Piłkarze bez formy

kaminskiPrzedwczoraj na łamach serwisu KKSLECH.com przedstawiliśmy listę piłkarzy, którzy tego lata są nie tyle co w życiowej czy optymalnej formie, a po prostu w przyzwoitej. Takich graczy było łącznie sześciu.


Dziś za to przedstawiamy listę sześciu zawodników będących kompletnie bez formy, którzy grali i na pewno potrafią grać lepiej, a na razie zawodzą i m.in. przez nich wyniki Lecha Poznań wyglądają tego lata tak jak wyglądają. Oczywiście daleko od formy jest znacznie więcej piłkarzy niż ta szóstka poniżej, choć z różnych względów. Choćby Barry Douglas, Łukasz Teodorczyk i Muhamed Keita dopiero co szukają dyspozycji po braku letniego okresu przygotowawczego, Dawid Kownacki jest wiecznie przestawiany z kąta w kąt co ma wpływ na brak stabilizacji formy, Maciej Wilusz jest na razie spalony mentalnie, zaś do bramkarzy raczej nie można mieć większych pretensji. Poniższa lista zawodników będących w słabej formie zawiera przede wszystkim nazwiska tych piłkarzy, którzy przepracowali letni okres przygotowawczy, nie mieli kontuzji, a grali ostatnio dużo poniżej oczekiwań i swoich umiejętności.

Gergo Lovrencsics – Węgier wystąpił w tym sezonie we wszystkich dziewięciu meczach, ale jego gra to prawdziwe DNO. Zero goli, zero dobrych akcji, zero dobrych dośrodkowań i zero dobrych strzałów. ZERO TOTALNE. Nie wiadomo co się z nim stało. Postawa 26-latka to ogromne rozczarowanie. „Gery” jest wolny, mało zdecydowany na boisku, sprawia wrażenie otyłego i źle przygotowanego fizycznie zawodnika. Brak mu umiejętności oraz boiskowej przebojowości z której słynął. Wielki zawód.

Hubert Wołąkiewicz – Fatalny początek sezonu kapitana drużyny, który kapitanem jest tylko z nazwy. Zupełnie nie sprawdza się w swojej roli. Nie jest liderem na boisku i poza nim. Jest mentalnie słaby i niestety tego lata także piłkarsko. Koncertowo zawalił mecz z Wisłą i słabo grał w innych. W każdym był wolny, grał nonszalancko, niepewnie, gubił krycie i źle się ustawiał. Jest żenujący.

Kasper Hamalainen – Miał kreować grę Lecha, a często jest hamulcem ręcznym. Tego lata często albo stoi w miejscu albo biega bezsensu. Nie strzela goli, nie podaje do przodu, nie asystuje. Nie robi nic. Gra, bo gra. Bo Dawid Kownacki jakoś nie może go wygryźć. Fin jest kompletnie bez formy sportowej i mentalnej. Coraz częściej dosłownie męczy się na boisku i gaśnie zaraz po pierwszym gwizdku sędziego. Fin zawodzi tego lata najmocniej obok Lovrencsicsa.

Marcin Kamiński – Gość jest przybity psychicznie z każdym kolejnym meczem. Mentalnie dawno poległ i choć od czasu do czas ma jakieś podrygi, to za słabe, żeby robiło to na kimś wrażenie. Prócz tego Kamiński jest tego lata mało zdecydowany na boisku, źle się ustawia i gubi krycie. To przez jego nonszalancję i brak zdecydowania Lech stracił gola w Gardabaer. Jest żenujący i mocno irytujący pod każdym względem.

Paulus Arajuuri – Fin sprawia wrażenie jakby był naćpany lub starał się o angaż w cyrku. Cały czas się śmieje i głupio cieszy. Ostatnio nawet po sprokurowaniu karnego w meczu rezerw we Wronkach był cały roześmiany. Ponadto Arajuuri najczęściej bije brawo podczas rozgrzewki i głupio się przy tym śmieje. Efekty jego humoru są często widoczne na boisku w postaci złego ustawiania się, złego czytania gry i gubienia krycia. Niestety to lato pokazuje tylko kolejny raz, że Arajuuri to transferowa pomyłka.

