Analiza meczu z Wisłą + statystyki

pilkaW niedzielnym meczu z Wisłą Kraków, piłkarze Lecha rozegrali dwie różne połowy, ale w obu brakowało jakości. Strasznie zawiedli też boczni obrońcy.


Tuż po spotkaniu Kolejorza z drużyną Franciszka Smudy nadszedł czas na tradycyjną, pomeczową analizę gry Lecha Poznań w konfrontacji z Wisłą Kraków.

Obrona

W meczu z Wisłą widzieliśmy dwie zupełnie różne połowy w wykonaniu obrony Lecha. W pierwszej części meczu defensywa zagrała nieporadnie co zaowocowało utratą dwóch bramek, a mogło skończyć się jeszcze gorzej. Słaba gra obrony w pierwszych 45 minutach wynikała przede wszystkim z tego, że po kilku minutach defensywa cofnęła się za bardzo i pomiędzy obroną a drugą linią powstałą luka, którą świetnie wykorzystywała kombinacyjnie grająca Wisła. W drugiej części obrona zagrała już zdecydowanie lepiej, ale wynikało to raczej z faktu, że krakowianie nie atakowali już z takim impetem, a raczej cofnęli się czekając na kontrataki. Dwunastym zawodnikiem Wisły był Mateusz Możdżeń. 22-latek przegrywał wszystkie pojedynki biegowe pozwalając na dośrodkowań i tym samym akcje Wisły, które były prowadzone tylko skrzydłami. W niedzielnym meczu najsłabiej wyglądali właśnie boczni obrońcy, którzy byli spóźnieni, nie podłączali się do akcji ofensywnych, a jeżeli już to niecelnie dośrodkowywali.

Pomoc

Bardo dziwny mecz Lecha w linii pomocy. Pomocnicy starali się podchodzić bardzo wysoko i tam odbierać piłkę, ale nie szedł za tym ruch całego bloku defensywnego przez co pomiędzy pomocą a obroną powstawała luka. Kolejorz zagrał tylko jednym defensywnym pomocnikiem i nie był to chyba dobry pomysł, gdyż wiślacy mogli swobodnie wymieniać krótkie podania na połowie Lecha. W niedzielnym meczu absolutnie nie funkcjonowały skrzydła. Boczni pomocnicy schodzili do środka, ale nie potrafili stworzyć realnego zagrożenia. Środkowi pomocnicy całkiem nieźle wyprowadzali piłkę, ale tylko w drugiej połowie, bo w pierwszej mieli problemy z pressingiem Wisły i często wybijali piłki w kierunku Teodorczyka. W środku pola Kolejorzowi brakowało jednak polotu, szybkości i jakości. Wiele akcji było rwanych i nerwowych. Prócz polu, szybkości i jakości brakowało także pewności pod bramką. Lechici wiele akcji kreowali środkiem zamiast grać skrzydłami jak w poprzednich meczach.

Atak

W pierwszej połowie Łukasz Teodorczyk czekał przede wszystkim na podanie i były w momenty w których otrzymywał piłkę. Z kolei po zmianie stron Lech zagrał dwoma napastnikami, ale to niewiele dało. Poznańscy napastnicy nie wychodzili do rozegrania piłki, czekając na podania z linii pomocy, które bardzo rzadko do nich docierały. Napastnicy Lecha starali się wywierać pressing na gospodarzach, ale to na niewiele się zdało.

