Na chłodno: A taki był mądry

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczoawych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Witamy wszystkich internautów w kolejnym odcinku z cyklu „Na chłodno”. Nowy tydzień rozpoczęliśmy w bardzo słabych nastrojach i to przez kozaczenie człowieka obdarzonego przez nas bardzo dużym zaufaniem. Lech Poznań przegrał w ciągu 3 dni aż 2 mecze u siebie tracąc w nich 7 goli (SIEDEM!). Wczoraj wydarzyło się coś, co jest kolejną rysą na pracy Ivana Djurdjevicia w roli trenera pierwszej drużyny Lecha Poznań. Jeszcze nigdy Kolejorz nie stracił w domowych spotkaniu z Wisłą Kraków aż 5 goli, a po raz ostatni dał sobie wbić 5 bramek grając przy Bułgarskiej ponad 18 lat temu. To + rewanż z Gandzasarem wędruje na konto „Djuki”, który w ciągu miesiąca zaliczył 2 spektakularne wtopy. Zarówno jedna jak i druga nigdy nie powinna mieć miejsca w sytuacji w której zaufanie wielu kibiców do tej drużyny nadal jest małe, natomiast atmosfera wokół klubu po sezonie 2017/2018 cały czas niepewna.

Ivan Djurdjević i jego sztab przeszarżował w obu meczach zawalając oba spotkania. Przede wszystkim tylko naiwni kibice wierzyli, że w rewanżu z Genkiem ten zespół może coś jeszcze zdziałać. Kto myśli trzeźwo, patrzy trzeźwo ten widział, co Lech odstawił w Belgii. Przy stanie 0:2 nawet nie walczył, odpuścił sobie grę o choćby honorowego gola i tylko nieskuteczność rywala sprawiła, że losy tej rywalizacji w matematyczny sposób nie były rozstrzygnięte już po pierwszym spotkaniu. Patrząc na to, co zaprezentowały obie ekipy na Luminus Arenie liczenie na cud w rewanżu było po prostu głupie i mało rozsądne. Lech z taką obroną miał cień szansy nawet na honorowe pożegnanie się z europejskimi pucharami. Gol Samatty na 0:1, który znów obnażył defensywę Lecha pokazując jednocześnie, gdzie poznaniacy mają największy problem przekreślił marzenia nawet największych niepoprawnych optymistów, którzy sami chyba nie wiedzieli na czym opierali swoje marzenia o cudzie. W czwartek przy stanie 0:2, kiedy było już definitywnie pozamiatane lechici rzucili się do ataku tracąc kolejne siły przed dużo ważniejszym meczem niedzielnym. Efekt? Strzelili przypadkowego gola, mogli stracić kolejne bramki i tylko dzięki Buriciowi przegrali 1:2. Wystawienie pierwszego składu na rewanż z Genkiem nic nie dało, Belgowie przewyższali poznaniaków w każdej formacji i porażka w dwumeczu 1:4 i tak jest najniższym wymiarem kary.

Po czwartku przyszła niedziela. Bardzo ważny mecz, który wydawał się być priorytetem w sytuacji w jakiej był Lech. Kolejorz notował najlepszy ligowy start od 26 lat, znów grał u siebie, mógł powiększyć przewagę i po odpadnięciu z pucharów, które było bezbolesne mógł w pełni skupić się na Ekstraklasie. Przewidywaliśmy, że Ivan Djurdjević mający z kogo wybierać w linii pomocy dokona rotacji po to, aby na boisku poznaniacy pod względem fizycznym wyglądali jak najlepiej. Wcześniej Serb rotował w środku pola, gdy miał taką możliwość. Wczoraj o dziwo wystawił od początku Gajosa, Amarala, Jóźwiaka czy Cywkę, którzy w czwartek stracili trochę sił. Skład na papierze był mocny, ciekawy, ale przez grę tych zawodników od początku w rewanżu z Genkiem trochę dziwił. Cóż. Trzeba było jednak zaufać Ivanowi Djurdjeviciowi, bo w końcu komu ufać w tym klubie jak nie jemu?

Od początku starcia z Wisłą poznaniacy atakowali „na dzika”. Sami stwarzali wiele okazji i sami pozwalali stwarzać sytuacje krakowianom, którzy już w 25 sekundzie mieli setkę. W pierwszych 18 minutach skuteczniejsi byli poznaniacy, prowadzili 2:0 i potem zamiast grać trochę inaczej nadal atakowali bez głowy, zapominali o obronie, której właściwie nie było co skończyło się nikłym prowadzeniem do przerwy 2:1. Drugiej odsłony nie ma już sensu opisywać. Każdy widział to co się stało, każdy z internautów zapewne sam wyciągnął swoje wnioski i ma swoje przemyślenia na ten temat. Po kompromitującej porażce 2:5 najłatwiej byłoby zwalić całą winę na obronę, która fatalnie grała bez piłki, źle się ustawiała, gubiła krycie i nie umiała się wzajemnie asekurować. Można by teraz rozpisywać się na temat Janickiego, De Marco czy Vujadinovicia, jednak po co kolejny raz znęcać się nad takim słabymi zawodnikami? Każdy przecież wie, ze Vuja to przeciętniak sprowadzony przez Bjelicę, De Marco nie chcieli w przeciętnym Slovanie, a Janicki trafił do nas z ławki Lechii tylko ze względu na dobre kontakty klubu ze słynną agencją FF. Jest sens znów wyżywać się na słabych obrońcach w których wierzy tylko Ivan Djurdjević tak samo jak w pracę z nimi?

Należy pochylić się nad tym, kto najbardziej przyczynił się do wstydliwej przegranej w meczu z Wisłą będącego dużo ważniejszym spotkaniem od rewanżu z Genkiem. Osobą, którą najbardziej odpowiada za to co się wczoraj stało jest Ivan Djurdjević. Widząc przecież, jak słabi są obrońcy Lecha (albo nie widząc?) wystawia na wahadła ofensywnych piłkarzy w tym zmęczonego rewanżem z Belgami Jóźwiaka, który przyczynia się do straty gola na 2:3. Wystawia też Tomasza Cywkę, który kolejny raz udowodnia, że o grze na pozycji numer „6” nie ma zielonego pojęcia. To nie jest zawodnik, który gwarantuje jakość na tej pozycji, będzie wygrywał pojedynki 1 na 1, pomagał obronie w odbiorze piłki i kasował akcje rywali w środku pola. Wisła nie przedłużyła z nim kontraktu i jak pokazał wczorajszy mecz – był to dobry ruch krakowian. Takiego przeciętniaka mógł ściągnąć tylko Piotr Rutkowski tak samo jak wcześniej wziąć nie wiadomo po co rezerwowego Jagiellonii po kontuzji, czyli Piotra Tomasika. Sam Ivan Djurdjević niby odstawia od składu Łukasza Trałkę, ale z drugiej strony wystawia na jego pozycji piłkarza bez atutów, który od momentu przyjścia do Lecha nie pokazuje nic poza bieganiem za piłką. Właściwie wczorajszy mecz w tym luka jaką Lech miał w środku pola pokazał, jak bardzo brakuje w naszej drużynie klasowej „6”. Cywka w ciągu 3 dni udowodnił, że nie nadaje się do gry w Lechu na pozycji defensywnego pomocnika. Również nie ma co grillować tego piłkarza, bowiem trudno mścić się na zawodniku za bycie po prostu słabym i na Wiśle, która nie chciała przedłużyć z nim kontraktu. Tego ogóra ktoś tutaj ściągnął (Piotr Rutkowski), ktoś go wcześniej zaakceptował (Ivan Djurdjević) i ktoś na niego z nieznanych przyczyn stawia (także Djurdjević).

Wiara trenera Lecha Poznań w niektórych piłkarzy jest kompletnie poroniona. Wszyscy widzą słabą tylną formację Lecha, każdy widzi jak ona gra, a później przychodzi mecz z Wisłą, trener ustawia zespół ultraofensywnie, Kolejorz traci 5 goli, przebija wiosenną porażkę z Górnikiem 2:4, a Serb znów pieprzy coś o pracy wypowiadając zdanie: „W tym okresie nie jest łatwo znaleźć wartościowego obrońcę, a nie chcemy brać tyle kogo.”

Recę opadają. Przecież nowy stoper po sprzedaży Emira Dilavera za frytki do Dinama powinien być priorytetem nie w sierpniu, w lipcu tylko już w czerwcu!!! A Serb zamiast naciskać na transfer klasowego stopera wierzył i nadal wierzy w pracę z jakimiś ogórami, którzy w wieku 25, 26 i 32 lat mieliby nagle wskoczyć na wyższy poziom (śmiech!) Jak? Jednym treningiem na dobę po 1,5 godziny? To już są doświadczeni obrońcy, którzy pewnych rzeczy nie przeskoczą. Sam Djurdjević ultraofensywną taktyką + wystawianiem Cywki na „6” nie pomaga tym piłkarzom tylko jeszcze im szkodzi. Mało tego. Po Śląsku mówił o tym, jak to kibice „śmieją się z obrońców z III-ligi, a oni tak dobrze zagrali”. I co teraz? Nadal dobrze grają? Jest dobrze? Niestety Ivan Djurdjević coraz częściej unosi się pychą próbując na siłę pokazać ludziom, że to on ma racje, bo w końcu liczy się praca, praca i jeszcze raz praca. Widać jak byk, gdzie Lech potrzebuje wzmocnień! Widać kto jest słaby, kto pewnego poziomu nie przeskoczy, a Serb upiera się jak jeszcze wiosną na niektóre tematy upierał się Nenad Bjelica.

Przykro jest, kiedy mija tydzień, a rzeczy o których pisaliśmy 7 dni temu w „Na chłodno” sprawdziły się. Tam było m.in. takie zdanie o 1 straconym golu w 4 kolejkach co wynikało z fuksa, a nie z umiejętności obrońców Lecha. Przyszedł bardzo ważny mecz z Wisłą, poznaniacy znów zawiedli, skompromitowali się przegrywając u siebie aż 2:5 i nagle w 1 meczu stracili aż 5 bramek. Ivan Djurdjević po każdym straconym golu siedział załamany i zrezygnowany przy ławce rezerwowych. Jak widać łatwiej było powiedzieć „ta drużyna jest w zgliszczach i musi walczyć” niż faktycznie zrobić coś, by tak nie było, a zespół walczył. Po przerwie nie walczył, nie miał sił, brak rotacji wyszedł nam wszystkim bokiem, natomiast druga połowa przypomniała drugą połówkę w Genku czy w Erywaniu. Ivan Djurdjević chciał przykozaczyć. Wygrać mecze 16 i 19 sierpnia tym samym składem grając ofensywnie, a na końcu nie wygrał nic. Często jest tak, że kto chce mieć wszystko, to na końcu zostaje z niczym. I z tym został Lech, który stracił aż 7 bramek. „Djuka” przyczynił się swoimi decyzjami, zbytnią pewnością siebie co do m.in. obrońców i wiary w skuteczną grę w systemie 3-5-2 do kolejnego zepsucia atmosfery wokół klubu. Z Wisłą Kraków zawsze można przegrać. To jest sport, nie można wygrać wszystkiego, ale po takim sezonie, jak ten zeszły nie można polec przy Bułgarskiej aż 2:5 (DWA DO PIĘCIU), brać szrot z III-ligi do pierwszego zespołu, grać nim i jeszcze wmawiać kibicom jakieś bzdury. Ivan Djurdjević swoimi błędnymi decyzjami zawalił mecz z Wisłą i popsuł humory w której znów czekają nas spotkania raz w tygodniu. Po wczorajszym starciu na chwilę powinien zapaść się pod ziemię ze wstydu, na temat obrońców w przyszłości już nic nie mówić, a także zacząć naciskać zarząd, który ostatnio zniknął wszystkim z pola widzenia co było jak najbardziej trafną decyzją. Duet K&R ostatnio schował się i jak pokazał niedzielny mecz – dobrze zrobił. Serio. Dla zarządu najlepiej będzie, aby nie pokazywał się opinii publicznej tak długo aż Lech nie zdobędzie w końcu jakiegoś trofeum.

Zmieniając temat. Jest 20 sierpnia i tak naprawdę w Lechu bez przeproszenia – gówno się zmieniło. Zespół znów odpadł w III rundzie eliminacyjnej Ligi Europy przegrywając w obu meczach w tym na Luminus Arenie bez walki w drugiej połowie, a jego bilans w bieżących rozgrywkach to 6-1-4, gole: 19:14. Dzięki szczęśliwym wygranym w Płocku czy we Wrocławiu udało się zaliczyć najlepszy ligowy start od 26 lat co jest najlepszą wiadomością tego lata. Lech przez miesiąc nie umiał rozegrać dwóch równych połów, w obronie wygląda tragicznie, defensywne fragmenty gry wyglądają żenująco i tylko ofensywa wzmocniona jakością w postaci Tiby z Amaralem może nas cieszyć. Te dwa transfery przeprowadzone i tak dość późno, które na szczęście wypaliły nie były żadną łaską ze strony zarządu, który przecież prowadzi klub piłkarski mający walczyć o najwyższe cele a nie szkółkę dla juniorów tylko obowiązkiem. Poza tymi transferami w Lechu po proteście kibiców 20 maja nic się nie zmieniło, dlatego absolutnie nie dziwią nas opinie wielu kibiców, którzy wciąż chcą protestować. Pracę Ivana Djurdjevicia na razie ciężko jest ocenić. Z jednej strony gramy lepiej z przodu, jednak z drugiej strony z tyłu nie gramy nic. Bilans rozgrywek nie powala na kolana, słowa „Djuki” czasem wręcz szokują, za dużo jest w nich zbytniej pewności siebie, a takie zdania jak: „Wiedziałem, że przyjdzie słabsze spotkanie przy meczach co 3-4 dni. Od miesiąca nie było czasu, aby poprawić coś w naszej grze” nie wróżą nic dobrego na przyszłość. Biedny Lech. Nie miał kiedy popracować. Węgrzy, Białorusini czy Serbowie mają już swój klub w fazie grupowej co najmniej Ligi Europy, aż 3 norweskie drużyny zagrają w IV rundzie eliminacyjnej Ligi Europy tylko jak zwykle biedny, poszkodowany przez los Lech Poznań jest męczony grą co 3-4 dni nie mogąc w tym czasie nic poprawić. Obiektywnie patrząc dobrze, że już te puchary się skończyły, bo z takim podejściem oraz minimalizmem klęsk podobnych do tych co z Gandzasarem bądź z Wisłą wkrótce mogłoby być więcej.

