Rosnąca presja, oczekiwania i wymagania

W marcu Lech Poznań będzie obchodził 96-rocznicę powstania, którą świetnie byłoby uczcić majowym Mistrzostwem Polski będącym głównym celem dla całego Kolejorza. Od kilkunastu dobrych lat nasz klub znajduje się w fazie ciągłego rozwoju, budowania swojej marki, którą próbuje stale umacniać oraz stać się klubem rozpoznawalnym w innych krajach Europy.


To jak bardzo zmienia się Lech Poznań możemy świetnie dostrzec patrząc na obecną sytuację klubu i porównując ją z sytuacjami sprzed 10 czy 15 lat. Jeszcze kilka/kilkanaście lat temu raczej niewielu narzekałoby na aktualną grę Kolejorza, na brak wyjazdowej wygranej od 6 miesięcy przy regularnym punktowaniu u siebie czy na 4 oczka straty do lidera kilkanaście kolejek przed końcem. Teraz jest inaczej, presja jest ogromna, a wymagania kibiców z sezonu na sezon coraz większe. Taka sytuacja będzie nam towarzyszyła przez lata co każda osoba odpowiedzialna za Lecha Poznań powinna mieć na uwadze.

Najlepszy czas w historii z niedosytem

Aktualnie Lech Poznań przeżywa najlepszy okres w blisko 96-letniej historii klubu. Od 2008 roku regularnie zajmuje miejsca na podium, wywalczył od tego czasu dwa Mistrzostwa Polski, dwa srebrne medale, dwa brązowe, sięgnął po jeden Puchar Polski, trzy Superpuchary Polski i trzy razy zagrał w fazie grupowej Ligi Europy. Starsi kibice mogliby być przeciwni uważaniu lat 2008-2018 za najlepsze pamiętając o latach 80-tych czy początku 90-tych. Wtedy jednak nasz klub nie łapał się tak często na podium, jak ostatnio i nie rywalizował tyle razy o trofea. Nie potrafił ustabilizować swojej formy tak, by co roku bić się o najwyższe lokaty co czyni obecnie w kolejnym sezonie z rzędu.

Minione lata są dla Kolejorza najlepszymi w historii, choć są to lata pełne niedosytu i rozczarowań. W ciągu ostatnich 10 lat Lech Poznań zmarnował mnóstwo szans na trofea, które czasami były bardzo, ale to bardzo blisko. Przegrał aż cztery razy w finale Pucharu Polski, raz w meczu o Superpuchar Polski, od 2010 roku tylko dwa razy był Mistrzem Polski, a w latach 2012-2014 koncertowo zmarnował wysoki pucharowy współczynnik. Choć ostatnie lata były najbogatsze w medale dla piłkarzy Kolejorza, to mimo wszystko oczekiwania i wymagania wszystkich ludzi związanych z Lechem Poznań były dużo większe. Potencjał sportowy nie zawsze był w ostatnich sezonach w pełni wykorzystywany, dlatego choćby cztery porażki w finałach Pucharu Polski w latach 2011-2017 słusznie nie są uznawane za sukces tylko są nazywane klęską.

Liczą się tylko trofea

Lech Poznań to inny klub niż jeszcze 15, 10 czy nawet 5-6 lat temu. Choćby w sezonie 2012/2013 nie było aż tak dużego ciśnienia na trofea czy bycie najlepszym, jak teraz. Teraz na każdym kroku każdy kibic mówi i pisze o mistrzostwie czy o zdobyciu Pucharu Polski. Nie liczą się same europejskie puchary, walka o mistrzostwo, bycie na podium tylko liczą się trofea. Nikogo nie interesuje bycie prawie najlepszym tylko bycie po prostu najlepszym. Przeglądając choćby komentarze oddane na tej witrynie w latach 2011-2013 w oczy rzuca się inny ton w tym mniejsze wymagania kibiców. Gdyby przykładowo po rundzie jesiennej sezonu 2007/2008 nasza drużyna była wiceliderem i miała 2 punkty straty do lidera jak było to na koniec 2017 roku wtedy wielu byłoby zadowolonych. Teraz 2. pozycja na koniec rundy jesiennej 2017/2018 została przez nas i przez Was odebrana fatalnie, jako porażka klubu i jako zmarnowana szansa na bycie liderem przez mecze wyjazdowe.


Jest kasa? Ok. Teraz sukcesy

Większe wymagania i presja na wynik jest spowodowana m.in. polepszającą się sytuacją ekonomiczną Lecha Poznań. Kilkanaście lat temu cała klubowa infrastruktura była znacznie słabsza niż teraz tak samo jak dużo niższy był budżet klubu. Choćby w latach 2002-2008 każdy kibic Kolejorza chciał, aby Lech tak jak w latach 80-tych i 90-tych był czołowym polskim klubem i mógł bić się o trofea z Legią, Wisłą, Dyskobolią czy nawet z silną jeszcze parę lat temu Polonią. Teraz sytuacja jest inna. Teraz Lech nie może bić się o trofea tylko musi je zdobywać i walczyć o nie skutecznie. W przeciągu ostatnich kilkunastu lat budżet Kolejorza zwiększył się z 15 milionów złotych na 105 milionów złotych. Kiedy latem 2006 roku na Bułgarską przychodziły nowe władze z Jackiem Rutkowskim na czele budżet Lecha Poznań wynosił około 40 mln złotych. Obecnie m.in. dzięki sprzedaży wychowanków za ponad 13 mln euro jest on o ponad połowę większy, dlatego oczekiwania oraz wymagania kibiców również są i będą większe. Zarząd Lecha zarabia krocie i musi liczyć się z tym, że kibice w następnych latach jeszcze baczniej będą patrzeć władzom na ręce przyglądając się temu na co klub wydaje zarabiane pieniądze. Każdy będzie też oczekiwał sukcesów i Pucharu Polski bądź Mistrzostwa Polski zdobytego w każdym następnym sezonie.

Na nich wszyscy patrzą

Nie tylko zarząd Lecha Poznań będzie i jest pod baczną obserwacją kibiców. Rosnąca presja czy wymagania sprawiają, że oprócz władz najważniejszym człowiekiem w klubie jest trener. Na pracę trenera patrzy każdy i jeśli Lech nie wygrywa, traci punkty lub co gorsze – nie zdobywa trofeów, które ma wywalczyć wtedy każdy trener jest pierwszą osobą przed zawodnikami, która „obrywa” od kibiców. Nie każdy szkoleniowiec poradzi sobie z wymaganiami i rosnącą presją kibiców tak samo jak nie każdy piłkarz poradzi sobie w Kolejorzu. Świetna gra w innym, często słabszym zespole może nie mieć żadnego przełożenia na występy w drużynie Lecha Poznań, gdzie presja, wymagania oraz oczekiwania jak na polskie warunki są ogromne, a na dodatek stale rosną. W obecnej sytuacji ekonomicznej klubu liczy się tylko Puchar lub Mistrzostwo. Jeśli w danym sezonie nie będzie co najmniej jednego z tych trofeów wówczas dane rozgrywki będą uznane jako przegrane, a atmosfera wokół klubu będzie zła. Lech to za duży klub mający zbyt wysoki budżet i zbyt dużą rzeszę kibiców, by zadowalać się samą walką o trofea czy zwykłym miejscem na podium. Ten kto jest minimalistą nigdy nie powinien podejmować pracy w Kolejorzu. W obecnych czasach liczy się trofeum, czyli efekt końcowy a nie sama walka o najwyższe cele. Klubowe hasło sprzed paru lat „Chcemy być lepsi” już dawno jest nieaktualne. Teraz musimy być najlepsi, by nie przegrać danego sezonu.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







55 komentarzy

  1. Olo pisze:

    Podoba mi się ,tylko jest jedno małe ale, czy z obecnym składem patrząc na pozostałych przeciwników możemy pisać ze to jest skład na majstra? Mam wątpliwości ,okienko transferowe zostało przespane, liczę na wielką ofensywę w lecie i skończenie z głupimi gatkami że kominy płacowe nie u nas, bo to jest zła polityka i szkodzi Lechowi i będę też to powtarzał do usranej śmierci chociażby byłby Mourinho to z gówna bata nie ulepisz.

    • KKS pisze:

      Wszystko prawda, ale to nie jest wytlumaczenie. Redakcja slusznie zauwazyla, ze licza sie tylko zwyciestwa i trofea. Drugi na podium czy w finale PP to zawsze pierwszy przegrany, ktorego sie nie pamieta po latach. W sporcie liczy sie zwyciestwo i tego nalezy oczekiwac od Lecha!

