Zarząd zarobił na transferach prawie 19 mln €. Wydał ponad 9 mln

lechKompromitacja Lecha Poznań z Żalgirisem Wilno była jedną z największych wpadek Kolejorza w ponad 91-letniej historii klubu. Winę za hańbiące odpadnięcie z Litwinami ponoszą nie tylko trenerzy czy piłkarze, ale także zarząd, którego nowa polityka po prostu nie sprawdza się, a jej owocem jest niedawny rezultat z Żalgirisem Wilno.


Hańba z Litwinami, która skompromitowała cały klub dała nam przepustkę, aby pochylić się w tym tygodniu nad pewnymi sprawami. Zaczynamy od zarządu, który sprawuje władze nad Lechem Poznań od czerwca 2006 roku. Przez osiem lat obecne władze Kolejorza zarobiły na transferach w przybliżeniu 18.925.000 € a wydały na wzmocnienia 9.365.000 €. To oznacza 9.560.000 € (ok. 40,5 mln zł) zysku, ale gdzie są te pieniądze – nie wiadomo. Na pewno nie zostały ulokowane w budżet płac, który z sezonu na sezon jest coraz niższy głównie ze względu na stawianie na młodzież. Kolejorz w ostatnim czasie zarobił też sporo na umowach ze sponsorami w tym także na sprzedaży nazwy stadionu. Nie można również zapomnieć o milionach złotych od UEFA za awans do 1/16 europejskich pucharów w 2008 oraz w 2010 roku, a prócz tego o premii za udział paru zawodników na Euro 2012. Gdzie są wszystkie pieniądze, które dostał klub? Tego nie wie nikt, a w dodatku budżet klubu zamiast rosnąć z roku na rok spada. W tej chwili wynosi 45 mln złotych.

Wielkie zyski z małymi wydatkami

Poniżej prezentujemy dochód z transferów w poszczególnych sezonach oraz wydatki na nowych piłkarzy. Obecne władze Lecha zainwestowały i wydały pieniądze z własnej kieszeni tylko dwa razy. Zarząd najbardziej hojny był w sezonie 2008/2009, który zakończył się 3. miejscem na koniec Ekstraklasy, zdobyciem Pucharu Polski i dojściem do 1/16 Pucharu UEFA. Jednym słowem opłacało się wówczas zainwestować, czyli kupić Peszkę, Arboledę, Stilicia czy Lewandowskiego. Z kolei w tym sezonie jak na razie obecne władze pierwszy raz od siedmiu lat nie wydały na transfery ani złotówki. Na dodatek Paulus Arajuuri, który przyjdzie zimą również trafi do Poznania w ramach wolnego transferu.

* – wszystkie wartości są przybliżone. Mogą być ciut mniejsze lub większe

2006/2007
Dochód z transferów: 1.295.000 €
Wydatki na transfery: 575.000 €

2007/2008
Dochód z transferów: 300.000 €
Wydatki na transfery: 600.000 €

2008/2009
Dochód z transferów: 710.000 €
Wydatki na transfery: 2.430.000 €

2009/2010
Dochód z transferów: 3.500.000 €
Wydatki na transfery: 1.400.000 €

2010/2011
Dochód z transferów: 5.325.000 €
Wydatki na transfery: 2.975.000 €

2011/2012
Dochód z transferów: 370.000 €
Wydatki na transfery: 350.000 €

2012/2013
Dochód z transferów: 4.125.000 €
Wydatki na transfery: 835.000 €

2013/2014 – lato
Dochód z transferów: 3.300.000 €
Wydatki na transfery: 200 tys. € (wykup Gergo Lovrencsicsa)

Łączny dochód z transferów: 18.925.000 € (ok. 79,5 mln zł)
Łączne wydatki na transfery: 9.365.000 € (ok. 39,5 mln zł)
Łączny zysk: 9.560.000 € (ok. 40,5 mln zł)

Skąpstwo do potęgi

Przy łącznym, siedmioletnim zysku z transferów wynoszącym około 40,5 miliona złotych Lech powinien zainwestować jeszcze tego lata w nowego lewego i lewonożnego pomocnika, którego potrzeba temu zespołowi najbardziej. Przydałby się jeszcze również nowy napastnik oraz szybki środkowy pomocnik, który dynamiką przewyższałby tak wolnych graczy jak Szymon Drewniak, Łukasz Trałka i Kamil Drygas. Pieniądze w Lechu są, ale nie wiadomo, dlaczego klub nie chce wydać choćby 350 tysięcy euro na nowego skrzydłowego co byłoby ceną jak najbardziej optymalną.

Skąpstwo władz wychodzi jednak nie tylko w tym okienku transferowym, ale także wcześniej. Przez zbijanie cen za zawodników i przedłużające się negocjacje cierpi na tym zespół oraz trener. Tak było choćby zimą, gdy Kasper Hamalainen przyszedł krótko przed ligą, a Łukasz Teodorczyk trafił do Kolejorza w tak późnym momencie, że w ogóle nie miał czasu na przygotowania z drużyną do rundy wiosennej. Skąpstwo i gigantyczna chęć oszczędzania jest wręcz denerwująca oraz irytująca. Skauting klubu funkcjonuje bez zarzutu, ale co z tego, że jest on na świetnym poziomie skoro władze Kolejorza mając pieniądze i tak nie chcą za nikogo płacić, albo liczą na wyciągnięcie z jakiegoś klubu dobrego piłkarza za przysłowiowe frytki. Przykład? Artjoms Rudnevs, który przyszedł po odpadnięciu ze Spartą Praga.

Minimalizm i nietrafiona polityka

Polityka transferowa klubu jest irytująca zarówno w kwestii transferów do klubu jak i z klubu. Minimalizm to zresztą najlepsze określenie do całej sytuacji. W Lechu Poznań nie robi się nic, aby zatrzymać zawodnika kuszonego przez inne kluby. Gdy tylko ktoś zainteresuje się piłkarzem Lecha odejdzie on z klubu za granicę od razu. Najlepszymi przykładami są Artjoms Rudnevs oraz Aleksandar Tonev. Ten pierwszy chciał zostać w Lechu trochę dłużej, ale nie zrobiono nic, aby go zatrzymać podobnie jak w przypadku drugiego. Już dziś można przewidzieć, że następnymi do transferu są Gergo Lovrencsics, Marcin Kamiński czy Jasmin Burić, a w dalszej przyszłości Kasper Hamalainen i Kebba Ceesay. Obcokrajowcy nie po to tutaj przychodzą, aby siedzieli w Lechu do końca kariery. Obiektywnie patrząc żadne mistrzostwo kraju Kolejorzowi nie jest potrzebne, bo wtedy odejścia czołowych zawodników są bardzo mocno realne. W dodatku jak Lechowi przychodzi zatrudniać następców gwiazd można było zauważyć w ostatnich latach. Nie tak dawno następcą Sławomira Peszki został Tomasz Mikołajczak, a trochę wcześniej Roberta Lewandowskiego Artur Wichniarek. Polityka transferowa klubu jest więc jasna. Kupić tanio – sprzedać drogo albo wychować juniora – sprzedać drogo. Ostatnio w Lechu narodził się też nowy trend. Nie kupować w ogóle tylko brać z wolnego transferu, a w pucharach liczyć na szczęście i walkę drużyny.

Brak kontroli

W Lechu Poznań od dłuższego czasu brakuje kontroli nad podstawowymi rzeczami. Klub chce stawiać na swoich wychowanków, a tymczasem koordynatorem ds. młodzieży Lecha Poznań jest warszawiak, Marek Śledź, który rzecz jasna nie jest emocjonalnie związany z klubem tak jak choćby Piotr Reiss czy Ivan Djurdjević. Zimą do Młodej Ekstraklasy trafił również Piotr Kurbiel z Warszawy. Tą postać pod lupę wzięliśmy już dawno, a konkretnie jego Facebooka po anonimie podesłanym do nas. Można na nim znaleźć ciekawe rzeczy w tym m.in. deklaracje, że jego największym marzeniem jest gra w Legii. Szkolenie mentalne młodych zawodników w Lechu oraz ich przywiązanie do „niebiesko-białych” barw jest fatalne o czym już kiedyś pisaliśmy, a z takim prowadzeniem juniorów transfery w stylu „Bartosz Bereszyński przechodzi do Legii” mogą mieć niebawem miejsce co pół roku. Ponadto współprace klubu z innymi klubami partnerskimi kuleją, albo nie dają żadnych widocznych efektów tak jak choćby te z Kanią Gostyń, Górnikiem Konin, Atletico Paranaense czy do niedawna z Nielbą Wągrowiec.

