Na chłodno: Był czas przywyknąć

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Witamy w kolejnym odcinku z cyklu „Na chłodno” w którym można by napisać to samo na temat Nenad Bjelicy co w grudniu, w listopadzie, w październiku, we wrześniu, w sierpniu i po części w lipcu. Od miesięcy nic się nie zmienia i nic się nie zmieni jeśli nie wydarzy się cud. Przede wszystkim musimy męczyć się z upartym człowiekiem, który w karierze nigdy nie prowadził klubu na takim poziomie, nigdy nic nie wygrał i nie umie skutecznie walczyć o trofea. W Austrii Wiedeń poznali się na nim bardzo szybko, Nenad Bjelica pokłócił się z piłkarzami, dlatego w podobnym okresie rundy wiosennej został wyrzucony na bruk po zaledwie paru miesiącach pracy. W Lechu Poznań nadal trzyma się go na stanowisku, choć w większości na tej witrynie liczymy już tylko na cud, nagłe przełamanie oraz słabość innych.

Wczorajsza taktyka w drugiej połowie to absolutna nowość. Nie będziemy już po raz kolejny zwracać uwagi na te same błędy popełniane przez wszechwiedzącego Bjelicę czy rzeczy, które nie funkcjonują od paru miesięcy tylko zajmiemy się zupełną nowością w grze Lecha Poznań. Od 46 minuty Mario Situm nagle stał się napastnikiem, natomiast Oleksiy Khoblenko prawym pomocnikiem. W końcówce Lech znowu zmienił system grając na trzech obrońców i trzech napastników. W tym totalnym chaosie taktycznym nie funkcjonowało NIC i aż dziwi fakt, że piłkarze na serio starali się realizować narzuconą taktykę przez trenera, który już dawno stracił kontrolę nad szatnią oraz nad tym co się dzieje. Jego stan pogarsza się z każdym kolejnym meczem wyjazdowym i nic nie wskazuje na to, aby na dobre coś się zmieniło.

Wygrana nad Śląskiem Wrocław czy nawet nad Legią w Warszawie (jesienią 2015 roku była podobna sytuacja przed meczem wyjazdowym) nic w przypadku Lecha Poznań nie zmieni. Żadne przypadkowe zwycięstwa nagle nie zmienią postrzegania pewnych spraw skoro tyle miesięcy zostało zmarnowanych. Nenad Bjelica nie nadaje się na trenera Kolejorza co wiadomo już od kilkunastu tygodni i o czym nie ma już nawet sensu kolejny raz pisać. Wczoraj Lech zagrał bardzo słabo z rywalem, który wcale nie grał dużo lepiej. Remis absolutnie nic by nam nie dał, a wynik 1:1 byłby tak samo zły, jak porażka 0:1. Lech nie ma stylu, pomysłu na grę, nie widać w tej drużynie wiary, chęci bycia najlepszym zespołem w lidze, dlatego przykładowo dwie wygrane po 1:0 w najbliższych dwóch kolejkach nie zmienią nic w ocenie Nenada Bjelicy.

Lech Poznań przegrał wczoraj 0:1, ale ze względu na słabą i wyrównaną ligę wciąż jest w realne walce o tytuł Mistrza Polski. We wtorek/środę czeka nas mecz Legia – Jagiellonia oraz Lech – Śląsk. Jeśli poznaniacy znów wygrają u siebie wówczas realna walka o tytuł będzie trwała nadal. Jeżeli w niedzielę poznaniacy nie przegrają w Warszawie to również nie będzie można wszystkiego przekreślić skoro realne szanse na mistrzostwo wciąż będą. Można by teraz słusznie wyrazić kilka opinii na temat sytuacji panującej w Kolejorzu i konkretnych osób tylko co to da? Od miesięcy w „Na chłodno” jest właściwie o tym samym, cały czas wychodzi na nasze, a złość po meczach Kolejorza już dawno przerodziła się w niechęć, obojętność i wstręt do pewnych rzeczy. Był czas przywyknąć do oglądania Lecha pod wodzą Bjelicy, do oglądania tysiąca wrzutek ze skrzydeł do nikogo oraz do jego chorej upartości połączonej z nieomylnością mimo pracy bez sukcesów w Serie B oraz w podrzędnych austriackich klubach, gdzie presja była zupełnie inna niż w Lechu.

Oczywiście Nenad Bjelica nie jest jedynym winowajcą słabego Lecha Poznań na początku tej wiosny. Zarząd popełnił ogromny błąd ufając temu człowiekowi. Jeszcze nigdy żaden trener nie był obdarzony przez władze tak dużym zaufaniem, jak Chorwat i nie wiadomo tak naprawdę, dlaczego mu tak wierzą? Bjelica chciał dwóch napastników kosztem chociaż jednego środkowego pomocnika – dostał. Teraz mamy tłok w ataku, który wcale nie gra lepiej i wielką dziurę w środku pola. Nie mamy wartościowego zmiennika na pozycję numer „6”, nie mamy zmiennika na pozycję numer „8”, jesteśmy skazani na mdłego Macieja Gajosa czy na widok Radosława Majewskiego, który mimo psucia atmosfery w szatni od paru miesięcy nadal jest piłkarzem Lecha. Gdyby zarząd miał więcej odwagi już dawno pożegnałby tego lenia dając mu jasno do zrozumienia jak choćby Nickiemu Bille, że nie ma już dla niego miejsca w Poznaniu. Za nami dopiero trzy mecze rundy wiosennej a już widać ogromną dziurę w środkowej formacji, której niestety nie da się załatać aż do lata. Po sprzedaży Abdula Aziza Tetteha na szybko ściągnięto Jakuba Serafina, który nawet przy absencji Łukasza Trałki nie pojawił się na boisku mogąc czuć się zupełnie zbędnym zawodnikiem. Kolejorz przespał zimowe okienko transferowe, nie wzmocnił środka pola, który już jesienią wyglądał słabo, nie podjął ryzyka i już teraz widać, że to + pozostanie Nenada Bjelicy zimą na stanowisku trenera może mieć wpływ na niezdobycie mistrzostwa kraju.

Mimo słabych trzech wiosennych meczów na razie trzeba jeszcze wstrzymać się z ostatecznymi osądami bądź poruszaniem niewygodnych tematów. W mistrzowskim sezonie 2014/2015 drużyna Lecha Poznań też przegrała w 24. kolejce 0:1, również miała bilans 10-10-4 i wyjazdowy 2-7-3 przy obecnym 2-7-4. Na razie strata do liderującej Jagiellonii i drugiej Legii nie jest jeszcze aż tak duża, by nie było szans jej odrobić. Przy remisie obu tych ekip we wtorek, wygranej Lecha w środę oraz remisie w meczu Legia – Lech sprawa zdobycia mistrzostwa będzie nadal otwarta. Dopóki są realne szanse na tytuł, to nam jako kibicom wypada wierzyć w końcowy sukces bez względu na to, jak gra Lech i kto go trenuje. Inna sytuacja może być w niedzielę o godzinie 20:00, dlatego za tydzień o tej porze „Na chłodno” może być już zupełnie inne. Jesienią 2015 roku właśnie na Łazienkowskiej udało się Lechowi przełamać i zakończyć fatalną serię wyjazdową, a także meczów bez zwycięstwa. Jeszcze trzeba zaczekać, jeszcze nie jest ten czas, by wszystko zburzyć i budować od nowa. Na razie Lech sam zburzył atmosferę, entuzjazm wśród ludzi depcząc ich swoimi kolejnymi nieprzemyślanymi działaniami.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 169

  1. LechFan17 pisze:

    Nawet gdybyśmy zdobyli mistrzostwo to nie dlatego że gramy dobrze tylko dlatego bo liga jest na tragicznym poziomie. Jak odejdzie Bjelica to kogo Rutki znajdą? Znowu jakiegoś leszcza. Tak będzie ciągle. Kocham ten klub, na Śląska i kolejne mecze idę, ale coraz większy wstręt jest. Jak za Urbana…

    • hmmmm pisze:

      Nieleszcze mają wymagania. Ostatnim nieleszczem w Lechu był Smuda. Jak powiedział zimą, że bez dwóch transferów mistrzostwa nie gwarantuje, to latem już go nie było. Potem przeszedł Zieliński, który na Smudy drużynie zrobił majstra, a potem była jesień – Zielina stał przy linii, dłubał w nosie i myślał „czemu oni tak słabo grają, nie wiem jak to zmienić”. I ten styl trenerski jest w Lechu do dziś.

    • Ori pisze:

      Mozna sie smiac ze Smudy ale gosc trzymal wszystko w rydzach..

  2. Alberto pisze:

    Ok, fajnie, są szanse na tytuł, ale Denad Bielica – WIPI.ERDALAJ!!!

    • scyzoryk pisze:

      Szansa na tytuł? Chciałbym mieć tyle optymizmu. Kibicuję Lechowi już ponad trzy dekady, lecz dawno nie pamiętam takiej niemocy strzeleckiej. Moim zdaniem Legła i Jaga grają na tą chwilę ładniejszą piłkę, a przynajmniej stwarzają dużo więcej sytuacji bramkowych i strzelają więcej goli, a u nas stał się to mega problem. Jedno jest pewne- Panowie prezesi – czas na zmiany, bo lokomotywa pędzi, ale raczej do tyłu.

    • Alberto pisze:

      Te szanse na tytuł zaczerpnąłem z tekstu. Napisałem o nich w sposób ironiczny… niestety

  3. Nick pisze:

    Jak to jest mozliwe, ze Bielica dalej pracuje? W 3 meczach udowodnilismy, ze mimo niezlych zawodnikow, prezentujemy poziom Arki Gdynia a tu zadnej reakcji ze strony prezesow.

  4. Tomo pisze:

    To są kpiny jakieś co robią piłkarze Lecha Gajos, Majewski, Radut do rezerw lub ich sprzedać jeszcze w tym okienku transferowym!!! Rutkowski obudź się chłopie, bo wstyd nam robisz klubowi!!!Poprostu nieznasz się na piłce, tylko znasz się jak sprowadzać amatorów!!

