Jeszcze raz: Zagłębie – Lech

„Jeszcze raz” to nowy cykl na KKSLECH.com powstały pod koniec listopada 2017. Artykuły „Jeszcze raz” są dopełnieniem pomeczowych materiałów w tym analizy pomeczowej, plusów i minusów danego spotkania oraz Waszych ocen. W tym cyklu na spokojnie 2 dni po każdym meczu ligowym oceniamy spotkanie w wykonaniu Kolejorza wybierając dodatkowo najlepszą oraz najgorszą akcję Lecha Poznań w rywalizacji z konkretnym przeciwnikiem.


Najlepsza akcja meczu:

32 minuta – Cała akcja Lecha zaczęła się jeszcze na połowie Zagłębia. Amaral efektownie odegrał piłkę do stojącego za nim Cywki. Pomocnik grający w niedzielę na pozycji Gajosa nie czekał, szybko i prostopadle podał do Gytkjaera, który podbiegł w kierunki bramki. Jak widać na poniższych screenach – mógł iść sam do końca, by już na finiszu akcji oddać strzał słabszą lewą nogą. Duńczyk zdecydował się jednak odegrać do Tiby, który przy strzale również nie użył swojej gorszej lewej nogi. Oddał uderzenie z prawej, które w ostatniej chwili zostało zablokowane przez obrońcę. Strzał Tiby nie był w tej sytuacji dobry i nawet gdyby stopera Zagłębia tam nie było, to futbolówkę zapewne obroniłby bramkarz. Mimo wszystko akcja w 32 minucie była bardzo ciekawą, szybką akcją w której obronę Zagłębia rozmontowały podania z klepki.

null
null
null
null
null

Najgorsza akcja meczu:

15 minuta – Akcja bramkowa Zagłębia na 1:0, która pokazała, że przez tydzień w defensywnej grze Lecha nic się nie zmieniło. Jest to wina nie tylko słabych obrońców, ale także ustawienia forsowanego przez Ivana Djurdjevicia. Nasi defensorzy w tym systemie przede wszystkim źle się ustawiają. Przez błędy w ustawianiu się Wisła z łatwością rozbiła Lecha, a w niedzielę gospodarze łatwo wyszli na prowadzenie. Do widocznego na pierwszym screenie Tuszyńskiego niby doskakiwał Janicki z Orłowskim, jednak żaden z obrońców nie interweniował. Po chwili Orłowski wściekle zaatakował nogi Pawłowskiego, który zdążył już wcześniej podać futbolówkę do Jagiełły. Pomocnik lubinian świetnym prostopadłym podaniem wypuścił na wolne pole Janoszkę, źle był ustawiony De Marco, skrzydłowy Zagłębia minął bramkarza, a później już wszyscy pamiętają co było dalej.

Akcja na 1:0 dla Zagłębia po której żółtą kartkę za chamski faul otrzymał jeszcze Orłowski obnażyła obronę Lecha grającą trójką z tyłu. Nasi defensorzy znów źle się ustawili, znów źle się zachowali, zbyt wolny De Marco za łatwo dał się wyprzedzić Janoszce i Putnocky na pewno nie ponosi winy za utratę tego gola. Bardziej można już przyczepić się do defensywnego pomocnika Trałki, a konkretnie do jego bierności w środku pola. Trałka mógł jeszcze spróbować zatrzymać prostopadłe podanie Jagiełły do Janoszki czego nie uczynił.

null
null
null
null
null
null

Najszybszy zawodnik Lecha Poznań podczas meczu:

33,57 km/h – Amaral

Przebiegnięte kilometry przez piłkarzy Lecha Poznań podczas meczu:

11,45 km – Tiba
11,08 km – Wasielewski
11,07 km – De Marco
11,06 km – Trałka
10,70 km – Makuszewski
10,66 km – Janicki
10,59 km – Gytkjaer
10,12 km – Orłowski
9,72 km – Cywka
7,80 km – Amaral
4,78 km – Putnocky
3,10 km – Radut
3,01 km – Dioni
1,04 km – Jóźwiak

> źródło danych


Najlepszy piłkarz według KKSLECH.com:

3 – Pedro Tiba. Portugalczyk nie pokazał w niedzielę zbyt wiele, jednak nasz wybór jest taki sam, jak internautów KKSLECH.com. Na boisku nie było innego zawodnika tak bardzo zaangażowanego w grę, który chociaż momentami pokazywał sportową jakość. Tiba był przedwczoraj ustawiony bliżej lewej strony. Był to dziwny wybór Djurdjevicia, jednak Portugalczyk zdołał zaliczyć w Lubinie asystę drugiego stopnia. Przebiegł też najwięcej kilometrów w drużynie Lecha (11,45 km).

Najsłabszy piłkarz według KKSLECH.com:

1 – Nasz wybór jest taki sam, jak kibiców Lecha Poznań. Maciej Orłowski nie jest zawodnikiem, który posiada umiejętności na Ekstraklasę. W niedzielę miał swój udział przy straconym golu na 1:2 będąc przy okazji z łatwością objeżdżany przez lewą flankę Zagłębia. Nie wiadomo tak naprawdę co Ivan Djurdjević widzi w tym piłkarzu. W jego postawie nie widać charakteru. Zawodnik dysponuje słabymi warunkami fizycznym i równie słabą szybkością. Zagłębie zrobiło z niego wiatrak podobnie jak w Genku ośmieszyli go Belgowie. „Orzełek” nie nadaje się po prostu na ten poziom. Ivan Djurdjević po odejściu Emira Dilavera nie naciskał na sprowadzenie klasowego obrońcy, długo wystawiał Orłowskiego robiąc mu tylko krzywdę.

Ocena pracy trenera:

1 – Na ten temat zostało napisane już wiele. Nietrafiona taktyka, nietrafione zmiany, dziwne decyzje personalne, desygnowanie prawego obrońcy/pomocnika z rezerw na lewe wahadło, by tylko na siłę utrzymać system z 3 stoperami musiało skończyć się źle. Nasza ocena jest taka sama, jak kibiców, czyli 1. Ivan Djurdjević bardzo nas rozczarował w tym meczu.

Ocena pracy sędziego:

4 – Mecz z Zagłębiem sędziował Tomasz Musiał. Arbiter z Krakowa nieźle prowadził niedzielne zawody stąd ocena od kibiców: 2 może trochę dziwić. Musiał nie miał wpływu na wynik, przebieg zawodów i uczciwie sędziował spotkanie w Lubinie. Kartki dla Orłowskiego i Cywki należały się tym piłkarzom.

Poziom meczu:

2 – Dwa to maksymalna ocena za występ całej drużyny w tym meczu zawyżona z racji spotkania wyjazdowego i klasy rywala. Lech zmarnował cały tydzień spokojnych przygotowań do spotkania w Lubinie. W defensywie znów grał bardzo słabo, w ofensywie gorzej niż z Wisłą, ponieważ Zagłębie było dobrze ustawione, skoncentrowane w obronie przez co lechitom trudno było przedrzeć się przez defensywę gospodarzy. Jednocześnie „Miedziowi” wykorzystali kontrę i rzut rożny bez trudu strzelając w ten sposób dwie bramki.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







Dodaj komentarz