To nie Ekstraklasa

O godzinie 20:15 na Stadionie Miejskim mieszczącym się przy ulicy Bułgarskiej 17, początek rewanżowego meczu III rundy kwalifikacyjnej piłkarskiej Ligi Europy sezonu 2018/2019, pomiędzy zespołem Lecha Poznań a drużyną KRC Genk. Wszystkich kibiców Kolejorza zapraszamy do śledzenia naszego tradycyjnego przedmeczowego i meczowego raportu na żywo z tego spotkania, na łamach serwisu KKSLECH.com.


Przedmeczowy raport NA ŻYWO:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

18:42 – Witamy z Bułgarskiej! Na kolejnym w tym sezonie przedmeczowym i meczowym raporcie NA ŻYWO! prosto ze stadionu. To co. Cud? Czy odpadnięcie 5 raz w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy?

18:44 – Lech i Genk są już na stadionie.

18:45 – Pierwsi kibice wchodzą już na stadion.

18:50 – Poniżej skład Lecha. Burić kapitanem.

18:51 – Poniżej skład rywala. Genk w I składzie, bez żadnych rotacji.

19:01 – Na stadionem bezchmurne niebo. Świetna pogoda do gry, murawa również dobrze przygotowana. Nic tylko grać.

19:05 – Na sektor gości wchodzą kibice Genku.

19:08 – Przypominamy, że Lech nigdy nie odrobił takiej straty w pucharach, natomiast Genk przy 0:2 nigdy nie odpadł. Mimo wszystko 2 lata temu po wygranej z Budunoćnostem 2:0 w Czarnogórze belgijska ekipa poległa 0:2 i przeszła po rzutach karnych.

19:15 – Dziś w ramach cyklu „Oko na grę” jest przez nas obserwowany Jasmin Burić.

19:25 – Nie ma dzisiaj Grzegorza Surdyka. Jest inny spiker.

19:25 – W sektorze gości w porywach 100 osób.

19:30 – Bramkarze obu klubów wyszli na rozgrzewkę.

19:32 – Goście w komplecie na rozgrzewce. Do Polski przyleciało aż 22 piłkarzy.

19:49 – W Kotle są już wywieszone fany. Dziś pierwszy mecz w tym sezonie z zorganizowanym dopingiem.

19:56 – Lech Poznań rzadko przegrywa w europejskich pucharach u siebie. Ostatnim klubem, który umiał pokonać Kolejorza przy Bułgarskiej było w 2015 roku FC Basel (2 zwycięstwa 1:0 i 3:1). Wcześniej w 2010 roku triumfowała tu Sparta Praga.

19:56 – Indywidualnie rozgrzewa się Vujadinović. Oby to nie oznaczało kontuzji żadnego z podstawowych defensorów.

19:56 – Rozgrzewa się też Orłowski. Piłkarzem, który doznał urazu na rozgrzewce jest Kostevych. Zastąpiłby go Tomasik gdyby był dziś w „18”.

20:00 – Rozgrzewka obu drużyn zakończona.

20:05 – W Kotle niewielu kibiców. Zostało jeszcze 10 minut.

20:07 – Spiker czyta składy.

20:09 – Już oficjalnie. Vuja za Kostię.

20:12 – Hymn Lecha śpiewają kibice. Lech w tradycyjnych strojach, Genk na czarno.


Raport NA ŻYWO z wydarzeń na boisku:

Aby widzieć wprowadzane przez nas zmiany należy odświeżać witrynę ręcznie

1 – 15 minuta

3 min. – Ambitny początek Lecha, jednak przy podaniach Tiby i Gytkjaera brakowało już jakości.
5 min. – Niepewna interwencja Buricia. Nasz bramkarz na raty wyłapał piłkę.
8 min. – Fatalne przyjęcie piłki przez Vujadinovicia i prosta strata. Tak nie można.
8 min. – Burić minimalnie szybszy od Samatty! Świetna interwencja w ostatniej chwili.
10 min. – Kolejne 2 świetne interwencje Buricia w tym 1 w sytuacji 1 na 1! Pułapka ofsajdowa znów nie wyszła.
11 min. – Niezła akcja Lecha lewą stroną, jednak Gajos nie oddał strzału w polu karnym.

16 – 30 minuta

16 min. – Genk gra wysokim pressingiem utrudniając Lechowi rozegranie piłki.
18 min. – Celna, choć zbyt lekka główka De Marco po dośrodkowaniu Amarala.
19 min. – Dobra. Pozamiatane. 0:1. Znów seria błędów obrońców i po dośrodkowaniu Ndongali z lewej strony do siatki z bliska trafił głowę Samatta.
20 min. – A więc teraz czeka nas ponad 70 minut spokojnej gry. Czterech goli Lech nie da rady strzelić tak mocnemu rywalowi.
23 min. – Żenujący mecz Cywki i Vujadinovicia, którzy dużo dzisiaj pomagają rywalowi. Przed chwilą po jego błędzie gola mógł zdobyć Trossard.
26 min. – Rogne będzie musiał zejść z powodu kontuzji. Wielka strata. Jednak trzeba go było oszczędzać na mecz z Wisłą.

31 – 45 minuta

31 min. – Główka Vujadinovicia po rzucie rożnym została zablokowana. W końcu jakieś zagrożenie ze strony Lecha.
33 min. – Cudowna bomba Malinovskiego z wolnego. Piłka przeleciała tuż nad poprzeczką.
35 min. – Trossard uciekł Orłowskiemu. Niewiele brakowało, aby jeden z obrońców Lecha zdobył samobója.
38 min. – Vuković sparował strzał Jóźwiaka!
41 min. – Lech momentami jest zrezygnowany. Za mocny przeciwnik.
41 min. – Piłka po mocnym strzale Gytkjaera przeleciała nad poprzeczką.
43 min. – Końcówka tej połowy dla Lecha. Poznaniacy obudzili się.
45 min. – Co on zrobił?! Jóźwiak zamiast wybić piłkę wolał dryblować, stracił piłkę i popełnił faul. Będzie karny.
45+2 min. – 0:2. Trossard. Dobrze byłoby oszczędzać się już na niedzielę, by obronić lidera.
45+2 min. – Do przerwy 0:2. Lech momentami nie dorasta Genkowi do pięt. Bardziej od wyniku martwi kontuzja Rogne.
45+2 min. – Choć powtórki pokazały, że karny bym zwykłym teatrzykiem, to w sumie nie ma to większego znaczenia w kontekście dwumeczu.


46 – 60 minuta

48 min. – Zaczął Lech. Niezła wrzutka Orłowskiego, ale Gytkjaer nie dał rady dojść do piłki.
50 min. – Ambitny rajd Jóźwiaka. Niestety. Belgowie byli za silni.
51 min. – Znów dobra główka Vujadinovicia po rzucie rożnym. Piłka wybita daleko przed bramkę skąd huknął Cywka i zdobył gola. 1:2.

