Wnioski po pierwszym zimowym sparingu

Za Lechem Poznań w końcu pierwszy z pięciu zimowych sparingów Lech Poznań w trakcie przygotowań do rundy wiosennej sezonu 2018/2019. Dziś gra Kolejorza była gorsza od wyniku i to w starciu z bardzo przeciętnym zespołem ligi bułgarskiej. FK Etar był na boisku znacznie lepszy od naszej drużyny triumfując bez żadnego problemu różnicą tylko 2 bramek.



Po pierwszym z pięciu zimowych sparingów tradycyjnie można wysnuć kilka wniosków na temat gry Kolejorza oraz poszczególnych piłkarzy. Więcej poniżej.

Gra od 20 minuty do 35

Adam Nawałka na pierwsze minuty meczu wystawił eksperymentalną linię obrony. Linia pomocy na papierze wyglądała już ciekawie co nie przełożyło się na dobrą grę. Do 20 minuty poznaniacy na boisku nie istnieli. Dużo było strat przez niecelne podania, Etar grał szybciej, składniej, szybko wyszedł na prowadzenie mając potem szanse na kolejne gole. Lech nie umiał sklecić żadnej akcji ofensywnej. Przebudził się dopiero po 20 minucie, kiedy więcej prostopadłych piłek zaczęli kierować Tiba z Jevticiem. Po 35 minucie Lech znów stanął na co wpływ mogły mieć zmiany. Po wprowadzeniu na murawę 6 nowych zawodników w tym 5 z pola poznaniacy przestali grać w piłkę tracąc gola na 0:2.

Chaos po przerwie

Po przerwie na murawie panował istny chaos. Kto oglądał Lech TV ten nie mógł tego zobaczyć, bowiem klubowa telewizja przerwała transmisję po pierwszej połowie. Kontynuował ją za to portal sportal.bg i to w bardzo dobrej jakości. Adam Nawałka po przerwie wręcz zaszalał ze zmianami. Wprowadzał wszystkich piłkarzy, których miał na ławce wystawiając ich nawet na obcych pozycjach. Część zawodników grała raptem przez 15 minut. W takim składzie personalnym lechici nie mogli zbyt dobrze prezentować się na boisku co skończyło się kolejnym straconym golem. Przez pełne 45 minut drugiej odsłony na murawie panował chaos. Właściwie nie wiadomo po co Adamowi Nawałce był ten sparing? Młodzi piłkarze po wejściu nie wiedzieli co robić i truchtając sobie po boisku czekali na końcowy gwizdek. Tylu zmian w ciągu meczu nie przeprowadził w ostatnich latach żaden trener Kolejorza, który potraktował mecz z Bułgarami bardziej jako rozgrzewkę.

Rażąca nieudolność w ofensywie

W ostatnich dniach Lech miał już wiele treningów taktycznych. Według planu Adama Nawałki zawodnicy przed 14 stycznia sami mieli przygotować się biegowo, by później już ćwiczyć tylko z piłkami. Niestety pierwszy sparing nie pokazał nam nad czym poznaniacy rzeczywiście pracowali i czy coś zmienili w swojej grze. Lech w ofensywie bazował na pojedynczych prostopadłych zagraniach Pedro Tiby oraz zrywach skrzydłami m.in. Vernona De Marco czy Piotra Tomasika. Właściwie gdyby nie Tiba, to Lech w pierwszej połowie nie stworzyłby sobie żadnej dobrej sytuacji. Po zejściu najlepszych zawodników i wejściu wielu juniorów, w drugiej odsłonie gra poznaniaków z przodu wyglądała jeszcze gorzej.