Na koniec raz jeszcze warto to podkreślić. Z Wisłą można przegrać, ale nie można po takim sezonie, jak ten 2017/2018 polec u siebie różnicą 3 goli, stracić 5 bramek, przegrać 2:5 bez walki w drugiej połowie zapominając o obronie i przebić wiosenny bój z Górnikiem 2:4. Tym meczem dostaliśmy w twarz od trenera oraz jego zawodników. Jednak warto było chłodno podchodzić przez wiele, wiele tygodni do tego, co się w Lechu dzieje i do tej całej sytuacji. I tak będzie tutaj tak długo aż Lech nie wygra w końcu jakiegoś trofeum.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 147

  1. bydgoszczanin pisze:

    No dobra to akurat kazdy widzi a co dalej ? Jakies nowe informacje wokol klubu? Cos na chlodno ostatnio coraz slabsze…

    • KKSLECH.com pisze:

      A co ma być dalej poza meczem dopiero za 6 dni? Do tego czasu czekamy też na felietony kibiców pod adresem redakcja@kkslech.com bo u nas coraz mniej osób chętnych do robienia czegokolwiek za darmo i to po takich meczach, które kontynuują zeszły sezon.

    • kidd pisze:

      To moze artykul o Fabryce Futolu i tych tajemniczych powiazaniach z klubem, zazwyczaj tulko czytam ogolniki, moze jakies szczegoly kto, kogo, za ile, gdzie…

    • KrewIHonor88 pisze:

      Jakiś czas temu, Redakcja wyraźnie sygnalizowała że nie ma szans na taki artykuł. Przyczyn można się domyśleć.

  2. anonimus pisze:

    pojechaliście po Ivanie jak dla mnie za mocno. Chłop zastał zgliszcza po Bjelicy i próbuje to odbudować. Ma słabego bramkarza, kiepskich obrońców i wypalonych Gajosa i Jevtica ale śmiem twierdzić że nawet Rutkowskich nie jest stać na kupno jeszcze 6 nowych zawodników. I an gra fajnym ofensywnym systemem tyle że do niego ma może 5 może 6 graczy.

    • kilo82 pisze:

      Akurat po tym meczu jest za co krytykować Ivana. Niestety, pomimo całej sympatii do niego jest to krytyka jak najbardziej uzasadniona. Skoro przedtem stosuje rotacje, dosyć niespodziewane, bo sam twierdzi, że po co rotować skoro jest dopiero sierpień, to po takim meczu jak ten czwartkowy zupełnie nie zrozumiałe jest odejście od rotowania. To był ostatni moment, w którym była taka potrzeba.
      Do tego na wahadłach grają zawodnicy ultraofenysywni, którzy o bronieniu wielkiego pojęcia na mają. Wahadła wydają się idealne dla Kostii i Gumy (tak, wiem, nie mogli wczoraj grać), a nie dla Makiego i Józia.
      No i kiedy było widać gołym okiem, że gra siadła zupełnie, nie było reakcji z ławki wystarczająco szybko.
      Nie przesadzałbym natomiast z krytykowaniem Cywki. Wiadomo, nie był to transfer naszych marzeń (delikatnie rzecz ujmując) i wczoraj nie spisał się dobrze jako „6”, ale on nie jest klasycznym defensywnym pomocnikiem. Nie można mu natomiast odmówić serducha i ambicji, walczy za dwóch, wszędzie go pełno, to zupełnie inna gra niż np. Gajosa, który często na boisku jest zupełnie anonimowy. Może właśnie na prawym wahadle warto by było go sprawdzić.

    • anonimus pisze:

      Kilo82 ale ja nie twierdzę że Ivana nie należy krytykować tylko dla mnie jest zbyt ostra. Dalej jesteśmy na 1 miejscu w słabiutkiej polskiej lidze i przegraliśmy dopiero 1 mecz w eklasie.

    • kilo82 pisze:

      Ale tu nie chodzi o pretensje o przegrany mecz. Tak jak w artykule – przegrać można zawsze, to normalne, taki jest sport, nikt z porażki jako takiej nie robi tragedii.
      Dotkliwy jest jej rozmiar, niestety historyczny, więc nie da się o niej szybko zapomnieć i styl w jakim została poniesiona. No i pewne decyzje Ivana wydają się dziwne i ciężko je zrozumieć, tylko tyle.

    • LechuKibol pisze:

      Szanowna redakcjo.
      Teskt bardzo mocny. Być może w niektórych zdaniach za mocny. Jednak, kiedy jak nie teraz napisać wszsytko czarno na białym?
      Ivan ma moje stuprocentowe zaufanie. Bo komu innemu zaufać – jak sami piszecie.
      Wzmocnijmy tą cholerną linię obrony. To jest absolutny priorytet.
      I jeszcze słowo o felietonach, ja piszę.
      I planuje to robić dalej😉

  3. Viking pisze:

    Swietny tekst. Europa idzie do przodu, a Polska liga 10 krokow w tyl.

  4. Marecki60 pisze:

    @anonimus. Byłem przeciwko zatrudnieniu Ivana jako trenera pierwszego zespołu Lecha przewidując dla niego taki sam los jaki zaliczył Rumak. Lech to nie jest klub dla trenerów bez doświadczenia na najwyższym szczeblu w dodatku w klubie gdzie kibice oczekują , a wręcz wymuszają zdobywania trofeum. Ivan ma zdecydowanie mocniejszy zespół niż Bjelica, ale obrona się rozsypała, a pomocnicy w systemie z 3 stoperami nie umieją grać i tu jest pies pogrzebany. Przegrana z Wisłą Kraków idzie w całości na konto trenera. Taktycznie Lech nie istniał.

    • anonimus pisze:

      Tylko ten co nic nie robi nie robi błędów. Ivan przejechał się na Janickim i Vuji więc zobaczymy co teraz zrobi. Co do doswiadczenia przypominam że klub z miasta na W grał rok z trenerami bez jakiegokolwiek doświadczenia w trenerce i wygrał majstra i PP. Doświadczenie w polskiej lidze nie ma większego znaczenia moim skromnym zdaniem. To lanie z Wisłą wypadło w bardzo dobrym czasie. Uświadomiło Rutkowskim że brakuje klasowego ŚO do gry z Rogne. Pomocnicy akurat dobrze się odnajdują raczej 2 parodystów z obrony ma z tym problem. Plus problem mamy z Darko. To On jeden wygrywał nam sporo meczów w poprzednim sezonie a teraz jest cieniem samego siebie

  5. bydgoszczanin pisze:

    Jak wygląda sytuacja z Guma Rogne i Kostia kiedy wracaj ?

  6. Are pisze:

    Zgadzam się w 100% ztreścią artykułu.Niestety obecny trener zaczyna zachowywać się jak Bylica.
    Prawie wszyscy widzimy ,że trójką obrońców nie możemy grać. W meczu z Wisłą nasza dwójka,trójką obrońców na czterech,pięciu wiślaków,prosiło się o natychmiastową zmianę na czterech obrońców,a trener nic.Przegrywamy,a trener nie dokonuje żadnych zmian? dDlaczego nie grał Tralka?

  7. inowroclawianin pisze:

    W większości niestety muszę się zgodzić z tym co tu napisaliscie. Przede wszystkim już od początku było widać, ze Orłowski to nie ten poziom i na siłę nie powinien trenować z pierwszym zespołem. Widać niestety również, że zarowno Janicki jak i De Marco to też nie ten poziom. Trener widzi ich na co dzień, sam kiedyś też grał na obronie. W takim razie powinien już na początku sezonu, powiedzmy po meczu w Soligorsku najpóźniej powiedzieć, że się nie nadają i że trzeba wzmocnić defensywę. Nie wiem co jest za kulisami, ale na początku mówił, że nikogo nie chce, a my już wtedy wiedzieliśmy, że to będzie za mało. Także czekamy na wzmocnienia i na powrót Gumnego, Rogne, Kostiewicza.
    Co do postawienia na ofensywę wczoraj to nie mam do Ivana akurat pretensji, bo ofensywę mamy mocną więc na co miał postawić? Wiedząc że ma słabą obronę postawił na ofensywę, licząc że znów dopisze szczęście i strzelimy więcej niż Wisła co do pewnego momentu się sprawdzało. I wtedy gdyby Amaral i Gajos wykorzystali swoje okazje, byłoby 4:0 i po meczu. Niestety stało się inaczej i cały plan poszedł w piz… Naprawdę nie spodziewałem się porażki z nimi wczoraj, góra remis. A już na pewno przy tym prowadzeniu 2:0 myślałem że skończy się pogromem 4:0, 5:0. Zwyczajnie nastąpił się na to, że rzucą im się do gardeł i załatwia mecz. Niestety milicjant grały do końca i nie zrazily się 2:0. No i przegraliśmy. Mam nadzieję, że i Ivan i zarząd wyciągną wnioski. Sprowadza przynajmniej jednego dobrego obrońcę w tym okienku. Oby Gumny, Rogne i Kostiewicz szybko wrócili. Zimą trzeba kupić kolejnego obrońcę i defensywnego pomocnika. Niestety Ivan nie ma kim grać. Nie wystawił Tralki bo Tralka podaje do tyłu, a on chce by Lech grał ofensywnie. Także Ivan, wymagają od zarządu, a zarząd niech wymaga od siebie. Po ostatnich sezonach dziadostwa niestety teraz muszą zainwestować większą kasę by wrócić do równowagi z 2010. Na początek dobry obrońca. Ofensywę wzmocniliscie, teraz czas na wzmocnienie defensywy i na następne czyszczenie szatni z najsłabszych ogniw. Orłowski i De Marco niech wracają do rezerw, czy gdzie tam chcą. Janickiego i Vuja też trzeba się pozbyć. Jevticiovi też podziękować, to samo Radutowi i Tomasikowi. To nie ten garnitur chłopaki, poszukajcie czegoś z niższej półki. Niech teraz Rutek pokaże, że naprawdę się nie poddał i niech sprowadzi obrońcę w tym okienku a kolejne wzmocnienia w następnych okienkach i wtedy po drodze MP, PP i awans do grupy i bede zadowolony. Bo na razie dobrze zaczął, ale nie poszedł za ciosem. Czekam też na dyrektora sportowego i na porządny scauting, przynajmniej taki jak do 2011 był. Na razie bojkotuje nadal.

    • ScoobyCMG pisze:

      Ja bym Ivana nie winil. Wyobraz sobie szefa /rutek/ do ktorego przychodzisz ty /pracownik/ i mowisz- „szefie ta maszyna na ktorej robimy srubki (druzyna) jest do dupy i nic nie wychodzi zgodnie z rysunkiem technicznym i musimy wprowadzic takie a takie usprawnienia”. Szef ci mowi- „sprobuj ja inaczej ustawic a jak nie to pomyslimy o wymianie elementow bo na cala maszyne nie wywale grubych baniek. Po czym idziesz do swojego kontrahenta i mowisz „nasz produkt /druzyna/ jest dobry, na miare panstwa potrzeb i naszych mozliwosci”. Niestety albo stety to co wypowiada Ivan na zewnatrz nie musi pokrywac sie z tym o czym rozmawia z piothkiem i klimczokiem a my dostajemy jedynie medialne komunikaty. Nie wiem nawet czy ten podmeczony sklad nie byl wystawiony w takim momencie w ktorym jeszcze porazka moze pomc w budowie zespolu na zasadzie „albo sie uda albo proscie o cuda”.

    • inowroclawianin pisze:

      Jeżeli objął ten zespół to wiedział na co się pisze bo wcześniej ustalał warunki z prezesem. To Ivan reklamuje ten zespół swoim nazwiskiem, to jego autorski produkt, więc musi wymagać od zarządu zmian, by drużyna poszła do przodu. Bez wzmocnień skończy się tak jak w ostatnich 7 latach. Tu brak mocnych podstaw. Trzeba robić wzmocnienia, trzeba zatrudnić dyrektora sportowego, a dyrektor niech buduje siatkę scautingu i podnosi poziom akademii i pierwszej drużyny ogółem. Na razie Rutek prawie nic nie zrobił. Zatrudnił nowego trenera bez doświadczenia, dwóch solidnych zawodników i to wszystko. To trochę mało jak na 7 sezonów blamazu. W innym poważnym klubie polecialyby głowy, a Rutek nie dość że zatrzymał stanowisko to jeszcze nic nie robi. Mało tego, sprzedał naszego najlepszego obrońcę i to za drobne.

  8. Pawelinho pisze:

    To co miało być napisane zostało napisane w tym odcinku na chłodno co można skwitować oklepanym nic dodać nic ująć. Bez dalszych wzmocnień (o czym piszę nie tylko ja, ale każdy ogarnięty użytkownik) Lech mimo najlepszego startu w lidze od lat dalej będzie słaby jak nie w jednej formacji to w drugiej. No ale pan nigdy się nie poddam i tak wie lepiej.

  9. kri$$ pisze:

    Ciekawe, czy po tej klęsce z Wisłą, zarząd i trener dostrzegli KONIECZNOŚĆ konkretnego wzmocnienia obrony. I to jak najszybciej? Zostało 10 dni okienka transferowego. Na co czekać?

  10. Danix pisze:

    Uważa że największym błędem było niezatrudnie Stokowca

  11. Kris85 pisze:

    Zdecydowanie uważam że materiał o tym co się dzieje w klubie powinien być pisany po kilku dniach od meczu jak opadnie atmosfera i można coś na spokojnie napisać. Każdy czeka na sławne „Na chłodno” lecz nie koniecznie na pełny emocji po meczu artykuł tylko rzeczowy opis sytuacji w klubie. Muszę się też zgodzić z opinią iż pojazd po IVANIE jest zdecydowanie przesadzony, ok popełnił błędy lecz każdy wiedział jakie jest ryzyko zatrudnienia Djuki jako trenera, także redakcja, mimo to wszystkim się pomysł podobał , bądź był do zaakceptowania. Dlatego Panowie i Panie na spokojnie

  12. 07 pisze:

    Lech rzeczywiście zagrał jak zespół juniora młodszego. Trudno. Dla mnie to wtopa i nie sądzę, aby kolejny mecz był taki sam. Jest teraz czas na trening i w kolejnym meczu chcę widzieć zupełnie inny zespół. Nie dołączam po pierwszej ligowej porażce do hejtu.

  13. Alcatraz pisze:

    Że wszystkim mogę się zgodzić bardziej lub mniej , ale zjedną rzeczą nie.
    Mianowicie z kalkulacją że ten czy tamten mecz jest ważniejszy.
    Ivan był i jest ceniony za charakter, a takie podejście czyniłoby go niewiarygodnym.
    Mój protest to właśnie krzyk o poważne traktowanie każdego meczu, bo z nich zbudowane jest mistrzostwo.
    Mentalność jest kluczowa, moim zdaniem.