Obawa przed przyszłością

Jak widać sposób prowadzenia klubu pomału się wyczerpuje. Przez nową, superoszczędną politykę drużyna z roku na rok jest coraz słabsza, a klub nie odnosi żadnych sukcesów krajowych i międzynarodowych. Mimo to, frekwencja na stadionie z sezonu na sezon rośnie co jest fenomenem, a tym bardziej przy najwyższych cenach biletów w Polsce. Jeśli zarząd chce odnieść sukces i ponownie doprowadzić Lecha do pieniędzy czyli do fazy grupowej Ligi Europy lub Ligi Mistrzów musi raz jeszcze wyłożyć kasę z własnych pieniędzy tak jak zrobił to w 2008 roku, a nie liczyć na szczęście, obecną kadrę czy współczynnik, który zresztą z roku na rok maleje. W innych klubach w Europie nie ma sukcesów, ponieważ nie ma pieniędzy. W Lechu pieniądze są, ale sukcesów też nie ma, gdyż króluje skąpstwo, minimalizm i polityka prowadzenia klubu, która się nie sprawdza. Piłkarski klub to biznes na całym świecie. Z tym, że w Poznaniu biznes prowadzi się bez ryzyka. Jedynym plusem ostatnich działań jest tylko brak zadłużenia klubu. Lech Poznań nie ma żadnych długów i to największy plus.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


173 komentarze

  1. Dafo pisze:

    Są dwa wyjścia:

    Albo skłonić działaczy i zarząd do większych wydatków na transfery, sztab szkoleniowy, ludzi odpowiedzialnych za sprowadzanie młodzieży,
    albo znaleźć sprawdzonego wcześniej finansowo i zdeklarowanego najemcę na Lecha, który będzie chętny, żeby sięgnąć głębiej do kieszeni.

    Niestety jak widać z tego artykułu Rutek nie sprzeda kury znoszącej złote jajka dopóki nie zacznie mu przynosić strat (wtedy będzie za późno na ratunek i pewnie wtedy Lech będzie spadał z ligi).

    Legia ma długi, ale już nam odskoczyła i to znacznie, wystarczy spojrzeć na kadrę, infrastrukturę, szukanie młodzieży i jej trening „mentalny” i przywiązanie. Z taką polityką za 2-3 lata tych długów mieć nie będą a my będziemy w czarnej du*ie.
    Przykład: My na zgrupowania młodzieżowe dajemy po 1-2 góra 3 piłkarzy, a legła 4-6, a jak im któryś na zgrupowaniu wpadnie w oko to od razu go chcą pozyskać.

    można to nazwać polityką rabunkową i niemoralną, ale zobaczmy gdzie Bayern dzięki temu zaszedł w tamtym sezonie…

  2. bebe pisze:

    nie ma też podanych innych liczb, które te „dochody” pomniejszają. z kazdego transferu trzeba odjąc haracz dla PZPN czy dole menago i inne. Bazowanie na suchych liczbach z tranfermarkt (a tu mamy jawną ściągę z tego portalu, portalu którego nie raz jego dane były podważane) jest moim zdniaem zabiegiem słabym i dla nie interesującego się głębiej piłką może być szokujące: Rutkowski zarobił/wyprowadizł z klubu 40 milionów! niestety to są chałśa rodem z Faktu. Kwota jest znacznie mniejsza i to jest oczywiste. Pamiętać trzeba, także, że te kwoty trafiają do nas ratami/transzami które często sa wydawane na bieżące sprawy(spłata długu w mieście czy transfer Gergo np z raty za Toneva)

  3. Pavvelinho pisze:

    el gordo

    I znowu walisz argumentami bez jakiegokolwiek pokrycia dla mnie to co piszesz to zwykłe farmazony a my jako kibice najzwyczajniej w świecie mamy prawo krytykować władze klubu, któremu kibicujemy skoro tego nie potrafisz zrozumieć i
    ślepo bronisz Rutkowskich to dalej wchodź im za przeproszeniem w tyłki gdyż oni liczą na takich jak czyli bezmózgich zombich, którzy uwierzą we wszystko co im się powie. Brak słów po prostu takiego ignoranta jak ty dawno tutaj na tej stronie nie było.

  4. michu pisze:

    A jest może planowane jakieś spotkanie z Rutkowskimi?
    Wtedy mozn byloby predstawic im te liczby i za pytac co z nimi robia, lub powiedzieć pare slow, ze jak nic nie wloza to tez nic nie wyjma.

  5. luck pisze:

    Giacore – to tylko Lech w naszym kraju ma jakieś koszty?A Śląsk ich nie ma? Ma mniejszy budżet, a jakoś stać ich na transfery. Więc wyjaśnij, skąd to oni niby mają pieniądze na prowadzenie klubu, a jeszcze na transfery im starcza? Czy może sprzedali kogoś o ostatnim czasie tak jak my (Lewy, Rudniew, Tonev)?

  6. fordescort pisze:

    Brawo Redakcja! Na taki artykuł czekałem od dawna! Piękne wypunktowanie leśnych dziadków! Kolejny odważny artykuł może być rozwinięciem zdania: „Mimo to, frekwencja na stadionie z sezonu na sezon rośnie co jest fenomenem, a tym bardziej przy najwyższych cenach biletów w Polsce.” Kwestia „dziwnego” łykania wszystkiego przez WL przy znanym wyniku przetargu na catering jest co najmniej zastanawiająca:)

  7. road pisze:

    :):) widzę że zdecydowanie lepiej byłoby gdybyśmy byli takim Podbeskidziem , 13 miejsce w tabeli, brak kasy na transfery, wegetacja – ot tyle. Nikomu nie przyszyłoby do głowy liczyć komuś pieniedzy, narzekać na poziom sportowy itp. Można by spokojnie pójść na mecz, skakać pod chmury w przypadku wygranej, przyjmowac ze spokojem przegrane – bo przecież zrozumiałe. A tu przyszedł Rutkowski i wszystko spierdolił. Pojawiła się kasa , pojawiły się wyniki i życie kibica nie jest już takie proste. Trzeba było pomyśleć co tu na tym ugrać, trzeba organizować marsze niepodległościowe, sprzątać cmentarze no i przede wszystkim zajmować sie ekonomią (co to właściwie jest) i liczyć już nie tylko swoje pieniądze ale sprawdzać czy 20 zł zapłaciłem za bilet czy może to udział w spółce KKS Lech Poznań. Kurcze, skoro sprzątam cmentarze to chyba to udział, czyli mam prawo domagać się rozliczenia moich 20 zł, hu.. że się na tym nie znam, będę robił, mówił i pisał to co inni. Tak będzie bezpiecznie i nie musze się znać na tej ekomonii (sic)

    Możecie sobie wiele pisać i rozumiem że dla Was (podobnie zresztą jak dla mnie) Lech to klub któremu dopinguje. Jednak osoby które tym zarządzają nie mogą w ten sposób myśleć. Dla nich musi to być biznes i musza do tego podchodzić biznesowo.

  8. road pisze:

    kupić zawodnika za 1 mln euro jest bardzo prosto. Problem polega na tym ze jesli kupujesz kogoś za 200 tys euro to zarabia pewnie50-80 tys miesięcznie. Jeśli kupisz kogoś za 1 mln euro to będzie chciał 200 -300 tys miesięcznie. A jeśli okaże się ze jest to jakiś TEO, którego przypomnę iż 90% z Was potrzebowało w Lechu już na wiosnę 2013 i szydziło że klubowi szkoda 200 tys euro zeby przyszedł wcześniej, to jesteśmy ugotowani z kontraktem na grubą kasę i zawodnika który nie gra.