Defensywa tylko na papierze

Defensywa Lecha była obroną tylko na papierze. Etar nie miał problemów, aby sforsować defensywę Kolejorza grającą na dodatek w eksperymentalnych zestawieniach jak kiedyś za Jana Urbana. Etar nie natrudził się także, by zdobyć gole. Łatwo strzelił 2 bramki z daleka dokładając jeszcze trafienie po długim zagraniu ze swojej połowy i błędzie wolnych, źle ustawionych obrońców. Bułgarzy w ofensywie wypunktowali Lecha grającego nieudolnie, zbyt daleko od przeciwnika i zbyt wolno, żeby powstrzymywać szybkie ataki. Dziś Adam Nawałka sprawdził aż 3 różnych bramkarzy, 2 prawych obrońców, 2 lewych i łącznie 5 stoperów. Rafał Janicki był zamieszany w utratę 2 goli źle zachowując się szczególnie przy bramce na 0:1, kiedy to po jego stracie przy wyprowadzeniu piłki łatwo przejął ją rywal.



Oczy bolały

Na Lecha dzisiaj nie dało się patrzeć, a wynik i tak był lepszy od fatalnej gry. Gdyby nie bramkarz rywala, który w 90 minucie podał piłkę pod nogi Marchwińskiego wówczas Lech zostałby rozbity różnicą aż 3 goli. Trudno wyciągnąć jakieś poważne wnioski po pierwszym sparingu skoro w Larze wystąpiło aż 31 piłkarzy, Lech grał beznadziejnie z przodu i równie źle z tyłu pozwalając rywalowi łatwo przedostawać się pod bramkę głównie środkiem boiska. W środowym sparingu oprócz chaosu w grze było widać także duże zmęczenie zawodników. Z drugiej strony FK Etar znajduje się obecnie na podobnym etapie przygotowań co Lech, tej zimy rozegrał nawet 3 mecze towarzyskie, a jednak piłkarsko i fizycznie zaprezentował się znacznie lepiej. Choć spotkanie z Bułgarami było tylko sparingiem, to osoby, które postawiły pieniądze na triumf Etaru mogły się obłowić (kurs na wygraną tej ekipy wynosił średnio aż 12.00). W sobotę Kolejorz rozegra kolejne 2 spotkania kontrolne po których być może będzie można wyciągnąć więcej ważnych wniosków. Dziś Lech, którego kapitanami byli Tiba, Makuszewski i Gajos zaprezentował chaos i boiskową nieudolność w każdej formacji przegrywając niestety w pełni zasłużenie.

KKS Lech Poznań – FK Etar Veliko Tarnovo 1:3 (0:2)

Bramki: 90.Marchwiński – 5.Batrović 39.Angelov 74.Mladenov

Skład Lecha: Putnocky (35.Burić, 65.Szymański, 80.Bąkowski) – Wasielewski (46.Gumny, 70.Smajdor), Janicki (46.Vujadinović), Pleśnierowicz (35.Rogne, 65.Goutas), De Marco (46.Tomasik) – Tiba (35.Cywka, 65.Skrzypczak), Trałka (46.Gajos) – Makuszewski (46.Klupś), Jevtić (35.Amaral, 65.Letniowski, 80.Marchwiński), Jóźwiak (35.Radut, 65.Kamiński) – Gytkjaer (37.Tomczyk, 70.Szymczak)

W drugiej połowie grali: Tomasik, Marchwiński, Szymczak, Smajdor, Letniowski, Skrzypczak, Kamiński, Szymański, Goutas

Kapitanowie Lecha: Tiba, Makuszewski, Gajos

Trenerzy: Nawałka – Balakov

Stan murawy: Dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +12°C, pochmurno, przelotny deszcz, wietrznie

Miejsce sparingu: Miracle Center, Lara (Turcja)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 19

  1. inowroclawianin pisze:

    Wniosek jest taki, że Janicki nadal nie nadaje się do Lecha.

