Kto i kiedy podczas ostatnich zim

Kilka ostatnich zimowych okienek transferowych obfitowało w wiele nieudanych transferów do Lecha Poznań i to przeważnie zagranicznych. Kolejorz nie miał szczęścia do zakupów zimą sprowadzając często słabych zawodników za niewielkie pieniądze. Było też kilka wyjątków, którzy okazali się wzmocnieniami przychodząc na Bułgarską dopiero pod koniec stycznia.


Lech Poznań tej zimy w pierwszej kolejności chciałby sprowadzić co najmniej jednego środkowego pomocnika, skrzydłowego i napastnika jeśli któryś z dwóch piłkarzy odejdzie. Stoper przy aż pięciu środkowych obrońcach jest mało prawdopodobny, choć latem wzmocnienie tej pozycji będzie jednym z głównych priorytetów. Polowanie na okazje być może opłaci się, lecz historia ostatnich zimowych transferów pokazuje, że korzystanie z okazji na rynku transferowym Lechowi Poznań niezbyt się udaje.

Kolejorz przygotowania do rundy wiosennej 2019 rozpocznie najpóźniej ze wszystkich klubów LOTTO Ekstraklasy, bo dopiero 14 stycznia. Jest więc jeszcze czas na zimowe transfery, które w ostatnich latach klub rzadko przeprowadzał w pierwszym tygodniu stycznia. W zimowych okienkach transferowych od 2013 roku w pierwszych dniach stycznia przybyło do Kolejorza raptem 3 zawodników. 1 stycznia oficjalnie nowymi graczami Lecha Poznań w 2014 i 2018 roku stali się stoperzy – Paulus Arajuuri oraz Thomas Rogne, którzy kontrakty z klubem podpisali kilka miesięcy wcześniej. 3 stycznia 2017 do Polski trafił Mihai Radut, którego transfer był przyklepany już w grudniu 2016 roku.

8 stycznia za to z Lechem Poznań związał się Sisi, a w dniach 10-12 stycznia klub oficjalnie ogłosił transfery Volodymyra Kostevycha, Piotra Tomasika i Oleksiya Khoblenko. Tomasik rok temu i tak dość późno przybył do Kolejorza. Jego temat przyjścia na Bułgarską był mocno grany już w grudniu 2017 roku. Na początku 2018 klub negocjował jeszcze kwotę odstępnego za tego zawodnika. Ciekawie wyglądał też transfer Davida Holmana. Węgier oficjalnie został potwierdzony 17 stycznia, jednak do Poznania przybył ponad tydzień wcześniej. Jego klub zwlekał jednak z wysłaniem kompletu papierów przez co Lech nie mógł potwierdzić tego transferu.

Zimą 2016 roku kibice długo, ponieważ aż do 26 stycznia czekali na transfer napastnika. W końcu się doczekali, przyszedł Nicki Bille Nielsen, który na Lechowej liście życzeń nie był nawet w czołówce. Parę tematów wówczas wysypało się przez co Kolejorz musiał sięgnąć po snajpera z dalszej pozycji. Jeszcze dłużej w 2013 i 2015 roku negocjowano transfery odpowiednio Kaspera Hamalainena oraz Tamasa Kadara (na zdjęciu). Temat Fina był grany już w listopadzie 2012 roku, lecz negocjacje ze Szwedami trwały wówczas ładnych kilka tygodni.

Pozostałe transfery przeprowadzone w lutym nie były zbyt udane. Lech korzystał wówczas z okazji biorąc za darmo Djouma czy Kokalovicia, którzy szybko pożegnali się z Poznaniem. Natomiast Łukasz Teodorczyk wcześniej podpisał kontrakt ważny od 1 lipca 2013 roku, ale Lech Poznań ostatecznie dogadał się z Polonią Warszawa dzięki czemu „Teo” trafił na Bułgarską już zimą. Historia zimowych transferów w ostatnich latach pokazuje, że najwięcej ruchów do klubu miało miejsce w drugiej połowie stycznia, a negocjacje często były bardzo długie. Niestety przeważnie zagraniczni zawodnicy rzadko kiedy okazywali się wzmocnieniami.


Zawodnicy, którzy przyszli do Lecha Poznań od zimowego okienka transferowego 2013 + dzień podpisania umowy:

1 stycznia 2014 – Paulus Arajuuri
1 stycznia 2018 – Thomas Rogne
3 stycznia 2017 – Mihai Radut
8 stycznia 2016 – Sisi
10 stycznia 2017 – Volodymyr Kostevych
11 stycznia 2018 – Piotr Tomasik
12 stycznia 2018 – Oleksiy Khoblenko
17 stycznia 2015 – David Holman
26 stycznia 2016 – Nicki Bille Nielsen
30 stycznia 2013 – Kasper Hamalainen
30 stycznia 2015 – Tamas Kadar
30 stycznia 2016 – Vladimir Volkov
30 stycznia 2018 – Jakub Serafin
5 lutego 2018 – Elvir Koljić
7 lutego 2015 – Arnaud Sutchuin-Djoum
18 lutego 2013 – Łukasz Teodorczyk
21 lutego 2017 – Elvis Kokalović
27 lutego 2013 – Dariusz Formella

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 4

  1. melon771 pisze:

    Z 18, 6 coś grało. W tym jedna sprzedajna kurwa, a jeden jest najlepszym rehabilitantem w histori. Podobno zaczyna leczyć kontuzję nim je złapie. Już teraz jest 4 kurację do przodu. Tak czy siak statystyka kiepska. Licząc średnio na piłkarza 40 tys/msc i roczny kontrakt to daję 6 mln zł psu w dupe. Nie uwzględniłem tutaj kasy wyłożonej na transfer. Suma tego pozwoliłaby na transfer 2-3 zawodników klasy Tiby ( nowy związek frazeologiczny na naszym forum )

  2. Dafo pisze:

    Sam jestem ciekawy jaką ścieżką pójdzie Lech w tym okienku, kogo się pozbędzie, a kto przyjdzie i czy Ci nowi się przebiją i będą stanowić o sile zespołu.
    Obstawiam odejście Raduta, Gajowego, Orłowskiego (nawet dla rezerw jest kulą u nogi) i Dioniego, reszta ruchów z klubu pewnie latem.
    Natomiast do klubu to pewnie Letniowski, skoro pomocnik po przejściach to może Wszołek, Mierzejewski, Sobota, Kurzawa albo (najbardziej bym się cieszył) Góralski. Jeśli chodzi o okazje to Lech mógł by zakontraktować Hugo Vieire czy Agera Aketxe.Co do reszty transferów jeśli by miały miejsce to obstawiam :
    PO-Bartosz Rymaniak,
    PD- Samy Morsy (dużo osób twierdzi że to właśnie on jest tym napastnikiem po przejściach) lub Damian Dabrowski (ale ja obstawiam bardziej jego),
    N-Sabala.

    • Dafo pisze:

      * przy Morsy miało być pomocnikiem

    • Przemo33 pisze:

      Z tego co mówił w wywiadzie Mierzejewski, to chce on jeszcze pograć za granicą. Natomiast reszta piłkarzy jak najbardziej by nam się przydała.