52 min. – Tym razem Tiba trafił w boczną siatkę.
54 min. – Ufff. Kolejny raz Lecha uratował Burić.
57 min. – Minimalnie niecelna główka Janickiego po rzucie rożnym.

61 – 75 minuta

63 min. – Mecz bardzo się otworzył. Lech jeszcze gra, by chociaż nie przegrać, natomiast Genk czeka na kontry.
70 min. – Niewiele się działo aż nogę w naszym polu karnym nogę przyłożył Berge. Nie trafi.
75 min. – Niewiele się dzieje. Przed chwilą trener Genku wprowadził 2 defensywnego pomocnika. Jemu ten wynik pasuje.

76 – 90 minuta

80 min. – Obie drużyny wykorzystały już komplet zmian. Genk sprawia wrażenie zespołu, który ma ten mecz pod kontrolą.
84 min. – Kolejna dobra interwencja Buricia.
85 min. – Orłowski znów nie zablokował podania ze skrzydła i znów Lecha ratuje Burić.
87 min. – Tomczyk zepsuł dobrą kontrę.
90 min. – Niestety w końcówce to Genk atakuje.
90+1 min. – Beznadziejne dośrodkowanie De Marco.
90+3 min. – Koniec. A więc można się teraz w pełni skupić na Ekstraklasie i Pucharze Polski.


KKS Lech Poznań – KRC Genk 1:2 (0:2)

Bramki: 51.Cywka – 19.Samatta 45.Trossard – k.

Asysty: 1:2 – bez asysty

Żółte kartki: Jóźwiak – Malinovsky

Sędzia: Marco Guida (Włochy)

Widzów: 20765

Lech: Burić – Janicki, Rogne (29.Orłowski), Vujadinović – Jóźwiak, Cywka, Gajos (77.Jevtić), Tiba, De Marco – Amaral, Gytkjaer (73.Tomczyk).

Rezerwowi: Putnocky, Orłowski, Trałka, Jevtić, Radut, Tomczyk.

Genk: Vuković – Maehle, Dewaest, Aidoo, Uronen – Berge, Malinovsky (74.Seck)- Ndongala, Pozuelo (60.Piotrowski), Trossard (61.Zhegrova) – Samatta.

Rezerwowi: Jackers, Lucumi, Nastić, Seck, Piotrowski, Zhegrova, Gano.

Kapitanowie: Burić – Pozuelo

Trenerzy: Djurdjević – Clement

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +22°C, bezchmurnie


Autor zdjęć: Krzysztof Krause

Autor zdjęć: Marcin Kołakowski

>> Przeczytaj więcej w dziale Raporty przedmeczowe i meczowe

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







147 komentarzy

  1. legolas pisze:

    Ja wierzę że są w stanie dzisiaj pokazać dobry futbol, ale czy na tyle by odrobić wysoką stratę z Belgii? Przekonamy się wieczorem

  2. Piasek pisze:

    Będzie ciężko, ale nie takie cuda się w piłce działy. Nie mamy nic do stracenia, więc od początku ruszyć na nich na pełnej i spróbować tego cudu dokonać. Jeśli się nie uda, to trzeba chociaż godnie się dziś zaprezentować i pożegnać z Europą. W takim wypadku wolałbym nawet porażkę 2:4 po ciekawym meczu, niż bezbarwne 0:0.

    Mimo wszystko, kto ma wierzyć jak nie my, kibice?! Do boju Kolejorz!

  3. mario pisze:

    niby wszystko jasne, niby wiadomo, że potrzebujemy czegoś na wzór cudu, ale jednak gdzieś tam zawsze tli się nadzieja i człowiek wciąż wierzy…

    • legolas pisze:

      W każdym prawdziwym kibicu, zawsze będzie tliła się ta iskierka nadziei, która z każdą godziną do rozpoczęcia meczu będzie narastać, a kilka godzin po nim okaże się czy ogień na dobre w nas zapłonie 😉

  4. Marecki60 pisze:

    Liczę na dobry mecz. W tym meczu nie można stracić bramki. Musimy atakować nie zapominając o bronie. Najważniejsza będzie asekuracja i to nie tylko w okolicach naszego pola karnego, ale także w strefie środkowej boiska.
    Dobry wynik w tym meczu będzie trzeba wybiegać i oby tak się stało.

  5. F@n pisze:

    Pierwsze 15 minut to musi być szaleńcza szarża. Jak uda się strzelić gola to mecz praktycznie będzie od nowa.

  6. robson pisze:

    Żeby wlać odrobinę nadziei przed dzisiejszym meczem przypomnę, że już nie takie straty w pucharach odrabiano. 🙂

    14 września 2000
    Real Zaragoza CD 4-1 Wisła Kraków
    Acuna 30, Saenz 54, J.Gonzalez 63, 68 – Kałużny 12

    28 września 2000
    Wisła Kraków 4-1 Real Zaragoza CD
    pd. k. 4-3
    Iheanacho 46, Frankowski 53, 88, K.Moskal 60 – Baszczyński 5 (s)

    • inowroclawianin pisze:

      Pamiętam ten dwumecz i szczerze byłem w szoku jak odrobili te straty.

    • deel pisze:

      Oglądałem. Emocje zajebiste. Ale żeby aż tak daleko nie szukać: Man City – Lech 3:1 a w Poznaniu wygrana Lecha tym samym wynikiem. Czyli jednak zdarzyło się Lechowi odrobić w pucharach dwie bramki.

    • Soku pisze:

      GTS miał co najmniej kilka tak dramatycznych spotkań, pamiętacie mecz z Iraklisem i strzał rozpaczy Mihajlovicia?

      A ktoś pamięta RTS kiedy pojechali na rewanż do Danii po wygranej u siebie 2:1 i było gładkie 3:0 dla Brøndby?

      My też mieliśmy „swoją” Austrię.

      Nadzieja umiera ostatnia. 🙂

  7. Czlo pisze:

    Przede wszystkim liczę, że niezależnie od wyniku pozostawimy dobre wrażenie po meczu. Trzeba walczyć, choć oczywiście z sensem, nie robić głupich błędów w defensywie, grać szybko jak czasem Tiba zaczyna i wybiega, a nie podawać do tyłu, jak i oczywiście dać sobie z siebie 110%. Wszystko co może być ponad to będę odbierał jako miłą niespodziankę.
    Ah, ale i tak gdyby tak strzelić bramkę w 1 minucie jak wczoraj Diego Costa to może i by napędziło naszych i dało wiarę w osiągnięcie korzystnego wyniku, pal licho nawet 5:2… 🙂

  8. wagon pisze:

    w tym meczu liczy się tylko sprawienie radości kibicom grą z pełnym zaangażowaniem, rok temu obrona zawaliła rewanż to tym bardziej dziś nie liczę na dobry wynik,

  9. inowroclawianin pisze:

    Mam nadzieję, że dziś będą jeździć na dupach i walczyć od początku o zwycięstwo, bo nic do stracenia nie ma, a przy 1:0 wszystko będzie możliwe. Może Genk akurat dziś zaliczy słabszy mecz i pojawi się szansa. Najpierw Ivan musi odpowiednio zestawić skład i taktykę.

