Wrócił stary Lech

O godzinie 20:30 na Inea Stadionie mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17, początek meczu 31. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2017/2018, pomiędzy drużyną Lecha Poznań a zespołem Korony Kielce. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia tradycyjnego i meczowego NA ŻYWO! z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

19:00 – Witamy z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie prosto ze stadionu! Zaczynamy decydującą walkę o majstra! Kolejorz tylko 3 punkty!

19:01 – Nad stadionem zbierają się czarne chmury i za chwilę może lunąć deszcz. Oby nas nie zalało.

19:01 – Mimo nadchodzącego deszczu warunki do gry niezłe. Jest około 20 stopni i na razie nie wieje. Lech przed chwilą dotarł na stadion.

19:02 – Pierwsi kibice są już na trybunach.

19:04 – Korona dojechała na stadion.

19:11 – Skład Lecha zgodnie z przewidywaniami. Rogne w kadrze meczowej.

19:13 – Czekamy na rozgrzewkę. Andrzej Kasprzak rozłożył już elementy. Na stadionie na razie garstka ludzi.

19:20 – Przypomnijmy, że rok temu na inaugurację fazy finałowej Lech wygrał z Koroną 3:2, choć łatwo nie było. Fajnie byłoby dzisiaj wygrać z większym spokojem.

19:20 – Korona nigdy w Poznaniu nie wygrała. Zdobyła tu tylko 3 punkty i strzeliła 3 gole w lidze.

19:26 – Korona dzisiaj defensywnie i w mocno eksperymentalnym składzie (zwłaszcza w środku pola)

19:41 – Na meczu jest m.in. Adam Nawałka.

19:41 – Wygrana dzisiaj pozwoli Lechowi utrzymać lidera. Kiedy Kolejorz ostatni raz 3 lata temu prowadził po 31. kolejce wówczas zdobył mistrzostwo :) Tylko najpierw trzeba wygrać.

19:43 – Bramkarze Lecha wyszli na rozgrzewkę.

19:50 – Kibiców powitał właśnie spiker. Przypomniał, że mamy dziś piątek trzynastego.

19:51 – Lech już w komplecie na rozgrzewce. Korona też.

20:00 – Na telebimach leci materiał o Lulusiu.

20:16 – Murawa jest jeszcze zraszana.

20:17 – Kocioł wygląda nieźle. Sporo ludzi.

20:18 – Dziś w ramach cyklu „Oko na grę” obserwowany będzie Matus Putnocky.

20:20 – Spiker czyta składy. Za 10 minut zaczynamy.

20:25 – Dziś Hymn Lecha trochę wcześniej.

20:27 – Obie drużyny w tradycyjnych strojach.

20:29 – Gytkjaer odebrał właśnie statuetkę za piłkarza miesiąca marca. Z trybun spore brawa.

20:31 – Przed meczem jeszcze minuta cieszy ku czci Lulusia, krzyż z rac i gromkie brawa.

Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Od razu widać, kto tu będzie atakował.
4 min. – Ciekawie rozwiązany rzut wolny, jednak podanie Majewskiego było złe.
4 min. – Gytkjaer zamiast strzelać wolał podać do Jevticia. I chyba niepotrzebnie.
9 min. – Jevtić na razie psuje wszystkie akcje.
14 min. – Kartka dla Gumnego. Lekko go dotknął, lecz sędzia uznał to za przerwanie dobrej akcji.

16 – 30 minuta

17 min. – Na razie sporo indywidualnych popisów a mało składnych akcji.
17 min. – Sędzia strasznie spięty. Gwiżdże w każdym pojedynku 1 na 1.
23 min. – Lech taktycznie nie wygląda za dobrze. Brakuje sytuacji.
27 min. – Słaby mecz na razie do oglądania. Nie ma strzałów, akcji niewiele, sędzia gwiżdże każdą stykową piłkę.

31 – 45 minuta

32 min. – Vuja trzymany przez Diawa po wrzutce z rzutu wolnego! Karny!
33 min. – Jevtić zabiera piłkę Gytkjaerowi i oczywiście nie trafia z rzutu karnego. Strzał na dwa tempa pewnie wyłapał bramkarz.
36 min. – Po strzale z daleka Lech przegrywa 0:1.
39 min. – Nadal sporo niedokładności w grze Kolejorza.
42 min. – Celną główkę Trałki po rożnym wyłapał Alomerović.
45 min. – Znów jest dzisiaj wiele złych dośrodkowań. W dodatku sporo gwizdów na trybunach.
45+1 min. – Do przerwy 0:1. Sporo niedokładności, zmarnowany karny po samowolce Jevticia, a później piękny strzał Korony z daleka sprawia, że czeka nas nerwowa II połowa.

46 – 60 minuta

46 min. – Khoblenko za Jóźwiaka. Gramy na dwóch z przodu.
46 min. – I znów to samo. Znów strata.
51 min. – Putnocky broni strzał Korony oddany z około 20 metrów. To Lech miał atakować…
53 min. – Gumny wstrzelił piłkę w pole karne, która trafiła w Gajosa.
67 min. – Strzał Majewskiego w sam środek wyłapał bramkarz.
60 min. – Kwadrans bicia głową w mur. Bez strzału.

