Top 10 (03-09.01)

Top 10 (w sierpniu 2018 zastąpił Top 7) jest cyklem dotyczącym bezpośrednio internautów serwisu KKSLECH.com. Co tydzień w środę moderatorzy wyróżniają 10 najlepszych komentarzy oddanych przez kibiców Lecha Poznań w wiadomościach pojawiających się na łamach tej witryny oraz w „Śmietniku Kibica”. Komentujesz sprawy związane z Kolejorzem? Co tydzień jest szansa, że to właśnie Twój wpis dotyczący głównie naszego klubu znajdzie się wśród wyróżnionych komentarzy.


Spośród setek komentarzy oddanych w newsach na KKSLECH.com w ciągu 7 dni wiele wpisów skłania do refleksji, a innych użytkowników m.in. do rozwinięcia dyskusji. Cykl o nazwie „Top 10” ma za zadanie co tydzień w środę lub w czwartek wyróżniać najlepsze wpisy kibiców Lecha Poznań oddane w wiadomościach na KKSLECH.com oraz w „Śmietniku Kibica”.

Autor wpisu: Wlkp. do newsa: 23 gole Gytkjaera w 2018 roku

„Takich piłkarzy jak Christian Gytkjaer w Kolejorzu oby było jak najwięcej, szanuje go przede wszystkim jako kibic za jego mental do swojego zawodu. Ten człowiek po prostu charakterologicznie pasuje do gry zespołowej jakiej jest piłka nożna. Ma indywidualne aspiracje aby się rozwijać co można w przeciągu 1,5 roku jakie tu spędził zaobserwować, w poprzednim sezonie był to typowy lis pola karnego, a w tym sezonie poszedł o krok do przodu bo możemy zaobserwować Gytkjaera walczącego w środku boiska,stosującego pressing, aktywnie walczącego w obronie, rozgrywającego piłkę. Nie spoczął tylko na laurach jakim są bramki ale zaangażował się w grę całego zespołu. Być może ta postawa jest wymuszona słabszą dyspozycją w tej rundzie pomocników (Trałki, Jevticia, Majewskiego, Jóźwiaka, Gajosa) ale pokazał, że poszedł o krok do przodu i jest najlepszym piłkarzem w tej drużynie. Szacunek należy mu się też za jego osobowość, pogodne podejście do ludzi i życia, gra z drużyną a nie tylko dla siebie i swoich indywidualnych celów. Można było to zaobserwować w ostatnim meczu z Wisłą K. gdy Nawałka wpuścił za niego Tomczyka na ostatnie 15 minut, Gytkjaer zszedł jako pierwszy z boiska, przybił z trenerem piątkę i kolegami na ławce, pokazał że szanuje decyzje trenera i nie obraża się na nikogo, że wchodzi za niego młodszy kolega. Mieliśmy już takich piłkarzy jak Robak (z całym uznaniem oczywiście za jego postawę i dorobek bramkowy na boisku) który nie zgadzał się z decyzją trenera gdy nie grał całe 90 minut i robił larum jak to promują Kownackiego a on nie może grać. Myślę, że cały zespół z każdym dniem zyskuje na tym że Christian jest w Poznaniu a najwięcej mogą zyskać młodzi zawodnicy, którzy mogą się przy nim ogrywać oraz wzorować się na piłkarzu z odpowiednimi umiejętnościami i cechami. Mam nadzieje, że przy Nawałce sam Grytkjaer wskoczy jeszcze na wyższy lewel a nasz kochany zarząd niech myśli jak zatrzymać tak wartościowego piłkarza na kolejne lata w LECHU POZNAŃ, bo jest to wartość dodana. Być może słupki w exelu by się podniosły po jego sprzedaży ale w perspektywie kolejnych lat wartość sportowa o którą tak w Kolejorzu trudno na pewno by spadła.”

