Lech i Makuszewski wrócili do treningów

W środę rano po 4 dniach wolnego piłkarze Lecha Poznań wrócili do treningów i tym samym rozpoczęli pierwszy tydzień przygotowań do kolejnego ligowego meczu z Wisłą Kraków. Kolejorz do zmagań po marcowej przerwie na kadrę wróci dopiero w Wielkanocny Poniedziałek, 2 kwietnia, o godzinie 18:00, zatem przed nim jest jeszcze wiele dni spokojnych przygotowań.


Na porannych zajęciach odbywających się w słonecznej pogodzie i przy bezchmurnym niebie pojawiło się tylko 17 zawodników. Z szatni na jedno z boisk treningowych wyszli Darko Jevtić, Maciej Gajos, Thomas Rogne, Rafał Janicki, Nikola Vujadinović, Matus Putnocky, Radosław Majewski, Volodymyr Kostevych, Piotr Tomasik, Łukasz Trałka, Niklas Barkroth, Emir Dilaver, Christian Gytkjaer, Bartosz Mrozek, Tymoteusz Klupś, Jakub Serafin oraz Maciej Makuszewski.

Pomocnik, który w pierwszej połowie grudnia doznał ciężkiej kontuzji zerwania więzadeł krzyżowych i pobocznych już od kilkunastu dni pracował indywidualnie na boisku. Dziś po 4 miesiącach od urazu rano wrócił do zajęć z pierwszą drużyną. Przez pierwsze dwa tygodnie będzie spokojnie wprowadzany do coraz to mocniejszych treningów. Jeśli zdrowie pozwoli być może „Maki” będzie mógł zagrać w meczu o stawkę za około miesiąc.

W pierwszej części środowych i porannych zajęć 17 piłkarzy wyszło na krótkie rozbieganie pod okiem Martina Mayera. Później cała grupa udała się na dalsze ćwiczenia do salki pod I trybuną. Na boisko nie wyszli Oleksiy Khoblenko i Vernon De Marco. Zabrakło też kadrowiczów Jakuba Modera, Kamila Jóźwiaka oraz Roberta Gumnego, a także kontuzjowanych Elvira Koljicia, Mihaia Raduta, Mario Situma i Jasmina Buricia.

Ostatnia dwójka po starciu z Lechią ma drobne problemy mięśniowe. Sztab medyczny robi obecnie wszystko, aby ci zawodnicy wrócili do pełnych zajęć jeszcze przed meczem z Wisłą Kraków. Po porannych ćwiczeniach lechici na kolejnym treningu spotkają się po południu. Jutro poznaniacy również będą ćwiczyć dwa razy dziennie, w piątek raz, a w sobotę o 13:00 na jednym z bocznych boisk za I trybuną Inea Stadionu zmierzą się kontrolnie z I-ligowym Chrobrym Głogów. Niedziela znów będzie dniem wolnym.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 15

  1. kibic pisze:

    Choblenko kontuzja czy tak słaby?

  2. J5 pisze:

    No właśnie Redakcjo, prosimy o szczegółowe informacje dotyczące Chobłenki

  3. John pisze:

    Dawaj Maki!!!Będziesz potrzebny w końcówce sezonu.I trzymam kciuki żebyś pojechał na mundial,zasłużyłeś sobie.

  4. KRIS pisze:

    Czyli zostaliśmy znowu jednym napastnikiem Gytkjaer. Brak słów samych inwalidów mamy napastników czyli Khoblenko kontuzja brak słów.

  5. wagon pisze:

    może Khoblenko pojechał do rodziny

  6. tomasz1973 pisze:

    Przecież do meczu jest jeszcze 11 dni, więc nawet jak Choblenko ma drobny uraz, to zdąży się wyleczyć, nie panikujcie.
    Maki, dawaj! MŚ czekają, a jak pojedziesz to Ty będzie miał satysfakcję, reprezentacja dobrego skrzydłowego, a Rutkowscy…pieniądze.

  7. ArekCesar pisze:

    Nie chcemy w kadrze Peszko. Dawaj Maki!

  8. Bolek pisze:

    Maki! Wejdź na petardzie w końcówce sezonu!

  9. Alcatraz pisze:

    Dobre nowiny! Dawaj Maki!

  10. Siódmy majster pisze:

    Maki odkryciem kadry na mundialu?Nie widzę przeciwwskazań :)))

  11. KibicWojttinTelefon pisze:

    Miejmy nadzieję, że Maki za radę wrócić za ten miesiąc. Widać, że jest zmotywowany :).

  12. Legat pisze:

    Dawaj Maki! Czekamy!

  13. inowroclawianin pisze:

    Oby Makuszewski doszedł szybko do pełnej dyspozycji bo może się bardzo przydać w walce o MP bo na skrzydłach bez rewelacji. Może nawet na MŚ się zalapie. Reprezentacja ma problemy ze skrzydlowymi.

  14. slavo1 pisze:

    Jak zwykle szukam dziury w całym i szklanka do połowy pusta… nie ma co się łudzić, że Makuszewski zacznie grać od razu na 100% i to z dwóch powodów. Jeden to uraz psychiczny (gdzieś na pewno będzie miał w tyle głowy ryzyko odnowienia się kontuzji) i drugi – prozaiczny – trudno wyobrażać sobie, żeby od był w optymalnej formie. Wynikają z tego dwie sprawy : prawidłowe wprowadzanie przez lekarzy do rytmu meczowego (tu mozna miec tylko nadzieje, że tak będzie) i druga sprawa Makuszewski się odblokuje psychicznie (tu można być pewnym, prawie…). I nasza rola, kibiców, wspieranie go przez czas dochodzenia do formy a nie od razu jechanie po nim jak coś nie będzie wychodziło. Na to myślę można liczyć w 100%. Maciej do boju – jestem pewien, ze dasz nam jeszcze wiele radości !

  15. Tytan pisze:

    Makiego witam z niecierpliwoscia. Cholernie brakowalo tej szybkosci i zadziernosci. Oby tylko byl wprowadzany z glowa. Pytanie retoryczne tak z nikad; jak kiepem trzeba byc aby wypisac sprejem Motor Lublin na jednym ze szlakow prowadzacych do playa de Amadores na Grand Canari. Poruta.