Na chłodno: Trzy rzeczy do stabilizacji

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczoawych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Witamy wszystkich internautów w kolejnym odcinku z cyklu „Na chłodno”. Już na wstępie można napisać, by nikogo nie rozczarować o braku konkretów transferowych w tym odcinku „Na chłodno”. Tym samym ten kto czekał tylko na to dalej już może nie czytać tego artykułu.

Część kibiców tydzień temu a nawet jeszcze wcześniej domagała się aktualizacji słupków procentowych, bo ta część nie rozumie, że aktualizacje będą pojawiały się tylko wtedy kiedy coś konkretnego będzie się działo. Wydarzyło się coś w ubiegłym tygodniu? Przyszedł ktoś? Nie. Dlatego z jakiej racji miał ktoś coś wtedy aktualizować? Tupanie nóżkami, wyzywanie Rutka w internecie czy pretensje do nas po wyczytaniu informacji transferowych często na obcych portalach nic nie da. Nikt od tego do Lecha nie przyjdzie ani nic się do przodu samo nie ruszy. Panel z procentami widoczny po prawej stronie od paru transferowych okienek jest do informowania kibiców o tym, co wkrótce może się wydarzyć, piłkarz na jaką pozycję może przyjść i mniej więcej kiedy. Nie służy on do zadowalania niezadowolonych osób i aktualizacji zgodnie z życzeniem.

My też jesteśmy źli z powodu braku obrońcy dnia 13 sierpnia i przedłużających się negocjacji, które wyglądają trochę tak jak w przypadku kupna pierwszego napastnika. Mimo wszystko dopóki okienko transferowe się nie zakończy warto wstrzymać się z niektórymi opiniami. Oczywiście nowy, klasowy obrońca jest Lechowi Poznań bardzo, bardzo potrzebny i to wcale nie po porażce z Genkiem. 1 stracony gol w 4 meczach Ekstraklasy to bardziej fart niż umiejętności obecnych piłkarzy. Jak bardzo brakuje w Lechu oddanego za frytki z niewiadomej przyczyny Emira Dilavera przekonujemy się już od pierwszej kolejki. Tak naprawdę w Lechu jest jeden klasowy stoper w postaci Thomasa Rogne na którego często nie możemy liczyć z powodu częstych kontuzji Norwega. Reszta obrońców to zawodnicy podłączeni do prądu, którzy w każdej chwili mogą coś wywinąć. W tej grupie jest jeszcze Maciej Orłowski, którego obecność w pierwszej drużynie to kompletne nieporozumienie tak samo jak jego gra.

Z całym szacunkiem, ale obecność takiego zawodnika o takich umiejętnościach, który zatrzymał się w sportowym rozwoju ładnych parę lat temu to kpina z kibiców. Jego gra do 24 roku w rezerwach w których nie zawsze sobie radził na IV froncie w naszym kraju absolutnie nie jest przypadkowa. Piłkarz ten jest po prostu słaby co udowodnił już w letnich sparingach, swoim udziału przy bramce na 1:1 w rewanżu z Szachtiorem, swoimi „interwencjami’ w Belgii przez cały mecz czy analizowaną już przez nas wcześniej akcją przy golu dla Genku na 2:0. Rzekomo Maciej Orłowski został włączony przez Ivana Djurdjevicia do pierwszego zespołu za swoją postawę na treningach, za podejście do piłki, jednak jeszcze niedawno nikt nie wierzył, że tak słaby zawodnik, który nawet nie próbuje walczyć może grać w pierwszym składzie! Mizerny poziom sportowy Orłowskiego nie oczywiście jest jego winą. On będąc w wieku np. Kędziory nadal występował tylko w III-ligowych rezerwach i zapewne za jakiś czas piłkarz zwany w ALP „legendą rezerw” wylądowałby gdzie indziej gdyby nie Ivan Djurdjević. Ten piłkarz gra w Lechu tak jak potrafi, tak jak go wyszkolono, gra na miarę potencjału i to po części winą władz jest to, jak elektrycznie prezentuje się obrona Kolejorza w tym sezonie. Brakuje klasowego stopera, który za kontuzjowanego Rafała Janickiego wskoczyłby do składu zamiast Orłowskiego i był gwarancją jakości, której w tylnej formacji bardzo wyraźnie brakuje. Jeśli zarząd stanie na wysokości zadania, dostrzeże to co widzą wszyscy i wzmocni obronę – super, będą pochwały na koniec okienka. Jeśli nie – sytuacja będzie podobna do tej z zimy, kiedy za Tetteha nikt nie przyszedł, a zmiennikiem Trałki czy Gajosa miał być wiosną odpalony na końcu Jakub Serafin. Jak to się skończyło wszyscy pamiętamy aż do teraz tak samo jak o wydarzeniach z 20 maja, których mogłoby nie być gdyby wcześniej zimą zrobiono wszystko, aby wywalczyć wiosną mistrza. Teraz trzeba dmuchać i chuchać, aby lider obrony Rogne + Janicki, Vuja i De Marco przypadkiem nie doznali urazu, który wykluczyłby kogokolwiek z nich na kilka tygodni.