  9. jaro pisze:

    widać że pieniądze są gdzieś wyprowadzane ,zatem wniosek jest jeden nie kupujcie biletów na mecze skoro zarząd nie chce inwestować w drużynę

  10. Bonek pisze:

    KKS Lech – zaczynam odzyskiwać w Was wiarę, że Wasze artykuły nie są sponsorowane przez Rutków.
    Tak trzymać.
    Odnośnie artykułu zgadzam się w pełni. Zarząd nie chce podejmować żadnego ryzyka finansowego. Niestety każde przedsięwzięcie businessowe musi się wiązać z ryzykiem. Efekty decyzji widać gołym okiem.
    Co do kasy – kasa jest zapewne wyprowadzana z klubu, a my co roku dajemy się nabierać na „przecieki do prasy” jakie to wielkie zakupy poczyni Lech. Kupujemy karnety, że tym razem będzie inaczej, a w rzeczywistości jest tak: zaczęło się inaczej, a kończy się jak zawsze.
    Swoją drogą piłkarze w ekstraklasie zarabiają za duże pieniądze w stosunku do umiejętności i zaangażowania.
    Pozdrawiam

  11. fordescort pisze:

    road – to niech kupują grajków za 200 tys euro.. nawet pięciu.. a nie wieczna wymówka że bida.. bo zima była mocniejsza i trzeba była dwa razy odśnieżać.. bo woda zdrożała.. bo piłka się przebiła na treningu…

  12. gruh pisze:

    Gówno widać. Prosty analogiczny przykład do treści artykułu: ktoś pracuje na etat za 2000zł i dorabia ok 1000zł miesięcznie na zakładach sportowych. Ok bierzemy pod uwagę tylko ten 1000zł który dorabia na zakładach. Z 1000zł wydaje na kolejne kupony tylko 500zł. O cholera, przekręcił 500zł, czemu nie wydaje wszystkiego co zarobił na nowe kupony, przecież jak mu wszystkie mecze wejdą to będzie jeszcze bogatszy!! Jak można nie wydawać wszystkiego na nowe kupony?! ZŁODZIEJ! Ukradł!! Tylko czy ktoś rozumie, że musiał zapłacić za mieszkanie, żarcie, rachunki, ciuchy, przedszkole dla dziecka, i dziesiątki dodatkowych jednorazowych wydatków jak leki w okresie grypowym? Z czegoś kurwa trzeba żyć, inaczej pieniądze z kuponów to nie zarabianie tylko wychodzenie na zero podczas gdy mały zaraz wypluje płuca od kaszlu. To jest życie a nie manager piłkarski. Już się we mnie gotuje kiedy ludzie tak upraszczają kwestie finansów klubów i wydają 100% sądy na podstawie…czego? Matematyki z pierwszej klasy podstawówki? Ogarnijcie się.

  13. tomek27 pisze:

    road
    Może i z Teo był niewypal ( chociaż poczekajmy jeszcze ),ale tak sobie przypomnij zawodnikow jacy przychodzili za wieksza kase do LEcha ,to raczej większość wypalila i ostatecznei LEch na nich zarobil albo miał z nich korzyści w postaci wynikow jak np. Stilic ,a za dobra kase przychodzili jeszcze Rudniev ,Vojo ( tu nei najlepiej ),Muras ,chyba tylko ta czworka kosztowala więcej niż 500tys € i teraz to przelicz ,Lech zarobil na tej czwórce ponad 7mln € + bardzo dobre wyniki ,do których dolozyla się trojka z nich,tak wiec kupując za lepsza kase zawdonika do słabej PL ligi jest duza szansa ze się sprawdzi i można go będzie sprzedać dalej.Aha,za Stlilca tez można było swego czasu zarobić min 2mln €

  14. tomek27 pisze:

    Dokladnie ,jakos nawet taki Zawisza potrafi sprowadzić zawodnika z przeszloscia w Premier League czy krola strzlcow ligi cypryjskiej ,a teraz przychodzi gość ,który sporo gral w Portugalii,Slask niby taki biedny ,a latem przychodzi Plaku ,Paxiao czy Dudu,tylko my jesteśmy w czarnej doopie,a przecież tylko my zarobiliśmy na sprzedaży i to nei mało bo jakies 13mln zl

  15. Pyra pisze:

    Road- osobiście ma też dosyć tych tłumaczeń. Rutki i reszta znali specyfikę takiej inwestycji mogli się zając produkcja okien , budownictwem itp. a nie teraz pierdo… ą o zdrowo prowadzonym przedsiębiorstwie i za 15 lat wskaźniki ekonomiczne Lecha będą nadal znakomite ale co z tego jak nie będzie żadnych sukcesów sportowych a równocześnie istniej szansa że Ślask czy Legia będą miały kilka występów w LM czy też kolejne MP. A po za tym chodzi tu o skrajne skąpstwo a nikt tu nie nakłania do wielomilionowego zadłużania klubu.

  16. 1909 pisze:

    wreszcie konkretny mocny artykuł. i prawdziwe określenie porażki z Wilnem… ale co z tego? najgorsze jest to,że kibic Lecha nawet nie ma już nadziei, że będzie lepiej. czasami to wolałbym tego biednego Lecha z lat 1993-2006…

  17. tomek27 pisze:

    El Gordo
    Już odpowiadam na temat Cupiala ,powiem tylko tak: 15 lat – 8MP
    Rutek 6 lat ..wiadomo ile MP

  18. Poznaniak pisze:

    Klub Lech Poznań, a konkretnie jego zarząd ma jeden dług, który rośnie coraz bardziej:
    DŁUG U KIBICÓW – DŁUG NIESPEŁNIONYCH OBIETNIC – PRZYRZECZEŃ BEZ POKRYCIA!
    Kto dziś pamięta te slogany:
    „chcemy być lepsi” (dlatego każdego lepszego zawodnika sprzedajemy…)
    „jak co roku idziemy na majstra” (pobożne życzenia)
    „pieniądze z transferów nie są liczone w budżet i pójdą na wzmocnienia”,
    „…żeby za kilka lat Lech regularnie grał w Pucharach Europejskich”

  19. K_o_L pisze:

    W tej układance brak jednego elementu… WL, a ścislej, jej LIDEROW, i ich OD LAT powiązań z Zarządem i samym Rutkowskim.
    el Gordo zdaje się ucieleśniać ich ideologie. Niestety, mam obawy, że to nie IDEE nimi kierują, a konkretne KORZYSCI…
    Znamienny też ten „wybiegający przed szereg” transparehnt z Korony, bo teraz to już nie tylko o zaangażowanie technicznych MIERNOT chodzi, a o zmiany w całej polityce (?) klubu!
    (założe sie, że i ten wpis sie nie ukaże…za to el Gordo nie pisze za czesto ;-)

  20. Mata26 pisze:

    Brawo redakcja czas troche skruszyc ten beton zasiadajacy we wladzach Lecha I sprobowac zrobic wieksza presje na Rutkach

  21. colfosco pisze:

    Dopóki kibice nie przemówią do kieszeni właściciela, dopóty nic się nie zmieni. Najważniejsze dla niego, żeby mu się w portfelu wszystko zgadzało. Budowanie drużyny, jej prestiżu nie ma żadnego znaczenia.

  22. kbic pisze:

    Czy redakcja mogłaby wyjaśnić co znaczy „najbardziej optymalny” ?? Bo według mojej wiedzy, albo cos jest optymalne albo nie jest i stopniowanie przymiotnika optymalny, nie ma sensu logicznego… Poza tym to, że klub sprzedał za 10mln, a kupił za 5, nie znaczy że miał 5mln zysku, bo żeby to był zysk, klub musiałby nie ponosić żadnych kosztów rejestracji zawodnika, podpisania z nim umowy, zapłacanie podatku od kwoty transferu czy odprowadzenia 5% od transferu dla poprzednich klubów

  23. ole pisze:

    Mnie bardziej przeraża ich naiwność, po kiego grzyba oni tych konfidentów z wawy ściągają!? Teraz trochę prościej zrozumieć skąd taka łatwość w kontaktach z naszą co ciekawszą młodzieżą.
    Odnośnie sedna artukułu, wszyscy wiemy to od dawna, że coś nie zgrzyta. Chyba czas wielki zacząć mówić to wielkimi literami, tak jak to zrobiła dzisiaj redakcja KKSCOM.
    HEJ LECH!!!