    Ivan popełnił wiele błędów w niedzielę jeśli chodzi o skład oraz ustawienie i na nich bym się skupił.
    Wystawił zmęczonych zawodników , drugi temat to brak asekuracji ze strony wahadeł. Zbyt ofensywną taktyka albo zawodnicy byli na bakier z taktyką jaką mieli realizować. Być może to wynikało z przebiegu spotnia , łatwego początku meczu.

    Temat transferów obrońców oraz defensywnego pomocnika ma już dość długą brodę.

  14. robson pisze:

    Ale ten pojazd po Cywce trochę przesadzony. To nie jest typowa szóstka, bliżej mu raczej do ósemki i to nie jego wina, że klub znowu nie sprowadził żadnego porządnego zastępcy dla Trałki.

  15. Michu87 pisze:

    Djuka preferuje radosny football i to są tego efekty ;/ tak można grać w 1 lidze, zapominając o obronie. Zaś słabą ekstraklase wygrywa się twardą obroną. Nasz trenejro niech w końcu wyciągnie wnioski bo akcja zesram się a nie dam się będzie miała srogie konsekwencje; / nasz bilans goli przy takiej grze może oscylować 60 do 60 ;/ a nie o to w tym chodzi. Co z tego, że gramy ładniej dla oka w ofensywie. Jak w obronie mamy 3 miernoty?

  16. AVE pisze:

    Bardzo dobre ,,Na chłodno,, wreszcie ktoś bardzo dobrze ocenił grę Cywki.Co do Ivana przyda mu się trochę krytyki żeby nam więcej bajek nie opowiadał.

  17. Andrej pisze:

    Nie rozumiem Djuki jak można grać systemem z 3 stoperami nie mając do tego ludzi ???? Niech przemyśli taktykę jeszcze raz , czy to dobry wariant ?

  18. arek z Debca pisze:

    Jakoś redakcja dawała dużo a nawet bardzo dużo kredytu zaufania Bjelicy. Pierwsze artykuły krytykujące jego pracę zaczęły się pojawiać po przeszlo pół roku jego pracy w Lechu. A tu już widzę po kilku meczachwskazuje się Djuke jako głównego winowajcę. Djuka ma gówno do gadania w sprawie transferów. Rutkom musi się kasa zgadzać. Skoro kupili dwóch za dużą jak na nich kasę to teraz muszą sprzedać kogoś zanim pomyślą o następnym. Nie znacie Rutkow? Takie pokraki jak Vuja, Janicki czy przeciętny de Marco nigdy nie powinni trafić do Lecha ale są i kogo to jest wina. Djuka musi grać tym materiałem co ma, a że jest kiepski to każdy widzi tylko nie Rutek. Do tego dochodzi brak doświadczenia Djuki i mamy to co mamy. Krytyka tak ale głównym winowajcą tego burdelu są Rutki a nie Djuka, który posłużył im jako strażak. Z oceną pracy Djuki powstrzymam się do końca sezonu.

    • JRod1991r. pisze:

      Najgorzej, że spora część forumowiczów wturuje tej nagoncenie na Ivana. Ivan oczywiście popełnił błędy i chyba uległ zbytniemu optymizmowi. Ale porównywanie go z Rumakiem, gdy wszyscy wiemy, że to obelga? Teraz zaczęto dokonywać Cywce, który przy całej swoje przeciętności i tak jest zawodnikiem wyrozniajacym się. Djuka powinien zrozumieć, że w takiej jak nasza sytuacja powinien przy 2:0 wracać do 4-5-1 i nastawiać się na kontry.

  19. Michu73 pisze:

    Niestety zasłużona krytyka Ivana ale wg mnie rzeczowo i nikt nie ma prawa się obrazić (no może jedynie Cywka😬 – chyba trochę za ostro). Wywalone „kawa na ławę” wszystko tak jak jest. Ciężko mi przypomnieć sobie mecz gorszy pod względem przyjętej w trakcie całego meczu taktyki i reakcji na rozwój sytuacji boiskowych. Przegraliśmy wygrany mecz. Nie ma co tutaj się dalej pastwić. Djuka musi szybko się uczyć i wyciągnąć wnioski chociaż wszyscy powinnismy pamiętać, ze trener to tylko jeden z elementów całego projektu jakim jest klub piłkarski. Tracąc Dilavera Zarzad powinien zrobić wszystko, aby sprowadzić godnego zastępcę i wtedy Ivan nie musiałby gadać o ”dobrej grze obrony” itd. itp. Juz po sprzedaży Aziza powinnismy mieć w klubie klasowego DP. Tutaj właśnie wychodzi ten „minimalizm”, który jest faktem. Mając Tibę i Amarala naprawdę mielibyśmy teraz silną „pakę”. W tej chwili cały czas są obawy. Przed każdym meczem. I niestety widać, ze słuszne.

  20. Ekstralijczyk pisze:

    Trenowanie rezerw to nie to samo co trenowanie zespołu z Ekstraklasy.

    Jeszcze nie raz u Ivana będzie wychodzić brak doświadczenia, ale ważne jest to czy będzie umiał z tego wyciągnąć odpowiednie lekcje i je odrobić.

  21. robson pisze:

    Ale mimo wszystko Djuka mówiąc, że „od miesiąca nie było czasu, aby poprawić coś w naszej grze” jednak trochę racji ma. Od rewanżu w Armenii nie było żadnego mikrocyklu treningowego, tylko cały czas gra co trzy dni i wszelkie korekty trzeba było na bieżąco testować w meczach o stawkę. Wszystko jak dotąd odbywało się trochę na wariackich papierach, dlatego liczę że teraz będzie trochę więcej czasu na spokojną pracę na treningach, że popracują nad taktyką i wypracują jakieś automatyzmy w grze obronnej.

    • Michu73 pisze:

      Robson, to prawda ale chodzi o to, ze na rozwój sytuacji w trakcie meczu musisz reagować. To jest wprawdzie najtrudniejsze w pracy trenera ale właśnie w takich sytuacjach możesz i musisz się wykazać. Jak prowadzisz 2:0, bliski jesteś zamknięcia meczu a po „babolu” defensywy dostajesz bramę, to na druga polowe nie możesz wyjść i grać tak jak od początku. Tym bardziej ze błędy w obronie były od początku i tylko znowu szczęściu zawdzięczaliśmy, ze po błędzie Cywki na początku meczu nie dostaliśmy gonga na 0:1.

    • Ostu pisze:

      Skoro nie może poprawić to się gra tym co sprawdzone… NIEODPOWIEDZIALNOŚĆ

  22. Rafal82 pisze:

    Artykuł bardzo trafiony może trochę z Cywką za ostro ale czekam na artykuł o wirtuozie Jevticu mam nadzieję że Redakcja odniesie się do Jego postawy bo to cytując klasyka chyba trochę „skandaloza”

  23. Ostu pisze:

    Mamy mniej więcej takie same odczucia… Pytanie tylko czy Ivan przemyśli a co najważniejsze wyciągnie wnioski… A co jeśli nie…!?
    Kolejna sprawa to sytuacja w zespole… Uważam, że ludzi którzy mają na sumieniu zeszły sezon… A na dodatek nic nie wskazuje by zmienili podejście… Nie powinno być w klubie… Atmosfera znowu się zgruzowala… Tu nikt do nikogo nie ma zaufania… To jest RZECZĄ STRASZNA

  24. kidd pisze:

    Co za brednie, kolejorz ma walczyc nawet jak prrzegrywa u siebie 2:0 z genkiem. A swoja naiwnosc co do wyniku opieralem chociazby na rewanzu z utrechtem gdzie strzelili nam brame w pierwszej minucie, to jest pilka i wczoraj rownie dibrze moglismy wygrac 5:0.
    Musicie sobie odpowiedziec na jedno, zajebiscie wazne pytanie-czego oczekujecie od tej druzyny? Co jest realnym celem? Bo poki co to tego typu artykuly maja zazwyczaj wydźwięk ostatniego meczu, jak wygrane to juupi super a jak 0:2 to o kur.a dawac nowego obronce, pomocnika i kierowce autokaru😠 wyniki sa jakie sa ale ta druzyna jest dopiero zalążkiem ZESPOŁU, a ivan jest uczacym sie trenerem a czy dobrym czy slabym to jeszcze się okaże. Dla mniereallnym celem tego zespolu jest podium, na to sadze ze nas stac. A marzeniem jest uwaga-zdobycie mistrza, dojscie do 4 rundy eliminacji ligi mistrzow i w ten sposob awans do ligimnie europy. Zachod nam odjechał bez zadnego papa, pozostaja nam marzenia, liczenie na fuksa i ojro za wychowankow. HEJ LECH!

    • WW pisze:

      kidd,też jestem tego zdania. Dodam,że bez kilkudziesięciu mln. ojro nie zostano spełnione marzenia większości kibiców. Pieniądze nie grają, ale grają zawodnicy za te pieniądze kupieni. Nawet przepłacone MP,a na to nie pozwoli sobie żaden myślący biznesmen, nic nie daje, bo będą bęcki od byle jakiej, średniej drużyny. Moim zdaniem są 2 wyjścia:1. Bogaty sponsor (nierealne), albo zysk z Akademii.

  25. Raul pisze:

    ”najłatwiej byłoby zwalić całą winę na obronę” a okazało się że najłatwiej zwalić winę na Cywkę który wyróżnia się w KAŻDYM

    • Raul pisze:

      *KAŻDYM meczu solidnością jakiej od niego nie oczekiwałem

    • tomasz1973 pisze:

      I co ci dała ta solidność?
      Przypadkowego, nic nie znaczącego gola z Belgami? Mam piać z zachwytu nad tym cudem? Człowieku Lech potrzebuje jakości Tiby, czy Gytkiera, a nie przeciętniaków odstrzelonych z innych przeciętniaków. Nauczcie się wreszcie wymagać, bo inaczej takie gówniane mecze będą co 3 kolejkę.

    • WW pisze:

      gdyby wszyscy grali z takim zaangażowaniem jak Cywka to by było pięknie:)

  26. El Companero pisze:

    a jak dla mnie Ivan widząc wielkie poparcie i mając nadmierny kredyt zaufania ,,zapomniał się,, chwilowo i wydawało mu się, że nic złego spotkac go nie może. W jego zawodzie wystarczy chwila rozprężenia i ze szczytu spadasz na dno. Nie wiemy jakie ma relacje z prezesami, czy stają mu nad głową i grożą palcem, że jak zacznie się domagać za wiele to go załatwią… Djuka sprawia wrażenie takiego pogodzonego z losem, jakby wiedział że g… dostanie. Początkowa euforia minęła i powoli zamienia się w zmaganie z dziadostwem na każdym kroku. Zauważyłem, że na każdym meczu Lecha , połowę ławki rezerwowych zajmuje sztab szkoleniowy. Po co ich tylu, wystarczy jeden, reszta niech w tym czasie dokonuje analiz. W innych drużynach tego nie ma. (Gdzie kucharek sześć…) . Szkoda mi Ivana ale facet musi umieć wyciągać wnioski. Popełnianie ciągle tych samych błędów nie zrobi z niego dobrego trenera. Trzymam za niego kciuki ale na razie nie zamierzam chwalić po zwycięstwach bo po to został trenerem. Zobaczymy w grudniu…

  27. Ostu pisze:

    Z wypowiedzi obraz mi się jawi taki… Bez obrony… Bez woli walki… Bez Trenera… Bez Zarządu… Bez atmosfery… I NA CZYM TU BUDOWAĆ

  28. Joe pisze:

    Trudno zrozumieć ostatnie Na chłodno. Raz jest już fajnie, spotkanie kibiców z właścicielem i w ogóle najlepszy stery ligi. A teraz jeden mecz, który bardzo nie wyszedł i już pełen pojazd. Ping pong po skrajnościach.

  29. Bart pisze:

    Czy to dziwne że w pewnych sprawach Djuka upiera się tak jak upierał się Bjelica? Tacy są ludzie z Bałkanów. Uparci, zawzięci. Jak taki się uprze to się nie oduprze.

    • WW pisze:

      jak bez uporu osiągnąć zaplanowany cel?

    • Bart pisze:

      Pewnie się nie da. Tylko w tym wszystkim potrzebny jest jeszcze realizm. Mamy strzały i żeby być skutecznym potrzeba nam łuku i dobrego wycelowania. Natomiast próba strzelania z tego łuku granatami i usilne upieranie się przy takim rozwiązaniu to droga do nikąd.

    • Bart pisze:

      Przypadkiem kliknąłem na „opublikuj komentarz” więc część dalsza mojego wywodu:

      Od strzelania granatami jest granatnik a od strzelania strzałami łuk. My mamy tylko strzały, więc skupmy się na tym by były dobrze naostrzone i a łuk miał dobrą cięciwę. Nie da się z łuku strzelać granatani. Innymi słowami, taktykę zawsze dostosowuje się do wykonawców jakich się ma albo dobiera się nowych wykonawców pod taktykę. My mamy kadrę i wykonawców najodpowiedniejszych do gry ustawieniem 1-4-2-3-1 albo 1-4-4-2, więc grajmy takim ustawieniem. Jeśli natomiast chcemy grać 3-5-2 to najpierw sprowadźmy do tego odpowiednich wykonawców.

    • WW pisze:

      Bart, my mamy może z 5 (pięciu) zawodników, którzy mogliby coś, przy farcie, ugrać w Europie. Co z resztą? Krzyczymy, że trza grać Polakami. Wymień kilku polskich „stoperów” znacznie lepszych od Janickiego. Niestety, żeby były wyniki to albo duża kasa, albo czas i szkolenie młodzieży. Moim zdaniem nie ma drogi na skróty.

    • Bart pisze:

      Ale to już inna sprawa niż to że Ivan optuje za ustawieniem do którego nie mamy wykonawców.

  30. Lolo pisze:

    No niestety ale tutaj po Iwanie trzeba pojechać. Uwziął się ten Chłop na systemie z trzema obrońcami.Nie ma do tego piłkarzy. Mecz ze skisłą był do wygrania ale w drugiej połowie trzeba było przejść na czterech obrońców. Nawet my laicy widzimy że nie ma sensu grać tym systemem. Powiem inaczej w drugiej połowie było wiadomo że Józiu, Amaral nie będą mieli kondycji aby następne 45 min grać na pełnych obrotach. A dlaczego? Ponieważ grali w Pucharach. Jedyny Maki chodził bo nie grał z Genkiem. Ja do końca okienka oczekuję obrońcy i kogoś za Darko. Sorry ale trzymać go dalej nie ma sensu

    • arek z Debca pisze:

      To są zawodowcy czy amatorzy. Jak nie mogą grać co trzy dni to niech zmienią zawód. Najlepiej do biura bo w fabryce trzeba zapieprzac fizycznie codziennie.