Zmieniając temat. Wiele osób nie spodziewało się zbyt wiele po Lechu w Genku stąd rozczarowanie wynikiem nie było duże. Cóż. Genk jest lepszy, ma lepszych piłkarzy, mógł wygrać znacznie wyżej i tylko fart sprawił, że Lech ma jeszcze cień szansy na awans nawet mimo tej mizernej gry. Otwarcie trzeba jednak przyznać, że Lech nie zrobił wszystkiego, żeby ugrać w Belgii maksa. Jego dobra gra + walka zakończyła się w okolicach 30 minuty. Na drugą połowę zespół praktycznie nie wyszedł z szatni tracąc gola w pierwszym kwadransie po przerwie w pełni zasłużenie. I po tym golu widzieliśmy Lecha jakiego nie chcemy oglądać. Bez walki, bez ambicji, bez pomysłu na grę i co najgorsze – bez chęci zdobycia choćby kontaktowej bramki, która zmieniłaby w tym dwumeczu bardzo dużo. Bramki nie było, Lech po raz 5 nie strzelił gola w pierwszym wyjazdowym meczu III rundy eliminacyjnej Ligi Europy i zapewne 5 raz odpadnie. W rewanżu u siebie już sama walka nie pomoże. Potrzeba jakości w ofensywie i przede wszystkim w defensywie, której przecież Lech Poznań nie ma i nie będzie miał dopóki jej nie kupi jak ofensywnego Amarala czy Tibę, których w Belgii zresztą zabrakło. Realnie patrząc Lech może liczyć tylko na niewyobrażalny cud, ponieważ przeciwnik już zapowiedział, że rewanż w Polsce potraktuje serio i chce jak najszybciej strzelić gola, żeby zakończyć jakiekolwiek emocje w tym dwumeczu. Powiedzmy sobie szczerze. Nie mamy zbyt wielkich szans na sprawienie niespodzianki i europejskie puchary skończą się dla nas na tej rundzie, która przed rozgrywkami 2018/2019 była celem minimum. Jeśli kibice Lecha Poznań chcą ujrzeć swój zespół w fazie grupowej muszą albo poczekać na kolejną reformę UEFA po 2021 roku albo czekać aż Kolejorz zdobędzie Mistrzostwo Polski, które nawet po odpadnięciu w eliminacjach Ligi Mistrzów pozwoli mu grać dalej w ścieżce niemistrzowskiej Ligi Europy w której nie ma tak dobrych piłkarsko drużyn, jak KRC Genk będący dużo silniejszy od Lecha Poznań.

Lech Poznań mimo porażki na Luminis Arenie znajduje się obecnie w sytuacji coraz bardziej stabilnej, polepszającej się, która daje nadzieje na pozytywne momenty w przyszłości. Właściwie w tej chwili brakuje Kolejorzowi już tylko 3 rzeczy:

1) Klasowego stopera
2) Utrzymania poziomu gry w ofensywie
3) Kolejnych zwycięstw w lidze i w Pucharze Polski

Patrząc na to, co dzieje się w innych ekstraklasowych klubach czy na tabelę zadanie jest jasne. Lech Poznań ma przed sobą dobry terminarz i triumf w niedzielę nad Wisłą Kraków przy Bułgarskiej to absolutny priorytet. Takiego startu Lech nie miał od mistrzowskich rozgrywek 1992/1993 i wciąż ma szansę kontynuować dobrą serię. Wygranie 3 meczów do wrześniowej przerwy na kadrę co da komplet 21 oczek po 7 spotkaniach ligowych to bardziej realne marzenie niż przejście Genku. Kolejorza z tą ofensywą, po tych wzmocnieniach w przedniej formacji, która wygląda coraz lepiej stać na regularne punktowanie w Ekstraklasie, a jeśli trafi na Bułgarską klasowy stoper wtedy będzie można nazwać obecną kadrę gotową do gry o tytuł w coraz słabszej piłkarsko lidze, która w rankingu UEFA spada coraz niżej.