  24. Ltsk pisze:

    No wreeście Panowie to do Was dociera brak kasy w Lechu to jedna wielka ściema liczy się tylko wynik finansowy a sportowy sami widzimy na Wielkigo Kolejorza przyjdzie Nam jeszcze poczekać

  25. Luk pisze:

    Tak sobie licze ze z dnia meczowego jest ok 700tys z karnetami -200 tys na ochrone, organizacje meczu i inne wyd zostaje ok 0,5mln x 19 meczy u siebie tj prawie 10mln od kibiców.
    Przyjmując pensje pilkarzy na poziomie sr 50 tys/miesiąc to 20 pilkarzy (juniorow nie ma co liczyc) zarobi ok 12mln.
    Doliczając wplywy od kibicow za koszulki itd to prawie starcza na pensje pilkarzy.

  26. babol pisze:

    Jak na polskie warunki faktycznie bardzo dużo Lech zarobił na promocji zawodników, ale czy to naprawdę ważne ? Trzeba się zastanowić na co działacze mogli przeznaczyć pieniądze, które nie zostały przeznaczone na transfery. Nie zamierzam nikogo rozgrzeszać, ale z drugiej strony po co pan Rutkowski senior miałby zabierać Lechowi pieniądze jak sam zapowiedział, że do Kolejorza nie będzie dokładał, ani z niego brał. Zapowiedział, że Lech sam na siebie będzie zarabiał i funkcjonował. Nie wiem komu w Polsce się udało wcielić w życie taki model oprócz właśnie Lecha. Dobra bla bla zmieniłem trochę temat. Właśnie zadałem sobie pytanie co stało się z resztą pieniędzy z transferów. Odpowiedzi może być kilka, a nawet kilkanaście. Według mnie sprawa jest prosta. Jak wiadomo samofinansowanie jest to bardzo kosztowny model funkcjonowania. Jak wiadomo bardzo często powstają dziury w budżecie itd. w zależności od celów, wymagań itd. Brak sukcesów to zwyczajnie brak zysków, a brak profitów to dziura w budżecie. Nie trzeba być specem by zauważyć, że miedzy innymi w tym sezonie z powodu braku 3-4 mln euro wpływów od UEFA z LE będzie trzeba zakasać rękawy. Wiem, że to frustrujące i osobiście irytuje mnie takie podejście do biznesu, ale co my możemy z tym zrobić ? Zadłużać się jak kilka lat temu emitując obligacje na łączną sumę 5 mln złotych o ile mnie pamięć nie myli. Czy to dobre rozwiązanie ? Kilka lat temu za czasów wspaniałych występów w LE między innymi z Juve czy City działacze nie szczędzili grosza podczas zimowych transferów. Między innymi sprowadzili Ubiparipa za b.duże pieniążki tutaj 600 tys. euro oraz Murasia za okrągłą bańkę. To wprawdzie grosze w porównaniu do wpływów z biletów, karnetów oraz premii od UEFA, ale jednak działacze sypnęli sporą kasą. Przypominam, że na płace wydawaliśmy w tamtym okresie ok 35 mln złotych. Dzisiaj z tego co wyczytałem jest to, aż 10 mln złotych mniej. Wiem, że to niezbyt przekonujące argumenty dla większości i pewnie nie trafią do was, ale jak nie ma sukcesów to i nie ma transferów. Nie dziwi mnie pazerność działaczy oraz sprowadzanie zawodników z kartą na rękach. Do póki nie zmieni się model prowadzenia biznesu w Kolejorzu przy braku zarazem sukcesu sportowego nie oczekujmy nie wiem jakich transferów gotówkowych. Ostatnia machlojka na linii zarząd Grobelny w sprawie obniżenia czynszu powinna wam dać sporo do myślenia jak Kolejorz ciuła obecnie grosz do grosza. Wiem, że to wkurwiające i mnie to również irytuje, ale co poradzić ? Mamy dobry model prowadzenia biznesu, ale czy się rozwijamy przez to hmm ? Ostatnio odnoszę wrażenie, że z powodu braku wpływów z pucharów tracimy zarówno sportowo jak i finansowo.

  27. tomek27 pisze:

    gruh
    No musze przyznać ,ze na maksa glupi przykład z tymi zakładami ,jedno nei ma nic wspolnego z drugim , co ma prosty zakład do prowadzenia klubu piłkarskiego , jaki masz rozwój w zakładach piłkarskich ? W pilce czy w biznesie musisz zanwestowac ,żeby później wyciagnac ,a co maja do tego zakłady , obstawić za 500 i albo wygrasz albo nie ,w pilce jak zainwestujesz grosze, to Europie nie masz szans ,co widać jak na dloni u nas

  28. gruh pisze:

    @tomek27 – co masz na myśli mówiąc „inwestycje”? Kupowanie nowych graczy? Jeśli tak to przykład z zakładami piłkarskimi jest idealny, tak samo tu, tak samo tu możesz myśleć że coś wiesz, możesz zakładać że odzyskasz włożone pieniądze a i tak piłka jest tak nieprzewidywalna że jest to w sporej części loteria. To nie jest tak, że jak kupisz zawodnika to masz gwarancje że się rozwinie, że się odnajdzie w Twoim klubie, że nie straci formy, nie dostanie kontuzji itd. i nie masz w związku z tym żadnej gwarancji że odzyskasz kasę. Oczywiście nie mówię o skrajnościach żeby nie kupować zawodników, tylko że nie cała kasa z transferów musi iść na transfery, w artykule napisane jest, że poszło ok 50%. Bliżej nam do Portugalii, do Porto, Benfici – tam grają słabo? niż do drużyn które szastają kasą. Ile % pieniedzy z transferów wydają na nowych zawodników a ilu graczy to w mniejszym lub większym stopniu wychowankowie? Piszę o procentach a nie o konkretnych kwotach żeby zachować odpowiednie proporcje między ich budżetem a naszym. Przecież wiadomo, że mamy się opierać na wychowankach i sprzedawać dalej, to nie jest tajemnica, chyba, że dla Ciebie. Ja za inwestycje w rozwój na które idą pieniądze traktuję też inne rzeczy: marketing, budowanie profesjonalnej szkółki piłkarskiej, rozwój szkolenia, infrastruktury oraz scoutingu. I jeśli się nie mylę to właśnie dzieje się w Lechu, czyli dokładnie na model drużyn typu Udinese,Porto czy Benfica. Na te wszystkie powyższe rzeczy idą pieniądze, zatrudniani ludzie. Piłka to nie jest zakład produkcyjny ani usługowy, jest bardziej nieprzewidywalna i wieloaspektowa. Uproszczone myślenie 18 mln przyszło, poszło na nowych zawodników 9 mln, więc pozostałe 9mln ukradli jest dziecinne. Jeśli nie widzisz podobieństwa między moim przykładem z niepewnym zyskiem i inwestycjami w zakładach bukmacherskich a ryzykiem i inwestycjami w nowych graczy, oraz nie widzisz dodatkowych kosztów w klubie piłkarskim i innych inwestycji długoterminowych (poza doraźnym kupowaniem graczy) to zastanów się gdzie leży problem, w przykładzie czy w Tobie.

  29. tomek27 pisze:

    No nie widze zbytniej analogii ,bo zakłady bukmacherskie to czysta loteria ,kto gral ,wie ze na dluzsza mete tylko się przegrywa. Wiadomo ,ze można powiedzieć ,ze inwestowanie w pilke to tez loteria ,ale tak to można powiedzieć o całym zyciu …pewne jest tylko to ,ze umrzemy. Jednak inwestując w np. 3 zawodnikow po 300tys € ,zakladajac ,ze mamy dobry scauting , jest spora szansa ,ze za 2-3 lata zarobimy przynajmniej na jednym tyle co na Tonevie i wtedy kasa się zwroci ,nei kupując nikogo lub z karta w reku ( czyli gościa którego generalnei nikt nie chce ) ,zmniajszasz swoje szanse i to sporo.Podobnei z Europa ,jak zainwestujesz ,jest szansa ,ze cos ugrasz .Prosty przykład Slaska -sprowadzili i to za darmo ,ale na niezłych pensjach 3 zawodnikow i wszyscy im wypalili poki co ,a my ? Przyszedl jeden Szymek i to z kontuzja ,to jaka była szansa ,ze odapli na te najwazniesze mecze el LE?
    Co do analogii do zakladow , sam piszesz o inwestwaniu w szkolki ,scauting itd. ,gdzie tu analogia, idziesz -obstawiasz- wychodzisz

  30. tomek27 pisze:

    Aha ,jeszcze co do tego ,ze wydaliśmy na transfery 50% tego co zarobiliśmy ,mysle,ze ten artykul jest trochę zle napisany , bo każdy z nas był zadowolony z Rutkow do MP ,później było zle od sezonu 11/12i wtedy tez liczby przedstawiają się już zupełnie inaczej:
    7,8 mln zl zarobione
    1,39 mln zl wydane ,wiec jaki to procent ,bo chyba cos ok 18%

  31. babol pisze:

    Możemy tak się torpedować na argumenty ile wlezie, ale nie zmieni tego, że jesteśmy w czarnej dupie. Brak pucharów to sezon stracony. Już prawie nikt nie podnieca się zdobyciem majstra. Od pewnego czasu coraz więcej osób uważa, że sukces w rodzimej lidze to nie sukces, ponieważ nie potwierdzony w pucharach takowym być nie może. Osobiście od kilku lat uważam, że nie ma po co pchać się do pucharów jeżeli nie traktuje się ich poważnie tutaj przygotowanie drużyny itd.

