Sukcesy i osiągnięcia w latach nieparzystych

O północy rozpoczął się nowy i nieparzysty 2019 rok będący sporą zagadką. Gorzej niż w zeszłym roku chyba już być nie może. W nowym roku Lech Poznań raczej nie przyniesie już tylu rozczarowań, raczej będzie trochę lepiej, a nawet jeśli nic się nie zmieni, to kolejne rozczarowania przynajmniej nie będą już tak bolesne dla przyzwyczajonych kibiców.


W ciągu prawie 97 lat istnienia Kolejorza lata nieparzyste przyniosły kilka sukcesów i innych osiągnięć Lecha Poznań, które zapisały się w historii klubu. Kolejorz w latach nieparzystych osiągał mniej sukcesów, które mają jednak szczególną wartość i bardzo ciekawą historię. Ostatni raz kibice mogli zobaczyć świętującego Lecha Poznań konkretny sukces wiosną oraz latem 2015 roku.

Kolejorz pierwszy poważny sukces odniósł w 1949 roku, gdy po raz pierwszy w swojej historii załapał się na podium Ekstraklasy. Wówczas błyszczał słynny i historyczny tercet ABC, a ówczesny ZZK uplasował się w tabeli za Ogniwem Kraków (dzisiejszą Cracovią) oraz Gwardią Kraków, czyli obecną Wisłą. Lech na kolejny sukces w roku nieparzystym musiał czekać od tamtej chwili wiele, wiele lat, ale nie był to byle jaki triumf. 36 lat temu Kolejorz po raz pierwszy w swojej historii triumfował w Ekstraklasie. Dzięki regularnemu zbieraniu punktów i to głównie u siebie podopieczni Wojciecha Łazarka w 1983 roku zostali Mistrzami Polski.

Kolejne lata nieparzyste nie przynosiły już poznaniakom większych sukcesów, lecz w 1993 roku, czyli po 10 latach od pierwszego triumfu lechici zostali nagrodzeni za postawę fair play. Niespełna 26 lat temu Kolejorz zajął na koniec sezonu 3. miejsce. Później Legia Warszawa i ŁKS Łódź zostały ukarane przez PZPN za nieuczciwą grę i to zespół ze stolicy Wielkopolski zgarnął mistrzostwo. W prawie 97-letniej historii Lecha klub z Poznania po 2 trofea w jednym i tym samym nieparzystym roku sięgnął 10 i 4 lata temu.

W 2009 roku „niebiesko-biali” wywalczyli krajowy puchar, Superpuchar Polski oraz zdobyli brązowe medale Mistrzostw Polski. O ile Puchar Polski i Superpuchar był sporym osiągnięciem, to 3. miejsce Kolejorza w lidze już nie. Lech był bowiem wtedy żelaznym kandydatem do zdobycia Mistrzostwa Polski, jednak przez serię remisów wiosną załapał się co jedynie na podium co nie zostało wtedy uznane za sukces. Ostatnie sukcesy Lecha Poznań w roku nieparzystym wszyscy wspominają pewnie do teraz i będą żyli nimi długo wierząc, że za jakiś czas Kolejorz nawiąże do 2015 roku.

Niecałe 4 lata temu 7 czerwca „niebiesko-biali” po 5 latach przerwy zdobyli 7 mistrzostwo kraju dokładając miesiąc później Superpuchar Polski w świetnym stylu pokonując na Bułgarskiej warszawską Legię 3:1. W pewnej chwili Kolejorz grający przed 40 tysiącami ludzi prowadził już 3:0. Krótko potem ostatni raz w historii dostał się też do fazy grupowej Ligi Europy w której zdobył 5 oczek ogrywając m.in. Fiorentinę we Włoszech.


