Top 7 (22-28.02)

Top 7 to nowy cykl powstały w połowie sierpnia 2017 dotyczący bezpośrednio internautów KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 7 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w newsach na łamach tej witryny z pominięciem „Śmietnika Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis znajdzie się wśród wyróżnionych.


Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Nowy cykl o nazwie „Top 7” ma za zadanie co tydzień w środę wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w newsach na KKSLECH.com z pominięciem „Śmietnika Kibica”.

Autor wpisu: kksjanek do newsa: Wszystko po staremu

„Byłem w tej grupie kibiców, która po jesieni była za zwolnieniem Bjelicy.
Płakać się chce, drużyna ma potencjał, żeby walczyć o mistrzostwo.
Putnocky – najlepszy bramkarz tamtego sezonu (obecnie Burić w mega formie)
Gumny – najlepszy PO w lidze jesienią
Dilaver – z 7 razy wybierany do 11 kolejki
Kostevych – najlepszy LO w tamtym sezonie wiosną
Jevtić – przez wielu uważany za gwiazdę ligi
Do tego tacy zawodnicy jak Gajos, Trałka, czy dobrze wyglądające transfery jak Gytkjear, Situm czy Bartkroth, bo szczególnie tych dwóch pokazało, że potrafi wiele. Wiadomo, jak każdy Lech też ma swoje słabe punkty (środek pola), ale czy to jest tak słaby skład, że nie wygrać na wyjezdzie od sierpnia? Problemem numer 1 jest trener, a numer 2 to błędy w niektórych kwestiach zarządu. Problemem jest też dawanie szans Radutowi czy Majewskiemu, obaj mieli swój czas, zawiedli, nie są tu pół roku, takich od razu powinno się odpalać. Kolejna sprawa, każdy widzi, że Gajos nie daje tyle Lechowi ile powinien, nie jestem za tym by robić z niego kozła ofiarnego. Chodzi o to, że na jego pozycje już dawno powinien zostać ktoś ściągnięty. Czas najwyższy drodzy przyjaciele z Poznania i okolic, abyście wzięli sprawy w swoje ręce i Bjelica jak najszybciej został zwolniony! Bo obecnie mamy 4 przewagi nad 7 miejscem, a 5 pkt straty do 2 miejsca.”

Autor wpisu: Michu87 do newsa: Wszystko po staremu

„Co tu dużo pisać. Przegraliśmy zasłużenie, wdaliśmy się w kopaninę z Koroną która przynajmniej umiała coś rozegrać w ofensywie. Co z tego, że gramy przyzwoicie w obronie. W sumie ta bramka, a właściwie przypadkowa bramka pokazuje, że jednak ta nasz obrona wcale nie jest mocna. Bjelica tak gra jak by sam się prosił o zwolnienie. Nawet dziecko wie, że najlepsza obroną jest atak. Druga sprawa to przygotowanie naszych kopaczy to porażka, biegają jak by mieli przyczepione worki z piachem u nogi. Dla mnie w tej chwili liczy się tylko zwolnienie trenera, nic innego mnie nie interesuje. I mam gdzieś wynik ze Śląskiem nawet jeśli wygramy. Taki zespół jak Lech nie może tak grać, a właściwie się kopać po czołach. Bo tak naprawdę to my kibice dostajemy liście w twarz od piłkarzy od drużyny i zarządu. To my chodzimy wkurwieni cały tydzień i łudzimy się, że może będzie lepiej. Chuja nie będzie!!! Co do piłkarzy to na ich miejscu jebnął bym się w ryj i powiedział kurwa co my gramy.”

Autor wpisu: slavus do newsa: Wystaw swoje oceny po meczu z Koroną

„Ten mecz pokazał, że chyba koncepcja sprowadzania niezłych piłkarzy z zagranicy w Lechu się nie sprawdzi. Wyszło na plac 11 zawodników, z których dla 10 było za zimno, za późno albo jeszcze inne „za”, żeby biegać. Przeciętni piłkarze Korony biegli i to starczyło, żeby zaprezentowali się dużo lepiej od naszych. Mając zespół złożony z ambitnych Polaków mielibyśmy większe szanse w walce o wysokie pozycje w polskiej słabej lidze, natomiast oczywiście bylibyśmy bez szans w starciu w europejskich pucharach. Nie wątpię, że ci sami piłkarze, którzy dzisiaj chodzili po boisku, przy okazji gry w pucharach, przy prawdziwym zaangażowaniu, są w stanie sprawić niespodziankę z zespołami na poziomie Utrechtu. Problem w tym, że nikt od kilku lat nie potrafi w Lechu ich zmusić do walki na boiskach ligowych, dlatego pewnie w tym roku problem gry w pucharach w ogóle nie wystąpi. W środę pewnie uda się wygrać ze Śląskiem, potem wtopa z Ległą i tak naprawdę koniec nawet teoretycznych marzeń o mistrzostwie, a po kolejnych 2-3 porażkach czy remisach na wyjeździe przyjdzie na koniec marzeń o medalu. Ja tam za bardzo zarządu Lecha nie winię. Robią, co mogą. Nie mogą zatrudnić piłkarzy jeszcze droższych, bo widać po dzisiejszym meczu, że nie o cenę zawodnika chodzi – Kiełb nakrywał czapką każdego z naszych ofensywnych zawodników, których cena rynkowa jest kilkukrotnie wyższa. Oczywiście zmiana trenera jest już oczywista, tylko że z przyjściem następnego nie wiążę już żadnych nadziei. Wydawało się, że Bjelica będzie potrafił wykrzesać z naszych kopaczu jakieś emocje, poświęcenie. Tymczasem jedynym człowiekiem, po którym widać wkurzenie po porażkach, jest Trałka. Dziś nie grał, więc zwisało wszystkim.”