  2. John pisze:

    A czy to też wniosek,żeby nie wyciągać wniosków bo to sparing?Można i tak.
    Można też wyciągnąć taki wniosek,że historie o tym jak to Nawałka nie odbuduje niektórych piłkarzy,można włożyć między bajki i przestać na coś liczyć,zakłamywać rzeczywistość.
    Jeden taki odważny już był i już go nie ma.
    Fizycznie Nawałka może zespół dobrze przygotować ale na naukę piłkarskiego rzemiosła w przypadku kilku zawodników już za późno.Był artykuł jak to nasza liga pikuje w dół ,kiedy to pieniądze są coraz większe.Jak na zespół o Lecha budżecie,możliwościach,słabych zawodników jest zbyt wielu i czyja to wina ,że oni się w Lechu znaleźli ,marnotrawimy ,wyrzucamy pieniądze w błoto.De Marco,Janicki,Tomasik,Radut,Gajos,Trałka,Vuja,Wasielewski i jeszcze z 2,3 ,czas tych piłkarzy minął.Ba,skoro mówimy o tych pieniądzach,że inni mają mniej a jakoś mają lepszych piłkarzy,potrafią grać,to być może ci piłkarze w ogóle nie powinni trafić do Lecha.
    Oczekiwania i marzenia kibiców ,którzy chcieli ŚO ,kiedy jest ich w Lechu 6 ,chcieli defensywnego pomocnika kiedy jest Trałka,Cywka,no co za bałwani.;-)
    Ale to już nawet nie dotyczy tego sparingu,te braki będą widoczne tak czy inaczej,nie w tym meczu to w innym,nie wspominając już nawet o europejskich pucharach.

    • Michu87 pisze:

      Oby swoją indolencje piłkarską nadrabiali przygotowaniem fizycznym. Bo jak te dwa aspekty będą leżeć i kwiczeć to o pucharach będziemy marzyć jak sobie je narysujemy.

  3. torreador pisze:

    Jedynym wnioskiem jaki należy wyciągnąć z tego sparingu – to nie wyciągać żadnych wniosków. W założeniu, pierwszy okres przygotowań miał dać grajkom w doopę i tak było. Dzisiejszy mecz, ten okres kończy i w nagrodę AN dał wszystkim pograć. W 90 minut, na boisku pojawiło się 32 zawodników, więc jakiekolwiek oceny, którejkolwiek formacji nie mają sensu. To nie mogło się inaczej potoczyć. Być może wynik mógłby być inny, ale na pewno nie gra. I to chyba wszystko co można powiedzieć o tym meczu. Myślę, że wnioski będzie można zacząć wyciągać od spotkań z Belgradem lub Donieckiem.

  4. inowroclawianin pisze:

    To ja powiem inaczej, pierwsze wnioski w kwietniu albo w maju. Wnioski po jesieni są takie, że mamy słaby zespół, zbyt słaby jak na nasze możliwości i to pokazał choćby dwumecz z Genk. Nasza obrona niemal nie istniała wtedy i zarząd powinien to zapamiętać. Na tle tamtego zespołu było widać gdzie mamy braki. A przecież Lech powinien dysponować porównywalnym potencjałem co Genk.

  5. radpoz pisze:

    A co jeśli Nawałkę nie obchodził wynik, tylko chciał zobaczyć jak każdy z zawodników się prezentuje?

    Nie widzę innego powodu dla którego zagrali prawie wszyscy zawodnicy (ciekawe co z Kostią)

  6. Przemo33 pisze:

    Czy gra się mecz towarzyski czy o stawkę, to zawsze trzeba starać się zagrać jak najlepiej. Dlatego po 1 meczu lepiej nie wyciągać może wniosków. Na nie jeszcze przyjdzie czas. Zresztą – czego spodziewać się po niektórych wypalonych graczach bez ambicji? To tylko zwykli najemnicy, którym wystarczy kasa, a że nikt ich za słabą grę nie ukarze, to robią co chcą w meczach o stawkę. A jak nie ma wzmocnień, to czego się spodziewać?

