcześniej, ale wdały się jakieś komplikację. Więc mam propozycję, najpierw poczytaj, popytaj i ogólnie dowiedz się czegoś, a potem rób z siebie wielkiego specjalistę.

  5. buczer pisze:

    ciezko jest cokolwiek zorganizowac jak sie ma w glowie ustawiony sklad przed sezonem i nagle odpada polowa tego skladu.. przygotowania do sezonu musza przechodzic bez zaklocen, inaczej konczy sie to falstartem jaki ogladamy teraz.. mam nadzieje, ze juz w Lubinie bedzie okazja do poprawy humoru.. nie ma sie co oszukiwac, trzeba to zwyciestwo wyszarpac, walka przede wszystkim!

  6. kibol pisze:

    Wielka lipa

  7. wiel pisze:

    a kto za to odpowiada? ja …. kto kieruje klubem ? kto gada bzdety ze ma szeroką kadrę ?kto daje co drugi dzień wolnego?

  8. wiel pisze:

    pilkarze mieli więcej urlopu niz bezrobotny

  9. MaPA pisze:

    Rumak zawsze twierdził że na ławce siedzą równorzędni gracze i o tym kto gra decyduje dyspozycja dnia.W wyniku kontuzji chyba 9 graczy nie uczestniczyło lub w bardzo małym stopniu brało udział w okresie przygotowawczym.Natomiast co robili pozostali zawodnicy?Grając prawie drugim składem nie zauważyłem aby pałali chęcią do gry.W końcu w tym sezonie zagrali dopiero 5 meczy,przy czym słowo zagrali jest trochę na wyrost.Racje mają ci którzy mówią że sprowadzono kontuzjowanych graczy którzy nie wiadomo kiedy dojdą do sprawności i czy wogóle.Zastanawia spadek formy tych którzy w zeszłym sezonie stanowili o obliczu Kolejorza.Wyglada na to że wkradły się jakieś błędy w przygotowaniu do sezonu.Największym jednak błędem był lub jest minimalizm w sprawie zapewnienia szerokiej kadry.To ze zeszły sezon obsłużyło ok 15 zawodników z dobrym skutkiem spowodowało zadowolenie i jakieś samozaspokojenie Zarzadu w kwestii wzmocnień.Teraz gdy po szumnych zapowiedziach walki na trzech frontach nie ma kim grać zostaliśmy z ręką w nocniku.Rumak twierdzi że sytuacja poprawi się w pażdzierniku dla mnie oznacza przegrany sezon zarówno w LE jak i w lidze.Przy tak sprzyjających okolicznościach dzięki rozstawieniu i dobrych dla Lecha wynikach w rundach kwalifikacyjnych do LE jeśli nie dobrniemy do fazy grupowej to w najbliższych tego typu rozgrywkach będziemy zwiedzać stepy Kazachstanu gdzie przy dobrym losowaniu i pogodzie widać chiński mur.A do tego nie będzie kasy z UEFA i nowych transferów z tego powodu,bo tak zarząd bedzie się tłumaczył.I tak w kółko Macieju.No i jaką frajde będzie miala nasza przyjaciółka z jakiejś miejscowości nad Wisłą.

  10. inoroz pisze:

    Franco
    No to się własnie pokazałeś.
    „gdyby nie nieszczęśliwy zbieg okoliczności, ”
    Przestań pierdolić jak mały franio. Ściągnięcie od stycznia kontuzjowanego zawodnika to wszystko potwierdza.
    Dimitrije Injać – nie grał rok a mimo to ściągnięty do Lecha. O czym to świadczy? Trener, sztab, zarząd wiedzieli, że to następny zawodnik, który nie zagra od początku i pewnie jeszcze przed 2 miesiące. My potrzebowaliśmy i potrzebujemy zawodników już teraz gotowych a nie takich którzy się leczą.

  11. buczer pisze:

    @wiel
    klubem kieruje sztab ludzi, zarzad. Lech ma szeroka kadre 26 zawodnikow, jak wypada 9 podczas przygotowan to juz jest klopot.. krotszy okres przygotowania = intensywniejsze treningi, czasu bylo malo, sezon jest dlugi, kiedys pilkarze musza odpoczac, jak w poprzednim sezonie dostawali dzien wolnego po meczu to jakos nokt nie narzekal, bo byly wyniki, teraz gramy co 3 dni i nie ma byc odpoczynku? kiedy zawodnicy maja sie regenerowac? na treningach?? wszyscy wiedzieli, ze start ligi to bedzie dla nas wielka niewiadoma, tylko nikt o tym ioe mowil, no bo po co?

    widac golym okiem, ze nie ma zawodnika, ktory wezmie ciezar gry na siebie, pokieruje zespolem,krzyknie, zmotywuje zawodnikow do walki.. takim pilkarzem jest Muras, ale nikt nie chce, badz nie wie jak go zastapic…