61 – 75 minuta

61 min. – Chyba powinien być karny dla Lecha po ręce. W każdym razie Bjelica dostał ostrzeżenie od sędziego.
66 min. – Lechowi nic kompletnie dzisiaj nie wychodzi.
66 min. – Lekki strzał Khoblenko. Tak się gola nie strzeli.
69 mun. – Nie. To się nie dzieje. Khoblenko nie trafił z 5 metrów do pustej bramki. Jak on tego dokonał?!
72 min. – Jevtić nie umie nawet przyjąć piłki. Zostało 20 minut.

76 – 90 minuta

79 min. – Alomerović wyrasta na bohatera. Świetnie broni 2 strzały z bliska.
81 min. – Zostało 10 minut. Remis może chociaż?
84 min. – Tomasik do Vuja, który poszedł do ataku. Niestety obrońca nie ma instynktu snajpera.
84 min. – Goście już się kładą.
86 min. – Teraz Vujadunović chciał zdobyć gola piętką. Również nie dał rady.
90 min. – Jeszcze 4 minuty.
90+1 min. – Klupś z powietrza nad bramką.
90+4 min. – Koniec. Przegrywamy 0:1.


KKS Lech Poznań – MKS Korona Kielce 0:1 (0:1)

W 32. minucie Jevtić nie wykorzystał rzutu karnego (Alomerović obronił)

Bramki: 36.Kapidzić

Asysty:

Żółte kartki: Gumny, Jevtić, Klupś – Diaw, Kosakiewicz, Alomerović, Dejmek

Sędzia: Krzysztof Jakubik (Siedlce)

Widzów: 20054

Lech: Putnocky – Gumny (65.Klupś), Dilaver, Vujadinović, Kostevych (76.Tomasik) – Trałka, Gajos – Jóźwiak (46.Khoblenko), Majewski, Jevtić – Gytkjaer.

Rezerwowi: Burić, Rogne, Janicki, Tomasik, Klupś, Barkroth, Khoblenko.

Korona: Alomerović – Rymaniak, Dejmek, Diaw, Kallaste (62.Gardawski) – Kovacević (65.Keckes), Możdżeń – Kosakiewicz, Janjić, Jukić – Kapidzić (75.Soriano).

Rezerwowi: Hamrol, Keckes, Gardawski, Jukić, Cebula, Cvijanović, Soriano.

Kapitanowie: Gajos – Dejmek

Trenerzy: Bjelica – Lettieri

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +18°C, pochmurno, możliwy deszcz

Autor zdjęć: Marcin Kołakowski

Autor zdjęć: Krzysztof Krause

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 208

  1. Wojtas pisze:

    To ewidentne nie ich dzień. Takie mecze się zdążają. Szkoda

  2. woo pisze:

    Sorry, balon pękł, chłopcy jednak nie mają jaj.

  3. Legat pisze:

    Brak słów niestety

  4. Wojtas pisze:

    No cóż. Zostało jeszcze 6 spotkań. Jeszcze nie czas się poddawać. W Górę Serca !!!

  5. Raul pisze:

    I znowu jesteśmy polskim Liverpoolem…

  6. Michu87 pisze:

    Ogólnie remis byłby sprawiedliwy, ale niestety przegrywamy na własne życzenie, no cóż nadal wszystko w naszych nogach.

  7. 07 pisze:

    Gdzie są Ci co przed meczem 3 punkty dodawali?

  8. Pawelinho pisze:

    Cóż Korona pokazała, że jest ciężkim rywalem dla każdego. Szkoda porażki bo de facto spodziewałem się trudnego meczu, ale nie na tyle, że Lech, który świetnie grał do tej pory u siebie przegra, a Korona odniesie pierwsze zwycięstwo w Poznaniu kończąc serię Kolejorza i tym samym twierdza w Poznaniu niestety padła.

  9. melon1922 pisze:

    Diaw jego mać!!!

  10. Nowy76 pisze:

    Panowie…. hmmm smutno… trudno… walki nie można im odmówić, ale teraz sobie skomplikowali trzeba wierzyć do końca i wszystko wygrać mówiłem że w tej lidze jeszcze wszystko się pomieszać i to nie raz… do boju i wiara zostało 6 meczy mam nadzieję zwycięskich i mistrz jest!

  11. bydgoszczanin pisze:

    Niestety nie chcą MP . Zespół który jeździł na dupach pokonał nasze gwiazdeczki. Ktoś ni odpowie dlaczego gra irytujący kostevych a nie dużo lepszy Tomasik?

  12. roby pisze:

    Nie tak to miało wyglądać, szkoda zamiast punktowac od początku to znowu będziemy na innych patrzeć, ech…

  13. arek z Dębca pisze:

    Lech byl liderem to juz mial zwiazabe nogi ze stresu. To samo dopadlo Jage. Obawiam sie, ze wykorzysta to CSKA.

  14. 46xy pisze:

    Jevtic nie powinien wychodzić na drugą połowę. złe zmiany

  15. kksjanek pisze:

    Największe pretensje mam do Jevtica, zamiast ciągnąć zespół to był całkiem niewidoczny. Do tego zepsuł karnego. Nie rozumiem też zmian Bjelicy, zdjęcie Józwiaka, który był najbardziej wyróżniająca się postacią w ofensywie podczas 1 polowy, do tego zmiana Gumnego. Robert miał dziś pare strat, ale jednak to zawodnik o niesamowitej wytrzymałości i walorach ofensywnych, przydatny mocno przy takiej grze jaką prezentowaliśmy w 2 połowie. Szkoda. Mocno skomplikowaliśmy sobie sytuacje, nadzieje przygasły i to mocno, zapewne spadniemy na 3 pozycje. Jednak nic nie zostało stracone, terminarz nadal ten sam. Boli strata punktów w tym mecz, teraz zamiast cieszyć się weekendem większość z nas będzie myślami przy tym meczu. Oby to były złe miłego początki. Brawa dla kibiców za mocny doping i wsparcie drużyny do końca, pozostało czekać na kolejny mecz i wiarę, że to był wypadek przy pracy i wrócimy na zwycięską passę. KOLEJORZ!