Ogólne wrażenie

Lech był bardzo mocno zaskoczony ultraofensywną i waleczną grą Wisły, która wyszła na ten mecz bardzo agresywna i zdeterminowana. Kolejorz przegrał pierwszą połowę w środku pola. To stąd zaczynały się akcje Wisły po których piłka najczęściej szła na skrzydła, choć zdarzyły się także zagrania za plecy obrońców Kolejorza. Boczni obrońcy kompletnie nie radzili sobie ze skrzydłowymi Wisły i to od pierwszej do ostatniej minuty. Ponadto druga linia miała problemy zarówno w odbiorze jak i w rozegraniu piłki. Tak jak już wcześniej pisaliśmy – w środku pola Kolejorzowi brakowało jednak polotu, szybkości i jakości. Lech oddał w tym meczu aż 20 strzałów z czego 8 celnych, a więc statystycznie był lepszy od Wisły, choć trzeba przyznać, że to „Biała Gwiazda” miała lepsze i groźniejsze sytuacje. Wisła spięła się dziś na Lecha bardzo mocno na co poznaniacy nie byli przygotowani. Zespól zawiódł, choć zasłużył na choćby jednego gola. Sprzymierzeńcem Kolejorza nie był dziś również sędzia, który powinien w drugiej połowie wyrzucić dwóch zawodników Wisły za drugie żółte kartki oraz podyktować rzut karny za faul na Hamalainenie. Lech Poznań na pewno zagrał lepiej niż z Cracovią, Zagłębiem i Ruchem tyle, że punktów nie zdobył. Było dziś widać niewykorzystany potencjał zespołu, ale tak naprawdę trudno wywnioskować, kogo to wina. Trenera czy niektórych zawodników.

Składy

1-4-5-1

Miśkiewicz – Burliga, Jovanović, Głowacki, Bunoza – Sarki (63.Boguski), Stjepanović (77.Nalepa), Chrapek (88.Fryc), Garguła, Małecki – Brożek.

1-4-1-4-1 przechodzące w 1-4-4-2

Kotorowski – Możdżeń, Wołąkiewicz, Kamiński, Henriquez – Trałka – Lovrencsics (46.Ślusarski), Pawłowski, Hamalainen, Ubiparip (87.Drewniak) – Teodorczyk.

Statystyki meczu Wisła Kraków – Lech Poznań:

Bramki: 2 – 0
Strzały: 13 – 20
Strzały celne: 5 – 8
Strzały niecelne: 8 – 12
Faule: 15 – 13
Żółte kartki: 2 – 3
Czerwone kartki: 0 – 0
Rzuty rożne: 7 – 5
Zmiany: 3 – 2
Spalone: 2 – 2
Posiadanie piłki: 50% – 50%
Liczba zawodników w kadrze meczowej: 18 – 17

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


27 komentarzy

  1. darkoski pisze:

    Załamka nawet nie ma kogo wprowadzić na boisko.
    8 strzałów zero bramek to co to za strzały
    5 strzałów 2 bramki – nasz bramkarz firana – karnego nie licze

  2. fan pisze:

    Szlag mnie trafia, widząc jak oni z uporem maniaka próbują się przebijać środkiem, zamiast zagrywać ze skrzydeł, kiedy aż się o to prosi!!!

  3. Lovrencsics pisze:

    Niestety,ale Rutek po kompromitacji z Żalgirisem mówił, że jakby co to zwolni Rumaka dopiero w zimowej przerwie, więc niestety, ale tą rumaczaną mordę będziemy musieli oglądać PRZYNAJMNIEJ pół roku…!

  4. inoroz pisze:

    Lovrencsics
    nie sądzę, że będzie czekał aż do przerwy jeżeli taka zmiana miałaby zajść.
    Wracamy do tego, że mecz z Zawiszą będzie ratunkiem w przypadku wygranej albo dobiciem trenera jeżeli będzie remis albo porażka.

    Dlaczego decyzję należy podjąć przed przerwą? Dlatego aby nowy trener wziął na barki okres przygotowania zimowego a nie po nim i do końca sezonu może być różnie.

  5. chateaux pisze:

    @inoroz.

    Mecz z Zawiszą nie będzie żadnym odbiciem się. Nawet jeśli wygrają. Juz wszyscy okrzyczeli „odbiciem się” zwycięstwa z Koroną i Zawiszą. Widzieliśmy wszyscy dzisiaj, jak wysoko się odbili…..