Vojo Ubiparip – Serb strzelił hat-tricka w meczu z Piastem i na tym koniec. W rewanżu z Kalju, w dwóch spotkaniach ze Stjarnanem i w boju z Lechią nie pokazał zupełnie nic. Po jego kontuzji więzadeł dawno nie ma już śladu, ale Ubiparip na razie nie potrafił złapać dobrej formy. W dodatku ostatnio przegrywał regularnie miejsce w wyjściowym składzie z Łukaszem Teodorczykiem, który w przeciwieństwie do Serba nie przepracował przecież okresu przygotowawczego, więc nie mógł być w formie.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


26 komentarzy

  1. KKs7 pisze:

    najgorsze jest to że podwyżka powinna motywować pracownika do jeszcze solidniejszej pracy, a po piłkarzach naszych jak Kamiński czy wcześniej Manu widać, że mają wyjebane

  2. piotr pisze:

    Co potwierdza w wywiadzie Gostomski

  3. ojciec pisze:

    Nie zgadzam się, że Vojo Ubiparip jest bez formy. Nawet najlepszy napastnik bez podań nie będzie strzelał bramek. Proszę sprawdzić jak często Vojo Ubiparip był osamotniony w polu karnym. W ilości pudeł Teodorczyk przegonił zdecydowanie Vojo. Mogę się założyć, że nowy trener wykorzysta potencjał Ubiparipa. Z kolei Kamiński nie ma wsparcia w drugim stoperze (dobrze grał jak miał wsparcie Arboledy). Innymi słowy to nie brak formy, ale błędy w ustawieniu drużyny i stosowanej taktyki (właściwie jej brak) jest powodem fatalnych wyników Lecha. Rumak to anty-trener.

  4. mat pisze:

    Tu brakuje troche podejscia Wojciechowskiego z poloni w. Nie ma wyników nie ma siana.

  5. Piasek pisze:

    Gergo i Kasper. Bez tej dwójki nasza gra leży totalnie. Przy normalnej, w miarę szerokiej kadrze nie powinni nawet wstawać z ławki, a u nas grają z przymusu. A raczej imitują grę…

  6. 1909 pisze:

    piłkarze czy przepłacane pseudogwiazdy?

  7. damt610 pisze:

    Pseudopiłkarze 🙂

  8. ss pisze:

    Gergo by mial asyste gdy by uznali gola z lechia

  9. Jack pisze:

    Ja także nie zgadzam się z tym że Vojo jest bez formy 🙂 on po prostu jest za słaby.Co do Kamińskiego to życzę mu jak najlepiej ale widziałem kiedyś taki mecz w juniorach z Wartą miał ok 10 pojedynków z napastnikiem to udało mu się wygrać zaledwie 1 tak że świadczy to o tym że pewnego poziomu raczej nie przeskoczy.Niestety Rumak nigdy nie lubił piłkarzy z charakterem i teraz są tego efekty.

  10. Ferion pisze:

    Ciekawe kiedy Ubiparip był w formie? Od samego początku jego przyjście do Lecha było pomyłką. Próbowany na różnych pozycjach z takim samym efektem. Oczywiście zdarzały mu się pojedyncze dobre mecze z słabszymi rywalami gdzie zostawiano mu dużo miejsca. Problemem Lecha jest dużo słabsza gra Hammalainena i Gergo. Przede wszystkim słabo wyglądają fizycznie. Jednak największym mankamentem na dziś jest gra w obronie. W zasadzie nie mamy dziś pewnej pary środkowych obrońców. W każdym meczy zdarzają się wiel-błądy. Jak wiadomo drużynę buduje się od „tyłu” to są fundamenty a my budujemy zespół na piaskach.