Autor wpisu: inowrocławianin do newsa: Letnie transfery na plus dzięki Portugalczykom

„Tomczyka i Orłowskiego nie powinno się liczyć, bo to zawodnicy Lecha. Ale jak już o nich to trzeba zdecydowanie przyznać, że Orłowski był kompletnym niewypałem. Poziom ligi jest zbyt wysoki dla niego. Myślę, że powinien spróbować swoich sił w I albo w II lidze. Trochę doświadczenia latem zebrał. Tomczyk jak na liczbę minut, nie ma złych statystyk. Jednak trzeba przyznać, że technicznie jest za słaby. Może jako rezerwowy przy grze z kontry mógłby pozostać. Dioni kompletny niewypał na tą chwilę, nic nie pokazał. Myślę, że powinien odejść. Przydałby się jakiś południowiec z dobrą techniką, dynamiczny. Dobrze, aby potrafił się dogadać z ekipą. Cywka jak na tego typu transfer, dał radę. Może być solidnym rezerwowym, tylko nie na obronie. Goutas to niestety nie Dilaver. Może na wiosnę lepiej mu pójdzie, ale ciężko to wywrozyc. Amaral pokazał, że ma duże możliwości i może grać jeszcze lepiej. Liczby spoko, acz mogą być jeszcze lepsze jeśli będzie nad sobą pracował i reszta będzie z nim lepiej współpracować. Transfer trafiony. Tiba, zawodnik jesieni, lider. Potrafi grać w piłkę, może być jeszcze bardziej pożyteczny jeśli reszta będzie chętna do współpracy. Liczby też powinien poprawić. Transfer trafiony. Szymański nie grał, lepiej chyba by było gdyby Lis wrócił. Reasumując można przyznać że okienko raczej na plus. Fajnie by było gdyby w tym okienku zarząd sprowadził znów 2-3 zawodników klasy Tiby i Amarala, ale do defensywy i do tego gościa z Bytovii i wychowanków.”

Autor wpisu: arek z Dębca do newsa: Obawy, oczekiwania i marzenia

„Świetny artykuł. Rzeczywistość Lechowa nie napawa optymizmem. Jesteśmy i chyba już będziemy na lata takim trochę ulepszonym średniakiem tej kiepskiej ligi. Szaleństwem jest myślenie, że zdobędziemy MP mając taką stratę do lidera i grając takimi antytalenciami jak Vujo czy Janicki, szklanym Rogne, emerytem-kierownikiem szatni Tralka, Makim, który formę zostawił na Instagramie czy Joziem, który robi wiatr i nic więcej. O niepewnych bramkarzach czy takim Gajosie czy Raducie to nawet wspominać się nie chce. Tak jak pisze redakcja, kasy na transfery nie ma, a nawet jak sprzedadzą Gumnego to kasa pójdzie głównie na zbilansowanie budżetu i premie dla zarządu, a na Bułgarską trafią kolejne Gajosy i Vujadinovicie. Sami młodzi Lecha nie zbawią bo muszą grać u boku solidnych graczy by bezpiecznie się uczyć i zdobywać doświadczenie. Zarząd pewnie zadowolony ze swojej pracy wysyła sygnały do mediów typu: patrzcie, w Lechu jest stabilizacja, chcielibyście mieć taką drugą Wisłę? I taka postawa zarządu mnie właśnie martwi nie dając mi żadnej nadziei, że w końcu Lech przestanie marnować i rozmieniać na drobne swój wielki potencjał.”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Obawy, oczekiwania i marzenia

