Przedmeczowa analiza Ruch – Lech

analizaPojutrze Lech Poznań zagra na wyjeździe z Ruchem Chorzów, który dzielnie radzi sobie w Lidze Europy, ale rozczarowuje w Ekstraklasie, więc Kolejorz musi to wykorzystać.


Lech Poznań nie ma się co bać Ruchu Chorzów, bo jak pokazuje historia ostatnich pojedynków – nie ma w tej lidze łatwiejszego przeciwnika od „Niebieskich”. Ślązacy regularnie zbierają łomot od Wielkopolan, bowiem piłkarsko są dużo słabsi i nie murują dostępu do własnej bramki. Ruch to już ostatni rywal na jakiś czas z zespołów, które w zeszłym sezonie były w czołówce. Jeśli Kolejorz znów nie chce się ośmieszyć musi zwyciężyć w Chorzowie.

Mocne strony Ruch

Mocną stroną Ruch bez wątpienia jest zgranie i stabilizacja w każdej formacji na czym chorzowianie bazują od początku tego sezonu. Są dobrze ułożeni taktycznie i rzadko popełniają indywidualne błędy. Silną bronią „Niebieskich” są także stałe fragmenty gry wykonywane przez Filipa Starzyńskiego (z lewej strony) oraz Marka Zieńczuka (z prawej strony). Do tego granie prostej piłki zwykle przynosi Ruchowi efekty. Mimo meczów co trzy dni ekipa Kociana fizycznie prezentuje się w porządku, zatem Lech nie ma co liczyć, że w pewnym momencie padnie fizycznie.

Słabe strony Ruch

Ruch na razie zupełnie nie przenosi formy z pucharów na ligę. Przegrał trzy pierwsze mecze i dopiero tydzień temu skromnie ograł słabiutkiego Piasta. Ligą Europy też nie ma za co bardzo co się podniecać. Chorzowianie eliminując FC Vaduz mieli dużo szczęścia tak jak w dwumeczu z Esbjergiem, który zlekceważył „Niebieskich”. W Danii od początku mówiono, że jest to słaby rywal za co Esbjerg z korzyścią dla polskiej piłki zapłacił wysoką cenę. Najsłabszą stroną Ruchu jest na pewno dynamika tej drużyny. Druga linia i defensywa szybkością nie imponuje choćby ze względu na wiek poszczególnych zawodników. Jak łatwo wygrywać z Ruchem pokazał już w tym sezonie Śląsk i Podbeskidzie. Strzelenie chorzowianom gola nie stanowi zwykle problemu o czym Lech dobrze wie. W ostatnich czterech meczach zaliczył z tą drużyną następujące wyniki 4:0, 4:2, 1:1, 4:0 i 4:0.

Jak może zagrać Ruch?

Ruch tradycyjnie zagra swoją piłkę bazującą na dobrym przygotowaniu taktycznym. Większość akcji na pewno będzie przeprowadzał skrzydłami grając tradycyjnie na Grzegorza Kuświka. Do tego do maksimum będzie chciał wykorzystać stałe fragmenty gry. Gra Ruchu jest prosta jak budowa cepa. Taktyka, walka, proste strzały i proste podania. To wszystko przynosi efekt, choć nie zawsze. Liga, a puchary to dla „Niebieskich” na razie zupełnie inna bajka.

Jak powinien zagrać Lech?

2012/2013: Lech Poznań – Ruch Chorzów 4:0
2012/2013: Ruch Chorzów – Lech Poznań 0:4
2013/2014: Ruch Chorzów – Lech Poznań 1:1
2013/2014: Lech Poznań – Ruch Chorzów 4:2
2013/2014: Lech Poznań – Ruch Chorzów 4:0

Powyższa statystyka mówi wszystko. Lech regularnie leje Ruch, gdy jest skuteczny, zatem musi zagrać skutecznie. Jeśli chodzi o umiejętności poszczególnych zawodników, to różnica klas pomiędzy Lechem a Ruchem jest spora, dlatego poznaniacy tak często ogrywają Ruch. Skuteczność będzie w niedzielę kluczowa. Lech co mecz ma 60 procent posiadania piłki i 20 albo nawet więcej strzałów. Czas wreszcie przełożyć bardzo dobre statystyki na bardzo dobrą ilość goli. Zagrać po swojemu tak jak zwykle. Uważnie pilnując Kuświka i broniąc stałe fragmenty gry oraz skutecznie w ofensywie. Wtedy Ruch nie będzie miał nic do powiedzenia.

Nasz typ

Nasz typ to zwycięstwo Lecha. Ile może mieć przewagę i grać nieskutecznie?! Liczymy na to, że poznaniacy w końcu się ogarną i zagrają z Ruchem tradycyjnie tak jak grali w ostatnich meczach. Liczymy na równą, ofensywną grę przez całe spotkanie. W niedzielę liczą się tylko trzy punkty. 2:0 i damy Kolejorzowi spokój. Do następnego meczu oczywiście.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<


18 komentarzy

  1. rawiczfc pisze:

    2-0 dla Ruchu, niestety – Ślązacy grają w tej chwili lepszą pilkę od Lecha, po po prostu… walczą na boisku!