    • Stary kibic pisze:

      Robert w pierwszej połowie nawet OK. Zgranie ze zwodem znamionowało mistrza. Ale im dalej w mecz, tym gorzej. Nie wiem, czy miał w 2 poł. celne podanie do przodu. To tak na gorąco. Z Józiem zgoda. To nie on powinien zejść. No cóż. Znów zdarzył się mecz, gdy zderzyliśmy się z topornym, ale za to pancernym autobusem. W tym upatruję jeszcze modyfikację taktyki Bjelicy. Była Arka, teraz Korona. Nie potrafimy grać z drużynami grającymi ostrym pressingiem i do tego wytrzymującym go do końca meczu. W rezultacie tracimy punkty z ogórkami.

  16. Tomasz 1973 tel. pisze:

    Tak to jest jak ktoś zaczyna robić za gwiazdę – Jevtic za tego karnego powinien zapłacić solidną karę!
    Beznadziejny występ Jevtica, Kostewycza, Gumnego, do tego taktyka i zmiany Bielicy z dupy.
    Korona dysponuje chyba najwyższą obroną, a my jak za starych „dobrych” czasów laga za lagą zamiast grać piłką, Gytkier nie dostał praktycznie żadnej piłki, z której mógłby strzelić gola.
    Zmiany – najpierw schodzi jeden z lepszych Jóźwiak, beznadziejny Jevtic gra do końca, nie mniej słabszy Kostewycz schodzi jako ostatni.
    No nic dzisiaj kaplica, ile ja już takich meczy widziałem w Poznaniu, najpierw gol przeciwnika z niczego, potem autobus w polu karnym, dzień konia bramkarza i totalna nieskuteczność.

    • Alcatraz pisze:

      Tych słabszych ogniw było więcej, przegraliśmy środek pola, Gumnemu nic nie wychodziło, Klupś dziś też nie podołał presji.

  17. ScoobyCMG pisze:

    Pochwalic nalezy chlopakow za walke. Niestety zabila nas nieskutecznosc. Gdyby wchodzila chocby co druga z setek jakie mielismy to by bylo 3:1.

  18. JRZ pisze:

    po 10-15 minutach czułem ze będzie nędza. Nauczka dla tych którzy przed meczem dopisują sobie 3 punkty i łatwe 3-0 czy nawet 5-0 bo gdzieś tam napisali ze rezerwy przyjadą. Dupe ratuje im terminarz jaki sobie wywalczyli ale obawiam się ze to może nie być jednorazowy mecz bo już z Górnikiem mieli spore problemy.

  19. Chris pisze:

    Kubel zimnej wody na głowy zawodników, działaczy i nasze kibiców się przyda mam nadzieję!

  20. Chris65 pisze:

    Z gówna bata nie ukrecisz .. Na zespół dobrze ustawionego taktyczne Bielica nie ma pomysłu. Porównanie Jevtica vs Stilic nie ma sensu. Różnica w tatuaż ach na korzyść tego drugiego. Gra Kostevicza tragedia. Zresztą nie tylko jego. Słaby start a miało być tak pięknie.

  21. tylkoLech pisze:

    Nie może być zbyt pięknie, niestety to nasz Lech.
    Jasiu do bramki i zamienić Jevticia na Stilicia. Chłopak w tym roku skończy dopiero 31 lat i jestem pewna, że dałby Lechowi jeszcze sporo radości.
    Nic to, walczymy do końca.
    To był mecz z gatunku – możemy grać do północy, a i tak nic nie wpadnie. Piątek 13-ego

  22. deel pisze:

    Cóż. Takie mecze się zdarzają. Choć nie powinny. Niczego jeszcze nie przegraliśmy, ale teraz będziemy musieli wygrać z Jagiellonią i Legią bo nie przypuszczam, żeby potraciły tak głupio punkty jak my. Lech Poznań – Nenad Bjelica 0:1… Trener udowodnił, że niestety jest słabym szkoleniowcem. Przywiązanie do graczy zamiast fachowej oceny ich przydatności w meczu i amatorskie rozpracowanie rywala to jego główne dzisiaj atuty. Niczego nie tłumaczy obecność zmienników w Koronie. Wszak sposób gry tej drużyny, niezależnie od wykonawców, musi być zbliżony. Dodając do tego wyraźnie chybione wybory własnych zawodników, dla których brak jakiegokolwiek usprawiedliwienia, złożyły się na wynik końcowy.

    • kksjanek pisze:

      Po raz kolejny takie mecze uświadamiają mi, że w tej lidze wystarczy zapierdalać, nie ważne jakim składem wyjdziesz, jesteś w stanie wygrać. Korona dziś zapieprzała i są tego efekty. Na stojąco meczu w tej lidze nie wygrasz, tym bardziej jak twój „lider” (czyt. Darko Jevtić) nic nie gra. Jestem pewny, że gdyby wykorzystał karnego Lech by wygrał.

