Na chłodno: Niewiadomy kierunek

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie materiałów meczoawych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie w poniedziałek lub we wtorek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu (głównie pod względem transferów), oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.


Witamy wszystkich internautów w kolejnym poniedziałkowym odcinku „Na chłodno”. Na wstępie bardzo fajnie, że ostatni materiał w pełni zrozumieli praktycznie wszyscy internauci i kibice stale korzystający z tej witryny. To co się dzieje w tym klubie udało się nam przedstawić jak najlepiej, jasno, klarowanie, jak najbardziej obiektywnie, w komentarzach wytworzyła się bardzo fajna dyskusja, a każdy kto chciał wyraził później swoje zdanie przedstawiając swoje argumenty co było bardzo, bardzo pozytywne.

Po tygodniu od ostatniego „Na chłodno” nic się nie zmieniło. Ivan Djurdjević w piątek podczas konferencji prasowej co prawda przyznał się do błędów w meczu z Wisłą, do desygnowania do gry m.in. Jóźwiaka na wahadle, wziął na siebie winę za porażkę z Wisłą i to w sumie byłoby na tle. Po tygodniu Serb popełnił kolejne błędy, które przyczyniły się do kolejnej przegranej Lecha Poznań. Czar związany z bardzo szczęśliwymi wygranymi w 4 pierwszych kolejkach, a zwłaszcza tymi w Płocku oraz we Wrocławiu już prysł. Mamy w kalendarzu 27 sierpnia, Lech po 2 kolejnych porażkach ligowych w których stracił aż 7 goli nie jest już liderem tabeli, bilans tego sezonu wliczając 2 fronty to: 6-1-5, gole: 20:16, a po 6. kolejkach poznaniacy mają na swoim koncie raptem 1 oczko więcej niż rok temu. To lato nie różni się zbyt wiele od tego zeszłorocznego, które mimo pozycji lidera przed wrześniową przerwą na kadrę było przecież nieudane.

Przed dzisiejszym „Na chłodno” bardzo dobrze zapoznaliśmy się z komentarzami oddanymi przez Was wczoraj po meczu i dziś do południa. Sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca. Trener w którego wierzyło tylu kibiców zaczął już tracić w oczach tym, co robi i po tym co wygaduje. Były już nawet wpisy jakoby Djurdjević odlatywał szybciej niż Bjelica, który zaczął dziwnie się zachowywać właśnie w drugiej połowie sierpnia zeszłego roku. Niestety. Ivan Djurdjević pogubił się i nadal idzie w niewiadomym kierunku. Usilnie próbuje stawiać na system z 3 stoperami, choć chyba sam widzi, że nie ma do tego wykonawców. Wczoraj nareszcie nie wystawił Cywki na pozycji numer „6”, który zagrał wyżej na pozycji Gajosa i wyglądał trochę lepiej zdobywając nawet swoją pierwszą bramkę w Ekstraklasie. Jego miejsce na pozycji defensywnego pomocnika zajął Łukasz Trałka, który człapiąc nie wykorzystał swojej szansy (raptem 9 wygranych pojedynków na 17 i 1 w powietrzu na 5 stoczonych), zatem problem na „6” pozostał nadal. Na wahadle znów był marnowany Maciej Makuszewski, na lewej flance Pedro Tiba, a skład, który wystawił Djurdjević na ten mecz zszokował kibiców, którzy jeszcze przed 1 gwizdkiem przewidywali problemy.

Ten cykl nie służy do analiz meczowych, dlatego opis spotkania sobie odpuścimy. Gra w ustawieniu, którego większość piłkarzy nadal nie rozumie, traci swoje atuty i nie potrafi być jedną drużyną i tak jest w cieniu manewrów Ivana Djurdjevicia. Powoli dzieje się to, czego część kibiców obawiało się jeszcze przed startem sezonu. Promowanie znajomych z III-ligi nie zakończyło się na osobie Macieja Orłowskiego. Trener nadal wstawia do Ekstraklasy słabiaków z III-ligi, którzy od lat nie umieją awansować wyżej i równie słabo na 4 froncie radzą sobie także w bieżącym sezonie. Danie szansy Marcinowi Wasielewskiemu w tak ważnym meczu, który nie błyszczał wiosną w II-lidze nie potrafiąc załapać się latem choćby do I-ligowej Warty Poznań w której by testowany to kpina. Djurdjević wystawił do składu anonimowego dla np. Tiby czy Amarala gracza z III-ligi, którego nigdy wcześniej nie widzieli tylko po to, żeby usilnie znów zagrać na 3 obrońców.

Sam Djurdjević cały czas nie może pojąć, dlaczego ludzie są niezadowoleni z wychowanków w I zespole, którzy mają charakter i są „młodymi Polakami”? Nie o takich wychowanków chodzi kibicom. Patrząc po opiniach kibiców wszyscy chcą wychowanków, ale młodych, z potencjałem na dalszy rozwój, kilkunastoletnich, którzy przykładowo zostali niedawno Mistrzami Polski do lat 19, a nie 24-letnich, ukształtowanych zawodników, którzy pewnego poziomu już nigdy nie przeskoczą. Nie będziemy dziś kolejny raz opisywać „dokonań” przykładowo Orłowskiego w ostatnich latach. Jego poziom nie jest winą samego piłkarza. On sobie ze spokojem grał przy lesie we Wronkach od ładnych kilku lat, Wasielewski podobnie i nagle Ivan Djurdjević do składu ekipy, której celem podobno jest tytuł wstawia swoich kolegów mających rzekomo charakter, ci sobie zupełnie nie radzą w Ekstraklasie (szczególnie Orłowski), a Serb ma jeszcze odwagę być zaskoczony krytyką ze strony kibiców (śmiech!).

Ivan Djurdjević nieumyślnie robi krzywdę zarówno Orłowskiemu jak i Wasielewskiemu. Kibice na pewno patrzyliby na nich inaczej gdyby byli to młodzi, perspektywiczni zawodnicy z potencjałem, a nie piłkarze, których na dobrą sprawę w tym wieku powinno już dawno tutaj nie być. Ich wystawianie doprowadziło do przykrej sytuacji. Coraz więcej kibiców jest do nich agresywnie nastawionych wylewając przysłowiowe wiadro pomyj szczególnie na słabego Orłowskiego, który w niedzielę zawalił kolejnego gola będąc ponownie jak dziecko objeżdżany przez lewą flankę przeciwnika. Ivan Djurdjević powinien jak najszybciej opamiętać się jeśli nie chce niszczyć tych piłkarzy jeszcze mocniej niż do tej pory. Na razie spokojnemu chłopakowi w postaci np. Orłowskiego w pełni świadomie robi krzywdę będąc odpowiedzialny za to, jak wygląda obrona. Swego czasu to właśnie Ivan Djurdjević nawet nie próbował zatrzymywać w maju najlepszego defensora oraz lidera tylnej formacji, Emira Dilavera, którego klub oddał za frytki próbując z niego zrobić wroga, jedną z przyczyn klęski w fazie finałowej kasując przy okazji z nieznanej do dziś przyczyny artykuł na jego temat ze strony oficjalnej. Na szczęście w internecie nic nie ginie, więc do teraz jest on dostępny w archiwum google.

null

Serb nie naciskał na transfer obrońcy od samego początku i teraz na ten temat nie powinien się nawet odzywać. Powinien się opamiętać, zastanowić nad swoimi dziwnymi oczekiwaniami, bo przecież nikt normalny nie będzie klepał po plecach III-ligowców zaniżających poziom Lecha mającego rzekomo odbudować zaufanie kibiców po zeszłym sezonie 2017/2018. Sam charakter to za mało, potrzeba jakości w tylnej formacji, której przecież Serb nie chciał przez wiele, wiele tygodni, dlatego w pełni popieramy zdanie kibiców i nie będziemy tutaj wspierać tak słabych piłkarsko zawodników rzekomo z charakterem branych po znajomości z III-ligi. Mamy żal do Serba za sprawę z Dilaverem, nie obchodzą nas klubowe teorie przekazywane skromnej grupce anonimowych osób niemających na nic wpływu czy pieprzenie o tzw. „sezonie przejściowym” co często słychać z ust osób będących najbliżej Lecha (o tym więcej za tydzień).

W całej, mało przyjemnej sytuacji wokół Lecha, która znów jest dziełem osób popełniających coraz więcej błędów martwi jeszcze jedna rzecz. Od kiedy Lech odpadł z europejskich pucharów nagle wszystko zaczęło się psuć. Nagle do końca posypała się obrona, kilku zawodników rzekomo złapało urazy, choć jeszcze w piątek Burić z Jevticiem uczestniczyli w zajęciach, zespół od drugiej połowy z Wisłą gra z mniejsza pasją, ambicją, nie walczy już tak wcześniej i wygląda coraz gorzej. Miała być walka o odbudowę zaufania, charakter w każdym meczu, jakość na murawie a co jest? Przenoszenie III-ligi do Ekstraklasy, taktyczny chaos, 7 straconych goli w 2 ostatnich meczach, utrata 1. miejsca, rozbita drużyna rzekomymi urazami, kontynuacja zeszłego sezonu + stopniowa utrata zaufania do tego co robi Ivan Djurdjević. Była wczoraj szansa odskoczyć dwóm najgroźniejszym rywalom w walce o tytuł, która jak zwykle w takich sytuacjach została koncertowo zaprzepaszczona przez Kolejorza, który zrobił wystarczająco wiele, by odstraszyć niezdecydowanych, mających ograniczone zaufanie osób od oglądania kolejnego meczu na żywo. Obrona Lecha praktycznie nie istnieje, tylna formacja nie umie współpracować z linią pomocy w tym systemie, „Djuka” się pogubił, w sobotę przyjeżdża będący w niezłej formie Piast Gliwice i trzeba być gotowym na wszystko. Chłodne podejście wydaje się być najlepsze w tej sytuacji co zresztą wielu kibiców stosuje już od maja z nami na czele.