Autor wpisu: deel do newsa: Analiza meczu z Koroną + statystyki

„Dla trenera Bjelicy zimowy okres przygotowawczy był mam nadzieję ostatnim w naszym klubie. Już ubiegły rok pokazał, że nie ma żadnej innej koncepcji na grę Lecha niż atakowanie skrzydłami. Sam to zresztą deklarował przychodząc tutaj. Nikt chyba jednak wtedy nie przypuszczał, że będzie to jedyny sposób gry. Chorwat przed każdym meczem powtarza jak mantrę: będziemy grali swoje… Czasami warto chyba jednak zobaczyć najpierw jak gra przeciwnik i dopasować taktykę do wymagań chwili niż grać to co zawsze. Z taktyki trenera wynika słabość naszej drugiej linii. Zawodnicy nie pokazują się w środku pola do gry kombinacyjnej i nie atakują środkiem, bo i tak piłka ostatecznie ma trafić na skrzydło a wtedy albo dośrodkowanie albo złamanie do środka i strzał. To jest wyłączny powód tego, że na przykład Jevtić gra na skrzydle. Biorąc pod uwagę styl naszej gry nie dziwi fakt jego lepszych statystyk na tej pozycji. Kolejnym mankamentem, wynikającym ze sposobu gry, jest całkowity brak strzałów z dystansu. Zarówno Gajos jak też Majewski czy Radut uderzyć z dystansu na bramkę potrafią. No ale trzeba piłkę dostarczyć na skrzydło. Mamy zastrzeżenia do znikania Situma w trakcie meczu. Jest to prawda. Tyle tylko, że facet ewidentnie lubi grać kombinacyjnie a nie ma z kim. Błąka się zatem przy linii bocznej wymieniając piłki z będącym w coraz gorszej formie Kostewyczem. Nasz najjaśniejszy tej wiosny punkt: Jasmin powinien mieć absolutny zakaz wznawiania gry wykopem. I żeby była jasność. Nie czepiam się jego gry nogami. Uważam wyłącznie, że takiego wybicia nasi gracze z przodu i tak nie przejmą a czas związany z przygotowaniem i ustawianie się zespołu jest sumarycznie taki sam jak rozpoczęcie gry od obrony co daje większe możliwości rozegrania. Kolejną formacją, która zbiera cięgi od kibiców jest atak. Faktycznie ze strzelaniem bramek mają kłopot. Kontraktując dwóch nowych napastników wszyscy w klubie podkreślali z naciskiem, że każdy z nowych graczy ma inną charakterystykę gry. Fajnie… ale my jako zespół przez cały mecz, bez względu jaki gra napastnik, robimy swoje – do boku i wrzutka. Czy Khoblenko miał wczoraj szansę wygrać jakąś główkę? Pytanie retoryczne. Reasumując. Patrząc na grę Lecha jesienią większość przyznawała, że jest kiepsko. Wiosną jest już źle. Czy jest jeszcze szansa na uratowanie sezonu? To zależy co przez to rozumiemy. Mierzymy wysoko, ale nie mamy argumentów na poparcie tych aspiracji. Prawdopodobnie przyjdzie się nam bić o grę w pucharach. Jednak nawet to wymaga od nas zmiany sposobu gry. Może przejście na 4-4-2 z Koljicem w parze z Khoblenko? Jeden wysoki, drugi szybki. Może 3-5-2? Nie wiem. To trener podejmuje takie decyzje. Na razie jednak, o zgrozo, Chorwat zachowuje stoicki spokój i „wszystko je dobre.”