    • deel pisze:

      Tylko dlaczego do piłki podszedł zblazowany Jevtić zamiast walczącego o koronę króla strzelców Gytkyaera? Ni cholery nie rozumiem o co tu chodzi…

  23. piotr06 pisze:

    Nie umiemy być faworytem. Jak się tego nie nauczymy to nie zostaniemy mistrzem…

  24. jero12 pisze:

    Szkoooda, ale chyba faktycznie to nie był dzień Lecha.

  25. menagom pisze:

    i sprawdziły się prorocze słowa Nenada z konferencji przed meczowej JESZCZE NIC NIE WYGRALIŚMY niech więcej tego nie powtarza,jeszcze nie wszystko stracone ,to dopiero początek

  26. F@n pisze:

    Najbardziej mi żal tego, że mogłem od dawna obejrzeć mecz od początku do końca w spokoju i od razu porażka i to u siebie. W tych 7 meczach wliczałem, że zdarzy się porażka, ale raczej z Wisłą w Płocku co najwyżej. Bardzo szkoda i strasznie jest mi żal tego meczu. Zdarzają się słabsze mecze, ale takiego karnego czy seta Chobłenki…no musi takie coś wpadać. Jakby był remis to tam trudno zdarza się, ale w tak ważnym momencie porażka? Salzburg z 0:1 robi 4:1, a my z Koroną nie potrafimy strzelić gola. Przykre to jest, zwłaszcza, że na prawdę graliśmy ostatnio dobre spotkania. Nie wiem czy tylko ja miałem takie przeczucia, ale jak zaczęły się teksty, że patrzymy na siebie i będziemy mistrzem to od razu sypnęła się gra… ehh, trzeba liczyć na słabość rywali…znowu. W pucharach tak nie będzie.

  27. mól pisze:

    No nic, skończyło się szybciej, niż zaczęło.
    Pipy będą pupami i tyle!
    Niech trenują!

  28. Z czuba pisze:

    Niestety w Lubinie znów dostaną wpierdol. Majewski i Jevtić grali padake cały mecz, a od 60 minuty zamiast poderwać zespół kompletnie zgaśli. Lech musi szukać następców.

    • Stary kibic pisze:

      przestań pierniczyć. Majewski był chyba najlepszym zawodnikiem na boisku. Chciałbym zobaczyć jego statystyki

  29. JRZ pisze:

    Jeszcze taka prośba żeby ktoś w klubie zakazał Bjelicy udzielania wywiadów do końca sezonu albo przynajmniej uzmysłowić ze ci zawodnicy potrafią przegrać z każdym i w każdym momencie i wtedy myślę ze nie będzie buńczucznych wypowiedzi.

  30. mól pisze:

    Nie ma piątku 13!!!
    Statystycznie nie dzieje się nic więcej niż w inne dni!!!
    Qrwa trzeba było grać, jest po mistrzostwie!!!

  31. Gorac pisze:

    Wygrali 4 mecze pod rząd. Liczyłem na remis. Trudno. Seria od nowa.

  32. Didavi pisze:

    Walka była, zdrowie na boisku zostawili, ale Korona ograła nas taktyką. Słabszy mecz Gumnego, Kostevycha, o Jevticu nawet nie wspomnę, bo powinien w przerwie zejść. Nie tak to miało być. Znowu trzeba oglądać się na innych.

  33. Kuba pisze:

    Długo zastanawiałem się co mam myśleć o tym meczu. Pierwsza rzecz to w drugiej części zagraliśmy lepiej aczkolwiek nieskutecznie. Lepiej że ten mecz zdarzył się teraz. Może uznacie mnie za nie poprawnego optymistę alw uważam że damy radę zgarnąć tego Majstra. Mecze z naszymi bezpośrednimi rywalami mamy u siebie. Dzisiaj się nie udało, trudno, jedziemy dalej. Co do zawodników, to szkoda, że nie wyszliśmy takim samym składem jak w poprzednim meczu. Jedno jest pewne, to jeszcze nie koniec. Zabawa dopiero się zaczyna. Wiara wygramy to!

  34. Tomasz 1973 tel. pisze:

    Niestety przy bramce również nie popisał się Putnocki, za daleko wysunięty, gdyby był na linii, miałby szansę wybronic, ale żeby było jasne, to nie on przegrał nam mecz.
    Jevtic + beznadziejna skuteczność połączona z brakiem taktyki i watalnymi zmianami przyniosła nieoczekiwane rozstrzygnięcie.

  35. gregorek pisze:

    Alejaja …. mieli szansze na dobry wynik i to zapi…li taka jest prawda

  36. John pisze:

    Sytuacje były,2 połowa nie była zła,do tego bramkarz Korony miał swój dzień.Zabrakło tej bramki na 1-1.Jestem lekko w szoku,spodziewałem się łatwej wygranej.No nic ,dalej Lech jest w grze.

    • Alcatraz pisze:

      Tradycyjnie w przypadku naszych porażek
      Bramkarz dzień konia i strzał życia napastnika.

  37. Kapitan pisze:

    Niestety dziś przegraliśmy majstra. W Lubinie z taką grą znów wpierdol. Lech nie radzi sobie z presją tak jak w finale PP z Arką. Kompletnie zawiedli Jevtić, Majewski, Kostevicz i Gumny.

  38. KKS pisze:

    Tytul mowi wszystko! Sam wynik i falstart w grupie to oczywiscie jedno, ale brak jakiegokolwiek stylu i gra na afere to juz absolutna kleska! Dramat!!!