Kończąc na dziś warto jeszcze wspomnieć o dwóch rzeczach. Nie ma się co ekscytować transferem obrońcy, który i tak będzie potrzebował czasu, by przystosować się do tego dziwnego stylu gry. Zresztą kiedy robi się transfer za „pięć dwunasta” to trudno oczekiwać jakości. Czas na zakontraktowanie klasowego stopera był w czerwcu po sprzedaży najlepszego obrońcy Dilavera, a nie teraz, kiedy na rynku pozostali sami niechciani zawodnicy. Druga sprawa. O letnich dokonaniach duetu K&R napiszemy w kolejnym „Na chłodno” dnia 3 września, kiedy podsumujemy letnią cześć zmagań. Nasze zdanie jest zazwyczaj identyczne, jak Wasze wyrażane tutaj w komentarzach, więc właściwie już teraz wiadomo czego można się spodziewać. Być może przynajmniej wygrana z Piastem polepszy letni bilans tej części sezonu i pozwoli być w tabeli przed 2 najgroźniejszymi rywalami Lecha Poznań w walce o tytuł. Skończenie letniej części zmagań szczególnie za jednym z tych przeciwników byłoby kolejną klęską klubu.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 101

  1. lechukorn pisze:

    Czyli pozostaje czekać aż wrócą kontuzjowani to wtedy może Ivan przestanie kombinować z III ligowcami aczkolwiek połowa tych kontuzji wygląda na jakąś ściemę.

  2. Radomianin pisze:

    Czy ten wyjazd Darko na kilka dni za granicę i jego 30% szans na opuszczenie klubu mają jakieś powiązanie?

  3. slash pisze:

    Czyli jest tak jak wszyscy tutaj wieszczymy. Więc jest i pozytyw. Nie jesteśmy tacy w ciemie bici

  4. arek z Debca pisze:

    Myślałem, że charyzma Djuki coś pomoże mimo braków kadrowych a jednak widać, że w Lechu nikt nie panuje nad niczym począwszy od wroniecko-lodzkiego duetu. Piłkarze mają wszystko w du…bo zarząd gdzieś jest ale tak jakby go nie było. Pilkarze wiedzą, że i tak winny będzie trener a oni sami są chronieni przez agentów i kontrakty. Zadziwia też upór Iwana z tym ustawieniem. Już zygac mi się chce jak słyszę o jakiś mitycznch wahadłowych i trzech muszkieterach w obronie. Przedszkolak widzi, że to nie działa w żaden sposób a Ivan kładzie na szalę całą swoją karierę broniąc swojego pomysłu, który byłby może i dobry jak by byli odpowiedni wykonawcy, takich jednak nie ma i trzeba przerwać to szaleństwo. Czy w tym klubie jest taki burdel, że nikt nad niczym nie panuje i nie jest w stanie zatrzymać samobójstwa?

  5. Omnadrenowy Rycerz pisze:

    Ktoś wie co się dzieje z Jevticiem? Tylko proszę nie pisać pierdoły typu „na odwyku” itp. Pytam serio.

  6. slavo1 pisze:

    Po przeczytaniu dzisiejszego „Na chłodno” pomyślałem, że tym razem trzeba by nazwać felieton jako „Na lodowato” bo takie mam wrażenie i odczucia. Zwłaszcza fragmenty dotyczące Djurdjevica i pewnych konsekwencji, następstwa działań i – jak rozumiem – sugestii o „sezonie przejściowym”. Wygląda na to, że zatrudnienie Djurdjevica było wyłącznie zagrywka PR. Niby wiem, że działo sie to na szybko, na gwałt aby uciszyć niezadowolenie Kiboli. Ale jakoś miałem nadzieję, że choć była to zagrywka ryzykowna, to z szansami na sukces. Nie rozumiem sytuacji – jeśli tak realnie było – że trener nie naciskał na pozyskanie nowych, klasowych, obrońców. Gra jednym, no dobra, połową, piłkarza (piszę o szklanym Rogne) MUSIAŁA się zakończyć klęską. Tylko ślepiec tego nie widział : nie można grać obroną trzecioligową i oczekiwać rezultatów na miarę ambicji , albo PRZYNAJMNIEJ jakości średniaka ligowego. Cztery wygrane psim swędem, pierwsze mecze, tylko zamazały realny poziom obrony. Której po prostu nie. Zamazały ale w oczach trenera a nie kibiców! Samym atakiem nie wygra się meczu – to truizm ale idealnie pasujący do sytuacji. . A jaki koń jest (w obronie) każdy widzi. Nie siedzę w głowie trenera by móc oceniać jego myśli i decyzje – może „udało” mu się przyswoić typowo polskie „jakoś to będzie”..?. ALE NIE TUTAJ w POZNANIU. Każdy by z nas zrozumiał gdyby Ivan ogrywał chłopaków z CLJ, ale u boku solidnego, poważnego obrońcy. I tu dochodzę do określenia „sezon przejściowy” – … i to mnie dopiero zmroziło. Mówienie (myślenie nawet !) w tych kategoriach musi się skończyć fatalnie. I nie pisze tylko o realnych wynikach zespołu, reakcji kibiców ale również (a może przede wszystkim) o demoralizującym wpływie na ambitnych piłkarzy z obecnego pierwszego składu Lecha. Chce wierzyć, że Gytkjaer, Makuszewski, Jóźwiak, Gumny, Tiba, Amaral i Kostevych mają ambicję i chcą coś osiągnąć więcej w zawodowym futbolu (czytaj : zagrać w lepszym klubie i więcej zarobić). Prawda również jest, że taka (w mojej ocenie fatalna, zła i głupia) taktyka na przeczekanie, może dwojako wpłynąć na młodych CLJ-otów. Z jednej strony „może doczekam swojej szansy” ale z drugiej ” po co sie starać”. Na miejscu włodarzy klubu nie igrałbym z ogniem i nigdy, przenigdy nie brał pod uwagę zasady „jakoś to będzie, jakoś to przeczekamy i za rok już będzie super”. Bo nie będzie. A przewidywania na najbliższy czas …. niestety spodziewam się kolejnej porażki w tę sobotę z Piastem. Jedyną szansę, jak światełko w tunelu, która widzę na horyzoncie to nowy, a raczej nowi stoperzy. Oby to światełko w tunelu nie było baną towarową z cysternami z substancją łatwopalną, nitrogliceryną w płynie i zepsutymi hamulcami.

  7. mr_unknown pisze:

    Tylko zwolnienie trenera amatora może uratować ten sezon.

    • Pawelinho pisze:

      Zwolnienie trenera nic nie tutaj trzeba kopnąć w dupę młodego rutka i jego banda amatorów, którzy rujnują Lecha pod względem piłkarskim i organizacyjnym.

    • inowroclawianin pisze:

      Dokładnie, najpierw trzeba zacząć od samej „góry”, ryba psuje się od głowy. Poza tym miał być dyrektor sportowy i gdzie on teraz jest?!

  8. Pawelinho pisze:

    Cirkusu i skandalozy ciąg dalszy. Nic dodać nic ująć idealnie opisana sytuacja.

    To jest śmieszne, że człowiek, który „nigdy się nie podda” już dawno powinien dostać kopa za swoją nieudolność, ale niestety tak się niestanie bo Rutek senior nic z tym nie zrobi, zaś młody dalej będzie robił jeden wielki burdel z Lecha Poznań. A co do Djurdjevic’ia to niestety, ale totalnie się pogubił w tym momencie lecz nie to jest najbardziej niepokojące. Niepokojące jest to, że trener jest w tym momencie ignorantem, który zamiast uczyć się na swoich ewidentnych błędach dalej w nie brnie i z niekorzyścią dla drużyny, a tak być nie powinno. Miała być poprawa jakości, a dalej jest bylejakość, łataniem piłkarzami, którzy nie radzą sobie w III lidze itp. Niestety smutne, ale prawdziwe.

  9. KKSczyliJA pisze:

    Najgorsze jest to, że każdy oprócz Rutka i Ivana widział, że potrzebny jest obrońca.
    Co do „sezonu przejściowego” to nie mogę się doczekać kto to wymyślił, w tej śmiesznej lidze, nie ma przejściowych sezonów.

