Sonda: Jaki był główny powód odpuszczania meczów?

W rundzie jesiennej sezonu 2018/2019 w porównaniu z zeszłymi rozgrywkami ligowymi średnia frekwencja na domowych meczach Lecha Poznań spadła aż o 9 tysięcy widzów, czyli o prawie połowę. W tabeli średniej frekwencji LOTTO Ekstraklasy po jesieni Kolejorz jest dopiero piąty za Wisłą Kraków, Górnikiem Zabrze, Lechią Gdańsk oraz Legią Warszawa.


W tak dużym kryzysie pod względem frekwencji Lech Poznań za kadencji Rutkowskich jeszcze nie był. 20 maja skończyła się pewna era z czego zarząd nadal nie zdaje sobie sprawy. Kibice odpłynęli ze wszystkich 4 trybun, a atmosfera wokół klubu nadal jest bardzo słaba. Już po zakończeniu rundy jesiennej przy Bułgarskiej ruszamy na KKSLECH.com z kolejną okazjonalną sondą.

Dziś w nowej ankiecie pytamy Was, dlaczego jesienią przestałeś/aś chodzić na domowe mecze Lecha Poznań? Sonda jak zwykle potrwa tydzień i jest w niej tym razem 10 możliwości odpowiedzi. Wyniki tej ankiety przedstawimy w osobnym newsie w przyszłą środę. Wszystkich internautów KKSLECH.com zachęcamy do wyrażenia swojej opinii na ten temat.


> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 33

  1. inowroclawianin pisze:

    Najważniejsza ankieta ostatnich miesięcy. Bodajże od kwietnia albo od maja nie było mnie przy Bułgarskiej na meczu. Zaznaczylem opcję z brakiem konkretnych zmian po 20 maja 2018. Jednak śmiało mógłbym dorzucić że mam po prostu dość tego zarządu i tego wszystkiego i po 20 maja już nic nie będzie takie jak wcześniej.

  2. tolep pisze:

    Bo styl gry był beznadziejny. Kiepski show dawali. Do Dawida Podsiadły nawet nie mieli startu. A to ta sama branża biznesu – show business.

  3. kibol z IV pisze:

    Ten zarząd nie nadaje się do kierowania tak Wielkim klubem jak Lech.Osobiście mam dość tych ludzi od bardzo dawna. Poważne błędy w zarządzaniu klubem , mecze hańby i ośmieszanie Lecha swymi wypowiedziami w mediach to fakty którymi ci ludzie zapiszą się w historii Lecha.Bojkot obecnego zarządu to powód mej nieobecności na meczach w tym sezonie. Bojkot zarządu , nigdy Lecha. Jestem pewien tego że gdyby Lechem zarzadzali inni ludzie niż Karol Klimczak i Piotr Rutkowski , pozycja Lecha w polskiej jak i europejskiej piłce byłaby zdecydowanie wyższa. Haniebnych porażek nie da się wymazać…one na zawsze już będą „wizytówką ” tego zarządu.

  4. John pisze:

    Poziom beznadziejny,brak stylu.Ludzie to jest ekstraklasa,nie trzeba nie wiadomo jakich piłkarzy,wystarczy minimum umiejętności,chęci i zaangażowania,oprócz przygotowania taktycznego i jakich wypracowanych schematów.
    Zapomnijmy o tej wiecznej walce ,charakterze ,starajmy się grać w piłkę.
    Druga sprawa, człowiek może mieć naprawdę patrzeć na zawodników ,którzy nie dość ,że nie pomagają,to jeszcze potrafią przeszkadzać,którzy nie radzą sobie z najprostszymi elementami piłkarskiego rzemiosła jak przyjęcie piłki i zagranie dokładnej piłki na kilka metrów.
    Taki Radut podobno 80 tys miesięcznie kasuje ,no ku*wa kpina.W ciągu całego sezonu to i młodemu z rezerw wyjdzie udane zagranie.Nie ma mowy o wysoko zawieszonej poprzeczce ,ta poprzeczka leży.
    Nie chcą rewolucji,ich sprawa.Niech rozpasają takie łamagi.

