Już 10 obcokrajowców w Kolejorzu

lechTego lata do poznańskiego Lecha doszło łącznie trzech zagranicznych zawodników. To oznacza, że w szerokiej kadrze Kolejorza składającej się łącznie z 27 piłkarzy jest już w sumie 10 obcokrajowców.


Od kilku lat na Bułgarską mogą trafiać tylko i wyłącznie gracze zza granicy mówiący po angielsku co oczywiście pozwala na łatwą komunikację takich piłkarzy z otoczeniem oraz z trenerami lub zawodnicy z Bałkanów. Tacy szybko uczą się języka polskiego i w dodatku bardzo szybko aklimatyzują się w słowiańskim kraju. W tej chwili w Lechu Poznań jest dwóch Serbów, Bośniak, Kolumbijczyk, Panamczyk, Gambijczyk, Węgier, Fin, Szkot i obywatel RPA.

Pięciu z dziesięciu obcokrajowców w Lechu płynnie mówi po polsku i na dodatek wszyscy są bardzo zżyci z klubem i Poznaniem. Dwóch z nich gra w Kolejorzu dzięki starym zasadom transferowym, choć tak naprawdę tylko jeden trafił tutaj według nich. Manuel Arboleda przed przyjściem na Bułgarską umiał już polski, ale Luis Henriquez nie i nie znając też zbytnio angielskiego musiał się uczyć w Poznaniu zupełnie innego języka, aby móc się komunikować.

Teraz transfery z Ameryki Południowej czy Środkowej są mało realne i to nie tylko dlatego, że skauting Lecha Poznań tam nie dosięga. Również ze względu na zasadę ściągania do klubu tylko i wyłącznie zagranicznych piłkarzy posługujących się językiem angielskim, a najlepiej z takich państw w których angielski jest językiem urzędowym. Pięciu ostatnich obcokrajowców z wyjątkiem Dimy Injacia, którzy przyszli do Poznania grają na Bułgarskiej tylko dlatego, że mówią po angielsku.

Póki co z graczy znających podstawy naszego języka najlepiej idzie nauka polskiego Kebbie Ceesayowi. Gambijczyk sporo rozumie i nawet wypowiada pojedyncze, pełne zdania. Gonią go pod tym względem Gergo Lovrencsics i Kasper Hamalainen, zaś Barry Douglas i Daylon Claasen mają jeszcze czas na przyswojenie sobie podstaw. Nauka języka polskiego jest zresztą obowiązkiem do tego, aby dany piłkarz zza granicy zaistniał w Kolejorzu oraz w pełni zaaklimatyzował się w Lechu Poznań.

Trener Mariusz Rumak co jakiś czas osobiście bowiem sprawdza postępy w nauce języka przez rozmowę z zawodnikiem. Dodatkowo na treningach Kolejorza obowiązuje wyłącznie język polski. Trenerzy po angielsku zwracają się do obcokrajowców tylko wtedy, gdy udzielają im indywidualnych wskazówek. Obcokrajowcy Kolejorza są specyficzni, bo nie dość, że są często bardziej związani emocjonalnie z Lechem od Polaków, to jeszcze są po prostu lepsi od naszych rodaków, a bez nich drużyna Kolejorza nie istniałaby.

Nie tylko Lech Poznań stawia jednak na obcokrajowców podnoszących siłę sportową zespołu, ale też wiele polskich klubów. Mimo wszystko obcokrajowcy przychodząc do Kolejorza trafiają tutaj przede wszystkim po to, aby grać, wygrywać, odnosić sukcesy, wypromować się i wyjechać na zachód, a przy okazji pójść drogą Artjomsa Rudnevsa czy Aleksandara Toneva. Obcokrajowcy w poznańskim Lechu są często także dość tani w utrzymaniu i nie ma z nimi żadnych problemów wychowawczych.

Jasmin Burić (Bośnia) – płynnie po polsku
Dimitrije Injać (Serbia) – płynnie po polsku
Vojo Ubiparip (Serbia) – płynnie po polsku
Manuel Arboleda (Kolumbia) – płynnie po polsku
Luis Henriquez (Panama) – płynnie po polsku
Kebba Ceesay (Gambia) – podstawy polskiego
Gergo Lovrencsics (Węgry) – podstawy polskiego
Kasper Hamalainen (Finlania) – podstawy polskiego
Barry Douglas (Szkocja)
Daylon Claasen (RPA)

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


17 komentarzy

  1. ArekCesar pisze:

    Niektórych by zrozumieć trzeba by jednak wysłać do logopedy. Ale w sumie po co, taki Maniek jeszcze trochę i wyjedzie.