Ze względu na niski poziom sportowy wczorajszego rywala można wyciągnąć wnioski co najwyżej związane z grą Lecha Poznań czy poszczególnych piłkarzy. Na pewno świetną wiadomością jest przebudzenie Pawła Tomczyka, którego część kibiców chyba skreśliło zbyt szybko. Uważamy, że czasem w komentarzach ludzie zbyt ostro traktowali tego zawodnika. „Pawka” to nie wirtuoz piłki, może ma mniejszy potencjał na zrobienie dużej kariery od choćby Linettego, Bednarka czy Jóźwiaka, ale nie powinno się go zbyt szybko skreślać. Przede wszystkim to piłkarz, który ma dopiero 20 lat a nie 24. Jest młodzieżowym reprezentantem Polski, strzelał wiele goli w ligach juniorskich, ma za sobą niezły sezon na zapleczu Ekstraklasy, w ostatnich miesiącach wzmocnił się fizycznie i bez dwóch zdań należy do najszybszych napastników w całej lidze. Ma swoje mankamenty, jednak dzięki swojemu charakterowi, waleczności, ambicji i wiedzy, czym jest Lech Poznań może być w Kolejorzu takim zawodnikiem jakim na przykład dla Legii jest Michał Kucharczyk. Warto pamiętać, że Paweł Tomczyk to chłop z osiedla Kopernika, poznaniak, fanatyk, który tym co wczoraj zrobił Zagłębiu pokazał, że po słabej zmianie z Gandzasarem nie poddał się i będzie chciał odegrać w Lechu swoją rolę. Może „Pawka” będzie tylko zmiennikiem, może nie strzeli tylu goli do Gytkjaer, może za parę lat będzie tylko uznanym polskim ligowcem a nie gwiazdą, ale na pewno walcząc oraz biegając przynajmniej postara się wykorzystywać swoje szanse i pomoże Lechowi Poznań jak najmocniej się da.

Kończąc na dziś krótka informacja dla stałych użytkowników KKSLECH.com:
Przejście na logowanie na tej witrynie dla większości kibiców nie było żadnym problem co nas bardzo cieszy. Nie ma co ukrywać, że głównie pod Waszym naciskiem złamaliśmy się, wprowadziliśmy w końcu to logowanie na co wpływ miało również to, co się tutaj działo w niektóre dni, w trakcie meczów czy po meczach. Zawsze głównym priorytetem był jak najwyższy poziom dyskusji, który od kilku miesięcy po porażkach Lecha czy w okresach transferowych był obniżany przez użytkowników często anonimowych dla stałych użytkowników. Po 13 latach logowanie na KKSLECH.com weszło w życie na stałe i tak już zostanie. W ostatnich dniach został poprawiony również filtr antyspamowy oraz kilka innych rzeczy, które ułatwią Wam dyskusję między sobą. O wszystkich innych sprawach związanych ze zmianami obowiązującymi od dziś regularnie w Śmietniku Kibica informują i będą informować moderatorzy, którzy są do dyspozycji kibiców cały czas. Także pod adresem: moderacja@kkslech.com

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 46

  1. Bolek pisze:

    Bardzo dobry komentarz odnośnie Tomczyka!! Takich charakternych ludzi z Lechem w sercu potrzebujemy. Poza tym jak jeszcze trochę otrzaska się w ekstraklasowych realiach to i opierdoli kogoś z drużyny za granie na pół gwizdka!!
    Poza tym też umiejętności bym mu nie odbierał. Gytkjaer też nie jest technikiem, a zaangażowaniem, szóstym zmysłem czy wykończeniem robi fantastyczną robotę, może i z Pawką tak będzie.

  2. zoto pisze:

    ileż to biedaków zrezygnowało z czytania po pierwszym akapicie

  3. Lekarz sprzedawany pisze:

    Sama prawda, z jednym tylko się nie zgadzam. Nie można nie docenić faktu straty przez Kolejorza tylko jednej bramki w lidze. Obrona bez dwóch zdań potrzebuje wzmocnienia, ale w tej chwili ma najlepszy wynik w lidze! Drużynę rozlicza się za wynik, a nie za wrażeni artystyczne. Ok – gdybyśmy grali z Realem czy Barceloną to wcisnęliby nam kilka goli, ale gramy w polskiej ekstraklasie. Piszecie, że to fart. Wielki Szu mówił, że „szczęście trzeba umieć sobie zorganizować”. I lechici je sobie organizują przede wszystkim grą z przodu.

