Gonić górę

zwyciestwoPo 9. kolejkach piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy sezonu 2013/2014 zespół poznańskiego Lecha jest dopiero na 7. miejscu w tabeli, ale bardzo szybko może awansować wyżej.


Przez słaby początek rozgrywek na który złożyły się kontuzje, indywidualne błędy w defensywie głównie Manuela Arboledy i Krzysztofa Kotorowskiego oraz wielka nieskuteczność bilans Kolejorza po 9. kolejkach jest słaby. To 3-3-3, gole: 10:10, a to znacznie gorsza statystyka od tej, którą Wielkopolanie mieli po 9. kolejkach zeszłych rozgrywek. Wówczas Lech Poznań miał zgromadzonych 17 punktów, bilans 5-2-2, bramki: 13:6 i zajmował pozycję wicelidera Ekstraklasy.

Póki co Lech Poznań do drugiej drużyny w tabeli traci pięć oczek, ale nie jest to żadna poważna strata. W przeciwieństwie do zeszłego sezonu do końca rozgrywek nie pozostało 21 kolejek tylko aż 28. Ponadto po 30 serii spotkań punkty zostaną podzielone na pół, a gdyby miało dojść do tego teraz, to „niebiesko-biali” traciliby do lidera zaledwie pięć oczek. Bez względu na to ekipa Kolejorza do październikowej przerwy na kadrę jest wręcz zmuszona wygrać dwie najbliższe konfrontacje.

Jeśli tak się stanie, to podopieczni Mariusza Rumaka będą mieli na swoim koncie 18 punktów, a ten wynik na pewno pozwoli lechitom jeszcze mocniej podnieść się w tabeli i zmniejszyć stratę do czołowych w tej chwili ekstraklasowych klubów. Jeżeli jednak poznaniacy zwyciężą w starciach 29 września oraz 5 października i tak będą mieli na swoim koncie pięć punktów mniej aniżeli po 11. kolejce zeszłego sezonu 2012/2013 piłkarskiej T-Mobile Ekstraklasy.

Tymczasem ostatni domowy mecz Kolejorza w lidze był specyficzny, ponieważ Lech prowadził w nim 1:0, ale ostatecznie przegrał 1:2. W zeszły piątek Pogoń nie dość, że triumfowała w Poznaniu po 16 latach, to jeszcze osiągnęła historyczny wynik. Drużyna Kolejorza ostatni raz grając w lidze w roli gospodarza przy prowadzeniu 1:0 przegrała z warszawską Polonią 2:4 dnia 16 sierpnia 2009 roku. To spotkanie odbyło się jednak we Wronkach, zaś jeśli szukać by ligowego meczu na Bułgarskiej w którym Wielkopolanie polegli u siebie prowadząc 1:0 trzeba by cofnąć się aż do 2008 roku.

8 sierpnia ponad pięć lat temu „niebiesko-biali” prowadzili na swoim stadionie z GKS-em Bełchatów 1:0, jednak ostatecznie przegrali tamten pojedynek 2:3. Tym samym niedawny bój ze szczecinianami był specyficzny, ale porażka w nim na szczęście nie będzie miała w przyszłości poważniejszych konsekwencji w tabeli. W najbliższą niedzielę podopieczni Mariusza Rumaka będą zresztą mieli okazję odpokutować tamtą wpadkę w potyczce z Widzewem Łódź.

RTS przegrał jak dotąd wszystkie trzy ligowe mecze na wyjazdach poddając się tak naprawdę już przed pierwszym gwizdkiem sędziego. W ostatnim czasie widzewiacy są w fatalnej formie, a na wyjazdach stracili jak dotąd 11 goli. Ponadto we wczorajszym meczu z Ruchem Chorzów łodzianie stracili także podstawowego obrońcę, Kevina Lafrance, który obejrzał czerwoną kartkę i na Bułgarską nie przyjedzie. Lech Poznań jest więc zmuszony ograć w niedzielę Widzew i gonić czołówkę.

