Rumak liczy na Gostomskiego

trenerzyW niedzielnym meczu z Widzewem Łódź zespół Lecha Poznań oddał na bramkę Macieja Mielcarza aż 27 strzałów, ale tylko 9 celnych. Kilka z nich świetnie obronił golkiper RTS-u, lecz to ofensywnych graczy Kolejorza nie usprawiedliwia.


Lechici mieli stworzone świetne warunki do tego, aby roznieść widzewiaków na Bułgarskiej i to już do przerwy. Skuteczność po raz kolejny w tym sezonie okazała się jednak piętą achillesową poznaniaków, ale przynajmniej tym razem nie miała żadnych konsekwencji. Bez względu na to tak nieskutecznie grać nie można i po boju z Widzewem pozostał niesmak. – „Skuteczność martwi mnie ogromnie, ale także wybory zawodników. Wiele sytuacji trzeba było po prostu strzelić na bramkę i z premedytacją je wykorzystać.” – powiedział zły na swoich zawodników Mariusz Rumak.

Natomiast zawieszenie Luisa Henriqueza przez Komisję Ligi otwarło drogę do pierwszego składu rekonwalescentowi Barremu Douglasowi. Szkot w końcu zadebiutował więc w „niebiesko-białych” barwach i zaliczył udany występ, choć trenerowi Kolejorza nie wszystko się jeszcze podobało. – „Barry potrafi zdecydowanie więcej i zdecydowanie więcej może dać temu zespołowi. Douglas nie przepracował okresu przygotowawczego i tak naprawdę dopiero od tygodnia jest w treningu. W tej chwili na pewno brakuje mu ogrania.” – przyznał Rumak.

Z kolei w niedzielę po raz drugi z rzędu w bramce Lecha zagrał Maciej Gostomski. Rosły golkiper miał 100 procent skutecznych interwencji i pokazał wielką klasę. 25-latek z zawodnika niełapiącego się do niedawna nawet do kadry meczowej stał się nagle czołową postacią Kolejorza. Poznaniacy drugie spotkanie z rzędu zagrali na zero z tyłu i to właśnie dzięki piłkarzowi, który jeszcze parę miesięcy temu reprezentował barwy II-ligowej Bytovii Bytów i mało kto o nim słyszał. Teraz Gostomski podbija Ekstraklasę, lecz cały czas musi ciężko pracować.

Według szkoleniowca Wielkopolan, Mariusza Rumaka rywalizacja w bramce wciąż trwa, a jeszcze mocniej zaostrzy się, gdy do pełni sił powróci Jasmin Burić. – „Krzysztof Kotorowski cały czas konkuruje z Maciejem Gostomskim, a Jasmin Burić za chwilę będzie już w treningu. Wczoraj Gostomski był jednak wyróżniającą się postacią i mam nadzieję, że nie spuści z tonu.” – powiedział 36-letni opiekun poznańskiego Lecha liczący na dobrą dyspozycję 25-latka również w kolejnych pojedynkach.

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


23 komentarze

  1. arek pisze:

    A my liczymy na to, ze nie przestaniesz wystawiac Gostomskiego w bramce kosztem Kotora.

  2. JMBfan(koniec koszmaru) pisze:

    Rumaczku moj ty najdroższy. Dwie sprawy.
    Pierwsza to na chuj było pozbywanie sie Juskowiaka(chociaż to chyba nie było za Twojej kadencji)a druga jeśli chcemy mieć bramkarzy pokroju Jankowskiego, Sidorczuka lub Piątka, w sztabie szkoleniowym potrzebne są osoby które kiedyś piłkę kopały zawodowo. Nie jak ty Rumaczku.
    Z tego co pamiętam Kaziu Sidorczuk chciał i być może jeszcze chce trenować bramkarzy Lecha Poznan.
    Kazia Sidorczuka pamietam z tego, ze oprocz tego ze był świetnym bramkarzem, to jak akcja toczyła sie pod bramka przeciwnika, Kaziu zapierdalal od linii do linii pola karnego i cały czas rozgrzewal ramiona.
    Zapierdalal w te i na zad i robił raczkami wiatraki. Raz oburącz raz na przemian:).