„Ostatnie marzenie jest kluczowe. Większość zła w tym klubie to efekt fatalnej i beznadziejnej pracy zarządu. W dodatku w pełni akceptuje to właściciel, który nie widzi potrzeby zmian w klubie. Nie chce synka odsunąć od funkcji, bo się Piotruś zapłacze i jak w Koglu-moglu będzie chciał, żeby „Kas(i)a przyszła. Obecny zarząd swoimi działaniami przynosi tylko wstyd i hańbę klubowi. Niby coś robią i się starają, ale czy przynosi to jakieś duże efekty? Gdyby chociaż mieli jakiś dobry plan na klub, którego by się trzymali i zależało im na sukcesach sportowych, to wiele bym zrozumiał. Ale jak wiceprezesem może być ktoś, kto w ogóle nie nadaje się do tej roboty i nawet nie uczy się na swoich błędach? Zarząd co chwilę zmienia zdanie, politykę, a niewiele to daje. W dodatku w poprzednim roku skutecznie zniechęcili do siebie kibiców. Ja podtrzymuję to, co powiedziałem już wcześniej, czyli chciałbym zmiany zarządu, bo to mogłoby chociaż w części uzdrowić klub i poprawić sytuację. Oczywiście to jest moje marzenie, ale mam nadzieję, że dożyję dnia, w którym obecny zarząd odejdzie. Co do reszty tekstu – realnie na obecną chwilę raczej zajęlibyśmy 3 miejsce i załapali się do pucharów, co jest celem minimum. A marzenia? Marzenia są jak najbardziej do zrealizowania, ale wymagałoby to ciężkiej pracy wszystkich w klubie. Zarząd wzmocnił zespół, a piłkarze dali z siebie wszystko i wygrali zdecydowaną większość meczów, zwłaszcza te najważniejsze w rundzie finałowej. Ale to tak jak redakcja napisała tylko marzenia, które ciężko byłoby spełnić. Zobaczymy po transferach, czego możemy się spodziewać do końca sezonu.”

Autor wpisu: Grimmy do newsa: Feieton kibica: Gorący okres transferowy. Na pewno?

„Michu73, Nie podchodź do tematu fragmentarycznie, patrz się całościowo. Lech za Bjelicy miał najlepszą defensywę w dwóch kolejnych sezonach. Tylko w jednym miał Dilavera. Między sezonami 2016/17 i 2017/18 wyprzadano mu 75% obrony. Bjelica tracił co okienko kluczowych obrońców, a i tak potrafił tworzyć najlepszą formację obronną. Stracił Ajaruuriego i Kadara zimą 2016, to musiał robić obronę z Bednarka, który w sumie nie zachwycał na wypożyczeniu w GŁ; Wilusza, który do wiosny 2017 był uważany za człowieka nieszczęście; Nielsena – człowieka elektrownię. I co? I wiosną 2017 grali rewelacyjnie z tyłu. Co się dzieje latem 2017? Bjelica traci Wilusza, Kędziorę, Bednarka, zostaje tylko Kostevych z podstawowych. Co robi Bjelica, na prędce montuje obronę z Dilavera – dość przeciętnie ocenianego przez prasę węgierską, w dodatku piłkarza sprowadzanego na zupełnie inną pozycję; młodziaka Gumnego – w tamtym momencie zupełnie nie wiedzieliśmy na co go stać, Vujadinovicia/Janickiego/Nielsena którzy grali na zmianę w parze z Dilaverem. Tworzy z tego najlepszą obronę w lidze. Drugi raz z rzędu. Po prostu Bjelica „umiał w te klocki”. Myślę, że Nawałka kieruje się podobnymi pryncypiami do Nenada. Dla niego najważniejsze to nie stracić bramki. Organizacja gry to podstawa. Pamiętasz jak Nenad mówił, że woli mieć 5 sytuacji z przodu, a nie dopuścić do żadnej groźnej przeciwnika, niż mieć 15, a przeciwnik 10? Myślę, że AN by się z takim podejściem zgodził. Dla nas kibiców? Znowu pewnie będziemy się męczyć w niektórych meczach oglądając grę naszych, ale wyniki powinny być (co najmniej) zadowalające.”