    • anonimus pisze:

      Czyli dalej mic się nie zmieniło w Kolejorzu. Jak był rozp..ol tak jest dalej i urządził się na dobre.,Trener zaczyna się miotać w decyzjach a 2 lesery króre rządzą klubem zniknęły z pola widzenia…. No to powodzenia w symulowaniu walki gry o majstra w tym sezonie

  10. kibit pisze:

    Ja się do końca nie zgodzę ze Wasielewski zagrał aż tak słabo. Dziwne to było, że w sumie w tych szansach które dostawał od Żenada to się sprawdzał ale on go skreślił. Zabrakło mu tej pary z przodu to prawda ale to raczej wina Djuki ze go na „żywca” wystawił. Natomiast Orłowski to faktycznie porażka.
    Bardzo dobry tekst. Podsumowując i cytując klasyka:
    „Nie zmienia się nic , dalej trzeba żyć, może ty(zarządzie) widzisz różnice …”

  11. John pisze:

    Jak inny był by odbiór takiej porażki,gdyby z Zagłębiem, Lech zagrał np.4-4-2 ale w składzie obrony
    Zalewski-Pleśnierowicz-Janicki-Zimmer(Puchacz) ,No nie ma obrońców ,trudno,gramy najbardziej utalentowanymi ,perspektywicznymi MP CLJ.Wiadomo było ,że powrót Gumnego się przeciągnie.Gdyby przeszli cały okres przygotowawczy z Lechem ,trochę pograli to teraz przy takich problemach śmiało mogli by wejść i grać.Lepszy Zimmer niż Tomasik.
    Skoro i tak obrona to tykająca bomba ,ryzykujemy tak czy inaczej ,grając Orłowskim,Wasielewskim,De Marco czy Vujadinoviciem.Z żadnego z nich pożytku większego Lech nie będzie miał ,a ci naprawdę młodzi ,mają dużo większe możliwości.Fizycznie było widać ,że nie są już dziećmi ,tak chyba Karol Kikut mocno pracował ,nad ich przygotowaniem.Było widać po zdjęciach ,że nie którzy są zbudowani ,lepiej niż zawodnicy 1 zespołu,czyli trenują mocno i ciężkiej pracy się nie boją.
    No, wciskanie komuś kitu o młodych ,zdolnych, charakternych,goście po 24 lata,beż talentu do piłki niestety.Szanse powinni dostać ,najzdolniejsi ,z największym potencjałem ,a nie zawodnicy których na dobrą sprawę w rezerwach nie powinno być.Tam, jak w 1 zespole ,najsłabsi ,najstarsi nie robiący postępu powinni odpadać.
    A tu ku*wa w nagrodę są w 1 zespole.Nie róbmy sobie jaj ,naprawdę.Trudno ,jak przegrywać w takim stylu to z 17,18,19 latkami.Nie do diabła ze zgranymi 3 ligowcami ,bez perspektyw na lepsze granie.
    Przynajmniej do zimy z kilkoma patafianami trzeba się jeszcze będzie męczyć.
    Vuja jak mu nie pasuje ,niech wypie*dala,nie sądzę żeby go ktoś zatrzymywał ,tak jak innych cieniasów.

    • arek z Debca pisze:

      Chcesz wstawić samych juniorów na obronę? Jak to nazwać: szaleństwo, populizm?

    • John pisze:

      A co prezentują swoją grą ,Orłowski,De Marco,Vuja,Janicki ,Wasielewski przecież zachowują się gorzej jak juniorzy,potykając się o własne nogi.Jeśli mają prezentować coś takiego w Lechu,to tak wolę zdolnych juniorów.
      Nie dość,że nie widzę na boisku umiejętności ,to nawet tego doświadczenia nie widać z piłki seniorskiej.No krew mnie zalewa,jak widzę błędy Vuja czy Janickiego,Tomasik mając miejsce ,rozgląda się a jak zobaczy przeciwnika ,to cofa piłkę do bramkarza albo zapie*dala po linii w kierunku własnej bramki.A gra tymi obrońcami to nie szaleństwo,dają popis konkretny ostatnio.

    • kibit pisze:

      Pewnie, zgadzam się. Powtarzam to od kilku sezonów na tym forum. Dlaczego by młodym nie dać szansy ? Nawet za cenę kiepskiego sezonu. Zbyt dużo już straciliśmy na przestrzeni tych lat i w zasadzie nic nie mamy so stracenia. Łechtanie kibicowskiego ego przez bycie klubem-pretendentem do majstra już dawno temu przestało działać na nas.

    • Siodmy majster pisze:

      Panowie opamiętajcie się.@Arek ma rację.Mozna czasem wystawić juniora ale na Boga nikt przy zdrowych zmysłach nie złoży obrony na cały mecz w całości ze smarkaczy.Chcemy przegrywać mecze po 2-7? Naprawdę?

    • kibit pisze:

      Nie miałem na myśli żeby całej obrony składać z juniorów bo wiadomo ,że najlepszymi drużynami jest nic starych i młodych tylko ze u nas starzy są słabi ,w obronie szczególnie i młodzi nie maja od kogo się uczyć. Resztę człapczaków wyrzucić , zaorać i jedziemy! Tak jak to zrobił Górnik! Można ? Można! Wątpię żebyśmy mieli gorszą młodzież niż oni. No i przede wszystkim zmienić system z 3 na 4 obrońców!!! Bo teraz każda akcja przeciwnika to smród pod bramką i to jeszcze jak wielki.

    • kibit pisze:

      *mix starych i młodych

  12. Joseph pisze:

    Szczerze? Nie podoba mi się ten ton, w jakim piszecie o Ivanie. Zero szacunku, zero kredytu zaufania. Nie na długo wystarczyło Redakcji cierpliwości. Żeby nie było – mnie też się wiele rzeczy nie podoba – choćby uparte trwanie przy ustawieniu z 3 obrońcami – ale u mnie Ivan będzie miał jeszcze dłuuuuugo czystą kartę. Przynajmniej tak długo, jak długo będzie chciał wyjebać wszystkich pozorantów, dywersantów i zakały, które pasożytują na naszej drużynie. Może to jest koszt, który trzeba zapłacić za prawdziwy czyściec? Ci wszyscy Orłowscy i spółka? Kto wie…?
    W jednym wszak z Redakcją się zgadzam – Rutki to jest niereformowalna, minimalistyczna prowincjonalna mentalność, która zatruwa ten Klub – śmierdzące rutkowe powietrze, które trzeba w końcu wywietrzyć z Kolejorza.
    Ale od Ivana droga Redakcjo to się odczepcie – a przynajmniej piszcie z większym szacunkiem, a nie jak rozhisteryzowane płaczki. Bo niestety od pewnego czasu tak brzmicie. Nie da się tego czytać.

    • Kosi pisze:

      Gdzie tu widzisz brak szacunku? Wytykanie komus, ze stawia na kolegow czy sie pogubil to brak szacunku?
      „Przynajmniej tak długo, jak długo będzie chciał wyjebać wszystkich pozorantów, dywersantów i zakały, które pasożytują na naszej drużynie.” Dobre sobie. ivan jednych pozorantow zastepuje drugimi z 3. ligi.

    • kilo82 pisze:

      A gdzie Ty widzisz brak szacunku? Wszyscy (albo prawie wszyscy) tutaj lubimy i szanujemy Ivana, ale to nie znaczy, że należy wypowiadać swojego krytycznego zdania o niektórych jego decyzjach czy wypowiedziach. To nie znaczy, że nie w niego nie wierzymy, ale ciężko jest nie niepokoić się tym jak wygląda sytuacja w klubie i nasza gra.
      Z Orłowskiego i Wasielewskiego nic nie będzie, bo są po prostu za słabi, rozumiałbym, gdyby szanse dostawał Pleśnierowicz, on faktycznie jest młody, ale sięgnięcie po Wasielewskiego to coś co ciężko w jakikolwiek w miarę logiczny sposób wytłumaczyć… Śmieszne, ale już ściągnięcie Dudki z rezerw żeby awaryjnie łatał obronę wydaję się lepszym rozwiązaniem.
      Ja tam ciągle wierzę w Djukę, ale, niestety, wydaję się, że gubi się coraz bardziej…

    • Pawelinho pisze:

      Kosi

      Dokładnie. Wytykanie błędów to jedno, ale trener, który nie umie wyciągnąć z tych błędów to drugie i o tym dokładnie jest ten odcinek, ale kolega chyba nie potrafi tego zrozumieć.

    • gruh pisze:

      Co do tonu to się zgadzam z kolegą Joseph, redakcja miała być na chłodno a tym czasem zaczyna się najeżdżanie, jeszcze niedawno „porażki na pewno przyjdą ale dajemy kredyt zaufania, rozliczać będziemy po sezonie”, a teraz zaczyna się jazda i np. głupie sugestie w kilku już tekstach redakcyjnych w stylu „rzekomo kontuzjowani” podkopujące zaufanie do Djuki, „rzekomo” bo wy niestety wiecie co się stało? To się dowiedzcie, a jak nie wiecie to radziłbym trochę lodu na głowę i zaufania do człowieka który swoją postawą zasłużył sobie na zaufanie. Kibice jak to kibice, mimo różnych deklaracji są jak chorągiewka, ale ten artykuł ponoć miał być na chłodno, czyli rozumiem że wyważony. Co do decyzji to mogą być niezrozumiałe jeśli się nie zna kontekstu wszystkich wydarzeń, my tego nigdy do końca nie znamy bo takich rzeczy się nie podaje do opinii publicznej. Co nie znaczy że są dziwne. Ja przyjmuję że Ivan to sensowny i odważny człowiek z głową na karku, przeszarżował z Wisłą (która teoretycznie powinna dołować w tym sezonie z powodu sytuacji w klubie a tymczasem jak Korona w zeszłym sezonie, grają tym lepiej im gorzej się u nich dzieje) ale nie wierzę że jest głupi i nie widzi tego o czym tu piszemy albo sabotuje zespół „dziwnymi” decyzjami. Nie wierzę bo o wiarę tu przecież chodzi. To się nazywa kredytem zaufania.

