Przedmeczowa analiza Lech – FC Basel

analizaPojutrze o 21:05 Lech Poznań do końca powalczy o awans do 1/16 Ligi Europy. Jego rywalem będzie FC Basel pewne już wyjścia z grupy z 1. miejsca.


FC Basel w tej rundzie już 3 razy ograło Kolejorza, który ma małe szanse na awans do 1/16 Ligi Europy, ale choćby ze względu na ostatnie porażki ze Szwajcarami zrobi wszystko, aby w końcu ich pokonać. Mistrz Polski będzie miał ułatwione zadanie nie tylko ze względu na pewny awans FC Basel.

Mocne strony FC Basel

Gdyby Marc Janko mógł zagrać przeciwko Lechowi, to właśnie od niego zaczęlibyśmy wymienianie najmocniejszych stron rywala. Reprezentant Austrii, a także najskuteczniejszy napastnik FC Basel i lider klasyfikacji strzelców ligi szwajcarskiej w czwartek jednak nie wystąpi ze względu na kartki co nie oznacza, że ofensywa Szwajcarów będzie kulała. Mimo sporych problemów kadrowych akurat w drugiej linii Urs Fischer nie ma większych zmartwień. Ma wielkie manewru na skrzydłach mogąc skorzystać choćby z usług Birkira Bjarnasona, który strzelił Lechowi już 2 bramki i wywalczył rzut karny. Gra atakiem pozycyjnym napędzana przez takich piłkarzy jak Mohamed Elneny, Luca Zuffi czy Matias Delgado to najmocniejsza strona czwartkowego rywala, który nie ma zbyt wielu opcji na zestawienie środka pola, dlatego ta 3 ma spore szanse na pojawienie się w pierwszym składzie. Nie da się ukryć, że FC Basel czysto technicznie jest znacznie lepszym zespołem od Lecha, który musi znaleźć sposób przede wszystkim na zneutralizowanie środka pola Szwajcarów.


Słabe strony FC Basel

O meczu z Lechem Poznań w Szwajcarii nie mówi się praktycznie w ogóle. Nikogo on nie interesuje, bowiem FC Basel ma już pewny awans z 1. miejsca, zakończyło ligowe zmagania w 2015 roku i myśli tylko o niedzielnym wyjazdowym spotkaniu z FC Sion w 1/4 Pucharu Szwajcarii. W FC Basel panuje obecnie mały szpital. Kontuzjowani jest podstawowy bramkarz i kilku obrońców przez co na prawej stronie defensywy zmuszony jest grać defensywy pomocnik, a na stoperze prawy obrońca. Z nominalny stoperów tylko Walter Samuel jest zdrowy (Marek Suchy wypadł za kartki) przez co Urs Fischer nie ma wyboru i musi liczyć, że obecni zawodnicy będący w pełni sił jakoś poradzą sobie przy Bułgarskiej. Spokój FC Basel przed tym meczem i sytuacja kadrowa w defensywie jest wielką szansą dla Lecha Poznań na choćby remis.

Jak może zagrać FC Basel?

Gdyby FC Basel nie musiało przylatywać do Polski zapewne bardzo by się ucieszyło. Przy tym szpitalu i w tej sytuacji mecz z Lechem Poznań nie jest Szwajcarom na rękę. FC Basel nie będzie gryzło trawy, walczyło do ostatnich sekund czy dawało z siebie 100%. W niedzielę czeka ich o wiele ważniejszy pojedynek z FC Sion będący dla FC Basel priorytetem. W czwartek spodziewamy się spokojnej gry FC Basel, które ze spokojem będzie atakowało i nie zechce podkręcać tempa. Luz w grze FC Basel może zaszkodzić Szwajcarom, którzy taktycznie w eksperymentalnym zestawieniu mogą nie być zbyt dobrze poukładani. FC Basel tak jak w 3 ostatnich spotkaniach z Lechem na pewno nie rzuci się na poznaniaków tylko postawi na wyrachowany styl, który preferuje ostatnio także nasz zespół.


Jak powinien zagrać Lech?

Szanse na awans są małe, ale już na same zwycięstwo, punkty i kolejne pieniądze do rankingu znacznie większe. Mimo osłabień FC Basel, a także meczu dla nich kompletnie o nic Lech powinien zagrać spokojnie, uważnie w obronie, z wielką koncentracją w każdej formacji i z wyrachowaniem, które preferuje ostatnio w Ekstraklasie. Gol strzelony na 1:0 może okazać się kluczowy. Wtedy poznaniacy już w ogóle będą mogli cofnąć się i grać z kontry co lubią najbardziej. W czwartek wskazana jest agresywna gra na pograniczu faulu, która szybko zniechęci Szwajcarów do czegokolwiek na Bułgarskiej. Lech marząc o choćby remisie musi wygrać walkę w środku pola i jak najdłużej nie stracić bramki.

Nasz typ

Jeśli Lech zagra na dobrym poziomie nawet w eksperymentalnym składzie ma szanse co najmniej na remis z FC Basel. Tym razem to nie od Szwajcarów zależy wynik meczu tylko od Kolejorza. Jeśli defensywa znów nie zawiedzie, uda się wygrać walkę w środku pola, a skuteczność będzie na podobnym poziomie jak w ostatnich spotkaniach, to poznaniacy w czwartek co najmniej zremisują. Stawiamy na x wierząc oczywiście w zwycięstwo. Lepszej okazji, by ograć pewne już awansu i zmagające się ze sporymi problemami kadrowymi FC Basel długo nie będzie.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

>> Mistrzowski Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <<




3 komentarze

  1. zinek pisze:

    Remis brałbym w ciemno.

  2. sp pisze:

    Jeszcze raz w tym sezonie spotakmy sie z FC Basel

  3. przemo86 pisze:

    @sp W finale LE !! :) :)