  5. anonimus pisze:

    choć w większości na tej witrynie liczymy już tylko na cud, nagłe przełamanie oraz słabość innych.. Niby kto na to liczy??? Jak czytam komentarze to raczej nikt chyba poza właścicielem kkslech

  6. Nostradamus pisze:

    Spodziewałem się jakiegoś sygnału ze strony zarządu do Bjelicy, ale ich nie interesują wyniki, byle sprzedać Gumnego latem i będzie kasiorka. Tylko to się liczy, brakuje w Lechu prezesa który kocha klub (legia takiego miała, ma (Leśny, Mioduski)

    • Nick pisze:

      Nie wierz w bajki o milosci prezesow do klubu… Lesnodorski tak Legie kochal, ze ani sladu po kasie z LM u nich nie zostalo, a Mioduski jako kumpel Kulczyka, to pewnie ja kocha tak samo jak Kulczyk kochal Polske i Polakow.

    • Bladixon pisze:

      Mam wrażenie, że gdyby nie cwaniaczek w białych trampkach Leśny to Legia dawno już odjechała by lidze stając się polskim Celtikiem Glasgow albo Bayernem. Kasa jaką zgolili za LM powinna wystarczyć do totalnej dominacji tej pół amatorskiej ligi na lata…

    • Lech Gol pisze:

      Mam w dupie czy wlasciciele/prezesi robia trofea z milosci do klubu czy nie. Kibicow interesuje to samo ale wlasnie z milosci do klubu. Co do Legii i jej finansow to mam to gleboko w d… ale fakty sa takie, ze zrobili w ostatnich 5-latach 4 MP i LM i jakos nie zbankrutowali a do tego kasa z LM splacili dlug wobec ITI.

    • Lech Gol pisze:

      @Bladixon – nie demonizuj, my podobna kase zgolilismy z ostatnich transakcji i tez nie odjechalismy na lata w lidze:)

    • Dark pisze:

      Kasa zniknęła powiadacie :)) tak się właśnie biznes robi, (nie ma kasy )hahaha wystarczy spojrzeć na ich transfery w tym okienku, a jeszcze ma przyjść jakiś koleś z ligi francuskiej, nie dajcie się nabierać na takie balaniuki, nasi tez mają karierę tylko to megalomani. Patrząc na Jage i tirowe oni nam już odjechali a zwłaszcza legia. To mnie w qurwia najbardziej tyle razy pisałem trzeba zaryzykować to nie dusi grosze swoje.

    • Wlkp. pisze:

      Klimczak w Canal Plus wyraźnie wczoraj powiedział, że Lech ma zupełnie wystarczającą liczbę zawodników. Co jednoznacznie znaczy, że nikogo nie kupią już w tym okienku.

    • LeszekIII pisze:

      Klimczak w Canał Plus dał wyrażnie do zrozumienia że priorytetem w klubie jest Akademia a nie wyniki pierwszego zespołu.

    • tomasz1973 pisze:

      Klimczak wczoraj w canal+ wyraźnie powiedział, że jest zadowolony z tego co robi, więc przestańmy się łudzić, 1 tytuł na 5 lat wystarczy, to i tak dla niego o jeden problem za dużo!

  7. luck pisze:

    Chciałbym gdzieś odnaleźć artykuł, gdy Bjelica zostawał trenerem Lecha. Redakcja jednak chyba wtedy bardzo pozytywnie odnosiła się do jego wcześniejszej pracy. Ja trochę wtedy ponarzekałem (oczywiście nie tylko ja), że rok nikt go do pracy nie chciał, to zostałem malkontentem. Szkoda trochę tej wygranej z Termalicą na jesień, bo zamazało to obraz całej jesieni, a może Bjelicy już by tutaj nie było.

    • El Companero pisze:

      nie narzekaj, ze byłeś malkontentem bo jak ktoś dostaje kredyt zaufania to krytyka jest zbędna, a gdy pierdoli robotę to trzeba po nim jechać. To jest piłka i wszystko zmienia się z miesiąca na miesiąc.

    • luck pisze:

      Ale na kredyt zaufania muszą być argumenty, a u Bjelicy za dużo ich nie było. I dawajcie te kredyty dalej, to wkrótce z długów nie wyjdziecie.

  8. F@n pisze:

    Różnica jest taka, że wtedy graliśmy po ziemi i z pomysłem. Teraz to jest kopanie na oślep bez użycia mózgu

  9. inowroclawianin pisze:

    No to redakcja tym razem odleciała. Jaki MP? Z czym? Przecież oni od kwietnia czy tam od maja nic ciekawego nie grają, a od jesieni to już całkowita katastrofa jest bo nawet nie tworzymy okazji strzeleckich a jak już tworzymy to napastnicy je marnują. Nie ma taktyki, nie ma ofensywy. Tu trzeba bardziej pomyśleć o tym aby ten zlotousty odszedł i żeby zarząd został zmieniony. Wtedy będzie można mieć nadzieję na lepsze czasy. Takiego MP chyba niewielu by chciało. Taki MP odpadnie szybciutko w pucharach, a chyba nie o to nam chodzi….????? Redakcjo, oni od sierpnia nie wygrali na wyjeździe i nie pamiętam kiedy ostatnio strzelili choć raz na wyjeździe. Bądźmy rozsądni!

  10. Tomekk pisze:

    Wyszło na nasze…
    Przecież wy się pierwsi podniecaliscie jaki to świetny trener.. Bo zza granicy
    Pisaliście peany na jego cześć i usuwaliście komentarze krytyki.
    Mam cytatów szukać?

    Znawcy…

    • Mohito pisze:

      Po czasie to każdy może mądrale zgrywać. A niby dlaczego mieli nie podchodzić pozytywnie? wydawało się, że ściągamy trenera który da radę, a że wyszło jak wyszło… życie. Też planowałem juz w swoim wieku być na liście Forbesa, ale coś nie zatrybiło :)

    • tomasz1973 pisze:

      Mohito, kolego Ty jesteś jednym z tych, którzy do końca stają po stronie tego szarlatana z Chorwacji i po stronie stabilności zarządu. Ja mam prośbę, bo z reguły zawsze atakowałeś takich jak ja, gdy domagaliśmy się zmian, podaj mi jeszcze jakieś argumenty na obronę jednych i drugich. Tylko nie typu–mamy stabilność i nikogo lepszego na oku–…

  11. siwus89 pisze:

    Patrząc na to co się dzieje w Lechu w ostatnich latach zastanawia mnie jakim klubem tak naprawdę jesteśmy. Czy my faktycznie jesteśmy tacy wielcy czy to tylko takie nasze chore kibicowskie ambicje. A może naszym głównym celem jest wypuszczanie wychowanków w świat, bicie kolejnych rekordów, a sukces czysto sportowy to sprawa drugorzędna? Coraz częściej mam wrażenie że tylko nam kibicom zależy na tym by Lech był kimś więcej niż stabilnym solidnym klubem któremu od czasu do czasu wpadnie jakieś mistrzostwo czy puchar Polski. Pisząc o kibicach nie mam na myśli tych kumatych z Kotła którzy już bardzo dawno zatracili swoje wartości dla swoich własnych interesów, a o tych Januszach którzy przeżywają każdą porażkę. Nawet prezes idąc do programu mówi o Lechu jak o firmie, a o porażce, że to tylko sport. Mając taki budżet i możliwości na oficjalnej stronie klubowej piszą że walczymy o podium. Rozumiecie? Nie o Mistrzostwo Polski a o podium. Z takim podejściem ciężko jest osiągnąć sukces. Co do samego trenera to nie ma co pisać,bo ile można pisać to samo?

    • tomasz1973 pisze:

      siwus89
      Ty się jeszcze dziwisz i się pytasz? Oczywiście, że chodzi tylko o opylenie kolejnych najlepiej z dwóch, trzech co roku! Lech to okno wystawowe dla tych hien z Wronek, pisałem o tym od dawna i pisać nie przestanę dopóki to będzie standardem. Sukces sportowy? Po co, jak coraz większa część „kibiców” cieszy się milionami za zawodników! No cóż, to tak coś w ton porzekadła, jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma.

  12. luck pisze:

    Znalazłem taki komentarz sprzed 1,5 roku:
    @Rogacz73 29 sierpnia 2016 o 19:39
    Nie ma co oceniać ? A jak przychodził Tomalla zamiast Nikolicia itd. Obecnie zamiast Adriana Guli przychodzi jakiś wymęczony koleś, który ma jeden fetysz, że awansował do ligi mistrzów ale:
    dopiero co objął drużynę więc to nie była jego drużyna a do tego wyleciał po pół roku mimo awansu do ligi mistrzów. Raz
    jego najwyższa średnia punktowa to 1,59 PNM w lidze regionalnej w Austrii, w Wiedniu i drugiej lidze włoskiej mniej – dla porównania opluwany Janek ponad 1,6 w Lechu a w Legii to statystyczny kosmos. dwa
    Miał być trener z sukcesami a jest nieogolona morda jakaś, co rok na bezrobociu siedziała ale większość się cieszy, jak was gamonie te Rutki już znają, tylko coś zmienić nawet na chujowe a zaraz wielkie nadzieje i marzenia. Nowy Pinter w Lechu a wielkie hurra, Adrian Gula to brzmiało świetnie ale trzeba było zapłacić więc opcja tanio wygrała u Piothhusia.

  13. kibol z IV pisze:

    Największym złem obecnego Lecha jest zarząd. To tam powinno dojść w pierwszej kolejności do zmian…i to powinniśmy wyegzekwować my kibice. Dość już pomyłek , obietnic i hańby jakie przez cały okres swego panowania w Lechu zaserwowali nam ci ludzie.Klub z tak ogromnym jak na Polskę potencjałem od 2011 r , odniósł jeden sukces…! Pomyłki Nenada to pikuś przy tym co funduje nam dwójka amatorów sterujących tym klubem.

    • Grimmy tel pisze:

      Ale nie dojdzie tam do zmian, trzeba się z tym pogodzić. Właściciel wyznacza cele przed zarządem i za ich realizowanie, bądź nie, rozlicza zarząd. Skoro są u władzy od tylu lat, pomimo braku sportowych sukcesów, oznacza to nie mniej, nie więcej, że właściciel jest zadowolony z pracy duetu KK + PR. Jak również to, że sukces sportowy niej celem nadrzędnym, a jedynie pośrednim mogącym przyśpieszyć realizację celów priorytetowych. Ludzie, przestańcie się łudzić. Dla Pana JR Lech ma przynosić zysk. Widocznie zysk jest wystarczający, a realizowanie strategii przez Panów KK i PR zadowalające. Gdyby było inaczej, to tych dwoje w klubie by już dawno nie było, gdy po drodze koncertowo partolili kolejne sezony.