  10. Mary pisze:

    Już dawno nie byliśmy tak bardzo skazani na porażkę. Wyjdzie wielki Genek i nas zje na zakąskę przed kolacją. Nikt w nas nie wierzy, nikt. Zostaliśmy sami bez szans… więc może jakiś cud na Bułgarskiej na złość wszystkim? Do boju Kolejorz 🙂

  11. Didavi pisze:

    Full ofensywa od 1 minuty. Jak odpadać to z przytupem. Jak awansować to na pełnej.
    Po awans! A co! My wierzymy.

  12. Michu87 pisze:

    Ja po prostu wymagam dziś lepszej gry niż w pierwszym meczu. ;> czy to duże wymagania zobaczymy po meczu. Mam nadzieje, że nasi nie będą mieć paraliżu i nie będziemy oglądać podań obrona, bramkarz.

  13. Majkelinho pisze:

    Mimo porażki w zeszłym tygodniu wierzę w dobry wynik i cień szansy na awans, choć realnie rzecz biorąc byłoby to odbierane jak kiedyś dogrywka z Austrią.
    Do boju Lech!

  14. Viking pisze:

    Obstawilem nasze zwyciestwo. Awans raczej poza zasiegiem. Raczej. Ale zwyciestwo mozliwe.

  15. ScoobyCMG pisze:

    Może naiwnie, ale ja wierzę, że dzisiaj pokażą pazur i wygramy 3:0. Warro wierzyć w cuda!

  16. legolas pisze:

    Wow, Djuka szokuje najlepszy możliwy skład (prawdopodobnie)

  17. F@n pisze:

    Osobiście bym dał Darko za Gajosa, ale powodzenia. Po zwycięstwo!

  18. 07 pisze:

    Pisałem już – wierzę w awans. Łatwo nie będzie, ale to jest piłka i nie po 0-2 były awanse. Potrzebujemy szczęścia.

  19. pat pisze:

    Jestem zadowolony ze składu. Teraz chciałbym być zadowolony z gry, a raczej wyniku..Do boju!!!

  20. Pawelinho pisze:

    Wydaje mi się, że to najbardziej optymalny skład Lecha jaki mógł w tym momencie wystawić Djurdjević.

  21. Mlody pisze:

    Skład fajny, będzie walka będzie zaangażowanie i o tym dwumeczu będziemy wspominać jak o rywalizacji z Austrią. Pora powoli wracać do Europy, no cóż aby się odbudować trzeba wygrywać z tymi teoretycznie lepszymi. Powodzenia chłopaki.

  22. John pisze:

    No na lepszy skład na ten czas Lecha nie stać.Nie wiadomo czego się spodziewać,tu się może zdarzyć wszystko.Było by pięknie gdyby Lech awansował po jakimś horrorze ,jak kiedyś z Austrią Wiedeń.3-1 i bramka na 4-1 w doliczonym czasie gry;-)
    Ważne ,żeby Lech zagrał lepiej niż w 1 meczu i pokazał ,że grać potrafi.

  23. inowroclawianin pisze:

    Skład dość optymalny jak na dzisiejsze możliwości Lecha, moim zdaniem. Może będzie ciekawie. Już się nie mogę doczekać, mimo wszystko. Do boju! Jazda na dupach!

  24. ArekCesar pisze:

    Panowie dajcie czadu. Dzisiaj 2:0 I awans po karnych. My wierzymy…

  25. slash pisze:

    Wystawiliśmy ofensywny sklad
    Wóz albo przewóz. Hej Lech!

  26. Bender pisze:

    Wierzę w zwycięstwo 2:0!!! Możemy to zrobić!

  27. Bolek pisze:

    Na ławce jedyny wartościowy zmiennik to Tomczyk. Trójkąt Cywka-Tiba-Gajos liczę, że opanuje środek pola, to będzie klucz!!

  28. kilo82 pisze:

    Skład ofensywny, można by się zastanawiać czy Gajos czy Trałka, poza tym chyba najsilniejszy skład na ten moment. Dajcie z siebie absolutnie wszystko panowie!

  29. tolep pisze:

    O jak ja szanuję inteligencję i szczerość Roberta Gumnego.

  30. Bart pisze:

    Kurwa Kostevych kontuzja na rozgrzewce

  31. kilo82 pisze:

    No i dupa, Kostia kontuzja na rozgrzewce i Vuja gra…

  32. fox pisze:

    To trzeba mieć pecha.Jeden z najlepszych kontuzja przed samym meczem.Ja pierdziele.

  33. WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

    No i w pizdu wylądował

  34. mario pisze:

    czyli co, 4-4-2 chyba, bez żadnego nominalnego bocznego obrońcy

    • Tony Adams pisze:

      Też właśnie się zastanawiam jak będziemy grać w tym składzie. Może De Marco na wahadle?

  35. Ziom018 pisze:

    Jestem w Chorwacji ma ktoś linka? Jak macie to podajcie z góry wielkie dzięki:)

  36. Jedenzww pisze:

    A tymczasem w Luksemburgu sraczka… albo okres, kij ich tam wie co tym razem 😉

  37. J5 pisze:

    Mógł Ivan zamiast Orłowskiego Tomasika wziąć na ławkę

  38. F@n pisze:

    Bez Kostewycza nie widzę tego…

  39. tomasz1973 pisze:

    Ma być walka i jazda na dupach, a potem za 90 min zobaczymy ile to dało.

  40. MP pisze:

    Transmisja na super polsat

  41. Ziom018 pisze:

    No zagranica się nie da hahaha

  42. J5 pisze:

    Po tych pierwszych minutach widać że nie będzie łatwo

  43. Raf pisze:

    Mecz jest w super polsacie, w nc+ kanal 43

  44. tomasz1973 pisze:

    I po ptokach, a Vuja zalicza asystę…czemu mnie to nie dziwi? Rutkowski nadal nie potrzeba w tej drużynie nowego dobrego stopera?! Kurwa ludzie takiego „elektryka” dawno już w Poznaniu nie było.

  45. Bart pisze:

    Vujadinović kaleka

  46. Pawelinho pisze:

    Defensywa znów popełnia takie błędy, że w sumie to co można zrobić to opuścić ręce. Brak wzmocnień na tej pozycji nie wróży niczego dobrego w europejskich pucharach.

  47. Michu87 pisze:

    Dla mnie takie pokraki jak Vuja i De Marcnie nie nadają się do Lecha ;/ Drużynę buduję się od obrony, a nie od dupy strony.

    • tomasz1973 pisze:

      No to teraz mamy trzeciego do kompletu, gramy dwoma kalekami, jednym mułem i jednym trzecioligowcem.
      Rutkowski BRAWO!