Przed przerwą na kadrę Wielkopolan czeka jeszcze jedno spotkanie w którym trzy punkty są obowiązkiem. 5 października drużyna Kolejorza uda się do Bielska-Białej, gdzie trenerem jest dobrze znany w Poznaniu Czesław Michniewicz, który aktualnie drży o swoją posadę. Jego Podbeskidzie jest bowiem cieniem zespołu z wiosny, a „niebiesko-biali” ewentualnym zwycięstwem za trochę ponad tydzień odegrają się na „Góralach”, którzy dzięki trzem punktom zdobytym na Bułgarskiej w 28. kolejce zeszłych rozgrywek utrzymali się wówczas w lidze.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


13 komentarzy

  1. Lechu17 pisze:

    Musimy zdobyć komplet pkt i przed przerwą na kadre być spokojnym.

  2. 4o pisze:

    Sporo o historii :)
    Musimy sięgnąć po 6 pkt. w tych 2 najbliższych meczach.
    Widzew na wyjazdach w tym sezonie zaprezentował się fatalnie.
    Teoretycznie powinno być 3-0 i oby tak było.

  3. 07 pisze:

    Ta, z Pogonią też miało być gładko , a skończyło się łzami…. i frustracją. Niech w końcu zagrają jak przystało na Lecha w Poznaniu, bo każdy kto przyjeżdża to zamiast się bać to gra swoją piłkę.
    Z kim mamy nie wygrać jak z Widzewem?…..

  4. Poznaniak pisze:

    Musi lub nie musi.
    Najpierw niech „Nasza Szkapa” przypomni piłkarzom jak wygląda gra zespołowa, jak się biega przez 90minut, a napastnikom jak się strzela w światło bramki i nie na ręce bramkarza.
    Wtedy pogadamy o gonieniu czołówki.

    Póki co Lech gra jak typowy średniak bardzo słabej polskiej ligi.
    Stad też wyniki raczej przewiduję w kratkę i stabilizację pozycji w dolnej części grupy mistrzowskiej.

  5. tom62 pisze:

    My też niestety straciliśmy Luisa, ale mecz trzeba wygrać

  6. Leszek pisze:

    Golimy w niedzielę łódzkich frajerów i na rumaku jedziemy po wicemistrzostwo. Nie widzę innej możliwości.

  7. BRAGA pisze:

    Leszek@ Jakie kurwa wicemistrzostwo?? Fanatyk ległej to spierdzielaj do siebie. W TYM ROKU MISTRZ każdy inny wynik będzie porażką.

  8. niezalogowany pisze:

    Poznaiak-zgadzam się z Tobą. Podnieta będzie jak nie wiem jak uda się wygrać te dwa mecze ze słąbiakami. ehh do czego to doszło.
    Leszek-Może jestem z innej bajki ale mnie vise mistrz mnie nie podnieca. z tym potencjałem Lech ma bić się tylko i wyłącznie o mistrza i grac w LM ewentualnie LE. czekam na zwycięstwa z Legią Wisłą czy nawet ze Śląskiem. ale boje się, że za Rumaka tego nie zobaczę.

  9. wiel pisze:

    Poznaniak….racja

  10. undertheskin pisze:

    @BRAGA Dokładnie. To już drugi użytkownik, który pisze coś o walce o wicemistrzostwo. Skąd oni się urwali?

  11. aszt pisze:

    Lech -Legia 13 KOLEJKA

  12. rumak pisze:

    @underskin
    niektórzy po prostu realnie oceniają rzeczywistość. walczymy o wicemistrzostwo , bo takie są w tym roku realia.

  13. Maniek Waleczny pisze:

    Tak realnie patrzac i oceniajac, to przy rumaczku i tak slabo grajacych zawodnikach, to osiagniecie 2go miejsca w lidze bedzie nie lada wyzwaniem. niestety ale rumak to nie trener.