  2. ramirez pisze:

    stawiam na taki skład:

    Kotorowski – Kędziora, Wilusz, Kamiński, Henriquez – Linetty,Drewniak – Lovrenscic,Kownacki-Pawłowski – Ubiparip

  3. zibi pisze:

    Nie chce się pisać o walce w środkuj tabeli (w najlepszym przypadku)… Przypomnę tylko jak kilka lat temu kilku z dyżurnych „popieraczy” zarządziku, jechało po mnie za teksty ośmieszające tę zgraję. My tutaj sobie gadu, gadu a czas leci. W niedzielę, po słabej grze, następna domniemana kompromitacja gwiazdeczek. Później kilka dni i zarządzik ogłosi nazwisko zbawcy Kolejorza. W tej chwili poziom domniemanych kandydatów na zbawcę jest zatrważająco niski. Nie wiem co musi się stać aby właściciel Lecha zechciał posłuchać Kiboli? Reasumując, w niedzielę kolejne baty a później oczekiwanie na objawienie nowego trenera. Żenada.

  4. Sanius pisze:

    @zibi czyli chcesz napisać że zajmiemy miejsce 8? Serio? Będziemy pod koniec grupy mistrzowskiej? Gościu idź na dwór przestań pisać głupoty… Lech znowu pewnie będzie na podium bo nasza liga jest strasznie słaba. Jak Bóg da(szczęście) i będzie dobry trener to po przejściu Wisły i Jagi może po walczymy o PP (wersja optymistyczna). A tak realnie to tylko pudło…

  5. tomasz1973 pisze:

    Ruch w elim.LE spina niemiłosiernie dupy, bo walczy o każdą możliwą kasę dla klubu biednego jak kościelna mysz.Za tydzień rewanż na Ukrainie i nie sądzę, żeby mecz z Lechem był dla nich teraz priorytetem, ale czy to coś znaczy?
    Teoretycznie powinniśmy ich ograć z palcem w dupie, ale z naszymi z pip(ł)karzykami nic nigdy nie wiadomo.

  6. zibi pisze:

    @sanius, nie rozumiem o czym piszesz? To cenisz właściwie to pudło czy nie. Bo raz piszesz o słabej lidze a później bijesz „pozytywną pianę”. Człowieku, wiesz co to rozdwojenie jaźni? Na koniec. O jakim dobrym trenerze piszesz? Wiesz coś więcej to napisz bo ja słyszę tylko o …Skorży.
    P.S. Byłem już na dworze a teraz oglądam mecz Zawisza-Lechia (0:1, w tej chwili 58 min.)

  7. seba pisze:

    Krótki cytat do saniusa

    „JMBfan(koniec koszmaru)
    4 października 2013 o 16:51

    Sanius nikogo nie obchodzą Twoje maratony i Twoje przygotowania.
    Lech jedzie do BB i jak zwykle ma trudny mecz! Z Orkanem Manieczki tez pewnie bedzie ciężki mecz!
    My jesteśmy LECH POZNAN i walczyć mamy o MP wiec kolego to oni powinni gaciami przed nami trząś a nie my przed nimi!
    Twoje argumenty są o kant dupy rozbić.
    Jeszcze raz powtórzę o co mi chodzi kolego Sanius! Nastawienie trenera udziela sie piłkarza!
    Obejrzy raz jeszcze ” Droga po Puchar” i przeanalizuj słowa Czesia na odprawie!
    Czy oni pękali przed uLegla, czy Czesiu mówił, ze to trudny rywal i bedzie cieżko! Nie! Kolego Sanius. Oni w podróż do azji jechali żeby przywiez puchar.
    Rumaka to najlepiej nagrać i puszczać z magnetofonu zamiast urządzać konferencje.
    Trudy teren, trudny mecz, trudny przeciwnik! No kuzwa niedobrze sie już od tego robi”.

  8. Abe pisze:

    Szanowna Redakcjo !!!
    Prosze nie pisać głupot jaki tu ruch słaby i jaki wielkie szczęście ma w pucharach. Jestem fanem Kolejorza. Ale takich głupot nie da się czytać, o naszym najblizszym rywalu !!!. Oni wylosowali drużyny grajace w lidze szwajcarkiej i duńskiej. My rywali z Estonii oraz Islandii. Wiemy jak to się skończyło. Straciliśmy 2 gole z piłkarzami nie odbiegających poziomem od naszych trzecioligowców. Chorzowianie nie dali strzelic sobie bramki w 3 meczach ( w tym i z Metalistem) Troche więcej pokory, bo tym większe będzie rozczarowanie. Nasze gwiazdeczki nie graja dla naszego ukochanego klubu, tylko mają w głowie zagraniczne wyjazdy z dupa, pokazanie się na mieście, strzelenie kilku bramek Koronie, Piastowi i tym podobnym klubom. Następnie o wyjeżdzie do Raichu ( po strzeleniu kilku bramek = wielkie gwiazdy w ich i ich „menago” przekonaniu). Nasi mogliby się uczyć od slązaków takich atrybutów czysto piłkarskich !!! jak ambicja, charakter, zaangażowanie i wola walki oraz więz z klubem i kibicami, a od TRENERA Kociana, nasz kochany były trener powinien pistać listy z prośba o przyjęcie na staż. To tyle.

