Pierwszy mikrocykl treningowy w Opalenicy za Lechem

Piłkarze Lecha Poznań mają za sobą już 11 dni letnich przygotowań do nowego sezonu 2018/2019. Po pierwszym mikrocyklu treningowym Kolejorza podczas jedynego tego lata obozu w Opalenicy wiadomo niewiele. Lech ćwiczy w wąskim gronie, dwóch obrońców jest kontuzjowanych, a gra „niebiesko-białych” w sparingu z I-ligową Wartą Poznań mimo wyniku 2:0 nie zachwyciła.


Za Lechem Poznań jest pierwszy tydzień zgrupowania w Opalenicy, a tymczasem sztab szkoleniowy z Ivanem Djurdjeviciem na czele wciąż nie doczekał się wzmocnień. Kadra Kolejorza składa się w tej chwili z 22 zawodników w tym z 3 bramkarzy. Serb podczas sparingu z „Zielonymi” miał problem ze skleceniem meczowej osiemnastki, gdyż w Opalenicy przebywa 21 piłkarzy, 20 zdrowych i tylko 17 z pola.

Przez braki kadrowe we wczorajszej kontrolnej potyczce z Wartą Poznań 2:0 przez pełne 90 minut musieli zagrać Vernon De Marco, Thomas Rogne i Maciej Gajos. Podczas obozu trener Ivan Djurdjević zaczął powoli zmieniać system gry z 4 obrońców na ustawienie z 3 stoperami. Ze względu na brak Roberta Gumnego, który po zabiegu kolana wróci do zajęć najwcześniej na początku lipca i problemy z plecami Nikoli Vujadinovicia szkoleniowiec „niebiesko-białych” ma niewielki wybór na pozycji środkowego obrońcy.

Serb nie ma także z kogo wybierać na pozycji numer „6” oraz „8”. W sobotę środek pola Lecha Poznań nawet na tle I-ligowca wypadł przeciętnie niewiele wnosząc do gry ofensywnej mając także problemy po przerwie w grze defensywnej. W systemie w którym ma występować Lech Poznań w przyszłym sezonie 2018/2019 brakuje również 3 napastnika. Wczoraj w pierwszej połowie u boku Christiana Gytkjaera grał Kamil Jóźwiak, natomiast po przerwie jedyną „9” był Paweł Tomczyk.

W tej chwili jedyną dobrą wiadomością jest wielce prawdopodobny powrót do treningów na początku przyszłego tygodnia Nikoli Vujadinovicia. 32-latek od początku trwającego już przez prawie 7 dni obozu w Opalenicy ćwiczy tylko indywidualnie z powodu urazu pleców. Sportowym problemem dla sztabu szkoleniowego jest wąska kadra w której brakuje nie tylko jakości w środku pola, ale także piłkarzy, którzy chociaż uzupełniliby meczową „18”.

Zgrupowanie Kolejorza w Opalenicy potrwa do piątku. W sobotę, 30 czerwca już w Poznaniu zespół Lecha ma rozegrać sparing z Mistrzem Izraela i uczestnikiem ostatniej edycji fazy grupowej Ligi Europ, Hapoelem Beer-Sheva. Później 5 i 7 lipca drużynę Kolejorza czekają kolejne 2 gry kontrolne, natomiast 12 lipca pierwszy pojedynek o stawkę z Gandzasarem Kapan. Do rozpoczęcia sezonu 2018/2019 pozostało już tylko 18 dni, a tymczasem w Lechu Poznań brakuje zawodników na kilku pozycjach. Bez względu na to, kto wkrótce trafi do naszego klubu przez działania zarządu nie zdąży się już odpowiednio zgrać z nowym zespołem.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 9

  1. Dubliner pisze:

    I nie zmienia się nic !

  2. Bolek pisze:

    Tylko bojkot!! Rutek póki co dosłownie nic nie zrobił!!!
    Btw… przerwa w meczu Polska – Kolumbia, wygwizdujemy ostatni mecz Kownasia czy Kamyka a wywyższamy Trałkę… ale to Kownaś czy Bedi bardziej serce by oddali za Lecha! Kurwa, wyjebmy w końcu tego zgniłego fałszywca z Lecha i grajmy naprawdę Lechowymi chłopakami!!!

  3. smigol pisze:

    Ok mistrzostwa się wlasnie skończyły. Gdzie wzmocnienia gargamelu?

  4. Patryko pisze:

    Redakcjo, ostatnie zdanie sugeruje, że ktoś „wkrótce” jednak do nas trafi – dobrze rozumiem?

  5. J5 pisze:

    Dopóki w zarządzie nie zasiądą fachowcy w zakresie pilki nożnej, dopóty będziemy oglądali z każdym rokiem slabnącego Lecha. Głupota tych ludzi nie pozwala wyciągać wniosków z popełnianych błędów. Nawet małpa czegoś nauczyła by się robiąc to codziennie przez kilka lat. Tylko nie tuzy z naszego zarządu. Oni przegrali sezon 2018/2019 zanim on się zaczął, a to zwiastuje nam klęski w pucharach i straty punktów w ligowej tabeli. Tradycyjnie. A my co roku rajcujemy się starten nowych rozgrywek, które przez nieudolność i głupotę zarządu już na wstepie są przegrane. Precz z wronieckimi minimalistami

  6. LECHITA Z WYSPY pisze:

    Ktos powiedział żeby zająć się mundialem a nie Lechem.
    Mundial dla Polaków właśnie się skończył więc wracamy do Lechowej piłki.
    A w Lechu jak w kadrze narodowej nic się nie dzieje,więc może ktoś nam powie czym znowu mamy się zająć.
    Sorry za sarkazm ale gdzie się człowiek nie obruci tam dupa z tylu.
    Coś mi mówi że nadchodzi okres kompletnej suszy w piłce klubowej (czytaj Lech) i w piłce miedzynarodowej (czytaj kadra).
    Chyba dużo wody będzie musiało upłynąć znowu żeby doczekać się aż ta susza minie. Bo jak narazie to katastrofa goni katastrofę.
    Życzę dużo cierpliwości wszystkim kibicom w oczekiwaniu na lepsze czasy (czytaj sukcesy) w naszej Lechowej i narodowej piłce nożnej.
    Pozdro

    • WybrzeżeKlatkiSchodowej pisze:

      Dokładnie .Lepiej zająć się rodziną, pracą, żoną lub kochanką, niż tą denną piłką.

    • Siódmy majster pisze:

      Ale co robić kiedy kocha się żonę ,a kochanka to właśnie piłka nożna ?

Dodaj komentarz