    Jeżeli Lech chce się pchać za rok do pucharów tylko po ty by w nich zagrać i nic nie osiągnąć to ja dziękuję.

    Jak dla mnie w tym sezonie oprócz spotkań z Legią nie zapowiada się zbyt wiele meczów o stawkę. Chyba, że będziemy walczyli do końca o PP oraz majstra, ale i to nie będzie miało sensu jeżeli nie podejdziemy sensownie do pucharów.

  32. wagon pisze:

    Artykuł ok, no ale to wszystko teoria.

  33. macari pisze:

    -„tempus fugit”-czas ucieka a my nadal nic nie wiemy,kto jest ojcem, dziadkiem „naszego właściciela”>o tym samym nazwisku? Czy to tylko „słup”postawiony przez WSI do prania pieniędzy i wyprowadzania ich na „wyspy-bankowe”,należy zadać pytanie ABW dlaczego pozwala na jego działalność? Kredyt zaciągnięty z banku na kupno „Lech-a”został spłacony z pieniędzy od kibiców>jego wypowiedź >on „własnych”? pieniędzy nie zaangażuje.Pragniemy poznać odpowiedzi na postawione przez redakcję i nie tylko pytania ponieważ Wiara opiera się o Prawdę.

  34. road pisze:

    jutro idę do banku, biorę 1 mln zł euro kredytu .. Myslę że bank mi da jeśli pokaże te wszystkie argumenty że wydanie takiej kwoty na zawodników daje w trakcie 2 lat zwrot 300-400% . Przy takim zwrocie oddam ich za darmo do Lecha (stać mnie na to) ..A za 2 lata będe bardzo bogaty :) Kurcze że wcześniej nie widziałem że to takie proste :(

  35. tomasz1973 pisze:

    BABOL—na litość boską, „jak n ie ma sukcesów ,to nie ma transferów”.No więc jeżeli jeszcze nie zrozumiałeś ,to chodzi właśnie o to aby te transfery były przeprowadzone,bo wtedy jest większe prawdopodobieństwo sukcesów,a co za tym idzie ,pieniądze z UEFA ,o których sam piszesz.Czy Tobie nie chce się czytać,co niektórzy z nas już Ci tu wyłożyli.Lech MA pieniądze na transfery,tylko najzwyklejsza w świecie pazerność Rutkowskiego sprawia,że ich na ten cel nie wydajemy.Powiedz mi kto w tym okienku sprzedał zawodnika za taka kasę jak my.Śląsk?,Zawisza?,Jagielonia?. Każdy z tych klubów kupił zawodników dobrej jakości ,w ilości większej niż Lech.Więc skoro piszesz ,że jak- sam Rutkowski zapowiedział, że do Kolejorza nie będzie dokładał, ani z niego brał-to niech TAK ROBI.Niech przeznaczy 50% kwoty uzyskanej na transfery.Niech przeznaczy 1,5 mln z transferu Toneva na zakupy do Lecha,a resztę niech powie ,że bierze do siebie,powiem wówczas ,że mu się należą i niech robi z nimi co chce.Jeżeli co okienko tak będzie ,to ta śmieszną ligę wciągniemy nosem,a grupa LE stanie się norma,a co za tym idzie jak sam zauważyłeś ,będzie kasa od UEFY.Przecież to działa jak kula śniegowa i dlatego zachodnie kluby stać na wykupowanie naszych grajków.Zarobisz -zainwestuj,wygraj,-czekaj na przelew od UEFE.Znów zainwestuj,znów coś wygraj,znów czekaj na przelew,…tyle ,że wyższy,bo więcej ugrałeś.
    Jeżeli dalej tak pójdzie i tak obudzimy się w czarnej dupie,ale najbardziej zdziwiony będzie właściciel.Na tę chwilę sam dusi swoja złotonioskę ,sam podcina konar na którym siedzi.Brak awansu do grupy LE oznacza brak kasy,kibice coraz więcej psioczą,a i sponsora coraz trudniej złapać.Najgorsze dopiero przed nim.Zawodników do sprzedania zostało może 3,4,a i kas za nich bez sukcesów w Europie będzie mniejsza
    AMATORKA w czystym wydaniu,bo chytry prędzej czy później i tak 2 razy straci.
    Ludzie ocknijcie się i zróbcie z tym co trzeba.

  36. tomek27 pisze:

    road
    Zapomniales o 3 rzeczach :
    Nie masz kluby ,żeby ich tam umiescic
    Nie stać cie na to
    No i jesteś baranem

  37. sebra pisze:

    Niektórzy sugerują, że przedstawienie samych przychodów z transferów bez uwzględniania innych przychodów (jak np. sponsorzy, bilety itp.) oraz kosztów funkcjonowania klubu jest bardzo nieobiektywne i krzywdzące. Po części się z tym zgadzam, ale zakładając że Lech miał być zbilansowany i sam się finansować bez uwzględniania przychodów z pucharów i transferów w budżecie jak nam właściciele wielokrotnie wmawiali to myślę, że przedstawienie nadwyżki z transferów i zastanowienie się nad tym co się z nią stało jest jak najbardziej uzasadnione. Podejrzewam, że część kasy z transferów we wcześniejszych okresach (przed Euro 2012) ratowała budżet, który się nie domykał a w ostatnim czasie poprzez spółkę Marcelin jest inwestowana w stadion – przede wszystkim w powierzchnie komercyjne, które będzie można niedługo wynająć. Zamiast kasę przeznaczyć na rozwój sportowy, który spowodowałby lepsze wyniki i być może kasę z UEFY za awans do grupy zarząd bawi się w inwestycje budowlane, a jak prezes Rutkowski wspomnał on nie ma zamiaru dokładać do interesu.

  38. tomasz1973 pisze:

    tomek 27–a ja doda jeszcze jedno do wypowiedzi -road- i jemu podobnych.Panowie nie ironizujcie,nie upraszczajcie,nie zaklinajcie rzeczywistości,tak jak wasz góru,chyba ,że robicie to na zlecenie i za pieniądze Rutka-wtedy to zrozumie ,ponoć żadna praca nie hańbi …..

  39. gruh pisze:

    Co do innych inwestycji w moim przykładzie chodziło o dodatkowe wydatki, często nieprzewidziane a często takie po których nie od razu zyski jak w przypadku kupionych zawodników-zwycięskich kuponów. Nie zgodzę się w pełni ze stwierdzeniem że obstawianie meczów to tylko loteria jak lotto tak jak nie powiem że kupowanie zawodników to tylko loteria (po to jest scouting). Podajesz przykład śląska i trzech graczy, stwierdzasz że wypalili po kilku meczach? Po pierwsze gdzie szersza perspektywa? Przecież zawodnik ma górki i dołki, często na początku gra lepiej niż później, czy się nadaje możesz stwierdzić po roku no może po kilku miesiącach. Ponad to mogę Ci podać wiele przykładów piłkarzy którzy sporo kosztowali a się nie opłacili i to tu, w Lechu. Mówisz, że po mistrzostwie Polski procent wydany na zawodników to 18… ok, ale gdzie wysokie gaże tych kupionych wcześniej? Zawodnikowi trzeba jeszcze płacić ustalone w kontrakcie, pensje, dodatki,premie, często zwiększyć pensję po zagraniu odpowiedniej liczby meczy. Nie upraszczaj. Ani piłka ani świat nie są takie proste żeby łatwo dało się je nagiąć do z góry przyjętej teorii. Co do chęci wzmocnień – też bym chciał, ale patrzmy realnie. Inaczej złościsz się na swoje wyobrażenie o Lechu a na faktyczny klub i to jak faktycznie funkcjonuje oraz jakie ma cele.