Największe sukcesy Lecha Poznań:

Mistrzostwo Polski: 1983, 1984, 1990, 1992, 1993, 2010, 2015
Wicemistrzostwo Polski: 2013, 2014
3. miejsce: 1949, 1950, 1978, 2009, 2017, 2018
Zdobywca Pucharu Polski: 1982, 1984, 1988, 2004, 2009
Finalista Pucharu Polski: 1980, 2011, 2015, 2016, 2017
Zdobywca Superpucharu Polski: 1990, 1992, 2004, 2009, 2015, 2016
Finalista Superpucharu Polski: 1983, 1988, 2010
1/16 Pucharu UEFA: 2008
1/16 Ligi Europy: 2010
Faza grupowa Ligi Europy: 2015
1/8 PZP: 1982, 1988

Sukcesy i osiągnięcia Lecha Poznań za czasów urzędowania obecnego właściciela:

Mistrz Polski: 2010, 2015
Wicemistrz Polski: 2013, 2014
Brązowy medal Mistrzostw Polski: 2009, 2017, 2018
Puchar Polski: 2009
Srebrny medal Pucharu Polski: 2011, 2015, 2016, 2017
Superpuchar Polski: 2009, 2015, 2016
Srebrny medal Superpucharu Polski: 2010
Mistrz Polski Juniorów Starszych: 2018
Mistrz Polski Juniorów Młodszych: 2009, 2014, 2015, 2016, 2017
Wicemistrz Polski Juniorów Młodszych: 2012
Wicemistrz Polski Juniorów Starszych: 2009, 2010, 2012, 2015
3. miejsce w Mistrzostwach Polski Juniorów Starszych: 2014, 2016, 2017
Wicemistrz Polski Juniorów Młodszych: 2012
Srebrny medal Młodej Ekstraklasy: 2013
Brązowy medal Młodej Ekstraklasy: 2010
Faza grupowa Ligi Europy: 2015/2016
1/16 Pucharu UEFA: 2008/2009
1/16 Ligi Europy: 2010/2011
Królowie strzelców: 2007 (Piotr Reiss) 2010 (Robert Lewandowski), 2012 (Artjoms Rudnevs), 2017 (Marcin Robak)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 9

  1. Przemo33 pisze:

    I oby tak było. Poprzedni 2018 rok dla Lecha był koszmarny i beznadziejny, za co możemy podziękować przede wszystkim zarządowi. Ale to już za nami. Mam nadzieję, że w końcu ten rok będzie udany i nie będzie w nim tylko kilku przebłysków i pojedynczych wygranych dających nadzieję, ale przede wszystkim będzie niezła gra i wyniki przez cały rok. Mamy wszystko w swoich rękach, by ten rok był w pełni udany. Wzmocnić kadrę, pozbyć się kilku leni oraz dobrze przepracować zimowy okres przygotowawczy, a potem już tylko robić swoje na treningach i meczach. I obyśmy 19 maja mieli w końcu powody do radości, bo już wystarczy tych hańb i klęsk. Życzę wszystkiego co najlepsze dla Lecha, nas kibiców oraz wszystkich związanych z naszym klubem. Dla zarządu do tego życzę ogarnięcia się i zmiany na lepsze, a dla piłkarzy przede wszystkim dużo zdrowia. Niech ten rok da w końcu jakieś powody do zadowolenia z Lecha.

  2. J5 pisze:

    Nie jestem jakoś szczególnie przesądny i nie jest istotne to czy to rok parzysty czy nieparzysty. Natomiast poraża to, że Lech ze 100 mln budżetem nie potrafi wyselekcjonować mocnej kadry i ustabilizować formy tak aby mistrzostwo bądź Puchar i faza grupowa nie były jednorazowym wybrykiem na pięć, dziesięć lat. Takiego klubu nie powinno satysfakcjonować zdobycie Superpucharu i miejsca na podium, wiecznie za plecami Legii a teraz już nawet Jagiellonii. To Kolejorz powinien rozdawać karty w tej lidze, biorąc pod uwagę organizację, akademię i najlepsze w kraju zaplecze. Zaczynam chyba rozumieć plan 2020. To chyba będzie rok w którym wroniarze będą chcieli zdobyć Mistrzostwo Polski, właśnie minie wtedy pięć lat od ostatniego sukcesu. Stąd pewnie w klubie jest Nawałka, Gytkjaer, Tiba i Amaral, a latem pewnie znowu wydadzą bejmy na wzmocnienia. Obawę budzi jednak to, czy po tym ewentualnym sukcesie zarząd nie oglosi planu 2025. A Puchar Polski wronieccy już chyba dawno olali. Co do tych planów, obym się mylił

