Na chłodno: Chaos

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie m.in. materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie co poniedziałek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu, oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.



Witamy wszystkich internautów KKSLECH.com w poniedziałkowym „Na chłodno”. Na wstępie należy przeprosić stałych czytelników za brak materiału z tego cyklu w ubiegłym tygodniu. Taka sytuacja zdarzyła się pierwszy i miejmy nadzieję – ostatni raz. O powodach pisano wcześniej w Śmietniku. Tematy były tylko nie było komu sklecić tego w całość i jeszcze dodać czegoś od siebie. Od dłuższego czasu jest to jeden z problemów na tej witrynie, tematy na teksty, pomysły na różne rzeczy często są, jednak nie zawsze ma je kto zrealizować. Obecna sytuacja wokół Kolejorza trwająca od miesięcy nie wpływa dobrze, by kogokolwiek zachęcić do robienia czegokolwiek dla Lecha Poznań nie tylko tutaj. Wystarczy czasem zastanowić się, ilu ludzi poświęca swój wolny czas na charytatywne działanie na rzecz klubu na różnych polach? Nie ma ich zbyt dużo. Młodych do działaniach przy Lechu nie ma wcale, na tej witrynie jest to samo od lat. Czasem trzeba robić coś z przyzwyczajenia, bo „trzeba to zrobić” niż z radością i zapałem, a my jeszcze istniejemy, gdyż jest dla kogo działać.

W ostatnich dniach w Lechu wreszcie wydarzyło się coś pozytywnego, choć spodziewanego i oczekiwanego. W końcu przyszedł długo oczekiwany napastnik do rywalizacji dzięki któremu Christian Gytkjaer nie zostanie sam w ataku. Co tu więcej pisać? Wszystko co najważniejsze o samym zawodniku zostało już napisane w 2 artykułach na jego temat. Zarząd na pewno można pochwalić za elastyczność przy tym transferze. Szukali, szukali, szukali i znaleźli całkiem niezłe uzupełnienie z potencjałem na stanie się wzmocnieniem na którym klub jeszcze kiedyś będzie mógł zarobić. Można? Można! I nie zawsze trzeba trzymać się twardych zasad w stylu „mamy skauting, bacznie obserwujemy, tylko takich zawodników możemy sprowadzać”. W przypadku tego transferu na rynku pojawiła się wspominana już wcześniej przez nas okazja. Była okazja i Lech w końcu ją wykorzystał ryzykując a nie tylko opierając się na tym co oglądali skauci. Wypowiedź Andrzeja Juskowiaka na temat Timura pokazuje, że przynajmniej on sam wie o jego stylu gry niewiele dziwnie charakteryzując Zhamaletdinova. Przyjście Rosjanina do Lecha Poznań zaskoczyło kibiców, media w Polsce oraz media w Rosji.

Pierwszą informacją jak wyszła z mediów była mniej więcej taka – „Lech bierze utalentowanego zawodnika CSKA”. Serio? Lech tak nagle sięga po utalentowanego piłkarza CSKA grającego w dużo silniejszej lidze i kilka razy mocniejszym klubie? (śmiech). Po jego transferze przez 2 dni część mediów w Polsce analizowało, czy ta kwota wykupu w wysokości 600 tysięcy euro, którą podaliśmy jest prawdziwa czy nie? „przecież jak Lech za taką sumę taki talent może kupować?!”. Myśleli, myśleli, rozkminiali kilkadziesiąt godzin i jest! a jednak to prawda! brawo!

Rosjanie po transferze Zhamaletdinova w ogóle nie wiedzieli o co chodzi. Trudno stwierdzić, czy tamtejsze media tak słabo orientują się w sprawach CSKA Moskwa? czy może tak słabo znają samego napastnika? Rosyjskie portale internetowe tylko przedrukowywały to co pojawiało się w Polsce. Nikt w Rosji nie wiedział o tym transferze w tym dlaczego CSKA oddaje rezerwowego napastnika? i czemu w umowie z Lechem jest wpisana kwota wykupu? Do pieca dowalił jeszcze były trener Timura, który na łamach rosyjskich mediów twierdził jakoby liga polska była tak samo mocna, jak rosyjska, Lech to świetny wybór dla Zhamaletdinova i Rosjanin na pewno będzie grał u nas regularnie. Nikt, dosłownie nikt w Rosji nie orientował się w sytuacji Lecha, nie wiedział, że ten zawodnik przychodzi do nas tylko w celu zaostrzenia rywalizacji o miejsce w składzie i tak naprawdę może nie rozegrać wiosną nawet połowy meczów. Rosjanie byli i są zieloni. Myślą, że Timur Zhamaletdinova przychodzi tutaj tylko po to, by się ograć. W rzeczywistości jest trochę inaczej. I nie jest prawdą możliwy powrót Rosjanina do CSKA Moskwa po sezonie, gdy on sobie tego zażyczy.