    I jeszcze porównanie – gdy gram w tenisa z bardzo dobrym rywalem, to staram się pierwszy serwis trafić, bo wiem, że po drugim dostanę silny return. Jednak gry gram ze słabszym, to mogę próbować ryzyka w pierwszym serwisie, bo wiem, że o drugim mi nic nie zrobi. Jeśli Lech gra z takim powiedzmy Zagłębiem to też może więcej ryzykować i gra bardziej do przodu, bo nawet gdy dopuści do sytuacji, to rywal zwykle tego nie wykorzysta. To nie jest fart, lecz mądra gra taktyczna.

    Reasumując: Primo – ŚO niezbędny, Secundo – Pochwała, za świetny wynik z tyłu.

  4. Lolo pisze:

    Dobry wyważony tekst. Napisaliście o braku stopera, o naszym „Orle” którego trener nie wiadomo dlaczego ciągnie na siłę za uszy do pierwszego składu oraz Pawce który napewno będzie walczyć za Lecha

    • Simon pisze:

      A dlaczego ciągnęło Gumnego rok temu? Pół sezonu go przedstawiali przeciętni gracze z naszej ligi. Dilaver jakoś też nie był zbawieniem bo jakby tak było to byśmy awansowali do LE i zdobyli Majstra na koniec. Obrona po prostu musi się zgrać i będzie dobrze:)

  5. WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

    Wszystko się zgadza, fakty są takie, a nie inne. Te 21pkt. na przerwę kadry jest jak najbardziej realne, myślę, że w lidze największym naszym rywalem do mistrzostwa będzie Jagiellonia.
    Jeżeli chodzi o rewanżowy mecz z Genk, to przy obronie równie solidnej co ofensywa można by mieć jeszcze nadzieje, lecz po tym, co prezentuje nasz blok defensywny można liczyć niestety już tylko na cud.
    Co do transferu to pozostało jeszcze pół miesiąca, wiec zobaczymy, nie ma co panikować.

  6. bas pisze:

    W praktyce zostały nam 3 mecze ligowe + Genk, do przerwy na reprezentację. Idąc tym tokiem myślenie sądzę że mimo wszystko obrońca przyjdzie a PR czekać będzie do zamknięcia okienka, żeby coś kasy ugrać. Dużym ryzykiem byłoby odpuścić temat obrońcy, tym bardziej że pierwszy mecz po przerwie gramy na klozetowej, gdzie sądzę że nowy trener u nich spowoduję że w końcu pewnie coś zaczną grać.Trzeba liczyć do tego kartki i kontuzję.Jak się powiedziało A to trzeba powiedzieć B, choć z naszym zarządem nic nie wiadomo. Tak że została nam nadzieja i duży łut szczęścia.

  7. 07 pisze:

    Nie wiem jak wy, ale ja wierze w awans. To jest pilka, czerwona kartka, kontuzja, cos i moze awansujemy.

    • Lekarz sprzedawany pisze:

      Ja też wierzę. A swoją wiarę opieram na iluzorycznych argumentach, że piłka jest okrągła a bramki są dwie :)

    • bezjimienny pisze:

      Może wyjdą siódmym składem? Albo pójdą na rynek i spotkają Nickiego Bille (bo zapomniał, że ma następnego dniatrening w Danii), który do świtu opowiadać im będzie im jak to jest grać przeciwko PSG, Barcelonie i Interowi Mediolan?

    • WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

      Może jakaś sraczka ich dopadnie czy coś :)

  8. Sumita pisze:

    A może w panelu transferowym wystarczy wieczorem zmieniać datę i będzie że zaktualizowane. I Może Się co niektóre osoby ogarną.

  9. xYdem pisze:

    Orłowski grał ponieważ Ivan chce grać 3 środkowymi obrońcami i Maciej był jednym z 3 zdrowych. Nie zrozumiały jest dla mnie atak na tego zawodnika oraz Ivana. Przyjdzie porządny stoper to więcej Orłowskiego na boisku nie zobaczymy.

    • Obiektywny pisze:

      Popieram Cię co do Macieja Orłowskiego. Dla mnie na ten moment to prawie ten sam poziom co Nikola Vujadinović i Vernon De Marco czyli średniacy. No może są trochę lepsi ale jak Vernon albo Nikola biorą się za wyprowadzanie piłki to serce mocniej zaczyna bić. Nam jest potrzebnych 3 dobrych stoperów, a nie jeden. Vernon, Nikola i Maciej to na średniaków naszej ligi wystarczą ale na lepszych napastników albo na grę w pucharach to potrzebujemy lepszych.