    • Kuba1994 pisze:

      Ja się tylko zastanawiam czy system jest tutaj problemem? Moim zdaniem nie jest i np. ja chciałbym, żeby Ivan go kontynuował, mając najlepiej do dyspozycji nieco lepszych zawodników niż takich z jakością na III ligę. Zresztą, jak my mamy teraz grać czwórką, skoro mamy w kadrze pięciu obrońców łącznie? :) (nie liczę kontuzjowanego Gumnego)

    • WW pisze:

      co Wy macie z tym systemem? To jest rzecz umowna,a wszystko kształtuje sytuacja na boisku i myślenie grajków. Ktoś stawia „autobus” bo ma 10 obrońców?

  31. bas pisze:

    Pojechaliście po Ivanie jak po burej suce.Fakt taktycznie mecz rozegrał bardzo kiepsko, ale tak naprawdę wszyscy się zastanawialiśmy czy nie jest za wcześnie aby objął I drużynę.Czy zapomnieliście że taka sytuacja jaka jest w Lechu to nie wina Ivana tylko właścicieli.Tak jak zawodnicy sprowadzeni w tym okienku gdyby nie kiepskie mecze w pierwszych dwóch rundach to też trudno powiedzieć czy Amaral i Dioni trafili by do Kolejorza. Nie zapominając jak spierdolono walkę o Carlitosa.Gdyby nie wczorajszy wpierdol to pewnie by też nie było tematu obrońcy.Ivan gra takimi zawodnikami jakich ma.Oby szybciej się uczył niż nieudolny zarząd który koncertowo pierdolił każdy poprzedni sezon swoim skąpstwem i głupimi decyzjami.

  32. John pisze:

    Porażka bolesna bardzo,ale tego Cywki nie ma co tak grilować,on w kilku spotkaniach wyglądał nadspodziewanie dobrze,a że to nie jest żaden kozak to było wiadomo,ale to pożyteczny zawodnik.To prawda ,że to nie jest defensywny pomocnik.Obrona, wiadomo 3 liga ,ale nie brakowało głosów o tym ,żeby nie narzekać bo odszedł tylko Dilaver ,a doszedł Rogne,do tego jest De Marco.Teraz każdy widzi,co widzi i mówi o dramatycznie słabej obronie.Mądry polak po szkodzie.Co do LE,większość wiedziała dokładnie ,jakie szansę ma Lech przejść tego rywala.Po pierwszym meczu wszystko było w zasadzie jasne.
    Z wieloma rzeczami się zgadzam ale wasza reakcja jest nieco przesadzona ,rozumiem wku*wienie ,po meczu gdzie prowadzi się 2-0 a przegrywa 2-5 ,ale nie można popadać ze skrajności w skrajność.Ivan błędy popełnił i popełniał je będzie ,w Lechu jest jeszcze kilka luk,brak odpowiedniej jakości na pozycjach,i od razu od początku do końca kolorowo nie będzie.
    Mówi to co mówił od początku swojej pracy w Lechu,o skupianiu się na pracy itd.Nie jest typem ,który wyjdzie i powie jak mam ku*wa z tymi amatorami w obronie grać,większych usprawiedliwień nie szuka.Zaryzykował i stracił ,niestety.To mogło być też zupełnie inne na chłodno,Amaral strzela na 3-0 ,Janicki kontroluje co się dzieje obok niego ,wypie*dala piłkę i teraz rozmowa byłaby trochę inna.Być może mówili byśmy o tym ,że super iż Ivan nie muruje bramki a gra ofensywnie ,strzela bramki.Stało się jednak inaczej, i szkoda.
    Mam nadzieje ,że obrońcę jeszcze dostanie.No na klasową 6 to już szans nie ma.Choć, gdyby kogoś wypożyczyć do zimy.Zmian w Lechu ,będzie ciąg dalszy ,to mogliby być to już zawodnicy z myślą o przyszłości ,bo jak widzimy wielu jeszcze zawodników prezentuje za niski poziom ,jak na Lecha z ambicjami.Pytanie ,czy te ambicje mają ludzie w klubie,bo Tiba i Amaral to może takie transfery na zasadzie ,macie i nie płaczcie.
    To też dziwna sprawa z tymi kwotami,za Barkrotha ,Dilavera latają kwoty w mediach zawyżone ,okazuje się ,że zostali opchnięci za frytki,sam nie wiem jaka jest prawda.Za Dilavera przewijało się 1,5 mln euro ,za Barkrotha ,niby miała się zwrócić spora część kwoty na niego wydanej.
    Z Amaralem też nie wiadomo jaka jest prawda ,podobno sama transferu do mniej niż 1mln euro,a cała reszta to jakieś możliwe bonusy.Z bonusami to też jest różnie ,bo mogą nigdy nie wejść w życie.To tak jak z Kapustką ,gdzie niby kosztował 5 mln euro ,a słyszałem o kwocie 3,5 mln euro podstawy.O Gumnym wiele mediów pisało o 8 mln euro,a to było 6 +ewentualne 2 mln ,przy spełnieniu się kilku warunków.Wydaje mi się ,że niby siedzą pochowani i się nie wynurzają ale robią wszystko ,żeby PR-owo wyglądało to wszystko miód malina.
    Mega transfery,mega wydatki ,dobra sprzedaż a jaka jest prawda to mało kto pewnie wie.
    Już jedni sobie jako bonus ,w budżet wpisywali sobie awans do LE ,2 lata z rzędu i co otrzymali te pieniądze,no chyba nie.Więc Lech wydał pewnie w granicach 2,5 mln euro.Zarobił ,za Dilavera i innych ,wliczając zawodników co poszli do Lazio i Man Utd,premie za udział Bednarka,Kownackiego na MŚ,drobne za Teo,pewnie podobne pieniądze ,z LE też coś zostało,także jak napisałem kiedyś,sejfu nawet nie musieli otwierać.I pewnie gdyby tylko chcieli to obrońca i 6 mogli by przyjść jeszcze w tym okienku,bez jakiegoś rujnowania finansów klubu.

  33. Kuba1994 pisze:

    Wciąż jestem bardzo zdenerwowany, jak przypomnę sobie o wczorajszym meczu, ale takiego zmieszania z błotem Ivana raczej się nie spodziewałem. Dla mnie zdecydowanie na wyrost. Zespól zrobił przez miesiąc bardzo duży postęp w grze ofensywnej, po raz pierwszy od kilku sezonów widzę ekipę z pomysłem, która stara się pokazywać wypracowany styl. Zarzut o zbyt ofensywnym ustawieniu drużyny… Panie i panowie, to w końcu chcemy, żeby Lecha dobrze się oglądało, żeby przyjemnie było oglądać jego mecze czy jednak obrona, przypadkowa bramka i bronienie 1:0? Bo ja już się pogubiłem, jakie są te oczekiwania. Czasami trzeba za to słono zapłacić, my to zrobiliśmy wczoraj, jednak… takie mecze się zdarzają. Mnie bardziej od ustawienia zmartwiło to, jak bardzo zespół zmienił się od straty bramki. 2:1? Zaczęliśmy grać asekurancko i nieciekawie. Ale dopiero bramka na remis pokazała nam dobitnie, że brakuje nam mentalu, jest strach, Pogubiliśmy się zupełnie, zawodnicy mieli związane nogi. I wydaje mi się, że przy każdym innym ustawieniu byłoby podobnie – my mamy przecież z tym problem od wielu lat.

    Zarzuty o to, że Ivan walczył z Genkiem również chyba nieuzasadnione. Ja pisałem co prawda, żeby nie napalać się na ten mecz, lecz nie mam pretensji, że walczyliśmy. Jak wywnioskowałem z tego artykuły to trener miał wypuścić rezerwy i oszczędzać pierwszy skład na Wisłę? A co by było, gdybyśmy przegrali 0-6?

    Krytykujemy Ivana za to, że nie boi się ryzykować? Szkoda, że jak mieliśmy ciapowatego Urbana, ciapowatego Urbana, niezdecydowanego i pasywnego Bjelicę, to ich gnoiliśmy, że nie podejmują ryzyka, a Lech gra nudno i bez stylu. Teraz trener chce to zmienić, tak, może się pomylił, przeszarżował, przeszacował możliwości zespołu, ale czy to na pewno powód, żeby go tak mocno szmacić?

    Cywka nie powinien trafić do Lecha, to pewne. Ale mnie zaskakuje pozytywnie, bo spodziewałem się kompletnego badziewiaka. Przecież wczoraj w pierwszej połowie był jednym z naszych najlepszych zawodników. Dajmy mu spokój, chyba wyraźnie ktoś tu go bardzo nie lubi…

    Tak, wczoraj była katastrofa, ale spokojnie. Wiadomo, że nie można zagłaskać kota na śmierć, ale wreszcie mamy (wydaje się) odważnego trenera i jakieś perspektywy na fajnie grającego Lecha. Wytykajmy drużynie czy Iwanowi błędy, lecz nie lejmy na nich kubła pomyj i nie mieszajmy ich z gównem, jak w tym artykule, błagam. To nie jest dobry moment. Ja rozumiem, że wciąż jesteśmy zagotowani po zeszłym sezonie (też jestem), ale, nooo, bez przesady.

  34. Kolejorz1922 pisze:

    Cywka pojechany niezasłużenie…

    Na meczu ja widziałem to tak:

    – 3 obrońców chowa się jeden za drugim i jak idzie akcja jego stroną to spierdala do środka i woła wahadłowego żeby cofnął nawet stojąc metr od przeciwnika co jest chore …

    – 3 naszych asów robi takie błędy, że wytłumaczenie młodzieży jak można robić takie babole na takim poziomie jest niemożliwe …

    – każdy kto trochę grał w piłę wie jakie to uczucie jak grasz i wiesz że masz bramkarza który zawsze wpuści jakiegoś babola lub obronę, która w najmniej odpowiednim momencie sama strzeli sobie gola i co najgorsze to nie jest 1 babol na mecz ale 5 – 10 …

    – Ivan zaimponował by mi gdyby w 2 połowie zaczął na 4 obrońców powiedział bym kozak widzi że nie idzie i podejmuje odważne decyzje no cóż woli brnąć i doświadczać … nie wiem tylko czy ja też chcę aby w taki sposób oni się hartowali …

    – Ivan widać że ma pomysł i chce to zrobić po swojemu nikt mi nie powie że się gubi i sam nie wie do czego zmierza, nie wiem tylko kiedy sam dojdzie do wniosku, że nie ma zawodników do tego co chce na dziś grać, może ten mecz z Wisłą sprawi, że w końcu coś zmieni bo tak nie da się grać.

    PS. Po minionej rundzie finałowej naprawdę ma dosyć takich meczy … jak można z 2-0 na 5-2 … no litości …

  35. Lolo pisze:

    Cywka dla mnie to jest wzmocnienie

    • AVE pisze:

      Może i jest wzmocnieniem ale tylko w grze ofensywnej na tej pozycji oczekuje się od niego tez dobrej gry w defensywie przeliczcie sobie ile sytuacji 100 % miał przeciwnik w 3 ostatnich meczach nawet z najniższej półki Sosnowiec i tylko ich słabość i nie skuteczność sprawiła że nie strzelili nam 3,4 bramek nie można wszystkich tych sytuacji zwalać na obronę jak wychodzi na 3 obrońców 5 zawodników przeciwnika to naprawdę trzeba by mieć wirtuozów piłki żeby nie stracić bramek widać gołym okiem brak pomocnika defensywnego który wspomoże obronę skasuje kilka kontr,wahadłowych też brak,zobaczycie jak wyjdziemy takim ofensywnym składem na Jagę czy Cwelke to będzie żeś niewiniątek.

    • WW pisze:

      AVE, od Józia,Makiego „na tej pozycji”, czyli wahadle, też oczekuje się czegoś innego. Mierzmy jedną miarką.

  36. mr_unknown pisze:

    Przed każym meczem sprawdzam skład Lecha i za każdym razem szlag mnie trafia jak widzę to poronione 3-6-1. Trzeba byc chyba ślepym żeby nie widzieć, że nie mamy do tego wykonawców. Druga kwestia to Jóźwiak, moim zdaniem pod względem kombinacji talentu, warunków fizycznych, przygotowania motorycznego i kwestii mentalnych to jest najbardziej obiecujący wychowanek ze wszystkich jakich miał Lech i po prostu kurwa nie mogę znieść jak jego talent jest marnowany wystawianiem go na lewym wahadle. Powinien grać zaraz za napastnikiem razem z Amaralem w typowym 4-3-3 do którego Lech ma piłkarzy.

  37. elGordo pisze:

    Droga Redakcjo. Zgadzam się z Wami odnośnie analizy sytuacji panującej obecnie w Lechu, jednak mam do Was jedno zasadnicze pytanie: co Wy zrobiliście aby polepszyć sytuację w klubie? Z zarządem spotyka się jakaś, pożal się Boże, grupa Ultrasów, która pewnie jest bardziej zainteresowana sprzedawaniem lewych wejściówek po 10 zł niż wynikami drużyny. Gdy przeprowadzacie te Wasze akcje pt.: „Zadaj pytanie zarządowi”, odpowiedź na 3/4 pytań to jakiś kurwa śmiech na sali, lanie wody i ślizganie się po temacie. Czemu wtedy nie potraficie przycisnąć R&K do muru, czemu nie potraficie wymusić jasnych deklaracji, cytatów, którymi w przyszłaści będziecie mogli im rzucić w twarz? Kiedyś (z 5 lat temu) była taka inicjatywa „Lechu Pub” czy coś takiego, w której kibice w pubie spotkali się z zarządem, który odpowiadał na ich pytania. Wszystko było dokumentowane na taśmie (a nie na jakiś zasranych sprawozdaniach i oświadczeniach). Czemu nie zaproponujecie powrotu tej inicjatywy (Rutkowski wtedy wspominał, że będą to spotkania cykliczne)? Co Was powstrzymuje przed rozpoczęciem takiego cyklu materiałów (nie potraficie zorganizowac kamery, czy co do chuja?)? A jeśli zarząd nie będzie się chciał zgodzić to cisnąć ich na łamach tego portalu, regularnie co tydzień. Powracać do tematu. Gwarantuje, że po 2-3 miesiącach zmięknie im pała! Zachowijecie się jak jakieś ciecie od których nic nie zależy i oddajecie całą „władzę” kibicowską 2000 bojówkaży z Kotła, podczas gdy ta strona zrzesza pewnie kilkanaście, jak nie kilkadziesiąt tysięcy kibiców! Proszę Was z całego serca: przestańcie ujadać jak te kundle i wytykać błędy („przeiceż już tydzień temu mówiliśmy, że tak będzie”) tylko zacznijcie do kurwy nędzy coś konstruktywnego w końcu robić! Jesteście największym portalem kibicowskim Kolejorza w Internecie, a zachowujecie się jak jakaś gazetka szkolna od której nic nie zależy (przykłda protest: „w sumie, to każdy ma prawo do własnego zdania”, „możesz śpiewać, możesz nie śpiewać”, „rozumiemy obie strony”). No kurwa mać obudźcie się też wreszcie, przestańcie uprawiać jebany populizm i przekażcie użytkownikom tej storny własne zdanie i postulaty (które nie zmieniają się co 5-10 kolejek jak do tej pory)!!! Pozdrawiam serdecznie.