Autor wpisu: Nafi77 do newsa: Trener Lecha przed meczem ze Śląskiem

„Brakuje mi u trenera Bielicy jakiejś zmiany w myśleniu, bo ok może nie mamy jakiegoś wystrzałowego składu ale czy ten skład jest gorszy od korony albo Arki?. Taktyka którą obrał Pan Bielica jest zbyt mocno zależna od jednego elementu mianowicie skrzydłowych. Ostatnio zastanawiałem się, kiedy ostatnio Lech strzelił bramkę po prostopadłej piłce przecinającej obronę rywala i wiecie co? przychodzi mi na myśl bramka Makiego z legią (i tu tez nie była to akcja z ataku pozycyjnego tylko kontra). Mam wrażenie, że grający na środku Darko jest w ogóle nie wykorzystywany (co pokazują statystyki – w przypadku Darko lepsze gdy gra na skrzydle). Nie chce tłumaczyć piłkarzy, ale cholera mamy jeden schemat gry do boku i wrzutka. Laik będąc laikiem po obejrzeniu tak wielu meczy Lecha Bielicy wiem, że wystarczy zablokować skrzydła żeby nasza gra się skończyła. Obrona gra nieźle skąd udaję nam się czasem wybronić remis 0:0. Wydaje mi się, że Pan Bielica się wypalił – także dziękuje za pracę i trzeba dać szanse komuś innemu.”

Autor wpisu: Cinek do newsa: Na chłodno: Był czas przywyknąć

„Sam nie wiem od czego by tutaj zacząć, więc zacznę od sedna. My kibice czekamy na te mecze, żyjemy tym klubem cały czas, czytam wszystko co jest o Lechu, oglądam mecze po kilka razy. Z niecierpliwością wyczekuję kolejnego spotkania żyjąc w przekonaniu, że coś teraz ruszy, może ten tydzień w przygotowaniach do następnego meczu był inny, coś zaskoczyło, będzie piękna porywająca gra, dużo strzałów, gra 1 na 1, gra na 1 kontakt. Na trybunach ręce same będą się składać do oklasków, kilku zawodników utkwi nam w pamięci na długo, zapamiętamy piękne zwody, bramki, asysty, interwencje w obronie. Po tym wszystkim pierwszy gwizdek sędziego przerywa ten piękny sen. Moim oczom ukazuje się bezradność zawodników, brak odpowiedniego rozegrania piłki, bojaźliwość, brak podjęcia jakiegokolwiek ryzyka. Na boisku widzę 11 chłopców, którzy myślą, że potrafią grać w piłkę, bo zarabiają duże pieniądze, bo kiedyś zagrali dobre spotkanie, bo udało im się dotrzeć do profesjonalnej piłki, gdzie zarobki sięgają olbrzymich kwot. Wychodzą na murawę przekonani, że jak kiedyś zagrali dobre spotkanie to ciągle potrafią grać, zapominając o najważniejszym- o zaangażowaniu. Potem okazuje się, że jakiś tam Gruzin, jakiś tam Polak czy inny Słowak, robią z naszych zawodników wiatraki, bo walczą o każdą piłkę, bo chcą dać swojemu klubowi jak najwięcej, bo chcą pokazać kibicom, że warto przychodzić na stadion, że warto ich wspierać. Nasze gwiazdy, żyją w przekonaniu „Przegraliśmy i co z tego zaraz będzie przelew, pójdę sobie kupić nowe auto, polansuje się, kupię sobie nowe ubrania, zrobię fotkę na insta”. Mają gdzieś nasz klub, bo dla nich to tylko praca, a jak nie wyjdzie to trudno zawsze znajdzie się nowy chętny, a nawet jak nie to i tak mam kasy do końca życia. Dla większości naszych piłkarzy Lech to kolejny klubik w którym można pograć, zarobić niezłą kasę. Nic nie znaczący przystanek w karierze. Zawodnik Lecha powinien czuć dumę jak zakłada koszulkę, jak reprezentuje nasze barwy, nasz klub. Żyjąc marzeniami, jakbym sam miał okazję zagrać kiedyś w Lechu, to mimo tego, że w piłkę gram tylko weekendowo na orliku. Zostawiłbym na boisku serce, biegałbym do ostatek sił, do ostatniego tchu. Dałbym z siebie wszystko, bo wiem czego oczekują inni czego sam oczekuję od zawodników. Szlag mnie trafia jak widzę gościa który zarabia pewnie więcej, niż Ja przez całe zarobię, a nie chce Mu się biegać, bo się zmęczy. Tymczasem po meczu z Koroną i nie tylko czuję się tak jakby ktoś napluł mi w twarz i spoliczkował. Stoję sam poniżony, bezradny, a na przeciw mnie zawodnicy, którzy śmieją mi się w twarz i hańbią nasz klub. Nad zawodnikami pojawia się niejaki zaślepiony Chorwat, który ciągle nie widzi problemu. Tak słabo grającego Lecha nie widziałem już dawno, z zespołu, który miał walczyć o mistrza staliśmy się zwykłym przeciętniakiem ligowym, który jakoś ciuła te punkty. Kończąc już, dla Nenada mecz z Śląskiem, Legią to ostatnia szansa. Może jakoś to wygramy, może nawet i zdobędziemy Mistrza, kto wie gramy podobnie jak w 2015 roku gdzie zakończyliśmy na 1 miejscu. Ostatnie zdanie skieruje do zarządu, który pokazał, że potrafi zrobić z pieniędzy pożytek i stworzył najlepszą akademię w Polsce. Już pokazaliście, że potraficie, to teraz zróbcie to samo z działem skautingu. Zatrudnijcie porządnego dyrektora do spraw sportowych, który już pokazał, że dobrze się zna na swoim fachu. Stwórzcie porządny skauting, a przede wszystkim sięgnijcie głęboko do portfela i zatrudnijcie porządnego trenera. Takiego, który w kilka lat zrobi z Lecha klub dumnie reprezentujący nas w Europie.”

