Kalju Nomme – kibicowsko

Już w czwartek Lech Poznań zagra na wyjeździe z Kalju Nomme, które z utęsknieniem czeka na starcie z Kolejorzem. Rywal „niebiesko-białych” w II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy 2014/2015 nie ma zbyt wielu fanów, ale za to główna grupa kibicowska tego klubu do nudnych nie należy.


Fanatycy Kalju Nomme zwą się „Roosad Pantrid”, czyli różowe pantery i ich maskotką jest właśnie różowa pantera. Grupa NKFC Roosad Pantrid powstała w 2007 roku. Szybko przyjęła odpowiednie barwy i równie szybko zaczęła się rozwijać. W tej chwili w skład tej barwnej grupy kibicowskiej wchodzi kilkadziesiąt osób w tym także kobiety, które aktywnie biorą udział we wszystkich akcjach.

null
null

Roosad Pantrid jak na Estonię prezentuje się naprawdę nieźle. Nieliczni fanatycy tej drużyny jeżdżą na wyjazdy, wywieszają fany, mają własne flagi, od czasu do czasu sami robią oprawy i dość regularnie bez żadnych zahamowań odpalają pirotechnikę. Kibice Kalju Nomme używają rac zarówno u siebie jak i na wyjazdach. Ponadto środki pirotechniczne w grupie „Różowych Panter” odpalają również dziewczyny.

null
null

Niektórzy kibice tego klubu mocno identyfikując się z różową panterą podczas spotkań Kalju Nomme przebierają się nawet w strój słynnej postaci z bajki. Fanatycy rywala Lecha Poznań mają własny hymn, posiadają swoje logo i drużynę piłkarską, która jest odpowiednikiem KKS Wiary Lecha (więcej o zespole JK Roosad Pantrid pisaliśmy -> tutaj).

null
null

Fanatycy Kalju Nomme mają też swój własny profil na Facebooku, gdzie zareklamowali już nawet kibiców Lecha Poznań. Co ciekawy żeby dołączyć do NKFC Roosad Pantrid trzeba najpierw zyskać uznanie któregoś ze starszych członków tej grupy. Fani Kalju Nomme jak na estońską grupę kibicowską mają całkiem niezły repertuar przyśpiewek, a do prowadzenia dopingu często używają bębna.

null

Średnia liczba widzów na domowych meczach Kalju Nomme to nieco ponad 600 osób, ale przy okazji pucharowych spotkań wynosi ona grubo ponad 1000 osób. Warto dodać, że zeszłoroczny mecz „Różowych Panter” z HJK Helsinki obejrzało z trybun 4800 ludzi. Kadriorg Stadion zapełnił się wtedy do ostatniego miejsca, a zainteresowanie bojem z Finami było tak duże, że dla wielu kibiców po prostu zabrakło biletów.

>> Profil grupy Roosad Pantrid na Facebooku
>> Zdjęcia kibiców Kalju Nomme
>> Zdjęcia kibiców Kalju Nomme – część II




Źródło: inf. własna
Foto: jkkalju.ee, Estonia Ultras

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


6 komentarzy

  1. Dawid pisze:

    fajnie, że jest takie miejsce gdzie nie robi się z rac na stadionie zagrożenia dla życia :)

    należą im się gratulacje za fajnie zorganizowany jak na Estonię i poziom popularności piłki nożnej w tym kraju ruch kibicowski :)

  2. baczi_kks pisze:

    Ale różowe gendery:)

  3. tomasz1973 pisze:

    Postać bajkowa na piłkarskim stadionie …….trochę śmieszne.

  4. dsa pisze:

    Ale pazie

  5. pyra fan kks z breslau pisze:

    musi byc kurwa 8 do przodu z taki pipi lanksztrumami

  6. pyrlson pisze:

    Malo ale konkretnie.