Autor wpisu: J5 do newsa: Bramki Gytkjaera warte 16 punktów i 2 awanse

„O Gytkjaerze na naszym forum zostało już wszystko napisane, a choć zapewne Christian nie zna polskiego, to zachowuje się tak jakby czytał wszystkie nasze komentarze . A wyczytałby w nich że w 2017 roku większość kiboli uważała go za lisa pola karnego, który dostawiając nogę nawet w ekwilibrystyczny sposób potrafi wykończyć dokładne podanie. Że jest skuteczny, że do zdobycia bramki wystarcza mu jeden celny strzał w meczu, ale też wyczytałby komentarze krytyczne, że poza polem karnym jest bezproduktywny, nie rozgrywa i nie pomaga w obronie. Mimo wszystko dowiedzieliby się, że jest bardzo ważnym ogniwem w Lechu. A w 2018 Gytkjaer tak jakby wziął te wszystkie zastrzeżenia do serca, ciężko pracował, poprawił szwankujące elementy gry i stał się podstawowym zawodnikiem Lecha, od którego Bjelica wiosną, a jesienią tak jak od Tiby, każdy z trzech trenerów ustalał skład na mecz. Gytkjaer skuteczność ma taką samą jak w zeszłym sezonie, w tym roku zasuwa w pomocy mając często 100% celność podań w meczu, jest asystentem , pierwszym obrońcą i nieraz skutecznie interweniuje w obronie. Christian stał się piłkarzem kompletnym, ucząc się i przystosowując do warunków panujących w naszej Ekstraklasie. Jego wartość mimo wieku, wydaje się jakby z każdym meczem rosła. Przy Duńczyku niektórzy polscy zawodnicy Lecha wyglądają jak analfabeci. Choć zapewne czytają nasze komentarze, to zachowują się tak jakby z tych tekstów nic nie rozumieli, tak jakby cofali się w rozwoju. Jest to zadziwiające, jak i to że niektórzy z piłkarzy zagranicznych również cofają się w rozwoju mimo że powinni chcieć pokazać swoje umiejętności. Ale to już temat na inną dyskusję.”

Autor wpisu: Przemo33 do newsa: Na chłodno: Trzeba czekać

„Co do ojca Roberta – to normalne, że ojciec broni syna. Może zrobił to w dość może niezbyt miły i kulturalny sposób, ale myślę, że każdy syn chciałby, żeby jego ojciec tak stawał za nim murem i go wspierał. I tak jak mówili koledzy wyżej – od tego jest klub, by dementować różne informacje oraz wspierać zawodników i trenerów. Poza tym jest jeszcze jednak kwestia – kibice mogą wierzyć w co chcą i nikt ich nie zmusza, by wierzyli w jakieś rewelacje z twittera, fb, czy z jakiegoś innego portalu czy gazety. Trzeba mieć swój rozum i własne zdanie, bo różne źródła tylko żyją z takich właśnie informacji i kliknięć, byle tylko było zainteresowanie, a nie jest istotne, czy to co piszą jest prawdziwe. Może nie był zbyt miły przekaz pana Jacka, ale trafił w punkt. Ja się nauczyłem, że warto zaufać i wierzyć twórcom tej strony, bo są bardzo dobrze poinformowani zwykle i piszą tak, jak jest. Za to ich cenię. Co do transferów – czego my się mogliśmy po zarządzie spodziewać? To jest oczywiste, że u nich zawsze jest zaciskanie pasa, nie ma kasy na transfery, a my kibice żyjemy nadzieją, że jednak wzmocnienie zespołu będzie. Chcą tylko na wychowankach zarabiać, a jak ich nie sprzedadzą, to nagle znowu nie mają kasy? Banda debili i idiotów. Zamiast się nastawić jak inne zespoły na sukces sportowy i wtedy nie byłoby wymówek i problemów, to nie – oczywiście prościej sprzedać młodego wychowanka. Ci ludzie nigdy się nieczego nie nauczą. Mają ten swój popieprzony plan i do śmierci się go będą trzymać. Choćby co się działo, choćby cały kraj się z nas śmiał po kolejnych wpadkach i wpierdolu w eliminacjach do pucharów europejskich, to oni będą mieli to gdzieś. Na razie niech mają, ale wszystko jest do czasu. Jak starego nie będzie, to Piotruś sobie nie poradzi. On nic nie ogarnia i na błędach się nie uczy. Dlatego jedyna mała nadzieja w Nawałce. Niech wyciągnie z obecnej kadry co się da, stawia na wychowanków i robi swoje. Jedyna obecnie nadzieja na lepsze jutro.”

