Lechici wściekli na drugą połowę

Lech Poznań mimo prowadzenia do przerwy z Pogonią Szczecin 1:0 przegrał na Bułgarskiej 1:2 tracąc dwa gole w parę minut i krótko po rozpoczęciu drugiej połowy.


Między 21 a 45 minutą gra Kolejorza wyglądała nieźle i przewaga została potwierdzona golem, lecz po zmianie w pierwszym kwadransie przewagę mieli „Portowcy” i potwierdzili ją dwiema bramkami. – „Nie mamy innego wyjścia jak pozbierać się teraz sami w sobie. Z Pogonią zagraliśmy dwie różne połowy i tak jak w drugiej nie można grać. Musimy zacząć zdobywać punkty.” – powiedział zły po piątkowym spotkaniu, Hubert Wołąkiewicz.

Natomiast bardzo krytyczny co do swojej osoby jest Karol Linetty. 18-latek gry zespołu nie chce oceniać, ponieważ zamierza się skupić bardziej na sobie i swoim występie. – „Musimy się podnieść, wyciągnąć wnioski z tego meczu i grać dalej. Sam muszę zresztą przemyśleć sobie to co zrobiłem źle. My musimy tutaj wygrywać, to jest nasz dom i tu wspierają nas kibice.” – oznajmił środkowy pomocnik Kolejorza będący niezadowolony z głupiej straty punktowej przed własną publicznością.

Tymczasem najbardziej ze wszystkich lechitów wściekły po piątkowych zawodach był Krzysztof Kotorowski. Kapitanowi poznaniaków szczególnie nie podobało się to jak jego drużyna weszła w drugą połowę, ale mimo porażki nie zamierza teraz rozpaczać. – „Jesteśmy wszyscy rozczarowani. To my mieliśmy strzelić gola w drugiej połowie, a nie Pogoń. Nie tak to miało wyglądać, ale nie będziemy teraz siedzieć i płakać. Musimy podnieść głowę, wkurwić się i zagrać dobre spotkanie w Gliwicach.” – zapowiedział „Kotor”.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


22 komentarze

  1. kibic007 pisze:

    „Musimy się podnieść, wyciągnąć wnioski” – ech Karol, Karol.

  2. Anonim pisze:

    Chyba zaraz jebne. Otrzasnij sie zespole z tego letargu. Jestescie tam, gdzie wasze miejsce ((tabela) i cieszyc sie nalezy z tego bo to szczyt waszych mozliwosci. Nie twierdze jednoczesnie, ze to malo….

  3. tomasz1973 pisze:

    Ludzie o jakim podnoszeniu ,wyciąganiu wniosków ,wkurwieniu,analizie wy mówicie ?!?!?Wciąż to samo gówno….po Żalgirysie,po Ruchu,po Cracowii,po Wiśle,teraz gdy leje nas POTĘGA ,która nie wygrała w Poznaniu od 16 lat znów mobilizacja–tylko do kiedy? do poniedziałku,około 22.30 usłyszymy znów te same teksty!!Już się rzygać chce!!!
    Mamy za sobą 8 meczy-z 24 pkt do zdobycia mamy 9 !!!!Wynik mówi sam za siebie.
    Przestańcie już pierdolić ,a zacznijcie grać!!!!

  4. pogon pisze:

    wescie sie ogarnijcie zeby czasami 1 ligi nie bylo .zawsze do was bede jezdzil ,wczoraj lzy w oczach ,coscie tak cicho chej k…..wy coscie tak cicho…..

  5. pogon szczecin pisze:

    wygrana w poznaniu bezcenne ha ha ,uwielbiam to.

  6. 4o pisze:

    Akurat Linetty zagrał nieźle. Niepotrzebnie na jego pozycję wszedł Drewniak, chociaż ofensywnych graczy nam brakowało.
    Nie ma co narzekać, trzeba grać!

  7. road pisze:

    Co ? moze 3 dni wolnego żeby odpocząć po tym trudnym meczu? To że Rumak jest durny i lubi miec wolne to rozumiem. Ale nie rozumiem, że młodzi zawodnicy nie widzą tego że to co im początkowo pasowało (wolne, można było się bujać po mieście) działa na ich niekorzyść. Bo z Możdżeniem to nie podpisze nikt rozsądny z ekstraklasy. I to tyczy się wielu innych. Wolne dni są fajne, ale bez pracy nie ma kołaczy a zawód piłkarza kończy się szybko.