  6. ss pisze:

    za duzo podan z falsza :)

  7. inoroz pisze:

    chateaux
    Dla kibica oczywiście. Ja mówię o zarządzie, że w przypadku wygranej będzie dalej Rumak.

  8. fgh pisze:

    do darkoski – co z tego, że mieliśmy 8 strzałów a oni 5? U nich większość z tych 5ciu to były setki gdzie strzelec mógł zapytać bramkarza w który chce róg. A nasze strzały w większości były z takich pozycji, że po drodze do bramki był gąszcz obrońców a piłkę już atakował ktoś wślizgiem, więc na oddanie strzału był ułamek sekundy. Najgorsze co może być to statystyki

  9. Giacore pisze:

    I wczoraj był pokaz dla wszystkich osób promujących grę ofensywną z 1 DM. Lech wczoraj przegrał przez Możdżenia i ustawienie z 1 DM. Ta ogromna luka między liniami tworzyła się z braku 2 DM, gdyż gdy Trałka schodził pomagać Mateuszowi brakło 1 linii w schemacie przez co pomoc wisły miała strasznie dużo miejsca.

  10. slavus pisze:

    po każdej porażce chcecie zwalniać Rumaka. A ja się pytam za każdym razem – resztę sezonu mamy grać bez trenera (demokratyczny wybór składu i taktyki przez zespół w drodze głosowania), czy macie choćby jedną propozycję trenera, którego byście chcieli?

  11. slavus pisze:

    po każdej porażce chcecie zwalniać Rumaka. A ja się pytam za każdym razem – resztę sezonu mamy grać bez trenera (demokratyczny wybór składu i taktyki przez zespół w drodze głosowania), czy macie choćby jedną propozycję trenera, którego byście chcieli?

  12. J22 pisze:

    darkowski – akurat Kotor to był wczoraj jasny punkt Lecha. Jeśli oceniasz graczy na podstawie statystyk to się przerzuć na koszykówkę.
    Wczoraj wisła udzieliła nam lekcji pt „biegam, walczę i się staram to i wygrywam”. Panowie piłkarze z Lecha macie kurwa obowiązek grac z zaangażowaniem pełne 90 min i nie odstawiać nogi. Za to wam płacą, a my kibole chcemy oglądać Lecha walczącego a nie takie popierdółki jak wczoraj.
    II sprawa – kto odpowiada w Lechu za transfery? No kurwa ławka wczoraj była imponująca. Ale jak się kupuje chuj wie po co Douglasa który pokazuje się tylko ze swoją dupą na stadionie i do tego jeszcze paru innych kontuzjowanych to potem tak to wygląda.
    Mecze z leszczami się skończyły teraz będzie śląsk, lechia, górnik, tirówka. Z taką grą to baty od każdego.

  13. przemo pisze:

    tylko czekałem kiedy wejdę na stronke i zobaczę te płaczące komentarze zwalniające Rumaka…Wstrzymajcie się do końca rundy i potem proszę go oceńcie. W Kolejorzu szpital i rehabilitacja, poczekajmy aż Rumak będzie mógł wstawić do składu kogo chce, a nie kogo może i potem go oceńmy!

  14. slavus pisze:

    sorry za podwójny komentarz, ale wyskoczył mi komunikat o jakimś błędzie serwera więc zrobiłem 'cofnij’ i jeszcze raz „wyślij komentarz”, po czym otrzymałem komunikat, że ten komentarz został już dodany