Autor wpisu: arek z Dębca do newsa: Na chłodno: Trzeba czekać

„Czyli nic nowego. Po wybrykach finansowych z Tibą i Amarala teraz będzie kilka lat zaciskania pasa i pozyskiwania graczy z odzysku. Modlić się należy by ci co za darmo przyjdą odpalili, w sumie to trzeba będzie liczyć na cud. Jedyne pocieszenie, to konieczność odchudzenia kadry i pozbycie się Gajosow i Radutow, uff to by było coś, czekam na to z utęsknieniem. Jeśli mamy nic nie zdobyć w kolejnych latach to grajmy już tą młodzieżą, może to zaowocuje po jakimś czasie i da wiele radości miejmy nadzieję i dla zarządu i dla kibiców. Lepiej też popatrzeć na młodych ambitnych, którzy ucząc się dostają baty w co drugim meczu co jest zrozumiałe, niż starych zblazowanych i wypalonych co dostają baty w co drugim meczu, bo albo są obrażeni albo im się nie chce. A reakcja FF to dowód jak bardzo Lech jest zależny od tej agencji i na odwrót, a także jak bardzo potrzebują obie strony pieniędzy z tego transferu by móc dalej oddychać. Pisałem ostatnio, że zarząd wybrał określoną drogę prowadzenia biznesu, która jest z punktu widzenia takiej korporacji słuszna, ale tylko wtedy gdy co roku sprzedaje się co najmniej jednego za te min 5 mln euro albo dwóch za mniej co daje podobną kwotę. Jest to trudne, bo finalny produkt jest kiepskiej jakości a więc nie ma wyników sportowych co daje słabą promocję czy zespół jest słaby i młodzi nie mają się jak i od kogo uczyć itd. Do tego dochodzą przypadki losowe jak kontuzja Gumnego czy nagły spadek formy Jóźwiaka i jest klops. Cała misterna układanka idzie w pi….Po sprzedaży Gumnego trzeba będzie reperować straty po dwóch latach posuchy by wyjść jakoś na prostą i kontynuować swój misterny plan, a dla kibiców będzie znowu figa z makiem.”

Autor wpisu: Kamillo do newsa: Śmietnik Kibica

„Niech obecna sytuacja Wisły nie mydli nikomu oczu. Zarząd teraz siedzi i czeka na moment, żeby wyciągnąć argumenty typu: „Powinniście nam dziękować, że nie macie tutaj Wisły” itp. Niby racja, ale jak chcemy coś osiągnąć i mamy się porównywać to tylko do lepszych a nie do totalnej patologii.