  3. mag pisze:

    Z tymi bramkarzami to dziwna sprawa. To co pokazuje w tym sezonie Krzychu Kotorowski, a co Maciej Gostomski (co prawda dopiero w 2-óch meczach, ale jednak) to nieprawdopodobnym się wydaje, że Gostomski wskoczył do bramki dopiero tydzień temu, tym bardziej, że nie jest to żaden junior i nie ma co tutaj opowiadać o ostrożnym wprowadzaniu do składu (jak to nasz trener czasami lubi mówić). Czyżby o doborze pierwszej „11” decydowały jakieś dziwne układziki, a nie forma sportowa?

  4. undertheskin pisze:

    Kotor był, pod nieobecność Murasia kapitanem zespołu, jak również jest to zasłużony dla Lecha zawodnik. Wolno mu więcej, niż nowemu w drużynie Gostomskiemu. Nie zmienia to jednak faktu, że Kotor od początku sezonu bronił niepewnie i powinien, moim zdaniem, był zostać wraz z Arboledą zmieniony już na rewanż z Żalgirisem. Zgadzam się jak najbardziej z JMB, że w sztabie szkoleniowym powinni być byli zawodowcy.
    Jeszcze jedno: Gostomski nie gada głupot na temat ległej, jak np. Mila bełkoczący tekstami z prolegijnej prasy i odnosi się z szacunkiem dla Kotorowskiego. Sprawia wrażenie naprawdę poukładanego gościa. Ostatnio na kkslech.com pojawili się jacyś goście bredzący o wicemistrzostwie, dlatego jeszcze raz powtórzę tekst Gostomskiego, który mi się bardzo spodobał: „Chcę być mistrzem z Lechem, nie ma co ściemniać (…) Lech zawsze gra o mistrza, trzeba tak myśleć o tym sezonie”. Szczerze uważam, że ten zespół stać na mistrza, tylko potrzeba im mentalności mistrzów. Wtedy będzie ta odrobina zimnej krwi pod bramką rywala, a nie będzie paniki pod własną bramką.

  5. Sanius pisze:

    @JMBfan(koniec koszmaru)

    100% racji trener który kopał piłkę będzie zajebistym trenerem i rzućmy przykładem Bakero. Niech Bakero wróci grał w Barcelonie to z pewnością zajebisty trener pokaże na co go stać…

  6. Kosi pisze:

    Legia jeszcze zaplacze za Gostomskim. Kolejny, ktory tam sie nie wybil a wracal do klubu chyba dwa razy

  7. KibicLecha pisze:

    Prawda jest taka, ze gdyby Lech wygrywal, Buric nie mial kontuzji, a Lech tracil mniej goli to do dzis Gostomski nie bylby nawet na lawce. Pilka jest taka jaka jest i zycie szybko sie zmienia. Gostomski to wykorzystal

  8. Jarecki pisze:

    Wdziałem wczoraj Gostomskiego pierwszy raz i choć jestem i zawsze byłem zwolennikiem Kotorowskiego OBIEKTYWNIE stwierdzam że chłopak pokazał się z bardzo dobrej strony, fajnie i mądrze bronił ! Wydaje się pewniejszy od Kotora przynajmniej jak na razie.
    Zobaczymy jak się sprawdzi w meczach z kimś z czołówki jak będzie miał więcej pracy ?
    Oby tak dalej , póki co jest dobrze :)

  9. Neo pisze:

    a ja powiem tak czasami jak bronił Kotor to każda wrzuta dawała masakryczna palpitacje serca a teraz Gostomski stara sie rozbić każde dośrodkowanie zanim piłka spadnie w pole karne i o to chodzi nie daje szans napastnikom ale najbardziej podoba mi sie w nim dokładne wyprowadzenie piłki szczególnie noga (Kotor może sie uczyć )

  10. Realista pisze:

    Rumaku problem w tym ze ty już na wyszy poziom grania Lecha niepoprowadzisz

  11. fan pisze:

    „Nie” z czasownikami się pisze OSOBNO, znaFco. Nie uczyli cię tego?