  13. 1971 pisze:

    Co do gry Lecha nie będę się wypowiadać , ponieważ już wszystko lub prawie wszystko jest napisane. A także co do trenera, taktyki , kopaczy i innych dyrdymałów . Z przykrością piszę i przypomnę iż parę tygodni temu pisałem , że ten sezon jest przeznaczony do budowania drużyny ( notabene prawie wszyscy mnie zjechali za to ) i wychodzi na moje. W lidze UEFA już nie gramy , a w naszej ekstraklapie jak idzie Lechowi to wszyscy widzimy . Jedno co mnie cieszy i będę z niecierpliwością czekał , to na następny artykuł ” Na chłodno ” na temat panów K&R .

    • kibit pisze:

      właśnie takiego sezonu do budowania drużyny na bazie młodych nam potrzeb. Co roku wszyscy się łudzą ze znów będzie majster, kupują szroty i rok w rok przerabiamy to samo czyli wielkie nadzieje i gowno na końcu jest. Jedyne co martwi to taktyka Ivana i ciagłe zmiany, tak jakby obudził się z ręką w nocniku. Wszyscy wiedzieli od dawna ze to szambo i metr mułu. Tu trzeba wóz asenizacyjny co wyczyści wszystko a nie tylko jednostki.

    • inowroclawianin pisze:

      Tu co sezon jest budowa, a końca nie widać..

  14. Ostu pisze:

    Jest źle… A będzie NAPRAWDĘ gorzej… Przegrane to wierzchołek góry lodowej… Tak jak mnie coś tknęło wczoraj gdy pisałem, że wewnątrz drużyny toczy się jakaś konkretna gra… Dziś mam już pewność… 1 drużyną się rozpada… Problemy leżą po stronie psychologicznej , mentalnej i zwykłej ludzkiej sprawiedliwości… Jedni nie będą umierać za drugich ignorantów… Więcej nie będę się tu rozpisywał bo robiłem to już wielokrotnie i opisywałem mechanizm… Ponadto informacje Redakcji o „wyczynach” Młodych… Czy my rzeczywiście dobrze szkolimy…?! Te sprawy też opisywałem… Wniosek… Całkowity rozkład klubu trwa w najlepsze… A Państwo forumostwo

  15. Bart pisze:

    Już kilka dni temu pisałem że Djuka jest podobnie uparty jak Bjelica bo ludzie z Bałkanów tacy są. Ktoś wtedy mi odpowiedział, że w sporcie bez uporu sukcesu się nie osiągnie. Racja, tylko że Ivan już nie jest sportowcem tylko trenerem i tu potrzebna jest elastyczność. Niestety, Djuka nie dość że uparty, to jeszcze mułowato uparty. Wkręcił sobie że będziemy grać trójką obrońców i się nie oduprze. Co z tego że kastruje się ofensywne możliwości Makuszewskiego wystawiając go na wahadle, co z tego że nie ma przez to miejsca dla Jóźwiaka który jako jeden z niewielu potrafi dryblować i nieszablonowe zagrać, co z tego że na boisku jest taktyczny galimatias, będziemy grać trójką obrońców BO KURWA TAK.

    Jeśli naprawdę każdą osobę z Bałkanów cechuje taka upartość to nie chcę w Lechu kolejnego trenera z Bałkanów, po prostu nie.

  16. mr_unknown pisze:

    Największym sabotażystą i pasożytem jest Djurdjevic, przyprowadził sobie kolegów z III ligi i bawią się w ekstraklasę. Nie chciał nowych obrońców bo przypadkiem mogłoby zabraknąć w kadrze miejsca dla Orłowskiego czy De Marco. Nawet nie mogę powiedzieć, że jest Rumakiem bis, bo Rumak przynajmniej zaliczył dobry start, a miał też słabszych piłkarzy.

    • kilo82 pisze:

      No ale nazywanie Ivana pasożytem to już jest brak szacunku, nie przesadzaj kolego…

    • mr_unknown pisze:

      Pasożytuje na Lech wraz z kolegami z rezerw dokładnie tak samo jak Rutkowscy.

    • mr_unknown pisze:

      Poza tym na szacunek trzeba zasłużyć, na pewno nie wciskanie głupot na konferencjach licząc, że jakiś debil to łyknie.

    • kilo82 pisze:

      Na szacunek to sobie zasłużył kiedy biegał po boisku w naszych barwach. Rozumiem krytykę, zwłaszcza uzasadnioną, ale nie inwektywy… To nie jest gość z zewnątrz, tylko członek lechowej rodziny, który Kolejorza ma w sercu.

    • Mlody pisze:

      Djuka na szacunek już dawno zasłużył postawą na boisku i podejściem do Klubu!.
      Dostał szanse na naprawienie pierwszej drużyny to niech popracuje tutaj jakiś czas a nie po kilku-kilkunastu tygodniach w każdym poście wołasz o jego głowę

    • mr_unknown pisze:

      Wychowankowie są tutaj wyzywanie regularnie bez powodu, Jevticia który był jednym z kluczowych zawodników w mistrzowskim sezonie nikt nie szanuje. Co z tego, że grał w Lechu i nie odstawiał nogi? Teraz rozpieprza ten klub, promuje kolesiostwo i traktuje kiboli jak idiotów opowiadając bzdury na konferencjach.

    • anonimus pisze:

      mr_unknown przeceniasz rolę Ivana w klubie i walisz ze ślepaków ze swoim gniewem. Dosyć niedawno był artykuł chyba na weszło o trenerach w polskiej lidze.

    • kilo82 pisze:

      Mnie wyzywanie wychowanków nigdy się nie podobało, to cholernie słabe. Dobry przykład z tym Jetvicem, widzisz, chodzi o różnicę w podejściu,a to jest skrajnie rożne w przypadku Darko i Ivana kiedy grał. Djuka nigdy nie odstawiał nogi, jak sam piszesz, zawsze zostawiał serducho na boisku, okazywał szacunek klubowi i kibicom, Darko zachowuje się często na boisku jak obrażana gwiazda, która ma na wszystko wyjebane. Można zdobyć trofea, a nie zapisać się specjalnie w pamięci i sercach kibiców, a można niewiele wygrać a przez lata być pamiętanym i kochanym.
      Jasne, że Ivana można krytykować błędy, których ostatnio niestety nie unika, ale można to też robić nie mieszając go z błotem. No ale oczywiście rób jak uważasz.

    • mr_unknown pisze:

      Okej, wycofam się z pasożyta, napisałem to w złości i faktycznie niepotrzebnie. Ale na pewno nie z sabotażysty, bo niektóre kroki Djuki tak właśnie wyglądają. Nie zgodzę się, że „walę ślepakami” bo jasno widać związek pomiedzy wywiadami Ivana, w których mówił, że nie potrzebuje obrońców, a chciał piłkarzy do ofensywy, a tym, że przyszedł Amaral, a potem jeszcze Dioni, którego raczej nikt się nie spodziewał.

    • inowroclawianin pisze:

      No z tym pasożytem to już przesada i obraza. Typowym pasożytem w Klubie to jest młody Rutek. Nie ma kwalifikacji, pracę dał mu tata, i nie robi tego w formie wolontariatu. Nie radzi sobie, zarabia kosztem naszych emocji.

  17. Ostu pisze:

    … Piszą, że Zarząd się ukrył… Nad niczym nie panuje… Mamy odpowiedz… Będzie Gorzej… Mamy Ciągle Kurwa Dosyć

  18. torreador pisze:

    Napisaliście „…pozwoli być w tabeli przed 2 najgroźniejszymi rywalami Lecha Poznań w walce o tytuł” Ja wiem że tytuł MP w Europie nic nie znaczy, ale i tak nie można go zdobyć tak żenującym składem. Nawet nie można się do niego zbliżyć. Co z tego że pozyskamy jakiegoś średniego obrońcę i wrócą Gumny i Kostia. Nadal w zespole będą: Orłowski, De Marco, Vujadinović, Janicki, Radut, Cywka, Tomasik, Gajos czyli zbyt duża grupa aby myśleć o podboju ligi (o niczym więcej nie mówiąc). Jest jeszcze Ivan, niezły grajek z olbrzymim sercem do gry i niestety chyba (póki co) średni trener – nie piszę tego po ostatnich meczach. W ostatnich dwóch sezonach oglądałem wiele spotkań rezerw i stąd moje zdanie. Nie było tam jakiejś szczególnie wyrafinowanej myśli trenerskiej czy jakiegoś pomysłu taktycznego. Co do meczu z Piastem nie jestem optymistą, potem są tęczowi. Mam nadzieję że nie przełamią się w meczu z nami. A we wrześniu mamy jeszcze mecz z fajnie grającym ŁKSem

  19. J5 pisze:

    Ten zespoł wygląda dramatycznie. W niedzielę było trzech pilkarzy: Tiba Amaral o Gytkjaer którzy chcieli grać w pilkę, i byli zdziwieni że oprócz nich nikt w nią grać nie potrafi, i nie chce niczego zrozumieć. Jeśli idzie o mlodych, to chodzi nam o Pleśnierowicza, Sobola, Zimmera, a nie o tych przegranych 24 latków

  20. tylkoLech pisze:

    I nie zmienia się nic….
    Przykre, ale prawdziwe. Nadzieja umiera ostatnia, ale ja już powoli przestaję wierzyć. Lech zawsze będzie najważniejszy, zawsze będę mu kibicowala, ale nie mam już sił, żeby znów się łudzić. Ile można? Najbardziej mi żal, że czuję się coraz bardziej wyprana z emocji, bo już wiem, że nawet jeśli pojawia się światełko, to za chwilę zgaśnie

    • arek z Debca pisze:

      Niestety odczuwam dokładnie to samo.