    • robson pisze:

      Skład jest wystarczający by wygrać ligę, ale trzeba umieć z tych piłkarzy korzystać i z tym trener ma największy problem.

    • Panda1922 pisze:

      Pełna zgoda z Robsonem.
      Trener to osoba przy której zawodnik i drużyna się rozwija , wyciąga jak najwiecej z możliwości jakie drzemią zarówno w poszczególnych piłkarzach jak i w całym zespole. Nenad ma do dyspozycji ponad 20 kolesi , każdy z nich miałby miejsce jak nie w pierwszym składzie , to
      na bank w 18 meczowej 80%ekstraklasowych ekip.
      Czy w drużynie Lecha widać rozwój? Od meczu z ległą jest to rozwój wsteczny.
      Brak schematów , brak pomysłu , zgrania , kondycji o rozwoju indywidualnym nie wspominam. W meczu z Pogonią nie było innych akcji bramkowych niż te po których padły gole!!!!
      Ja doceniam te wszystkie rzeczy o których napisała redakcja , pamietam czasy jak tęsknie wyszukiwalismy reklamodawcy na koszulki , jak cieszyliśmy się z LECH KREISEL , pamietam jak płakałem gdy Żuraw i Głowa szli do skisły.
      Do dziś serce mi się kraje gdy pomyśle , ze rodowici Poznaniacy są ikonami innego klubu niż nasz i cieszę się, ze kolejne pokolenia nie będą musiały przechodzić kolejnej traumy …..
      Chciałbym jednak zauważyć , ze ciężko bedzie wychować kolejne pokolenia fanatyków jeżeli gra będzie wyglądać tak jak wyglądała za wesołego jana czy przez ostatnie pół roku…
      Miałem wielką nadzieje zimą , ze Bielica zmądrzeje …. czy zmądrzał każdy widzi.

  2. MaPA pisze:

    Chciałbym wiedzieć czy przy rekrutacji zawodników do Lecha oprócz testów fizycznych nie przydały by się testy psychologiczne które mogą pokazać czy dany zawodnik poradzi sobie z presją czy nie.A może takowe są przeprowadzane? Każdy sportowiec zawodowo uprawiający daną dziedzinę sportu powinien być „obeznany” z presją.Przecież każdemu zależy na sukcesach a sukces niejako ma wpisaną presję.Zawodnik który nie uniesie ciężaru presji powinien dać sobie spokój(np.Keita).To samo odnosi się do trenerów jak i właściciela.Odnoszę wrażenie jakoby na sukcesach Lecha najbardziej zależy nam kibolom.

    • Krzysiaczek pisze:

      Po to jest skauting żeby to ogarnąć jak piłkarz radzi sobie w klubie w którym gra, nie żartuj z testami, bo pierwszy raz coś takiego słyszę w kontekście piłkarza, jak niby miałbyś to sprwadzić testem, przecież to brzmi komicznie. O ile mnie pamięc nie myli, było mówione że podobno nasz skauting dokonuje takiej oceny, ale coś to się nie przekłada potem na to jak faktycznie radzą sobie piłkarze z presją. Wszyscy chyba pamiętają ostatni sezon jak to było z czołówką. Teraz nie jest lepiej.

  3. Behemot pisze:

    „Większe wymagania i presja na wynik jest spowodowana m.in. polepszającą się sytuacją ekonomiczną Lecha Poznań. Kilkanaście lat temu cała klubowa infrastruktura była znacznie słabsza niż teraz tak samo jak dużo niższy był budżet klubu.”
    oraz
    „Obecnie m.in. dzięki sprzedaży wychowanków za ponad 13 mln euro jest on o ponad połowę większy, dlatego oczekiwania oraz wymagania kibiców również są i będą większe. Zarząd Lecha zarabia krocie i musi liczyć się z tym, że kibice w następnych latach jeszcze baczniej będą patrzeć władzom na ręce przyglądając się temu na co klub wydaje zarabiane pieniądze.”
    Pomstujemy na tym forum na Zarząd Lecha częściej niż często – a to, że nie kupują gwiazd, a to że sprzedają wychowanków za wcześnie i za kilka innych rzeczy też. Nie miejsce tu na to, by oceniać czy słusznie. Tymczasem nawet z ww. dwóch wycinków tekstu widać jedną rzecz: rosnący budżet – zwłaszcza w ostatnim czasie – zawdzięczamy w dużej mierze sprzedaży piłkarzy z akademii. Akademii, która od dawna jest priorytetem Zarządu i na którą cały czas przeznaczana jest duża kasa. Wydatki na nią i na poprawę infrastruktury – o której jest też w artykule – są niebagatelne. Mam więc mini-apel do siebie i innych kibiców – jak już będziemy „w następnych latach jeszcze baczniej patrzeć władzom na ręce przyglądając się temu na co klub wydaje zarabiane pieniądze”, bądźmy obiektywni w ocenach, dlaczego kasa idzie na podgrzewaną murawę do treningów, a nie na Eduardo 🙂

    • Niepyra pisze:

      Zgoda, niech będą te boiska z podgrzewaną płytą. Tylko, o ile czerpać wiedzę z oficjalnej strony KS Lech Poznań, zawodnicy pierwszego zespołu trenują obecnie w lutym 2018 roku, pod balonem na sztucznej murawie, bo brak jest boiska treningowego z podgrzewaną płytą. Jak widać, są twarde realia, ale to nie przeszkadza innym uprawiać propagadandę.

  4. Roko pisze:

    Lech powinnien ściągnąć jeszcze jednego zawodnika na pozycję 8 jeszcze możemy sprowadzić kogoś dobrego na rynku do końca lutego zostało dużo czasu. Niech się wrescie zarząd obudzi

  5. J5 pisze:

    Nie dzielmy kiboli na tych co pamiętają Lecha z lat 80- 90, i na tych co pamiętają tylko czasy od przejęcia klubu przez Rutkowskich. To nie ma znaczenia. Oczekiwania kibiców są ukierunkowane na sukcesy tylko i wyłącznie dlatego, że taki przekaz idzie z klubu. Ciągle słyszymy slogany o tym, że Lech walczy tylko o majstra. Ale jeśli przekaz byłby inny, gdyby władze wezwały swoich kibiców do cierpliwości, bo budżet jest, ale budowa silnego klubu jeszcze nie zakończona, bo trzeba rozbudować bazę szkoleniową i akademię, bo dopiero wtedy jak ta budowa silnego stabilnego klubu będzie zakończona, to będzie można sprowadzić zawodników i trenerów z wyższej półki niż inne kluby ligi, i wtedy będzie można falowo zdobywać trofea, to myślę że wielkopolscy kibole wykazali by się większą cierpliwością jeśli idzie o zdobywane trofea. A tak jak jest, zarząd sam sobie wysoko stawia popezeczkę, a wobec tego każdy kibol Lecha żąda trofeów już teraz. Stąd niezadowolwnie, nieprzychylne komentarze i wściekłiść nas kiboli po kolejnych zawalonych sezonach!

    • Pawel68 pisze:

      Amen!

    • enow pisze:

      Wątpię, myślę, że poproszenie kiboli o cierpliwość byłoby tragicznym błędem.
      Niestety trzeba pogodzić elementy zwoju Klubu jako całego organizmu, z zaspokajaniem aktualnych celów i to jest zadanie każdego zarządu klubu sportowego, a nawet każdej firmy.
      Ja jestem zdania, że nasz zarząd zrobił po drodze mnóstwo błędów, a mimo to robi to najlepiej w tym kraju. Świadczy o tym regularny postęp praktycznie na każdej płaszczyźnie.

    • Jam pisze:

      Optymiści! postęp? ale chyba nie sportowy? A ładowanie pieniędzy w coś co nie spełnia oczekiwań, to jest po prostu naiwność i brak kompetencji.