  11. miodek pisze:

    Zgadzam się z ojcem, z Islandczykami to akurat pokazał trochę więcej niż „nic”, był najbliższy gola (obrońca wybijał z linii bramkowej). Poza tym często notuje kluczowe podania w akcjach kończonych przez innych, on się dużo lepiej sprawdza w grze kombinacyjnej niż np. Teo, na którym takie akcje najczęściej się kończą kilkumetrowym odskokiem piłki. Dobrze, że nad formą biegających 4 milionów już prawdopodobnie nie trzeba będzie się długo pochylać.

  12. wagon pisze:

    można jeszcze dodać że Kasper ma formę tylko jesienią lub zimą,
    a za całość odpowiedzialny był Rumak, to on obiecywał że znalazł w końcu sposób na przygotowanie zespołu do pucharów i nie popełni tych samych błędów kolejny raz, druga sprawa to dobranie taktyki pod aktualną formę piłkarzy, u Mariusza były tylko dwa sformułowania: gramy swoje, musimy zdominować rywala, on nie widział tego że jak Kasper i Gergo mają słabą formę to nie pchamy się na chama na przeciwnika tylko próbujemy inaczej rozegrać akcję,

  13. Soku pisze:

    Nie zapomnieliście czasem o kimś? Wysoki blondyn o drewnianych nogach.

  14. wkamin pisze:

    Z jednej strony analiza jest słuszna,natomiast autor zapomniał ,że piłka nożna jest grą zespołową !!!
    Moim zdaniem zespół jest zle przygotowany w każdym aspekcie-fizycznie,taktycznie i mentalnie-dlatego nasi grajkowie tak kiepsko wyglądają-swoją drogą majac tyle sytuacji co ostatnio Teo,to nawet Ślusarz był by Królem strzelców,a Vojo strzelał by po 3 gole w każdym meczu !!!
    Niestety nawet ślepiec zauważy ze budowanie Lecha z samych ,,grzecznych chłopców,, jest pomyłką !!!
    Sam Trałka z Karolem nie dadzą rady

  15. Varane pisze:

    Hamalainen gra jak gra bo jest słaby albo to przez te jego uczulenie czy tam coś co ma

  16. majkel76 pisze:

    wypowiedz Chrobaka:”- Cały czas pracujemy nad poprawą elementów psychologicznych i w tym kierunku próbujemy działać. Zmieniliśmy nieco środki treningowe i w niedzielę przekonamy się czy przyniesie to spodziewany efekt. Pracujemy też nad poprawą agresji, ale przy okazji wprowadzamy do treningu elementy śmiechu. W ten sposób staramy się rozluźnić ciężką sytuację, w której znaleźliśmy się po odpadnięciu z kwalifikacji do Ligi Europy – przekonuje Krzysztof Chrobak.”

    to są qrwa jakieś jaja, …pewnie w tym elemencie mistrzem jest Arajuri, moze wyjdzie w pierwszym składzie z Ruchem

  17. tomasz1973 pisze:

    Najbardziej nieprzygotowanym elementem Lecha to był RUMAK !!!!I w zasadzie od niego powinno się wszystko zaczynać.
    Nie zgodzę się co do Vojo.Po pierwsze on jest jaki jest, inny nigdy nie był i nie będzie, ale pamiętajcie, że oprócz meczu z Piastem, również z Estońcami nie grał źle, a takiego drewniaka jak Teo w napadzie nie mamy.
    Największym zaskoczeniem in minus jest Gergo i Hama.Obaj zajechani. Na nich dwóch najlepiej widać błędy Rumakowego przygotowywania zespołu. Każdy z nich ociężały, bez startu do piłki, bez możliwości kilku sprintów, bez tego jakże znamienitego dla Węgra przyśpieszenia na pierwszych metrach po starcie do lub z piłką.
    Ale i tak wszystkich na głowę bije (przepraszam za stwierdzenie) głupkowaty Fin- Ajurii. Myślałem, że tylko ja mam takie odczucia i aż mi ulżyło, że w swych ocenach nie jestem osamotniony. Już na meczu z ub. sezonu z Pogonia powiedziałem do znajomego, że on się nadaje do cyrku, a nie na boisko. Niech mu założą przyciasnawą koszulkę marynarska( taką w paseczki), dają sztangę ze styropianu i niech udaje atletę. Pysk mu się śmieje ze wszystkiego, tak jakby nie wiedział o co w tym wszystkim chodzi i tym swoim misiowatym uśmiechem chciał załagodzić złość po swoich błędach. Ktoś, kto doprowadził do tej pomyłki jest totalnym idiota i dyletantem i w trybie natychmiastowym powinien wylecieć z Lecha.

