Piątek chce jeszcze zagrać w Poznaniu

piatekW piątek na Bułgarskiej ponownie pojawi się Waldemar Piątek. Były bramkarz Kolejorza co prawda nie zagra, ale z trybun obejrzy mecz Lecha Poznań ze Śląskiem Wrocław, który w pewnym stopniu będzie spotkaniem dla niego.


Zdobywca Pucharu i Superpucharu Polski 2004 od ponad 10 lat zmaga się z wirusowym zapaleniem wątroby typu C. Jego stan zdrowia jest na szczęście stabilny, dlatego Piątek nie ma na razie szans na otrzymanie leków w pełni refundowanych przez NFZ. Tym samym za sprawą akcji „Piątka dla Waldemara Piątka” zostaną zebrane pieniądze potrzebne na leczenie byłego golkipera Kolejorz. 5 zł z każdego sprzedanego biletu na mecz Lech – Śląsk trafi do Piątka, a w loży vip w przerwie zawodów odbędzie się jeszcze licytacja koszulek o której pisaliśmy wczoraj. – „Jestem wzruszonym całą sytuacją i to mnie uskrzydla. Aktualnie czuję się dobrze i w pełni funkcjonuję. Nie ma 100 procentowej pewności, że w pełni wyzdrowieję, ale jest 99 procent szans. Moja terapia będzie terapią tabletkową i potrwa 12 tygodni.” – powiedział Piątek.

Waldemar Piątek, który wraz z Lechem Poznań świętował zdobycie Pucharu Polski na Łazienkowskiej oraz Superpucharu Polski, który został wywalczony m.in. dzięki jego interwencjom w rzutach karnych rozegrał w Kolejorzu 48 ligowych spotkań. Kiedy Piątek był gwiazdą Lecha Poznań na ławce siedział jego kolega Krzysztof Kotorowski pamiętający świetnie moment, gdy w połowie 2005 roku wychowanek Wisłoki Dębica musiał przerwać karierę. – „Pamiętam, kiedy Waldek dowiedział się o chorobie. Nie było to nic przyjemnego tym bardziej, że wcześniej trafił do reprezentacji. Kiedy wszyscy się o tym dowiedzieliśmy myśleliśmy, że to coś krótkotrwałego. Stało się niestety jak się stało. Piątek się jednak podniósł i chwała mu za to. Ma rodzinę, dwójkę dzieci i to w tym trzeba szukać pozytywów.” – przyznał „Kotor”.


Waldemar Piątek w przeszłości przeszedł już jedną terapię trwającą rok, która niestety nie przyniosła efektu. 37-letni obecnie golkiper nie załamał się ani wtedy ani w momencie, gdy dowiedział się o chorobie. – „Cały czas mam kontakt z piłką nożną. Miałem moment załamania, który trwał 2-3 lata. Dziś współpracuję z PZPN-em zajmując się młodymi bramkarzami. Dzięki temu mam kontakt z futbolem i mogę przekazywać moje umiejętności dzieciom.” – poinformował Piątek, który jeszcze wcześniej pracował jako trener bramkarzy choćby w Wiśle Płock, Kolejarzu Stróże, Siarce Tarnobrzeg, Stali Rzeszów czy jako asystent szkoleniowca w Olimpii Elbląg,

Waldemar Piątek nie ukrywa, że klubem numer 1 dla niego cały czas jest poznański Lech, któremu kibicuje, za którego trzyma kciuki i którego losy interesują go najbardziej. – „Zawsze zwracam uwagę na Lecha śledząc jego wyniki. Cały czas mam również kontakt z kolegami z Lecha. Choćby z Krzysztofem Kotorowskim z którym rywalizowałem o miejsce w bramce, a z który jest moim kolegą.” – zaznaczył Piątek chcący jeszcze kiedyś wystąpić w „niebiesko-białych” barwach i to przed poznańskimi kibicami. – „Żyję marzeniami i mam wrażenie, że jeszcze tu wrócę. Dzięki kibicom czuję się jak na skrzydłach. Jeśli wszystko dobrze się ułoży chciałbym zakończyć karierę na Bułgarskiej tym jednym, ostatnim meczem.” – powiedział na koniec Piątek mający jasny cel w życiu.

Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Mistrzowski Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <



komentarzy 11

  1. Marcel pisze:

    NSNP! Zdrowia i zagrania meczu upamiętniającego Twoje występy w Lechu!

  2. Kuba1580 pisze:

    Powodzenia trzymam kciuki

  3. Ekstralijczyk pisze:

    Zdrowia , a przede wszystkim pozbycia się tego cholerstwa ze swojego organizmu.

    Panie Waldku , marzenia się spełniają.

  4. tylkoLech pisze:

    Spełnienia marzeń i wygrania z chorobą.
    Wzruszająca konferencja z Pana udziałem. Powodzenia!

  5. KotorFan pisze:

    Czyli Piątek za Kotora po sezonie hmmm

  6. Przemo86 pisze:

    I pamiętny mecz o superpuchar z Wisła… Mimo iż to był superpuchar łezka kręciła się w oku będąc na stadionie i słuchając „We are the champions…”. Waldek 3maj się! NSNP! Powodzenia!

  7. Pszczółka pisze:

    Waldek masz mój dozgonny szacunek.Takich Lechitów jak Ty jest coraz mniej i to najsmutniejsze.Trzymaj się i zapewniam że nigdy nie zapomnę Twojej osoby!!!

  8. 1922 pisze:

    Lech Poznań wielka rodzina !

  9. arek z Debca pisze:

    Waldek trzymaj sie! Wierze, ze ta kuracja uda sie.

  10. KKS pisze:

    W takich sytuacjach tylko jedno – cały Lech zawsze razem!!! Trzymaj się Waldek – NSNP!!!

  11. tomasz1973 pisze:

    Trzymaj się chłopie i oby życzenie sie spełniło, na pewno będę na tym meczu!