    • KKSLECH.com pisze:

      Poruszyłeś ciekawe kwestie i sporo się rozpisałeś, dlatego warto odpowiedzieć na niektóre sprawy
      Pytania do zarządu wysyłali kibice. Bodaj nie było w nich Twoich pytań, a przecież mogłeś wysłać i ten temat byłby poruszony. Punktowaliśmy niektóre wypowiedzi zarządu na łamach tej witryny m.in. na temat Serafina. Reszta rzeczy przewyższa nasze możliwości. Kamera? sprzęt? skąd. Tu każdy musi mieć własny i na własnym cokolwiek robić. W dzisiejszych czasach coraz mniej jest chętnych kibiców, którzy chcą cokolwiek robić za darmo. Kolejna sprawa. Do klubu nie dochodzą sugestie i uwagi. Oni mają na wszystko swoje wytłumaczenie i wiedzą lepiej. A że wychodzi większość na nasze i na Wasze (czyli na kibiców na tej witrynie)? Tak bywa… Tak się właśnie „znają” na piłce w Lechu od dobrych 7 lat z małymi przerwami, dlatego od lat nie możemy się porozumieć. Napisałeś, że od nas nic nie zależy i masz rację. Nic od nas nie zależy. Możemy tylko opisywać co tydzień co się dzieje w Lechu oraz jak wygląda sytuacja. Właśnie to robimy, choć w ostatnim czasie po tym co się w klubie dzieje są osoby, które już odeszły albo mocno ograniczyły zajmowanie się Lechem tak na co dzień. Moderatorów też jest mniej niż dawniej. Jesteśmy dość „starą grupą” jeśli chodzi o wiek stąd każdy poświęca tyle czasu ile ma robiąc co może.

    • elGordo pisze:

      Dziękuję za odpowiedź, ale (operuję z pamięci, więc proszę o wyrozumiałość):
      1. W cyklu „Pytania do zarządu” było pytanie o tego skauta, który dał wywiad dla Weszło (nie pamiętam już dokładnie o co chodziło). Odpowiedź zarządu, to w sumie brak odpowiedzi. Coś na zasadzie: „mamy świetny skauting, ale zdarzają się czarne owce”. Czemu prowadzący ten wywiad nie zadał kolejnego pytania: „Ale nie odpowiedział Pan na pytanie użytkowniaka, czy jest Panniedorozwinięty, czy udaje głupiego?”?
      2. Sprzęt do wywiadów: już pomijając to, że taki serwis, z takim zasięgiem nie stać na kamerę… Jest taki portal Patronite. Otwórzcie tam konto. Zobaczycie ile ludzi jest w stanie Wam dołożyć to głupie 5-10 zł miesiędznie na prowadzenie tego portalu. Ja ze swojej strony klnę się, że jeśli przeprowadzicie zbiórkę na kamerę do nagrywania tych zjebów z zarządu, daje 50 zł od ręki. Myślę że 1000-2000 wystarczy na kamerę, która i tak ma tylko uwieczniać te zakazane mordy.:)
      3. Nie odpowidzieliście mi na zarzut o populiźmie na Waszej stronie. Serio. Nie jestem tu od dzisiaj. Nie udzielam się w komentarzach, ale wchodzę tu regularnie od czasów Zielińskiego/Rumaka. Zauważam, że co 5 kolejek, w zależności od wyników, następuje zmiana retoryki o 180 stopni (po rundzie zasadniczej „o kurwa , ale jesteśmy zasjebiści”, po rundzie finałowej „niech spierdalają”) to samo było z rymowankami za czasów Skorży (nie podejme się próby ich przytoczenia:).
      4. Nie odnieśliście się także do zarzutu czemu „bojówka”, „ultrasi” czyli tak naprawdę „patola” ma większy wpływ na klub niż Wy, którzy skupiacie kilkanaście (kilkadziesiąt) tysięcy ogarniętych kibiców, którzy chodzą na mecze, kupują koszulki, itp.? (Przecież oni nie są kurwa głupi, wiedzą ile odsłon macie i do jakiej rzeszy kibiców trafiacie)! Ba, założe się, że jest w klubie ktoś, kto codziennie rano sprawdza newsy z tego portalu i zdaje relacje przełożonym.

    • KKSLECH.com pisze:

      1) Niektóre tematy były rozwijane, inne nie. Były też sprawy o których nie było w artykule, a sprawa została później opisana własnymi słowami w „Na chłodno”.
      2) Założeniem witryny jest brak zarabiania kasy na kibicach. Mamy od lat nieco inne idee i sporo różnimy się od innych mediów pod tym względem, gdzie większość jest nastawiona na zysk. U nas są sami kibice poświęcający swój czas. Niektórzy przez laty włożyli w ten serwis trochę własnej kasy. Teraz dzięki finansom z reklam i skromnym wsparciu przynajmniej tego nie trzeba robić.
      3) Ton i nastawienie tekstów zależy od wyników i sytuacji wokół Lecha. To jak z plusami po meczach. Po jednym są „same plusy” jak np. po Sosnowcu, po innym jak po Wiśle są „same minusy w grze”. Wszystko zależy od tego, co się w Lechu dzieje i jakie wyniki osiąga I zespół. Od sytuacji w tabeli czy na przestrzeni przykładowo ostatniego miesiąca zależy ton niektórych tekstów w tym „Na chłodno”, które publikowane co poniedziałek jest naszym podsumowaniem danego tygodnia. Teraz Lech ma letni bilans 6-1-4, który naszym zdaniem nie jest w pełni zadowalający. Ze względu na to co się wydarzyło w końcówce zeszłego sezonu nie zanosi się na zmianę tonu aż do 2 maja/19 maja. Raz może być tutaj radośniej, raz nie. Bez przesadnej euforii, radość zawsze może być trochę przytłumiona (chyba, że Lech nagle odjedzie reszcie na 15 punktów w lidze na co się nie zanosi).
      4) Skąd mamy to wiedzieć? „codziennie rano sprawdza newsy z tego portalu i zdaje relacje przełożonym”. Tak właśnie jest, ale od lat nic do nich nie dociera. Wszyscy wszystko wiedzą lepiej, są najmądrzejsi, na końcu są obrażeni na wszystkich, którzy nie myślą tak jak oni, Lech w ciągu 7 lat zdobywa 1 poważne trofeum, my ich za to punktujemy i tak się w kółko kręci. Jak grochem o ścianę.

    • elGordo pisze:

      1) Nie zgadzam się. śledzę ten cykl od początku i nie przypominam sobie, aby jakiś kontorwesyjny temat był „rozwijany”. Zwykle jest to schemat: pytanie od internauty-odpowiedź z dupy/głębokiej dupy- kolejne pytanie od internauty. To co jest publikowane w „Na chłodno”, to sorry, ale przypomina mi sytuację na podwórku: „Jestem przechujem? Chcesz wjeb?”, „Nie, no w sumie nie” (koksu odchodzi), „Jebany pedał, ale bym mu wjebał, tylko akurat boli mnie ręka”.
      2) „Zarabianie” kasy, a „przyjmowanie” kasy z dobrowolnych datków, to są dwie odróżne kurwa sprawy (Nagły Atak Spawacza:). W pierwszym przypadku „doisz” debili (jak KKS Lech Poznań) z drugiej strony możesz przyjąć datki, aby stworzyć GŁOS kibiców, który się będzie liczył! No kurwa, szczerze wole wydać 5-10 zł miesięcznie na jakieś zajebiste artykuły od Was, niż 100 na bilety na tego marnego Lecha, który mnie rucha w odbyt.
      3) Ton może zależeć od danego wyniku, ale nie w AŻ takim stopniu! Skorża super, Skorża chujowy, Janek (7 zwycięstw z rzędu) super, Janek chujowy W-Fista, Bjelica trener z jajami, Bjelica pierdoli bzdury, Djurdjevic nie da se w kaszę dmuchać, Djurdjevic taki był mądry), itd, itp…
      4) Po raz kolejny nie odpowiedzieliście na moje pytanie: „Czemu Ultrasi/Bojówkarze mają większą władzę niż Wy?”. Moje przypuszczenie: albo Wy jesteście BOJÓWKARZAMI/ULTRASAMI i nie chcecie się dzielić całą wiedzą, albo jesteście po prostu ZASTRASZENI przez BOJÓWKARZY/ULTRASÓW…

    • KKSLECH.com pisze:

      1) Zawsze pisaliśmy tyle, ile można było pisać lub ile wiedzieliśmy. Więcej się nie dało. Drugiej części tego nie idzie zrozumieć.
      2) Przyjmujemy datki od kibiców właśnie poprzez wsparcie z reklam czy nawet przez PayPala: redakcja@kkslech.com ale nikt nie myślał o żadnej kamerze, która kosztuje za dużo i byśmy musieli zbierać parę lat, żeby tylko nagrać co tam zarząd ma do powiedzenia, a wiadomo, że nie ma nic nowego (wszystko już powiedział). Wszystkie środki finansowe od kibiców są przeznaczane głównie na bieżące utrzymanie witryny. Nawet nie na rozwój tylko utrzymanie. Treść jest najważniejsza, ale zdajemy sobie sprawę, że za jakiś czas będzie trzeba zrobić krok naprzód w innych rzeczach.
      3) Bardzo źle interpretujesz i w tym przypadku akurat piszesz bzdury. Warto przypomnieć sobie artykuł po odejściu Skorży z Lecha czy całą jesień 2015 i kogo wtedy obwinialiśmy (chcielibyśmy, aby ktokolwiek w rok osiągnął z Lechem tyle co on). O reszcie to już nie ma co pisać. Urban nigdy nie był dla nas ulubieńcem, Rumak na tej witrynie nigdy nie będzie miał już łatwo, a zaufanie do Bjelicy skończyło się właśnie jakoś dokładnie rok temu i od tamtej pory wiadomo jakie były artykuły na jego temat.
      4) Dostałeś odpowiedź w poprzednim poście: „Skąd mamy to wiedzieć?”. Nie wiemy kto tu ma władze. Nawet nas to nie interesuje. My tylko opisujemy to co się dzieje w Lechu.

    • kibol z IV pisze:

      @KKSLECH,com
      Na początek sorry że wtrącam się w rozmowę. Pretekstem do tego jest poruszony w tej wymianie zdań temat odnośnie ” Pytań do zarządu” Sam jakiś czas temu zadałem za pośrednictwem tej witryny pytanie . Odpowiedz na nie była wymijająca , wręcz odbiegająca od sedna zadanego pytania. Wydaje mi się iż ten cykl nie do końca spełnia się w obecnej formie. Ośmielę się zasugerować pewne rozwiązanie , które moim zdaniem można by przeprowadzić na tej stronie , przy pomocy ludzi ją prowadzących. Oto moja sugestia. Czy jest możliwość przeprowadzenia na „żywo” czegoś w rodzaju bezpośredniej wymiany zdań na linii kibice KKSLECH.com – zarząd.
      Czegoś na zasadzie czatu. Nie potrzeba do tego praktycznie żadnego dodatkowego sprzętu. Myślę że taka nazwijmy to bezpośrednia konferencja , wywołałaby duże zainteresowanie.W wielu kwestiach można by uzyskac wyczerpujące odpowiedzi na zadane pytania .pzdr.

    • elGordo pisze:

      Póki co odpowiem tylko na 4 punkt:
      – „Skąd mamy to wiedzieć?”. Nie wiemy kto tu ma władze. Nawet nas to nie interesuje. My tylko opisujemy to co się dzieje w Lechu.”
      Wy nie wiecie? Najlepiej poinformowana witryna o Lechu nie wie? Wiecie, że na 80%, że przyjdzie do Lecha zawodnik X, ale nie wiecie, że Kocioł se wpuszcza wiarę za 10 zł?! Czemu tego nie opisujecie, przecież to jest oszukiwanie klubu na siano, które mogłoby iść na wzomcnienia. Nie mówiąc już o karach za środki pirotechniczne, itp.

    • KKSLECH.com pisze:

      Widziałeś by byl kiedyś tutaj kiedykolwiek taki temat? Nigdy nie było, zajmujemy się głównie 1 zespołem. Nikogo to nawet nie interesuje.

    • elGordo pisze:

      2) tomasz1973, kibol z IV – wiem, że jesteście na tej stronie od dawien dawna, może zapoczątkujecie zbiórkę na kamerę dla redakcji, bo im to zajmie „lata”, kurwa „lata”, aby zebrać 2000 zł… Ja daję od razu 100 zł na dobry początek jak akcja ruszy i mam nadzieję, że popchnie ich to trochę do działania (redakcję, nie zarząd).

    • elGordo pisze:

      „Widziałeś by byl kiedyś tutaj kiedykolwiek taki temat? Nigdy nie było, zajmujemy się głównie 1 zespołem. Nikogo to nawet nie interesuje.”
      Odpowiem pytaniem: czyi jeśli masz raka i go ignorujesz, wypierasz z świadomiści, nie chodzisz do lekarza, nie przyjmujesz chemii, ale za to masz świetny humor i zajmujesz się wszystkim innym poza tym, to wyzdrowiejesz, czy raczej skonasz w męczarniach?
      Mnie interesuje temat dlaczego Kocioł zrobił sobie ze stadionu spółkę z ograniczoną odpowiedzialnością. Chuja tak naprawdę robią, czasem wystawią jakiś transparent, ale nie widzę jakiś zmasowanych akcji przeciwko zarządowi z ich strony. Dlaczego przez 90 minut non stop nie śpiewają „Rutkowcy wypierdalać” na 5 meczach z rzędu? Wierz mi, w końcu Rutkowcy by zareagowali. Ale jak się traktuje klub jako źródło dochodów (im więcej ludzi na stadione tym więcej ludzi za dyszkę można wpuścić), to nie jest im na rękę robić cokolwiek! O tej dyszce piszę, bo sam tak kiedyś wszedłem z bracholem na Legię bez biletów.