    • Lech Gol pisze:

      W koncu przestalem byc osamotniony w swoich wpisach, ze atakowanie zarzadu Lecha bez uwzglednienia strategi jego wlasciciela jest jak glos wolajacego na pustyni.
      @Grimmy tel 100% racji.

    • sebra pisze:

      @kibol z IV – z przykrością muszę stwierdzić, że @Grimmy tel ma rację i na żadne zmiany w zarządzie nie mamy co liczyć. To co napiszę zabrzmi mocno kontrowersyjnie, ale patrząc z perspektywy czasu i widząc co się dzieje w klubie pod panowaniem klanu Rutkowskich to jako kibice nie mamy już wpływu na nic. Żeby coś się zmieniło musielibyśmy się zmobilizować i przeprowadzić akcję podobną do tej, która miała miejsce w przypadku Kompanii Piwowarskiej i jej sponsorowania Wisły Kraków. Jednak zupełnie czymś innym jest bojkotowanie firmy, a zupełnie czymś innym klubu, którym żyjemy z dnia na dzień. Zresztą do tej pory wydawało mi się, że jeśli miałbym porównać Lecha do jakiegoś innego klubu to mentalnie bliżej byłoby nam do takiego Athletic Bilbao niż PSG, Chelsea czy Manchesteru City, ale po tym jak zachowują się ludzie zarządzający klubem nie mam już wątpliwości, że są tutaj nie ze względu na wartości i historię, ale głównie dla pieniędzy. Oczywiście zaraz pojawią się komentarze, że Rutkowscy są na tyle bogaci, że klub dużych zysków nie jest w stanie wygenerować, ale nie wszystko da się przeliczyć na pieniądze. Tak jak nie da się wycenić wartości i historii tego klubu tak samo nie da się wycenić tego co ten klub i praca w nim dały takim osobom jak Klimczak czy Rutkowski junior.

    • kibol z IV pisze:

      @sebra – Pusty stadion…stadion bez kibiców.Monumentalny kolos swiecący pustką !!! Każdy prawdziwy kibol zrozumie ten gest ! Każdy kto kocha Lecha pójdzie na to. Kązdy znas widzi co dzieje się w klubie , nie mamy wpływu na nic. Jesteśmy przegranymi dojnymi krowami ktorym wciska się coroczny kit…Ile można , ile jeszcze ? Kibice to też reklamodawcy. Pusty stadion do momentu aż nie będzie zmian w zarządzie. Bez wybacz ! Setki obietnic , sloganów , haseł…to wszytko bez jakiegokolwiek pokrycia w rzeczywistości. To jedyna droga do uzdrowienia tej chorej sytuacji panującej OBECNIE w Lechu.

  14. milekamps pisze:

    No i co z tego jak nawet zdobędziemy jakimś cudem mistrzostwo,zarząd wyrażnie zadowoli się podium,dla nich jest wszystko dobrze

  15. asdf pisze:

    Przez co najmniej 5 lat nie będzie słabszej legii.
    Mam nadzieje ze chociaz Jagiellonia to wykorzysta.

    • Lech Gol pisze:

      Tez kibicuje /oprocz nam/ Jagiellonii by zdobyla MP i niejako stala sie przykladem, ze madrym, dlugofalowym zarzadzaniem a nie sama kasa i PR`em mozna to osignac.

  16. luck pisze:

    „Nenad Bjelica to taki typ Michała Probierza, choć jest oczywiście dużo bardziej doświadczony zarówno jako piłkarz jak i trener. Charakterem, zadziornością i mentalnością zwycięzcy idealnie pasuje do Kolejorza. Oby Chorwat szybko zagonił zespół do solidnej pracy”. Kto to napisał?

  17. Cinek pisze:

    Sam nie wiem od czego by tutaj zacząć, więc zacznę od sedna. My kibice czekamy na te mecze, żyjemy tym klubem cały czas, czytam wszystko co jest o Lechu, oglądam mecze po kilka razy. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnego spotkania żyjąc w przekonaniu, że coś teraz ruszy, może ten tydzień w przygotowaniach do następnego meczu był inny, coś zaskoczyło, będzie piękna porywająca gra, dużo strzałów, gra 1 na 1, gra na 1 kontakt. Na trybunach ręce same będą się składać do oklasków, kilku zawodników utkwi nam w pamięci na długo, zapamiętamy piękne zwody, bramki, asysty, interwencje w obronie. Po tym wszystkim pierwszy gwizdek sędziego przerywa ten piękny sen. Moim oczom ukazuje się bezradność zawodników, brak odpowiedniego rozegrania piłki, bojaźliwość, brak podjęcia jakiegokolwiek ryzyka. Na boisku widzę 11 chłopców, którzy myślą, że potrafią grać w piłkę, bo zarabiają duże pieniądze, bo kiedyś zagrali dobre spotkanie, bo udało im się dotrzeć do profesjonalnej piłki, gdzie zarobki sięgają olbrzymich kwot. Wychodzą na murawę przekonani, że jak kiedyś zagrali dobre spotkanie to ciągle potrafią grać, zapominając o najważniejszym- o zaangażowaniu. Potem okazuje się, że jakiś tam Gruzin, jakiś tam Polak czy inny Słowak, robią z naszych zawodników wiatraki, bo walczą o każdą piłkę, bo chcą dać swojemu klubowi jak najwięcej, bo chcą pokazać kibicom, że warto przychodzić na stadion, że warto ich wspierać. Nasze gwiazdy, żyją w przekonaniu „Przegraliśmy i co z tego zaraz będzie przelew, pójdę sobie kupić nowe auto, polansuje się, kupię sobie nowe ubrania, zrobię fotkę na insta”. Mają gdzieś nasz klub, bo dla nich to tylko praca, a jak nie wyjdzie to trudno zawsze znajdzie się nowy chętny, a nawet jak nie to i tak mam kasy do końca życia. Dla większości naszych piłkarzy Lech to kolejny klubik w którym można pograć, zarobić niezłą kasę. Nic nie znaczący przystanek w karierze. Zawodnik Lecha powinien czuć dumę jak zakłada koszulkę, jak reprezentuje nasze barwy, nasz klub. Żyjąc marzeniami, jakbym sam miał okazję zagrać kiedyś w Lechu, to mimo tego, że w piłkę gram tylko weekendowo na orliku. Zostawiłbym na boisku serce, biegałbym do ostatek sił, do ostatniego tchu. Dałbym z siebie wszystko, bo wiem czego oczekują inni czego sam oczekuję od zawodników. Szlag mnie trafia jak widzę gościa który zarabia pewnie więcej, niż Ja przez całe zarobię, a nie chce Mu się biegać, bo się zmęczy. Tymczasem po meczu z Koroną i nie tylko czuję się tak jakby ktoś napluł mi w twarz i spoliczkował. Stoję sam poniżony, bezradny, a na przeciw mnie zawodnicy, którzy śmieją mi się w twarz i hańbią nasz klub. Nad zawodnikami pojawia się niejaki zaślepiony Chorwat, który ciągle nie widzi problemu. Tak słabo grającego Lecha nie widziałem już dawno, z zespołu, który miał walczyć o mistrza staliśmy się zwykłym przeciętniakiem ligowym, który jakoś ciuła te punkty. Kończąc już, dla Nenada mecz z Śląskiem, Legią to ostatnia szansa. Może jakoś to wygramy, może nawet i zdobędziemy Mistrza, kto wie gramy podobnie jak w 2015 roku gdzie zakończyliśmy na 1 miejscu. Ostatnie zdanie skieruje do zarządu, który pokazał, że potrafi zrobić z pieniędzy pożytek i stworzył najlepszą akademię w Polsce. Już pokazaliście, że potraficie, to teraz zróbcie to samo z działem skautingu. Zatrudnijcie porządnego dyrektora do spraw sportowych, który już pokazał, że dobrze się zna na swoim fachu. Stwórzcie porządny skauting, a przede wszystkim sięgnijcie głęboko do portfela i zatrudnijcie porządnego trenera. Takiego, który w kilka lat zrobi z Lecha klub dumnie reprezentujący nas w Europie.

    • bombardier pisze:

      Gówno mnie obchodzi rutkowa akademia. JA CHCĘ SUKCESÓW SPORTOWYCH –
      czyli tytułów mistrzowskich i udanych występów na arenie europejskiej.
      Co KIBICE dostali za sprzedaż czołowych zawodników?
      Na dzień dzisiejszy KLUB LECH POZNAŃ – TO ŚMIERDZĄCA PADLINA!

    • AMJ pisze:

      Też co mecz czekam aż coś ruszy i wciąż daje im od nowa kredyt zaufania i co? I nic. To zaszło już tak daleko, że powinniśmy się cieszyć że piłkarze w ogóle wychodzą na boisko a trener nie jest wywalony na trybuny. Bo o tym, że się przyłożą do swojej roboty i ich jakość będzie adekwatna do wynagrodzenia nie ma mowy. Na nich nie ma przysłowiowego „bata”. Swoją kasę przytulą niezależnie od tego jakie mają wyniki. Mało tego złego słowa o swojej grze z ust pracodawcy nie usłyszą.

    • Wlkp. pisze:

      Obym się mylił ale nie wierzę w tegoroczny sukces sportowy a tym bardziej MP. Baletnicy nawet rąbek u spódnicy przeszkadza. Dość tych usprawiedliwień, których sam niejednokrotnie się doszukiwałem:
      – bo sędziowie są przeciwko nam,
      – bo za dużo meczów jak gramy na tylu frontach,
      – bo wyleciał na zawodnik z podstawowego składu,
      – bo kontuzja Jevticza,
      – bo brak napastnika,
      – bo nie mamy zmienników,
      – bo piłka do siatki nie chciała wpaść do siatki,
      – bo przeciwnicy tylko się bronili,
      – bo forma jeszcze nie przyszła,
      – bo przeciwnik nas zaskoczył.
      Formuła Bielicy+Zarządu+obecny skład wyczerpała się. W zespole nie widać progresu a wręcz przeciwnie regres. Tak po kibicowsku Boli mnie obecna sytuacja, jako kibic czuje rozgoryczenie. Szlak mnie bierze jak widzę, że jesteśmy pośmiewiskiem w Polsce. Wciska się kit marketingowy, że walczymy o mistrzostwo, że mamy cele sportowe a tu tylko chodzi wyłącznie o kasę i podliczenie słupków które maja być na plusie na koniec sezonu. Karmi się nas mrzonkami wystarczy wejść na stronę klubową i co rzuca się w oczy „Kup bilet na następny mecz”, „zrób zakupy za …. „, „kup teraz” – to tylko biznes dla zarządu. A gdzie słowa „przepraszamy…:
      – za to, że przegraliśmy,
      – za to, że pokładacie nadzieje a my was ośmieszamy w Polsce i Europie,
      – za to, że robimy złe transfery,
      – za to, że drużyna 3 lata z rzędu przegrała PP,
      – za to, że ściągamy przeciętniaków,
      – za to, że drużyna nie ma lidera,
      – za to, że nie reagujemy jak jest źle,
      – za to, że ściemniamy,
      – za coraz mniejszą frekwencje na stadionie,
      – za brak dążenia do sukcesów sportowych,
      – a co najważniejsze za traktowanie „LECHA POZNAŃ” wyłącznie jako produktu marketingowego a nie jak KLUBU KTÓRY MA OSIĄGNĄĆ SUKCES SPORTOWY DLA KIBICÓW.
      Bo sport bez kibiców niestety słupków finansowych wam nie zapewni drodzy właściciele LECHA Poznań – taki stadion powinien być pełen po brzegi w co drugim meczu a nie raz w sezonie.