  39. Greg pisze:

    O tak Stilć to dobre rozwiązanie.

  40. Andrej pisze:

    Jak dla mnie to razem gra Jevtc z Majewskim to poroniony pomysł . Albo jeden dyrygent albo drogi . Oni we dwóch się sami wykluczają a do tego nie mamy prawdziwego skrzydłowego tylko dwóch zwalczających się pleymerkerow !

  41. WybrzeżeKlatkiSchodowej pisze:

    Ale mnie to dzisiaj zabolało. Eh no nic, jeszcze 6 meczy.

  42. Alcatraz pisze:

    Cały czas wszystko jest w naszych rękach, ale czemu my sobie tak to zawsze komplikujemy to nie rozumiem.

    Dziś każdy z graczy ofensywnych zagrał słabiej niż poprzednio. Ale winę za porażkę ponosi Jevtić oraz trener, nie mam wielkich pretensji o tego karnego ale o cały mecz. Beznadziejny Jevtić a Bjelica zdejmuje Jóźwiaka, który może i chaotyczny , niecelnie odgrywa i słabo przyjmuje piłkę ale potrafił jako jedyny w tym meczu wygrywać pojedynki i robić różnicę. Wiem dlaczego tak postąpił trener, chciał odbudować jeszcze w tym meczu Darko, nie udało się i dlatego jest współwinny.

    Ja dziś prywatnie miałem pechowy dość dzień, po powrocie z pracy się zastanawiałem czy jeszcze będę miał dodatkowy powód… niestety.

    Jeszcze kilka słów o sędzim, zwyczajnie nie trawię gościa, jest ślepy i nie czuje gry. Czasem puści faul , a za chwilę gwiżdże byle dotknięcie. Dziś może nic wielkiego nie odwalił ale mecz szarpany był.
    Puścił koronie kilka taktycznych fauli.

  43. Olegunar77 pisze:

    Ten kto zatytułował ten artykuł powinien w pysk dostać -walczyć kolejorz walczyć-Cala Banda z tego niech przestanie plakac bo chlopaki nie placza -pizdrawiam

  44. JRZ pisze:

    Czytam ze przegraliśmy z rezerwami. Czy przed napisaniem tej bredni ktoś w ogóle sprawdza skład? Rezerwowi w tym meczu to Kapidzic i Janjic no i może Ankour reszta ma na koncie od 16 do 30 spotkań.

  45. KKS1994 pisze:

    Z Jevticiem jest taki problem, że go nie można usadzić na konkretnej pozycji. Skrzydło chyba jest najbardziej optymalne ale tylko przy mocnym bocznym obrońcy bo gdy gra na ŚPO to nie umie kompletnie sobie znaleźć miejsc pomiędzy obroną a pomocą.

  46. Wlkp. pisze:

    Wrócił Stary Lech? CÓŻ TO ZA STWIERDZENIE. !!!!
    LECH jest jaki każdy widzi. Jak wygrywa to cudowny jak mu się potknie noga to tragedia koniec świata.
    Fakt wynik rozczarowuje ale myślę że da kopa piłkarzom i następne mecze będą znów na poziomie ktory pozwoli zdobywać mam 3 pkt. Apetyt rośnie w miare jeżdżenia ale ten apetyt nie może nam przyslonic realiów ligi ze każdy może przegrać z każdym i każdy może wygrać z każdym. Dzi Darmo bedzie opluwany za wtope z karm a za tydzień może bydlę na ustach całej Polski za cudowne zagranie. I tymi słowami kończę swój wpis. Pozdro dla wszystkich wierzących w Kolejorza 😊

  47. Michu73 pisze:

    Gramy dalej KOLEJORZ! Walka do końca!

  48. Kalisz pisze:

    Lepiej teraz w cymbal niż w 36 albo 37 kolejce.
    Bilans 5-1-1 da nam Majstra!
    W górę serca!

  49. Bronks pisze:

    Mam nadzieję, że ten mecz wielu hurra optymistom otworzył oczy a zwłaszcza Zarządowi i nawet gdyby zobyli mistrza podziekują Bjelicy. Lech jest nieprzewidywalny, pełen chaosu i przypadkowości Gra w pucharach to znowu będzie rollercoaster. Wygramy czy przegramy z egzotycznymi kelnerami ? Bo gra Kolejorza pod wodzą Bjelicy to wieczna sinusoida. I jeszcze pytanie po co w Lechu takie ogórki jak Khoblenko? Czy Kurminowski lubinny wychowanek jest od niego gorszy? Na pewno jest tańszy i perspektywiczny.

  50. undertheskin pisze:

    Spokojnie. Jeszcze 6 meczów, a to przecież tylko wyścig ślepych żółwi.

  51. andi pisze:

    Pozdro dla ziomka z Kalisza. A z opinią się zgadzam. Jak był jakiś margines porażki przed tym meczem, to już go nie ma. Może tylko remis, jak pisze ziomek. To i tak pięć meczy trzeba wygrać. Ta porażka musi nauczyć czegoś. Było przecież wiadomo że Korona nam nie leży. A Jevtić i Gutkjauer są na remis. Żadnej więcej wpadki. Niech ten mecz wydobędzie z zawodników większą złość. A mistrz i tak jest w zasięgu. Jutro też jest mecz!!!!!inni mogą pogubić też punkty. Tylko LECH.