  18. darkoski pisze:

    tomasz1973 – Rumaka nie ma, Rutkowskiego nie wywalisz ciekawe co doradzał w tej sprawie Piotr Reiss.
    Wina leży ponoć w tym, że ci słabi to byli zawodnicy z małych klubów – wersja ex trenera.
    Lewy, Peszko, Rengifo czy Rudniew to przyszli z czegoś na miarę Partizana B czy Dinama Z.

  19. PAWEL pisze:

    tomasz1973
    Najbardziej nieprzygotowanym elementem Lecha to jest Piotr Rutkowski jako facet odpowiedzialny najpierw za zatrudnienie Rumaka, a potem za trzymanie go po kolejnych katastrofach…

  20. wielkikks pisze:

    Jarecki – 18 sierpnia 2014 o 01:40
    „Oj widzę że niektórzy mają ,,pomroczność jasną” w tych ocenach !! Łącznie z Redakcją !!! Takich bzdur już dawno nie czytałem ;-( Chyba Wam rozżalenie na całokształt przesłoniło do końca obiektywizm !! O szczegółach nie piszę bo by wyszedł elaborat. Ale na jedno MUSZĘ odpisać -do wielkikks !!! Człowieku , szanuję Cię jak mało kogo,ale proszę ODPIERDOL się od Kotora !!!! Jesteś tak uprzedzony do niego że aż po prostu boli !!! Pomyśl trochę proszę przed następnymi paszkwilami na jego temat !!!!!!!!!”

    @Jarecki
    Dopiero dzisiaj przeczytałem twój wpis z racji tego, że nie miałem ostatnio dużo czasu i ochoty na czytanie i pisanie. Więc odniosę się do tego, co wczesniej napisałeś w tym temacie, trochę nawiązując do powyższego tekstu.

    Nie martw się, nie jestem uprzedzony do Kotora. Ani do żadnego innego piłkarza Lecha. A tak nawiasem mówiąc w ocenach nigdy nie kieruje się prywatnymi sympatiami. Krytykując, wyznaję jedną zasadę: „do bólu, ale uczciwie”.

  21. Tadeo pisze:

    Jaka polityka klubu taka gra drużyny i wszystkiego z tym związane. Niestety z minimalizmu jaki prezentują Rutkowscy wielkiego Lecha nie da się zbudować. Zasada jest jedna , żeby zarabiać trzeba najpierw zainwestować ,ale jak widać Rutkowskim taka zasada jest obca. Żal patrzeć na ten cały bałagan który w tej chwili w Lechu panuje , na pewno nie służy to dobru drużynie i kibicom.

  22. Klos pisze:

    A tak na poważnie to ja sprowadzę na ziemię Arajuuriego zaproszę go do wesołego miasteczka, a dokładnie do salonu śmiechu i tak się wyśmieje przy tych wszystkich lustrach że następnym razem na boisko wyjdzie już całkiem poważny. Zawsze IV trybuna LECH

  23. Romas pisze:

    Hamalainena bronię bo nie wiecie jakim kurestwem jest alergia,a dawka lekarstw która go próbowali odczulic rozjebuje organizm nie pomagając. A reszta no cóż trener Rumak koleś z lapanki to co wiara chcecie

  24. wielkikks pisze:

    @Jarecki A odnosząc się już stricte do bramkarzy i Kotorowskiego.