  15. Czytelnik pisze:

    W sumie to byliśmy lepsi , gdyby sedzia podyktował nam dwa rzuty karne i wyrzucił dwóch zawodników Wisły to by Lech wygrał 3:2 , a tak znów czarna mafia zalatwiła Lecha . Panowie przestańcie bronić to zakochane w sobie beztalencie na ławce , ludzie od dwóch lat nic nie gramy ( powtórzę po raz kolejny , zeszły sezon to niesamowity fart Lecha na wyjazdach , a nie super gra , czego efektem były kompromitujące wyniki na Bułgarskiej ) we wczorajszym meczu Lech był zaskoczony bo wisła zagrała agresywnie i była zdeterminowana ?!! Ludzie przecież tak właśnie powinny grać zespoły piłkarskie , następnym razem jak będziecie bronić pana wuefiste to napiszecie , żę Lech był zdziwiony bo na przeciwko niego wybiegło 11 zawodników w czarno-niebieskich strojach , a są przyzwyczajeni do białych albo czerwonych , zresztą po co się denerwować trzeba przyzwyczaić się do walki o ósemkę , to są nowe cele Lecha , ewentualnie o Puchar Polski , wtedy jest szansa na Puchary .

  16. Bonek pisze:

    Hej Przemo, nie zapomnij, że szpital prawdopodobnie jest konsekwencją złego przygotowania do sezonu. Zdarza się tak już drugi raz za kadencji Rumaka.
    Zobacz co zrobił na chwilę obecną oczywiście Smuda z nieporadnej, słabej Wisły. Zespół, jeszcze raz zespół, który jak Lech za jego kadencji zapierdala.
    Nie jestem jego zwolennikiem, ale widać,że na ten naszą ligową mizernotę jego metody pracy są wystarczające, a afekty bardzo szybkie.
    Nie wiem czy Rumak powinien odejść w chwili obecnej, jedno jest pewne powinien to zrobić najpóżniej do przerwy zimowej.
    Zarząd powinien wywrzeć na nim presję na postawienie na młodych z aspiracjami w ataku, a nie z uporem maniaka wystawiać drewniaka, który gra tak jak nazwisko(widać jak bardzo mu pomogły imprezki – pokazane na Youtub.

  17. kibic. pisze:

    Cały Poznań czeka dzisiaj na decyzję właściciela klubu.

  18. Pszczółka pisze:

    slavus co to za różnica czy z takim trenerem jak Rumak czy bez trenera??Dla mnie osobiście żadna różnica.Najlepszym rozwiązaniem byłby Smuda no ale on już zajęty.Dobry trener nawet przeciętną drużynę potrafi przygotować do sezonu i zmotywować w każdym meczu.Masz przykład skisłej niby tacy słabi ale trener wycisnął z nich to co najlepsze i chłopaki nadrabiają ambicją i walecznością na boisku co na obecnego Kolejorza wystarczyło.

  19. Bronks pisze:

    W analizie przedmeczowej w dniu 24.08 pisałem, że drużyny Smudy grają wysokim pressingiem z którym aktualny Kolejorz sobie zupełnie nie radzi. Zresztą z czym sobie radzi? Rumak to figurant, który ma zero wiedzy i zero posłuchu u piłkarzy. Facet miał fart, że dostał zespół z zawodnikami, jak na naszą ligę bardzo dobrymi, którzy chcieli grać tylko taktyka wizjonera – Bakero ich tłamsiła i powygrywali mu spotkania po 1:0 (11 takich spotkań). Nie było jednak w grze Kolejorza żadnej myśli, żadnego stylu. Wisła jest bardzo dobrym przykładem bo miała identyczną sytuacje w ubiegłym sezonie jak Kolejorz.Tylko Kulawik nie miał takiej fury szczęścia jak Rumak, bo styl oba zespoły prezentowały podobny. Pytanie gdzie jest teraz Kulawik i jaki styl ma dzisiejsza skisła?