  48. Felo pisze:

    Mamy najgorszą obronę od wielu lat .

  49. arek z Debca pisze:

    Z tą obroną to nic nie będzie. O MP to nawet nie ma co wspominać.

  50. Felo pisze:

    Teraz jeszcze kaleka Rogne zejdzie .

  51. tomasz1973 pisze:

    No to super Rogne się potłukł…czemu mnie to nie dziwi?
    Na Wisłe w niedziele debiut Pleśnierowicza.

  52. Bart pisze:

    Klejnot Rehasportu już połamany. Co tam Rutek, dalej obrońcy nie potrzeba?

    • slash pisze:

      O tym samym pomyślałem. Nie ma nikogo kto szklanego zastąpi i jestesmy w lesie

  53. Wuchta pisze:

    Niestety nie widzę grania 3 obrońców na dłuższą metę. Do tego systemu potrzeba naprawdę dobrych zawodników których my nie mamy. W Europie nic nie osiągniemy jeżeli nie będziemy mieć składu za 40-50 mln. Euro.

  54. Pawelinho pisze:

    Rogne chyba woli już nie brać w tym udziału i zszedł z boiska z kontuzją.

  55. F@n pisze:

    Po co ten Orłowski. Zamiast dać Jóźwiak Amaral na wahadle i dać do ataku Tomczyka… bez sensu.

  56. JRod1991r. pisze:

    Vujadinovic to głupek niestesty. Nikt tak nie wybija na swoim polu karnym.

  57. slash pisze:

    Jeszcze troche pogramy 3 obroncami i padnie rekord w ilosci bramek w LE

  58. patryk2101 pisze:

    Brakowało takiego przeciwnika jak Genk, by spojrzeć z chłodną głową na wyniki osiągane w lidze. Może ten mecz zmieni coś w kwestii obrońcy, bo taka defensywa nie wystarczy nawet na naszą eklape. Pozostaje powalczyć o honor i skupić się na lidze.

  59. Felo pisze:

    Między Lechem a europejskim średniakiem jest przepaść .

    • tomasz1973 pisze:

      Między polską piłką ligową, a średniakami europejskimi jest przepaść.

  60. JRod1991r. pisze:

    Nie ma innej drogi, trzeba ściągać zawodników z dobrym panowaniem nad piłką i przynajmniej niexlym

  61. arek z Debca pisze:

    Józio już pewnie na liście transferowej Genku, tylko że on trafi do o wiele lepszego klubu.

    • Bronks pisze:

      Djuka musi się wiele uczyć żeby być trenerem. Na Genk jedyna szansa jaka była to 4-3-3. Super widać jak Jóźwiak i Amaral nie nadążaj a jak już wrócą to nie ma nikogo z przodu. Ivan to co wypaliło (przy furze szczęści) w ekstraklapie to w LE nas ośmiesza. Kolejorz potrzebuje trenera taka jest prawda

  62. Pawelinho pisze:

    Karny z dupy oczywiście i 2:0 koniec meczu dla Lecha.

  63. F@n pisze:

    I porównać naszą drużynę z ekipą z Smudy czy Zielińskiego. Masakra.

  64. arek z Debca pisze:

    Sędzia osioł dał się nabrać na teatrzyk.

    • Pawelinho pisze:

      VAR a po co. Niestety w europejskich pucharach takie karne to norma wystarczy obejrzeć mecze barsy, aby zrozumieć o co mi chodzi.

  65. Lolo pisze:

    No jak będziemy takie karne gwizdać to gratulacje dla sędziego. Swoją drogą to obrona u nas nie istnieje

  66. PAWEL pisze:

    DUPA I KAMIENI KUPA

  67. Bart pisze:

    Gwizdanie takich karnych to antyfutbol

  68. Bart pisze:

    Na 90 procent w drugą stronę takiego karnego by nei było

  69. 07 pisze:

    Cóż – Dobry mecz do rzeczowej analizy. Ta lekcja się przyda. Szkoda, że to lekcja od średniaka, ale lepiej przegrać ze średniakiem niż odpaść z amatorami….

  70. Viking pisze:

    Graja ok ale niestety nie ta liga. Mam jeszcze nadzieje na remis. Vuja cienko na razie. Jozio i Gytja staraja sie.

    • tomasz1973 pisze:

      Kurwa jak ja nie lubię zdrobnień typu Gytja…jak słyszał te wszystkie Szliri komentatorów od skoków.

  71. Alcatraz pisze:

    Rozumiem że jesteśmy słabsi, ale ten karny to komedia na żółtą kartkę. Wcześniej też widziałem kilka spalonych których sędzia nie widział. Realizacja tv beznadziejna, bo w ogóle niczego jasno nie rozstrzyga. W sumie to nie wiem czy te nieodgwizdane spalone były spalonymi , czy błędem obrony.

    Sam mecz pechowy i słaby w wykonaniu Lecha, jedyny plus to dobitne pokazanie jak potrzeba wzmocnień w obronie!

  72. deel pisze:

    Miało być jeżdżenie na dupach. Miała być walka. Są wyłącznie epizody, samotne szarże. Gajos i Vuja nie powinni w ogóle wychodzić na boisko – tylko, że nie ma kto ich zastąpić(!). Na ławce nie widać nikogo kto mógłby pomóc drużynie. To efekt „pracy” jaką Zarząd wkłada w Lecha od 2011 roku. Może ten mecz uświadomi co poniektórym, że od 20 maja nic się nie zmieniło. Nie liczyłem za bardzo na awans, ale spodziewałem się prawdziwej walki. Niczego takiego póki co nie ma…

    • tomasz1973 pisze:

      No niestety, ale w lidze wszystko się zgadza (na razie) więc nie liczyłbym aby Rutki się tym przejmowali, a ci –kumaci-decyzyjni–, hmm…no cóż, szczegóły ze spotkania są dla nich.

  73. Ostu pisze:

    Jasiu dostał centralnie… Lepiej byłoby stać
    … Jak wiem, że nas wybronił ale klasowy bramkarz nie pozwala piłce lecieć wzdłuż bramki w odległości 2 metrów… Bramka Vuja + Jasiu… Niestety przyglądanie się piłce lecącej wzdłuż bramki to stały „numer” Jasia… Czemu nikt go nie nauczył…!?

  74. Pawelinho pisze:

    Piękny gol Cywki przynajmniej z honorem.

  75. tomasz1973 pisze:

    Brawo!
    Wyciągnijcie z tego chociaż remis na pożegnanie z LE.

  76. Pawelinho pisze:

    Czemu nie mogli grać tak od pierwszej minuty i w pierwszym meczu?

  77. Michu87 pisze:

    Własnie tak mają zapierdalać do przodu.