  7. Piknik pisze:

    Mecz Lecha z FK Eter to tylko pierwszy sparing w okresie przygotowawczym Kolejorza i trudno po takim spotkaniu wyciągnąć jakieś długo falowe wnioski. (Chociaż raczej nikt się nie spodziewał porażki z średniakiem ligi bułgarskiej) Skład eksperymentalny, nie wiadomo, jak intensywne były treningi naszych kopaczy przed samym „bojem” z FK Eter ;) Czekam na pojedynek Lecha z Szachtarem Donieck to będzie generalna próba dla Kolejorza, przed meczami o punkty i z tego spotkania można będzie wyczytać coś więcej o formie wiosennej naszej drużyny. Zarząd klubu chyba prześpi zimę i o wielkim wzmocnieniu Kolejorza, możemy tylko pomarzyć naiwni optymiści tacy jak ja, muszą wierzyć, że trener Nawałka wraz ze sztabem szkoleniowym wyciśnie z obecnych piłkarzy jak najwięcej i może wśród naszej młodzieży znajdą się piłkarze, którzy wzmocnią Lecha na newralgicznych pozycjach.

  8. Wlkp. pisze:

    Raporty z przygotowań, bywało różnie z tymi wiosennymi przygotowaniami, wnioski też bywały różne, w ramach przypomnienia warto poczytać. Zawsze chce żeby Kolejorz wygrywał bez względu czy to sparing czy mecz w LM. Na nasze wnioski przyjdzie czas, bynajmniej wezmę sobie na wstrzymanie do 25 kolejki albo będzie git albo kit.

    Wiosna 2016

    https://kkslech.com/2016/02/10/podsumowanie-zimowych-przygotowan-kolejorza-3/

    Wiosna 2017

    https://kkslech.com/2017/02/07/podsumowanie-zimowych-przygotowan-kolejorza-4/

    Wiosna 2018

    https://kkslech.com/2018/02/09/podsumowanie-zimowych-przygotowan-kolejorza-5/

  9. Kamillo pisze:

    Redakcjo KKS Lech – nie wiem jaki macie cel, że tak ciśniecie po Janickim, ale piszecie nieprawdę.
    Nie chce Janickiego w żaden sposób bronic, tylko trzymać się faktów. Przy bramce na 1-0 ewidentnie zawinił Tiba, który się kiwał i to po jego stracie padł gol. Jestem na 100% pewny, specjalnie cofałem stream, żeby to sprawdzić.
    Jako bardzo opiniotwórczy i wpływowy portal wśród kibiców Lecha piszecie nieprawdę, co wpływa na waszą rzetelność.

  10. arek z Debca pisze:

    Zastanawim się jaki jest sens rozgrywania meczów w takiej fazie przygotowań. Wniosków niby nie ma co wysuwać jak wszyscy mówią to po jaką cholerę oni rozgrywają mecz. Rozumiem, że nie chodzi o taktykę ale bardziej o umiejętności indywidualne, sztukę użytkową jak fachowiec powie. Niech podzielą się więc na 2 drużyny i grają między sobą, a gdy już będą gotowi to i niech grają sparing z samym Juventusem.

  11. torreador pisze:

    arek
    Ja bym dodał, że jak już nawet graja taki sparing to niech go chociaż nie transmitują, bo to tylko cierpienie dla każdego Kibola

  12. deel pisze:

    Nie oglądałem tego sparingu z przyczyn niezależnych ode mnie. Obejrzałem skrót w LechTV. Masakra. Tak jak Ziemia nadal kręci się w swoją stronę tak z tego sparingu nic nie wynika. Och, Mohito twierdził w Śmietniku, że Tomczyk da radę. Nie dał. Nawet w grze z kontry. Zmiany w trakcie meczu były całkowicie irracjonalne. Być może w tym chaosie trener dopatrzył się wreszcie ułomności jaką wieszczą stali bywalcy tego forum. Kilku, a może nawet kilkunastu zawodników nie nadaje się do gry na poziomie będącej w dupie europejskiej rodzimej e-klapy. Czy im się nie chce, czy nie potrafią? Rozgarnięci użytkownicy naszego forum dawno już zdefiniowali zawodników do odstrzału. I co nam zostaje? Klubś, Jóźwiak i dalej nic. Pleśnierowicz? Chyba tylko w parze z Rogne. Tomczyk? Jak na razie zaprzeczenie napastnika. Zapomnijmy o sukcesach w tym roku. Będzie pewnie podium. I tyle. Zleją nas później jakieś pastuszki w skali europejskiej i upokorzą sposób myślenia Zarządu. Nic nowego. My jednak dalej będziemy się podniecać „budźetem” i walczyć o eliminacje eliminacji europejskich pucharów.