Stabilizacja to jedno, sabotaż to drugie. Rutki po prostu nie chcą wyniku sportowego, chcą finansowego perpetum mobile. Zobaczcie taką Wisłę. Po zmianie właścicielskiej i czasów Cupiała Wisła w ciągu 13 lat (98- 11) zdobyła m.in. 8 MP i 2 PP. Właściciel chciał hegemona i go zrobił, ale kosztem sporych długów, bo nie miał solidnych fundamentów. Podobnie jest aktualnie w Legii. U nas – od fuzji z Amicą minęło 12 lat i w tym czasie zdobyliśmy tylko 2 majstry, z czego jedno psim swędem dzięki podziale punktów. Kibice oczekują pójścia za ciosem – Liga Mistrzów, a minimum ta grupa Ligi Europy. Po udanym sezonie ciężko utrzymać najlepszych graczy, więc idą podwyżki, jakieś wzmocnienia itp. Po pierwszym mistrzostwie za Rutkowskiego wyrosły kominy płacowe i duże problemy finansowe. Na szczęście reakcja przyszła szybko i zaczęto racjonalnie bilansować budżet, pamiętając o inwestycjach w akademię. Super, ale tym momencie zarząd i właściciel się przestraszył. Można odnieść wrażenie, że nie chciał sukcesu sportowego, bo to generowało straty finansowe. Jak jesteś poważnym biznesmenem to zwracasz na to jednak uwagę. Nawet na stronie było zachowawcze „gramy o podium”, zamiast realnie walczyć o tytuł. Za cięciami kosztów szły zmiany w segmencie sportowym, niestety na gorsze, bo pozbywano się ludzi, którzy mieli swoje zdanie ale i byli wartościowymi pracownikami. Niestety tutaj sytuacja jest beznadziejna. Jedyna nadzieja jest taka, że zarząd już dłużej nie da rady mamić kibiców obietnicami o wielkości. Żaden sprawny marketing nie pomoże jak nie wróci dobra gra i wspólny cel. Lech to jest w ogóle jakiś fenomen. Jest świetnie zarządzany finansowo a jednocześnie beznadziejnie zarządzany finansowo. Co jeden łysy z zarządu zaoszczędzi, to ten drugi nie umiejący mówić po polsku przetrwoni, bo bawi się w Football Menagera w realnym świecie.

Historie ostatnich mistrzów (Wisła, Lech, Legia czy nawet śląskie incydenty) pokazują, że są one obarczone dużymi kosztami. Teraz Lech musi przestać się tego bać i ma podstawy do tego. Jak się noga powinie to zawsze będzie mieć kilku wychowanków w zanadrzu, których opchnie za kilka dobrych baniek. My chcemy znowu przeżywać takie emocje jak z Juventusem i City. Zagrać na nosie innym klubom w PL. Ja osobiście wybaczę zarządowi, jeżeli im się podwinie noga, ale będę widział, że oni też chcą takich sukcesów i będą robili wszystko, żeby to osiągnąć. Jak jest teraz każdy widzi.”

Autor wpisu: Grimmy do newsa: Na chłodno: Trzeba czekać

„Miałem napisać coś w ten deseń, ale skoro @Alcatraz to zrobił, to tylko dodam swój głos do jego. Chciałbym, aby Lech co rundę robił 2 mocne transfery, takie jak ten Tiby. Resztę uzupełniać wychowankami i najzdolniejszymi młodymi piłkarzami z innych klubów Esy(gdy natrafi się okazja, żeby takiego wyjąć) bądź z pierwszej ligi – tam już wielkich pieniędzy nie trzeba ładować. Z tego co w trawie piszczy, Lech nie ma obecnie zbyt wiele pieniędzy na transfery (choć na usta w takim przypadku się ciśnie: tej, gdzie są pieniądze za Lewandowskiego! ;)), w takim razie oczekiwanie na transfery pokroju Tiby można odłożyć do lata. Pewnie latem gdy opchnie się Gumnego i Jóźwiaka/Klupsia, będzie kasa na jakieś większe zakupy. Trzeba zrezygnować z kupowania piłkarzy po 400-500 tysięcy euro, bo przy obecnej sile nabywczej pieniądza, takie kwoty to są „na waciki” i bez złotych strzałów skautingu za te pieniądze można nabyć jedynie wagon drewna i szrotu. Ja mam dosyć Chobłenków i Kokaloviciów, dlatego z małym optymizmem będę przyglądać się obecnym ruchom.”

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 4

  1. Kamillo pisze:

    Dzięki KKSLech.com za wyróżnienie! Miło znowu się znaleźć w takim gronie ;)

  2. tolep pisze:

    Jesteś Radutem na tym boisku. A wyjątkowo mamy chyba aż trzy gwiazdy, znacznie powyżej średniej dla tego cyklu.

  3. Wlkp. pisze:

    @J5 komentarz o Christianie G. trafiony w sedno :)

    P. S.
    Dziekuje za wyroznienie :)

Dodaj komentarz