  6. John pisze:

    W obecnej sytuacji nie ma sensu ,póki co, spoglądać w kierunku MP.Żeby realnie myśleć o MP,w pierwszej kolejności ,musi zostać spełnione kilka warunków,Lech przede wszystkim musi zacząć grać w piłkę ,jeśli w tym momencie sezonu ,dobre mecze Lecha ,można policzyć na palcach jednej ręki i nie mówimy tu o zespole pokroju ,z całym szacunkiem,Termallici, to z czym do ludzi.
    Wiadomo pomarzyć można.
    No i gra na wyjazdach Lecha ,to niestety, jeden ,wielki, wstyd.To, że cały czas strata jest tak niewielka ,to już pokazuje ,jak śmieszny poziom prezentuje ta liga.Ktoś powie, że jest wyrównana ,wyrównana w tym przypadku znaczy słaba.Nie wygrać od pół roku na wyjeździe i liczyć się w walce o MP?No EKSTRAKLASA,nie ma co.
    Zaryzykuje stwierdzenie ,że przed Lechem, mecz ostatniej szansy w Kielcach,jeśli chcemy jeszcze o to MP powalczyć,to 3 punkty są obowiązkiem.
    Rywale pomagali cały sezon ,jakby czekając na Lecha ,a Lech swojej szansy na ucieczkę, nie wykorzystał.Przy innym wyniku, niż zwycięstwo z Koroną ,będzie można skupić się na wyścigu o miejsca 2,3 i europejskie pucharrryyy,co dla Lecha będzie porażką ,za to już ta presja ,powinna być mniejsza.Bo czy Lech będzie 2,3 czy 4 ,co za różnica. Z 2 rundy eliminacji do LE.I od nowa walka o MP ,ale tym razem to już naprawdę ,na poważnie.NSNP.:-)

    • Krzysiaczek pisze:

      Ja to się zastanawiam czy będzie nam się udawało dalej sprzedawać piłkarzy za dobre pieniądze jak nie będziemy grali regularnie w grupie LE? No bo coś będzie nie tak jak będziemy odpadać w pierwszych rundach. A teraz z reformą dostać się z 2 miejsca do LE będzie trudniej, tak naprawdę najlepiej do LE będzie mógł tylko majster bo tam jest łatwiejsza ścieżka. PS stawiaj przecinki normalnie, bo nie da się tego normalnie czytać.

    • Misha pisze:

      Krzysiaczek, o to byl sie mie martwil. Lewandowski, Teodorczyk, Linetty, czy Kownacki wyrobili dobra marke Lechowi w Europie. Poza tym w pilce europejskiej pieniedzy bedzie coraz wiecej, a nie mniej takze kluby bedzie stac na wylozenie tylko kilku mln euro na Lechitow.

  7. Niepyra pisze:

    Włodarzom Lecha, i nie tylko zresztą im, uśmiechają się pieniądze, zarobione z transferów wychowanków Klubu i Akademii. Zarobili dlatego, że niektórym trenerom, głównie Rumakowi i Urbanowi, nie zabrakło cierpliwości i uporu w dawaniu szansy występów w pierwszej drużynie Linettemu, Kownackiemu, Kędziorze i póżniej Bednarkowi, który jednak debiutował już za kadencji W.Smudy. Przypominam też młodszym czytelnikom, że to właśnie za kadencji trenera Rumaka debiutował w Lechu także syn marnotrawny Bereszyński, na pozycji prawoskrzydłowego, w meczu z Górnikiem Zabrze, w którym wówczas pierwsze kroki stawiał Milik, a trenerem GZ był Adam Nawałka. Teraz tej cierpliwości nie ma – utalentowani zawodnicy Lecha wyganiani są na siłę na wypożyczenie albo grzeją ławę albo też są w rezerwach. Niby jest oficjalnie deklarowana strategia klubu – stawiamy na wychowanków Akademii, inwestujemy w jej infrastrukturę, etc. – a w praktyce, tak jak ostatnio za trenera Bjelicy – daje się szansę wypromowania dla całej armii cudzoziemskiej, szczególnie z Bałkanów i ze Skandynawii. Czyżby kibice Lecha zostali zaliczeni do kategorii „ciemnego ludu”, któremu można sprzedać tanie blubry? Wielu, także na tym forum, odwołuje się do historii i etosu klubu, jego związkom z miastem i regionem Wielkopolski, co jest bardzo zdrowym trendem. Na tym tle, pomyślałem sobie, czy nie warto byłoby, aby ponownie ściągnąć do Lecha jego wychowanków, takjich jak Drewniak, Drygas czy Możdżeń. Wszyscy narzekamy na grę pomocników, a wychowankowie Lecha, właśnie pomocnicy, to czołowe postacie w swoich zespołach i to właśnie oni w pierwszej kolejności winni z powrotem trafić do Poznania, zamiast wątpliwej jakości globtrotterów z Bałkańkich krajów. To samo zresztą dotyczy trenerów. Czy Michniewicz, Probierz, Zieliński albo też Stokowiec – to są gorsi trenerzy od Bjelicy? Niech każdy wyciągnie wnioski dla siebie.

    • kibicinowroclaw pisze:

      Popieram! Uważam że taki zestaw (dawni, doświadczeni gracze plus rodzimi trenerzy) dadzą o wiele lepszy wynik. Jednak jeśli chodzi o wychowanków to Linetty, Kownacki czy Kendi nie mieli takiego zainteresowania jak choćby Bednarek po jednym sezonie. Rutek cały czas wspomina że kwota 6mln euro jest niebagatelna i za nią będzie budowany nowoczesny kompleks z internatem.

    • Misha pisze:

      Niepyra ma racje. Odsylam do Lech Stats na forum. Twarde dane pokazuja jasno na bialym ze Lech nie stawia na mlodziez i wychowankow. Regularnie gra tylko Gumny. Jozwiak w przekroju sezonu gral mniej od bezproduktywnych graczy pokroju Nickiego, czy Raduta. Klups dostal cala minute szansy w przekroju sezonu. Pisalem o tym wczesniej, ale na poziomie zarzadu mamy bardzo duzy dysonans pomiedzy strategie promocji Akademii, a faktami.

  8. Jam pisze:

    Pomysł na klub bardzo dobry, gorzej z realizacją.

  9. Lech Gol pisze:

    Strategia Lecha jest jasna i mozna ja przedstawic w punktach:
    1-rownowaga budzetu i jego wzrost oparty na pkt 2
    2-szkolenie, promocja i sprzedawanie „produktow” Akademii
    3-zdobywanie krajowych pucharow optymalnym kosztem, liczac na bledy konkurencji
    4-utrzymanie w kibicach poczucia „glodu” sukcesow – czyli „gonic krolika” lepsze i tansze od jak go „skomsumoewac” /przyklad MP-2015/ by nie podniesc ich oczekiwan

  10. Panda1922 pisze:

    Pełna zgoda z Robsonem.
    Trener to osoba przy której zawodnik i drużyna się rozwija , wyciąga jak najwiecej z możliwości jakie drzemią zarówno w poszczególnych piłkarzach jak i w całym zespole. Nenad ma do dyspozycji ponad 20 kolesi , każdy z nich miałby miejsce jak nie w pierwszym składzie , to
    na bank w 18 meczowej 80%ekstraklasowych ekip.
    Czy w drużynie Lecha widać rozwój? Od meczu z ległą jest to rozwój wsteczny.
    Brak schematów , brak pomysłu , zgrania , kondycji o rozwoju indywidualnym nie wspominam. W meczu z Pogonią nie było innych akcji bramkowych niż te po których padły gole!!!!
    Ja doceniam te wszystkie rzeczy o których napisała redakcja , pamietam czasy jak tęsknie wyszukiwalismy reklamodawcy na koszulki , jak cieszyliśmy się z LECH KREISEL , pamietam jak płakałem gdy Żuraw i Głowa szli do skisły.
    Do dziś serce mi się kraje gdy pomyśle , ze rodowici Poznaniacy są ikonami innego klubu niż nasz i cieszę się, ze kolejne pokolenia nie będą musiały przechodzić kolejnej traumy …..
    Chciałbym jednak zauważyć , ze ciężko bedzie wychować kolejne pokolenia fanatyków jeżeli gra będzie wyglądać tak jak wyglądała za wesołego jana czy przez ostatnie pół roku…
    Miałem wielką nadzieje zimą , ze Bielica zmądrzeje …. czy zmądrzał każdy widzi.

    TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

    • sebra pisze:

      @Panda1922 – jak dobrze zauważyłeś jest problem z wychowaniem nowego pokolenia kibiców, a tym bardziej fanatyków, ale wydaje mi się, że główną przyczyną nie jest brak wyników sportowych, a brak wartości z którymi ludzie nadal będą chcieli się identyfikować. Jestem kibicem starej daty, ale gdybym chciał kibicować drużynie dla wyniku sportowego to równie dobrze mógłbym sobie wybrać klub, który ma status globalnej marki (mam tu na myśli klub z absolutnego topu taki jak np. Real Madryt, Barcelona, Bayern) i jemu kibicować, bo wiem, że w dużej mierze będzie on w stanie spełnić moje oczekiwania sportowe. Żeby znaleźć odpowiedź na to dlaczego jest problem z wychowaniem kolejnego pokolenia fanatyków trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie co może zaoferować takiemu kibicowi Lech czego nie zaoferuje mu klub z absolutnego topu. Ustaliliśmy już, że wynik sportowy na pewno nie, więc musi to być coś innego, ale co? Do tej pory była to głównie historia i lokalny patriotyzm, ale obawiam się, że te wartości tracą na znaczeniu tym bardziej, że klub działa jak przedsiębiorstwo, a jak wiemy jeśli w biznesie chcesz osiągać sukcesy to nieraz sentymenty trzeba odłożyć na bok. Dobry wynik finansowy oraz strategia rozwoju jak na polskie warunki mogą zachęcić do kibicowania, ale szczerze mówiąc nie wyobrażam sobie żeby na takich wartościach wychowywać następne pokolenia kibiców. Pozostają jeszcze emocje, ale w ostatnim czasie więcej jest tych negatywnych niż pozytywnych i nic nie wskazuje na to żeby ten trend miał się nagle odwrócić. Zawsze można mieć nadzieję na lepsze jutro, ale obawiam się, że ten stan też się kiedyś skończy.

    • Panda1922 pisze:

      Serba rozumiem Cię oczywiście , dla mnie patriotyzm lokalny jest jak świętość i dlatego podpisuje się: TYLKO I WYŁĄCZNIE LP! Inne kluby mnie nie interesują choćby nie wiem jak kosmicznie grały i robiły transfery za niewiadomo jakie bejmy. Jestem z pokolenia o którym wspominał kiedyś Czesław Michniewicz , z tego co to w przedszkolu znały przerobione kolędy , wszystkie pojazdy na przyjaciółkę , a jak miałem lat 10 czy 12 to śpiewałem „NA USTACH KIBICÓW ŚPIEW” pod melodie z „Dmuchawce ,latawce ,wiatr”. Jednakże moja bezwarunkowa miłość narodzila się jak starsi chłopach i Chrzestny opowiadali mi jak to było na Barcelonie , jak ludzie stali przy liniach , a jak stadion ryknął to trawa na murawie falowała . Były opowieści o Okoniu , o pierwszych MP , o Mistrzostwach z lat 90’ gdzie wszystko poszło się jebac bo nie było bejmów ….
      Ja opowiadać będę małolatom o meczu z Metalurgien Lipawa w którym Lech wrocil do gry w Europie, o tej atmosferze , o tym jak spojrzałem w prawo i zobaczyłem jak cały stadion macha szalami to się prawie ze szczęścia …. 🙂 Opowiem o płonących „gazetach poznańskich”na meczu z widzewm przegranym 3:5 gdzie Widzew grał w 9 , albo nawet 8 , o tym jak na Bułgarską przychodzilo 500 osób gdy Lech miał zimować w strefie spadkowej w 2 lidze. Opowiem o wspaniałych (moim zdaniem) ludziach jakimi byli Panowie Majchrzak ,Lipczyński i Sołtys , co się podjęli misji ratowania tego zadłużonego po uszy Klubu….
      O tych wszystkich pięknych chwilach jak PP 2004 , MP 2015 ,o Austrii i golu Murasia:-) , o golu Ivana w Rotterdamie , o tym jak ten kretyn Bakero wystawił Stilica w ataku w Portugalii?… o Piotrze Reissie:-)
      Wszystko to pamietam jakby było wczoraj , tego nie zapomne do końca życia.
      I na tych właśnie wspomnieniach opiera się siła i magia Lecha ( zapomniałem wspomnieć o pracy organicznej -do tego w zasadzie „pro publico bono”-wspaniałych ludzi w latach 80 i 90 gdzie w Lechu o kasę było ciężko jak o śnieg w Maju) i obecne władze muszą sobie z tego zdawać sprawę ,wiec wierze , ze tak jest. To bardzo mądrzy ludzie ,Oni wiedzą, ze bez tego co opisałem nie przyciągną kibiców na stadion i przed tv , nie sprzedadzą gadżetów.
      Jak ja mam kurwa opowiadać synowi , ze Lech miał 3 groźne sytuacje w 2 meczach , z drużynami które łącznie mają od nas 4 razy mniejszy budżet ? Takimi opowieściami mam sprawić żeby syn mi marudził co pół roku o nową koszulkę , szalik , plecak , pościel itp. NIE ! I Panowie Rutkowscy i Pan Klimczak o tym wiedzą! Wiedzą , ze sprzedadzą wuchte gadżetów jak Lech pokona Manchester City który jest od nas 50 razy bogatszy.
      Przecież na grę Lecha od czasów Urbana nie da się patrzeć (krótka przerwa na Bielice w wersji co nie był zadowolony po 3:0) i wszyscy o tym wiedzą ,wladze również.
      Oni wiedzą , ze jak nie będzie 100% zaangażowania na boisku ( a takie właśnie było za czasów za którymi tęsknimy) to nikt nie kupi gadżetu , stadion będzie zapełniony w 30%, a wychowankowie tez nie będą w cenie takiej jakiej byli by po dajmy na to -wyjściu z grupy. Czy wyobrażacie sobie za ile puszczamy Gumę zimą wychodząc jesienią z grupy?
      No właśnie! Rutkowscy tez to sobie wyobrażają mam nadzieje.
      Dlatego życzę sobie i wszystkim, aby jak najszybciej zastąpiono pana NB kimś kompetentnym , bo ta drużyna ma potencjał , ale jak już kiedyś wspomniałem , stado baranków prowadzone przez lwa , jest groźniejsze niż stado lwow prowadzonych przez barana. Dlatego właśnie Lech meczu się w tym sezonie z każdym.

      TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

    • Jurand ze Spychowa pisze:

      „Do dziś serce mi się kraje gdy pomyśle , ze rodowici Poznaniacy są ikonami innego klubu niż nasz i cieszę się, ze kolejne pokolenia nie będą musiały przechodzić kolejnej traumy” Teraz niestety również by nie mieli szans zostać ikonami Lecha bo od razu by zostali sprzedani za granicę…

  11. Dafo pisze:

    Co do całego artykułu:
    Ambicje przy obecnym zapewnieniu władz, możliwościach finansowych klubu, budżetu i posiadanej akademii nie mogą być inne niż walka co roku o mistrza.
    Wystarczy żeby zarząd powiedział: jesteśmy w trakcie przebudowy, próbujemy wprowadzić jakieś nowe opcje i miejsce 2-4 to wszystko na co możecie teraz liczyć i był by spokój.
    Ostatnio na jednej ze stron na Wł artykuł z Mioduskim i ciekawe odniesienie do Lecha:
    Legia musi walczyć co roku o mistrza, a Lech nie i oni mogą sobie wprowadzać młodzież a wielka legła nie może sobie na to pozwolić bo by nie walczyła o mistrza wtedy. A na pytanie redaktora, że jakoś Lech sobie z tym radzi i jest przykład np Gumnego to powiedział, że oni mają Szymańskiego i Niezgodę i każdego z nich sprzedadzą za min. 10 mln ojro. Śmieszne to jest.
    Ja przez najbliższe 2-3 lata jako kibic Lecha nie oczekuję co roku zdobycia majstra ale, żeby jakieś trofeum w sezonie wpadało, czy to Puchar Polski, Superpuchar czy walka w grupie LE. Niech podniosą poziom akademii, wprowadzą co roku 2-3 młodych i sprzedadzą za duże pieniądze na zachód, wyrobią sobie markę i wtedy niech zbudują solidny skład oparty na doświadczonych Polakach, kliku piłkarzach z zagranicy w wieku 23-26 lat i młodzieżowcach naszych i wtedy niech walczą co roku i zdetronizują jak Celtic naszą ligę i wtedy można śmiało mówić o celach i Majstrach a nie teraz gnie przychodzą do nas pałkarze bez ambicji- Djoum, Keita i Sisi czy bez umiejętności- Tchibamba, Thomala, Nielsen. Najpierw trzeba zrobić porządek z tym co jest a dopiero trzeba patrzeć w górę.
    Najważniejsza kwestią w jakiej widzę braki to wyszukiwanie młodych zdolnych w Polsce i ściąganie ich do nas 14-17 taj jak robi to np Pogoń, Zagłębie, Stal Mielec czy Olimpia Grudziądz.