  78. Jedenzww pisze:

    Wstydu nie ma. Robią co mogą. A ile mogą z takimi wirtuozami w obronie – wiadomo ;). Genk to jednak ze dwie klasy wyżej. Przykro się robi jak sobie człowiek pomyśli o tym jak jeszcze niedawno potrafiły grać nasze drużyny w LE i gdzie teraz jest nasza piłka…

  79. Bart pisze:

    Po przejściu na czwórkę obrońców zaczęli lepiej wyglądać. Może tak właśnie powinniśmy grać, zamiast szukać kwadratowych jaj?

    • kilo82 pisze:

      Coś w tym jest, faktycznie wyglądało to lepiej. Szkoda, że nie udało się wyciągnąć remisu, ale brawa za walkę w drugiej połowie.

  80. Pawelinho pisze:

    Ten mecz pokazał jak wiele jest pracy do wykonania przed Lechem, aby być przynajmniej takim klubem jak Genk. Szkoda, że Kolejorz dopiero w drugiej połowie drugiego meczu zaczął grać, a to zdecydowanie za mało z takim rywalem. Cóż zostaje liga i PP. Co do defensywy to ta wymaga totalnej przebudowy bo jest zwyczajnie słaba i zagubiona niczym dzieci we mgle.

  81. Bart pisze:

    Smutne że między europejskim średniakiem dzieli nas taka przepaść.

  82. Nafi77 pisze:

    No coż, szkoda – Dzięki za walkę mimo wszystko na więcej nas po prostu nie było stać. Myślę że przegrać z takim rywalem w takiej formie i biorąc pod uwagę że nasza drużyna jest na początku swojej drogi to nie wstyd. Mam nadzieje że z okienka na okienko będziemy mocniejsi a nie jak do tej pory słabsi, że władzę będą od teraz budować kadrę zespołu tak zręcznie jak budują finanse i za jakiś czas wrócimy do europy.

  83. Viking pisze:

    Jak juz to mowilem razy tysiac, winic trzeba dietyka.

  84. slash pisze:

    Polska Mistrzem Polski. Tyle będzie znaczył tytuł MP jeżeli Lech go zdobędzie. Po za krajem nie ma niczego. Taka nasza szuflandia.

  85. Michu87 pisze:

    Dokładnie przechodząc na 4 obrońców zaraz lepiej to wyglądało. Co nie zmienia faktu, że Lech zagrał słabo. Spodziewałem się lepszego meczu i wyniku. Djuka niech dobrze się zastanowi nad swoim system gry bo może i w ekstraklasie jakoś idzie, ale na poziomie Europejskim wychodzą wszystkie braki naszego całego trio ;/ Vuja w systemie z trzema obrońcami jest mega elektryczny i zagubiony, zdecydowanie lepiej sobie radzi jak gramy czwórką w obronie. Brakuje zdecydowanie lidera w obronie i takiego Rutki muszą nabyć.

  86. legolas pisze:

    Mogliśmy domyślić się że dzisiaj będzie nasz koniec w LE, teraz skupiamy się na lidze, oby dzisiejsza porażka nie miała większego wpływu na niedzielną grę, zwłaszcza w kwestiach kondycyjnych. Nowy obrońca konieczny, po pierwsze niska jakość, po drugie mała liczba zawodników w tej formacji. Rogne kontuzja co drugi mecz, Vujadinović jakieś fochy, szklanka i elektryk, jedyny Janicki, ale to co najwyżej solidny poziom, De Marco bez szału, a Orłowski nie ten poziom. Jak widać posucha, a do tego wypada Kostevych i zostajemy z samym Tomasikiem na wahadło, co prawda mecze co trzy dni się skończyły, ale to co grał do tej pory Piotr to jest słabizna. Jevtić ma ewidentnie jakiś życiowy problem, bo koleś wygląda jakby w ogóle się na piłce nie skupiał, nawet na boisku. W niedzielę znowu meczycho na Bułgarskiej i trzeba zacząć budować projekt który musi przynieść skutek w tym sezonie oraz podczas przyszłorocznego lata. W ofensywie mamy odpowiednią jakość, defensywę trzeba koniecznie wzmocnić, liczyć że Kostia nie wypadnie na dłużej i lecimy z Ekstraklasą z Jóźwiakiem i Tibą na czele

  87. GY pisze:

    Zagrali co umieli. Wiem, że kolejny raz będę czytał „De Marco, Gajos” a prawda jest taka, że większość dała z siebie ile mogła. Odbije się to pewnie w niedzielę z Wisłą i będzie okazja żeby kolejny raz dowalić Lechowi. Rzygać się chciało słuchając komentarza na Polsacie bo miałem wrażenie, że kompromitacjemy się z drużyną z orlika a nie zgraną drużyną na dodatek będącą w formie. Uważam, że Genk był mocniejszym przeciwnikiem niż Basel w drodze do Ligi Mistrzów.

  88. Olka pisze:

    Dobry materiał do analizy:) mimo wszystko dziękuję za drugą połowę:)

  89. El Companero pisze:

    mało kto wierzył w awans, Belgowie grali wolniej ale dokładnie, a gdy już mieli piłkę byli nie do zatrzymania. Aż się prosiło w wielu sytuacjach ,,popracować,, łokciami czy kolanem. Na Belgów nie ma innej recepty, niestety nasz pressing nie istniał. Warto nad tym popracować, bo bez dobrego pressingu polskie drużyny nie pokonają murzynów. Wielu kibiców może będzie złych, jednak to musi szybko minąć, Europa w tym roku nie dla nas, tym bardziej że my budujemy drużynę dopiero od dwóch miesięcy i trzeba to kontynuować. Skupmy się na lidze, wygrajmy ją, wykorzystajmy słabość konkurencji. Utrzymajmy mocny skład za rok i wzmocnijmy go, a jestem pewien, że za rok w pucharach będziemy mocniejsi. Przed nami trudny mecz w niedziele, skisła pewnie liczy na nasze zmęczenie, ale liczę na walkę i zwycięstwo.

  90. inowroclawianin pisze:

    No cóż…..wyszło 8 lat minimalizmu Rutkowskich, zaorzepaszczenie potencjału z 2010 roku.
    Dziś mogliśmy z nimi zremisować, ale na awans nie było szans. Taki Vujadinovic, Jevtic, czy Orłowski to za słabi zawodnicy na Lecha, za słabi na puchary przynajmniej. Brawo Jóźwiak, brawo Cywka za gola. Tiba próbował, Amaral trochę słabo dziś, Buric nieźle bronił. Kończymy przygodę z pucharami, trzeba poczekać przynajmniej rok. Oby ten rok nie został przespany przez Rutkowskich. Niech sprowadza tego obrońcę w końcu bo obrona słabiutka. Zima przynajmniej 2 solidne wzmocnienia, pozbyć się Jevticia jeśli ten nie odzyska formy, Raduta, a latem wymienić Vujadinovicia i Orłowskiego. Latem kolejne wzmocnienia.