      Myślałem, że jako dumny tata będę mógł niebawem jak tylko mój mały synek stanie na nogi zabrać go na stadion klubu który coś znaczy, który walczy, który ma cel sportowy i jest głodny sukcesu ale na chwilę obecną na to nie zanosi się i muszę to z przykrością stwierdzić.

  18. Bronks pisze:

    Podpisuję się pod tym artykułem Cała prawda i tylko prawda Zero facowości maksimum przypadkowości to cechuje Zenada Bjelicę. Nie wiem czty oprócz Zarzadu jest jeszcze ktoś kto wierzy w umiejętności trenerskie tego pana. Pytanie co robić by przekonać „Juniora” aby natychmiast rozwiazał z nim kontrakt. Ja nie wierzę w cudowne odrodzenie Lecha a spodziewam się wręcz coraz gorszych wyników, czego niemiła niespodzankę możemy mieć w środę

    • Jol pisze:

      Po cholere wywalac teraz trenera i wydawac kase na jego niemala odprawe? Niech juz dogra ten zenujacy sezon do konca, a zarzad niech zakasa rekawy i wezmie sie porzadnie za szukanie jego nastepcy. Kogos z sukcesami w innej, mniej zamoznej od naszej lidze: bialoruska, ukrainska, serbska, bulgarska, slowacka itp. Jesli chociaz do tego skautingu sie przyloza, to sukcesy przyjda niezaleznie od kadry jaka bedziemy dysponowac.

    • Leftt telefon pisze:

      Chuj mnie obchodzi rutkowa kasa.

    • Stary kibic pisze:

      @Jol. Po raz kolejny spytam, co stoi na przeszkodzie przesunąć Bjelicę na trenera rezerw a Ivana na pierwszego? Wtedy nie ma żadnej odprawy. A i okazałoby się, jaki to honorny jest ten chwacki Hrvat. Daję sobie rękę uciąć, że wcale by się nie obraził i dokończyłby sezon w tych rezerwach, no bo gdzie by chłopina robotę znalazł?

  19. Krzysiaczek pisze:

    Mam wrażenie że redakcja nie widziała ani jednego wiosennego mecz Jagiellonii ani Legii. Gdyż zmuszony jestem w co drugim tekście czytać że rywale są słabi, są w naszym zasięgu i dzieli nas tylko parę punktów. Otóż nie ważne ile nas dzieli punktów tylko jaka nas dzieli aktualna forma i organizacja gry. Oglądam sporą część meczów w kolejce, niektóre może bardziej słucham niż oglądam, bo są słabe i przy okazji robię coś innego, natomiast Jagiellonia i Legia to obecnie jedyne drużyny które grają z pierwszej piłki, wobec czego między grą Lecha a tej dwójki jest przepaść. Nadzieja kibica umiera ostatnia, ale to że oni grają dużo lepiej jest widoczne dla laika nawet.

    • Mohito pisze:

      ja nie oglądam, ale wyjatkowo widziałem druga połowę Pasów z Legią…i się zastanawiam o czym piszesz :D

    • inowroclawianin pisze:

      Dokładnie, legła nic nie grała przeciw Pasom, coś jak Lech wczoraj.

    • Krzysiaczek pisze:

      Musicie chyba trochę więcej pooglądać.

    • F@n pisze:

      Coś jak Lech z Koroną? Nie przesadzajcie. Tam obie ekipy coś grały, a my kopaliśmy bez ładu do składu byle kopnąć. To wyglądało jak w gimnazjum klasa na klasę.

  20. luck pisze:

    Jeśli chodzi o trenerów, spojrzałbym na Wschód. Jeśli z Kostewycza czy Khoblenki ktoś zrobił piłkarzy, a w Lechu potykają się oni o własne nogi, to na pewno ktoś taki nie jest laikiem.

  21. vicky pisze:

    Może coś się zmieni? Może jesienią przyjdą zmiany, nowy właściciel? Lech zasługuje, by stać się potęgą piłkarską, ma do tego kibicowski potencjał jak nikt!

  22. LechFan17 pisze:

    Swoją drogą zauważyłem, że redakcja trochę jak chorągiewki. Przychodził Bjelica to były ochy i achy jaki to trener na lata, jaki charakter i jakie sukcesy z Austrią w LM. Teraz nagle Bjelica taki słaby. Zdecydujcie się.

    • KKSLECH.com pisze:

      Zachęcamy do śledzenia witryny każdego dnia a nie tylko po przegranych meczach i do zapoznania się z naszym stanowiskiem na temat trenera od lata 2017 roku. Warto czytać „Na chłodno” co tydzień, nie tylko po 4 porażce w sezonie. Okres zaufania i dania szansy dobiegł już dawno końca.

    • Cinek pisze:

      Bjelica był opcją numer 2, także nigdy nie można być zadowolonym z tego jak nie dostajesz tego kogo chcesz. Inną drogą jest to, że taki jest już żywot trenera, że nie zawsze się wygrywa i odnosi sukcesy. Było dobrze na początku jak przychodził i na początku roku 2017. Teraz gołym okiem widać, że nie ma pomysłu na grę.

  23. sławek pisze:

    Za komentarz sytuacji w Lechu wystarczą zimowe transfery . Sprowadzili stopera który już jest kontuzjowany a nie zagrał nawet minuty ( skąd to znamy ? ) , lewego obrońce który już zniknął bo nawet do osiemnastki się nie łapie ( chociaż na ławce z Koroną nie było żadnego obrońcy ) , no i nasi super napastnicy z których jeden najwięcej kontaktów miał z murawą kiedy co chwilę leżał a drugi , właściwie co o drugim można napisać skoro gra po parę minut .

    • Grimmy tel pisze:

      A drugi w kilka minut zrobił lepsze wrażenie, niż pierwszy w 70. Kojić zasługuję na grę od pierwszej minuty. Chętnie zobaczyłbym go w duecie z Gykjaerem, ale to nie u Bjelicy. 2 napastników, to teoretycznie brak miejsca dla jego kumpla Šituma…

  24. Pawelinho pisze:

    Mistrzostwo Polski dla Lecha? Przy takim „stylu” gry trzecie miejsce dla Kolejorza będzie sporym wyzwaniem, a więc drużyny, która nie potrafi wygrać od pół roku na wyjeździe! Fajnie, że Rutki inwestują w akademie, ale tym samym zaniedbują pierwszą drużyna, która niestety z roku na rok staje się coraz bardziej przeciętna i to niestety widać. Wybitne jednostki i tak odchodzą więc jakby nie było należałoby poszukać piłkarzy, którzy będą wzmocnieniem, a nie tylko uzupełnieniem co niestety też ma wpływ na przeciętność co pokazuje m.in przykład Majewskiego, którego już dawno nie powinno być w klubie. Tak to niestety już jest pod wodzą młodego rutka.

    • Stary kibic pisze:

      Credo Zarządu:
      Przecież gówniarz dużo nie zje, gra za frico, a jak wyrośnie na piłkarza, no to żniwa i dożynki. Kasa sama się mnoży.
      A taka pierwsza drużyna? Co to w ogóle jest i po co komu?! Przecież to same kłopoty i wydatki. Nie dość, że trzeba takim płacić co miesiąc kolosalne z naszego punktu widzenia many, to jeszcze trzeba opłacać trenera! Wprawdzie naszego aktualnego szkoleniowca też kupiliśmy z odzysku, ale akurat był relatywnie najtańszy na rynku – niejako w promocji z Pomsem i tym doktorem dyplomowanym od WF-u, dzięki któremu Jevtić leżał wycieńczony już na murawie w 60 minucie, oddając zdrowie, młodość oraz ziew spod pachy za Lecha Poznań, nie narażając się tym samym na niepotrzebną kontuzję, na którą mógłby się narazić, grając aktywnie do końca. A do tego w ogóle pół tuzina tych naszych grajków jest wiecznie kontuzjowanych. Wprawdzie kupiliśmy/wypożyczyliśmy już obiecujących półinwalidów, ale to tylko z powodu daleko posuniętej przezorności, sprytu oraz tej słynnej, perspektywicznej w niedającej się przewidzieć perspektywie, tak pozytywnie postrzeganej przez społeczność piłkarską w Polsce, wronieckiej oszczędności. No bo trzeba mieć przecież na akademię. Przecież taki gówniarz dużo nie zje….

    • Stary kibic pisze:

      Kurna, chyba moder jest dziś zmęczony, ale jestem sraczkowaty. Robię sobie scrina, bo nie uwierzą :) hehe

  25. wagon pisze:

    Bjelica to był dobry trener na posprzątanie po Urbanie, wprowadził pewne zasady, usunął zbędnych piłkarzy,
    taktycznie jest gorszy od Rumaka

    • Bolek_stary pisze:

      Był trener od tikki taki, był też od szarańczy a my mamy swojego żenada i tyle. Trzeba jakoś to przetrwać i tyle. A że oczy bolą to …

    • asdf pisze:

      Czyli to sprzątaczka a nie trener.
      Sprzataczki to można dużo taniej zatrudnić

  26. arek z Dębca pisze:

    Może się zarząd wkur…..ale tylko z tego powodu, że i Gumny dołuje z całym zespolem, a to oznacza kilka baniek mniej. Do tego Jóźwiak nic nie gra i kolejne miliony przepadną. Ale sami sobie winni bezgranicznie wierząc w Chorwata i sprowadzając tu szrot.

