Wasielewski w biegowej czołówce Ekstraklasy

25-letni prawy obrońca lub pomocnik Marcin Wasielewski minioną rundę może zaliczyć do udanych. Rok temu zimą został oddany na wypożyczenie do II-ligowego Znicza Pruszków, latem nie mógł znaleźć sobie klubu, w końcu wrócił do rezerw, a w sierpniu dość niespodziewanie został włączony do pierwszego zespołu Lecha Poznań przez Ivana Djurdjevicia.


W spotkaniu z Zagłębiem Lubin przegranym 1:2 wychowanek Lecha Poznań nie zagrał zbyt dobrze. Z czasem było lepiej, „Wasyl” pojawiał się nawet w pierwszym składzie zajmując miejsce głównie na prawej pomocy, a w Białymstoku zdobył swoją premierową bramkę na szczeblu LOTTO Ekstraklasy. Marcin Wasielewski był jesienią solidną zapchajdziurą imponując bardzo dobrym przygotowaniem fizycznym i wybieganiem. Jego liczby na tle ligi także są zauważalne.

25-letni filigranowy piłkarz w starciu z Zagłębiem Sosnowiec 6:0 w jednej z akcji biegł z prędkością 34,55 km/h co było 7 najlepszym wynikiem w rundzie jesiennej LOTTO Ekstraklasy 2018/2019. Średnia sprintów na mecz Marcina Wasielewskiego (biegi powyżej 25,2 km/h) była już 8 najlepszym wynikiem w lidze. Między innymi dzięki temu Lech Poznań w tym zestawieniu był na 6. miejscu.

Na tym dobre liczby w statystykach biegowych LOTTO Ekstraklasy już się kończą. Lech Poznań zajął w rundzie jesiennej dopiero 13. lokatę w tabeli średniego dystansu pokonywanego przez zespoły w lidze. Podczas jesiennych spotkań zawodnicy Kolejorza pokonywali średnio 110,81 kilometrów na mecz wyprzedzając tylko Koronę Kielce, Śląska Wrocław i Wisłę Płock. Raptem w 2 pojedynkach ze Śląskiem we Wrocławiu oraz z Zagłębiem w Sosnowcu ekipa Kolejorza kończyła zawody pokonując więcej kilometrów niż rywal.

W pierwszej setce najdłuższych dystansów nie ma żadnego z piłkarzy Lecha Poznań. W naszej drużynie najwięcej podczas jesiennych 20 kolejek biegał Pedro Tiba, który regularnie przekraczał dystans 11 kilometrów przebiegniętych w ciągu 90 minut danego spotkania. Słabo w zespole Kolejorza wypadli przede wszystkim skrzydłowi.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 6

  1. inowroclawianin pisze:

    To tragiczne statystyki, które również miały wpływ na wyniki i stratę punktów. To świadczy o złym przygotowaniu do rundy jesiennej. Brak kondycji, wybiegania, siły. Jeżeli mają być sukcesy to fizycznie Lech musi być najlepszy w lidze. Przygotowanie, wytrzymałość, wybieganie to podstawa. Czasem może brakować umiejętności, ale przygotowanie idzie wypracować i tego trzeba wymagać od każdego zawodnika. Bez dobrego przygotowania nie da się podjąć walki.

    • John pisze:

      Najlepszy czy nie najlepszy,nie może odstawać ,musi być poukładany taktycznie.
      Indywidualnie umiejętności zawodników Lecha,niby powinny być wyższe niż większości zespołów.

    • inowroclawianin pisze:

      Jeżeli ma być najlepszy to musi być najlepiej wybiegany. MS pokazały, że jeśli zespół jest dobrze wybiegany i poukładany to może sprawić problem najlepszym. Niech to będzie przykład. Lech jesienią kiepsko biegał. Brakło przyspieszenia, mało było sprintow, piłka często wędrowała do tyłu, akcje były spowalniane itp. To było irytujące dla widza.

  2. leftt pisze:

    Jeżeli nie potrafisz panować nad piłką lepiej niż przeciwnik, to musisz szybciej biegać i szybciej myśleć.

  3. morswin pisze:

    Lepiej mądrze stać niż głupio biegać…