  2. 1909 pisze:

    Rumaku Legia coraz bliżej LM, Śląsk LE a Grunwald Wilno 0-5 w Austrii. Słabiutkim jesteś trenerem i nigdzie Kolejorz z Tobą nie zajedzie… chyba,że na bocznicę…

  3. Jarecki pisze:

    1909 masz 100 % racji !!
    Dziś o 21.15 wracałem z trasy i przejeżdżałem Bułgarską koło naszej świątyni !!!
    Cicho, głucho i smutno choć stadion świeci na kolorowo :( Aż mnie znów szlag kurwa trafia jak pomyślę że teraz powinno tam być głośno , z 30 tys wiary a jest wielkie gówno :(
    Aleś nam Panie Rumak załatwił puchary drugi rok z rzędu :-(((((
    Kiedy wreszcie Ci wszyscy jego obrońcy na czele z zarządem otworzą oczy , i wreszcie zrozumieją że nic z Kolejorza nie będzie jak Rumak będzie trenerem !!!!
    No ale … sorki przecież wygraliśmy dwa mecze pod rząd ostatnio !!! Z rozwaloną psychicznie Koroną no i z pierwszoligowcem !! Brawo i już wszyscy mu zapomnieli i znów jest suuper :(
    Jezuuuu jak żal :(

  4. ziuta bardaszewska pisze:

    manu wyjedzie i oby jak najszybciej jego czas juz minał bezpowrotnie kase zluzuje az konikiem to zjechalismy rbs by nas pojechalo co pokazuja wyniki z chamstwem?

  5. ArekCesar pisze:

    Nie grali byśmy z RBS, bo byśmy byli rozstawieni. Mieli byśmy jakieś Kalju Noome lub Dila Gori i spokojnie byśmy weszli do LE.

  6. 4o pisze:

    Dobrze, że póki co jest przewaga Polaków nad obcokrajowcami.
    Fajnie, że Lech stawia na dobrą komunikację w drużynie.

  7. chateaux pisze:

    Trochę Wątek Rumaka jest off topic w temacie artykułu, ale cóż. Mi tez jest smutno.
    Ten pan zaprowadził nas już teraz do czarnej dziury, a co dalej?

    Najgorsze jest to, ze wchodzimy w ta dziurę coraz głębiej, a niektórzy wciąż żywią internacjonalne nadzieje związane z tym trenerem. Quo Vadis Kolejorz?

  8. chateaux pisze:

    Trochę wątek Rumaka jest off topic w temacie artykułu, ale cóż. Mi tez jest smutno.
    Ten pan zaprowadził nas już teraz do czarnej dziury, a co dalej?

    Najgorsze jest to, ze wchodzimy w ta dziurę coraz głębiej, a niektórzy wciąż żywią internacjonalne nadzieje związane z tym trenerem. Pamiętam jednak, że nawet w najciemniejszych czasach hiszpańskiego szarlatana, było czasem słychać tych którzy go bronili. Quo Vadis Kolejorz?

  9. darkoski pisze:

    Jak są tak mocno związani, to dlaczego traktują Lecha jako odskocznie?
    Kurcze, tani, lepsi, i chcą odnosić sukcesy. Rozumiem, że nasze nowe nabytki z zagranicy chcą się wypromować na wschód bo na zachodzie już grali. Tylko w jakim kraju ktoś z wypiekami na twarzy ogląda Ekstraklasę.

  10. bronks pisze:

    Oj prawda, że wczorajszy wieczór był smutny i to bardzo. A jeszcze więcej mnie wkur…..te wszystkie gazety które rozwodzą się nad wspaniałym wynikiem tirówki. A my mamy konia na biegunach, który stoi w miejscu i mimo napinki tej fury nie pociągnie.

  11. tomek27 pisze:

    A już jest zaklepany 11 obcokrajowiec ,a niedawno był smiech na tej stronie z pewnego zespołu w naszej lidze,ze robi się tam wieza Babel…

  12. DlugiKKS pisze:

    Czytam ostatnio komentarze Twoje i widzę, że masz wiele problemów. Może czas przejść się na spacer? Zwróć tylko uwagę jacy obcokrajowcy grają u nas, a jacy gdzie indziej. Jacyś murzaje, którzy nie wiedzą gdzie są i po co tam są.

  13. arek pisze:

    Niby obcokrajowcy ale zalezy jak utozsamiaja sie z naszym krajem , z Poznaniem, i klubem. Taki np Vojo bardziej jest poznaniakiem niz np Be(L)es, a mowi po polsku lepiej od niejednego menela z Wildy.

  14. Kibol pisze:

    Od WILDY się odp… albo przyjedź na nią i podziel się swoimi przemyśleniami.

  15. 07; pisze:

    ” Obcokrajowcy Kolejorza są specyficzni, bo nie dość, że są często bardziej związani emocjonalnie z Lechem od Polaków, to jeszcze są po prostu lepsi od naszych rodaków, a bez nich drużyna Kolejorza nie istniałaby”.
    Najlepszy przykład Arboleda – Możdżeń.

  16. Pavvelinho pisze:

    Komunikatywność to podstawa w dzisiejszej piłce nożnej ale nie każdy obcokrajowiec musi sprawdzić się w 100 % i nie każdy jest Tonev’em albo Rudnevs’em bo zdarzają się także takie transfery jak Handzić czy też Golik, którzy byli transferowymi niewypałami.

  17. darkoski pisze:

    kiedy kupiliśmy kogoś z Bałkanów? Ostatnim był Ubiparip chyba 2,5 roku temu
    NO bo liczenie Dimy nie wchodzi w rachubę