    • elGordo pisze:

      „2) Przyjmujemy datki od kibiców właśnie poprzez wsparcie z reklam czy nawet przez PayPala: redakcja@kkslech.com ale nikt nie myślał o żadnej kamerze, która kosztuje za dużo i byśmy musieli zbierać parę lat, żeby tylko nagrać co tam zarząd ma do powiedzenia, a wiadomo, że nie ma nic nowego (wszystko już powiedział). Wszystkie środki finansowe od kibiców są przeznaczane głównie na bieżące utrzymanie witryny. Nawet nie na rozwój tylko utrzymanie. Treść jest najważniejsza, ale zdajemy sobie sprawę, że za jakiś czas będzie trzeba zrobić krok naprzód w innych rzeczach.”

      Co to znaczy przyjmujemy datki? Jak, w jakiej postaci? Chodzicie z puszką czy co do chuja?! Czy Wy się zatrzymaliście w jakimś mentalnym średniowieczu?!
      Przykłady z Patronite (ludzie którzy robią fajne treści i wcale nie stali się „niewolnikami” swoich widzów):
      -pyta.pl (1 514 zł miesięcznie),
      – Grupa Filmowa Darwin (16 615 zł miesięcznie!!!),
      – arhn.eu (5 803 zł miesięcznie),
      – Nrgeek (4 615 zł miesięcznie),
      – Irytujący Historyk (1 850 zł miesięcznie),
      Czy powiecie mi, że Wy jako największy, lechowy portal kibicoiwski w całej WIELKOPOLSCE nie jesteście w stanie założyć Patronite’a i zgarniać sobie co miesiąc chociaż te 1000-2000 zł, aby normalnie funkcjonować, rozwijać stronę, dodawać nowe treści, kupić KAMERĘ?!

  38. Al pisze:

    Taktykę należy dostosować do możliwości, umiejętności piłkarzy. Krytyka trenera słuszna , Cywki przesadzona.

  39. zoto pisze:

    panowie co jak co, ale nie zgadzam się z Waszą argumentacją:

    1. Ivan – facet na dorobku – uczy się i będzie popełniał błędy, najważniejsze by wyciągał wnioski (teraz ma już do tego zero – jedynkowy materiał) – krytyka na tym etapie zdecydowanie za mocna

    2. Zarzut, że w meczu z Genkiem walczyli zamiast odpuścić i oszczędzać siły – kuźwa chyba Wam się minimalizm włączył – ja właśnie takiego Lecha chcę widzieć – ma walczyć w każdym meczu o każdą piłkę, niezależnie od tego czy ma szanse na awans czy też nie.

    3. Brak rotacji – tu się zgadzam – duży błąd, który obnażyła Wisła w II połowie i za to Djuke można zjechać

    4. Cywka – gość nie powinien do nas trafić, ale o dziwo gra co najmniej solidnie i nie winiłbym go za nasze niepowodzenia i porażki (dużo gorzej niż on gra minimum 5 zawodników) – więc niech inni najpierw zaczną grać. Jechanie po nim na tym etapie zdecydowanie na wyrost – zdaje sobie doskonale, że w naszej lidze są od niego dużo lepsi zawodnicy – chłop się stara i co nieco mu wychodzi

    5. ustawienie z 3 obrońcami – w 100% się zgadzam, nie mamy odpowiednich zawodników by grać w takim ustawieniu i tu jak najbardziej można po Iwanie pojechać

    6. Transfer obrońcy – jestem wręcz pewien, że nie do końca jest to wina Ivana. Rutki stwierdziły, że odszedł tylko 1 obrońca, więc nie zamierzają wzmacniać tej pozycji i pewnie Ivan nie miał nic do gadania – zdanie z konferencji mówiące o poszukiwaniu obrońcy to sygnał, że jednak coś się w główkach co niektórym zmieniło – nie zmienia to faktu, że powinien zostać zakontraktowany w czerwcu

  40. Antek pisze:

    Jesli redakcja lub ktokolwiek wie jak poważne są urazy Rogne i Kostji to fajnie by było by ktoś napisał jakieś info na ten temat

  41. Bambo pisze:

    Cywka obok Tiby najlepszy pomocnik Lecha, w artykule przedstawiony jako ogór i zawodnik gorszy od Trałki. Hahahah. Minęło jedenaście meczów gdzie doszliśmy do 3 rundy i odpadliśmy z Genkiem mającym 4 razy bardziej wartościowy skład w Ekstraklasie 4 zwycięstwa 1 porażka i Djuka już powolutku krytykowany bo gra systemem z 3 obrońcami, który tutaj nie ma żadnego znaczenia jak w śordku ma się takie kocki jak Vujadinovic, Janicki czy Orłowki. Jedyną rzeczą jaką należy krytykować jest zarząd, który nie kupił 2 środkowych obrońców, nie sprzedał/oddał/cokolwiek Vujadinovica, Gajosa, Jevtica, Raduta, Orłowskiego.

  42. Bolek pisze:

    Tylko nie wychwalajcie tego korytarzowego cwaniaka Trałki!!! Z resztą w 100% się zgadzam, poza tym, że w III lidze grali Orłowski-Rogne-De Marco a z Wisłą inaczej to wyglądało…
    Ale co by nie mówić, ja wciąż „Mam kurwa dosyć” i pojedyncze zwycięstwa nie zmienią tego!! Chłopacy z Kotła 20 maja dali czadu tak naprawdę w imieniu 80% społeczności lechowej i nie mam zamiaru odpuszczać po dwóch miesiącach!!

    • PAWEL pisze:

      ja myśle, że w imieniu 99% ogarniętej części, która dalej generalnie „Ma kurwa dosyć”

  43. tomasz1973 pisze:

    Niestety Ivan błędy popełnia i to było do przewidzenia, gorzej, że nie wyciąga z nich praktycznie żadnych wniosków. Ja największy żal, na tą chwilę, mam do niego za brak nacisku na stopera i teraz to głupkowate zdanie, że ” w tym okresie i tak dalej-nie chce mi się cytować, wszyscy wiecie o co mi chodzi–.
    A co do zmian w tym klubie, które miałyby odbudować zaufanie kiboli, hmmm…jakie kurwa zmiany, kto je odczuł? Zakup i to spóźniony 2 dobrych grajków, to ich psi obowiązek. Wydoili z Lecha przez ostatnie 5 lat tyle kasy, że pół składu wartego każdy po 1-1,5 melona mogliby kupić, a oni wciskają nam Orłowskiego, DeMarco i Cywkę, boże o czym tu się w ogóle gada!?!?!? I jeszcze pojawi się jeden chuj z drugim, takie kurwa tolepy i inne WW co będą udawać, że jest przecież super.
    Wczorajszy cytat „z tolepa” :
    „Cztery razy się wygrywa, raz przegrywa trzema bramkami. Jak dla mnie może być. ”
    Kurwa śmieci, ciesz się, że wiara nie wie kim jesteś, bo by ci ten wroniecki kanciaty łeb zarzygali!
    Po tak upokarzającej porażce ten napisze –jak dla mnie może być– Kim trzeba być, żeby to pisać, bo na pewno nie kibicem Lecha! Przegrać można zawsze, bo to tylko sport i wkalkulowane jest to w tą grę, ale nie tak jak wczoraj, nie tak bezjajcowo, nie gdy prowadzi się 2-0, a można 4-0, nie tak, że każda piłka, która leci w nasze pole karne staje się setką dla rywali! Widzieliści minę i drwinę Odraska w wywiadzie, o mało co nie jebną ze śmiechu, a stwierdzenie, że ” w takim meczu jeszcze nie grał” niech będzie zakończeniem tego gówna.
    Ivan niech się ogarnie, bo to na co zasłużył jako piłkarz nie będzie miało zbyt długo przełożenia na jego trenerkę, a zarząd…na temat tych chujów lepiej się nie wypowiadać, a z pomyjami poczekam do zakończenia okienka, zobacymy kim po 1 września będziemy grać w obronie…

    • kibol z IV pisze:

      Tu się nic nie zmieniło i nic nie zmieni. Lech potrzebuje jakości na wielu pozycjach. Ivan może i nalega na obrońcę , ba może ma go nawet wyselekcjonowanego…ale pewnie jest za drogi.

    • elGordo pisze:

      2) tomasz1973, kibol z IV – wiem, że jesteście na tej stronie od dawien dawna, może zapoczątkujecie zbiórkę na kamerę dla redakcji, bo im to zajmie „lata”, kurwa „lata”, aby zebrać 2000 zł… Ja daję od razu 100 zł na dobry początek jak akcja ruszy i mam nadzieję, że popchnie ich to trochę do działania (redakcję, nie zarząd).

    • KrewIHonor88 pisze:

      Lech potrzebuje przede wszystkim zmiany mentalności w szerszym spektrum. Od zarządu, przez sztab i piłkarzy aż po kibiców. Osobiście nie mogę znieść uśmiechniętych mord ludzi odpowiedzialnych za takie popisy, jak ten ostatni, z Wisłą. Milicyjna szmata ośmiesza nas na naszym własnym terenie, a po meczu ten, czy inny dzban pisze sobie, że raz się wygrywa, raz przegrywa. To dokładnie taki sam bełkot, jak żałosnych pizd, nazywających się piłkarzami, którzy w pomeczowych wywiadach rzucają slogany typu „walczyliśmy ale się nie udało”, czy „wyciągnęliśmy wnioski i idziemy dalej”. To właśnie taka mentalność i brak jakichkolwiek ambicji powoduje, że dziś jesteśmy w takim, a nie innym miejscu. Zaraz jakiś klakier napisze, że przecież może być gorzej, że pamięta Lecha w ogonie drugiej ligi itp. Też pamiętam. Jasne, że może być gorzej ale czy jako ludzie związani z klubem z takimi kibicami i taką tradycją powinniśmy zadowalać się bylejakością i przeciętnością ?

    • kibol z IV pisze:

      KrewIHonor88- Poruszasz bardzo ważną kwestię w swej wypowiedzi.Postrzeganie Lecha musimy zacząc od siebie. To kibole powinni narzucać standardy zarządzającym.Zadawalanie się byle jakością nie powinno mieć miejsca w chwili gdy Lecha stać na wiele więcej nizli walka o byt. To już przerabialiśmy , podobnie jak chwile chwały z minionych dzisięcioleci. To już było i nie wróci. Nic do tego już nie dołożymy.Obecnie każdy z nas musi mieć świadomość iż Lech , jakby na to nie patrzeć powinien być siłą tej naszej kiepskiej ligi. Mamy ogromny potencjał na wielu płaszczyznach , którego nie mają inne kluby w Polsce.Kwestią niezaprzeczalną jest to iż ten potencjał nie zostaje wykorzystany nawet w połowie… Minimalizm którym dostajemy , udziela się dużej rzeszy kiboli. Tak naprawdę wielu narzeka ale akceptuje taki stan rzeczy. Weżmy publikę na meczach.Nikt nikomu nie zabrania na nie chodzić , ale czy tak naprawdę puste trybuny to nie wyraz dezaprobaty na sytuację panującą w Lechu.Tylko w ten sposób możemy uwypuklić to co nas nurtuje i nad czym ubolewamy. Puste trybuny w klubie z tak ogromną rzeszą kiboli jaką ma Lech to w obecnej sytuacji …głos rozsądku. Na chwilę obecną nie przemawiają do mnie argumenty typu „kibolem się jest , nie bywa ” Wręcz wywołują uśmiech politowania. Bo tak naprawdę zastanawiam się wówczas komu tu się kibicuje Lechowi czy zarządowi…? Frekwencja na trybunach to najjaśniejszy sygnał jak postrzegany jest klub , jaka jest akceptowalność jego wyników , jego wizji , strategi i jak postrzegany jest zarządu. Jest taki powiedzenie „nieobecni nie mają głosu”….w tym przypadku nieobecność jest głosnym głosem dezaprobaty , wynikającej z troski o Lecha , jego terażniejszość ale i przyszłość. Minimalizm tworzy wąskie horyzonty , jego akceptowalnośc to droga wstecz…

    • WW pisze:

      tomasz1973, Ty masz coś z rycerza. Nikt nie pisze, że jest super. Nawet masz podane co zrobić, żeby sytuacja uległa poprawie. Niestety Ty tylko „chcesz” i bluzgasz.

    • KrewIHonor88 pisze:

      Jeżeli kilkanaście razy w sezonie ogląda się Lecha grającego tak jak w meczu z Wisłą, a potem za każdym razem słucha się bredni o wyciąganiu wniosków, to trudno się od takowego bluzgania powstrzymać. Jeżeli ktoś pieprzy o wyciąganiu wniosków, po czym tydzień później wychodzi na murawę i prezentuje taką samą chujnię, to znaczy że żadnych wniosków nie wyciąga a do wywiadu równie dobrze można by było zaprosić szympansa z poznańskiego ZOO, ubraną w koszulkę Kolejorza. Na przestrzeni ostatnich sezonów, w tym klubie zmieniali się trenerzy, piłkarze i dochodziło do pewnych ruchów w pionie zarządzającym. Efekty ? Zaczyna się kolejny sezon, a my znów odpadamy z europejskich pucharów i a dokładkę zostajemy ośmieszeniu na własnym boisku przez klepiącą biedę Wisłę. Jak można w takiej sytuacji patrzeć z optymizmem w przyszłość ? Gdzie leżą fundamenty na których można taki optymizm zbudować ?