  20. tomek27 pisze:

    slavus
    Co ty gadasz ,a co to mało jest trenerow bez pracy na rynku ? Jest Skorza ,nie podoba się ? Jest Lenczyk ,który by poustawiam ta bande gwiazdeczek do pionu ,nie podoba się ? Jest Ojrzynski ,który stawia na charakter i walke w meczu ,nei podoba się ? Jest Nowak ,ktoś ma spojrzeniem z zewnątrz ,ale Polak i na pewno PL lige sledzi ,nei podoba się ? Wezmy kogos kto sobie dobrze radzi w PL ze slabym zespolem ,jak np. Mroczkowski ,nei podoba się ? Wezmy kogos z przeszloscia w 1 lub 2 Bondeslidze ,nei podoba się ? Wezmy kogos kto awansowal do LM lub LE ze slabym zespolem pokroju Zilina,Sheriff czy inny Debreczyn.Tak gadasz jakbyśmy nie wiadomo jakiego trenera mieli ,a każdy kto tu przyjdzie z w/w będzie miał większe doswaidczenie od Rumaka jak był tu zatrudniany

  21. slavus pisze:

    tomek27:
    Skorża – w życiu niczego nie poustawia, koleś ma jeszcze mniejszą charyzmę niż nasz Rumak
    Lenczyk – stary dziadek, stare metody, a do pionu ustawiły go gwiazdeczki ze Śląska
    Ojrzyński – nie osiągnął do tej pory kompletnie nic, kilka lepszych meczy zagrała Korona, ale jej miejsce w tabeli z poprzedniego sezonu było takie a nie inne
    Nowak – chyba trenował tylko w MLS, gdzie piłce nie towarzyszy żadna presja
    Mroczkowski – no to już chyba przesada, jak gra Widzew, każdy widzi
    mówienie o zatrudnieniu „kogoś” jest bez sensu. Trzeba wskazać konkretne nazwisko, będzie konkretna dyskusja.
    Poza tym znając nasze finanse przecież nie będziemy płacić trenerowi za zerwanie obowiązującego kontraktu
    nie mówię, że mamy „nie wiadomo jakiego trenera”, tylko że nie ma racjonalnej alternatywy

  22. tomek27 pisze:

    Skorza – 3 MP,3PP,1PE ,1 Faza grupowa UEFA,no nie wiem czy by niczego nie poustawial
    Lenczyk ,no jeśli wiek go dyskwalifikuje ,no o czym rozmawiamy,poza tym gość w Slasku z druzyny broniącej się przed spadkiem zrobil MP i viceMP
    Ojrzynksi – niewiele osiagnal,ale tez ciężko cos wilekiego osiagnac z Korona ,chodzilo mi raczej o styl i o to jak go pozegnala druzyna
    Nowak – trenowal tez olimpijska reper USA i zdobyl mistrzostwo ,a poza tym skad wiesz jaka tam jest presja ,a LEch to tez Real nie jest
    Mroczkowski – jakich ma zawodnikow ,najbidniejszy klub w lidze ,a nei spada ,przykład Alex Bruno ,gra za 2tys zl miesiecznei ,bilet siciowy i Paly Station 3
    Nie znam trenra np. Debreczyna czy Sheriifa ,którzy awansowali do grup ,chciałem pokazac kilku roznych trenerow z roznym warszatem i itd. ,ale ty każdego negujesz ,ten za stary ,a ten ma za duże uszy . Nie chcesz zaryzykować np. z OPjrzynskim czy Mroczkowsim ,a niby na jakeij podstawie został tutaj zatrudniony Rumak ,bo chyba nie na podstawie jego wynikow w poprzednich klubach ,nei miał tez wzorem Barcy i Villanowy kontynuować pracy poprzednika

  23. slavus pisze:

    tomek27 – może masz rację, ale obawiam się, że każdy ze wskazanych przez Ciebie trenerów byłby po prostu zamianą siekierki na kijek. I nie chodzi mi o za duże uszy, ale czy naprawdę chciałbyś Lenczyka albo Skorżę w Lechu? Z tym Nowakiem może byłby lepszy pomysł.