  12. Krzys pisze:

    Nie chcę już słuchać tych usprawiedliwień. Jestem kibicem Lecha od 35 lat. Pamiętam najlepszy okres z początku lat 80. Oczywiście to były inne czasy. Ale myślę że jak ktoś kupuje taką markę jak Lech to powinien wziąć za to odpowiedzialność za potencjał jaki za tą marką stoi. Tu nie chodzi o marketing, wartość marki jaką jest zespół piłkarski uzyskuje się dzięki wynikom. Forma na jesieni OK ale nie kosztem wyników. Nie można kompromitować marki tracąc punkty w lidze z zespołami aspirującymi do utrzymania się w tej lidze, nie można przegrywać z zespołami z peryferii piłkarskiej Europy wiedząc że gramy o życie (dodatkowy budżet) Ktoś może powiedzieć że tam na peryferiach jest też Polska ale pewne marki nawet w słabej lidze mogą być mocnei do takich zaliczamy Lecha przynajmniej w aspiracjach nawet jej właścicieli.
    Teraz właśnie deprecjonujemy tą markę jaką jest Lech. I za to ktoś ponosi odpowiedzialność.
    A jeśli kogoś nie stać na to żeby podołać tej odpowiedzialności to ……….

  13. legioniast pisze:

    @MaPA
    Kibicujemy Lechowi w LE i Wasze porażki nas nie cieszą. Co innego liga , ale na początku sezonu widać , że prawdopodobnie nikt nam nie zagrozi w walce o mistrzostwo. W tym kontekście także Wasze wyniki w lidze średnio mas interesują , jakkolwiek wolelibyśmy Lecha w pucharach europejskich niż inne drużyny , bo przynajmniej jest szansa że powalczycie. Wygląda na to , ze w tym sezonie Rumak nie trafił z formą , chociaż chciałbym się mylić. Okaże się niebawem.

  14. gruh pisze:

    Na bardzo dobrych zawodników „na teraz” nie ma kasy. Więc kupiono bardzo dobrych zawodników którzy z jakiegoś względu są po promocyjnych cenach (Hama dużo kontuzji, Pawlowski po kontuzji i chciał odejść, Arajuuri Kontuzja, Barry nietypowa kariera i chciał odejść) zamiast średnich zawodników na teraz z którymi nie będzie potem co zrobić. Patrzą na szerszą perspektywę czasową, czyli co będzie procentowało za parę miesięcy,lat, bo (przynajmniej zgodnie z tym co Rutek, Rumak mówią) budują zespół na lata. Tajemnica rozwiązana. Oczywiście inna sprawa, że w takim razie jak się pojawiają problemy doraźne takie jak kontuzje i brak formy innych zawodników teraz to możemy skończyć z ręką w nocniku jeśli nam nie pomoże szczęście. Chyba tu jest problem.

  15. El Companero pisze:

    2 lata temu Lech świetnie rozpoczął wygrywając 3 pierwsze mecze i strzelając chyba z 10 bramek, a jak później się skończyło wszyscy wiemy. Dlatego liczę, ze jednak słabiej zaczynając złapią w końcu formę a ci którzy dobrze zaczęli bedą mieli zadyszkę. Ligi póki co nie zaczelismy od dwioch porazek wiec jest przynajmniej od czego się odbić. Z zerowym dorobkiem punktowym byloby to trudne.

  16. inoroz pisze:

    El Companero
    Wszystko się zgadza tylko, że przez ten słaby początek możemy stracić dosłownie wszystko oprócz szansy na mistrza. Wolałbym dobrze z kopyta zacząć sezon i w LE odpaść w grupach niż w III rundzie a zaraz możemy odpaść w PP przez słaby początek.
    Widzisz różnicę?

  17. aliz pisze:

    Emocje powoli opadają i znów zaczynamy się łudzić i mieć nadzieję. Zobaczymy co dzisiaj Lech pokaże w Lubinie – jeśli ten mecz jakoś wybiegają i zwyciężą – dadzą nam odrobinę otuchy, że idzie ku lepszemu.
    OBY!!!! – jeszcze nie wszystko stracone….

  18. tomasz1973 pisze:

    gruh–Ty jesteś ciągle otumiony,!!!!Na jaką perspektywę czasową mam patrzeć,jakie lat????Człowieku łykasz wszystko, co Rutki powiedzą jak pelikan.Te mrzonki o perspektywie czasowej ,o zakupach w następnym okienku,o strategi na lata i potędze oni nam wciskają co pół roku od 5 lat.
    No ale ok,masz prawo się łudzić,będziemy mistrzem,wygramy LE,być może LM,a Puchar Polski zdobędą nasi juniorzy,tylko jeszcze nie teraz bo my budujemy drużynę na lata.Aha i nie zapomnij kupić karnetu,no bo Ci Rutkowski nie wybaczy,przecież mają strategię….

  19. asdat0r pisze:

    @tomasz1973
    Po pierwsze – co to znaczy otumiony?
    Po drugie:
    Gruh ma rację – gdybyś potrafił spojrzeć na wszystko z perspektywy czasowej z pewnością odnalazłbyś sens w jego wypowiedzi, ale jak widać masz klapki na oczach i nie potrafisz spojrzeć na sprawę z innej perspektywy niż Twoja własna… ciekaw jestem co powiesz za rok jeżeli zaczniemy genialnie sezon – bo myślę, że jesteś jednym z tych kibiców, którzy jak się udaje to wychwalają, a jak nie idzie to wieszają psy na wszystkich na kim się da…
    Pozdrawiam!