  9. Ja mam prośbę… już więcej nigdy i nic nie pisz. Gdziekolwiek w internecie. Włącz Barcelonę i oglądaj ją do końca życia.

  10. rawiczfc pisze:

    O, to jest dobre; moderator czasami lubi tutaj ironicznie zapodać temat Barcelony – chyba wszyscy w latach 2008 – 2010 liczyliśmy na to, że Lech Poznań kolejnej dekady (2011-2020) stanie się taką oto wlaśnie „Barcą Europy środkowo-wschodniej”. Czyli cos takiego jak Spartak Moskwa lat 90′, Dynamo Kijów z lat 1997-99 czy Sparta Praga z okresu gdy grała niemal co roku w Lidze Mistrzów. Jednym słowem – Lech silny, ambitny, walczący co roku (i z sukcesami!) z największymi ekipami w Europie. Dzisiaj już nikt nie ma takich marzeń – gdzież się podziały „rozwałki’ Zurychu, Austrii, MC czy Juve! Leją nas już nawet studenci z Islandii! Obecny KKS to juz nawet nie przeciętniactwo, to „pośmiewisko Europy srodkowo-wschodniej”!

  11. Abe pisze:

    Widzę że dla Pana moderatora nerwy puściły hahaha. Nie oglądam zagranicznych lig, ani meczów LM. Zalecam też więcej kultury osobistej oraz patrzenia na grę naszej drużyny bez różowych okularów 🙂

  12. zibi pisze:

    @Abe – też tak w pierwszej chwili pomyślałem ale człowiek jest Kibolem Kolejorza i trochę go, moim zdaniem, kliknięcia poniosły. Tak szczerze mówiąc to ten koment moderatora był trochę wyrwany z kontekstu (ani kupy ani dupy). z tym, że to już Jego delikatny problem?

  13. xxxx pisze:

    Ciagle to sie slyszy. Ruch ma szczescie, a Lech nie. Zgodzilbym sie jak by tak raz czy dwa,ale ruch zagral juz 5 meczy i znikim nie przegral. Ta druzyna w pucharach to przeciwienstwo Lecha. Zawsze przechodzi kogo ma przejsc i odpada z fawirytami jak Pilzno czy Austria, ale zawsze przechodzi jakis Valette, Skopje czy vaduz i za to szacun. Szczególnie teraz gdy nie byli fawirytami nawet z Vaduz… Ogladalem pierwszy mecz z dunczykami i byli zdecydowanie lepsi. Mieli duzo pecha, a to ze w rewanzu dopiero w drugiej polowie ich przycisneli to jeszcze nie powod by mowic ze mieli szczescie. To samo bramka w koncowce. To trzeba wierzyc i cisnac do samego konca, a nie jak z Islandczykami. od 75 minuty glowa w dol i pogodzeni z losem. Ruch moze odpuscic, bo ma puchary. Jesli tego nie zrobi to wygra, bo ma dobrego trenera i pilkarzy ktorym zalezy i sa zgrani. Moze nie gwiazdy takie jak w Lechu. Moze wlasnie dlatego?

  14. OFX pisze:

    I tak wygra RUCH !!!!!!!!!! Hanys ze Batorego

  15. OFX pisze:

    RUCH RUCH Niebiescy !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! tyz tyn som Hanys ze Batorego

  16. OFX pisze:

    Chopcy czymu blokujecie moje komyntaże ????? RUCH wygro zoboczycie !!!!!

  17. Obiektywny pisze:

    Troszkę śmieszny artykuł redaktora. Można z tego rozumieć, że Chorzowianie całą swoją przygodę z LE budują na „farcie”. Słowa, że „gra Ruchu jest prosta jak budowa cepa”, albo „Esjbierg zlekceważył Niebieskich”, są żenujące. Rzeczywiście, Ruch w lidze gra słabo, nawet bardzo, ale nie zapominajmy, że Ślązacy grają co 3 dni. W LE nie mieli tak słabych drużyn jak Lech. To Lech miał szczęście, bo zremisował w końcówce z Pogonią. To Lech skompromitował się w Europie, a nie Ruch. To Lech ma teraz „ból ….” bo Ruch ma ogromną szansę przejść słynny Metalist i zagrać z fazie grupowej. Mój typ to 1:1 w niedziele. Na przyszłość radzę autorowi – trochę wiecej pokory 🙂 Żeby się Pani/i nie obudził/a z ręką w nocniku, jak Kolejorz przegra z Ruchem. Pozdrawiam.

  18. rawiczfc pisze:

    Nie czarujmy się – w Chorzowie zawsze się Lechowi ciężko grało! Nie wiem – czy ten bardzo specyficzny stadion, czy też publiczność… Widziałem na własne oczy rozwalke Lecha w 1997 roku (0:3) i 1999 (1:2). Ciężko nam się tam gra i chyba nie wiadomo dlaczego…