  24. wagon pisze:

    Skorża- może warto na niego postawić.
    Rumak musi na jakiś czas odpocząć od trenowania, brak mu koncepcji z ustawieniem i wykorzystaniem zawodników. Jak jakiś wariant mu wyszedł zaczyna go używać aż do katastrofy. Jest za mało elastyczny, nie potrafi zmienić taktyki i dopasować jej do rywala.
    Piłkarze też są winni ale to trener odpowiada, on jest tym który powinien dotrzeć do zawodników, rozeznać ich aktualną formę.
    Rumak bazował na pewności siebie, czasem nawet zbyt dużej i to wystarczyło. Teraz jak sytuacja się skomplikowała nie potrafi znaleźć wyjścia. I nie wiadomo czy mu się uda. Jeśli z Zawiszą nie będzie wygranej a ze Śląskiem chociaż remisu czas jego się skończył.

  25. tomek27 pisze:

    No to zamieny nawet na ten kijek ,bo ja juz nie mam nadzei ,ze cos z tego bedzie , przyjdzie nowy trener ,to chociaz nadzieja wroci ,ze sie cos ruszy ,Rumak ma juz 1,5 roku i jest coraz gorzej

  26. undertheskin pisze:

    Przecież wszyscy choć trochę interesujący się polską ligą wiedzą, że Małecki i Sarki orłami nie są, ale akurat szybkość należy do ich atutów, więc było jasne, że Wisłą będzie atakować skrzydłami. No to my na nich puściliśmy… Możdżenia hahaha. Genialny skrzydłowy-boczny obrońca dośrodkowujący z precyzją chirurga, perfekcyjny drybler i nie do przejścia w defensywie. Naprawdę nic do chłopaka nie mam, tylko niech po prostu przestanie grać w Lechu, bo jedyne co mu wyszło to bramka z Manchesterem City i próba wkur…a kibiców wywiadem dla weszło.
    Jak tak dalej pójdzie w zimie zobaczymy Skorżę w Lechu. Ciekawe ile dostanie na transfery?

  27. chateaux pisze:

    Wynotowałem sobie dwa zdania, do których chciałbym sie odnieść”

    * Boczni pomocnicy schodzili do środka, ale nie potrafili stworzyć realnego zagrożenia.”

    To jest to czego mi brakowało. Jeśli boczni pomocnicy na połowie rywala schodzą do środka pola, to stwarzają tam przewagę. Ale podstawy piłkarskiej taktyki mówią, że schodząc do środka, ściągają za sobą bocznych obrońców przeciwnika, robiąc w ten sposób miejsce na boku dla wchodzących w to miejsce w ataku własnych bocznych obrońców. Tymczasem w Lechu tego brakuje, nie tylko w tym meczu. Boczni obrońcy Kolejorza rzadko wchodzą w ta lukę powstała przez ściągniecie bocznych obrońców przeciwnika do środka. Tymczasem gdyby wchodzili, to raz że atakując tak na szybkości, stwarzają samo olbrzymie zagrożenie, dwa że zmusza to środkowych obrońców rywala albo co najmniej defensywnych pomocników, do zajęcia sie nimi, co z kolei robi miejsce środku pola dla wlasnych napastników, środkowych pomocników i tych bocznych pomocnikó, ktorzy zeszli do środka. Kolejorz tego kompletnie nie wykorzystuje, a nawet jesli ktorys boczny obońca podłączy sie do ataku, to nie dostanie piłki za plecy obrońców przeciwnika, bo taki np. Lovrencic, czy Hamalajnen, woli sobie strzelić z dystansu…. Trafiając w przeciwnika albo 50 metrów nad bramką.

    * w środku pola. To stąd zaczynały się akcje Wisły po których piłka najczęściej szła na skrzydła, choć zdarzyły się także zagrania za plecy obrońców Kolejorza

    A w Lechu tego nie ma. W Lechu jest tylko walenie głową w mur na srodku boiska, ewentualnie podanie do podwojonego Ubiparipa na skrzydle, bo brak elementu zaskoczenia przez wejscie bocznych obrońców an wolne pole.

    Moim zdaniem, po Lechu nie widać śladów jakiegokolwiek treningu taktycznego.