  27. mr_unknown pisze:

    Ciekawe, że jakoś po przyjściu Bjelicy nie było tutaj artykułów że to słaby trener, bez sukcesów we Włoszech, pracujący tylko w podrzednych austriackich klubach i słusznie szybko wyrzucony z Austrii Wiedeń. Ale to nie trener jest prawdziwym problemem. Manchester United też zatrudnił Moyesa a Bayern Klinsmanna. Tam jednak były dość szybkie reakcje w przypadku niepowodzeń. Za to w Lechu widać że zarząd przymknalby oko na słabsze wyniki o ile graliby wychowankowie. Bjelica przegrał wszystko ale ograł Kownackiego i Bednarka więc był idealny dla Rutkow. W tym sezonie nie wprowadza nikogo nowego więc się zaczynają denerwować.

    • Pawelinho pisze:

      Przed ostatnie zdanie idealnie opisuje co jest tak na dobrą sprawę najważniejsze dla Rutków w tym momencie. Sukcesy jeśli są to raczej można je nazwać wypadkiem przy pracy niż czymś wyczekiwanym co jest dla nich priorytetem. Priorytetem jest zupełnie co innego wyprodukować i sprzedać wszystko co jest poboczne jest tylko dodatkiem. Niestety.

  28. Piotrxxx pisze:

    Trudno zrozumieć tylko jedno – co stało się z drużyną z ostatniej wiosny, która jako ostatnia w tej lidze potrafiła grać szybko, składnie, krótkim podaniem po ziemi roklepywała po 3-0 kilku przeciwników pod rząd. Przecież większość z tej drużyny została a gramy zupełnie inaczej, źle, tak że oczy od patrzenia na to bolą. Dlaczego jest tak źle skoro było tak dobrze?

    • Jol pisze:

      Odpowiedz jest bardzo prosta. Z tamtej druzyny zniknely cztery wazne ogniwa: Kedziora, Bednarek, Wilusz, Kownacki. Bez nich Lech gra bez charakteru (brak Kedziory), nie umie wyprowadzic pilki z obrony (idealni w tym elemencie Wilusz i Bednarek) i ma braki techniczne w ataku (mozna rozne rzeczy mowic o Kownasiu, ale pilka przy nodze na pewno mu nie przeszkadzala).

  29. El Companero pisze:

    Na mroźno…

  30. John pisze:

    Może to nie czas żeby wszystko burzyć i zaczynać budowę od nowa ale może warto podjąć jakąś próbę ratowania tego sezonu.Ale lepiej liczyć na cud.
    Teraz jak się okazało że Lech gra dalej taki piach jak grał albo i gorzej ,to nagle brak wartościowych zmienników na 6 czy 8,przecież sprzedaż Tetteha to żaden problem,z powodzeniem w pomocy może zagrać Dilaver a są młodzi Serafin i Moder a i inni mogą zagrać na tych pozycjach.
    Nie brak wartościowych zmienników jest problemem.Problem jest inny w Lechu w 11 powinni grać lepsi piłkarze niż Tralka i Gajos.Lecha na takich zawodników stać.Uzupełnienia i uzupełnienia.Wzmocnień prawdziwych brak!!!.

  31. babol pisze:

    Tu trzeba działać, a nie łudzić się, że będzie lepiej. Przerabialiśmy to już wielokrotnie. Nigdy nie było lepiej. Żaden trener nie przezwyciężył kryzysu, nie odnalazł wspólnego języka z piłkarzami. Nie potrafił odmienić drużyny na lepsze. Trzeba zwalniać, innej drogi nie ma. Trener od lata, a według mnie już od końcówki poprzedniego sezonu nie ma pomysłu na Lecha. Pogubił się w momencie porażki w finale PP, a zwłaszcza końcówki sezonu. Nie potrafił zbudować zespołu z kilkoma nowymi twarzami. Spartolił, aż 2 obozy przygotowawcze! To jest sztuka popełnić w tak krótkim czasie te same błędy. Przypomina to politykę naszego kochanego zarządu i braku wyciąganiu wniosków, a przynajmniej tych oczywistych i najważniejszych jak postawa drużyny i wzmacnianie kadry. Tu trzeba działać tu i teraz. Czekanie nic nie zmieni, a jeszcze bardziej pogrąży mentalnie i tak już wyczerpanych piłkarzy. Jak oni w sumie mają budować dobry mental jak grają to samo co kolejkę. Nie przynosi to żadnych efektów. Jako człowiek nie wyobrażam sobie robienia czegoś non stop co nie przynosi pozytywnych korzyści. Normalnego człowieka to by zabijało po troszeczku każdego tygodnia. Bjelica musi odejść!

    • AMJ pisze:

      Masz rację, Też nie umiem tego pojąć jak można tak powielać swoje błędy. Ale żenad to robi i zarabia na tym rewelacyjne pieniądze. Ciekawe czy jak wczoraj nasz wspaniały trener kładł się spać to był z siebie zadowolony. Myślicie że on sam wobec siebie ma jakieś zarzuty?

  32. melon1922 pisze:

    Będzie mistrzostwo ale dolnej ósemki.Od zawsze siłą Lecha są Kibice więc w środę białe chusteczki w dłoń to zarząd musi zobaczyć i mam nadzieję zrozumieć.

    • AMJ pisze:

      Zarząd zrozumie tylko wtedy jak zobaczy pełen stadion jednomyślnie domagający się zwolnienia trenera. A w środę nie będzie ani pełnego stadionu ani wspólnego głosu kibiców.

    • Maks pisze:

      Kibice mają inne rzeczy na głowie – własne biznesy, żołnierze wyklęci i takie tam… Sport, tak jak dla Rutków – jest tylko dodatkiem. Też kiedyś myślałem, że przecież nic złego stać się nie może jeśli za klubem stoją tacy kibole, całe miasto/region, cała Wiara Lecha… I pamiętam jak się poczułem kiedy wszedłem na stadion i zobaczyłem transa „Donald matole…” Pomijając poglądy polityczne pomyślałem, gdzie ja przyszedłem, na pewno na mecz? Co ciekawe teraz jak w klubie dzieje się źle Kocioł nie jest już tak zaangażowany… Nie opyla się.

    • Stary kibic pisze:

      @ maksa. Wybitnie nie jesteś zaangażowany. To widać, słychać i czuć.

    • inowroclawianin pisze:

      Maks, to nie tak. Kibice są zaangażowani, ale decyduje maleńka grupa. Bo gdyby zwykły kibol z Kotła miał podejmować decyzje to na pewno byliby przeciw temu zarządowi i trenerowi. Nam sprawy klubowe i narodowe są bardzo bliskie.

  33. Grzegorz pisze:

    Marzy mi się trener pokroju Gennaro Gattuso w Lechu, odbudował AC Milan i dał drużynie nową jakość, kto śledzi serię A, ten wie w czym rzecz. Może kiedyś doczekamy się trenera tego kalibru… Trzeba też kupić kogoś do środka pola bo ta formacja wygląda… dramatycznie. Po niedzieli wiele się wyjaśni czy jeszcze jesteśmy w grze o mistrzostwo. Pozdrawiam wszystkich, niech zwycięża KKS.

    • LechFan17 pisze:

      Gattuso strasznie mi imponuje. Ogarnął szatnię i są efekty. Ma jaja facet.

    • inowroclawianin pisze:

      Oglądałem wczoraj Roma – Milan. Facet żył całym tym meczem, pokrzyżował, skakał. Ponoć ma dobrą rękę. Milan sprawił niespodziankę i wygrali w Rzymie. Nie było kopaniny, bezmyślnych zagrań. Zawodnicy wiedzieli co mają robić. Padły ładne gole. A po meczu grajki podeszli pod sam sektor gości, przybijali piątki z kibicami i rizdali koszulki, a nawet spodenki.

    • Chris pisze:

      A przypadkiem Gattuso nie proponowal jakiś menago do któregoś klubu z ekstraklapy?

  34. Olos77 pisze:

    Dobry trener tylko wyników nie ma- tylko on nawet dobry nie jest! Dobry trener to podstawa. Mając 12-19 lat grałem w koszykówkę w jednym z upadających klubów w Poznaniu,niestety to była połowa lat 90tych i na wszystko brakowało pieniędzy. Wszystko co potrzebne sponsorowali rodzice ,buty ,stroje,autobus,sala. Totalna bieda,ale mieliśmy fantastycznego trenera. Zawsze powtarzał, że to tylko od nas zależy jak wysoko znajdziemy czy to w sporcie czy życiu prywatnym i że mamy się cieszyć naszą grą,ma nam sprawiać radość . Na treningach czołgał nas jak psy ! Mówił , że jak trenujesz tak grasz! I faktycznie nasze treningi były gorsze od meczy , które wygrywalismy na luziku i z uśmiechem na ustach. Niestety ale w naszych realiach potrzeba kata,zamordysty stojącego z batem nad tymi pizdami i za każdy przejaw niesubordynacji karać z najwyższą surowoscią. Kto się postawi- wypad.

  35. B_c00L pisze:

    Potrzeba nam kogos kto preferuje ofensywny futbol. Dosyc juz mam tego meczenia buly w ataku. Stracilismy kolejny sezon i trzeba sie z tym pogodzic. Jedyna dobra wiadomoscia teraz byloby zwolnienie Nenada. Mial swoja szanse i koncertowo ja zmarnowal.

  36. mateo pisze:

    dla Rutkow zawsze liczy sie tylko kasa
    jak w tym roku nie zdobeda Mistrza przestaje im wierzyc bo nie warto
    nie rozumiem jak bedac prezesem klubu nie mozna wymoc od zawodnikow zeby chcialo im sie chciec
    to oznacza ze Gargamel i Piotrus to jednak pizdy i daja sie robic zawodnikom w chuja z tym Mistrzem

  37. F@n pisze:

    Leśnodorski na tt dobrze podsumował Klimczaka

  38. Nostradamus pisze:

    Po prostu na mecz z Koroną prosty transparent typu „Bjelica won” albo „Klimczak won”. Bo na razie to w sumie tylko gadanie z naszej strony, trzeba cos ogarnąć

    • Jacek_komentuje pisze:

      Z Koroną? Kolega ma wehikuł czasu, czy chce czekać do kolejnego sezonu?