Lech ustalił z tym klubem kwotę odstępnego oraz kilkuletnią umowę z samym piłkarzem, która wejdzie w życie jeśli Zhamaletdinov sprawdzi się w naszym klubie. Trzeba również pamiętać, że CSKA nie oddaje Lechowi swojego talentu. To bardziej były już talent rosyjskiej piłki, który wkrótce skończy 22 lata i musi szukać dalszego rozwoju gdzie indziej. Sytuacja Timura Zhamaletdinova jest bardzo podobna do tej Pawła Tomczyka w Lechu. To też jest wychowanek, młody piłkarz, któremu o wiele łatwiej zdobywało się gole w piłce juniorskiej niż w seniorskim futbolu w którym „Pawka” na razie znaczy niewiele. Będąc przy tym temacie warto ponownie zaznaczyć pochwały dla zarządu Lecha Poznań za decyzję jaką podjął. Zawodnik zbyt słaby na CSKA u nas w Lechu może stać się gwiazdą jeśli trenerzy wyciągną z niego jeszcze więcej. 22 lata to dobry wiek, aby Adam Nawałka przez pół roku spróbował odbudować tego piłkarza, dać mu kilka szans, poczekać na to co zaprezentuje, a potem w czerwcu wraz z zarządem usiadł i zastanowił się – wykładać te 600 tysięcy euro, które już będzie miał po sprzedaży Roberta Gumnego czy nie? Na razie zarząd Lecha Poznań wykonał ciekawy ruch, który może się opłacić. Właśnie tego typu zawodników z takim cv, którzy kiedyś coś potrafili, ostatnio grali gorzej, ale na pewno coś tam umieją można brać na wypożyczenie. I choć zimowe okienko transferowe na papierze jest słabe dla Kolejorza, to chociaż przyszedł do nas konkretny na papierze napastnik.

Na zaklepaniu Timura Zhamaletdinova dobre informacje dla zarządu, a przede wszystkim dla Piotra Rutkowskiego kończą się. Nenad Bjelica wraz z Emirem Dilaverem w niedawnych wywiadach na Weszło przejechali się po jednym z prezesów. Ten pierwszy jak zwykle bredził i szukał winy wszędzie tylko nie w sobie. Chociaż Bjelicy z zarządem ewidentnie nie jest teraz po drodze, to cała trójka tak naprawdę świetnie do siebie pasuje. Wszyscy widzą winę za przegrany zeszły sezon w czymś innym obwiniając inne osoby za to co się stało. Bjelica bredził coś o mniejszym budżecie i za dużej presji na wynik, lecz ani słowem nie zająknął się na temat Jagiellonii, która przecież ma o kilka razy mniejszy budżet od Lecha Poznań, a jednak 2 razy za kadencji Chorwata skończyła rozgrywki przed Kolejorzem w tabeli. Bjelica zrzucił też winę na przegrany sezon na konieczność gry młodymi i brak doświadczenia w końcówce, choć to właśnie młodzi tacy jak Gumny czy Jóźwiak bez przeproszenia – nie obsrali się na finiszu ligi, kiedy zawiódł m.in. Gajos, którego on sam mianował kapitanem czy jego wynalazek Vujadinović. O tym Bjelica oczywiście celowo nie powiedział, ponieważ taki ma charakter. Sam Emir Dilaver w niedawnym wywiadzie również trochę przesadzał broniąc przede wszystkim swojego kolegę Mario Situma. Po Lechu w przeciwieństwie do Bjelicy – nie przejechał się. Skupił się na Piotrze Rutkowskim i na „dowaleniu mu” jak najmocniej się da. Austriak użył tak dobrych słów, że z miejsca zyskał spory poklask od wielu kibiców u których i tak już wcześniej miał dobre notowania. Emir Dilaver w wywiadzie w skrócie powiedział, jak działa Lech na rynku transferowym i co jest jego rzeczywistym problemem. Nie wymienił wprost nazwisk zawodników, którzy nie chcą za wszelką cenę zdobywać trofeów, aczkolwiek każdy z kibiców i tak może łatwo domyślić się o kogo chodzi. Dilaver świetnie czuje to co wielu kibiców Kolejorza, którzy w dużej grupie bili mu brawo, gdy w mediach masakrował zarząd. A co zarząd na to? nic. Jest przecież schowany od kilku miesięcy głęboko, ich rzecznikiem jest tylko Tomasza Rząsa i nie ma nawet jak odpowiedzieć na mocne słowa czy zarzuty obecnego stopera Dinama Zagrzeb na temat minimalizmu, a także braku mentalności zwycięzcy.