    • Przemo33 pisze:

      Obyś się mylił :) Myślę, że obaj nie chcemy, by powtórzył się ostatni rok w wykonaniu Lecha. Niestety z tym zarządem wszystko jest możliwe, dlatego ja podejdę do tego na spokojnie i na chłodno. Niech wreszcie przez dłuższy czas zaczną grać i robić swoje i odnosić sukcesy oraz zdobywać trofea. Tylko w ten sposób mogą odzyskać nasze zaufanie. Mamy Nawałkę, niezłego trenera. Jeśli nie z nim na ławce, to z kim coś osiągniemy? Trzeba mieć nadzieję, że może być tylko lepiej, bo chyba gorzej już nie będzie. W każdym razie 19 maja po ostatnim meczu będziemy wiedzieli, na czym stoimy i czy faktycznie w końcu gramy na miarę potencjału.

    • J5 pisze:

      Na czym stoimy będziemy wiedzieli już w lutym. Jeśli zarząd wzmocni drużynę, stoperem, defensywnym pomocnikiem, skrzydłowym bądź napastnikiem, będzie to sygnał że zarząd zrozumiał w końcu po latach czym jest Lech, dał trenerowi niezbędne narzędzia do powalczenia o tytuł już w tym roku, i będzie go wspierał. Jeśli transferów jakościowych nie będzie tak jak zresztą zapowiedział dyrektor sportowy, to będzie to sygnał że w podejściu zarządu nic się nie zmieniło, trener będzie wyprówał sobie i drużynie żyły aby osiągnąć cel minimum czyli awans do pucharów bez względu na styl, a po 19 maja będziemy dalej oszukiwani, my i Nawałka który pewnie skończy jak reszta szkoleniowców przed nim. Ja jednak mam nadzieję, że Rząsa blefował, i będą wzmocnienia a Lech już wiosną powalczy o coś więcej, czego wszystkim niebiesko- białym kibolom życzę w Nowym Roku.

    • Przemo33 pisze:

      @J5
      Po części się z tobą zgodzę w kwestii wzmocnień. One muszą być, zwłaszcza na środek obrony i środek pomocy (defensywny pomocnik to priorytet obok środkowego obrońcy). Bez tego będzie raczej podium tylko, bo wystarczy, że będziemy punktować jak do te pory, a minimum 3 miejsce raczej pewne. No, pod warunkiem, że piłkarze znowu w rundzie finałowej nie dostaną amnezji i nie zapomną nagle, jak się gra w piłkę. Natomiast nie uważam, że będziemy już w lutym wiedzieli, na czym stoimy. Pierwsze mecze powinniśmy wygrać i wejść dobrze oraz nie stracić kontaktu z czołówką. Tak byłoby najlepiej. I pewnie po kilku pierwszych meczach na wiosnę zobaczymy efekty pracy Nawałki. Ale to będą i tak początkowe efekty pracy. Ja osobiście uważam, że dopiero 19 maja po sezonie będziemy wiedzieli, w którym miejscu jesteśmy, czy coś się zmieniło na lepsze, jak mniej więcej będzie wyglądała 2 połowa roku i jakie będą cele na jesień. Dużo zależy od tego, jak skończymy sezon i na której pozycji. Podium jest jak najbardziej w naszym zasięgu, ale majstra będzie ciężko zdobyć. Na pewno w dużej części od miejsca na koniec będzie zależeć nasze postrzeganie następnego roku w kwestii, czy był udany, czy nie i czy coś drgnęło na lepsze. Więc uważam, że powinniśmy dobrze wejść w rundę wiosenną z wygranymi, bo jak słabo zaczniemy, to tym trudniej będzie gonić Legię i Lechię, ale i tak nie jest najważniejsze, jak zaczniemy tą rundę. Ważne, jak ją skończymy. Obyśmy jak najlepiej zakończyli ten sezon i na jak najlepszej pozycji. Iskierką nadziei jest to, że od lat na wiosnę gramy zdecydowanie lepiej niż jesienią. I oby tak było tym razem. Obecną kadrę stać na wiele, bo mają dużo potencjału i jakości, tylko muszą to w końcu pokazywać i udowadniać.