  40. dido pisze:

    @el Gordo-pisze prawdę.Jak wam się nie podobają Rutkowscy,to przyprowadźcie do klubu innego inwestora.Skoro Rutkom chodzi tylko o kasę to sprzedadzą klub.Ja pamiętam Lecha z czasów gdy nie dostawał licencji bo nie spełniał większości kryteriów(nawet tych z lat 90,co pokazuje w jakiej czarnej dupie byliśmy)Gdzie piłkarze nie mieli ciepłej wody i prądu w szatni.Gdzie były zarośnięte chwastami trybuny.Zatory płatnicze były tak wielkie ,ze ci co tu grali, czekali tylko na przerwę w rozgrywkach by jak najszybciej z niego uciec.Nie było to wcale tak dawno.Raptem 10 lat temu.Klubem wtedy zarządzali ludzie z trybun na czele z prezesem Majchrzakiem.

  41. Kamil pisze:

    dido- też pamiętam czasy Majchrzaka ale wiem jedno na trybunach było super , dużo ludzi chodziło na mecze bo kochali Lecha a nie jak ,teraz lansują się itd i jeszcze jedno Tobie powiem , można na tą starą ekipę narzekać ale transfery potrafili robić np Świerczewski ,Iwan , powrót Reissa, Piątek ,Gajtkowski czy nawet Madej choć jak sam piszesz ciepłej wody nie było a co teraz robią sknerusy biją się nawet o 5 tys euro :)

  42. road pisze:

    @tomasz1973 – zgodzę się ze ironizuje. Jednak JA UPRASZCZAM? To co powiedzieć o tym artykule ? mogę powiedzieć szczerze że moja opinia w kwestii tego artykułu jest moją opinią, nikt mi za to nie płaci. Ktoś tu pisał o Wiśle, owszem, zdobyła kilka razy MP. Ale gdzie jest teraz?!
    Wielu komentarzach pojawia się słowo „prawdopodobny” sukces. Nikt tego nie akcentuje – a ja chciałbym! Bo w tej układance jakim jest KKS LECH Poznań na wiele rzeczy nie ma sie wypływu. Oczywiście można zagrać vabank, tylko co jeśli nie wyjdzie? Wtedy jak rozumiem wszyscy szybko zapomnimy jakie pojawiały się komentarze tak jak to miało miejsce odnośnie Mańka, gdy miał przedłuzyć kontrakt, gdy pisano o Legii. Czego WTEDY chcieliście i jak teraz to oceniacie ??? Prosze o szczerą odpowiedź.

    Oczywiście jeśli się nie zaryzykuje to się nie dowie. ZGADZAM SIĘ z tym. Jak się uda to będzie fajnie, jak sie nie uda to będziemy mieć 3 Mańków z kontraktami po 500k EURO z przydatnych na poziomie Drewniaka.. I co wówczas? Sam się na tym kiedyś zastanawiałem i jestem za racjonalnym podejściem niż ryzkiem iż jesli nie wyjdzie to pucharów nie zobaczę przez kilka lat a zespół będzie średniakiem. Bo wówczas nie tylko budżet będzie utopiony ale i ludzi będzie przychodzić połowa tego co dziś (znaczna częśc kibiców to kibice sukcesu, u których brak sukcesu wywołuje podobne emocje)

  43. luck pisze:

    Road – zadajesz pytanie „Gdzie jest teraz Wisła”? Jest w tym samym miejscu tabeli, co my, też nie gra w europejskich pucharach, na transfery wydaje nie mniej niż my i mam nadzieję, że po następnej kolejce będzie już za nami, ale wcale nie jest to takie pewne. Więc wyjaśnij może , o co Ci w tym odniesieniu do Wisły chodzi?

  44. fordescort pisze:

    gruh – czy jesteś klakierem Rutków? sapiesz że temat jest spłycony… to jest temat TRANSFERÓW i wyraźnie widać że klub jest sporo na plusie. Nie można zrobić artykułu o całości przychodów/kosztów bo Rutki nie udostępniają danych… wydatków na klub jest całe mnóstwo ale przychodów też jest sporo! transfer piłkarza jest to ekstra przychód, który nie powinien być uwzględniony w planie budżetowym – mamy więc ekstra przychód w wysokości 9mln ojro… wciskasz nam że nagle pojawiły się ekstra koszty w takiej wysokości?? podaj jakiś przykład… dodatkowo wspomnę o ekstra nadwyżce finansowej zafundowanej przez Rysia Grobelnego w wysokości 2,5 mln rocznie i pewnie bańce za nazwę stadionu.. dalej podaj ekstra koszty, które zaskoczyły naszych fachowców

  45. tomasz1973 pisze:

    road–zacznę od tyłu,czyli od frekwencji.Ta z meczu z Koroną ,na pewno się ze mną zgodzisz, jest nie adekwatna do rzeczywistości.Zobaczymy co się stanie w następnym meczu,a wpływ na to będzie miał wynik z Niecieczy i z Krakowa.Faktem jest za to ,ze łatwiej zapełnić trybuny ,po mimo drogich biletów ,gdy są sukcesy ,niż wtedy gdy ich nie ma.I w tym momencie należy wrócić to ewentualnych transferów.Jeżeli drużyna jest wzmacniana i wygrywa ,to na stadion przychodzi nie tylko 10-12 tys najzagorzalszych kiboli ,ale całe rzesze pozostałych,a co za tym idzie do klubów wpływają dodatkowe pieniądze.Reasumując -nie ma wzmocnień,nie ma wyników ,nie ma kibiców ,kasy mniej.Więc jak widzisz choćby dlatego warto czasami wydać.
    Teraz druga sprawa–wspomniałeś o Wiśle.Powiem Ci tak,wolę takiego Cupiała i jego drużynę ,która przez 15 lat zdobywa 10 razy mistrza /nie łap mnie za te liczby ,bo nie wiem ,czy było to 15 czy np 12 i czy 10 tytułów ,czy 8,to nieważne / ,a potem 2,3 lata marazmu,niż raz tytuł,a potem wieczne bycie 2,3,4 ,czyli czołówka,czyli tak naprawdę wieczne „nic” !!!
    Trzecia sprawa–owszem prawdopodobnie,ale jest wielce prawdopodobne,że drużyna wzmocniona cyklicznie 2,3 zawodnikami za 500-600 tys.ma dużo większe szanse na sukces niż ta ,której tych wzmocnień brakuje .A sukces ciągnie za sobą kibiców,sponsorów,pieniądze za grę w pucharach,większe kwoty za transfery,za prawa tv i wiele innych.Czyli co?to co prezentują sobą dziś Rutkowscy prowadzi w dalszej perspektywie do wykolejenia tego dobrego „towaru „jakim jest LECH.

  46. road pisze:

    @fordescort – przykłady ? 5%-10% prowizji dla menadzęra (Kucharski miał chyba 20%) , chyba ok 5% bierze też PZPN, często zdarza się podobną kwotę zapewnia sobie poprzedni klub.

  47. road pisze:

    @tomasz1973 – większość z tego co napisałem jest ok ale jest „prawdopodobnie” prawdziwe. Faktem jest iż Wisła w ostatnich latach wile zrobiła, ale jej zwycięstwa nad Schalke itp nie były większe od naszych nad MC czy wyników z Juve. Zawodnicy – również sie zgadzam ale nigdy nie ma gwarancji że ktoś kto grał super w innym zespole sprawdzi sie u nas (patrz, Vojo, Teo ale tez wielu innych ).. Więc ryzyko jest. Ty dla być moze chwili euforii zaryzykowałbyś wiele jak widze, ja nie do końca .. Ja szanuje Twoje podejście ale prosze też szanowac moje.