  44. kibol z IV pisze:

    @elGordo – Redakcja w jednej ze swych odpowiedzi , podała formę w jaki sposób można ich wesprzeć finansowo. Wybacz , ale ja nie mogę w jakikolwiek sposób wpływać na kogokolwiek aby przelewał datki na kamerę.
    Nie jestem w żaden sposób powiązany z prowadzeniem tego forum. Ja tu tylko piszę…tak jak pozostali forumowicze. To jak wygląda i ma wyglądać ta witryna zależy tylko i wyłącznie od redagujących ją. Możemy przedstawiać swoje sugestie , pomysły itp…ale tylko tyle. Sam powyżej zasugerowałem pewne rozwiązanie , nie dostałem odpowiedzi…Wydaje mi się że fajnie jest że takie forum istnieje.Każdy z nas piszących tutaj może mieć jakieś swoje postrzeżenia i wytykać błędy , ale tak naprawdę też każdy z Nas może spróbować zaistnieć z takim forum w internecie. Za włożony czas , poświęcenie i multum informacji dotyczącym Lecha , możemy ludziom prowadzącym to forum podziękować. Wydaje mi się iż chyba nie ma w Polsce tak szeroko rozbudowanego forum dla kiboli. Też widzę mankamenty , też coś mi się nie podoba , też czasami wytykałem błędy. Moim osobistym zdaniem jesli , ktoś chce dogłębniej poznać sytuacje panującą w Lechu , to ją pozna. Wielu forumowiczów porusza tu różne kwestie , tematy itp. Zarejestrowanych forumowiczów jest bodajże około 400 ( być może się mylę ) , jeśli każdy z nas chciałby aby jego sugestie były uwzględnione przez redakcję , to wydaje mi się iż fizycznie nie starczyło by im lat na wprowadzenie tego w życie. Osobiście też czekam na odpowiedz na zadane redakcji pytanie …i widzisz Ty ją dostałeś , ja nie :)…mimo że piszemy tu z różnym stażem na tym forum :)
    pzdr.

    • KrewIHonor88 pisze:

      Osobiście, jak tylko wpadnę na (pół) oficjalne forum i widzę co tam się odpierdziela, to zapominam o jakichkolwiek mankamentach kkslech.com :)

    • elGordo pisze:

      Redakcja podała formę, ale jest to forma przestarzała i zupełnie nie przystająca do naszej rzeczywistości. W czasach gdy ludzie na Patronite z łatwością zbierają 2000-3000 zł miesięcznie, redakcja mi mówi, że zakup kamery zajmie im „lata”. Albo ktoś tu jest „nietomny”, albo robi nas w chuja! (ten aparat, którym robicie 100 zdjęć na każdym meczum, nie ma opcji nagrywania wideo?). Wspieram Twój pomysł odnośnie rozmowy z zarządem, ale ja jednak widziałbym to w stylu tego „Lech Pub”, w tkórym ludzie mogliby przyjść na spotkanie z zarządem i spontanicznie zadawać pytania, a przy tym obserwować twarze i zachowanie Rutkowskich, bo czasem mowa ciała mówi więcej niż 1000 słów, a na czasie, to można sobie na spokojnie przemyśleć formułkę i zbyć kibica. (Nie wiem czy dotarło, bo moje posty już podlegają „moderacji” tak jakbym tu jakiś neonazizm propagwał, albo coś jescze gorszego). :P

    • kibol z IV pisze:

      elGordo – Zaznaczę tylko iż forma online miała by o wiele większą publikę nizli forma w pubie. Jest to też o wiele bardziej wygodniejsze i nazwijmy to dostepniejsze dla tutejszych forumowiczów. Dodatkowym plusem tego typu „rozmowy” jest to iż każdy może się z nią zapoznać i w każdej chwili powrócić do kwestii w niej przewijanych. Pamięc bywa ulotna , niekiedy spierna , słowo pisane jest o wiele bardziej zapamiętywalne i wiarygodne.Tyle w tym temacie , bo chyba okazał się niezbyt ciekawą sugestią.

    • elGordo pisze:

      Abstrahując od formy, jesteśmy zgodni, że przydałaby się jakaś forma dialogu mędzy zwykłymi kibicami (nie ULTRASAMI/BOJÓWKARZAMI, Redakcją) a zarządem. Jest to według mnie jak najbardziej do zorganizowania, ale czy tak naprawdę komukolwiek na tym zależy (oprócz nas)? Sam zauważyłeś, redakcja zbija Twój pomysł milczeniem, na moje pomysły ma 150 argumentów przeciw, ale tak naprawdę żadnego sensownego. Wydaje mi się, że to wszystko to tylko „ułuda”. Można by przeprowadzić fajną inicjatywę, rozwinąć tę stronę, ale czy tak naprawdę komuś na tym zależy, czy ktoś coś w tym kierunku robi? Kisimy się w tym samym kibicowskim sosie od lat, a wymagamy od zarządu, aby oni byli POSTĘPOWI i PROAKTYWNI. Tak jak powiedział KrewIHonor88, zacznijmy od siebie. Zmieńmy naszą mentalnosć, pokażmy zarządowi, że trzeba się z nami liczyć! Nie dlatego, że rozjebiemy płot i wyskoczymy na murawę, ale dlatego, że mamy POMYSŁY, INICJATYWĘ, CHĘCI! Pokażmy im, że DA SIĘ TO ZROBIĆ LEPIEJ!!!

  45. Ostu pisze:

    No wreszcie jakaś konkretna rozmowa… Bo już myślałem, że będzie towarzystwo wzajemnej adoracji… Bo jak widać My Kibole swoje Zarząd swoje…
    Pomysł ze zbiórką super – macie moją deklaracje wpłaty i to co miałbym wydac na bilety wyśle Wam

  46. Ostu pisze:

    No wreszcie jakaś konkretna rozmowa… Bo już myślałem, że będzie towarzystwo wzajemnej adoracji… Bo jak widać My Kibole swoje Zarząd swoje…
    Pomysł ze zbiórką super – macie moją deklaracje wpłaty i to co miałbym wydac na bilety wyśle Wam

  47. Ostu pisze:

    A sprawa, którą porusza Bambo… Absolutnie Vuja, Gajosa, Raduca, Jevtica i tu zmiana – Janickiego nie powinno być już w klubie nawet gdyby wpisać ich po prostu w straty księgowe…
    To oni są symbolem upadku z zeszłego sezonu… A nie widać śladów poprawy…
    A żeby BUDOWAĆ mentalnie Zespół TRZEBA dać jasny sygnał, że w klubie za ciągłe odpierdalanie kujawiakow się wylatuje… Zwykle Ludzkie poczucie sprawiedliwości… Bo jak wymagać od innych a zwłaszcza młodych …

  48. Ostu pisze:

    MENTALNOŚĆ to podstawa… Tylko głowa zawodnika oddziela mistrza od pentaka… Czas na pracę z dr. Blechaczem

    • leftt pisze:

      Są w tym klubie zawodnicy, którym ani Blechacz ani Chuck Norris nie pomoże.

    • Miglantz pisze:

      Prof. Dr Jan Blecharz. Znam go osobiście i wątpię żeby znizyl się do poziomu pracy z piłkarzami. Pracowałem swego czasu z profesorem fizjologii, który przygotowywał Maje Włoszczowska. Mawiał, że pomoże każdemu w problemach z przygotowaniem fizycznym z zastrzeżeniem „nie dotyczy piłkarzy”.

    • leftt pisze:

      Racja. Blechacz to pianista, wygrał konkurs szopenowski. Też by nie pomógł.

    • Ostu pisze:

      Dzięki… Rzeczywiście Blecharz, wiemy że piłkarze powinni mieć za lekarza ginekologa bo grają jak pipy… Ale to właśnie trzeba zmienić… Trzeba mądrze zacząć… Od MENTALU…

  49. Ostu pisze:

    KrewiHonor88… Co znaczy „na (pół) oficjalnie forum”…?

    • KrewIHonor88 pisze:

      …(pół) oficjalne, jeśli już. Użyłem tej formy, ponieważ nie jestem pewien, czy forum hejlech, po rozwiązaniu WL, nadal jest traktowane jako oficjalne.

  50. leftt pisze:

    Ale mimo wszystko: „ktoś sprowadził tego ogóra”, „powinien zapaść się pod ziemię ze wstydu”. I naprawdę mieliśmy dla meczu z Wisłą odpuścić Genk? Wtedy dopiero byłby pojazd po trenerze, i to zasłużony. To już było czepianie się na siłę.
    Zgadzam się, że mecz z Wisłą przegrał głównie Ivan swoją taktyką, a raczej jej brakiem. Nie można mieć ciągle szczęścia. Następne mecze pokażą, czy zostały wyciągnięte słynne wnioski.
    Ale w kwestii formalnej: zmieńcie może tytuł cyklu na „Na gorąco”. Bardziej pasuje.

  51. endrjiu pisze:

    Pojazd po Cywce naprawdę przesadzony. Jakoś do niedzielnego meczu dobrze prezentował się na boisku ku naszemu zdziwieniu.
    Ten artykuł jest pstryczkiem w nos Ivana – całkowicie zasłużonym. Gdy zasługuje na krytykę to powinien być krytykowany, gdy zasługuje na pochwały należy go chwalić.

    Środek obrony do całkowitej wymiany!Jak źle jest z tą linią widzi każdy.
    Nie da się ku.a nie tracić bramek grając przeciętniakami 3 ligi. Co musi się jeszcze stać aby nastąpiła zmiana w tej linii? Może zostanie to zauważone gdy dzieciaki na sektorze rodzinnym wywieszą trans „Mamy kurwa dosyć” ?

  52. elGordo pisze:

    Tak na marginesie: brawo Redakcjo za wprowadzenie rejestracji użytkowników. Gołym okiem widać róznicę w wartości merytorycznej komentarzy. Mam nadzieję, że to właśnie ten pierwszy krok w dobrym kierunku. Nie chciałbym żebyście mnie uważali za jakiegoś hejtera Waszej strony, bo gdyby tak było, to nie wchodziłbym tu codziennie od ok. 10 lat. Po prostu zależy mi, aby to wszystko szło w dobrym kierunku i widzę rezerwy, które można wykorzystać.

  53. smigol pisze:

    „Jest 20 sierpnia i tak naprawdę w Lechu bez przeproszenia – gówno się zmieniło” Nic dodać nic ująć.

  54. Brzoza pisze:

    Czy na pewno Ivan jest odpowiedzialny za taką porażkę?

    W pewnym stopniu tak, ale tak na prawdę trzeba powiedzieć, że nasz trener daje z siebie wszystko i lepi z tego co ma.
    Ostatnie wyniki (porażka w dwumeczu z Genk i zdemolowanie przez GTS w drugiej połowie) to owoce minimalistycznej polityki naszego klubu. Zarząd też poszedł po najmniejszej linii oporu stawiając wszystko na Ivana i mówiąc, że on będzie teraz odpowiedzialny za każdy ruch transferowy itp.
    On przecież dopiero zaczyna swoją karierę jako trener i na pewno jakieś wpadki mu się przytrafią i jeszcze musi sporo czasu minąć, nim będzie to trener pełną gębą.

    Ostatnie transfery Amarala i Tiby pokazały jaką ścieżkę powinien klub obrać. Żeby nadal się liczyć w Europie i nawiązać do czasów pojedynków z Juve czy z Man City, i walczyć jak równy z europejskimi średniakami, trzeba wyłożyć coraz więcej pieniędzy na zawodników.

    Zdenerwowanie jest ogromne, że wszystko tak topornie idzie. Tyle błędów jest popełnianych. Koncertowo zmarnowany potencjał klubu. Ci ludzie, którzy rządzą Kolejorzem, potrzebują jeszcze chyba czasu, żeby zmienić dotychczasowe myślenie, chyba że nic nie zrozumieli i cały czas będziemy tkwić na tym niskim poziomie sportowym.

    • Ostu pisze:

      Niestety jest… NIE MOŻNA grać na 3 obrońców gdy ma się materiał ludzki na średnim poziomie do gry w 4… Uparcie się do 3 gdy WIDAĆ, że to nie wyjdzie…

  55. kibol pisze:

    Bardzo dobry tekst nic dodać nic ując od lat to samo ..człowiek się łudzi a wszystko w czarnej dup….
    Młodzież ucieka do innych klubów bo się ich tu nie szanuje….przykładów jest dużo…bo w Akademii znajomości decydują i potem tych młodych nie ma…. i wydaje się ze taka wielka akademia a zawodników nie ma..Nie ma bo jak nie jestes z FF do ciężko zadebiutować. i tak sie wkoło wzystko kreci ..z tyg na tydzien hasłami typu Mocni Razem itp. te 13-15 tys sie złowi na stadion.

  56. JRod1991r. pisze:

    Chciałbym, żeby Redakcja poważnie się wzięła za ustalenie powiązań R&K z FF. Może łatwo nie będzie, ale warto spróbować. Poza tym cała reszta może zainteresuje się kontem FF na Twitterze. Oni sporo uwagę przywiązują do występów swoich klientów. Może warto byłoby tam pozamieszczac trochę wpisów?

    • kibol pisze:

      Mam troche pojęcia o tym …miałem tu syna i nie sposób nie zauważyć co się dzieje i kto debiutuje i na silę gra.

    • Ostu pisze:

      Jakaś konkretna, skoordynowana akcja miałaby szansę powodzenia… A poza tym ad drobiazgów się zaczyna … Może ktoś dorzucić więcej i tak po nitce do kłębka…

  57. Pawel1972 pisze:

    Nigdy nie uwierzę, że po Smudzie wszyscy kolejni trenerzy mówili to samo (wzmocnień nie potrzeba) z własnej inicjatywy. To śpiewka nakazana przez zarząd.

    Tyle że to się na Ivanie zemści – zarząd wzmocnień nie zrobił, Ivan gada co mu każą, a na koniec Gargamel i Ciamajda pokażą paluchami na Ivana: „To jego wina, nie chciał wzmocnień, a mieliśmy wyselekcjonowanego bardzo dobrego obrońcę z drugiej Bundesligi”.

    • KrewIHonor88 pisze:

      Przecież mówili, tzn oficjalnie. Taki Rumak nawet kompromitował się publicznie, licząc jednego zawodnika na kilku pozycjach. Jego retoryka zmieniła się dopiero u schyłku panowania. Dopiero wtedy zaczął między wierszami narzekać na braki kadrowe. Z drugiej strony, trudno się dziwić trenerom. Przecież wiadomo, że jako pracownik, nie pójdzie do swojego chlebodawcy z żądaniami, grożąc złożeniem dymisji.

  58. F@n pisze:

    Ale pierdolenie jeśli chodzi o Cywkę. Jest dużo lepszy od Trałki.

    • Kosi pisze:

      Jakieś argumenty masz? czy to wszystko na co było cię stać. Moderator interweniuj.

    • F@n pisze:

      Po prostu gra lepiej od Trałki. Gra do przodu, nie zwalnia gry. Trała by nawet kontrę 3 na 1 spowolnił i podał do tyłu.