  39. J5 pisze:

    Redakcja jak zwykle bardzo dobrze podsumowała:). Ja mam taką refleksję, że Bjelica wespół z biernym, bezjajecznym zarządem zadziałał jak kontrrewolucjonista i rozbił lipcową rewolucję na strzępy, tak że nie ma co zbierać i w zasadzie należałoby przygotować kolejną rewolucję, tym razem obejmującą nie tylko piłkarzy, ale przede wszystkim trenera, kulawy skauting i odbierającą zarządowi pion sportowy w klubie rzucając go jednocześnie w ręce doświadczonego komisarza , dyrektora sportowego. Po takiej rozwałce strukturalnej rewolucyjnymi metodami będzie trzeba wziąć za mordę tych pseudokopaczy i zmusić ich do ciężkiej pracy i walki na boiskach za swój klub. Niestety, mówiac serio, jak tym razem Lech nie rozprawi się z bylejakością, to zawsze będziemy taplać się w szarzyźnie i oglądać czyjeś plecy…

  40. tomasz1973 pisze:

    Gdzie ci wszyscy zaklinacze rzeczywistości, ludzie od „rozpoczętego projektu”, znaFcy polskiej ligi, którzy bronili Bielicy i po raz kolejny przedstawiali zarząd w samych superlatywach, gdy jesienią pisaliśmy o konieczności natychmiastowego zwolnienia Nenada i o konieczności zakupu zawodnika za Teteha i Gajosa?
    Piszecie tak:
    „Gdyby zarząd miał więcej odwagi…”
    Ale nie ma i dziwię sie Wam trochę, bo cytując Wasz tytuł, do tego bezjajowego zarządu umiejącego chwalic sie tylko wynikiem finansowym –Był czas przywyknąć–
    Niestety Wasze teksty także przyczyniły się do tego co jest, prawda jest taka, że od pewnego momentu piszecie bardzo przychylnie o tych bezjajowcach z zarządu i tylko od czasu do czasu puścicie coś dość nieiwnnego o nich, jak cichego bąka pod kołderką! Czemu nie zapytacie w prost na konferencji –o co tu kur…a chodzi?– Czemu nie przekażecie naszych uwag? Może trzeba im publicznie napluć w pysk ( nie dosłownie, a słowami)? Czego się obawiacie? Że nie udzielą Wam odpowiedzi na pytania z cyklu „Bliżej klubu”? W dupie mam tą ich kłamliwą propagandę i rzucone kilka kolejnych hasełek! Oprzytomnijcie wreszcie i wróćcie do tego, co było siłą tego forum kilka lat temu, czyli BEZKOMPROMISOWOŚĆ! WASZA BEZKOMPROMISOWOŚĆ!
    p.s. Łudzicie się jeszcze, że coś zaskoczy? Ja też, ale to nie zwalnia z trzeźwego odbioru sytuacji.
    Pozdrawiam

    • Coś się chyba Tobie w głowę stało po porażce.
      „Może trzeba im publicznie napluć w pysk”. To idź i napluj zarządowi.
      KKSLECH.com ładuje własną kasę na ten serwis, a później przychodzi komputerowy frustrat i jeszcze ma czelność atakować nie te osoby, co trzeba. Zwykłe chamstwo. Może lepiej będzie się przenieść na forum HejLech (choć za taki wpis pozostałby tylko Onet.pl).

    • tomasz1973 pisze:

      Słuchaj gościu, zwany moderator, umiesz czytać, czy kazali sie dopierdolić za krytykę, to robisz to?
      —Może trzeba im publicznie napluć w pysk ( nie dosłownie, a słowami)? —
      Radzę jeszcze raz, szczególnie to co jest w nawiasie, a potem uzmysłów sobie co znaczy –sowami–, a potem wysyłaj mnie gdzie chcesz!

    • tomasz1973 pisze:

      słowami*
      Dla jasności, żebyś nie musiał się zbytnio domyślać przez ta literówkę

    • PAWEL pisze:

      Rzygamy tą przeciętnością piłkarzy, kłamstwem zarządu i upartością osła trenera.
      Większość naszego prywatnego życia poświęcamy Lechowi, stąd ten wielki wqrw, ale nie ma co sie wzajemnie obrażać i na sobie wyżywać. razem tutaj zawsze raźniej.

    • El Companero pisze:

      uuuuu, skoro Tomasz już się po pysku z moderatorem naparza , tzn że nie jest za dobrze , a wręcz źle. Nie przypominam sobie takiej sytuacji od lat, mimo, że przegrywamy co roku każdy sezon jak leci. Trzeba zaradzić, co zmienić w tej degrengoladzie. Przeproście się Panowie, bo daleko nie zajdziemy.

    • J5 pisze:

      Faktem jest że jeszcze nie tak dawno zarząd był tu traktowany ostrzej. I faktem jest również, że ten zarząd ocieka bylejakością, pudruje ten syf zamiast trenera nieudacznika wywalić na zbity pysk, i ratować ten sezon póki jeszcze jest na to czas

    • luck pisze:

      Ale przecież ten zarząd jest dobry, chce jak najlepiej, tylko ten trener ostatnio winien.

    • Bladixon pisze:

      Komuś chyba brakuje pokory i samokrytyki i nie mam tutaj na myśli Tomasza… Trzeba umieć przyjąć czasem na klatę, a ja czytając Waszą stronę, którą bardzo sobie cenię i jest pierwszą oraz najważniejszą z przeglądanych o Lechu, również pamiętam peany na cześć zarządu. Oczywiście nie oceniam tego gdyż były momenty kiedy część z Was miała prawo uwierzyć, że budują na prawdę coś wielkiego.
      Uderz w stół…

  41. nikt pisze:

    celem Lecha jest promowanie młodych zawodników , sprzedaż z zyskiem każdego na którym

    idzie zarobić , zrównoważony budżet , samofinansujący się klub itd czyli cele na ten sezon

    zrealizowane – puchary , majster i inne nagrody to miłe dodatki – jak się uda to super

    Drogi kibicu po co te spinki i analizy – ten klub ma inne piorytety

  42. slash pisze:

    Nadszedł już czas Djuki.

    • Lech Gol pisze:

      Tak tak, czy przyklad Magiery, Rumaka to za malo? Tacy trenerzy sa dobrzy jak maja samograjow. Trener tylko z zagranicy ale taki z prawdziwym autorytetem, do ktorego beda ciagneli ambitni zawodnicy. Trener wymagajacy ale tez sprawiedliwy, bez wlasnych fochow. Tylko, ze taki trener albo jest za drogi albo nie bedzie mu po drodze z „wizja” zarzadu-by nie popsuc sobie CV wiec bedzie podobnie jak jest…

    • slash pisze:

      @LechGol- a których atutów wymienionych przez Ciebie nie ma Djuka? Nawet gdyby się nie sprawdził, to gorzej niż Cirkus, Lecha nie poprowadzi. Spokojnie moze trenerem byc do konca sezonu. Gra sie zmieni moze na lepsze w kazdym razie Rutek może szukac nowego trenera bez potrzeby „łapanki”.

    • Lech Gol pisze:

      Przede wszystkim nie ma /jeszcze/ autorytetu, co dotychczas osiagnal? Nawet na czwartym poziomie nie jestesmy liderami. Myslisz. ze przez miesiac wpoi najemnikom milosc do Lecha i tym spowoduje lepsza gre? – powodzenia…

    • Lech Gol pisze:

      Nie ma autorytetu. Co osiagnal na 4 poziomie rozgrywkowym? Juz lepiej byloby dogadac sie z Bjelica by zastapil go Rene Poms.

  43. komor pisze:

    A wy dalej swoje, przecież żaden Diuka nie pomoże jak nie zmienią się w klubie PRIORYTETY!!!!!, tu chodzi o zmianę STRATEGII a nie o kosmetyczną zmianę. Na dzisiaj żaden ambitny trener nie będzie zatrudniony jak nie zaakceptuje najsamprzód tego firmowego produktu jakim jest Akademia.

    • asdf pisze:

      Ja pierdole, ja już nawet pomijam to, że my nie wygrywamy mistrzostw i dominujemy w lidze.
      Ja chce zeby oni zaczeli w ogóle grać w piłkę. Podawać ją, robić akcje.

    • bezjimienny pisze:

      No Bjelica akademię akceptuje, że ho ho, gdyby nie to, że się z Borussią nie dogadali to w trzech meczach mielibyśmy 45 minut gry wychowanków.

  44. waclaw pisze:

    Cały Zarząd i trener wypierdalać w kosmos!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  45. on pisze:

    Dzisiaj, dopiero jak już mi ciśnienie zeszło po wczorajszej padace, obejrzałem sobie rozmowę z Klimczakiem i szczerze trzeba powiedzieć, że mimo wszystko ma łeb gość i na kogoś od siana i zarządzania tymi cyferkami to się nadaje. Nie w nim jest problem. Problem nie leży też tylko w trenerze i nie żebym bronił Bielicy, bo każdy ma jakąś cierpliwość i jego czas skończył się w Poznaniu i kropka. Ostatecznie winy nie ponoszą też tylko kopacze, bo przecież nie raz widać, że jak im się chce to potrafią. Nam potrzeba porządnego dyra sportowego, takiego gościa z jajami, co ogarnie to wszystko i pierdolnie ręka w stół kiedy trzeba, a teraz właśnie trzeba. Nie żebym miał coś osobiście do młodego Rutka, bo nie go znam, ale to co on odpierdala, to komedia jakas. Mamy jedną wielką patole – syn taty i uzależniony od nich prezes, który się wychylic nie może, bo poleci. Niby brak słów i siły, ale nadal jest ta nadzieja, że będzie lepiej. Razem z Lechem w sercu Milan i ostatni czas makaronów pokazuje, że warto czekać i wierzyć. FORZA KOLEJORZ ;)

  46. Nowy pisze:

    Ja w ogóle mam wrażenie że Nenad nie wie że jest źle. Był kiedyś z nim wywiad w Przeglądzie. Dziennikarz mu się spytał coś w stylu „Jak pan sobie radzi z krytyką”. A nenad: „To ja jestem krytykowany?”. Na konferencjach powinna być prawdziwa jazda, zero głaskania się po fiutkach. Jak słucham zapisu konferencji to wszystko jest takie słodkopierdzące. Zobaczcie za granicą konferencje. Tam jest bitwa, trener po takiej serii na wyjeździe by się tłumaczył i był maglowany 30 minut o jedno, a tu jest jak jest.

