Najwyższe wydatki i przychody z letnich transferów

W kilku ostatnich latach okienkami transferowymi podczas których Lech Poznań zaczął się wyraźnie wzbogacać były te letnie. Od 2010 roku klub na sprzedaży swoich zawodników zarobił ponad 30 milionów euro, czyli więcej niż dostałby od UEFA za wywalczenie 2 awansów do fazy grupowej Ligi Mistrzów. Przy okazji Kolejorz wydawał latem na zakup pojedynczego piłkarza średnio kilkaset tysięcy.


W ostatnich latach zarząd najwięcej na pojedynczego zawodnika wydał rok temu kupując z IFK Norrkoping pomocnika Niklasa Barkrotha. Początkowo klub nie planował kontraktować kolejnego skrzydłowego, ale za namową Nenada Bjelicy skusił się na Szweda wydając na niego łącznie 650 tys. euro w tym 450 tysięcy za sam transfer. Wcześniej trochę mniej od tego zawodnika kosztowali m.in. Artjoms Rudnevs czy Maciej Gajos.

Lech Poznań wtopił łącznie 800 tysięcy euro na kupno Denisa Thomalli i Muhameda Keity, choć nie do końca, bowiem całą kwotę udało się później odzyskać m.in. za sprawą płatnych wypożyczeń Norwega. Jak na rosnące możliwości finansowe klubu wydatki na poziomie 400-500 tysięcy euro na pojedynczego piłkarza nie są niczym specjalnym. Także w skali Europy Wschodniej, gdyż m.in. w sierpniu 2017 roku słowacki Slovan Bratysława zapłacił Węgrom za dobrze nam znanego Davida Holmana aż 700 tysięcy euro.

Letnie okienka transferowe od lat mogą kojarzyć się kibicom Kolejorza co jedynie z osłabianiem drużyny i wyprzedażą najlepszych piłkarzy. To właśnie latem z klubu na zachód wyjechali Artjoms Rudnevs, Robert Lewandowski, Aleksandar Tonev, Jan Bednarek czy Karol Linetty. Na tych i na jeszcze paru innych zawodnikach zarząd od 2010 roku zarobił ponad 30 milionów euro. Tego lata zespół również został osłabiony, bowiem z Kolejorza odszedł Emir Dilaver za nieujawnioną do teraz kwotę.


Najwyższe wydatki na letnie transfery w ostatnich latach:

* – Niektóre ceny podane są w przybliżeniu. Część z nich nie obejmuje premii menadżerskich

Niklas Barkroth (IFK Norrkoping) – 650 tys. euro
Artjoms Rudnevs (ZTE Zalaegerszegi) – 600 tys. euro
Semir Stilić (Zeljeznicar Sarajevo) – 500 tys. euro
Maciej Gajos (Jagiellonia Białystok) – 500 tys. euro
Muhamed Keita (Stromsgodset) – 400 tys. euro
Denis Thomalla (Red Bull Lipsk) – 400 tys. euro
Darko Jevtić (FC Basel) – 350 tys. euro
Aleksandar Tonev (CSKA Sofia) – 350 tys. euro
Robert Lewandowski (Znicz Pruszków) – 350 tys. euro

Najwyższe zarobki na letnich transferach w ostatnich latach:

* – niektóre kwoty podane są w przybliżeniu

Jan Bednarek (Southampton) – 6 mln euro
Robert Lewandowski (Borussia Dortmund) – 4,75 mln euro
Łukasz Teodorczyk (Dynamo Kijów) – 4 mln euro
Dawid Kownacki (Sampdoria Genua) – 4 mln euro
Artjoms Rudnevs (Hamburger SV) – 3,5 mln euro
Karol Linetty (Sampdoria Genua) – 3,2 mln euro
Rafał Murawski (Rubin Kazań) – 3,2 mln euro
Aleksandar Tonev (Aston Villa Birmingham) – 3,2 mln euro
Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów) – 1,5 mln euro

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 17

  1. Bolek pisze:

    Mam dziwne przeczucie, że Barkroth pod wodzą Djuki może nieźle prezentować się w naszej e-klapie. Jestem ciekaw postawy Gytkjaera w nadchodzącym sezonie.

    • Jack pisze:

      Ten piłkarz już nic dobrego nie zrobi blokuje tylko miejsce.

    • Alcatraz pisze:

      Moim zdaniem ma potencjał, ale czy się odblokuje, czas pokaże. Są młodzi do ogrywania, Maki. Startuje jako czwarty do brydża, więc musialby na prawdę wejść na wyższy poziom aby posadzić konkurencję.