  59. jn pisze:

    W jakimś sensie także w tym miejscu powraca temat Dyrektora sportowego. Kogoś z ogromnym doświadczeniem i jakąś pozycją, który potrafiłby bardzo merytorycznie zwrócić uwagę (przecież jeszcze młodemu i niedoświadczonemu) trenerowi:
    „Słuchaj tak się nie robi… ponieważ…”
    Często pojawia się tutaj temat FF.
    Może to ma związek z tym co podaje PZPN:
    Całą Ekstraklasa wydała na pośredników – 26 763 825,38
    Z tego Lech – 7 778 269,65…

  60. Erwin pisze:

    Bardzo dobre podsumowanie redakcji. Jak jest dobrze należy chwalić, jak źle krytykować. Ogólnie zgadzam się ze wszystkim, może trochę za mocno na Cywke powiedziane (czytaj napisane), ponieważ przyszedł tutaj jako średniak i taki poziom prezentuje, lotów nie obniżył trzyma ten sam średni poziom. Należy raczej zastanowić się kto go tutaj sprowadził i w jakim celu, bo wydaje mi się, że tylko do zmiany w razie absencji któregoś z innych piłkarzy (czytaj uzupełnienia). Jeżeli się wypowiadam to głównie, ze należy dalej bojkotować aktualną sytuację klubu, nie rozumiem dlaczego zaprzestano tego przez kocioł (albo w sumie rozumiem ale po co znowu o tym pisać), natomiast uważam, że należy bojkotować do bólu, ponieważ nie zmieniło się nic 2solidne transfery za fale upokorzenia ostatniego czasu (szczególnie końcówki zeszłego sezonu) to kpina z nas kibiców, tym bardziej, że interes się kręci (czytaj akademia). Ten minimalizm trwa nadal w najlepsze, wiara na kocioł wraca pasuje, stadion zacznie się zapełniać, tylko, że boję sie żeby nie było znowu tego co 20 maja bo koleżanka z mazowsza może grać słabo na początku wygrywać ledwo co ale w końcówce są zawsze jakoś mega zmotywowani żeby na ostatniej prostej wyprzedzić peleton i tego mi brakuję u nas, że nie ma tej motywacji, tego wkurwienia, piłkarskiej złości i upokorzenia, liczy się odbebniony mecz i kasa. Ivan troszkę zaczyna wszczepiać w nich wolę walki ale co z tego jak to jest większości ta banda skończonych frajerów z zeszłego sezonu z kolkami zamiast obrońców i dwoma wzmocnieniami. Nie chcę podjeżdżać Ivanowi ale redakcja ma rację, za bardzo był mądry i zbyt pewny siebie i tych niby piłkarzy. Jeśli nasz trener nie wymusi na zarządzie wzmocnienia defensywy to czuję powtórkę z rozrywki.

  61. Bronks pisze:

    Bardzo dobry artykuł, ale jak czytam nie wszystkim otworzył oczy. Nadal wielu wierzy że stanie się cud i z trenera bez osiągnięć i doświadczenia ligowego wykluje się nagle Guardiola. Przestańcie mysleć serduchem a zacznijcie mózgiem. Fakty mówią same za siebie Ivan nie ma warsztatu trenerskiego a co gorsze brak mu odwagi Z uporem maniaka lansuje system do którego nie ma wykonawców i zamiast przyznać się do błędu brnie w to bagno coraz głębiej. Już dawno powinien zrezygnować z kilku zawodników którzy do zespołu nic nie wnoszą a są obciążeniem dla budżetu. Każdy kto oglądał chociaż parę spotkań juniorów na istniejącej jeszcze wiosną Lech TV wie że jest tam wielu chłopaków którzy powinni dostać szanse gry w pierwszym zespole Dlaczego Djuka tego nie robi ? Piotrek mu nie pozwala czy FF? Jak nie dasz szansy Pleśnierowiczowi to nie będziesz wiedział czy jest lepszty od Janickiego. To samo dotyczy Norkowskiego, Zimmera, Kaczmarka. I jeszcze jedna uwaga skierowana do wielbicieli Cywki Przyznam Wam wszyskim rację i zaszczekam jeżeli w sezonie strzeli 7 bramek a tyle miał w ubiegłym sezonie Trałka – defensywny pomocnik.

  62. Erwin pisze:

    Bronks w pełni się zgadzam.

  63. kibol pisze:

    Bronx dobrze gada tylko pytanie….gdzie jest Szota….gdzie jest Chodyna, Boro,Grabowski,Jarosz….itd sami mlodziezowi reprezentanci Polski ….wszystko sobie poszło….A im najlepiej napisać że rodzice nie zgodzili się że ścieżka zaproponowana przez KLUB…..śmiechu warte stwierdzenie…poszli sobie bo chcieli grać i grają…I mało tego wszystkie kluby do których poszli są zszokowany że Lech się pozbył takich zawodników tak łatwo….

  64. arek z Debca pisze:

    Na nic nasze biadolenie w necie. Do tych drani z zarządu może przemówić tylko argument siły i pieniądza ale niestety te cwaniaczki wiedzą, że Lecha kocha rzesza kibiców i zawsze te kilkanaście tysięcy przyjdzie na mecz a kumaci w czarnych bluzach z kotła są nawineci na ich palec kręcąc z nimi interesy. Jesteśmy panowie w czarnej dupie zdani na łaskę tych drani i oszustów. Wszyscy kręcą interesy od zarządu po agentów i tzw kibiców w czarnych bluzach a zwykły, wierny kibic co roku jest upokarzany i opluwany. Ja przynajmniej na jakiś czas do odwołania skończyłem z dokładaniem do interesów tych drani.

  65. Kuba1994 pisze:

    Bronks
    To mamy wystawiać 7-8 wychowanków 17-19 lat co tydzień, według ciebie? I do czego to doprowadzi? Ci chłopcy fizycznie odbiją się od każdego przeciwnika… U nas w drużynie proporcje młodych zawodników są właśnie zdrowe, brakuje jakości doświadczonych grajków. Nie da się wprowadzić każdego juniora. A tutaj widzę 8 nazwisk. I każdy ma grać? Aby na pewno? Młodzieżowi reprezentacji Polski? A co to jest warte, skoro nasze młodzieżówki dostają oklep od każdego, jak leci? Widziałem kilka meczów naszych juniorów/naszych rezerw, jedynym zawodnikiem, w którym widziałem spory potencjał był Szymek Czyż, ale jego już w Lechu nie ma. Inni to poziom III – IV ligi, dołączając fizykę jeszcze niżej. Czy na pewno chcemy, żeby tacy chłopcy grali u nas w pierwszym zespole, tylko dlatego, że mają 16 lat i są wychowankami?

    My strasznie popadamy ze skrajności w skrajność. „Cywka się nie nadaje! Zastąpmy go gościem, który był przeciętny rok temu w III lidze, na pewno będzie lepszy!!”.

    Mamy w pierwszej drużynie Gumnego, Jóźwiaka, Klupsia, Tomczyka, być może szanse dostanie Pleśnierowicz – wystarczy, najwyraźniej nikt inny nie dorósł do występów w pierwszym Lechu.

    • Bronks pisze:

      @kKuba czytaj ze zrozumieniem i wysuwaj wnioski. Nikt znający się choć trochę na piłce nie wystawi od razu kilku juniorów – młodzieżowców. Ale mając denną kadrę pierwszego zespołu należy szukać innych rozwiązań Znając duet R&K na transfery bym nie liczył I po to się ma, miedzy innymi, drugi zespół żeby w trudnych chwilach młodzi zawodnicy zasilali kadrę. Wziął Djuka Orłowskiego i De Marco i bardzo dobrze. Ale gdy okazało się, że się nie sprawdzili to szukam dalej a nie tkwię ciemnej du…. i czekam na cud. Szymon Żurkowski jak rozpoczynał grę w Górniku to był w wieku naszych Mistrzów Polski i co przestawiali go pierwszoligowcy? A Kownaś był jeszcze młodszy był właśnie 16 latkiem. Idąc Twoim tokiem rozumowania to on by jeszcze grał w II Lechu zamiast w serie A. na koniec powiem Tobie że wolałbym żeby Lech dostał liścia od milicjantów z tymi młodymi w składzie niż z Cywką, Gajosem, Radutem i całą tą obroną. Skoro mamy budować zespół na Ligę Europy to na pewno nie z tymi „silnymi fizycznie”, których w niedziele przestawiał Ondraszek i spółka.

  66. alvaro9 pisze:

    Witam wszystkich! Troche mnie tu nie bylo ze wzgledu na tworzenie kontastron, ale na szczescie w koncu sie doczekalem. Musze przyznac, ze nieraz widzialem tutaj totalnie irracjonalna w mojej opinii krytyke, ale tym razem to juz momentami da sie dostrzec prawdziwe Himalaje absurdu. Zarowno w tekscie jak i w komentarzach. Ale do rzeczy.
    Po pierwsze cykl „na chlodno” powinien byc z zamyslu pisany obiektywnie, bezze emocji. A co ja tu widze? Pojazd po Djuce jak po burej suce. Konstruktywny? No nie bardzo, zdecydowanie bardziej emocjonalny. Bo stracilismy z Wisla 5 goli i przegralismy wygrany mecz. Tez sie wqrwilem na poczatku, ale taknie prawdziwie na chlodno- czy schrzanil sie przez to caly sezon? No nie. Czy Wisla jest naszym rywalem w walce o tytul? Tez nie, to zwykly sredniak. Wiec co za roznica, czy przegralismy 2:5, 0:1 czy nawet 0:10? To zwykly mecz ligowy, porazka to porazka, niezaleznie od rozmiarow. Ivan zaeksperymentowal, nie wyszlo tym razem, ale czyw ogolnie wychodzimy zle na jego eksperymentach? No chyba nie. Jakby zagral zachowawczo i bysmy z Sosnowcem i Wisla zremisowali bezbramkowo (a w realiach poprzedniego sezonu z zachowawcza gra to byla norma) to bysmy nie histeryzowali, ze jakiejs historycznej porazki doznalismy, ale za to bysmy mieli o punkt mniej. Lepiej bysmy na tym wyszli? No chyba nie. Nie wiem jak wy ale ja biore w ciemno taki oklep co 5 meczow i wygrywanie pozostalych, bo to na luzie daloby majstra, w przeciwienstwie do zlania legii 3:0 i Jagi 5:1, przeplatanego ciaglymi remisami ze sredniakami. Zreszta w Bialymstoku nikt nie mial bolu dupy po tej porazce, kazdy ja potraktowal jak normalna strate punktow, co jest nieodlacznym elementem rozgrywek ligowych, i kto finalnie byl gora w tych rozgrywkach? No wlasnie.
    Kolejna rzecz – jak mozna krytykowac wszystkich dookola za minimalizm a jednoczesnie sugerowac, ze juz po pierwszym meczu z Genk bylo pozamiatane i mozna bylo odpuscic rewanz? Serio? Po 2:0?? Wiecie jaka stratejest Zenit odrobil? I to grajac w 10?? Jak mamy nie byc minimalistami to ZAWSZE powinnismy walczyc do konca i nie dzielic meczow na wazne i wazniejsze (a jesli juz to serio piaty z 37 meczow ligowych jest wazniejszy od decydujacego o awansie meczu w eliminacjach LE??).
    Po trzecie – taki pojazd po systemie z 3 obroncami, a powie mi ktos moze, ktora z tych 5 straconych bramek byla efektem wlasnie tego systemu a nie bledu poszczegolnego gracza, ktory grajac w 4-osobowym bloku zrobilby dokladnie to samo? W ogole kto by mial grac na bokach obrony przy obecnej sytuacji w zespole? Majacy swoje na sumieniu Tomasik i Cywka, ktory w Armenii byl na tej pozycji kompromitowany? Czy wiecznie szykanowany Orlowski?
    A jesli chodzi o Cywke – facet gra zdecydowanie powyzej tego co sie po nim spodziewano, lepiej niz w Wisle, co ma na celu taki pojazdz po nim? Moze i zagral slabszy mecz, ale to nie jest w jego wykonaniu norma, w wiekszosci meczow spisywal sie naprawde swietnie, odbieral mase pilek i wyprowadzal ataki po profesorsku, a terazja 1 slabszy mecz i juz sie nie nadaje? Jak Amaral teraz schrzani w 1 meczu kilka setek to tez powiecie, ze portugalski szrot?
    No i ostatnia kwestia odnosnie fanatykow naszej mlodziezy. Ci chlopcy w sezonie zasadniczym zajeli drugie miejsce w swojej grupie. W polfinalach cudem wyrzucili za burte leglonistow. Leglonistow, ktorzy bardzo podobnym skladem potrafili przegrac x meczow z rzedu w 3 lidze. I to sa te wielkie talenty na miare gry w Lechu? Oprocz tych, ktorych Djuka zdecydowal sie wlaczyc do kadry pierwszego zespolu, smiem watpic. A i wsrod nich to na chwile obecna jedynie Sobol wydaje sie byc gotowym na debiut w Ekstraklasie – Plesnierowiczowi poki co nawet w trzeciej lidze daleko do poziomu Orlowskiego, ktory jest chyba wedlug wszystkich slabszy od Janickiego. A wg niektorych slabszym od obecnych podstawowych obroncow nikt juz byc nie moze. Fuck logic.
    Reasumujac, mam nadzieje, ze Djuka wyciagnie wnioski ze swoich bledow i pokaze wszystkim niedowiarkom, ze jest naprawde dobrym trenerem. Bledy popelnia kazdy, nawet najlepsi, a kiedy jest na eksperymenty lepszy moment niz teraz, na poczatku sezonu? Kostewycza dalo sie odbudowac, wiec Djuka jednak cos potrafi, wiec poczekajmy, nawet jesli na Janickim i Vuji sie przejedzie to przyklad Ukrainca czy chociazby Cywki pokazuje, ze Ivan mial podstawy, by sadzic, ze odbuduje tych pilkarzy. I mam nadzieje, ze sie latwo nie zniecheci i udowodni wszystkim hejterom, ze na tych 3 obroncach zbuduje zespol na Mistrza Polski, nawet jesli droga ku temu bedzie dluga i wyboista.

    • arek z Debca pisze:

      Ja nie oceniam trenera bo jest na to za wcześnie ale jestem przekonany, że z tą obroną Lech nic nie zdobędzie. Odbudować można coś co wcześniej istniało jak np Kostevych, który do nas przyszedł i od razu grał na poziomie. A tych obrońców co mamy oprócz Rogne, no cóż może Orłowski się jeszcze czegoś nauczy a reszta do pożegnania niestety.

Dodaj komentarz