  10. slash pisze:

    Odnośnie stopera. Jakiś czas temu napisałem ( może to tylko pobożne życzenia), że kwestia ta zostanie rozwiązana pod koniec sierpnia. Wydaje się, że zarząd poszedl po rozum do głowy i szuka a może znalazł klasowego zawodnika. Problemem jest jednak to, że dla rakiego zawodnika to my nie jesteśmy zbyt klasowi. Więc, jeżeli nie znajdzie sibie klubu marzeń, to będziemy Go mieli. Poczekać musimy jeszcze dwa tygodnie. Co do Tomczyka. Coś mi sie wydaje, ze Jego forma bedzie przynajmniej chwilowo niestabilna. W Jego przypadku mozna mowić o ograniu. Pamiętajmy ze to Jego pierwszy sezon w tej klasie rozgrywek.

  11. John pisze:

    Zgadzam się praktycznie ze wszystkim.Jedyną formacją gdzie brakuje jeszcze jakości na tą chwilę jest obrona.To prawda ,że jedynym klasowy ŚO obrońcą ,albo kandydatem na takiego obrońce jest Rogne,reszta to dość elektryczni ,przeciętni ligowcy.Jeden klasowy obrońca,typu Dilavera ,czyli twardy,zwrotny ,z dobrym wyprowadzeniem piłki i kadrę można zamykać.W przerwie zimowej ,można myśleć nad wymianą najsłabszych ogniw i dalszym wzmocnieniem zespołu.Zobaczymy co się wydarzy,wiadomo ,że Gumny dostanie zielone światło na transfer,obawiam się że Jóźwiaka jeśli podtrzyma formę też piekielnie ciężko będzie zatrzymać.
    Ivan z postawy obrony zadowolony był tylko po meczu ze Śląskiem i tak jak piszecie ,to że Lech stracił tylko 1 bramkę w lidze ,nie świadczy o tym ,że ta obrona jest tak silna.To słabość rywali w lidze o tym decyduje,bo błędów w obronie Lech popełnia dość dużo.Wczoraj z Zagłębiem było 4-0 ale rywale mieli przynajmniej 4-5 sytuacji 100 %.Może Lech poradzi sobie w lidze z tymi obrońcami których ma ,do zimowego okienka transferowego, bo żaden zespół w ekstraklasie nie zaprezentuje nawet w połowie takiej jakości w grze jak Genk,ale zimą priorytetów też może być kilka.
    Piszecie ,że obrońca powinien zamknąć kadrę, ale z czego wynika obecność jeszcze tego uniwersalnego zawodnika do ofensywy???To na wypadek odejścia Jevticia czy Raduta???
    7 zwycięstw z rzędu w ekstraklasie to by było naprawdę coś,można by uwierzyć ,że w Lechu może powstaje coś wielkiego i wszystko zmierza w dobrym kierunku,wreszcie.
    Co do Tomczyka,zgoda.On pewnie jeszcze wiele sytuacji zmarnuje ,być może banalnie prostych ale pokazał ,że jeśli trafi na swój dzień, to jest w stanie zapewnić Lechowi zwycięstwo i wielkie brawa za wczorajszy mecz,może to go napędzi to jeszcze cięższej pracy i będzie krok po kroku robił postępy w swojej grze.
    Można powiedzieć ,że na razie wszystko idzie zgodnie z planem,niestety jeśli chodzi o LE również,Lech z Genk zagrał dużo poniżej swoich możliwości ,ale to Belgowie od początku byli murowanym faworytem.W ekstraklasie jest nawet lepiej niż można było przypuszczać,może nie do końca chodzi mi o samą grę ,bo z tym jest różnie,ale 4 mecze ,12 punkty i to się liczy ,więcej zdobyć się nie dało,a myślę ,że sama gra może z biegiem czasu wyglądać jeszcze lepiej.
    W rewanżu z Genk nie wierze za bardzo w awans ,choć chcę wierzyć,awans byłby w tym wypadku sporą sensacją.
    Dobrze,dobrze robią.Jest git.;-)Jeszcze tego obrońcę dajcie,tylko klasowego choćby w ostatni dzień okna transferowego.