    • kibicinowroclaw pisze:

      Zgoda tylko Lech robi po części wszystko. Janicki, Majewski, Trałka, Tomasik. Proporcje są zachwiane, młodzieżowców jest zbyt mało ale to wynika z aktualnej sytuacji. Polaków jest mniej niż całej maści piłkarzy z zagranicy i łatwiej ich znaleźć w określonej cenie. Wprowadzanie młodzieżowców wymaga natomiast czasu a jak jeden wskoczy do składu to za chwile odchodzi, bądz odejdzie.

  12. PAWEL pisze:

    moim zdaniem:
    1.Lech zrobił wielki krok do przodu od kiedy Rutkowscy przejeli klub.
    2.Niestety inni też nie stoją w miejscu…zwłaszcza Legia, która pozbierała siły i poza Akademią przerasta nas np budżetem, składem piłkarskim i menadżerskim.
    3.W tym roku ,,obiektywnie,, stawiam nasze szanse na 25% na MP, 65% na wice,10% na trzecie miejsce

    • inowroclawianin pisze:

      @PAWEL Daj spokój z tym budżetem. Oni mają długi a my nie. Być może to Lech jest teraz bogatszy niż tirowka. Skład piłkarski? Bez przesady. Poziom bardzo podobny, co zresztą pokazały puchary.

    • Drew pisze:

      @inowroclawianin
      Gdy oni grali w pucharach to byli w zupełnie innym składzie. Po ostatnim okienku mocno się wzmocnili. A co do budżetu to tak naprawdę to nikt nie wie czy i jakie oni mają długi bo Mioduski mocno kręci żeby nic nie wyszło na jaw. I nie jest powiedziane, że ktoś już go nie finansuje tylko póki co robione jest to bez rozgłosu. Uważam że nasi piłkarze są mocno przeceniani i przereklamowani. I przede wszystkim mało chętni do cięższej pracy.

    • inowroclawianin pisze:

      @Drew, czytałem wywiad z Vukoviciem, to było jakoś przy okazji ich porażki z Lechem i Vukoviciem wyraźnie powiedział, że finansowo nie najlepiej u nich i że gdyby nie te ostatnie tytuły które zdobywali i gra w pucharach to byłaby tragedia u nich.

  13. PAWEL pisze:

    ps zapomniałem dodać, co nie jest bez znaczenia w tych procentach o bratniej pomocy sędziowskiej dla wschodu

    • Lech Gol pisze:

      Jestem bardzo zainteresowany technika obliczania przez Ciebie tych % oraz sposobu udzialu w niej sedziow? Byc moze pomozesz mojemu „kuzynowi” w pracy licencjackiej na temat „Kiedy Lech Poznan zdobedzie MP i dlaczego tak pozno” ?
      :-))

  14. Pawel68 pisze:

    Jak nie będą punktowali od nd na wyjazdach to nie ma żadnych szans na MP w tym roku to jest chyba dla każdego oczywiste…..

  15. inowroclawianin pisze:

    Każdy sportowiec, czy drużyna, która walczy o najwyższe cele jest pod presją i musi być na to gotowa i przyzwyczajona, to normalne. Lech jak na swój potencjał od wejścia Rutkowskich osiąga słabe wyniki sportowe, brak tytułów. Jedynie młodzież robi postępy i tu akurat jest ok. Finansowo również jest ok i będzie coraz lepiej. Kiedyś, jakoś w latach 2008-2010 czytałem artykuł w pewnym popularnym polskim dzienniku sportowym, byl to wywiad z Jackiem Rutkowskim. Było to w czasie największych sukcesów Lecha. W wywiadzie tym właściciel powiedział, że będą robić tak by Lech z roku na rok był zespołem coraz silniejszym i będą dążyć jako właściciele aby Lech stał się sredniakiem europejskim i co roku grał w grupie europejskich pucharów. Mówił też o LM i o tym że zadbają by średnia widzow wynosiła ok 30000 na meczach ligowych. Z perspektywy czasu, słowa nie dotrzymał. Lech kadrowo od 2011 roku jest coraz słabszy, nie zdobywamy tytułów MP i nie gramy nawet w grupie LE. Jest zła polityka transferowa od tamtego czasu i ściąga się nieodpowiednich trenerów. W tym sezonie skład na MP chyba mamy, ale trener jest tragiczny. Nie ponosi żadnych konsekwencji. Na puchary mamy za słaby zespół obecnie. Czas w końcu zainwestować w pierwszą drużynę.

  16. Didavi pisze:

    Nasze oczekiwania wzrosły. Wymagamy wyłącznie mistrzostwa i walki w pucharach. Oczekiwania zarządu pozostały na tym samym poziomie co były od początku „Walka o podium” Zarząd nie ma ciśnienia na wyniki. I ten żart Bjelicy ze spotkania z kibicami, że Piotr chce być drugi, jest jak najbardziej niestety na miejscu.

  17. Jam pisze:

    Jeśli chodzi o mnie, nie mam ciśnienia na zdobywanie tytułów i pucharów już. W zamian za to ogromnie cieszył bym się ze stałego postępu. Z zatrudniania 1 lub max. 2 ale solidnych zawodników, z zatrudniania coraz lepszych zespołów trenerskich. Z trenerów którzy potrafią przygotować zespół do grania na 100% przez cały mecz, którzy potrafią przygotować zespół taktycznie pod każdego przeciwnika. Niestety to co widzę, to jest ciągła prowizorka, próba a może się uda/pomijam akademie/

  18. Panda1922 pisze:

    Serba rozumiem Cię oczywiście , dla mnie patriotyzm lokalny jest jak świętość i dlatego podpisuje się: TYLKO I WYŁĄCZNIE LP! Inne kluby mnie nie interesują choćby nie wiem jak kosmicznie grały i robiły transfery za niewiadomo jakie bejmy. Jestem z pokolenia o którym wspominał kiedyś Czesław Michniewicz , z tego co to w przedszkolu znały przerobione kolędy , wszystkie pojazdy na przyjaciółkę , a jak miałem lat 10 czy 12 to śpiewałem „NA USTACH KIBICÓW ŚPIEW” pod melodie z „Dmuchawce ,latawce ,wiatr”. Jednakże moja bezwarunkowa miłość narodzila się jak starsi chłopach i Chrzestny opowiadali mi jak to było na Barcelonie , jak ludzie stali przy liniach , a jak stadion ryknął to trawa na murawie falowała . Były opowieści o Okoniu , o pierwszych MP , o Mistrzostwach z lat 90’ gdzie wszystko poszło się jebac bo nie było bejmów ….
    Ja opowiadać będę małolatom o meczu z Metalurgien Lipawa w którym Lech wrocil do gry w Europie, o tej atmosferze , o tym jak spojrzałem w prawo i zobaczyłem jak cały stadion macha szalami to się prawie ze szczęścia …. 🙂 Opowiem o płonących „gazetach poznańskich”na meczu z widzewm przegranym 3:5 gdzie Widzew grał w 9 , albo nawet 8 , o tym jak na Bułgarską przychodzilo 500 osób gdy Lech miał zimować w strefie spadkowej w 2 lidze. Opowiem o wspaniałych (moim zdaniem) ludziach jakimi byli Panowie Majchrzak ,Lipczyński i Sołtys , co się podjęli misji ratowania tego zadłużonego po uszy Klubu….
    O tych wszystkich pięknych chwilach jak PP 2004 , MP 2015 ,o Austrii i golu Murasia:-) , o golu Ivana w Rotterdamie , o tym jak ten kretyn Bakero wystawił Stilica w ataku w Portugalii?… o Piotrze Reissie:-)
    Wszystko to pamietam jakby było wczoraj , tego nie zapomne do końca życia.
    I na tych właśnie wspomnieniach opiera się siła i magia Lecha ( zapomniałem wspomnieć o pracy organicznej -do tego w zasadzie „pro publico bono”-wspaniałych ludzi w latach 80 i 90 gdzie w Lechu o kasę było ciężko jak o śnieg w Maju) i obecne władze muszą sobie z tego zdawać sprawę ,wiec wierze , ze tak jest. To bardzo mądrzy ludzie ,Oni wiedzą, ze bez tego co opisałem nie przyciągną kibiców na stadion i przed tv , nie sprzedadzą gadżetów.
    Jak ja mam kurwa opowiadać synowi , ze Lech miał 3 groźne sytuacje w 2 meczach , z drużynami które łącznie mają od nas 4 razy mniejszy budżet ? Takimi opowieściami mam sprawić żeby syn mi marudził co pół roku o nową koszulkę , szalik , plecak , pościel itp. NIE ! I Panowie Rutkowscy i Pan Klimczak o tym wiedzą! Wiedzą , ze sprzedadzą wuchte gadżetów jak Lech pokona Manchester City który jest od nas 50 razy bogatszy.
    Przecież na grę Lecha od czasów Urbana nie da się patrzeć (krótka przerwa na Bielice w wersji co nie był zadowolony po 3:0) i wszyscy o tym wiedzą ,wladze również.
    Oni wiedzą , ze jak nie będzie 100% zaangażowania na boisku ( a takie właśnie było za czasów za którymi tęsknimy) to nikt nie kupi gadżetu , stadion będzie zapełniony w 30%, a wychowankowie tez nie będą w cenie takiej jakiej byli by po dajmy na to -wyjściu z grupy. Czy wyobrażacie sobie za ile puszczamy Gumę zimą wychodząc jesienią z grupy?
    No właśnie! Rutkowscy tez to sobie wyobrażają mam nadzieje.
    Dlatego życzę sobie i wszystkim, aby jak najszybciej zastąpiono pana NB kimś kompetentnym , bo ta drużyna ma potencjał , ale jak już kiedyś wspomniałem , stado baranków prowadzone przez lwa , jest groźniejsze niż stado lwow prowadzonych przez barana. Dlatego właśnie Lech meczu się w tym sezonie z każdym.

    TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

    • Olka pisze:

      otwarto cykl wspomnień czar , to dobrze, ale jeszcze mogli by otworzyć coś na kształt starej gwardii:) miło poczytać takie wspomnienia z perspektywy starych kiboli:)dla młodych to prawdziwa skarbnica wiedzy:) nie tylko suche fakty co było:)

    • inowroclawianin pisze:

      Chyba od czasów Zielińskiego. Za Skorzy czasem dało się patrzeć a za Urbana to pamiętam jeden dobry mecz we Włoszech.

    • Jurand ze Spychowa pisze:

      „Opowiem o płonących „gazetach poznańskich”na meczu z widzewm przegranym 3:5 gdzie Widzew grał w 9 , albo nawet 8 , o tym jak na Bułgarską przychodzilo 500 osób gdy Lech miał zimować w strefie spadkowej w 2 lidze. Opowiem o wspaniałych (moim zdaniem) ludziach jakimi byli Panowie Majchrzak ,Lipczyński i Sołtys , co się podjęli misji ratowania tego zadłużonego po uszy Klubu….
      O tych wszystkich pięknych chwilach jak PP 2004 , MP 2015 ,o Austrii i golu Murasia:-) , o golu Ivana w Rotterdamie , o tym jak ten kretyn Bakero wystawił Stilica w ataku w Portugalii?… o Piotrze Reissie:-)
      Wszystko to pamietam jakby było wczoraj , tego nie zapomne do końca życia.”Aż mi ciarki po po plecach przeszły jak to czytałem 🙂 Pozdrawiam.

  19. kibol z IV pisze:

    Gdy Jacek Rutkowski wchodził do Lech obiecywał LM. Coś co było wówczas dla nas abstrakcją…i coś co co nią pozostaje do dziś. Dlaczego tak jest ? Lech oprócz promocji młodych zawodników, zapatrzeniu w zyski ekonomiczne , musi postawić na sukces sportowy.Tylko przy spełnieniu tych trzech proporcji stanie się hegemonem w Polsce…aż dziw bierze iż nikt nie potrafi tego w klubie dostrzec. Trzy aspekty które wymieniłem ni jak nie idą w parze z sobą.Dlaczego ? Komu w obecnym zarządzie , sukces sportowy wydaje się słowem niewygodnym. Niewygodnym w obliczu tak wielkiego potencjału którym dysponuje i który może tylko rosnąc. Dlaczego ? Nikt w Polsce nie ma tak ogromnego potencjału kibicowskiego jaki ma Lech…To słowo klucz , którego znaczenie dawno zostało zagubione w tym zapatrzonym w siebie zarządzie.Nie mam zamiaru pastwić się nad Klimczakiem i Rutkiem jr. Na temat ich pracy w aspekcie sukcesu sportowego obecnego Lecha napisałem tu tomy. Teraz ciut o Rutku seniorze. Dziwię się iż człowiek z takim wyczuciem biznesu nie ingeruje w to co kiedyś zainwestował.Zatrudnienie na newralgicznych pozycjach w klubie tych dwóch ludzi to jego osobista porażka.Lech tupta w miejscu w aspekcie słowa sukces sportowy. Bo tak naprawdę prawdziwym sukcesem jest zwycięstwo. Czy Lech pod kuratelą obecnego zarządu potrafi wygrywać ? Nie. Lech nie potrafi przekuć całego swojego potencjału na bezapelacyjne zwycięstwo na polskim rynku…bo tylko to zagwarantuje sukces w Europie. Trzeba sobie jasno i wyrażnie powiedzieć iż spuścizna dwóch zdobytych dotychczas MP została bezceremonialinie roztrwoniona. Z tych sukcesów nie zabrana nic…Kompletnie nic.Prawdziwy mistrz , powiela swój sukces. Kuje go i hartuje ugruntowując swoją pozycję.Lech mógł , powiniem i musiał odjechać konkurencji w kraju…nie zrobił tego i chyba nie zrobi tego z tym zarządem nigdy.I aż dziw bierze że mając swiadomość tego o czym marzy większość klubów w Polsce , nikt nie potrafi tego spożytkować we właściwy sposob. Mamy duży stadion , mamy ogromny potencjał kibicowski by ten stadion zapełnić….Jak jest ?
    Kibic to nie idiota , nie tępak któremu można wcisnąc kit…Miłość do klubu którym emanują poznańscy kibice to fenomen …coś co trzeba wykorzystać by budować swą markę. WSPÓLNĄ markę. Przecież promowanie młodzieży , sukces finansowy i sportowy nie powinny kolidować ze sobą. Ba one powinny być czymś spójnym i oczywistym. Aby wygrywać nalezy atakować , tłamsić i dominować. Jakoś nie widzę aby nasz zarząd emanował tymi zaletami.Bardzo sportowymi…gwarantującymi SUKCES…Obecny zarząd to asekuracja i daleko idąca propaganda swojej wizji. Wizji bez celu…
    Często tu padają gromy na zawodników , trenerów…ale czy zawodnik , trener widzący taką postawę zarządu jest zmuszony do wyegzekwowania z siebie 100 % możliwości…Wątpię. Trenerzy , piłkarze , działacze to ludzie którzy są…Na zawsze pozostają kibice. Tego nie dostrzega się w tym klubie. Wydaje mi się iż obecny zarząd bardzo żeruje na podejsciu swego kibica do klubu…Ot klient zapatrzony w swą miłość…który kupi każdy bubel. Kibic od pokoleń , którego mentalności nic nie zmieni. Kolejorz , od zawsze na zawsze Kolejorz…tym emanuje WLKP.Zarząd o tym wie , zarząd to eksponuje , zarząd na tym żeruje…Tylko nie wiem czy zarząd zdaje sobie sprawę iż w dobie wielu rozrywek które oferuje obecny świat , naiwność to cel , środek , czy może droga do zatracenia…Możni tego klubu jeżdzą wypasionymi furami …kibole zdezelowanymi , nawet w Polskich realiach szrotami. Niby błyszczy na zewnątrz , ale gdy spojrzysz pod maskę …widać co skrywa i proponuje.To taka mała konkluzja obrazująca obecną sytuacje Lecha. Możemy ten klub zrobić wizytówką polskiej piłki…Kibole tego chcą czy chce tego zarząd ? Niekoniecznie.Obecny Lech to Thomalla… nie Lewandowski którym powinien być na naszym własnym poletku…Obaj grali w tych samych ligach , obaj w Lechu ….obu ktoś tu kiedyś ściągał…Niech to pozostanie puentą i czymś do rozwagi w jakim kierunku podąża Lech i czym się zadowala…Jeśli Lech nie zdobędzie Mistrza , jesli nie będzie sukcesu to wina jest jedna i oczywista….To człowiek buduje swą markę a marka buduje człowieka…co niektórych z obecnego zarządu marka tego klubu mocno przytłacza zważywszy na ich cechy charakterologiczne…By wygrywać trzeba być sportowcem który walczy , kimś bezkompromisowym , kimś zdanym na potencjał swego dzieła…zdanym na pełną moc jego wykorzystania. By wygrywać trzeba inwestować w ludzi , ich bezgraniczną miłość , oddanie…a nie żerowac na nich…By wygrywać trzeba być …kibolem.
    Z pełnym tego słowa znaczeniu kunsztem…a prawdziwi kibole tylko w Poznaniu , WLKP…reszta to farbowane lisy podszywające się pod to słowo…Zarządzie bądzcie kibolami…Mistrzami …a jak nie potraficie to dajcie szansę innym…

    • inowroclawianin pisze:

      Świetny komentarz, zgadzam się w 99% z tym. No faktycznie, jak tak się spojrzy na młodego Rutka to faceta z jajami nie przypomina i robi ten zespół takim jaki sam jest.