    Kotora krytkuję, bo uważam, że nie popisał się w ostatnim meczu. Oczywiście nie jest jedynym winnym utraty punktów w ostatnim spotkaniu. Ale pierwsza połowa w jego wykonaniu bylą wyjątkowo przeciętna, Maczał paluchy przy utracie bramki i to jest dla mnie bezdyskusyjne. Popełnił prostacki błąd, którego konsekwencje były opłakane, a poostałe jego interwencje, szczególnie wyprowadzanie piłki pozostawiało wiele do życzenia.

    Natomiast trzeba odntować, że Burić również nie zachwycił po powrocie do bramki. Wiele interwencji miał mocno średnich, a do tego zapierdolił mecz na Islandii o czym wspominałem. Więc jakiejś wielkiej dyspropoprcji w krytyce bramkarzy z mojej strony nie widzę.

    Dlatego nie przychylam się do stwierdzenia, jakoby do bramkarzy nie można mieć większych pretensji. Prezentują formę równie wielce przeciętną jak wielu pozostałych piłkarzy.

  25. KIKI pisze:

    Ludzie ! Uświadomcie sobie wszyscy przykład Wołąkiewicza :
    facet po przyjściu na Bułgarską miał złamany nos , szczękę , grał w masce i obandażowanym czerepie – obrażenia jak po walce z Pudzianem . Nie chodzi mi teraz o jego formę czysto piłkarską , ale o ambicję . Gdzie Wołąkiewicz zgubił ambicję ? Kto go jej pozbawił ?
    Kto pozbawił ambicji Arboledę ? Faceta który jak mówił Smuda ” chciał zjeś piłkę na boisku byle była tylko jego ” ? Obrońcę który zawsze parł do przodu by strzelać bramki . Maniek nie kupował tej gry w szerz i do tyłu , by jak najdłużej utrzymywać się przy piłce ( przy tej filozofii siadała mu psycha )
    Kto bezjajecznym uczynił Kamińskiego , faceta który ocierał się o reprezentację a teraz ma przed sobą jedynie chyba Górnik Łęczna ?
    Hama i Grego przyszli by się dalej wypromować , trafić do silniejszych lig , coś w zyciu ugrać . Kiedy zobaczyli warsztat trenerski Rumaka i zostali wprowadzeni w tą jego filozofię gry , zdali sobie sprawę że nie mają szansy rozwoju z tym trenerem . Zdecydowanie siadła im psycha .
    Kto zabija w ludziach charakter i zmienia ich mentalność nie będzie w stanie z nich wyzwolić jakichkolwiek pokładów ukrytej energii . Kto przy prowadzeniu 1:0 każe piłkarzom cały mecz grać na utrzymanie wyniku zamiast dobić ukąszoną ofiarę działa na zespół demotywacyjnie .
    Ja zakazałbym Chrobakowi jakichkolwiek rozmów z Rumakiem . A tu już słyszę od niego o filozofii gry Lecha. Jestem wprost porażony , w tym klubie chyba nikt nie myśli . To tak jakby diabeł uczył księdza odmawiać modlitwy . Rumak Chrobakowi – rumakiem .
    Zresztą miękki Maciuś też będzie dalej rozwijał tą filozofię . Właściciel tego klubu , tak widocznie ma . Ostatni faceci z jajami wywędrowali z tego klubu po słynnym zgrupowaniu , a Karolek jest jeszcze za młody choć w tym otoczeniu nie wróżę mu niczego dobrego .

  26. mikej pisze:

    Jak zawodnicy mają jaja to potrafią sami coś wykreować. Skora po porażkach mówią , że nie tak mieli grać jak ustalił trener , to niech wyjdą i sami zagrają jak uważają wbrew super trenerowi. Liczy się efekt końcowy!!!