  5. klaus pisze:

    A ja byłem na wszystkich, łącznie z wyjazdami, bo kibicuje Lechowi a nie Rutkom. Powiem więcej śmieszą mnie zapisy, że na wyjeździe ktoś Trałce mówił, żeby nie psuł atmosfery w szatni…Byłem blisko tej rozmowy i nic takiego nie padło.

    • Kosi pisze:

      A potem w bajce Klimczak wygrał LM, Klaus strzelil 4 gole i nadszedl mecz z Siarka Tarnobrzeg na którym był cały Poznań. Nie kompromituj już się swoimi dyrdymalami.

    • klaus pisze:

      @kosi- widzisz, dla wielu ludzi jest to niemożliwe, wręcz bajecznie nieosiągalne i taką osobą jesteś ty.Ja z kolei mam swoje kibicowskie życie, w którym nie ma Klimczaków, Rutków i innych a jest Kolejorz, a nie sukces i LM o której śnisz. I powiem ci więcej nie budź się z tego snu, bo ja nie mam złudzeń, że Lecha w LM prędko nie będzie. Ty budząc się z niego albo przestaniesz być kibicem(raczej obserwatorem) albo będziesz miał załamkę.

    • Grimmy pisze:

      @klaus,
      A może jest tak, że dla Was to co dzieje się na murawie schodzi na dalszy plan. Macie swoje kibicowskie życie, w którym liczy się fajna oprawa, spotkanie z kumplami po szalu, poskakanie tyłem do boiska, napinka przed kibolami z innych ekip. A to co dzieje się na murawie macie w pompce. Czy Lech jest pierwszy czy trzynasty to jest to sprawa drugorzędna, bo liczy się (przede wszystkim) kibicowskie życie. Przynajmniej tak wynika z Twojego wpisu. Ty przedstawiasz jeden kraniec spektrum, a Kosi (czy ja) jest na przeciwległym. Zapewne za daleko nam do siebie, abyśmy znaleźli płaszczyznę porozumienia. Dla mnie bardzo ważne jest to jak Kolejorz gra. Ma potencjał aby być najlepszy w kraju, a jest bity sportowo jak taka szkolna ciamajda, która po pierwszym liściu nakrywa się nogami. Jest mi zwyczajnie wstyd. Tobie chyba nie, bo to wszystko legitymujesz swoją obecnością. Dla Ciebie to chyba mało ważne. W takim razie, miłego oglądania tej chujowizny, którą grają, w przerwach kiedy nie skaczesz tyłem do boiska.

    • klaus pisze:

      @Grimmy- widzisz i tu ciśnie się na usta pytanie komu(albo czemu) kibicujesz? Jeżeli Lechowi to bądź z nim na dobre i na złe a skoro przy braku wyników się od niego odwracasz to pozostaje mi twierdzić, że kibicujesz sukcesowi….Lech nigdy nie był rewelacyjną drużyną!!Najlepsi byli tu zawsze kibice, których wspominają, czy naśladują nawet w Manchesterze (let’s all do the Poznań). Tak, właśnie tych stojących tyłem do murawy…mających w pompce wynik..
      Jeszcze raz powtórzę, że Rutki wygenerowały swoim działaniem zbyt wielu kibiców sukcesu, którzy dzisiaj są a jutro znikną wraz z dobrymi wynikami Kolejorza.

    • leftt pisze:

      @klaus

      Ja naprawdę nie wiem, w jakim matrixie Ty żyjesz. Tak, Lech nigdy nie był dominatorem. Na ogół był ktoś silniejszy. Czasem Legia, czasem Wisła, czasem Górnik. Na ogół też zmagał się z problemami finansowymi. Dlatego też kibole z pokorą przyjmowali szóste czy dziesiąte miejsce i nie odwrócili się od Lecha nawet po spadku do II ligi. Więcej: wtedy kibole uratowali ten klub, chodząc tłumnie na mecze z Tłokami Gorzyce. W tej chwili Lech ma wszystko, żeby walczyć o MP i np. co drugi rok je zdobyć. Jest Akademia, są pieniądze, klub zarabia na siebie itd. Ja wiem, że znikąd się to nie wzięło więc oddaję Rutkom co rutkowe. Ale w tej chwili wszystko zależy od Lecha! Konkurencja jest słaba, ale my wykorzystujemy swój potencjał w 50% najwyżej. Dlaczego tak jest? Długo by wymieniać, ale w największym skrócie można powiedzieć, że wszystkie przyczyny leżą wewnątrz klubu. I to wkurwia kiboli. Niewykorzystanie potencjału z powodów, które można rozwiązać przy odrobinie dobrej woli. I pod warunkiem, że wszyscy będą ciągnęli wózek w tą samą stronę.
      Niestety, tacy jak Ty też mają udział w tej chujozie. Jedna brama w łeb: „Aeao!”. Druga: „Lech, Areczka, Cracovia!”. Trzecia: „Au!Au!Au!”. Czwarta: „Kurwa mać, Kolejorz grać!”. Ale po czwartej już jest za późno i teraz właśnie jesteśmy po czwartej. A może byśmy nie byli, gdyby Kocioł w swoim czasie odwrócił się przodem do boiska.

    • klaus pisze:

      @leftt- kocioł jest od tego by wspierać dopingiem w każdej sytuacji. Zgodzę się, że trochę mało mamy tych wygranych w ostatnich latach, ale to nie Klimczak z Rutkowskim nie potrafili w finale PP wcelować do bramki z 5 metrów. Wyłożyli sos na transfery teraz i za to jestem im wdzięczny -a że stać nas tylko na zawodników z 3 ligii hiszpańskiej- no to cóż, taki mamy poziom ligi. Za dużo to kibiców, którzy chcieliby oglądać Kolejorza w fazie grupowej – a dla nas to zwyczajnie bardzo wysokie progi. Niestety

    • inowroclawianin pisze:

      @klaus – nie tłumacz tak tego zarządu i grajków. Przypomnę lata 2008-2011. Jaki wtedy był Lech? Jak grali, kogo eliminowanie, gdzie zaszli? Jakie za wysokie progi? Lech to wielki klub. Minimum co drugi sezon powinien być MP. Co drugi, co trzeci w LM. Przecież takie Bate, Victoria, PAOK,czy Crvena Zvezda albo inny Partizan, czy nawet Videoton to nie jest jakaś inna galaktyka. Chcieć znaczy móc. Lech ma teraz znacznie wyższy budżet niż jeszcze w 2010. Stać nas, ale mamy Piotrusia który wszystko psuje, a jego ojciec nie chce go odsunąć. 8 lat dziadostwa to nie jest przypadek, bo jakoś jego poprzednicy byli krócej a dużo więcej osiągnęli z Lechem. Zarząd co roku oszukuje nas, niszczy Klub, nie wykorzystuje jego potencjału. Co rusz zmieniają trenerów, ale u siebie wad nie widzą. Ja nie zgadzam sie na niszczenie Lecha przez tych cwaniaków, dlatego nie będę im kabzy napychal i jeżdżę tylko na wyjazdy od tego sezonu. Pozdrawiam

    • klaus pisze:

      @inowrocławianin a nie boisz się panicznie tego że podzielimy los Wisły? Ja w sumie się tego boję i może dlatego cieszę się z tego co mam

    • leftt pisze:

      To ciesz się dalej i czekaj na piątą bramkę. Kwestia czasu.

    • inowroclawianin pisze:

      @klaus – szczerze? Nie. Przede wszystkim Lech nie ma długów. Po drugie ma większy potencjał niż Wisła, można powiedzieć że największy potencjał w Polsce. Powiem nawet więcej…gdyby Rutek chciał sprzedać Klub to myślę, że znalazłby kupca. No ja się nie cieszę z tego co jest bo jest bogato, ale nie jest lechowo, nie jest walecznie, jest bylejako, bez charakteru to wszystko, takie korpo. Ja pamiętam Lecha biednego, ale dumnego i jakoś miłej ten czas wspominam niż ten z ostatnich lat.