    Cały czas staram się na rożne sposoby pokazać iż autor artykuły bardzo mocno uprościł. Moze nieświadomie ale buduje wizerunek złodzieja dla gościa który dał nam mecze z Juve czy MC. Bo można dyskuować czy Cupiał jest lepszy. Ale ważniejsze czy była alternatywa dla Rutka? W mojej ocenie nie było żadnej bo gdyby nie licencja Amiki to kto by zainwestował w klub IV ligowy (choć z drugiej storny moze byłoby to prostsze .. tyle że długotrwałe – patrz Pogoń )

  48. Anfil pisze:

    Ludziska co wy tacy nerwowi biznes jest biznes kupili klub zarabiają pieniądze to jest ich święte prawo jak pisałem ze najpierw transfery pozniej pozbycie sie Mozdzenio i Drewniako podobnych a na końcu zmiana trenera to mnie połowa jechała na forum a teraz widze poszliśmy po rozum !!Gdzie transfery bo ten skład to jakiś żart !!!

  49. tomasz1973 pisze:

    O Pogoni pisałem dzisiaj w nocy ,tak ok.1,20.Nie zagłębiajmy się tak ,aby oceniać, kto lepszy Cupiał ,czy Rutkowski.Mnie do obecnego zarządu nie przekona już nic!!! I to nawet nie dlatego ,że tych transferów nie ma,tylko dlatego ,że kibic dla Rutka znaczy tylko tyle co dla mnie bankomat,trzeba jak najwięcej z niego wyciągnąć.Dlatego ,ze zawiodłem się na jego obietnicach,bo nie powiesz mi chyba ,ze takowych nie było,albo ,że je spełnił.Co pół roku ,od 4 lat jesteśmy regularnie robieni w chu-ja.ta jego strategia,te dyrdymały o wzmocnieniach,o nie wyciąganiu,a o inwestowaniu, o podnoszeniu poziomu,o graniu o najwyższe cele,o grze w Europie i wiele innych ,po prostu mi się przejadły.Wolałby wiedzieć ,że nas nie stać i koniec.Prawda jest taka ,ze Rutkowski woli dusić kasę ,a nie inwestować .Przestałęm być pelikanem ,który łąpie do dzioba wszystko co się nawinie.

  50. gruh pisze:

    @fordescort – jeśli ktoś ma inne zdanie niż Ty to jest klakierem właściciela klubu? A to dobre. To, że nie zgadzam się z takim uproszczonym stawianiem sprawy (bo rzetelnych informacji jest za mało i cała reszta to domysły i bezsensowne wkurwianie się na swoje własne fantazje) to nie znaczy że chcę pomóc właścicielom. To znaczy tylko tyle, że się nie zgadzam. Sam jestem zły na to, że kolejny rok zamiast się cieszyć jesienią, zabrać moją narzeczoną na taki historyczny mecz jak ten z man city na którym byliśmy razem, będę siedział w gównianej ligowej szarzyźnie bo znowu coś się spieprzyło i odpadamy z ogórkami. Jestem zły, że się spieprzyło chcę żeby mój/nasz Lech zajął należne mu miejsce czyli regularnego uczestnika europejskich pucharów i zespołu który z każdym może powalczyć i narobić stracha Juve czy Man City a nie patałachów z nierówną formą. ALE jestem przeciwny szukaniu łatwych wytłumaczeń które nie dają nic na przyszłość bo są uproszczeniami nijak mającymi się do rzeczywistości. Skupiamy się na tym co Rutki ukradli (śmiech na sali) a nie na tym co faktycznie można poprawić albo zrobić żeby było lepiej (nie tylko klubowi ale żebyśmy my kibice lepiej się poczuli zamiast wkurwiali).

  51. babol pisze:

    Przestańcie tak już płakać. Obiektywnie z obecną kadrą powinniśmy jedną dziurką od nosa dostać się do LE i to bez 2-3 wzmocnień taka prawda. Masz rację tomasz1973, że jak nie ma sukcesów to trzeba zainwestować, ale po co ? Przecież mamy niezłą ekipę tylko rozjebany zespół bez formy. Fakt przydałby się napastnik z jajami i szybki skrzydłowy, ale pytam się po co teraz ? Na dzisiaj nie ma to sensu chyba, że myślimy o podboju Europy za rok haha, ale Rutki pewnie nie sypną sianem, a jak już to wzmocnienie będzie 31 sierpnia haha

    Cała ta polityka transferowa jest tak zbudowana i nastawiona by tanio kupić tutaj zakontraktować, a drogo sprzedać. Ot cała polityka klubu. Mnie to również irytuje, że tak to wygląda, ale co zrobić ? Nie moja wina, że klub nie potrafi lub nie chce przeznaczyć przynajmniej bańki ojro z transferu Toneva na nowe wzmocnienia.

  52. fordescort pisze:

    road – czytaj ze zrozumieniem… to co podałeś tylko umniejsza ewentualny zysk.. ale zgoda – przyjmijmy że 33% idzie na menago, związek, poprzedni klub i teściową.. to zostaje jeszcze 6 mln ojro.. czyli ekstra 24 mln złotych – ekstra półroczny budżet!
    gruh – ja nie twierdzę że Rutki kradną – bo to ich piaskownica, tylko że wyciągają dla siebie pieniądze które mogliby lepiej wykorzystać…. co można poprawić? jedną prostą rzecz – wywiązywać się z obietnic! tylko tyle! ekstra hajs z transferów idzie na transfery – dotrzymanie tylko tej jednej obietnicy sprawiłoby że nasz Klub w składzie miałby graczy bardziej wartościowych niż Drewniak czy Kotorowski i fazę grupową byśmy brali z marszu… kłamanie w żywe oczy i niewywiązywanie się z obietnic to niestety nie domysły… sam temu nie zaprzeczysz

  53. Tadeo pisze:

    Skąpstwo i minimalizm,to główne przyczyny dla których Rutkowscy nigdy nie zbudują śilneg Lecha.Kibice z sezonu na sezon są bezczelnie okłamywani i zwodzeni obietnicami.Pieniądze w dziwny sposób się rozpływają,a obietnice o budowie potęgi Lecha możemy między bajki włożyć.

  54. KKS pisze:

    Panowie! Sprawa jest dziecinnie prosta. Pare lat temu Rutkowski zalozyl Invesco Sp. z o. o. tylko po to, zeby miec biznes nietransparentny poza strukturami Amica S.A. (Sprawozdania, finanse itp. nie wchodza w konsolidacje grupy i dzieki temu nie sa ujawniane). Rutkowski w spolce ma 100% zatem na WZA sam sobie ustala wysokosc dywidendy z zysku i nikt nawet nie ma do tego wgladu, o wplywie nie wspominajac. Reszta sie naturalnie bilansuje:) PS. W tym roku dywidenda bedzie wieksza, bo koszty spadaja, a przychody wzrosly (sponsorzy, umowa z miastem, Tonev).

  55. seth pisze:

    @KKS
    I zeby było smieszniej owa spolka rejestrowana jest na Cyprze ,tylko skoro Rutek nie czerpie z Lecha dochodow to po co zakladac spolke w raju podatkowym????