  52. adamidlo pisze:

    Dziwny był ten mecz, jakby pilkarze nie chcieli strzelić tej bramki…oprocz tego kopanina i niestety młodzież duzo chaosu i strat.

  53. Olegunar77 pisze:

    Wlkp-100%racji nic dodać nic ujac

  54. El Companero pisze:

    dziś zawiodła drużyna, zawiodły umiejętności a raczej ich brak, jak się nie trafia do bramki z kilku metrów to nie można mówić że ktoś jest dobrze wyszkolony. Niestety wrócił stary nawyk Bjelicy polegający na wystawianiu nazwisk a nie tych w formie. Tacy gracze jak Jevtic, Gumny, Gajos nie powinni grać od początku bo byli pod formą. Dilaver dziś jakiś elektryczny, Gytkjaer znowu osamotniony, słabe zmiany Klupsia i Khoblenki – ten drugi pracuje cały czas na miły podarunek na pożegnanie z klubem po sezonie. Aha Kostewicz – zawodnik który chyba myślał że sezon skończył się po 30 kolejce. W ogóle nasi grali dziś jak po balandze klubie seniora. No i brak taktyki, było widać, ze nikt nie wiedział jaki wariant jest grany. Bieganie koło siebie, chowanie się za przeciwnikiem i złe wybory. Szkoda tego tygodnia. Zmarnowany czas , który zamiast przynieść poprawę w grze, ukazał stare mankamenty. A sytuacja z karnym i odebraniem piłki Gykjerowi przez Jevtica obrazuje, ze w nie wszyscy zawodnicy są w klubie zdyscyplinowani. Nie traktuję tego meczu jako pierwszego spotkania o tytuł, dla mnie to tylko 31 kolejka, z łącznej liczby 37. Zawodników czeka teraz ciężka praca do wykonania.

  55. ArekCesar pisze:

    Jevtic zepsuł cały mecz. Nie wygral chyba żadnego pojedynku. Poza tym po 15 minutach gry nie mial siły biegać. Powinien zejsc w przerwie, a najlepszy Kamil zostać.
    Ale jestem wkuty.

  56. Anonim pisze:

    Właśnie wróciłem do chałupy i muszę się wyżalić.Dawno nie oceniałem meczów,piłarzy ,trenera itd.Dzisiejszy mecz wyglądał tak jak brzmi tytuł artykułu.Zabrakło myśli na boisku.To Korona prowadziła grę.Nasza obecność na boisku ograniczała się do, celnych choć nie zawsze, podań wszerz boiska i do bramkarza reszta to wykopy byle do przodu.Do cholery jasnej czy w tym zespole jest ktoś wyznaczony do wykonania rzutów karnych czy nie?.To Jevtić przegrał nam mecz,Jego poczynania na boisku to tragedia.Dzieje się to już od dawna tyle ze gdy Darko wykona rzut wolny z właściwej dla niego strony zakończony golem jest noszony na rękach chociaż przez resztę meczu nie potrafi podać celnie do partnera.Dzisiejszy jego występ uważam za haniebny.Reszta zespołu też chyba uwierzyła po ostatnich meczach że majster to kwestia pokazania się na murawie a rywale położą się z podkulonymi ogonami błagając o najniższy wymiar kary.To właśnie w tej rundzie trzeba się pokazać z jak najlepszej strony.Tutaj nie ma rewanżu a rywale już się cieszą.Smutno ale co zrobić taka jest piłka.Amen.

  57. babol pisze:

    Przeczuwałem, że będzie to ciężkie spotkanie z gatunku tzw. pułapki i się niestety nie pomyliłem. Nie spodziewałem się jednak tak bezbarwnej gry Lecha. Nie ma co dramatyzować, ciągle od nas zależą losy mistrzostwa. Nie mniej czas już podjąć jakieś sensowne decyzje. Pan Jevtić nie nadaje się na skrzydłowego, nawet wchodząc do środka traci swoje walory. Dla mnie ławka w następnym spotkaniu. Gumny dzisiaj zagubiony, ale z braku skrzydła harował za dwóch więc można chłopakowi wybaczyć. Czas na Tomasika w podstawie! Dzisiaj ogólnie wszyscy zagrali słabiej. Nie mniej karny powinien być gol, to samo setka Choblenki! Remis był w zasięgu, szkoda. Jedziemy dalej:)

  58. Andrej pisze:

    Panowie to nie tak .. dwóch gości którzy mąja ambicje pleymeykerow !!!! Sory z błędy …ale to nie ma racji bytu . Tak się nieda albo mamy skrzydła albo środek podwójny.

  59. Andrej pisze:

    Tak się tego bałem …….ehhh

  60. deel pisze:

    Tytuł jest niewłaściwy. Powinno być: „Powrót Bjelicy”.