  2. anonimus pisze:

    Rutkowscy niezłą dojną krowę zrobili sobie z Lecha. Kibice i tak mieli długo cierpliwość do tego dymania

  3. Grimmy pisze:

    Pamiętam jak @Bezjimienny przekonywał mnie, że Barkroth klub kosztował 1 mln euro (kwota odstępnego, kontrakt roczny, bonusy, prowizja za podpisanie kontraktu dla piłkarza i menedżera) ;)

  4. F@n pisze:

    To są jaja po prostu. I ile kasy na szrot wtopiliśmy to hit. Nie mam nic przeciwko kupowania za 400 tys euro jeśli ktoś jest dobry. Ale jeśli ktoś jest świetny i kosztuje 1 – 1.5 mln euro i nam szkoda na takie zakupy i kupujemy jakieś gówno to ja nie mam pytań.

  5. F@n pisze:

    Byliśmy dużo biedniejsi a potrafiliśmy wydawać wtedy na nas dosyć duże pieniądze na Stilicia Lewego, Rudneva. Tonev i Jevtić przyszli później, ale jeszcze nie byliśmy aż tak bogaci. Teraz mamy hajsu mega dużo, a wydajemy tyle samo lub mniej. W świecie wszystkie transfery są coraz droższe. Wtedy takie 350 tys euro miało większą wartość. Potrafiliśmy nawet Murawskiego za 1 mln kupić. Teraz obracamy się w szrocie za grosze, których nikt nie chce

  6. sony pisze:

    Patrząc na powyższe zestawienie to Lech zarobił ogromne pieniądze ze sprzedaży zawodników,za to na kupno wydał grosze … ludzie co to jest 500 czy 600 tys euro ? jak polskie kluby mają gonić średnie kluby Europy skoro nie są w stanie wydać spokojnie 1 miliona euro za zawodnika.Śmiech na sali

    • John pisze:

      Grosze?a 13 mln to ch*j?:-)Nie wiadomo ile w tym prawdy.Myślę ,że bliżej 9-10 mln.
      Bo jednak Situm wykupiony nie został ,Khoblenko,Koljić,De Marco wypożyczenia.
      Najwięcej kosztowali Barkroth,Gytkjaer podobno zatrudnienie go kosztowało więcej niż Barkroth.I Dillaver musiał trochę kosztować.Zatrudnienie tej 3 to ok.1.6 mln euro, tak obstawiam.Więc w granicach 2,5 mln euro mogli wydać.

      Ile by teraz było łatwiej ,gdyby wtedy postawili na jakość ,teraz dołożyć 3,4 i byłby mocny Lech.

  7. inowroclawianin pisze:

    Murawski przyszedł za milion i do dziś tego rekordu nie robiliśmy a wszystko poszło do przodu. Fajnie by było gdyby wydawali 1/3 z tych transferów wychodzących na transfery do Lecha i jeszcze żeby to były dobrze przemyślane transfery po dłuższej obserwacji danego zawodnika. Obecnie to cyrk na kółkach.

  8. CzyWyMacieZgorem? pisze:

    @John

    Tak qurwa grosze. Podliczając te liczby.
    Od czasu Lewandowskiego wydaliśmy
    Majtek ha ha ha ha przez tyle lat:
    4.1 miliona euro. Może ktoś się pokusić średnią w przeliczeniu na lata albo nawet na okna transferowe.
    Zarobliśmy podliczając te liczby zamieszczone przez redakcję bagatela

    33.35 MILIONA Euro.

    To tylko Jeszce bardziej podkreśla nieudolność tego zarządu.

    Jak można przejeść taka kasę. Zamiast systematycznie wzmacniać drużynę rok do roku jednym lub dwoma piłkarzami. To było ciągle to samo ściąganie szrotu na wypożyczenia z myślą i nadzieja na zarobek.
    Drużyna została rozjebana totalnie przez nieudolną politykę i teraz zaczynamy od nowa.

    • John pisze:

      To ja nie mówię przecież,że dużo wydają ,bo w te 13 nie wierzę,ale jeśli nawet to mogli wydać te pieniądze dużo lepiej,tak jak napisałem ,wcześniej 3 ale konkretne wzmocnienia teraz 3 i Lech byłby w innym miejscu ,nie trzeba by było robić rewolucji co sezon.
      Nie chcą wydawać to jedna sprawa ,ale i nie umieją tego robić,jakoś z głową zainwestować.

  9. coach pisze:

    Kasa Rutkowskich więc ,mogą z nią robić co chcą a teraz to nawet zapewnili sobie z gargusiem każdy jedną osobną trybunę do oglądania meczy…tylko kogoś czwartego muszą sobie znaleźć

Dodaj komentarz