Droga FC Utrecht do dwumeczu z Lechem

Założony w 1970 roku FC Utrecht, który powstał wtedy w wyniku fuzji 3 innych zespołów ma za sobą jeden z lepszych sezonów w historii. FC Utrecht dotąd 6 razy zagrał w finale Pucharu Holandii w którym wygrał 3-krotnie oraz zdobył 1 krajowy Superpuchar. W rozgrywkach 2016/2017 zajął 4. lokatę w Eredivisie co odebrano jako wielki sukces.


FC Utrecht słynący w Holandii ze szkolenia młodzieży, stawiania na nią i sprzedawania swoich wychowanków za miliony w ciągu ostatnich 5 lat wydał na transfery przychodzące znacznie mniej niż Lech Poznań. W tym okienku na sprzedaży piłkarzy zarobił podobną sumę co Kolejorz, czyli nieco ponad 11 mln euro z czego na zakup nowych graczy przeznaczył niecały milion. FC Utrecht od 2 lat jest szkolony przez trenera Erika ten Haga, czyli ojca sukcesu „czerwono-białych” w ubiegłym sezonie. Wtedy średniak Eredivisie wspiął się na wyżyny swoich możliwości.

W zeszłych rozgrywkach ligowych FC Utrecht uplasował się za wielką trójką, którą tworzą PSV Eindhoven, Ajax Amsterdam oraz Feyenoord Rotterdam. Początek sezonu 2016/2017 był dla pucharowego rywala Kolejorza wręcz fatalny. W pierwszych 6 kolejkach ekipa ten Haga nie wygrała ani razu ponosząc przy tym aż 3 porażki. Na dobre coś drgnęło po październikowej przerwie na kadrę. Od tamtej pory FC Utrecht nie przegrał 10 kolejnych meczów ligowych. Poległ dopiero w drugiej połowie stycznia z Ajaxem Amsterdam. Wcześniej na 10 ligowych spotkań zwyciężył w 6 pojedynkach notując również domowy remis z późniejszym mistrzem, Feyenoordem Rotterdam 3:3.

FC Utrecht na dobre rozpędził się wraz z nadejściem wiosny. Wygrał 4 mecze z rzędu. Ogółem w ostatnich 12 kolejkach odniósł aż 10 zwycięstw. „Czerwono-biali” sezon zasadniczy Eredivisie zakończyli na 4. miejscu z bilansem 18-8-8, gole: 54:38. FC Utrecht miał 62 punkty i o 11 oczek wyprzedził Vitesse Arnhem. Z drugiej strony podopieczni ten Haga stracili aż 20 punktów do Mistrza Holandii, Feyenoordu Rotterdam, 19 do wicemistrza, Ajaxu Amsterdam i 14 do trzeciego PSV Eindhoven. To pokazuje, jak duża różnica jest między prowadzącą trójką a resztą stawki ligi holenderskiej.

W Eredivisie są rozgrywane baraże o europejskie puchary. Piąte Vitesse w nich nie uczestniczyło, bowiem wywalczyło wcześniej Puchar Holandii. O Ligę Europy walczył więc FC Utrecht, AZ Alkmaar, Heerenveen oraz FC Groningen. W dwumeczu piłkarze z Utrechtu bez trudu pokonali Heerenveeen 3:1 na wyjeździe i 2:1 u siebie. W finale z AZ Alkmaar już tak łatwo nie było. „Czerwono-biali” przegrali na wyjeździe z AZ Alkmaar 0:3, ale przed rewanżem, który odbył się 28 maja na ich stadionie nie poddali się. To FC Utrecht wygrał tym razem 3:0. Puchary mógł nawet rozstrzygnąć w regulaminowym czasie gry, jednak w doliczonym czasie rewanżu na oczach 16586 widzów jedenastkę zmarnował jeden z zawodników. Doszło zatem do serii rzutów karnych. W nich 4:3 triumfował FC Utrecht i to on awansował do europejskich pucharów. Kibice ten sukces postanowili uczcić wbiegnięciem na murawę.


Do wielkiego sukcesu FC Utrecht doprowadzili zawodnicy, których w Holandii już nie ma. Choćby napastnika, który zdobył aż 15 goli. Latem za 7 mln euro do Eintrachtu Frankfurt został sprzedany Sebastien Haller, za 4 mln euro do Mistrza Holandii, Feyenoordu Rotterdam odszedł podstawowy środkowy pomocnik, Sofyan Amrabat, a za darmo do Turcji powędrował inny gracz drugiej linii, Nacer Barazite. Z dość istotnych postaci do Niemiec wrócił Andreas Ludwig + odeszło dwóch lewych obrońców – Kevin Comboy oraz Jeff Hardeveld, który zdążył zagrać jeszcze na Malcie.

Przed dwumeczem z Lechem Poznań drużyna FC Utrecht rywalizowała w II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy. Po bardzo słabym spotkaniu „czerwono-biali” tylko zremisowali na Malcie 0:0 będąc na dodatek zespołem optycznie słabszym, który zanotował mniejsze posiadanie piłki. W rewanżu rozegranym w Waalwijk ekipa trenera Erika ten Haga prowadziła z Vallettą FC już 3:0 po bardzo ładnych golach, by ostatecznie zwyciężyć 3:1 (straciła bramkę po rzucie rożnym).

Skład FC Utrecht na pierwszy mecz z Maltańczykami: Jensen – Klaiber, Van Der Maarel, Braafheld, Hardeveld (80.Emanuelson) – Janssen – Van de Streek, Labyad, Ayoub – Kerk (88.Ould-Chikh), Maklenok.

Skład FC Utrecht na rewanż z Maltańczykami: Jensen – Klaiber, Van Der Maarel, Janssen, Braafheld (86.Emanuelson) – Brama (85.Leeuwin) – Van de Streek, Labyad, Ayoub – Kerk (88.Dessers), Maklenok.

Bramki dla FC Utrecht w rewanżu z Maltańczykami: 18.Klaiber 76.Janssen 83.Labyad


Źródło: inf. własna
Fot: KKSLECH.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







5 komentarzy

  1. tomek27 pisze:

    Warto tez napisac jakie wyniki Utrecht odnosil z czolowa trojka:
    Z Ajaxem – 0-1, 2-3
    z PSV – 0-3, 1-2
    z Feyenoord – 3-3 , 0-2
    Także bilans tragiczny ,ledwie jeden remis i az 5 porażek .

    • robson pisze:

      Ale tam czołowa trójka zdecydowanie wyrasta ponad ligę, więc takie wyniki nie mogą dziwić.

    • tomek27 pisze:

      No tak ,jednak to pokazuje, ze skoro LEgia walczyla jak rowny z rownym z Ajaxem ,to my tym bardziej z Utrechtem

    • Siódmy majster pisze:

      My z czołówką naszej ligi mieliśmy bilans prawie tak samo żałosny :(

  2. tomek27 pisze:

    Nawet patrząc na wyniki z następnymi w tabeli AZ i Vitesse , tez szalu nie ma . Także można wyciaganc wnioski ,ze dobrze im się gra ze słabeuszami , gorzej z zespołami ,które dominują . Jeśli damy się zepchnąć ,może być ciężko