  6. Peterson pisze:

    A jak ktoś ma 200km do Poznania to co mam zaznaczyć? xd

  7. tomasz1973 pisze:

    Zarząd do wymiany, kibice stopniowo wrócą! Nikt nie zrobił takiego gówna z Lechem jak te dwie cioty! Jeden z Żydzewa, drugi nigdy się nie podda i nigdy już nie będzie wiedział jak kierować takim klubem jak Lech!Oni razem we dwóch mają tyle miłości do Lecha co ja brudu za paznokciem! Kompromitacje, brak jakiejkolwiek koncepcji, oszustwa i mamienie kiboli w celu wydojenia Lecha i nas z kasy to główne cechy „zarządu”. Po 20 maja jedyne co zrobili to zgnoili Ivana, a teraz po zatrudnieniu Nawałki już zapowiadają brak zmian, bo te 2-3 transfery (oby nie pokroju Choblenki) mogą sobie w dupe wsadzić.
    Wypierdalać do Wronek!

    • tolep pisze:

      nie pomyliłeś aby zalecanej dawki? Tak niewyraźnie piszą….

    • Pawel1972 pisze:

      Tomaszu, przypomnij sobie nauki Yody – najpierw to sobie weź do serca:

      >Strach to ciemna strona Mocy. Strach wiedzie do gniewu, gniew do nienawiści, nienawiść prowadzi do cierpienia. Czuję w tobie wielki strach…Aby dotrzeć do celu, prostą ścieżką nie pójdziemy<.

    • tolep pisze:

      @Pawel1972

      E, słabo wchłaniam autorytety z bajek dla amerykańskich nastolatków, niezależnie od głebokości osadzenia tych bajek w kulturze czy nawet cywilizacji zachodniej.

      Wracając do rzeczy- mamy całkiem niezły skład, który rzeczywiście stać na walkę o mistrzostwo. I mam nadzieję, że przynajmniej z kilku zawodników Nawałka wyciągnie to, na co ich stać. Wtedy i kibice janusze wrócą. Byłem nadmiernym optymistą co do frekwencji na meczu ze Śląskiem, ale zakładałem, że najpierw przekonywajaco wygramy z Cracovią. Cóż, nie od razu Kraków zbudowano.

    • leftt pisze:

      Ja mam podobnie. Na przykład byłem nadmiernym optymistą co do końcowego miejsca w sezonie 2017/18, ale zakładałem, że najpierw przekonywająco wygramy z Koroną i Górnikiem. Cóż, nie od razu Wronki zbudowano.

    • tomasz1973 pisze:

      Jest krytyka zarządu jest i ich wierny piesek tolep. Poszczekałeś już wystarczająco, bo coś ostatnio głos na długo tracisz?
      Ile to miało być na mecz ze Śląskiem? 25 tys? No cóż, przekaż swoim dziadom, że kibole mają ich w dupie!

    • Ostu pisze:

      Nie od razu Warszawę zburzono….

  8. Pawel1972 pisze:

    I zastanów się czy zarząd na pewno źle czyni, wszak Yoda rzekł:

    >Aby dotrzeć do celu, prostą ścieżką nie pójdziemy<.

  9. melon771 pisze:

    Ja przestałem chodzic po przedłużeniu kontraktu z J.Urbanem. Stwierdziłem, że muszę przyjrzeć się temu z.boku. Taką decyzje mógł podjąć skończony kretyn, albo geniusz wyprzedzający swoją epokę o dekady. Przez wzgląd na wynik tego eksperymentu, muszę czekać na zmianę zarządu:/

  10. arek z Debca pisze:

    Co tu dużo gadać. Przez tyle lat nieudaczny Junior i zarząd dowiódł, że ma inne cele niż kibice i w tej kwestii jest niereformowalny a pieczę nad tym wszystkim sprawuje zaszyty w Reichu papa. Dopóki nie zmienią swojego myślenia i nie postawią sukcesów sportowych na pierwszym miejscu to mojego skromnego wsparcia finansowego nie zobaczą.