    • kibit pisze:

      …prawda światełko się zapala i zaraz gaśnie od kilku dobrych już lat. To potrzeba jakiegoś tąpnięcia. Gajos trałka i spitus jevtic powinni być oddelegowani do drugiej drużyny przed sezonem. Nikt ich kupić nie chce a to chyba coś znaczy.

  21. tomekmec pisze:

    Czy naprawdę Lech musi być drużyną na której ludzie uczą się trenerki? Uczył się Bakero, uczył się Rumak, teraz uczy się Ivan. Zupełnie nie rozumiem pomysłów decydentów. Ile jeszcze musimy przegrać żeby dotarło, że sama charyzma i zasługi piłkarskie to jednak za mało by prowadzić taką drużynę jak Lech. Może jednak należałoby pokusić się o Nawałkę. Mimo mankamentów jakie ujawniły się w ostatniej fazie prowadzenia reprezentacji to jednak trener z doświadczeniem i wizją. No i sukces wizerunkowy już na samym początku byłby ogromny. Analiza sytuacji w ” Na chłodno” jak zwykle trafiona w punkt. Idziemy drogą z zeszłego sezonu z jedną różnicą. Wtedy wszyscy widzieli mankamenty w ataku i błagali o klasowego napastnika. Dziś ofensywa jest, jako tako ogarnięta, za to niedostatki w obronie widoczne dla każdego, z wyjątkiem Zarządu i Trenera. O co w tym wszystkim chodzi? Może faktycznie o to by broń boże nie zdobyć mistrzostwa.

  22. Sternbek pisze:

    wychodzi brak doswiadczenia trenera. im szybciej Ivana sie pozegna tym wieksza szansa ze zostawi sie go z resztka godnosci w tym klubie. inaczej pojdzie na dno razem z tym swoim systemem. Bielica przez dlugi czas nie odlatywal bo mial swoj pomysl na gre. A Ivanowi pomysl skonczyl sie po paru meczach. Patrzac na niezrozumiale zmiany dochodze do wniosku ze trener ze swojego pomyslu (ktory moze byl I ciekawy ale nie dograny do wykonawcow) przechodzi do tego co sugeruja mu inni. Jozwiak nie wracal na czas to usiadl na lawie (czy to wazne ze jest jednym z najlepszych w Lechu?) Vuja robil babola za babolem to hajda wywalic go a wstawic na stale kolegow z III ligi. Buric wpuscil 5 goli (czy to jego wina w tym akurat meczu?) to zmiana na Puto. Gdzie my dojedziemy jesli trenejro nie ma swojego pomyslu tylko jak choragiewka na wietrze bedzie zmienial zawodnikow. Tylko system 3 obroncow pozostanie niezmienny. Zeby tylko nie zaprowadzil go tam gdzie znajduja sie juz wladze klubu… w oczach kibicow.

  23. roby pisze:

    Co tu pisać, wszystko jest napisane jest wyżej w artykule.
    To co się dzieje w Lechu to jest nie do ogarnięcia dla normalnego kibica.
    Mam cholerny żal do Ivana, uczy się ekstraklasy i liczy, że ziomale ze słabej 3 ligi mu pomożą… lodu na głowę.
    Wolę żeby grali 17,18 latkowie niż nic nie rokujacy piłkarze… 25letni.

  24. Erwin pisze:

    Powiem tak, szkoda Ivana ale sam sobie winny, wszystko co zrobił źle jest opisane przez redakcję, a także w naszych komentarzach. Po fali upokorzeń powinni robić wszystko, żeby wygrać tą słaba ligę (powinni czytaj przede wszystkim Piotr Rutkowski który się nie podda a także trener Ivan Djurdjevic który podjął się odbudowy wizerunku Lecha Poznań), do czego zmierzam, a no do tego, że nawet jakby mieli mieć straty w tabelkach to po takim upokorzeniu jak 20 maja ( nie licze poprzednich wydarzeń jak np. 3 PP pod rząd czy lanie z piekarzami z zadupia świata z całym szacunkiem) POWINNI stanąć na uszach (wydać kasę) na wzmocnienia zespołu, nie liczy się dodanie nic nie wnoszących nazwisk dziwnie promowanych przez Ivana (czytaj 3ligi) , ale kupno i wzmocnienie defensywny zaraz po końcu kolejnego zjebanego sezonu, zwłaszcza po odejściu (pozwolę sobie przytoczyć NAJLEPSZEGO obrońcy w Ekstraszambie i NAJLEPSZEGO obrońcy poznańskiego LECHA!) Zarząd kupił Tibe i Amarala, wrzucił Ivana na trenera i liczy, że jakoś to ułoży, że kibice wrócą, a po kolejnym zjebanym sezonie jak zwykle zrzuca na trenera. Ivan odleciał to fakt być może (Jeśli wejdziesz między wrony będziesz krakac jak i ony) zaczynają go zarażać tym minimalistycznym skąpstwem, wmawiają mu, że da radę, że to jedyny człowiek który może dać radę, ale do cholery czy Ivan jest aż tak naiwny? Może wie, że zarząd to skanery, może jest kiepskim trenerem? Szczerze, nie ważne kto przyjdzie nic się nie zmieni, PR&KK mają nas w dupie, bo w tak słabej lidze, z mistrzem Polski który już w zeszłym sezonie miał mega problemy, a w tym rozkłada nam nogi na maksa a my znowu pokażemy, że Lech za czasów wronieckich minimalistów kojarzy się tylko z frajerstwem a wystarczyło wyłożyć parę groszy więcej i mielibyśmy wygranie ligi na wyciągnięcie ręki, a tak kolejne skąpstwo da nam liścia w ryj, ośmiesza nas ponownie i zostanie nam zaśpiewać jest jedna rzecz dla której warto żyć Lech Poznań (i nie zmienia się nic ) MAM KURWA DOSYĆ!

  25. Pawel68 pisze:

    Proponuję podobnym do mnie maniakom Kolejorza nie oglądać następnego meczu ,nie wchodzić na forum i odizolować się od tego szamba wronieckiego!Zdrowie ma się jedno i tak nic nie zmienimy…..mam już….dość!

    • Legat79 pisze:

      Pawel68 powtarzam sobie to w ostatnich latach często ale niestety się nie da. Ten klub towarzyszy mi całe życie i ni chu., nie potrafię

  26. Legat79 pisze:

    100% racji redakcjo! Słabo to wyglada oj bardzo słabo niestety. Można było spokojnie odskoczyć punktowo w tych dwóch meczach ale przez „system” gó… z tego wyszło.

  27. Alcatraz pisze:

    Nie za bardzo się chce nawet to wszystko komentować. Dolina i tyle.

  28. leftt pisze:

    Uciekający pociąg…

  29. Michu73 pisze:

    Wszystko to prawda niestety, tylko proszę raz jeszcze Wiara, aby nie przeceniać możliwości i roli trenera w naszym Klubie. Błędy Ivana ewidentne (wszystko już pisaliśmy) ale to nie jest przypadek, ze obojetnie kto u nas nie trenuje, finał jest zawsze ten sam. W takiej Jagielloni na przykład jest w ostatnich latach odwrotnie tzn. obojętnie kto jest trenerem radzi sobie bardzo dobrze. Powinno to dać do myślenia.

    • Pawel1972 pisze:

      A może chodzi o dobór trenerów? Bo u nas od odejścia Smudy kryterium jest jedno – trener ma nie podskakiwać zarządowi. I druga rzecz, my mamy mityczny skauting, a Jaga ma człowieka, który jest prezesem, dyrektorem sportowym i jedynym skautem. I każdą z tych funkcji pełni lepiej niż u nas stado baranów.

      Więc mamy trenerów, którzy mają być grzeczni i piłkarzyków wybieranych przez Piotha Ciamajdę. Przecież to nie ma prawa funkcjonować.

