Koniecznie strzelić gola

W czwartek, 26 lipca, o godzinie 19:30 czasu polskiego (20:30 czasu lokalnego) celem minimum Lecha Poznań będzie strzelić gola i nie przegrać. O tym jak ważna jest bramka zdobyta na wyjeździe, która liczy się podwójnie przekonali się kibice, zawodnicy, prezesi i trenerzy naszego klubu już kilka razy. Kolejorz myśląc o wyeliminowaniu Białorusinów musi ich ukłuć.


Mimo kursu u bukmacherów na awans Lecha Poznań na poziomie 1.35 i kursu 2.10 na wygraną pojutrze, który na dodatek spada o zwycięstwo „niebiesko-białych” w Soligorsku będzie niezwykle trudno. Passa 15 meczów bez porażki (trwa od 13 kwietnia) nie jest przypadkiem. W tym czasie górnicy stracili tylko 4 bramki, a w lidze dali sobie wbić raptem 6 goli w 16 meczach. Te liczby robią wrażenie co tak naprawdę nie powinno dziwić, gdyż obrona Szachtiora Soligorsk stanowi kolektyw, często gra w niezmiennym składzie personalnym, a na dodatek jest doświadczona zarówno z racji wieku jak i zebranego doświadczenia m.in. dzięki meczom w reprezentacji.

W rywalizacji z tak solidnym rywalem Lech Poznań bez zdobytego gola na Białorusi nie ma praktycznie po co wracać. Już kilka razy Kolejorz nie strzelił bramki w pierwszym wyjazdowym spotkaniu i później mimo często wręcz miażdżącej przewagi przed własną publicznością nie dał rady odrobić strat w rewanżu. Wynik 0:0 okazał się zły m.in. w Utrechcie rok temu. Wcześniej lechici przegrali 0:1 na Islandii czy na Litwie. Choć w rewanżu umieli pokonać Żalgiris Wilno 2:1, to jednak odpadli z europejskich pucharów bramkami. Źle dla poznaniaków skończyła się też wizyta w Solnej przed 6 laty.

Wtedy przy stanie 0:1 trener Mariusz Rumak zdecydowanie zbyt ofensywnie ustawił drużynę, która ostatecznie przegrała w Szwecji 0:3. Później już na chłodno szkoleniowiec Kolejorza przyznał się do błędu, jednak nigdy już go nie naprawił. Jeszcze we wcześniejszych latach wyjazdowa porażka 0:1 była nie do odrobienia w rywalizacji ze Spartą Praga w 2010 roku, z FC Tiraspol w 2006 i 2004 roku z Terekiem Grozny. Jak bardzo ważny jest strzelony gol na wyjeździe Lech Poznań przekonał się za to rok temu w II rundzie eliminacyjnej Ligi Europy. W Norwegii przegrywał z FK Haugesund już 0:3, by ostatecznie polec 2:3. Tamten wynik dzięki wyjazdowym trafieniom udało się później odrobić w rewanżu przy Bułgarskiej.

Z kolei w 2010 roku właśnie gol wbity Dnipro w Dniepropietrowsku zdecydował o awansie Lecha Poznań do fazy grupowej Ligi Europy. Dodatkowo wygrane 2:0 w Sarajewie, 3:1 z Honką Espoo w Finlandii, 1:1 z Khazarem Lankaran czy nawet 1:0 z Interem Baku miały wielki wpływ na wyeliminowanie tych przeciwników w europejskich pucharów, a strzelane gole przez Lecha Poznań na wyjazdach dawały mu przed rewanżami w Polsce mały spokój. Wspominając o tym, jak ważne są trafienia w pierwszych pojedynkach w europejskich pucharach nie można też pominąć Wiednia 10 lat temu. Wówczas lechici przegrali z Austrią 1:2, by w Poznaniu po niezapomnianej dogrywce jednak przejść dalej.

W ostatnich latach zdarzył się mimo wszystko dwumecz w którym wyjazdowa porażka Kolejorza wynikiem 0:1 w pierwszym spotkaniu nie miała konsekwencji. W 2014 roku po porażce w Estonii 0:1 u siebie „niebiesko-biali” rozbili Kalju Nomme 3:0. Trzeba jednak pamiętać, ze Szachtior Soligorsk to dużo silniejszy zespół od Kalju. Ewentualna bramka strzelona na Białorusi byłaby dla Kolejorza na wagę złota. Być może nawet tak ważna jak ta zdobyta kilka dni temu w Erywaniu, która pozwoliła ostatecznie wyeliminować Gandzasar Kapan.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







13 komentarzy

  1. F@n pisze:

    Jak strzelamy gola na wyjeździe to nie odpadamy. Jedyny wyjątek to Udinese.

  2. Marek pisze:

    Czy jest mecz w tv?

  3. mól pisze:

    Jest!

  4. Brutus pisze:

    Dlaczego tylko strzelić gola,jak nadarzy się okazja to jak najbardziej strzelić więcej bramek niż jedna lub więcej od rywala i wygrać mecz.

  5. arek z Dębca pisze:

    Im bardziej w nich nie wierzymy tym bardziej mogą nas pozytywnie zaskoczyć. Jest to wbrew logice ale tak właśnie często jest.

  6. 07 pisze:

    Wierzę, że strzelimy nie 1 tylko 2 gole.

  7. kris pisze:

    Tylko zwycięstwo Kolejorz tylko zwycięstwo więcej wiary pany

  8. wienio pisze:

    Cyrku na Bułgarskiej ciąg dalszy. Buraki wyrzuciły z pracy najlepszego fotografa w lidze. Panie Adamie – powodzenia ! Gdyby Klimczak i Rutkowski mieli honor przedwojennych oficerów, to palnęliby sobie w łeb. No, ale nie mają…

  9. inowroclawianin pisze:

    No mam nadzieję, że uda się coś strzelić, a jakby wygrali to już by w ogóle było super przy tej formie.