  12. old lawica pisze:

    wiara góry przenosi, ale tym razem góra niestety nawet nie drgnie, cudów nie ma, puchary zostawmy sobie na przyszły sezon po zdobyciu mistrzostwa i to pod warunkiem, że Rutkowski nie rozsprzeda drużyny, bo wtedy kolejna budowa i tak do usranej śmierci, teraz priorytetem powinna być liga i dopóki nie dojdzie konkretny obrońca, to jedynym rozsądnym wyjściem jest powrót do ustawienia czwórką obrońców, choćby po to żeby zagospodarować Makiego, Józia czy Gumnego po powrocie, bo limit szczęścia się wyczerpie grając z lepszymi nawet tej naszej siermiężnej ligi

  13. Erwin pisze:

    Trafne podsumowanie. Ja się najbardziej cieszę, że mamy w składzie młodych obiecujących piłkarzy. Fajnie, że jest rotacja i każdy może grać, że nie gramy ciągle Tralka a taki Cywka gorzej się nie prezentuje.Wiadomo każdy chciałby obrońcę ja również ale myślę, że jeżeli nie kupią nikogo teraz to w przerwie zimowej nie popełnia błędu i wzmocnią defensywę. Może się łudzę ale cóż takie życie kibica, każdy z nas głodny sukcesu, marzy mi się wkoncu coś wygrać na ligowym podwórku PP plus MP wolę bardziej od fazy grupowej w LE. Na puchary przyjdzie czas tylko najpierw musi być odpowiedni skład, zgrany skład jak za czasów Ivana gdy grał.

  14. bezjimienny pisze:

    Tej, a Wy tak poważnie z tymi 21 punktami? Na 100% wyłożymy się gdzieś, na jakimś przykładowym Zagłębiu Lubin. Takie serie się w ekstraklasie nie zdarzają. Natomiast bardzo dużo powie na temat trenera powie jego reakcja na taką stratę punktów.

  15. Viking pisze:

    Obrona gra troszke piach. Jednak i tak jest solidna na nasza lige, a moze byc tylko lepiej. Ogolnie jestem pod wrazeniem tego co widze, wiem jednoczesnie, ze to tylko poczatek.

  16. Alcatraz pisze:

    Oprócz stopera potrzeba nam nowej jakości na pozycji „6” i jeszcze jednego stopera ale w to już raczej nie wierzę aby kadrę określić za kompletną.

    Co do szans na awans jestem umiarkowanym optymistą, wierzę ,że coś ponad przeciętnego może się wydarzyć, ale z drugiej strony nie mam parcia. Jeśli nie wyjdzie, to świat się nie zawali.

    Temat logowania to oczywista korzyść dla żywotnie zainteresowanych informacjami o Lechu , pewnie jakiś tam problem obawa od strony finansowej dla redakcji, to tylko przypuszczenie.

  17. J5 pisze:

    Tomczyk rozegrał bardzo dobre zawody, i nawet jeśli z powodu techniki nie wyjedzie na zachód, to jest to bardzo dobra wiadomość dla Kolejorza i jego kiboli. Tak ambitny, waleczny wychowanek gralby wtedy w Lechu dłużej, z czasem być może pełniąc rolę kapitana. Myślę, że Paweł jest w stanie strzelić powyżej dziesięciu goli na sezon.
    Logowanie uwolni nas od masy komentującego szrotu po ewentualnych porażkach, i uratuje rzeczową dyskusję. Nie będziemy musieli czekać aż automatyczna moderacja wygaśnie, tylko na bieżąco komentować drażliwe w danym momencie sytuacje związane z pierwszą drużyną. Co do meczu z Genkiem, dopóki pilka w grze….. Ja będę mimo wszystko wierzyć w zwycięstwo i awans Kolejorza.

  18. kilo82 pisze:

    W czwartek trzeba dać z siebie wszystko, zostawić serducho na boisku i pokazać charakter. Do czego to wystarczy, to się okaże. Różnica klas kilka dni temu była tak widoczna, że o optymizm ciężko, ale walczyć trzeba do końca.

  19. GY pisze:

    Mając do wyboru dobrego obrońcę a sprowadzonego szybko wolę dobrego. Dość już opcji awaryjnych, na które zaczynamy kląć po pierwszym meczu. Awaryjnie jest Orłowski i niech do końca okienka walczą o dobrego obrońcę.

  20. Mlody pisze:

    Dużo przesłanek za naszą wygraną nie ma, ja jednak wierze, że wywalczymy awans i będzie to mecz na miarę gry z Austrią Wiedeń. Tiba swoimi podaniami rozerwie trochę obronę Genku, będą musieli wyjść ciut szerzej, a my to wykorzystamy. Zobaczycie to będzie zupełnie inny mecz niż w Belgii, już tak łatwo im nie będzie, jak Nasi zaczną walkę i nie będzie odpuszczania. Jestem przekonany, że będzie walka.