  30. Bart pisze:

    Djuka oczywiście bez winy nie jest, popełnia błędy, uparł się na zalewanie diesla benzyną nie dostrzegając że to daleko nie pojedzie, ale ewentualna zmiana trenera też nic nie da. Ryba psuje się od głowy i tu pogonienić trzeba takich dwóch amatorów: amatora widzewiaka ekonomistę pieszczotliwie zwanego Garganelem i amatora siedzącego w klubiku kupionym przez ojca i oglądającego na wideo filmy o murzynach pieszczotliwie zwanego Bolcem. Chociaż nie, ich nie trzeba stąd pogonić. Ich trzeba WYPIERDOLIĆ stąd na taczkach. Tylko dwie taczki mogą uzdrowić Lecha i sprawić by Lech znów był Lechem bo to co jest to nie jest Lech. To jest kondominium amico-widzewowskie pod wronieckim zarządem powierniczym.

    Precz z wronieckim okupantem. Rutek, Klimczak, wypierdalać!!

    • Siodmy majster pisze:

      Na podróżowanie taczką to sobie trzeba zasłużyć! Pogonić z buta tych panów a nie kuźwa dupska im wozić pojazdem :)

    • Pawel1972 pisze:

      Może jak Jagnę w „Chłopach” – na wozie gnoju ich wywieźć poza Wielkopolskę? :D

    • arek z Debca pisze:

      Hehe, fajnie powiedziane, tylko kto ma ich pogonić. Ojczulek przecież nigdy synka nie wywali, zresztą sam lepszy nie jest. Ojczulek też niestety wiecznie żyć nie będzie a wtedy nie daj Boże ten młody co wie lepiej dostanie wolną rękę. Jeszcze wiele nas czeka a obecne czasy to mogą być prosperity w porównaniu do tego co będzie. Może wybiegam zbyt daleko ale czas szybko leci…Carpe diem panowie

    • Bart pisze:

      Właściciela nie da się bezpośrednio wyrzucić, ale na zasadzie kropli drążącej skałę da się go konsekwentnie zniechęcać i w końcu zmusić do odejścia. Skoro w Warszawie udało się pogonić ITI, to wronkowców też się da. Do tego jednak potrzeba kibiców chcących dobra własnego klubu a nie stowarzyszenia które pójdzie na układ z papą Rutkowskim byle odzyskać pomieszczenia do przechowywania rac. Sprzedaż biletów i klubowych gadżetów bliska zeru, garstka ludzi na stadionie, jedynym dopingiem hasła o odejściu zarządu i zobaczymy co po kilku takich miesiącach powiedzą te szarlatany z zarządu.

    • inowroclawianin pisze:

      Wystarczyłoby, żeby ojczulek zabrał młodego do fabryki, a tu przywrócił Pogorzelczyka i np. Jusko na dyrektora sportowego. Żeby było ok to najpierw trzeba zrobić porządki od samej góry.

  31. Dawid1922 pisze:

    Wydaje mi się, że problem Djuki zaczął się dużo wcześniej. Już na początku przygotowań zwracałem uwagę, że jego słowa o mocnej kadrze, wykrzesaniu z zawodników „drzemiącego” potencjału śmierdzi na kilometr wronieckimi.

    Ivan! Pora się obudzić! Większość z tych piłkarzy pewnego poziomu nie przeskoczy. Wystarczy porównać Trałkę czy Gajosa z Tibą lub Amaralem. Za jakość trzeba płacić. Co do „juniorów” – zacznijmy stawiać faktycznie na młodzież! Nie Orłowski i Wasielewski tylko Jóźwiak, Klupś, Sobol, Pleśnierowicz czy nawet Tomczyk do którego osobiście nie jestem przekonany. Przerwa na kadrę to będzie sądny okres dla Ivana. Ma czas to poukładać. Oby jeszcze nie było za późno.

  32. 07 pisze:

    Szczerze? Nie wymagałem nie wiadomo czego w nowym sezonie, ale chyba można oczekiwać gry po której powiemy – naprawdę zależy im na dobrych wynikach i na kibicach….. Niestety. Po meczu słyszymy znane nam regułki z poprzednich sezonów…. Przykro patrzeć jak na stadion który może pomieścić ponad 43.000 kibiców wypełniony jest w 1/3….. już regularnie.
    Nie wiem jak wy, ale gdybym był właścicielem klubu to taki stan mnie by rozczarował. Lech jest klubem który jako jedyny gra w najwyższej klasie rozgrywkowej w województwie wielkopolskim. Przepraszam, ale mając taki potencjał, mając tylu potencjalnych sponsnsorów to ja o nich bym walczył….Niestety ani Klimczak, ani Rutkowski junior zrobić tego nie potrafią. Z danych na rok 2014 mieszkańców Wielkopolski było – 3. 484 975. Jeśli więc stadion wypełni 15.000 – 20.000 to jest to żart. Żart! Już lepiej mimo braku kasy było za Majchrzaka, Lipczyńskiego i Sołtysa. Dziś nie mamy zespołu, nie mamy klimatu do dobrych wyników. Przykre, ale prawdziwe.

  33. Olka pisze:

    W tym klubie nie zmieni się nic, dopóki nie będzie jasności, przejrzystości i odwagi i brania na siebie odpowiedzialności za wszystko, moim zdaniem jest jeden wielki burdel i tyle ,zaczynając od zarządu a kończąc na kibicach, czasem się zastanawiam po co jestem jeszcze na tym pokładzie gdzie robiona w chuja wiecznie trwam…

  34. kksjanek pisze:

    W tym klubie to chyba nigdy nie będzie normalnie już. Rok temu zespół zawodzi po całości, a latem zamiast rewolucji są tylko delikatnie zmiany w kadrze, przychodzi „8”, która była potrzebna już rok temu, nadal nie ma „6”, tylko sciągnięty zostaje Cywka ( niechciany w Wiśle). Pozbywamy się najlepszego środkowego obrońcy, jedynego przy którym grając w parze nawet Janicki czy Vuja wyglądali na piłkarzy. Nie zostaje ściągnięty zastępca, do tego trener przechodzi na system z wahadłowymi i trójką obrońców, gdzie przy kontuzji Rogne, Gumnego i Kostevycha nie mamy graczy do obsadzenia tych pozycji. W tym systemie również marnowany jest potencjał naszych świetnych skrzydłowych czyli Makuszewskiego oraz Jozwiaka. Kolejny problem to ciągłe dawanie szansy graczom, którzy w Lechu albo zawodzą albo dają dupy w ważnych momentach, czyli Trałka, Gajos, Radut, Jevtić, już nie wspominając po raz kolejnych o tych patałachach w obronie oraz kumplach Djuki z rezerw, których w pierwszej drużynie nikt z nas nie powinien oglądać.

    Dopóki w tym klubie będzie rządził Rutkowski to nic się nie zmieni, co roku to samo. Ściąganie zawodników jak najtaniej i potem przychodzą takie tuzy jak Janicki czy De Marco, których kluby nie chciały i oddały na wypożyczenie do nas. Wypożyczać to można graczy co się nie łapią w poważnych ligach i drużynach o wiele mocniejszych od naszego Lecha, a nie zawodników, których nie chcą w Lechii, Slovanie czy Wiśle Kraków (Cywka). Radut niech jeszcze natomiast u nas posiedzi kolejne 2 sezony w których będzie wykręcał nadal te niesamowite statystyki. Więcej ogórków za grosze. Więcej takich zawodników, transfer Rogne też świetny, co z tego że gość ma umięjętności jak zero z niego pożytku, tylko pożera pensję i co chwilę się leczy. Jak tu ma być normalnie?

  35. alvaro9 pisze:

    Cisniecie popo Ivanie za konsekwentne trzymanie sie tego systemu gry, ale obiektywnie jak mieli zagrac czworka, skoro mieli do dyspozycji 3 zdrowych obroncow? Bo teorii o „rzekomych” kontuzjach na podstawie teorii spiskowych nie kupuje, jak redakcja wie cos konkretnego na ten temat to niech nam to wyjawi. Coz, Ivan troche sie przeliczyl, widac uwazal, ze jakosc niezbedna jest tylko z przodu, a tyly charakterem beda nadrabiac swoje ograniczenia, ale niestety tak to nie dziala. Z tym, ze kazdy chyba rozumial, ze zatrudnienie trenera bez doswiadczenia wiaze sie z ryzykiem zaplacenia frycowego w jakims aspekcie i to nie powod do wylewania na niego wiadra pomyj. Spokojnie, Ivan to inteligentny facet i na pewno rozumie swoje bledy, no i wlasnie dlatego ze jest inteligentny nie bije sie w piers po kazdej porazce, bo rykoszetem musieli by oberwac pilkarze, ktorzy sie staraja jak tylko potrafia, a w ten sposob stracilby autorytet w szatni. W kwestii Dilavera tez sie nie zgodze – gosc byl czloeiekiem Bjelicy i jak juz sie zwalnia herszta calej bandy to trzeba sie tez pozbyc jego poplecznikow, bo beda sabotowac nowy projekt. A zadna jakosc nie zrekompensuje rozbicia wewnetrznego zespolu. Owszem, bledem bylo nie sprowadzenie nikogo na jego miejsce, ale widac Rutki nie mialy funduszy na az tylu wartosciowych graczy, a Ivan sredniaka nie chcial bo sredniakow ma (wydawalo sie) pod dostatkiem. No bo mimo wszystko – kto by pomyslal, zeze Vuja i Janicki beda AZ TAK nieporadni? Przeciez w zeszlym sezonie grali sporo i zdarzaly im sie babole, ale no kuzwa, raz na kilka meczow a nie co chwila. Gdyby utrzymali ten poziom to ofensywa by byla w stanie te pojedyncze bramki nadrobic i na to zapewne liczyl Ivan. Madry Polak po szkodzie, ale kto by akurat to przewidzial?