    • Panda1922 pisze:

      Jeżeli Młody się nie ogarnie , to Pan Jacek będzie musiał walnąć pięścią w stół . Przecież Jego tez już napewno oczy bolą od patrzenia na brak stylu.

      TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

  20. Panda1922 pisze:

    @Kibol z lV
    Ciężko się nie zgodzić , zajebiste podsumowanie:-)
    Moze jestem naiwny , ale zdaje mi się , ze Rutkowscy muszą wiedzieć o tym o czym zostało powyżej napisane , no to jest tak logiczne , ze ciężko tego nie zrozumieć ! Ja odnoszę wrażenie, ze mamy jakiś problem z trenerami, nie mogą znaleść tego kogoś. Przecież Bakero , Wesoły Jan czy niestety okazuje się teraz NB to osoby kompromitujące ten fach! BTylko proszę nie odczytywać tego stwierdzenia jako próbę usprawiedliwienia wielu fatalnych ruchów zarządu. Jestem urodzonym optymistą i staram się widzieć plusy tam gdzie się da, doskonale pamietam słowa Jacka Rutkowskiego i wiem w głębi serca , ze to się spełni. Spelni się dlatego, ze tak nakazuje logika i zdrowy rozsądek. Wiele osób tu pisze, ze władzom obecnym na sukcesie sportowym nie zależy , ale takie stwierdzenie ewidentne nie ma sensu- BEZ SUKCESÓW O JAKICH WSPOMNIAŁEŚ NIE BĘDZIE KASY. I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa! Rodzina Rutkowskich ma co jeść , stać ich na wszystko , Amica funkcjonuje rewelacyjnie. Oni nie grają o kasę , oni grają o swoje miejsce w historii Naszego Miasta i regionu. Jeżeli zbudują Klub o jakim mówił Pan Jacek Rutkowski , stworzą z Lecha srodkowo-europejską potęgę grającą w LM ,to wtedy w każdym europejskim kraju jak się Nas spytają (Poznaniaków ):” skąd jesteś ?” Usłyszymy “ok” albo „Aha” , a nie tak jak teraz „ Gdzie to jest?” 🙁
    Automatycznie ustawią się w historii miasta w jednym szeregu z Chlapowskim , Cegielskim czy Ratajskim . O to Gra Rodzina Rutkowskich , taką przynajmniej mam nadzieje…

    TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

    • kibol z IV pisze:

      Powiem Tobie tak , oczywiście jest to tylko moje zdanie zapewne kontrowersyjne dla wielu tu piszących. Jacek Rutkowski dał zabawkę swemu synowi , dał mu warsztat na którym ma się szkolić w obliczu przejęcia schedy po nim w ich głównej firmie. Sukces nie jest tu priorytetem bo jak doskonale wiemy można by władować w skład kilka baniek więcej i panowac w tej naszej e-klapie na długie lata. Panować bez zbędnego uszczerbku na swym majątku.Sednem sprawy jest zarzadzanie i zysk jak najmniejszym nakładem.Niedawno pojawił sie temat transferu Gumnego za wielką kasę do Moenchengladbach….I co ? Nie wyszedł ale to odrębna bajka. Zmierzam do tego na co junior chciał przeznaczyć kasę. W co inwestować . Nie w sukces , a w akademię…Tak ważna sprawa , ale czy w obecnej sytuacji priorytetowa ? Teraz po latach posuchy priorytetem powinien być powtarzalny sukces…Sukces który zapełni cały stadion…Przecież to też przyniesie kasę. Wyobrażasz sobie Lecha grającego widowiskową piłkę i gromiącego ligowych frajerów po 3,4,5 -0…Wówczas koniunktura napędza sukces…Stadion żyje , kasa pełna , chłopcy z całej Polski chcą trenować w Lechu. Lech staje się marką rozpoznawalną w Europie nie tylko w szkoleniu młodziezy , ale też pod względem sportowym… Co mamy obecnie , Radut , Barkroth , De Marco…co oni wnoszą do obecnego Lecha? Czym dla nich jest Lech ? Lech jest tylko kontem z którego biorą kasę…Niczym więcej , ci ludzie nie będą umierać za niego , widząc takie podejście władz do polityki sukcesu w tym klubie. Piszesz o trenerze. Mieliśmy trenera , który tych dwoch panów przerósł. Zdobył majstra , chciał powielać sukces…i został zwolniony. Bo komuś cos się nie spodobało. Zarząd nie poparł sukcesu , ale minimalizm…Własnie wówczas gdy ważyły się losy Skorży , ktoś powinien pokazać siłę. Zostaje trener a komu się nie podoba może szukać nowego klubu. To co zrobili było tylko przyzwoleniem na nie do końca decydujące zdanie w szatni. Zmarnowany czas po mistrzostwie , odbija się czkawką do teraz. Zmiany trenerów , nietrafione bezsensowne transfery , minimaliżm…z tym nie będzie długoterminowego sukcesu. To własnie poligon doświadczalny dla Rutka jr. To własnie na tym uczy się pełnej admiralicji na dalszą część swojego życia. Na błędach w Lechu…Na obecną chwilę nie jest to człowiek wygrany , ba patrząc na to czym dysponuje Lech jest to człowiek przegrany w swym szkoleniu. Rodząca dzieci akademia , jest tak naprawdę jedynym sposobem na zysk…Zysk który jest tak naprawdę odczuwalny dla garstki ludzi związanych z Lechem…Cała reszta liczona w setkach tysiący , wiernych kiboli , ciągle obywa się smakiem…Nie ma zysku na który zasługuje , ma ciągły ból zębów, głowy i skołatane nerwy po wyczynach całej tej obecnej otoczki ktora niekoniecznie umiera za Lecha…Wyczyny zarządu to kopia tego co widzimy na boisku…Nuda , kompletny brak walki , liczenie na farta …taki Pan jaki kram. Jaki zarząd tacy piłkarze. Z pustego i salomon nie naleje…tylko że u nas nie ma pustki…potrzeba tylko salomonowej decyzji tych którzy są u steru tego klubu. Tylko tyle i aż tyle…

    • kibol z IV pisze:

      Powiem Tobie tak , oczywiście jest to tylko moje zdanie zapewne kontrowersyjne dla wielu tu piszących. Jacek Rutkowski dał zabawkę swemu synowi , dał mu warsztat na którym ma się szkolić w obliczu przejęcia schedy po nim w ich głównej firmie. Sukces nie jest tu priorytetem bo jak doskonale wiemy można by władować w skład kilka baniek więcej i panowac w tej naszej e-klapie na długie lata. Panować bez zbędnego uszczerbku na swym majątku.Sednem sprawy jest zarzadzanie i zysk jak najmniejszym nakładem.Niedawno pojawił sie temat transferu Gumnego za wielką kasę do Moenchengladbach….I co ? Nie wyszedł ale to odrębna bajka. Zmierzam do tego na co junior chciał przeznaczyć kasę. W co inwestować . Nie w sukces , a w akademię…Tak ważna sprawa , ale czy w obecnej sytuacji priorytetowa ? Teraz po latach posuchy priorytetem powinien być powtarzalny sukces…Sukces który zapełni cały stadion…Przecież to też przyniesie kasę. Wyobrażasz sobie Lecha grającego widowiskową piłkę i gromiącego ligowych frajerów po 3,4,5 -0…Wówczas koniunktura napędza sukces…Stadion żyje , kasa pełna , chłopcy z całej Polski chcą trenować w Lechu. Lech staje się marką rozpoznawalną w Europie nie tylko w szkoleniu młodziezy , ale też pod względem sportowym… Co mamy obecnie , Radut , Barkroth , De Marco…co oni wnoszą do obecnego Lecha? Czym dla nich jest Lech ? Lech jest tylko kontem z którego biorą kasę…Niczym więcej , ci ludzie nie będą umierać za niego , widząc takie podejście władz do polityki sukcesu w tym klubie. Piszesz o trenerze. Mieliśmy trenera , który tych dwoch panów przerósł. Zdobył majstra , chciał powielać sukces…i został zwolniony. Bo komuś cos się nie spodobało. Zarząd nie poparł sukcesu , ale minimalizm…Własnie wówczas gdy ważyły się losy Skorży , ktoś powinien pokazać siłę. Zostaje trener a komu się nie podoba może szukać nowego klubu. To co zrobili było tylko przyzwoleniem na nie do końca decydujące zdanie w szatni. Zmarnowany czas po mistrzostwie , odbija się czkawką do teraz. Zmiany trenerów , nietrafione bezsensowne transfery , minimaliżm…z tym nie będzie długoterminowego sukcesu. To własnie poligon doświadczalny dla Rutka jr. To własnie na tym uczy się pełnej admiralicji na dalszą część swojego życia. Na błędach w Lechu…Na obecną chwilę nie jest to człowiek wygrany , ba patrząc na to czym dysponuje Lech jest to człowiek przegrany w swym szkoleniu. Rodząca dzieci akademia , jest tak naprawdę jedynym sposobem na zysk…Zysk który jest tak naprawdę odczuwalny dla garstki ludzi związanych z Lechem…Cała reszta liczona w setkach tysiący , wiernych kiboli , ciągle obywa się smakiem…Nie ma zysku na który zasługuje , ma ciągły ból zębów, głowy i skołatane nerwy po wyczynach całej tej obecnej otoczki ktora niekoniecznie umiera za Lecha…Wyczyny zarządu to kopia tego co widzimy na boisku…Nuda , kompletny brak walki , liczenie na farta …taki Pan jaki kram. Jaki zarząd tacy piłkarze. Z pustego i salomon nie naleje…tylko że u nas nie ma pustki…potrzeba tylko salomonowej decyzji tych którzy są u steru tego klubu. Tylko tyle i aż tyle…

    • sebra pisze:

      @Panda1922 – nie da się ukryć, że jest problem z trenerami i ich doborem, ale podobnie jak w przypadku piłkarzy ktoś ich ogląda, ocenia i na końcu zatrudnia. Jak widać nie ma w tym żadnego przypadku, a jeśli spojrzymy trochę szerzej to pewien schemat od momentu zatrudnienia Bakero powtarza się praktycznie za każdym razem. Na początku mamy entuzjazm i okres lepszej gry, później przychodzi okres stabilizacji i czas kiedy można dokonać korekt w kadrze zespołu, a następnie mamy stopniowy zjazd formy, który kończy się zwolnieniem. Według mnie dużym błędem ze strony zarządzających klubem jest danie wolnej ręki w budowaniu kadry pierwszego zespołu często sprzecznej ze strategią klubu, ale jak się okazuje innego pomysłu w klubie nie znają, bo gdyby mieli to pewnie już by go wdrożyli. Logika i zdrowy rozsądek nakazywałaby zmianę podejścia do sposobu funkcjonowania pionu sportowego w zakresie pierwszej drużyny, bo co z tego, że finansowo wyglądamy coraz lepiej skoro sportowo stoimy w miejscu i nikogo taki stan nie satysfakcjonuje.

    • Panda1922 pisze:

      @Kibol z lV
      Ciężko się nie zgodzić , zajebiste podsumowanie:-)
      Moze jestem naiwny , ale zdaje mi się , ze Rutkowscy muszą wiedzieć o tym o czym zostało powyżej napisane , no to jest tak logiczne , ze ciężko tego nie zrozumieć ! Ja odnoszę wrażenie, ze mamy jakiś problem z trenerami, nie mogą znaleść tego kogoś. Przecież Bakero , Wesoły Jan czy niestety okazuje się teraz NB to osoby kompromitujące ten fach! BTylko proszę nie odczytywać tego stwierdzenia jako próbę usprawiedliwienia wielu fatalnych ruchów zarządu. Jestem urodzonym optymistą i staram się widzieć plusy tam gdzie się da, doskonale pamietam słowa Jacka Rutkowskiego i wiem w głębi serca , ze to się spełni. Spelni się dlatego, ze tak nakazuje logika i zdrowy rozsądek. Wiele osób tu pisze, ze władzom obecnym na sukcesie sportowym nie zależy , ale takie stwierdzenie ewidentne nie ma sensu- BEZ SUKCESÓW O JAKICH WSPOMNIAŁEŚ NIE BĘDZIE KASY. I jeszcze jedna bardzo ważna sprawa! Rodzina Rutkowskich ma co jeść , stać ich na wszystko , Amica funkcjonuje rewelacyjnie. Oni nie grają o kasę , oni grają o swoje miejsce w historii Naszego Miasta i regionu. Jeżeli zbudują Klub o jakim mówił Pan Jacek Rutkowski , stworzą z Lecha srodkowo-europejską potęgę grającą w LM ,to wtedy w każdym europejskim kraju jak się Nas spytają (Poznaniaków ):” skąd jesteś ?” Usłyszymy “ok” albo „Aha” , a nie tak jak teraz „ Gdzie to jest?” 🙁
      Automatycznie ustawią się w historii miasta w jednym szeregu z Chlapowskim , Cegielskim czy Ratajskim . O to Gra Rodzina Rutkowskich , taką przynajmniej mam nadzieje…

      TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

    • Panda1922 pisze:

      Panowie i Panie!!!
      To co mu tu piszemy to nie jest fizyka kwantowa , tylko oczywiste oczywistości!!
      Skoro my – szare żuczki – widzimy to , to Oni tez muszą! To napewno nie są głupi ludzie. Skoro nie mają od kogo się uczyć , to uczą się niestety na swoich błędach , niektóre były nie do do przewidzenia i nie do konca z ich winy , ale niektóre -jak za późne transfery na kluczowe pozycje w kluczowych momentach – były tak kurwa debilne , ze aż się gotuje jak o nich myśle. Były transfery Handziczów , Thomali , NBN i innych Djoumow i za to „hańba im” 🙂 jakby to powiedział pewien lemur, ale czy jest wśród nas kto nie radował się na transfery Gajowego czy Szymona Pawłowskiego ? Czy jest ktoś kto myślał , ze Oni- mówiąc delikatnie – popadną w taką przeciętność ? Nie ! Większość z nas była pewna, ze będą strzelać i asystować dla Lecha w euro pucharach.Progres jest widoczny , co do tego nie mam wątpliwości.
      Od trzech okienek kadra jest gotowa przed startem przygotowań – to duży progress. Teraz trzeba wyrzucić Żenada i znaleść kogoś kompetentnego , najlepiej znającego realia eklapy , dać mu to co dostał Bielica i powinno być ok.
      Nie wiem kto to ma być , ale to ma być trener który umie sprawić , że zawodnicy i cała drużyna wznoszą się na wyżyny swoich możliwości, a podczas meczu dają z siebie więcej niż mogą.
      Jak pisze haotycznie to sorry , jestem w tyrze:-)

      TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!!

  21. BRAGA pisze:

    Ciekawe jak Stokowiec sobie poradzi z tą presją 😉

  22. Panda1922 pisze:

    No jak tu się nie zgodzić z taką opinią? Będąc osobą opierającą się na faktach , trzeba się z Tobą zgodzić , to co piszesz to niestety bardzo smutna prawda. Jednak tak jak napisałem powyżej :
    TAK DŁUŻEJ JUŻ NIE MOŻNA!!! Oni to doskonale wiedzą i jeżeli jeszcze nie doszli to zaraz dojdą do tego co Ty. Ogromne środki ładowane w infrastrukturę dają nam dużą wiarę w to , ze Rodzina Rutkowskich nie przyszła tu na chwile, żeby wydoić to co się da z Naszego Klubu Ukochanego tak jak nasi umiłowani przywódcy doją z Naszej nieszczęśliwej RP.
    Wierze, ze ta nauka którą pobiera Pan Piotr w tej chwili, przyniesie owoce już za chwile,a nie w momencie gdy przejmie On stery nad całym Holdingiem Amica. I tak się stanie.MUSI SIĘ TAK K…WA STAĆ!

    TYLKO I WYŁĄCZNIE LP!!!

    • Jam pisze:

      Gratuluje optymizmu. Niestety nie z tymi ludzmi, uczą się już chyba 7 lat a efekty mikrutkie.

  23. aaafyrtel pisze:

    naszą ekę założono w 1920, więc trwa już 98 lat!