  56. gawlik pisze:

    Nareszcie Artykuł tgrafnie oceniający tych skąpigroszy!!! teraz może większość z zadających zmiany trenera wreszcie się ogarnie , porównując te kadre do tej spred roku czy dwóch lat wychodzi mio na to ze i tak Rumak osiąga tu wyniki ponad stan

  57. aliz pisze:

    Temat zarządzania finansami i klubem wraca jak bumerang co kilka miesięcy. Fakt, że zarządzanie fiannsami klubu piłkarskiego wcale nie jest lekkie łatwe i przyjemne, chyba – że ma się za plecami zmanierowanego szejka, który nie wie co z kasą zrobić. Niestety leśne to nie szejki, a stary zrobił interes życia ratując wroniecką kasę i przynajmniej w jednym nie kłamie – NIE DOKŁADA KASY, a czy ją wyciągają?? tego nie wiemy i wiedzieć nie będziemy, możemy snuć różne domysły… Na domiar złego kibiców ma w d… tak jak i klub – ma inne zmartwienia, więc Lech musi radzić sobie sam. Dobrze jest, gdy nie nakłądają się nieprzwidziane niefartowne okoliczności – jak np. przed tym sezonem, gdzie praktycznie połowa drużyny nie mogła normalnie trenować i do tej pory jeszcze wszyscy nie są gotowi do gry, a njmniejsze niepowodzenie powoduje nakręcanie się spirali niemocy. Lech to nie Bayern, Barca czy MC i takie przypadki jeszcze to potęgują. Brak wyników to brak kasy; brak kasy to sprzedaż najwartościowszych zawodników i brak sensownych wzmocnień, a więc osłabianie zespołu. Osłabianie zespołu to znów brak wyników, odpływ gotówki, spadek wartości marketingowej i tak w kółko. Jedynym lekarstwem na wyrwanie sie z zaklętego kręgu jest odniesienie spektakularnego sukcesu – KTÓREGO NA RAZIE NIE MA. A najgorsze w tym wszystkim jest to – że LECH posiada potencjał, który NIE PRZEKLADA SIĘ NA SUKCES. I na to trzeba znaleźć lekarstwo, bo żadna kasa nie zastąpi ambicji i umiejętności.
    Z jakże innej perspektywy spoglądalibyśmy na ten zespół, gdyby w spotkaniu rewanżowym z Litwą zagrali na podobnym poziomie co z Koroną. I co ztym fantem zrobić i jak zaradzić złu MUSI zastnowić oię kadra szkolenieowo zarządzająca klubu…

  58. arek pisze:

    Chyba juz wszystko zostalo powiedziane. Rutek i tak nic nie zmieni bo nam sie jego polityka nie podoba. Mniejsze wplywy z biletow odbije sobie oferujac mniejsze kontrakty pilkarzom, ktorym trzeba bedzie zaoferowc nowe, sprzedaza Kaminskiego, moze Vojo i jeszcze cos tam wymysli nadal poszukujac darmowego, moze jak mu sie poszczesci zdrowego pilkarza. Czy zarzyna w ten sposob kure znoszaca zlote jaja, trudno powiedziec, czas na pewno to zweryfikuje.

  59. road pisze:

    dywidende wypłaca sie z zsyku.. A spółka KKS Lech takowych nie ma.. I nawet gdyby jakas tam spółka była zarejestrowana na księżycu to bez zysku nie da się wypłacić dywidendy ,

  60. fordescort pisze:

    road – miałeś do czynienia z jakąkolwiek księgowością? nawet jednoosobowej firmy? znasz pojęcie „kreatywna księgowość”? 5-cio latek potrafi tak pokierować przychodami i kosztami by wyjść na zero lub mieć niewielki zysk/stratę, a co dopiero tacy starzy wyjadacze ze spółkami na Cyprze… sposobów jest milion pińcet

  61. KKS pisze:

    @road
    Na jakiej podstawie stwierdzasz ze zyskow nie bylo? Ja kojarze, ze wlasnie byly, nie mowiac juz o mozliwych przeplywach do kieszeni Rutkow w miedzyczasie. Doja klub bez dwoch zdan, z kazdym dniem nie ma co do tego watpliwosci…

  62. 1909 pisze:

    czasami mam wrażenie,że

  63. 1909 pisze:

    czasami mam wrażenie,że mój ukochany Lech jest identycznie „zarządzany” jak III Rzeczpospolita Polska. jakakolwiek myśl wiernego kibola nie ma żadnego sensu… najwążniejszy jest tzw.”pr”r – idziemy na majstra itd. Rutkowski staczasz Lecha… a z takim potencjałem kibiców ten Klub powinien iść równo z Legią. Rutkowski odejdź. liczę na więcej artykułów dotyczących przyszłości KKS Lech Poznań.

  64. Lechu17 pisze:

    Babilon

  65. kamil pisze:

    widzę ,że już wasz artykuł jest podawany na innych portalach

  66. chateaux pisze:

    Co w tym dziwnego? Zarząd już kilka lat temu poinformował nieoficjalnie o tym, że Lech ma być „polskim Arsenalem”, czyli klubem który nie musi wygrywać mistrzostwa Anglii, ma za to co roku grac w Lidze Mistrzów, oraz handlować z zyskiem piłkarzami, i z tych dwóch źródeł się utrzymywać. Jak Arsenal, Lech ma wychowywać i sprzedawać wychowanków ewentualnie kupować za grosze, aby sprzedawać z dużym zyskiem, nie ma natomiast za wszelką cenę walczyć o Mistrzostwo Polski. Trafi się, to będzie super, ale jak nie zdobędziemy Majstra, to nikt w Zarządzie a zwłaszcza Rutkowscy, nie uronią z tego powodu jednej łzy. Bo nie wynik sportowy jest w Lechu ważny, lecz finansowy.

  67. Daniel pisze:

    Tak z ciekawości zapytam Adminów czy pozwolili Gównianej na cytowanie swojego artykułu czy jednak Prawo pozwala bez wiedzy autora posługiwać się tekstem ?
    Na stronie Gazety.pl od wczoraj chyba temat ten „wisi” na pierwszej stronie oczywiście w bardzo nieprzychylnym kontekście

  68. fan pisze:

    @Daniel, czy jesteś tak zaślepiony nienawiścią, że nie zwróciłeś uwagi, że aż trzy razy podają, na kogo się powołują? W takim przypadku nie ma nic złego.

  69. Tadeo pisze:

    Na razie Rutkowscy się cieszą bo na Lechu zarabiają.Ciekawe co będzie gdy cierpliwość kibiców się skończy i wpływy z meczów diametralnie się zmniejszą.Nie będzie wyników , nie będzie kibiców,a być może i sponsorzy też wreszcie dadzą wyraz swojej dezaprobaty do złej polityki prowadzenia klubu przez Rutkowskich.

  70. darkoski pisze:

    Późno bo późno ale bardzo dobra refleksja

  71. darkoski pisze:

    Daniel śmieszny jesteś – czytaj a potem komentuj. Jest info skąd wyliczenia i to nie raz.
    A ten kontekst jest i tak łagodniejszy niż na kkslech.com.

  72. Pszczółka pisze:

    tego właściciela Klubu wybrała sobie wiara Lecha z litarem na czele który też teraz ma z tego wieeelkie korzyści.Prawdziwi kibice nie mieli nic do powiedzenia przy zawiązywaniu tej fuzji.Możemy sobie tylko ponarzekać a i tak nic się nie zmieni bo panowie Rutkowscy nie przyszli tutaj z miłości do Kolejorza tylko po pieniążki które ciągną z nas kiboli.Nigdy Kolejorz nie będzie wielkim klubem do puki leśne hu.e będą właścicielami.

  73. Franz pisze:

    No i właśnie o to chodziło. Ciągłe nawijanie o bilansowaniu budżetu itp. Teraz sprawa wygląda tak: nie ma awansu do Ligi Europejskiej – nie ma bonusów i nic więcej. Oni sprowadzili klub do poziomu dzięki któremu grając w naszej miernej ekstraklapie i tak wychodzą na swoje. Inaczej by tu nie siedzieli. Może zyski są mniejsze ale bez ryzyka… Wyobrażacie sobie klub, który sam siebie nazywa klubem z pierwszej dwójki w kraju i nie osiąga niczego od 3 lat? Wyobrażacie sobie taką sytuację, że w Hiszpanii ktoś z dwójki Real-Barca nie wygrywa niczego przez 3 lata i nie lecą tam łby; nie robi się transferów itp.?!?! Jacek Rutkowski powiedział kiedyś „nie daje i nie pożyczam swoich pieniędzy Lechowi”. Może warto poszukać odpowiedzi ile on stąd zabiera? No bo k452a chyba społecznie tego wszystkiego nie nadzoruje! Jaki procent zarobionej przez Lecha kasy idzie faktycznie na kluba a ile z tego trafia do tych wronieckich kłamców?! Najgorsze w tym wszystkim, że poniekąd największe zło wyrządza się klubowi kupując bilety, karnety czyli chodząc na mecze. Minimalizm w ich wypadku przyniósł korzyści w postaci największej frekwencji przy najwyższych cenach biletów. Tylko odcięcie im gotówki czyli puste trybuny przemówią im przez kieszeń do głowy. Mam nadzieje, że Lech kiedyś trafi na lepszego właściciela a nie dojarkę!