    • inowroclawianin pisze:

      Grając zawodnikami z 3 ligi było do przewidzenia, że prawdopodobnie to się nie uda. A jeśli sprzedali Dilavera to powinni kogoś ściągnąć w jego miejsce, kogoś wartościowego sportowo.

  36. MaPA pisze:

    Teraz moje”na chłodno”.Z lektury wpisów na tym forum i własnych obserwacji wynika jedno-jest do dupy.Zarząd sportowo- do dupy,piłkarze -do dupy,trener- do dupy aby pan Geniu OK.Przestańmy zatem marzyć o jakichkolwiek sukcesach.Staliśmy się w najlepszym wypadku ligowym średniakiem.Przykro mi to mówić(pisać) ale takie są realia.Przy takiej postawie klubu musimy wyzbyć się,jako kibice, wielkomocarstwowych ambicji.Albo ,traktując sezon jako przejściowy,faktycznie zaczniemy ogrywać juniorów nie bacząc na wyniki albo będą wpierdole z doświadczonymi graczami.Ta pierwsza opcja ma jednak jeden plus.Otóż młodzi jeszcze chcą się czegoś nauczyć,wypromować a te staruchy dbają tylko o spokojny żywot za dużą kasę jaką gwarantuje im kontrakt.

    • 07 pisze:

      Popieram. Skoro z niby doświadczonymi dostajemy 5 -kę w Poznaniu to postawmy odważnie na tych co zdobyli M.P.J.S. obniżmy oczekiwania i wyczyśćmy raz a porządnie szatnię, aby pozbyć się szrotu który ma problem z utrzymaniem ciężaru gry czy celnym podaniem. O szkolnych – juniorskich błędach nie wspomnę.

    • MaPA pisze:

      07-tylko do tego potrzeba jaj a u nas nikt ich nie ma.

  37. WW pisze:

    Moje wnioski z artykułu:1.Szukajmy prawego obrońcy bo Dilaver sprawdził się na środku (przez krótki czas bo z wiele u nas nie pograł).2.Hejtujmy tych co na boisku dają z siebie wszystko (Orłowski,Wasielewski,Cywka).3.Po co nam trener,skora ma być taka gra, jak chcą zawodnicy.4.Wprowadzajmy na masową skalę nastoletnich chłopców bo Robak,Kante,Romańczuk zaczną ich gładzić po główkach.5.Wychwalajmy pod niebiosa takich co dają z siebie kilkanaście procent zaangażowania (Maki,Trałka,Gajos).6.Ktoś sabotuje robotę Ivana i kibice się do tego przyłączają.

  38. Michu87 pisze:

    I tutaj wychodzi, że Rutek nie zna się na piłce. Każdy widzi, że po odejściu Dilavera obrońca potrzebny. Tylko gamoń prezio tego nie widzi, Djuka może widzi, ale boi się odezwać. I wpadł na genialny pomysł wezmę kumpli z 3 ligi i licząc, że któryś zabłyśnie. No i własnie wszyscy zabłyśli swoją indolencją piłkarską. ;/ W taki sposób nie zbudujemy mocnego Lecha. Kto wie, czy nie robi się w szatni jakaś farsa bo nagle wszyscy kontuzjowani. Pewnie mają już dość wymysłów Iwana, który z tygodnia na tydzień gubi się co raz to bardziej. Jak na moje gorzej się chyba nie da grać jak Orłowski, dlatego dobrze, że przyjdzie obrońca. Bo już tej parodii nie che mi się oglądać.

    • arek z Debca pisze:

      A może to był właśnie pomysł Rutka. Jak już wziąłem Ivana by uspokoić kibiców to ten wprowadzi mi młodych do składu bo zna ich najlepiej, będzie taniej a może który wypali i będzie jeszcze z tego kasa. I Rumak i Bjelica na konferencjach opowiadali, że już nie potrzebuja nowych piłkarzy. Bjelica zmienił ton jak już wiedział, że wyleci. Zbyt dobrze znam rozumowanie i postępowanie Rutka by twierdzić, że wszystkiemu winny jest trener.

  39. Bambo pisze:

    Kogo zadziwił wystawionym składem? Kogo innego miał niby wystawić? Dlaczego miałby zmieniać system i co by to dało? Miał zagrać 4 De Marco, Orłowski, Janicki, Wasielewski? Bo tylko tak mógł to zestawić. To co zwalniamy trenera, kto następny, dawać nazwiska, giełda trenerów musi przecież dobrze prosperować. Potem jest pisane, że w Polsce szybko zmienia się trenerów. No jak kibice histeryzują po kilkunastu meczach gdzie trener nie ma kim grać to tak jest. Nie da się w Polsce zbudować drużyny,bo po pierwsze właściciel kupi szrot albo nikogo,a kibice zwolnią trenera po 10 kolejkach. Słuchać się tego pierdzielenia nie da. Przed sezonem: „Djuka masz nasze pełne poparcie, co by się nie działo jesteśmy z tobą” albo ” niech stawia na wyhowankow, przynajmniej będą jeździć na dupach” 10 kolejek później: „Djuka pseudotrener” „szrot z powrotem do 3 ligi!” – dodajmy że nie ma kim grać ale o tym Janusz z futbolowy już nie pomyśli przed napisaniem komentarza. Szkoda strzepic ryja

    • ryszbar pisze:

      @Bambo 100% racji.
      W całym artykule są narzekania i wytykane błędy a nie ma pokazanej alternatywy. Wszystko jest napisane jak na kacu. Może to dobry tytuł na nowy cykl „NA KACU” który będzie pisany po porażkach. Po zwycięstwie może być tytuł „NA BANI” a po remisie „NA CHŁODNO” :)

    • kidd pisze:

      Zgadzam sie, na chlodno sie przypie…la do wszystkiego po fakcie-zero konstruktywnej krytyki tylko wszyscy sa be. Pol roku temu bylo pisane wywalic bielice wziac ivana i mlodych, teraz wywalic ivana i mlodych a wziac niewiadomo kogo, skad i za co. Niech to do was dotrze ze Lech jest zespem walczacym o podium i max na 3 runde eliminacji LE. Cos wiecej bedzie tzw. zbiegiem okoliczności.

    • Al pisze:

      Gdyby trener już w maju powiedział że potrzebuje solidnych obrońców, wszyscy dzisiaj mówiliby że to dobry trener.
      Każdy trochę rozgarnięty kibic widział luki w obronie i brak wykonawców do nowego systemu. Mieliśmy ogromnego fuksa w każdym meczu. Kibice mimo wygranych krytykowali brak wzmocnienia obrony.
      Sposób gry też należy dostosować do możliwości zawodników trener tego nie robił. Dlaczego po krytyce mówi o potrzebach. Wcześniej tego nie widział ???
      Zrezygnował z najlepszego obrońcy i nikogo nie potrzebował w jego miejsce ?

    • Kosi pisze:

      Juz sie niektorym wlaczyl minimalizm. Strata punktow z Piastem nawet by im nie otworzyla oczow

    • Kosi pisze:

      @kidd- mlodzi 24 lata. Dobre sobie. Od dawna obserwuje tutaj twoje wpisy, ktore nic nie wnosza do dyskusji. Zero argumentow, wlasnego i trzezwego spojrzenia tylko dopieprzanie się do innych kibiców.

    • WW pisze:

      kosi, tak młodzi.24 lata to praktycznie 1 rok seniorski. Są wyjątki, które nadają się do poważnej gry wcześniej, ale to są wyjątki. Okres dojrzewania i mężnienia tak właśnie przebiega w naszej strefie geograficznej. Dlatego porównania z południowcami są trochę nie na miejscu.

    • kidd pisze:

      @Kosi- moje spójrz nie jest takie jak napsialem tzn walka o podium i 3runda el LE, a mistrzostwo, PP i grupa w LE to taki bonus ktory moze sie nam trafic ale nie musi. Nie wynika z mojego minimalizmu tylko z obserwacji i nie tylko kolejorza ale calej naszej pseudoekstarklasy. Nie zadajcie cudow od druzyny ktora nie ma stylu, pomyslu, umiejetnosci itp. Od zespolu ktory co sezon jest w przebudowie. Od zespolu ktory co dwa sezony ma nowego trenera. Od zespolu ktory po godzinie nie ma sily biegac. A jak nie wieszto o czym mowie to obejrzyj sobie dwumecz z genk i popatrz na gre rywali. Poki nie zjawi sie konkretny inwestor z konkretna kasa to bedziemy tam gdzie jestesmy. Przed sezonem wiekszosc pisala brac carlitisa, kurzawe, bylo wielkie wow jak przyszedl tiba i amaral, ale chyba nikt nie pisal o obroncach. A teraz larum bo kiepsko gra defensywa. Smieszne bojkoty ktore niby sa, ale potem nagle komunikat ze jest juz ok i wiecej nie musicie wiedziec

  40. Ostu pisze:

    Czytam po raz kolejny „Na chłodno”… O tym co się mówi wśród bliskich klubowi ludzi… O tym sezonie przejściowym… Pamiętam, że wielu zawodników kończy kontrakty lub wypożyczenia w 2019… A potem ten sezon 19/20… I nadchodzi ten mityczny rok 2020… Co oni chcą z Naszego klubu zrobić…?! Rozpuścimy wodzie fantazji, przeanalizujmy fakty, o których wiemy, wprowadźmy do tej sytuacji rzeczy, które podejrzewamy oraz te które się same narzucają po analizie poczynań Zarządu.. Jakie Państwo Forumowicze wyciągają wnioski…?!