  91. inowroclawianin pisze:

    Teraz po prostu musimy zdobyć MP. Drugie miejsce to obciach. legia dziś się skompromitowała z przytupem. Czegoś takiego jeszcze nie widziałem. Rutek, zrób k…A wszystko żeby Lech był w tym sezonie MP!

  92. Bender pisze:

    No cóż, wygrać się nie udało… Warto jednak zauważyć, że gdy przeszliśmy w trakcie meczu na grę czterema obrońcami gra się poprawiła. Może jednak nie warto tak gonić za nowinkami taktycznymi?

    Teraz pozostała liga – czas na kolejne zwycięstwa.

  93. Didavi pisze:

    Nikt w Lechu, a może nawet w ekstraklasie nie ma tak dobrych otwierających podań do bramki jak Vujadinovic. No i ta powtarzalność! Parodysta.
    Natomiast oglądanie Jóźwiaka to prawdziwa przyjemność.
    Szkoda, trzeba skupić się na tej smutnej lidze.

  94. Alcatraz pisze:

    Żeby się dobrze zaprezentować w pucharach trzeba budować drużynę w zimie, Amaral i Tiba pokazują jakość ale w formie to oni raczej nie są.
    Osobny rozdział to obrona, przede wszystkim musi być odpowiednia jakość oraz zgranie.
    Na dziś wydaje się że tylko Rogne prezentuję przyzwoity poziom, choć jest kryształowy.
    Na dziś dwóch stoperów oraz defensywny pomocnik i będzie to wyglądać o niebo lepiej.

  95. Wuchta pisze:

    Trzeba po prostu ściągać co okienko 1-3 zawodników za minimum 1,5-2 mln. euro i może coś z tego będzie. Do tego niech chociaż na sezon 1-2 wychowanków wypali. Na tańszą bylejakość nas po prostu nie stać.

  96. Ekstralijczyk pisze:

    Co tu dużo pisać.

    Genk pokazał obecne miejsce Lecha w Europie.

    Dzisiaj o wiele lepiej Kolejorz się pokazał, ale to i tak było za mało na remis czy zwycięstwo.

    • Gorac pisze:

      Tak, miejsce Lecha w Europie jest dość dalekie.
      Szczerze, to nie zdawałem sobie sprawy jak dalekie.
      :///

  97. Raul pisze:

    Trudno, mimo wszystko wyglądało to lepiej niż w pierwszym meczu, jednak Genk jest po prostu znacznie, znacznie lepszy. Śmieszyło mnie porównywanie przez komentatorów Amarala z Pozuelo. Nie ten poziom niestety i to było wiadomo przed meczem. Brawa przy okazji dla Cywki za bramkę na pocieszenie, zasłużył za ten mimo wszystko udany indywidualnie początek w Lechu.

  98. Al pisze:

    Szklana obrona.

  99. DAMGOR84 pisze:

    Co tu duzo pisać. To co na dzisiaj wystarcza na Ekstraklasę niestety nie wystarcza na średniaka europejskiej piłki. Genk to nie jest górna półka, ale na ich tle widać gdzie na razie jesteśmy.
    Po takim meczu procenty w rubryce obrońca powinny być już poprawione na 99 🙂
    A tak poważnie każdy widzi, gdzie na dzisiaj jest problem. Obrona istnieje tylko teoretycznie. Niby ktoś tam gra, ale…

  100. piotr06 pisze:

    Właśnie wróciłem z meczu i powiem wam, że „było miło, ale się skończyło”. Mimo wszystko chciałbym podziękować chłopakom za walkę. Z tej mąki może być jeszcze chleb. Niestety czas Darko już chyba niestety minął. Właściwie to nie wiem po co w ogóle wszedł na boisko, skoro miał wyjebane… Z innej beczki: sędziowie. Często psioczymy na naszych, ale to co dzisiaj prezentowali ci parodyści z Italii to szkoda gadać. Nie twierdzę, że przez nich przegraliśmy, ale np. przy karnym główny pokazuje najpierw Belgowi, że ma podnieść dupę i nie ściemniać, a po 3 sekundach wskazuje na wapno. Liniowy, który biegał pod trójką nie nadążał za akcjami i nie zauważał trzy metrowych spalonych. Brawa dla kotła, brawa dla reszty stadionu za doping. Wynik do dupy, ale i tak było fajnie dziś na Bułgarskiej…

  101. GY pisze:

    Pożegnaliśmy się bez upokorzenia. Na tyle nas dziś było stać. Teraz trener ma rok na zbudowanie drużyny, w której będzie widać automatyzm. Przykład z Belgii ma. Drużynę, która będzie golić frajerów w drodze po mistrzostwo Polski. Mistrz ma zdecydowanie łatwiejszą drogę do Europy. Na dziś bylibyśmy w stanie ograć mistrza Luxemburga a i mistrz Słowacji nie byłby przeszkodą porównywalną do Belgów.

  102. ArekCesar pisze:

    Ja też właśnie wróciłem z Poznania. Czasami po porażkach szczególnie tych z końca sezonu byłem wściekły na Maxa. Dzisiaj wiedząc, że to rywal jest o wiele lepszy wróciłem spokojny.
    Oczywiście szkoda porażki, ale chłopaki powalczyli w tej drugiej połowie szczególnie. Hańby dzisiaj w Poznaniu nie było. Dzięki wszystkim kibicom za super doping, fajnie było w tym uczestniczyć.

  103. ArekCesar pisze:

    Sędzia dzisiaj też był niezłym parodystom i liniowo to samo. Kilka spalonych im uciekło. Ślepe krety.

  104. Mary pisze:

    Cudu nie było. No szkoda, bo cuda by nam się przydały. Trzeba koniecznie kupić jakiegoś Murzyna, bez niego ciężko będzie. Byłam na meczu więc wszystkiego nie widziałam szczegółowo. Nie będę komentować. Kibicowsko było nawet dobrze, żadnych gwizdów na piłkarzy, wszyscy wiedzieli że nie mamy szans i po prostu próbowali pomóc. Dobra, teraz tylko liga i PP. Acha znów coś ok. 4,5 tysiaka nowych. ArekCezar – sędzie ch* po prostu 🙂

  105. Kuba pisze:

    Forma Józia rośnie i cieszy. Naprawdę robił dziś sporo wiatru mając na przeciwko solidnych grajków. Orłowski moim zdaniem całkiem w porządku dziś – robi progress. Cywka – ładna brama. Ogólnie ten piłkarz to jest spore zaskoczenie na plus. Szkoda, że Kostewycz wypadł i Maki nie mógł grać. Mam nadzieję, że wyciągną z tej lekcji maksa.

    W niedzielę tylko 3 pkt!

  106. siara8888 pisze:

    Niestety musimy kupic 2 konkretnych obroncow de marco i orlowski nie ten poziom…vujo slabo rogne wiecznie kontuzja….przyjde mecze z mocniejszymi zespolami w lidze i bedzie lipa tu jeden obronca nic nie pomoze 2 konkretnych na poziomie dilavera….a zima jakas konkretna 6….