  61. YanSerce pisze:

    Bjelica moim zdaniem zawalil ten mecz swoimi wypowiedziami prasowymi na temat ‚mentalnosci mistrzow’, zdecydowanie przecenil mental tego zespolu. Pilkarze Lecha maja problem z udzwignieciem presji bycia liderem a co dopiero gdy ich trener publicznie i otwarcie okrzykuje ich mistrzem Polski. Lech ma niestety bardzo kruchy mental co niejednoktrotnie udowodnial czy to w lidze czy w europejskich pucharach i chyba na tym glownie powinien skupic sie Bjelica. Naprawde nie wiem czemu mialy sluzyc takie wypowiedzi prasowe, ale od jakiegos czasu mam nieodparte wrazenie ze Bjelica ma problem z panowaniem nad emocjami i co za tym idzie chlodnym spojrzeniem na zastana sytuacje. Lech ostatnie mecze gral na wkurw… po nieuznanej bramce na Legii i Bjelica sprawnie zarzadzil ta energia, niestety przydarzyl mu sie szkolny blad w postaci wywiadu w ktorym zaklocil proces, ktory mogl nas sprawnie doprowadzic do Mistrzostwa Polski. Stawiam wniosek ze gosc wciaz porusza sie nieco po omacku i jest bardzo drazliwy na tym punkcie- patrz dzisiejsze wypowiedzi w Super Piatku gdy Przytula zarzucil mu brak pomyslu na gre. Niskich lotow sarkazm nie jest pokazem sily, wrecz odwrotnie. Pozdrawiam

  62. inowroclawianin pisze:

    Tytuł nie na miejscu. To że tym razem przegraliśmy nie oznacza, że zaczęliśmy grać jak zimą czy jeszcze jesienią. Lech atakował, zdominował Koronę, ale nie potrafił strzelić bramki, a choćby w drugiej połowie były ze 4 okazje. W pierwszej połowie zmarnowany rzut karny. Gdyby połowę tych sytuacji wykorzystali byłaby wygrana. Korona w obronie nieźle się postawiła trzeba przyznać.

    • tomasz1973 pisze:

      No i miejmy nadzieję, że z Jagą i legią zagrają tak samo. Wie ktos w ogóle, czy z nimi mają mecze u siebie, czy na wyjeździe?

  63. Michu87 pisze:

    Bjelica trochę znowu poczuł się pewnie i zaczął opowiadać już, że jesteśmy najlepsi i po co to? Do składu nie będę się czepiać bo każdy z nas wystawił by Jevticia, ale fakt powinien być zmieniony już po pierwszej połowie to samo Kostia za Tomasika. Mam nadzieje, że w następnym meczu trener ochłonie i bufonade zostawi warszawce bo oni w tym są najlepsi, a zwłaszcza Jozak.

    • tomasz1973 pisze:

      Z Jevticiem się zgadzam, każdy z nas by go wystawił, ale to nie znaczy, ze nie można go zdjąć, powinien zejść jako pierwszy i to już w przerwie, ale z Kostewyczem już nie. Tomasik meczem w Krakowie udowodnił, że do gry się nadaje, na Zabrze już nie wyszedł, a Kostia był w tym meczu najsłabszym zawodnikiem, więc to powinno dać do myślenia Nenadowi, a mimo to i tak na Koronę znów gra, obok Jevtica jest najsłabszy, a i tak jako ostatni zostaje zmieniony, coś tu nie halo!
      Jeżeli na meczu w Lubinie znów zobaczę Ukraińca w podstawowym składzie, to stwierdzę, że Bielica ma jedna nierówno pod kopułą.

  64. mateo pisze:

    przeciez ten mecz był ustawiony
    najpierw poszła medialna bomba ze Lech idzie na Mistrza ze jest gotowy cały tydzien leciały tego typu wywiady w mediach
    potem jeszcze przekaz ten został wzmocniony informacja ze Korona jedzie do Poznania rezerwowym składem po zwyciestwo :-) komplentna irracjonalosc zeby wygrali :-)
    kurs na zwyciestwo Korony wynosił 1 do 12 !!!!!!!!!
    majstersztyk bukmacherski i tyle !!

  65. vip pisze:

    bronks…popieram 100%…

  66. siara pisze:

    4 mecze wygrane z rzedu to i tak dluga passa jak na nich, niestety kwestia czasu byl powrót do normalnej formy, czyli do takiej jaka przedstawiali przez wiekszosc sezonu

  67. picia7 pisze:

    Atakjer z Ukrainy to jakis paralityk, 2 mecz z rzedu marnuje setke !!!

  68. kilo82 pisze:

    Można się jedynie pocieszać, że jak przegrać, to w pierwszym meczu, ale wczoraj naprawdę kiepsko to wyglądało. Trener Korony ma rację – taktycznie zagrali bardzo dobrze, na bardzo niewiele nam pozwalali, sytuacji bramkowych z gry, po składnych akcjach, było bardzo mało…

  69. kocianJanTratatam pisze:

    Nie wierzę że ktokolwiek z top3 wygra wszystko od początku do końca.
    Najgorsze jest to, że znów musimy patrzeć na to, co zrobią inni, nie wiadomo z jakiej pozycji będziemy podchodzić do meczów z Jagą i Legią.
    Albo tytuł, albo podziękować obecnym trenerom za współpracę, za tego sztabu zawsze coś się MUSI posypać w bardzo ważnym momencie. Ech…

  70. Mamsfie pisze:

    Jak to powiedział Pawlak do Kargula,”był czas przywyknąć… Puchary Polski,Miatrzostwo w zeszłym roku itd Obawiam się powtórki bo Bielica jest niereformowalny,a poza tym wystarczy ze zajmie 3 miejsce i kontrakt przedłużony …
    Kuzwa w tej lidze z takim składem tez bym zajął 3 miejsce a byłbym tańszy….

    • arek z Dębca pisze:

      Dokładnie. Jak Lech będzie drugi albo trzeci to przecież Rumak nie był gorszy a był tani jak frytki w porównaniu do Nenada.

