Sa Pinto – pogromca Skorży piszący historię Belenenses

Już tylko 9 dni dzieli Lecha Poznań od startu w grupie I piłkarskiej Ligi Europy sezonu 2015/2016. Niebawem na Bułgarską zawita trener, który szkoli Belenenses Lizbona od niedawna, ale już zdążył zapisać się na kartach historii tego klubu. Jest to też postać z którą Maciej Skorża ma rachunki do wyrównania.


Ricardo Sa Pinto, a właściwie Ricardo Andrade e Silva Manuel Sa Pinto urodził się 10 października 1972 roku w Porto. Swoją karierę rozpoczął w słynnym FC Porto, ale nie potrafił zaistnieć w tym klubie. Po krótkiej przygodzie w Salgueiros Porto w 1994 roku trafił do Sportingu Lizbona. Dopiero tam obecny trener rywala Lecha Poznań zaistniał i grał regularnie przez 3 lata. W 1997 roku wyjechał do Hiszpanii, a konkretnie do Realu Sociedad, gdzie również występował często i regularnie zdobywał bramki. W 2000 roku zdecydował się na powrotu do Sportingu, gdzie szło mu najlepiej.

Z tym klubem Ricardo Sa Pinto jako napastnik wywalczył mistrzostwo, 2 puchary kraju i 2 Superpuchary Portugalii. W reprezentacji swojego kraju zanotował 45 występów w których zdobył 9 bramek. Z kadrą Portugalii był na Euro 2000. Na Mistrzostwa Świata w 2002 roku nie pojechał z powodu urazu. Sa Pinto w lidze portugalskiej w 230 meczach strzelił 51 goli. Jako piłkarz, choć był filigranowy, słynął z waleczności. W 2006 roku m.in. ze względu na częste urazy postanowił zakończyć karierę. Ostatecznie Sa Pinto przełamał się i jeszcze przez sezon grał w Standardzie Liege w którym w 21 spotkaniach zaliczył 2 trafienia. Po krótkiej przygodzie w Belgii definitywnie zawiesił buty na kołku.


43-letni w tej chwili Portugalczyk w październiku 2010 roku został asystentem trenera w Uniao Leira. Następnie pracował z młodzieżą w Sportingu Lizbona, by w lutym 2011 roku tuż przed meczem z Legią Warszawa w 1/16 Ligi Europy objąć pierwszy zespół. Co ciekawe „Wojskowych” szkolił wtedy Maciej Skorża. Jego drużyna zremisowała u siebie 2:2, a w Portugalii przegrała 0:1, zatem lepszy okazał się wówczas obecny opiekun Belenenses Lizbona z którym Skorża ma teraz rachunki do wyrównania. Sa Pinto długo nie prowadził Sportingu, bo po 1,5 roku pracy wyleciał po przegranej na początku października 2012 roku z dobrze nam znanym Videotonem Fehervar w fazie grupowej Ligi Europy aż 0:3.

Wiosną 2013 roku Portugalczyk podpisał umowę z Crveną Zvezdą Belgrad z którą wygrał 8 pierwszych meczów, ale potem 3 z rzędu przegrał w tym z Partizanem Belgrad i w czerwcu odszedł. Wyjechał do Grecji, gdzie trenował najpierw OFI Kreta, a potem Atromitos Ateny. W tym drugim klubie rozpoczął pracę, kiedy Atromitos Ateny odpadł już w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy 2014/2015 z FK Sarajevo. 43-letni szkoleniowiec trenował Greków do lutego tego roku. Potem odszedł, a od czerwca szkoli Belenenses Lizbona. Start w lidze średni, jednak za to w pucharach osiągnął historyczny sukces. Maleńki klub z Lizbony po wyeliminowaniu IFK Goteborg i Altach pierwszy raz zaszedł tak daleko na arenie międzynarodowej i zagra w fazie grupowej Ligi Europy.




Na zdjęciu Ricardo Sa Pinto
null

Ricardo Sa Pinto jako snajper Sportingu Lizbona

Źródło: inf. własna
Autor: Arkadiusz Szymanowski
Foto: fifa.com

>> Mistrzowski Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<




4 komentarze

  1. JRNY pisze:

    Najważniejszy mecze są w lidze. Na nich trzeba się skupić. Na te pucharowe wystawiać tylko rezerwy i traktować jak sparingi do przygotowań na ligę.

  2. IBra pisze:

    na Euro 96 też był

  3. KENT pisze:

    JRNY@ – Przestań bredzić! To po co my gramy w lidze o czołowe miejsca? Chyba po to aby się pokazać w LE.

  4. yy pisze:

    dokładnie jazda w grupie i zaklepac ssobie w miarę dobra pozycję poscigowa po zimie!