  41. LechFan17 pisze:

    Tiba i Amarala to były tylko transfery które miały uspokoić nas, że Rutek się zmienił i będą transfery z potrzebną jakością. Gówno prawda. To była zwykła pokazówa żeby znowu przyciągnąć ludzi na stadion.

  42. fox pisze:

    A ten obrońca z 80% to pewnie Trałka.Ludzie co za szambo.Te dwa gamonie R&K zniknęli zupełnie.Redakcja mówi żeby nie robić sobie nadziei ,że przyjdzie dobry obrońca,chociaż jeden.Djuka z jednej strony zupełnie się pogubił a z drugiej kim ma grać w tej obronie sam ma wejść? Od lat wiadomo,że ten zarząd jest do niczego,ale takiego syfu to jeszcze w tym klubie nie było.

  43. Al pisze:

    Co do pozyskania dobrego stopera to kwestia pieniędzy, ci co byli zbyt drodzy i nawet nie byli brani z tego powodu pod uwagę obecnie potanieli. lepiej dołożyć i wzmocnić niż brać Jajko Niespodzianka.

  44. foxi85 pisze:

    Ogólnie tragedia, podstaw, aby mieć nadzieje na dobry sezon nie ma. Ktoś w komentarzach przywoływał zwolenników grania rezerwami i juniorami… Byłem i nadal ogólnie jestem za tym. Z jedną małą uwagą. Mizeria ciągnie się już 3, 4 rok z rzędu, jedne co zawsze podkreślałem, wyczłapać tak szybko jak tylko się da awans do górnej ósemki i zaraz wkładać ich do składu na ostatnie 9 może 10 meczy sezonu, wiadomo w jakim celu – aby się ogrywali i pokazali co potrafią, nie wiem, może potrzebują oni 10, 15 i więcej meczy, aby wejść na zajebisty poziom naszej ekstraklasy a może i 50 meczy i tak by im nic nie dało – co oznacza, że nasz 1 i 2 garnitur to ogólnie piłkarski szrot (poza bardzo nielicznymi wyjątkami), na bazie którego ani Guardiola, ani Murihnio, ani Anccelotti solidnej drużyny by nie zbudował. Koniec zasadniczych rozgrywek minionego sezonu, trochę ostudził mnie w tych zapędach (wystawić rezerwy), 1 miejsce po 30 kolejkach, super terminarz, normalnie autostrada do mistrza, zamiast pokazać jaja i postawić kropkę nad „i”, niestety nasze galacticos po raz kolejny udowodniły, że nie ma dla nich rzeczy niemożliwych do zjebania i obroniły koncertowo tytuł frajerów roku. Ivan z całym szacunek dla niego, wydaje mi się, że tego dziadostwa nie ogarnie (choć bardzo chciałbym się mylić), dlatego co najwyżej neutralnie podchodziłem do pomysłu powierzenia mu funkcji trenera 1 zespołu, podkreślając, że pakuje się na głęboką wodę, właściwie szambo. Z pewnością się stara, wykazuje zaangażowanie ale… no właśnie ale, wiadomo jakie. Tak jak w przypadku Rumaka , Lech nie powinien być poligonem dla świeżo co upieczonych trenerów, powinni coś osiągnąć, jakiś sukces chociażby w I lub max. w II lidze a nie zdobywać trenerskie szlify na stołku trenera 1 drużyny Lecha Poznań. Generalnie chyba nie ma szkieletu , solidnego fundamentu na którym można by budować drużynę z prawdziwego zdarzenia : ( Dlaczego tak jest (od kilku już lat), można polemizować… Jeszcze odnośnie tegorocznych wzmocnień – na chwilę obecną oceniam je pozytywnie (jeszcze prezentują inna, lepszą jakość niż nasze „gwiazdy”, jednocześnie obawiam się, że piłkarsko w Lechu się uwstecznią i zaczną prezentować formę na równi z kolegami, którzy grają tu dłużej – zrównają się poziomem. Jeszcze 1 sprawa, brak Ci umiejętności / techniki – nadrabiasz , zaangażowaniem i oraniem boiska dupą a poznańskim fajtłapą nawet tego się nie chce.

  45. Luk pisze:

    Panowie jestem załamany. Nie Ivanem i jego koncepcją gry ale artykułami redakcji i niektórych użytkowników. Po pierwsze. Wszyscy wiedzieliśmy że po erze Nenada nie ma drużyny. Gracze rozbici bez formy i jakości. Po drugie Ivan zaczyna swoją przygodę (czy nie za wcześnie to już inny temat) dlatego błędy będą się przytrafiac, najważniejsze aby uczył się na własnych błędach. Po trzecie – rzucił się na głęboką wodę zmieniając ustawienie ale na to też potrzeba czasu aby zagrało. Jeśli Mu się uda to gra Lecha będzie przyjemna dla oka. Dlatego apeluje do użytkowników CIERPLIWOŚCI. Zmiana ustawienia może przynieść skok jakościowy ale nauka kosztuje. Dajmy Ivanowi tą rundę bez przesadnej krytyki. No chyba że chcemy pozostać w marazmie 4-2-3-1. Nauczmy się cierpliwości o rozliczymy na wiosnę.

    • Kosi pisze:

      Swiat nie wyglada tak jakbys chcial
      Ogladasz w ogole te mecze? 3 spotkania, 9 straconych bramek, 0 koncepcji, pomyslu, coraz wiecej bledow a tu piszesz o cierpliwosci.
      „Nauczmy się cierpliwości o rozliczymy na wiosnę” – jak co roku. Na koncu „Mamy kurwa dosyc”

  46. Ekstralijczyk pisze:

    ”Nagle do końca posypała się obrona, kilku zawodników rzekomo złapało urazy, choć jeszcze w piątek Burić z Jevticiem uczestniczyli w zajęciach, zespół od drugiej połowy z Wisłą gra z mniejsza pasją, ambicją, nie walczy już tak wcześniej i wygląda coraz gorzej.”

    Konflikt na lini trener-zawodnicy oraz granie przeciwko trenerowi już.?

    • arek z Debca pisze:

      Wszystko możliwe bo piłkarz w Lechu to święta krowa, może nawet wejść do gabinetu Rutka i mu nawrzucac. O granie przeciwko trenerowi nie podejrzewalbym tylko młodych z rezerw i Portugalczyków.

    • WW pisze:

      Samo życie. Jak szef wymaga to jest be. My będziemy robić to co chcemy i tyle co nam się podoba:)

  47. Luk pisze:

    I jeszcze jedno pytanie do redakcji. Dlaczego Ivan Wam nie pasuje? Wiedząc że jest młodym niedoswiadczonym trenerem ale dobrze rokujacym zamiast Go wspierać jedziecie od początku po Nim bardzo ostro. Nosz k…. to nasz człowiek i potrzebuje wsparcia kibiców jak nie idzie a Wy nastawiacie nas przeciwko Ivanowi. Nenada miał u Was dużo większy kredyt zaufania. Jedziecie po Cywce i Orlowskim zamiast po Janickim, Gajosie czy Jevticiu. Błądzicie bardziej niż Ivan.

    • KKSLECH.com pisze:

      Ivan bardzo nam pasuje tylko popełnia błędy, a my jesteśmy od tego, by je wytykać i je opisywać m.in. na podstawie opinii internautów. Pisanie, że nastawiamy kogoś przeciwko komuś w sytuacji w której przegrywa się 3 mecze z rzędu oraz traci 9 goli to zwykła bezczelność. Zachęcamy też do nadsyłania felietonów ze swoim zdaniem. Wielu jest mądrych, niewielu potrafi coś sensownego napisać.

    • Luk pisze:

      Nie chodziło mi o to aby w Was uderzać ale też nie rozumiem waszego zarzutu o bezczelność. Mamy w lidze dwie porażki w tym z Wisłą, z którą gdyby było 3-0 mecz byłby zamknięty. Ja dostrzegam fatalną grę obrony, brak potencjału ludzkiego ale Wasza krytyka powinna być ukierunkowana na Vuja czy Janickiego a nie Orlowskiego. Djuka miał Go w zamyśle jako głęboką rezerwę ale przy kilku kontuzjowanych obrońcach łata dziury.

    • KKSLECH.com pisze:

      Wielokrotnie pisaliśmy zarówno o jednym jak i o drugim. Ten ostatni miał swój spory udział przy golach, został też wybrany przez kibiców najgorszym piłkarzem meczu stąd o nim najwięcej tak samo jak o problemie stawiania na doświadczonych wychowanków, których ze względu na umiejętności już tu nie powinno być.

    • inowroclawianin pisze:

      @Luk – ale Orłowski też jest za słaby na Lecha. Ivan nie powinien go tu zatrudniać.