  11. Dafo pisze:

    Moje początku były dość specyficzne. Nie pochodze z wielkopolski tylko z pod Szczecina (u mnie w mieście jest liczna grupa ultrasów Pogoni) i ja jako jedyny kibicowałem z mojego otoczenia Lechowi ( zaczeło się chwilę przed spadkiem z 1 ligi), kibicowałem nawet po przeprowadzce na studia do Torunia ( nie raz musiałem uciekać przed koleszkami kibicującymi Elanie i Ruchowi) i nie bałem się wychodzić do Pubów w barwach Lecha. Pierwszy mój mecz to otwarcie nowej Bułgarskiej i niesamowite przeżycie związane z emocjami i oprawą na meczu z Salzburgiem. Przestałem chodzić na mecze po zwolnieniu Macieja Skorży i zatrudnieniu w jego miejsce Urbana. Miedzy sezonem 2010/2011 a 2015/2016 opuściłem tylko jeden macz na Bułgarskiej (0:1 z Widzewem) bo musiałem zostać w pracy. Zawsze dogadywałem się z moimi przełożonymi tak aby mieć ułozony grafik tak aby nie kolidował z meczami, nawet po ślubie dogadywałem się z żoną aby mieć tzw wychodne na mecz. W chwili zwolnienia przez grajków Skorży przejżałem na oczy, że Trenerzy nie mają w Lechu nic do gadania, kopacze robią co chcą a zarząd ma na nas kibiców wywalone.
    Trenerzy mogę się zmieniać ale nie zmieni to mojego podejścia co do chodzenia na mecze- nie chcę tym korposzczurą pchać kieszeni bejmami jak nie szanują kibica i pośrednio płacić na wynagrodzenie dla pseudokoszulek i dopuki nie zostaną zrobione zmiany w zarządzie i nie wyje**e się dużej grupy darmozjadów z szatni moja noga na stadionie nie postanie.
    Obecna sytuacja przypomina mi korpokluby z lat 90 ale te z 2-3 ligi- układziki, interesy i nie jest ważny wynik tylko suma na koncie. Miłość moja do klubu nigdy nie wygaśnie ale nie mam zamiaru wspierać tych darmozjadów.

  12. kilo82 pisze:

    We mnie pękło coś wcześniej niż po 20 maja, mam dosyć tego zarządu od bardzo dawna. Oglądam wszystko, pomimo zniechęcenia jakiego nie było nigdy, nawet po spadku, nie wyobrażam sobie nie obejrzeć jakiegoś meczu Lecha. Ale na stadionie jesienią się nie pojawiłem i w tym sezonie pewnie tego nie zrobię.
    A za to wszechobecne zniechęcenie winę ponoszą ludzie zarządzające tym klubem i od lat popełniający te same błędy.
    Wielokrotnie opisywany tu zasrany minimalizm, brak zbieżności oczekiwań władz z tymi kibiców (regularna walka do końca o MP, PP i również regularna gra w Europie), marnotrawienie sportowego (i, jak pokazuje ta runda, kibicowskiego) potencjału, absurdalne decyzje personalne (wspomniane wyżej przedłużenie kontraktu z Urbanem, Ivan), przeznaczanie przez lata iluzorycznego procentu z transferów na wzmocnienia itd. Ci panowie wiele zrobili, żeby doprowadzić do stanu i atmosfery wokół klubu jakie mamy obecnie.
    A jeśli chodzi o samą grę tej rundzie to wyglądała tak jak murawa podczas ostatniego meczu… To najsłabiej grający Lecha od lat, na drużynę za Rumaka, Bakero czy Wesołego Janka patrzyło się z o wiele większą przyjemnością. Chyba nikt nie gra gorszej piłki od nas w tej lidze…

  13. Siodmy majster pisze:

    Odpowiedzią na tytułowe pytanie ankiety jest kilkadziesiąt tysięcy postów stworzonych przez nas w ostatnich kliku latach. Czy jest sens tworzyć następne ?