    A jak jeszcze ktoś powie że nie wie co sie stało, że jest zły, że trzeba wyciagnąć wnioski to zwymiotuje.
    przecież ja jako laik gołym okiem widze brak zgrania, brak umiejętności.. z tym się nie rodzi, to trzeba nabyć cieżkimi treningami. Więc pierdolenie o wnioskach jest co najmniej śmieszne!!!!!!!!

  8. road pisze:

    A jak im tak zależy, skoro niby się tak starają to może kiedyś zrezygnują z wynagrodzenia ? Może kiedyś z własnej kieszeni zapłacą za bilety. Bo prawda jest taka iż kibicom wiecej zajmuje przygotowanie sie do meczu niż oni trenują!!

  9. ... pisze:

    pogon szczecin…nie przyzwyczajaj się…następnym razem za kolejne 15 lat ;)

  10. aliz pisze:

    Nic nowego – niby trochę lepiej, ale nie do końca – 2 połowa lepiej nie mówić….
    Lechu wróć do swojej dobrej gry przez 120 min a nie 30!!!!
    Nie rozumiem tego zespołu – kontuzje, kontuzjami, ale grać trzeba a nie udawać, że się gra – obojętnie czy to rezerwy, juniorzy czy 1 skład!!!

  11. ale cyrk krwa mac pisze:

    Jak zwykle wściekli w wywiadach pomeczowych… szkoda że na boisku tej wściekłości nigdy nie widać.

  12. undertheskin pisze:

    Rumak, Kotorowski, Możdżeń wciąż są w trakcie wyciągania wniosków. Skończą po 30 kolejce, a wniosek będzie taki, że Lecha nie będzie w grupie mistrzowskiej.

  13. JRZ pisze:

    Ale co oni maja mówić? To jest jak z konferencjami prasowymi przed meczami te same pytania te same odpowiedzi tyle ze przeciwnik się zmienia.

  14. ale cyrk krwa mac pisze:

    Ojtam Ojtam! Dziewczyny! Nie wściekajcie się tak! Po wypłatę i śmigamy zaraz do galerii! Kupimy se nowe chlebaczki, zjemy ciacho… A później skoczymy po jakie winko i owocowe piwerko i zrobimy sobie babski wieczorek. Od razu poprawią się wam humorki! Przecież pracujecie w Lechu, macie super kontrakciki, jesteście ustawieni do końca życia! Czy się stoi czy się leży kilkadziesiąt tysi na miesiąc się należy co nie? Kto by się tam przejmował jakimiś wynikami… Wyniki to muszą mieć szczury w warsiafskim city, bo polecą z roboty. Muszą wstawać o 4:00 żeby dojechać do roboty a na chatę wracają po 20:00 i spać. I to wszystko za nędznych kilka tysi… A Piłkarz Lecha to jest wolny zawód. Pracujesz kiedy chcesz, ile chcesz i jak chcesz! Dziewczyny! Żyć nie umierać!

  15. El Companero pisze:

    ostatnio po kazdym meczu słychac te słowa (musimy, musimy, musimy…) i jakos ciagle to samo. Moze powinni skorzystac z usług wrozbity? Rumak sam wbija sobie gwozdzie do grobu, jak będzie nadal obawail sie wystawiania mlodych to będzie przegrany. Wole jakiegos debiutanta niz wiecznie słabych Mozdzenia i Kotorowskiego.

  16. Ferion pisze:

    Wściekli mogą być na swoje umiejętności, które są mizerne. Po porażce w Gliwicach bedą narzekać na zmęczenie i mecze co 3 dni. Bo przecież po każdym meczu piłkarzyki mają 2 dni wolnego a tu jutro muszą jechać do Gliwic i z wolnego nici.