  107. leftt pisze:

    1. Trzy lata temu walczyliśmy z drużyną klasy mniej więcej Genku – FC Basel. Wtedy przegraliśmy przez indywidualne błędy, gra była wyrównana. Teraz nie zrobiliśmy sztycha. To pokazuje nasz zjazd przez ostatnie trzy lata, o Juventusach, Manchesterach nawet nie wspomnę. Bo wtedy przyjeżdżały tu takie genkowate Salzburgi, zbierały oklep i wracały do chaty.
    2. To znaczy, niby robiliśmy sztycha, bo druga połowa wyglądała lepiej. Czy była to mowa motywacyjna Ivana w przerwie? Mnie to raczej wyglądało na wysłanie emisariusza do Belgów: „Słuchajcie, już macie awans, sędzia nas kręci, dwóch podstawowych grajków nam wypadło, jesteście lepsi, dajcie nam coś pograć, co? Bo nas kibole zjedzą. – Ok, macie 15 minut.”
    3. Bo tym meczu tak naprawdę liczyła się pierwsza połowa, która wyglądała na mecz amatorów w zawodowcami. Nasza taktyka: laga na Gytka. Znowu. I liczenie na indywidualny zryw.
    4. Za chwilę zacznę mieć z Vujadinoviciem tak, jak Bolek z Trałką. To, co ten człowiek odpierdalał chwilę po wejściu to był cirkus uwieńczony asystą drugiego stopnia. Już wolę, żeby grał Orłowski, chociaż parę razy pojeździł sobie na karuzeli. W drugiej połowie parę razy coś tam wyprowadził, ale wtedy już było po grzybkach.
    5. Rutek! Co? Obrońca, do kurwy nędzy! Jeszcze nie widać?!
    6. Mam nadzieję, że od przyszłego roku w pucharach będzie już VAR.
    7. W drugiej połowie Belgowie więcej grali w dziadka niż w piłkę.
    8. Ale nawet w takiej grze było widać ich większą jakość. Chyba tylko raz widziałem, że Belg gonił piłkę po podaniu. U nas czasem nawet nie było czego gonić.
    9. Tiba pokazywał się do gry, nie bał się. Ale w pierwszej połowie nie istniał. My kupujemy gwiazdy za 1 mln euro, Belgowie rezerwowych za 2 mln. Różnicę było widać.
    10. Po Amaralu było widać, że piłka mu nie przeszkadzała. Tylko, że nic z tego nie wynikało.

    Podsumowując: to, co graliśmy w 2 połowie powinno na Wisłę wystarczyć. I na razie tylko na tyle.
    7.

    • Alcatraz pisze:

      Jak nie masz obrony, to wszystkie teorie i tak się rozsypią.
      Ja myślę ,że Ivan był świadom braków w obronie , ale wolał wzmocnić ofensywę ze względu na specyfikę Ekstraklasy oraz kibiców którzy pragną gwiazd w ofensywie. Jak pokazuje tabela naszej ligi ten plan mu wychodzi. Wraca wiara na stadion i wiara w Lecha. To jest pole do pracy bez niepotrzebnego biadolenia , złej atmosfery. Jak poszukają odpowiednich obrońców potrenują to za rok może będziemy dumni z naszych.

    • tomek27 pisze:

      Oczywistym jest ,ze Belgowie dali nam pograc w drugiej polowie , po co mieli się wysilać jak mieli przewagę 5 goli? Lecha było stać na jednego …Watpie czy teraz będzie obronca i czy to jest w ogole dobry pomysl .Na lige starczy to co mamy , zaraz wroci Gumny ,co prawda to nie do końca ta pozycja .Jeśli maja kogos ogarniętego ,to ok ,ale jeśli nie to lepiej poczekać do zimy .W naszej lidze to nawet Orlowskiego nikt nie ogrywa zbyt łatwo

    • leftt pisze:

      @tomek27

      Zgadzam się w tym punkcie, że nie ma co kupować na siłę i że lepiej później ale lepszego zawodnika. Potem już nasze zdania się rozjeżdżają. Obrona musi się zgrać przez ten sezon. W obronie ważne są indywidualne umiejętności oraz współpraca zawodników. I niech ta obrona się przez rok zgrywa, niech nawet ktoś dojdzie zimą. Bo inaczej za rok znowu wyjdziemy tym samym składem. Vujadinović – Janicki – de Marco (Orłowski) – zgodzisz się chyba, że to nie brzmi zbyt poważnie (założyłem, że Rogne znowu się rozsypał) Zresztą Vuja jest stary, szklany i ma żonę, która strzela fochy a dwóch innych jest na wypożyczeniu. Jeżeli nic się nie zmieni, to za rok nie tyle będziemy mieli słabych obrońców, co w ogóle nie będziemy ich mieli. A wtedy co? Hurtowy zakup ogórków?

    • tomek27 pisze:

      Ale wiesz ,ja bym chciał nawet dwóch solidnych obroncow ,ale realnie patrząc, Lech wydal na dwóch zawodników 2,5 mln €,nikogo nie sprzedal , pucharow brak , nawet tej 4 rundy , stadion zamknięty , wątpie żeby na dzisiaj było nas stać na ogarniętego obrońcę , a jak widać lepiej kupować za 1 mln € niż za 200tys €. A w sumie mamy 5 ŚO ,a gramy 3 raz w tygodniu

    • leftt pisze:

      Chyba zapomniałeś o sprzedaży Dilavera i Tetteha. No i może coś tam z Bednarka zostało.

    • inowroclawianin pisze:

      @tomek27 – sprzedali Dilavera, Tetteha, odszedł Pawłowski i inni którzy obciazali budżet. Poza tym po ostatnich sezonach musieli zrobić ukłon w stronę kibiców bo nas zawiedli.

    • tomasz1973 pisze:

      Z Vujem to ja już mam tak jak Bolek z Trałką.
      Ktoś powie, że zawsze musimy sobie kogoś znaleźć, w poprzednim sezonie Majewskiego okrzyknąłem kalesoniorzem, teraz na tego sfochowanego elektryka (z doświadczeniem z Laliga) już patrzeć nie mogę.
      Dawać obrońcę, a nie gościa od śrubokręta! A jak nie to niech gra Pleśnierowicz, może się szybciej czegoś nauczy!

    • tomek27 pisze:

      Tylko ,ze Teteh odszedł pol roku temu , Pawlowski rozwiazal umowę , a za Dilavera dostaliśmy 1,5 mln € ,czyli bilans transferowy mamy na spory minus . Po prostu uświadamiam was ,ze nie liczcie raczej na kogos ogarniętego za grubsza kase .Taki zespol jak LEch musi mieć bilans transferow na plus , tym bardziej jak nie gramy w grupie i mamy stadion zamknięty .