  47. mr_unknown pisze:

    Byłem przeciwny Bjelicy, z czasem powiedzmy, że się do niego przekonałem, ale skończył się efekt nowej miotły i skończyło się granie. Od poprzedniego sezonu Lech zagrał 1 dobry mecz, z legią u siebie. Przerwa zimowa to był idealny moment na zmianę trenera ale oczywiście został przespany.
    Podobno mamy teraz taka strategię, że staramy się ściągać piłkarzy, którzy już coś wygrali i są gotowi od walki o najwyższe cele. Szkoda tylko, że trener nie był gotowy do walki o cokolwiek.

  48. adixer90 pisze:

    A jest jakiś trener na rynku dostepny dla Nas teraz ???

    • Pawel68 pisze:

      Skorża i władza absolutna?

    • Tomekk pisze:

      Stokowiec, i odpady z zzagranicy ktorzy sa na tyle zdesperowanie zeby przyjsc do klubu ktory ma szrot w składzie i gra lage w puste pole karne od roku. I Rutkowskiego na dyrektorze sportowym

  49. Pawel68 pisze:

    Do zrobienia porzadku z Raducem,Majewskim,Brakhortem,Situmem,….,…?

  50. MZac pisze:

    Czy serio dalej ktoś uważa, ze kreatywny środkowy pomocnik nie jest niezbędny?
    2 dni do końca okienka…

  51. PrzemoNsnp pisze:

    Nam potrzeba trenera który chwyci tych zawodników za jaja. Będzie budził lęk ale i podziw a także potrafił wesprzeć piłkarzy. Taki kurwa ktoś w rodzaju Gattuso

  52. krzysztof pisze:

    Proponuję BOJKOT meczu. Puste trybuny przez mecz, kilka meczów może trafi do wyobraźni księgowych.

    • arek z Dębca pisze:

      Nie trafi. Karnety już dawno sprzedane. A to, plus umowy sponsorskie i tv wystarczy. Być albo nie być dla zarządu to teraz sprzedaż wiadomo kogo, a kibice to tylko balast bo za dużo wymagają i stale krytykują.

  53. mr_unknown pisze:

    W PS artykuł o tym, że przyszłość Bjelicy wyjaśni się po 2 najbliższych meczach. Tylko, że jak zdobędziemy powiedzmy wygramy ze śląskiem a przegramy z legią to mistrzostwo i tak bedzie stracone i chyba lepiej poczekać na lato kiedy więcej trenerów będzie dostępnych.

  54. MZac pisze:

    Petrescu Dan

  55. Ekstralijczyk pisze:

    Bjelica powoli zaczyna dorównywać Urbanowi.

    Zaczyna stosować taktyki, które nie były testowane nawet na zgrupowaniach.

    Wygląda to na łapanie się już wszystkiego, aby przyniosło to jakikolwiek pozytywny bodziec.

    Majewski psujący atmosferę w zespole.?

    Powinien bez żadnego zastanowienia zostać wytransferowany z klubu.!

    Gdyby nawet trafił zawodnik do klubu na 6 czy 8 do klubu, to i tak zespół grałby tak samo jak teraz.

  56. chabeta pisze:

    najwieksze kurestwo to pozbycie sie letka reka Douglasa i Tetteha. Jeden i drugi byl za dobry, zeby grac w tak chujowej druzynie.
    Lecha Poznan juz dawno nie ma. Lech Poznan skonczyl sie w momenie „wyciencia”jupiterow ze stadionu.

  57. 1971 pisze:

    Panowie niema co się podniecać, bo to szkoda naszych nerwów i zdrowia. Ja napiszę kolejny już raz, iż jaka jest nasza liga takie są kluby w niej grające. Niema większych różnic między klubami, po za tym iż jedni grają trochę lepiej od Lecha a inni trochę gorzej, ale za dwa lub trzy miesiące będzie odwrotnie i tak w kółko. Raz na 20 lat jakaś drużyna zakwalifikuje się do LM, a raz na dwa lub trzy lata do ligi europy. I co z tego, że będą nas lać takie ogórki że po losowaniu najpierw będziemy szukać w atlasie gdzie dany ogórek leży w Europie bo przedtem nikt nie wdział ani nie słyszał o przeciwniku- najważniejsze dla naszych klubów że kasa będzie się zgadzać. Tak jak długo będzie słaba nasza liga, tak długo będą nasze kluby, a już na pewno nasz Lech.

  58. tomekmec pisze:

    Nie nagle. Sam wierzyłem w Nenada. Kilku zawodników początkowo odnotowało znaczący postęp. Wszystko pieprznęło w maju. Potem to już tylko zjazd i pojedyncze zwycięstwa tego nie zmienią.

  59. Z2018 pisze:

    Tylko Djuka teraz. Ja mecz ze Śląskiem olewam , karnet nie karnet mam to gdzieś. Jak wiara przystanie przychodzić to zarząd pójdzie po rozum do głowy. Oglądanie teraz Kolejorza to 1,5 godziny stresu i wkurwu a lekarz zabronił mi prowadzić niezdrowy tryb życia

  60. Olka pisze:

    ale na 96 urodziny wzór koszulki już sobie wybrali? mamy możliwość wyboru:D młody kibic ze mnie ale jak patrzę na co się dzieje teraz w Lechu kupię se a co mi tam:D bo to firma jest:P

  61. Ned pisze:

    Nie od wczoraj ani nie od dziś jesteśmy w dupie. Rutkowski z Klimczakiem mają gdzieś jakieś durne trofea, a tym bardziej kiboli. Liczy się tylko kasa ze sprzedaży grajków wyprodukowanych przez akademię. To po prostu kolejna fabryka, a Lech służy im tylko jako okno wystawowe.

  62. Alfons pisze:

    Jesli chodzi trenera to jak w dawnej piosence – „Szczesliwej drogi juz czas”!

  63. Stary kibic pisze:

    Nenad Off-am Tobie!!!!

  64. undertheskin pisze:

    Już dawno przestałem liczyć na mistrzostwo, zresztą taki mistrz jak Lech w obecnej formie przyniósłby tylko wstyd w Europie, a jedyna pociecha, że ta przygoda w pucharach byłaby bardzo krótka.
    Mam wrażenie, że Redakcja tak samo popada w skrajne emocje jak kibice. Nowy sezon, nowy trener, nowe nadzieje podsycane buńczucznymi zapowiedziami, co to Lech w tym sezonie nie zdobędzie. Potem wszystko po staremu, bo prawda jest taka, że młody Rutkowski za ch… się na piłce nie zna i mimo tylu lat w klubie niczego się nie nauczył. Ma w dupie sukcesy, liczy się akademia i kasa. Wystarczy mu jak Lech trzyma się w czubie tabeli, co w tej beznadziejnej lidze nie jest żadnym wyczynem. Grunt zacznie się palić pod nogami jak inni rozwiną własne akademie i dogonią Lecha organizacyjnie. Najlepsza recepta: nie oglądam tej Nenady – żenady, bo szkoda nerwów.
    P.S. Przypominam Redakcji, że w mistrzowskim sezonie pomimo podobnego bilansu był jeszcze podział punktów, a trenerem był Skorży, który miał to, czego Nenadowi brakuje – zmysł taktyczny, sukcesy i ambicję.

  65. Stary kibic pisze:

    dlaczego mój nick stał się nagle sraczkowaty? Czy to jest żółta kartka? Czy dostanę bana?

  66. Stary kibic pisze:

    O znów jestem niebieski. Uff

  67. PAWEL pisze:

    poje…ni jesteście, żeby się czepiać prezesa, przecież balon nowiutki jest.

  68. Lucas z powiatu gostyńskiego pisze:

    Ja sie nie zdziwie jak Lech straci pkt z Slaskiem, a porazka w Warszawie jest mozliwa patrzac na nasza gre na wyjazdach, szczerze juz jest po MP a nawet sie nie zdziwie jak nas nie bedzie na podium zreszta z taka gra po co nam puchary.

  69. Remy pisze:

    Czytam wszystkie komentarze i widzę , że sporo ludzi chciałoby wywalić Rutkowskich na zbity pysk..
    Myśle że mamy wielu kamikaze wśród kibiców. Nie chce przesadnie bronić naszych włodarzy bo w mojej opinii popełniają wiele błędów ale patrząc na to co działo się (i nadal dzieje) pośród prezesów różnych klubów naszych lig pozbycie się Rutków mogłoby się równać z samobójstwem.
    Może pojawi się na arenie jakiś wielki fan kolejorza który dorobił się ogromnych pieniędzy i zainwestuje okrągła kwotę na wielkie transfery po których zdobędziemy majstra z przewagą 20 pkt nad kolejnym zespołem. Zagramy w lidze mistrzów i odpadniemy dopiero w ćwierćfinale po czym powiemy sobie że za rok będzie lepiej!
    Byłoby pięknie prawda? To jest piękny sen , życzę nam wszystkim aby kiedyś się spełnił.
    Może jednak wróćmy do rzeczywistości.
    Kto ma zastąpić naszych prezesów? Jest jakiś pomysł? Nazwiska kandydatów z przezroczystym planem na prowadzenie wielkiego klubu? Jaka jest pewność ze następny działacz nie spierdoli z podwiniętym ogonem po gównianym sezonie i stracie paru baniek na nieudane transfery?
    Wiem , wiem.. gramy padake i pewnie nic się nie zmieni do końca sezonu ale lepiej spartaczyć jeszcze troche meczów niż wyciągać zespół z długów i drugiej ligi.
    Czas na rozliczenie prezesów dopier przyjdzie..

    • KKS pisze:

      Typowe pierdolenie. Tak, zawsze może być gorzej… Alleluja i do przodu!

    • tomasz1973 pisze:

      „Tekst sponsorowany”- taki komunikat powinieneś zamieścić pod swoim wpisem.

      Mówisz, że czas na rozliczenia przyjdzie…hmm, a ile tych spierdolonych sezonów już tu było i to pod rząd? Za nie też dopiero przyjdzie czas na rozliczanie, czy już dawno powinien być rozliczony?

  70. Dawid pisze:

    Żeby tak nie wałkować w każdym poście tego samego tematu to…ilu z Was pozbywało się już Jasia z Lecha ? ;)

  71. Alcatraz pisze:

    Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na grę Koljicia , który można powiedzieć był najlepszy w ofensywie Lecha.
    Gość, który przyszedł do Lecha za pięć dwunasta ma siłę do skakania i biegania. To o czymś świadczy, albo ten Lech jest źle przygotowany do sezonu albo tak jak widzew Smudy z lat dziewięćdziesiątych odpali z opóźnieniem po mocnych treningach.