  13. Ostu pisze:

    Ja bym właśnie w ten sposób sprawdzał inteligencję boiskowa grajków… Rzucił graczy na ich pozycję i popatrzył jak się zachowują, jak poruszają w swoim sektorze… Czy zwyczajnie myślą na boisku… Nawalka siedział na trybunach by lepiej widzieć zachowania grajków…
    Jak chłopaki tego nie zrozumiały – … nie wiedzieliśmy co mamy grać, to mają problem…
    Zgadzam się z Tymi forumowiczami, którzy piszą o przeglądzie wojsk…
    Czy mam rację, nie wiem – okaże z logiki występów w dwóch sparingach w sobotę…

  14. B_c00L pisze:

    Wniosek mozna wyciagnac jeden – mamy slaby zespol. Tylko tyle i az tyle. Moze dla niektorych zabrzmi to niesprawiedliwie ale nie wazne w ktorym momencie przygotowan jestesmy nie powinnismy wygladac jak reprezentacja Leroy Merlin na turnieju noworocznym. I to po ciezkiej imprezie integracyjnej. Kazdy z zawodnikow Lecha jest (a przynajmniej powinien byc) zawodowym pilkarzem. Nie graja hobbystycznie tylko zarabiaja tym na chleb. I to zarabiaja godnie. Przyjecie pilki, podanie, drybling, strzal, ustawienie – opanowanie tych elementow dla zawodnika, ktory gra w najwyzszej klasie rozgrywkowej i chce grac w pucharach i reprezentacji swojego kraju (mam nadzieje, ze wiekszosc ma jakies tam ambicje) powinno byc odbierane jako minimum przyzwoitosci. Dzisiaj widzielismy odskakujaca pilke, podania do przeciwnika (to wystawienie pilki Makuszewskiego do Tralki czy pierwszy kontakt z pilka Radut’a byly wrecz zenujace), poza jednym balansem ciala Jozwiaka brak jakichkolwiek dryblingow, strzaly jak na orliku czy tez bledy w ustawieniu nie moga byc tlumaczone tylko poczatkiem przygotowan. Mecz mamy juz za 2 tygodnie, a naszym przeciwnikiem byl zespol, ktorym powinnismy krecic bez wzgledu na okolicznosci. Przypomne tylko, ze gralismy z FK Etar Veliko Tarnovo, ktory jest na tym samym etapie przygotowan co my. FK kurwa Etar do chuja Veliko jebane Tarnowo, ze uzyje laciny.

    • arek z Debca pisze:

      Cóż, mamy też zawodowych lekarzy, prawników, prezesów, polityków itp.. Wielu z nich nie nadaje się do zawodu i odpierdala…. pańszczyźniane całą swoją karierę męcząc siebie i innych. Piłkarze nie są tu wyjątkiem.

    • B_c00L pisze:

      Co ma piernik do wiatraka?

      Jak bede chcial podyskutowac o chujowych lekarzach albo prawnikach to jestem pewien, ze znajde na to odpowiednie forum i nie bede musial zostawiac komentarza na stronie o Lechu Poznan pod artykulem pt. „wnioski-po-pierwszym-zimowym-sparingu”.

      Takie samo masz wytlumaczenie na nieporadnosc zarzadu? – „No trudno, w wielu innych dziedzinach ludzie sa nieporadni”

      „Piłkarze nie są tu wyjątkiem” – rozumiem, ze na stronie internetowej swojej przychodni albo facebookowym profilu swojego prezesa (no chyba, ze sam sobie jeste szefem) spedzasz tyle samo czasu i udzielasz sie rownie czesto? Na serio nie widzisz roznicy?