    • tomasz1973 pisze:

      Macie panowie 100% racji, przywyknąć to my chyba „przywykli”, ale że nas nieco połechtali wynikami, to chcieliśmy kontynuacji. A Nenad z jego wypłatą, pr i rozdmuchanym ego powinien sie wstydzić porównań do Rumaka.

  71. Mansfield pisze:

    Jak to powiedział Pawlak do Kargula,”był czas przywyknąć… Puchary Polski,Miatrzostwo w zeszłym roku itd Obawiam się powtórki bo Bielica jest niereformowalny,a poza tym wystarczy ze zajmie 3 miejsce i kontrakt przedłużony …
    Kuzwa w tej lidze z takim składem tez bym zajął 3 miejsce a byłbym tańszy….

  72. vip pisze:

    jaka europa ludzie…Lech Bjelicy to bezbarwna druzyna z przeblyskami…jak w takim momencie sezonu mozna przegrac (po beznadziejnej grze) u siebie z potega typu korona…ludzie…obudzcie sie

  73. Siódmy majster pisze:

    Kolejorz po raz enty udowodnił ,że rola faworyta go przeraża.Nie mam złudzeń,że kurew i Jaga nie wygrają swych meczów.A to oznacza,że juz od początku rundy mistrzowskiej musimy gonić.Jeśli mecz z ległą u nas będziemy musieli wygrać by być mistrzem to obawiam się,że czarna mafia nam na to NIE POZWOLI i np. przy naszym prowadzeniu wymyśli karnego w doliczonym czasie.Po 30 kolejce Kolejorz zasiadł do stołu nad bardzo smacznym daniem.Po 31 zwyczajnie nasrał sobie do talerza.A miało być tak pięknie…

  74. McMik pisze:

    I po co ta gownoburza……. to jest extraklapa

  75. zibi pisze:

    Nasz Kolejorz powinien zostać Mistrzem, przy tak słabej konkurencji ale co dalej. Poniżej wklejam tekst, moim zdaniem bardzo trafnie napisany:
    „… Tyle że nie ma najmniejszego znaczenia, kto ekstraklasę wygra. Drużyna, która okaże się najlepsza i tak będzie słaba. A latem, gdy przyjdzie walczyć o europejskie puchary – jeszcze słabsza, bo po kolejnej rewolucji kadrowej, wyjeździe najlepszych piłkarzy i przyjeździe kolejnych III-ligowych Hiszpanów, którzy kilka tygodni później okażą się tutaj gwiazdami.
    Nie chodzi o to, żeby wyżywać się na piłkarzach, prezesach itd. Nie mówię też, aby nagle odwracać się od ligowej piłki, obrazić się, wziąć zabawki i iść na własne podwórko. Bundesliga na swoją wielkość pracowała ponad 50 lat, profesjonalna Ekstraklasa ciągle jest bliżej startu niż mety. Uczy się, wyciąga wnioski raz lepsze, raz gorsze. Na przykład po sobotniej porażce z Zagłębiem właściciel Legii Dariusz Mioduski zwolnił Romeo Jozaka, który miał być trenerem Legii na lata. Miał zrewolucjonizować cały model funkcjonowania klubu, bo był przecież wybitnym organizatorem akademii piłkarskich w Chorwacji. Mioduski był w niego zapatrzony jak w obrazek. Jozak do lata nawet nie wytrzymał, w sobotę stracił pracę.
    Chodzi o to, żeby zdać sobie sprawę z tego, że nasza polska liga to wciąż wyrób czekoladopodobny opakowany w papierek najlepszego specjału. Ma piękne stadiony, jest pokazywana w profesjonalny sposób, sprawia złudzenie wyrobu najwyżej klasy, ale nadal jest tylko podróbką…”

  76. Wlkp. pisze:

    Nadal wierzę że można wygrać tą czekoladopodobną ekstraklasę. Jeśli Bielice jest najdłużej pracującym trenerem tej ligi to już się tych wyrobów czekoladowopodobnych. Czas Panie Bielico zjeść prawdziwą gorzką czekoladę aby poczuć smak prawdziwego zwyciestwa MP a Kibice Kolejorza wówczas sami obdarujom drużynę czekoladowymi bombonierkami.

    • zibi pisze:

      Ok, tylko te wspaniałe bombonierki za zdobycie MP, powinny być dla klubu początkiem PRAWDZIWEJ europejskiej piłki chociażby na poziomie LE do fazy rozgrywek grupowych. Niech ten nasz Kolejorz pogra w Europie, przynajmniej do grudnia. To powinien być cel maksimum polskich drużyn klubowych?

  77. vip pisze:

    legla i my mamy ten sam problem….za duzo przeplacanych najemnikow z roznych krajow w tych druzynach..w sercu klub maja tylko kibice

  78. tiffosi pisze:

    Wrócił stary Lech. No tak, znów Gytkjaer obsunął się w niebyt, Darko oddycha rękawami a Kostia bezproduktywnie biega po boisku. W porównaniu z poprzednią smutą jedynie Maja wygląda lepiej. Mistrzowskie emocje mamy ciągle dlatego, że w ekstraklasie nie ma klasowej drużyny.

  79. kb55 pisze:

    Stary Lech cały czas tu był, właśnie się przebudził.

  80. mateo pisze:

    wrocila bukmacherka :-)

  81. fan pisze:

    final arka-gornik

  82. fanol pisze:

    20 000 arkowcow wjedzie na final.