Autor wpisu: babol do newsa: Na chłodno: Był czas przywyknąć

„Tu trzeba działać, a nie łudzić się, że będzie lepiej. Przerabialiśmy to już wielokrotnie. Nigdy nie było lepiej. Żaden trener nie przezwyciężył kryzysu, nie odnalazł wspólnego języka z piłkarzami. Nie potrafił odmienić drużyny na lepsze. Trzeba zwalniać, innej drogi nie ma. Trener od lata, a według mnie już od końcówki poprzedniego sezonu nie ma pomysłu na Lecha. Pogubił się w momencie porażki w finale PP, a zwłaszcza końcówki sezonu. Nie potrafił zbudować zespołu z kilkoma nowymi twarzami. Spartolił, aż 2 obozy przygotowawcze! To jest sztuka popełnić w tak krótkim czasie te same błędy. Przypomina to politykę naszego kochanego zarządu i braku wyciąganiu wniosków, a przynajmniej tych oczywistych i najważniejszych jak postawa drużyny i wzmacnianie kadry. Tu trzeba działać tu i teraz. Czekanie nic nie zmieni, a jeszcze bardziej pogrąży mentalnie i tak już wyczerpanych piłkarzy. Jak oni w sumie mają budować dobry mental jak grają to samo co kolejkę. Nie przynosi to żadnych efektów. Jako człowiek nie wyobrażam sobie robienia czegoś non stop co nie przynosi pozytywnych korzyści. Normalnego człowieka to by zabijało po troszeczku każdego tygodnia. Bjelica musi odejść!”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 5

  1. Kibic Lecha pisze:

    W innym temacie Bielica szczeże mówiąc powinien być zwolniont po meczu w Kielcach ponieważ Lech nie gra w piłkę Ale zwolnienie to problem dla klubu ponieważ następca musi być zdecydowanie lepszy i co tu zrobić ćiekawe jak zachowają się włodarze Klubu

  2. Jack pisze:

    To jak się zachowają to dokładnie wiadomo,przerabialiśmy już to kilka razy.Będzie zmiana trenera,kupią trochę szrotu i powiedzą że idziemy na majstra.Widzę że niektórzy nadal myślą że mamy dobrych piłkarzy.Kiedy do was dotrze że w obecnym składzie jest zaledwie 5-6 piłkarzy którzy nadają się do Lecha.

  3. komor pisze:

    Znowu nagonka na NB jakby nikt inny nie ponosił najmniejszej winy. Nie zatrudnią porządnego dyrektora sportowego bo musiałby podważyć kompetencje naszego zarządu. Nie zatrudnią trenera z jajami bo nie doczeka się solidnych transferów skoro kasa i główny wysiłek idzie przede wszystkim na Akademię. Bo łatwiej i bezpieczniej robić kasę na wychowankach niż przez sukcesy w pucharach. Dopóki nie zmieni się strategia (a może i właściciel) dopóty nie ma co marzyć o wielkim Kolejorzu, więc nie podniecajmy się rychłą zmianą trenera bo to nie jest główna przyczyna obecnego szajsu, choć rozumiem, -kozioł ofiarny musi być, upatrzony zresztą już bardzo dawno.

    • Kibit pisze:

      Rutki są jakie są i wiadomo to jest dla nich biznes ale z drugiej strony w Gdańsku i we Wrocławiu to miasto kładzie kase na klub a nie prwywatny właściciel wiec ja w sumie wole taką sytuacje jaka mamy obecnie niż ten gnój co mają np. we Wrocławiu. Nie można przesadzać bo klub to firma. Czasy kiedy kluby piłkarskie były studnią bez dna jesli chodzi o bejmy już nie powrócą.

    • obatel II pisze:

      kibit ma w sumie rację, ale skoro tak ma być to przestańmy się bez przerwy rajcować tym MAJSTREM.