  21. ArekCesar pisze:

    Na razie grając piach w obronie wygraliśmy 4 mecze w lidze tracąc 1 bramkę. Po starcie ligi i bodajże 2 kolejkach wygranych pisałem, że chciałbym żeby w tym sezonie Lech wygrał wszystkie mecze ligowe. Wziąłem to oczywiście z lekkim przymrużeniem oka, ale mamy już 4 wygrane, więc mrużę dalej.
    Biorąc pod uwagę, że graliśmy w sumie 2 trudne wyjazdy i to na stadionach, na których nie idzie nam wygrywanie. Jeśli w niedzielę spierzemy Wisłę 3:0, a wcześniej nie damy dupy z Genkiem to jestem optymistą.

  22. Pawelinho pisze:

    Ogólnie co do wzmocnień to w dalszym ciągu uważam, że takowe są potrzebne i to nie tylko na pozycji środkowego obrońcy (jestem zdania, że w dalszym ciągu potrzebna jest również „6” do rywalizacji). Słowa w tekście potwierdzają to iż Orłowski nie jest piłkarzem na pierwszy skład Lecha a robienie z 24-letniego „młodziutkim” jak to określił jeden z komentatorów Polsatu jest nieco śmieszne, gdzie na zachodzie piłkarz w tym wieku uchodzi za ukształtowanego albo solidnego kopacza i nic więcej. Paweł Tomczyk na takich właśnie rywali pasuje w sam raz, a poza tym takie mecze jak ten ostatni pozwolą nabrać pewności siebie temu piłkarzowi w kolejnych spotkaniach o ile oczywiście dostanie szanse.

  23. fox pisze:

    Nigdy nie rozumiałem i nadal nie rozumiem jak nasz zarząd mógł za grosze pozbyć się takiego obrońcy jakim był Dilaver.Myślę,że była to ambicjonalna decyzja Piotra Rutkowskiego.Gdyby poszedł do tego Dinama za porządną kasę ok.ale z drobne? Dzisiaj nikt by tutaj nie pisał o transferze obrońcy.

    • Michu73 pisze:

      Większość z nas żałuje Dilavera (naprawdę świetny zawodnik jak na standardy naszej ligi) ale to był „żołnierz” Nenada dlatego tak to się pewnie poukładało. Djuka tez jakoś szczególnie o niego nie walczył. Bał się zawirowań w szatni. Inna sprawa to fakt, ze takiego piłkarza naprawdę bardzo teraz potrzebujemy.

  24. tomasz1973 pisze:

    Jeżeli Rutek nie zakontraktuje stopera z jakością podobną chociażby do Tiby to jak dla mnie przekreśli całkowicie doby zaczątek jaki miał miejsce w tym okienku. Tiba, Amaral, a nawet „darmowy” Cywka wnieśli do Lecha mniej lub więcej jakości, ale wnieśli. Tyły jęczą i skrzypią! Bramkarz słabo, stoperzy beznadzieja. Rogne może się rozsypać w każdej chwili, a jak gra Vuja, Janicki i De Marco to wszyscy widzą. Pierwszy pokazuje jakiegoś focha, drugi nawraca jak dłużyca z drewnem tartacznym, a trzeci czasami odpierdala takie figury, że w cyrku mógłby robić…To, że do dzisiaj nie ma jeszcze tu wzmocnień jest powoli skandalem, jeżeli tak zostanie, to dla Rutka „tradycyjne” wypierdalaj! Drugi raz numer alaTeteh nie przejdzie.

    • bezjimienny pisze:

      Ale on realizuje dokładnie Twoją koncepcję sprzed pół roku! Ściągnąć 1-2 zawodników za milion, którzy będą wygrywali mecze i ściągali tłumy na stadion, a dziury załatać młodzieżą. Pisałem, że przy takim podejściu może zawodników brakować, ale taki wtedy byłeś mądry.
      A jeśli sprowadzą stopera to znajdziesz sobie kolejny powód „bo szrot”, „bo nie sprowadził skrzydłowego”, „bo nie sprowadził szóstki” itd. Obyś się z ręką w nocniku obudził jak przeczytasz swoje „tradycyjne”, ulubione słowo pod artykułem o tym gdzie będzie mistrzowska feta.

    • F@n pisze:

      Tylko, że pół roku temu był Dilaver panie bezjimienny.

    • bezjimienny pisze:

      Ale miało nie być Gumnego i taktyki z wahadłami.