  17. madry pisze:

    jedyna uczciwa rzecz z dzisiejszego meczu to to ze my w poznaniu mamy najbardziej tolerancyjnych kibicow w stosunku do gejow ,zresztą mamy tez najwiecej kiboli o innej orientacji seksualnej,nie bojmy sie glosno o tym mowic

  18. kibool pisze:

    madry masz racje podobno to juz 30% jest inna

  19. dzik notecki pisze:

    Czytając komentarze powyżej jestem załamany jacy kibice nazywają się kibolami Kolejorza! Gdzie się podziała wasza wiara w ten klub i przywiązanie do barw? Kilka dobrych sezonów za Rutkowskiego i się wszystkim w dupach poprzewracało, że zawsze będziemy w czubie tabeli i grać o mistrza. Kilka porażek, nieudanych meczów i zaraz wszyscy piłkarze są nażelowanymi cipkami, Możdżeń to warszawski koń trojański a Manu drewnem i płaczkiem, każde nieudane zagranie kwitowane jest gwizdami i wielkie niezadowolenie i jechanie po wszystkich bo tak najłatwiej. Mogę powiedzieć szczerze, że kibice Lecha nigdy nie byli najlepszymi w Polsce co najwyżej najliczniejszymi kibicami sukcesu i chorągiewkami jak zawieje wiatr. Pamiętam jak nakręcał się doping kibiców Widzewa gdy dostawali u nas 1:6 po każdej straconej bramce, jak kibice Wisły byli z drużyną do końca jak ich ogrywaliśmy 1:4 za Smudy, u nas nigdy czegoś takiego nie było tylko wielkie obrażanie się jak panienki i jechanie od najgorszych kurw i Bóg wie co jeszcze. Każdy ma prawo do okazywania niezadowolenia i krytyki ale to co się wyprawia tutaj na forum to przechodzi ludzkie pojęcie. Pisanie o presji w Poznaniu i inne pierdoły są tylko fajną wymówką i usprawiedliwieniem swojego debilnego zachowania. Już pierwszy obraz w tym sezonie co mnie załamał to wyzywanie kiboli po meczu w Wilnie przy plocie. Na miejscu piłkarzy olałbym tą kibolska swołocz i udałbym się do szatni w samotności przezywać porażkę. I jeszcze jedno – wypominanie piłkarzom, że zarabiają po kilkadziesiąt tys miesięcznie jest śmieszne i piszą to zwykli zazdrośnicy i nieudacznicy życiowi, którzy próg paru tys w życiu nigdy nie przekroczą. To jest wolny kraj i nikt wam nie zabrania zostać prezesem banku, właścicielem firmy czy takim wyśmiewanym przez was kopaczem……..by zarabiać więcej.

  20. stowoda pisze:

    konkretnie-potrzebny lepszy bramkarz, lepszy napastnik, Arboleda niech szuka klubu ( ma kontrakt do czerwca 2014), dobry trener. To realne rozwiązania nawet dla wronieckich skner skoro np Widzew o gorszej sytuacji finansowej znalazł napastnika ( Wisniakovs) , Wisła (sciskająca posladki) w końcu bramkarza (Miśkiewicz) a Pogoń wzięła bezrobotnego i wyklętego trenera (Wdowczyk). Więc gadanie NIE MOŻNA to tylko świadectwo IMPOTENCJI Zarządu który jak i piłkarze tylko potrafią gadać MUSIMY a po prostu NIE MOGĄ (rozwiazaniem dla impotentów- zawsze jest VIAGRA).

  21. Maciej pisze:

    winny jest trener i jego przygotowania, drugi rok z rzedu zawalil puchary bo druzyna jest zle przygotowana, do tego dochodza kontuzje, to nie jest kur.wa normalne zeby tylu zawodnikow bylo kontuzjowanych, spierdolil okres przygotowawczy, jak to jest mozliwe ze w maju i czerwcu druzyna jakos tam gra i zdobywa punkty a miesiac pozniej zapomina gry w pilke, ewidentnie wina trenera, wiec jak najszybciej nalezy wyjebac pinokio ( czyt. rumak ) i ratowac ten zespol. Jak kur.wa slysze jego wypowiedzi po meczu ze idziemy w dobrym kierunku to mnie h.uj strzela, jego decyzje kadrowe sa niezrozumiale, tacy zawodnicy jak ubiparip, mozdzen, drewniak, teraz jeszcze arboleda, kotorowski nie maja prawa bytu w takiej druzynie, wychodzac w paitek z kotla, widzac jak pogon sie bawi stracilem sens zycia, rozjebali nam druzyne

  22. zalosne pisze:

    zalosne ale prawdziwe POGOŃ – LECH 2-1
    mysle ze to początek dna Lecha
    A POGOŃ ? idzie w górę