  12. undertheskin pisze:

    @Sanius Faktycznie z takim argumentem nie ma co polemizować. Bakero piłkarzem był bardzo dobrym, trenerem jest żadnym, ale i tak byli zawodowi piłkarze mają ten rodzaj doświadczenia, którego brakuje tzw. wuefistom. Poza tym łatwiej im o autorytet w szatni. Z drugiej strony mają tendencje do tego by „zawsze wiedzieć lepiej”, bo „oni w nie takich meczach grali” itd. Wychodzi na to, że reguły nie ma. Guardiola grał razem z Bakero i jeden osiągnął wszystko, drugi nic, a taki Mourinho to gdzie grał, bo nie pamiętam? A wygrał tyle samo, co Guardiola :).

  13. tom62 pisze:

    Jeśli ktoś broni Kotora lub co gorsze jeszcze go chwali to można to obronić tylko tym, że to stary zasłużony Lechita. Przecież on zawalił w tym sezonie większość meczy. Oczywiście przy czynnym udziale kolegów, ale jednak. Ja od samego początku miałem przekonanie że Gostomski nie może być słabszy od Kotorowskiego który by nawet nie wygrał rywalizacji z tym zmiennikiem Zajaca w PBB. Jak widać po 2 meczach miałem rację.

  14. 07 pisze:

    Na Gostomskiego trzeba postawić. Burić jest za szczupły i co rok ma kontuzje , a Kotor to melodia przeszłości….

  15. TupTup pisze:

    A z naszego podwórka macie jeszcze Hajto. Kto go chce na trenera ręka w górę!

  16. asdf pisze:

    Ten Hajto, który sprzedał Pawłowskiego do Widzewa bo stwierdził że się nie nadaje?

  17. Alcatraz pisze:

    Na mnie Maciej Gostomski zrobił ogromnie pozytywne wrażenie. Jest z niego kawał chłopa i korzysta z tego. Ilu jest napastników którzy zaryzykują z nim starcie jak on wychodzi w górę i krzyczy moja? Górne piłki łapie pewnie i to jego największy atut, szczególnie gdy na stoperze gra Hubert Wołakiewicz, który słabo gra głową.
    Kolejny jego atut to gra nogami, daleki wykop.

    Najsłabszym elementem wyszkolenia wydaje się gra na linii, aczkolwiek nie powiem, ze jest slaby w tym elemencie.
    To są moje spostrzeżenia z dwóch spotkań, więc z ostateczna oceną czas poczekać jeszcze trochę.
    A stare piłkarskie porzekadło mówi : „Jesteś taki dobry jaki twój ostatni mecz ”
    A więc w tej chwili Maciej jest wielki!!!

    Ja Krzyśka Kotorowskiego bardzo lubię i cenię ale jego czas już minął.

  18. KKS pisze:

    Ale będą jaja jak się okaże, że Lech z Gostomskim (przeszłość w przyjaciółce) zrobił lepszy ruch niż azjaci z Beleszyńskim i Ojamą razem wziętymi :))

  19. StivnyHooy pisze:

    KKS
    Beleś podobno w Benfice wymiata. Tak słyszałem z pewnego źródła.

  20. StivnyHooy pisze:

    Poza tym Gostomski już na ten moment zagrał więcej dobrych meczów w Lechu niż BB w Legii od czasu „transferu”.

  21. Giacore pisze:

    No Gostomski broni w miarę pewnie. Jak dla mnie bez Kotora i Mańka obrona jest pewniejsza, gdyż nie muszą sobie zadawać co chwilę pytania „co on znowu odwali?”.

    Co do Barrego to pierwsze śliwki robaczywki, które w miarę dobre się okazały. Powinien z czasem łapać coraz więcej jakości. Cieszyła jego ogromna chęć do gry przynajmniej na samym początku.

  22. 4o pisze:

    Gostomski przypomina mi trochę Boruca, która także szkolił się w Legii. Różnica w tym, że Artur tam grał.
    Nie spuszczaj z tonu Maciek!

  23. nurz pisze:

    Ostatnio w Legii problemu z bramkarzami nie mieli, wręcz przeciwnie, zawsze bronił ktoś naprawdę dobry, więc Gostomski szanse na grę miał iluzoryczne