Pomocnicy nie asystują

porazkaLech Poznań w 9 meczach sezonu 2014/2015 strzelił 13 goli co jest wynikiem nie najgorszym, aczkolwiek Kolejorzowi dało to niewiele. Lechici są dopiero w środku stawki z 8 punktami po 5. kolejkach, a w Lidze Europy już nie grają, bowiem w ciągu 180 minut nie umieli wbić bramki Islandczykom.


Przerażające w Lechu są też statystyki asyst, a szczególnie jeśli chodzi o pomocników. W tym sezonie aż 8 z 13 goli strzelonych przez poznaniaków nie miało asystenta. W boju z Piastem Gliwice Vojo Ubiparip dwie z trzech bramek zdobył bez asysty, drugi gol w rewanżu z Kalju Nomme autorstwa Kaspera Hamalainena był dobitką, a ten Dawida Kownackiego także nie miał asysty. Identycznie było w przypadku trafienia Łukasza Teodorczyka w Zabrzu, gdzie „Teo” dość długo przekładał sobie piłkę na lewą nogę, a jeszcze wcześniej futbolówkę dotknął obrońca Górnika.

Ponadto w boju z Wisłą Kraków bramki dla Lecha Poznań padły po bezpośrednim strzale z rzutu karnego i wolnego, zaś w starciu z Pogonią Szczecin po indywidualnej akcji Szymona Pawłowskiego i rykoszecie. Do tej pory Kolejorz strzelił tylko pięć goli, które miały asystentów w tym jednego po rzucie rożnym. W rewanżu z Estończykami wrzutkę Gergo Lovrencsicsa z rzutu rożnego na bramkę zamienił Tomasza Kędziora. Oprócz tego prawy obrońca Tomasz Kędziora zaliczył dwie asysty w spotkaniu z Lechią Gdańsk, a Luis Henriquez zanotował dwie asysty w pojedynku z Piastem Gliwice.

To jasno pokazuje, że w Lechu Poznań jest ogromny problem z linią pomocy, która co mecz w przeciągu 90 minut częściej utrzymuje się przy piłce od rywala, lecz niewiele z tego wynika. Na dodatek co mecz Kolejorz oddaje na bramkę przeciwników w okolicach 20 a nawet ponad 20 strzałów, ale choćby w dwumeczu ze Stjarnanem Gardabaer nie przełożyło się to na gole. Mało tego, do tej pory żaden z pomocników w ani jednej z dziewięciu dotychczasowych konfrontacji nie zaliczył asysty z akcji co od razu pokazuje jak duży jest problem z atakiem pozycyjnym w poznańskim Lechu.

Wpływ na tę fatalną statystykę ma przede wszystkim fatalna dyspozycja Kaspera Hamalainena i Gergo Lovrencsicsa, którzy w ubiegłym sezonie napędzali praktycznie wszystkie ataki Kolejorza, natomiast teraz są zupełnie bez formy. Na dodatek na pozycji napastnika choćby przez nieprzepracowany letni okres przygotowawczy przez Łukasza Teodorczyka w ostatnim czasie wiecznie dochodziło do jakiś rotacji przez co chwiejna była i jest również forma napastników.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


14 komentarzy

  1. Jachu pisze:

    Przecież Rumak Kaspera Hamalainena przerabiał na napastnika, a Gergo Lovrencsics był często zmiennikiem

  2. tomek27 pisze:

    Jachu
    A dlaczego Gergo był zmiennikiem ? I w którym meczu Hama gral w ataku w tym sezonie ? W lidze chyba w zadnym , w pucharach na pewno nie na Bulgarskiej z Kalju i Stjarnan ,wiec niby kiedy ?

  3. kuba pisze:

    W Estonii.

  4. tomek27 pisze:

    czyli w 1/9 , w pozostałych 8 nie zaliczy asysty grając jako rozgrywajacy

  5. RobertLech!!! pisze:

    Hamie zwyczajnie brak charakteru a do tego teraz jest bez formy ,natomiast Gergo jest tak zirytowany swoją grą i postawą całej drużyny ,że pogłębia się tylko w większym marazmie. Ogólnie na dzisiaj nie wygląda to kolorowo co chwila ktoś łapie jakąś kontuzje i zespół jest bez formy ,a nawet jeśli odejdzie Teo to nasi geniusze nie prowadzą żadnych rozmów z napastnikiem a tym bardziej z DP czy SO.

  6. Varane pisze:

    Dlatego przydałby sie Stilic, ale Rumakinho wie lepiej

  7. MaPA pisze:

    Być może przyczyną słabości „asystentów” jest widoczna indolencja strzelecka napastników i pomocnicy chcą sprawy wziąść w swoje ręce i oddają strzały na bramę zamiast podawać.

  8. wagon pisze:

    nie wykorzystane sytuacje w ataku to jest problem, można podawać 100 razy ale jak nie ma wykończenia to i asysty nie ma

  9. tomasz1973 pisze:

    A gdzie czasy, których regułą było –dośrodkowanie Gergo, bramka Teodorczyk–…….
    Oprócz tego, że obaj nasi pomocnicy są katastrofalnie przygotowani do sezonu, doszła jeszcze beznadziejna taktyka, na zasadzie, piłka do boku i wrzutka w kiepskim wykonaniu. Brylował w tym szczególnie pawłowski, którego często dośrodkowania wychodziły na aut(!)
    Gdzie prostopadłe podania między obrońców, gdzie wycofanie po wbiegnięciu w pole karne? Nie ma nic, kompletne dno.

  10. 07 pisze:

    Nie asystują , ale za to statystują i to to jak…. 🙂 z żelem też trzeba umieć grać… 😉

  11. jaro sier pisze:

    nie mogę zrozumieć co to jest brak formy co oni mieli wypadek i operację czy co ? po porostu się nie chce grać co trzy dni a w między czasie zaliczać trening było to bardzo widoczne zwłaszcza brak zgrania wszystkich formacji i poszczególnych piłkarzyków którzy mają wszystko w dupie

  12. Majkelos pisze:

    @jaro sier
    Też się zacząłem ostatnio nad tym zastanawiać co to znaczy że jestem bez formy. Może oni mają depresję że im się nie chce grać? To do psychiatry.
    A poza tym chciałbym zobaczyć minę szefa jak mu mówię: dzisiaj nie będę dbał o klientów naszej firmy bo czuję się bez formy (moja mina po reakcji szefa nie byłaby tęga).
    Jednym słowem. Wielu nie ma ochoty czasami czegoś robić ale po to się ma charakter że człowiek się zmotywuje sam do tego by wykonać swoją pracę jak najlepiej (przynajmniej ja tak mam).
    Więc określanie stanu piłkarzy „bez formy” jest dla mie nie do przyjęcia.

  13. Tadeo pisze:

    Wychodzi brak Murasia , który jaki był taki był , ale w trudnych momentach potrafił zespól pociągnąć .Niestety w Lechu wszystkich takich doświadczonych piłkarzy się pozbywano.Dzisiaj mamy w zespole samych lalusiów i płaczków , którzy nie potrafią jeden na drugiego krzyknąć i pokazać że są facetami z jajami .

  14. zombas pisze:

    przecież piłki przelatywały nad linią pomocy, a potem to już taktyka polegała na tym kto dobiegnie do piłki to wali na pałę w kierunku bramki, nie ważne czy pomocnik, czy napastnik…
    a Hama niestety nie gra w tym sezonie nic, każdy inny zawodnik wniósł by coś więcej na boisko, bo Hamy po prostu tam nie ma