    Wiem jedno, że na nic nie mam wpływu w chwili obecnej, pozostaje poczekać do środy, do niedzieli.

    • anonimus pisze:

      chłopaki to odpaląją ale w klubach nocnych i na insta… Bjelica skupił się na usuwaniu komentarzu ze swojej strony na facebooku bo z taktyką to leży i kwiczy

    • J5 pisze:

      Koljić zagrał dobrze tylko i wyłącznie dlatego że nie przepracował okresu przygotowawczego pod kierunkiem Bjelicy, jest krótko w klubie i nie jest skażony lechową nijakością i bylejakością. Z czasem, niestety, dorówna do poziomu tych szmaciarzy

  72. 07 pisze:

    3 mecze na ”wiosnę”, a w zasadzie jeszcze zimą może być pozamiatane. Należy zrobić wszystko by pokonać Śląsk, a potem zobaczymy co dajej. Jestem mocno zawiedziony wynikami Lecha, ale los może się jeszcze odwrócić. I piszę to dziś , a nie po serii zwycięstw. Nenad musi przemablować skład i wykluczyć elementy które nie funkcjonują. Kilka mocnych nazawisk musi ”odpocząc”. Ja najbardziej jestem zły na to, że zarząd ściąga Serafina tylko po to by grał w rezerwach….. absurd totalny, bo Bielica na niego nie stawia. Brak słusznego kierunku i totalny haos w poczynaniach Rutkowskiego jest nadto widoczny. Zarząd swoje – trener swoje. Tak to wygląda i chyba coraz bliżej jest rozstania. Historia jednak nie takie sytuacje pamięta i wszystko może się jeszcze wydarzyć… tym bardziej w Ekstraklasie.

  73. Mohito pisze:

    W zeszłym roku o tej porze rozjeżdżaliśmy wszystkich po 3:0. Gdzie jest ten Nenad? gdzie ten styl gry z wysokim presingiem?

  74. inowroclawianin pisze:

    Ponoć zarząd spotkał się dziś z Nenadem i kazali mu wygrywać bo inaczej wyleci. Ciekawe czy to prawda, a jeśli tak to o wiele miesięcy za późno.

  75. CzyWyMacieZgorem? pisze:

    Tak na marginesie to rozumiem oburzenie Tomaszka. Redakcjo nie rozumiem tego tylytu „Był Czas Przywyknąć”
    Bardzo źle się kojarzy… prawdziwi kibice pragną zwycięstw dobrej gry i sukcesów. Żaden prawdziwy kibic nie przywyknie do porażek i słabej postawy drużyny.

  76. kbic pisze:

    Jak dla mnei ta runda to żadne zaskoczenie, piłkarze już jesienią pokazali, że nie mają potencjału na wielkie granie, jeśli po jesieni nie jesteśmy liderem i się nie wzmacniamy dając sygnał, że chcemy być mistrzem tylko po raz kolejny uzupełniamy skład to o czym mowa? Mamy tragiczny środek pola, Trąłka już z 3 lata temu był obwiniany za porażki Lecha i człapanie na boisku a teraz został jedynym defensywnym pomocnikiem. Na 8 nie ma kto grać więc na ma środka pola… Do tego kolejny trener, który przyszedł do Lecha i chce udowonić wszystkim, że odkryje nowe pozycje dla zawodników. Przed rundą wiosenną pisałem, że życzę sobie gry zawodników na pozycjach na których są najlepsi, kolejne 3 mecze i w każdym zawodnicy są rzucani po boisku i nie wiedzą co grać…

  77. zibi pisze:

    Ten post w calosci wyslij na maila Lecha Poznan…..moze oni sie kompletnie nie znaja w zarzadzie i potrzebuja takie rady……jakby nie bylo wywodza sie z wiejsiego klubu amica co zreszta widac od paru zmarnowanych sezonow… BJELICA OUT!

  78. Brzoza pisze:

    Próbowałem powstrzymać się od komentowania, spokojnie czytałem wszystkie artykuły dotyczące kluby w przerwie zimowej.
    Bardzo mi smutno patrząc na to wszystko co się dzieje na przestrzeni zarządzania klubem i poziomem piłkarskim prezentowanym na boisku. Niestety też po raz kolejny, nasze nadzieje i marzenia zostały zrównane z ziemią tak samo jak gra naszych „kopaczy”(Piłkarze nie przechodzi mi przez klawiaturę nawet).
    Ewidentnie to wszystko pokazuje, że w klubie pojawił się minimalizm, z którego będzie bardzo ciężko się wydostać obecnemu zarządowi, bo oni raczej swojego sposobu myślenia i postępowania nie zmienią.
    Brakuje w naszym klubie osoby, która w strukturach klubów piłkarskich straciła zęby i wiedziałaby co ma zrobić z takim potencjałem finansowym i kibicowskim w Poznaniu. Obecne osoby niestety nie znają się na prowadzeniu klubu lecz na prowadzeniu firmy, która ma przynosić określone zyski, a wszystko inne idzie na drugi plan.
    Czy jest jakiś promyk nadziei, że cała ta sytuacja zacznie iść w innym kierunku? Niestety na to pytanie nikt nie zna odpowiedzi, bo jeszcze rok temu wszyscy komentujący podobny artykuł wychwalaliśmy pod niebiosa naszą drużynę, ponieważ zmiatała z boiska każdego na starcie rundy wiosennej, a teraz wróciliśmy do szarej rzeczywistości Lecha Poznań.

  79. tolep pisze:

    Po pierwsze primo, cytuję:

    „widok Radosława Majewskiego, który mimo psucia atmosfery w szatni od paru miesięcy nadal jest piłkarzem Lecha”

    Chciałbym wiedzieć, co to jest „psucie atmosfery w szatni”. Dopóki nie dowiem się konkretów, będę uważał ten zwrot za kompletny bulszit, coś w rodzaju „Opole, stolica polskiej piosenki”. Maja przed wyjściem na trawnik dołuje kolegów i sprawia że kiepsko grają?

    Druga fraza tylko dłuższa, ale tak samo nic nie mówiąca:
    „W tym totalnym chaosie taktycznym nie funkcjonowało NIC i aż dziwi fakt, że piłkarze na serio starali się realizować narzuconą taktykę przez trenera, który już dawno stracił kontrolę nad szatnią oraz nad tym co się dzieje. ”

    Co? Pytam się: co? konkretnie, a nie jakieś frazesy.

    I trzecia sprawa: jazda po Klimczaku i młodym Rutkowskim nie ma NAJMNIEJSZEGO sensu. Klimczak dba o o budżet i robi to bardzo dobrze, a co do naszego wiceprezesa ds. sportowych, którego według wielu należałoby zmienić, to chciałbym zauważyć, że prawdopodobnie nikogo bardziej doświadczonego i fachowego nie ma w ekstraklasie, być może poza Kuleszą. Dodatkowo Piotr Rutkowski ma prywatną motywację, by klubowi szło jak najlepiej.

    Podsumowując: możemy jako kibole oceniać tylko grę piłkarzy na boisku i pracę sztabu trenerskiego. Bo to widzimy bezpośrednio. Wszystkie inne sprawy, jak finanse i transfery – tu jesteśmy zwyczajnie niekompetentni.

    Na jesienny mecz z Legią na Bułgarskiej poszedłem sam, bo nikt z moich znajomych nie chciał pójść gdy graliśmy padakę. Poszedłem sam, byl to pierwszy mecz z Legią od lat gdzie stadion nie był pełny.

    Teraz uważam, że Bjelica jest człowiekiem wypalonym, ale może ponownie wygrać z Legią. To jednak nic nie zmieni, moim zdaniem nawet gdyby zdobył MP, i tak należałoby go wywalić. Jeśli nie zdobędziemy czterech punktów w dwóch najbliższych meczach z WKS i CWKS, to od razu. I wstawić Janka Djurdjevica na tymczasowego. Jeśli zaś zdobędziemy te 4 punkty, to niech to Nenad dogra do końca.

    • mz pisze:

      tolep gratuluję odwagi i trzeźwości umysłu – dziwi mnie, że jeszcze Cię nie ukrzyżowali ;)

      „Podsumowując: możemy jako kibole oceniać tylko grę piłkarzy na boisku i pracę sztabu trenerskiego. Bo to widzimy bezpośrednio. Wszystkie inne sprawy, jak finanse i transfery – tu jesteśmy zwyczajnie niekompetentni.”
      Jak dla mnie to i praca sztabu jest czymś do czego nie mamy 100% wglądu. Nie wiemy co się dzieje na odprawach i czy piłkarzyki realizują to co im się karze.

    • KKS pisze:

      Mozna wiedziec jaka to prywatna motywacje ma Piothrek? Jak dla mnie on sie zwyczajnie caly czas uczy na swoich bledach, ale poniewaz jest bardzo malo rozgarniety to nawet senior trzyma go z dala od swojego biznesu, zeby mu nie spierdolil czegos. Ktos wyzej napisal madre zdanie i niech to bedzie podsumowanie: “skoro KK i PR sa zarzadem to znaczy ze realizuja postawione przez wlasciciela cele priorytetowe – skoro nie jest to wynik sportowy to jest to wynik finansowy”.

    • Podszyszkownik pisze:

      Jeżeli chodzi o Majewskiego,to ja myślę,że oprócz tego że on się kompletnie ostatnio nie nadaje,to jeszcze puszcza w szatni brzydkie bąki.A tego już za wiele.

  80. vip pisze:

    brzoza 100 % popieram!

  81. vip pisze:

    tolep….a co mnie obchodzi jak klimczak dba o budzet kiedy od czasu jego prezesury klub stacza sie wizerunkowo i sportowo! to jest wykladnikiem a nie czy ich stac na wyplaty…maja rzesze kibicow…sponsorow…jeden z najbardziej rozpoznawalnych klubow w pl…nawet stadion dostali zac750 mln w prezencie….i co…nic….kasa sie zgadza…marketing dziala i dla nich wszystko gra….czasami sie zastanawiam ze oni z wronieckich lasow nie chca europejskich klubow bo wiedza ze by ich to przeroslo mentalnie i finansowo….

    • tolep pisze:

      Klimczak pracuje tu od 2006, prezesem jest od 2011. Powiedziałbym że chyba nie wiesz co to jest „staczanie sportowe i wizerunkowe”

      @KKS Motywacja Piothrka jest taka sama jak każdego właściciela firmy.

  82. 32f pisze:

    Gattuso zgłaszał się do Jagiellonii i Nieczeczy