    • Alcatraz pisze:

      Ja się zgadzam z Tomkiem , są pewne zasady, drużyna musi mieć oparcie w liderach. Młodzież popełnia błędy i te błędy ktoś musi naprawiać.

    • tomasz1973 pisze:

      bezimienny
      To, że ty nie lubisz mnie, a ja ciebie to wszyscy już wiemy, ale to, że lubisz się zawsze przyczepić do mnie, to już powoli zaczyna być tradycją. Otóż panie bezjimienny ja pisałem i owszem o liderach i nadal tak uważam, ale z racji swojej nie łap się za słowka, za liczby. Pisałem dwóch? OK, mamy dwóch,jak się okazuje potrzebujemy trzech- brak stopera. Jak widzę dopasowanie do danej sytuacji jest u ciebie problemem.

  25. Kuba pisze:

    Naiwny jestem i wciąż wierzę jeśli chodzi o czwartek. Najbardziej w rosnącą formę Jóźwiaka – jego błysk, rajd, dobre dośrodkowanie. A może jakieś czerwo zarobią Genkowcy i spuchną pod koniec meczu? Ale nawet jeśli się nie uda – chciałbym, żeby zagrali dużo lepiej niż na wyjeździe – żeby było widać, ze żespół i sztab szkoleniowy przeanalizowali przegrany mecz i wyciągnęli właściwe wnioski.

  26. leftt pisze:

    Chłodnia poszła wczoraj po południu a tu zaledwie 33 komentarze. Normalnie byłoby ze 150. Nie wiem, czy to logowanie nie osłabi tego forum, chociaż odsianie transferowych brandzlerów i innych Sławków jest czynnością ze wszech miar pożyteczną. No dobra, zobaczymy za kilka miesięcy. W każdym razie nie podchodzę do tego z taką bezkrytyczną radością jak większość tutaj. Ale mam nadzieję, że tym razem to nie ja mam rację.

    • bezjimienny pisze:

      To w małej części kwestia logowania, a większej, że Lech w niedzielę wygrał.

    • Pawelinho pisze:

      Ten kto będzie chciał skomentować, a jak nie chce się logować to jego sprawa i tyle. Wg mnie bardzo dobre posunięcie, które wyeliminuje bezsensowne komentarze transferowych dzieci oraz innych oszołomów pojawiających się latem i zimą kiedy nie ma meczów.

    • Pawelinho pisze:

      A także kibiców porażek Lecha.

  27. arek z Debca pisze:

    Orłowski powinien dostawać jeszcze szansę do końca sezonu a jak się nie poprawi to przesunięcie do rezerw. Nie jestem za skreślaniem nikogo po kilku meczach. Arajurii czy Wilusz też byli skreślani na początku a taki Kostevych grał cały sezon gorzej niż Orłowski i wciąż grał, a teraz bryluje w składzie. Jeśli przyszedłby nowy klasowy obrońca to wtedy nie ma miejsca dla Orłowskiego ale prawdopodobnie nie przyjdzie a więc musimy grać takim materiałem jaki mamy z nadzieją, że ten materiał się poprawi.

  28. inowroclawianin pisze:

    Ciekaw jestem, czy ściągną jakiegoś obrońcę do końca okienka. Jeśli nie to będzie znaczyło, że niewiele sobie przemysleli.

  29. Bronks pisze:

    Droga Redakcjo brakuje mi w tym artykule chłodnej analizy strategii przyjętej na ten mecz przez Djuke. I nie chodzi o kopanie Ivan, ale raczej o zrozumienie podejmowanych przez niego decyzji Oczywiście to co grała obrona to nawet nie jest tragiczne a raczej śmieszne. Jak gra Orłowski to widzi każdy myślący kibic Lecha więc nasuwa się pytanie dlaczego ten chłopak gra i to grał w tak ważnym meczu? Mając kontuzjowanego Janickiego dlaczego Djuka nie zagrał czterema obrońcami? Jakie zadania miał Darko, który od początku sezonu jest cieniem dawnego Jevtica ? No i 90 minut na ławie Amarala faceta który potrafi zrobić różnicę. Poza tym, ci co grali to wyglądali jak przestraszone dzieci a to właśnie mentalność miał trener w pierwszej kolejności w nich zmienić. Tak więc jest wiele pytań do Ivana, które nie muszą być krytyką a mogą jemu pomóc w dalszej pracy. Mimo porażki uważam, że nie wszystko jeszcze stracone, odpowiednia taktyka i odpowiedni dobór zawodników i w dogrywce ich pokonamy.

Dodaj komentarz