    • Michu73 pisze:

      Przemo, tak jak kolega J5 napisał, wszystko będziesz wiedział już w lutym. Jak rutki poskąpią kasy, czeka nas znany od wielu lat scenariusz. Każdy z nas wie, czym i jak się to skończy. Jak rzeczywiście chcą powalczyć o mistrza to musza być konkretne transfery na odpowiednie pozycje już teraz (poziom Tiba/Amaral), które dadzą Nawałce szanse na realny sukces na który wszyscy czekamy.

    • Przemo33 pisze:

      Michu
      To już odpowiedziałem koledze J5, że wiele zależy od zarządu. Jeśli będą wzmocnienia, będzie walka o majstra. Nie będzie wzmocnień, to będzie walka o podium i puchary. W lutym będziemy wiedzieć dużo więcej, ale ja i tak twierdzę, że z ocenami trzeba poczekać do końca sezonu. Nie raz już nas piłkarze i zarząd zaskakiwali, niekoniecznie pozytywnie. Rok temu były tylko uzupełnienia zamiast wzmocnień, a i tak mogliśmy, a nawet powinniśmy byli zdobyć majstra. Poza tym nie zapominałbym o jednym – nasi rywale poza czołówką nie mają lepszych piłkarzy, ale są na boisku drużyną i robią co mogą, dlatego są groźnymi rywalami, a my mając w większości meczów indywidualne przebłyski i tak w tej słabej lidze jesteśmy na podium. Liga jest wyrównana i nie przewidywalna, więc wszystko się może zdarzyć, co pokazał ostatni sezon. Wszystko w rękach zarządu, trenera i piłkarzy. Ja mogę tylko trzymać kciuki, wierzyć, że będzie dobrze i obserwować co się dzieje.

    • Michu73 pisze:

      No nic Przemo, poczekamy zobaczymy jak to się wszystko skończy:) Ja tez wierze i mam cały czas nadzieję, ale nie ma siły – bez konkretnych wzmocnień w zimie nasze szanse na MP w tym sezonie możemy ropatrywać jedynie właśnie w sferze marzeń i nadziei.

    • J5 pisze:

      Tak jak Redakcja napisała, wiosną ciężko będzie dogonić dwa zespoly wyprzedzające Lecha, i trzecie miejsce jest realne. Natomiast pisząc o tym że w lutym będzie już wszystko wiadome, chodzi mi bardziej o sezon 2019/ 2020. Brak wzmocnień już w lutym na newralgicznych pozycjach będzie odwzorowywać postawę zarządu wobec trenera Nawałki. Jeśli będą wzmocnienia już teraz, będzie to sygnał że zarząd wiąże z Nawałką nadzieje na sukcesy sportowe rozumiejąc że są one niezbędne dla funkcjonowania czolowego klubu sportowego oraz promocji akademii i sprzedaży wychowanków. Jeśli wzmocnień nie będzie, to będzie wiadomo że Nawałka będzie traktowany jak jego poprzednicy na stanowisku szkoleniowca. Czyli każdy mniej więcej wie jak to będzie wyglądalo