    • Michu73 pisze:

      Podsumowanie jak zwykle trafne ale nie uważam, żebyśmy jako cały zespół odstawali 2 klasy od Belgów. Jak masz w zespole gościa, który w kluczowych meczach po pierwszym kwadransie ustawia grę przeciwnikowi to trudno liczyć na sukces. Tiba, Amaral, Józiu, Christian to naprawdę dobrzy zawodnicy. Mając obronę na podobnym poziomie powalczylibysmy z nimi jak równy z równym. Na dzisiaj mogliśmy pokazać jedynie walkę i zaangażowanie. Zbyt duże dysproporcje w umiejętnościach poszczególnych graczy naszego LECHa.

    • tomasz1973 pisze:

      tomek27
      Ja wiem do czego zmierzasz, ale co mnie jako kibica ma obchodzić, że Teteha sprzedali zimą? Kasa za niego miała być wydana na wzmocnienia, więc 1,5 bańki za Dilavera i 0,8 za Teteha równoważy to co wydali, do tego „drobne” za Lisa, Formele kogo tam jeszcze opchnęli + kontrakt Pawłowskiego powoduje, że nadal nic nie dołożyli, cały czas mamy w „pamięci” kasę za Bednarka. Nie mów mi, że te pieniądze poszły się już je…bać. Za chwilę będzie % za transfer Teodorczyka, mogą wpaść bonusy za awans Kijowa z Kędziorą do grupy, dodatkowo 800 tys za III rundę eliminacji…tak więc kasa do wydania się znajdzie, nie wiadomo jak z chęciami. Niech na transfer obrońcy przeznaczą „tylko” pieniądze ugrane na pucharach i sądzę, że bez problemu za tą sumę znajdą kogoś ogarniętego, który w naszej e-klapie będzie jednym z lepszych stoperów.

    • leftt pisze:

      @Michu73

      Czyli zawodnicy odstają o 2 klasy a zespół już nie. Ciekawe założenie. Tylko, że zespół składa się zawsze z pojedynczych ogniw. I każde z tych ogniw musi robić to, co do niego należy. Pewnie padnie przykład MŚ, że nawet Iran czy Maroko potrafiło się postawić i takie tam. Tylko, że oni grali typowy autobus, antyfutbol w zasadzie. W futbolu reprezentacyjnym może się to sprawdzić.
      No i poza tym – obejrzyj sobie jeszcze raz pierwszą połowę. To jest miazga. U Belgów widać koncepcję, podania są do konkretnego adresata, pressing jest konkretny. U nas jest tylko walka + indywidualne zrywy + laga. Umiejętności zawodników też mają jak najbardziej przełożenie na zespół. Belg zanim dostał piłkę – wiedział, co ma z nią zrobić, miał kilka opcji. U nas to zbyt statyczne niestety. Długo by zresztą pisać o przyczynach tego stanu rzeczy. Ale zaczyna się od przygotowania fizycznego i technicznego. Ci zawodnicy, o których piszesz – może i są nieźli, ale nie wiem, czy którykolwiek z nich miałby na teraz miejsce w składzie Genku. Może Gytkjaer.

      @tomek27

      No i co z tego, że pół roku temu? Wtedy nikogo poważnego nie kupiono.Stadion był zamknięty na meczach z Gandżasarem, Cracovią i Zagłębiem. Nie sądzę, żeby frekwencja na tych granych w środku sezonu urlopowego meczach była jakaś powalająca. Tak więc straty też chyba do przełknięcia.

    • Michu73 pisze:

      Leftt, jeżeli przyjmiemy założenie, ze zespół jest tak słaby jak jego najsłabsze ogniwo to my byliśmy słabsi nie o dwie a o cztery klasy. Brakuje równowagi w naszym zespole. Jak osobiście uważam, ze takich grajków jak Tiba czy Amaral dawno u nas nie było. Ale gowno z tego będzie jak w obronie będzie biegał taki Vuja czy Orłowski (sorry ale to nie jest ten poziom przy całej sympati do niego).

  108. Kuba pisze:

    @Alcatraz
    Ja też uważam, że jeśli nie może być mocno w każdej formacji to lepiej niech jest w ofensywie. Lepiej wygrywać nawet co drugi mecz niż męczyć bułę i same remisy: 4 mecze, 2-0-2 => 6 pkt, 4 mecze 0-4-0 => 4 pkt
    Poza tym o to w tej grze chyba chodzi – żeby strzelić więcej od przeciwnika 😉

  109. siara8888 pisze:

    zobaczymy jak przyjda mocniejsze zespoly w lidze jak ta nasza obrona bedzie wygladac narazie wygrywamy na farcie….lepiej teraz kupic i wydac spora kase na 2 obroncow zeby sie zgrywali i uczyli tego systemu …bo za rok znowu w pucharach bedzie max 3 runda…

    • tomek27 pisze:

      Mocniejsze zespoly w polskiej lidz 🙂 .Czyli jakie ? 🙂

    • leftt pisze:

      W naszej lidze nie ma słabych… wróć. W naszej lidze nie ma mocnych drużyn i nawet tą obroną możemy ją wygrać. A potem okaże się, że mamy MP, ale – co za zaskoczenie – w obronie mamy tylko Orłowskiego i kontuzjowanego Rogne, bo reszcie pokończyły się kontrakty/wypożyczenia. No to lepiej budować to obronę stopniowo czy kupić wszystkich na raz w jednym okienku? Oczywiście za frytki, bo inne pozycje (bramka, szóstka) też będą wymagały wzmocnień. Tak więc to, co proponujesz nieco krótkowzroczne jest.

  110. siara8888 pisze:

    zobaczymy jak przyjda mecze z jaga legia lechia jak ta obrona bedzie funkcjonowala…przypominam ze nasze zwyciestwa nie byly jakies przekonywujace nawet te 4-0 ….w tym meczu nasza obrona wygladala na poziomie 3 ligi i niestety bez wzmocnien tej formacji nie mamy co liczyc na mistrza….nie mowie ze wszystkich naraz ale skoro odszedl dilaver…to warto byloby go zastapic kims nowym na takim samym poziomie sportowym plus jeden nowy obronca na podobnym poziomie za to ze tyle lat czekamy na mistrza plus jezeli chcemy sie liczyc w europie musimy co najmniej po jednym zawodniku o wysokiej klasie dokladac a pozbywac sie vujadinovicow orlowskich de marco…

  111. tolep pisze:

    Coś ostatnio kiepsko z polityką informacyjną klubu. O tym kiedy wróci Gumny, dowiedziałem się z rozmowy z Gumnym przed meczem, a teraz co z Rognem? Po co robić z tego jakieś tajemnice przed kibicami?

    Cały czas pamiętam słowa Bednarka z jakiegoś wywiadu, jak mu zaimponowało że Southampton znał CAŁĄ jego historię medyczną, urazów i kontuzji, przed negocjacjami. A zatem skoro w branży to i tak nie jest tajemnica, dlaczego ukrywac to przed kibicami?