Kończąc na dziś. W sparingach Lecha Poznań panuje na razie tak samo duży chaos, jak w Rosji po transferze Timura do Lecha. Za nami 3 kontrolne mecze z przeciętnymi drużynami i w każdym z nich to rywal zdecydowanie dominował. 7 zespół ligi bułgarskiej i 6 drużyna ligi austriackiej niestety wygrała zasłużenie. DAC przegrał już niezasłużenie momentami zamykając Kolejorza na połowie. Wyniki sparingów jak zwykle są mało istotne, ale na serio nie dało się ich rozegrać lepiej? aż tak wszyscy ciężko pracują, że nie mają pomysłu na grę? W niedawnych spotkaniach towarzyskich na boisku panował chaos, zespół nic nie pokazał, miał duże problemy przy defensywnych stałych fragmentach gry czy z wymianą paru udanych podań w środku pola. Właśnie środek pola z Radutem, Gajosem, Cywką czy Trałką był dotąd największym problemem Kolejorza. Lech nic, zupełnie nic nie umiał w Turcji stworzyć sobie po ataku pozycyjnym. Nie umiał przy tym utrzymać się przy piłce i nie pokazał nic wartego uwagi. Nie wiemy więc nad czym tak naprawdę pracuje ten zespół podczas obozu w Belek. Tylko w sparingach możemy wszyscy obserwować postępy drużyny, których niestety nie widać i właśnie to (a nie wyniki sparingów) martwi najbardziej. Być może w przyszły poniedziałek po ostatnich 2 grach kontrolnych przed inauguracją wiosny będziemy mądrzejsi oraz damy radę dostrzec coś co Lech wypracował tej zimy i coś co będzie wyróżniało jego grę.



PS. Moderatorzy założyli dopiero 220 kont z 4,5 tysiąca zgłoszeń, które napłynęły do nas nagle od drugiej połowy grudnia po tym jak ruszyły procenty transferowe na KKSLECH.com. Czy naprawdę tylu ludziom potrzebne jest konto tylko do tego a nie do dyskusji i wymieniania opinii z innymi kibicami? Przecież jest wyraźny komunikat, że konta są dla kibiców chcących dyskutować na łamach tej witryny, a tymczasem z grupy 220 założonych profili w ciągu ostatnich 30 dni zaledwie 4 osoby dołączyły do dyskusji z innymi kibicami. Reszta czeka nie wiadomo na co i po co. Latem będziemy chcieli inaczej rozwiązać to wszystko, gdyż w ten sposób moderacja nie ogarnie tego wszystkiego. Kto założył swój profil w terminie od 13 sierpnia do grudnia i nie oddał jeszcze ani jednego komentarza niech również zastanowi się po co mu to konto? Przypominamy, że u nas nie trzeba mieć swojego profilu, by przeglądać treść witryny, czytać Śmietnik czy inne rzeczy. A tym kibicom, którzy wysłali swojego zgłoszenie moderacja odpowie jak tylko znajdzie wolny czas. Kto się niecierpliwi może jeszcze wysłać przypomnienie zamiast na moderacja@kkslech.com pod adres redakcja@kkslech.com. Postaramy się to przyspieszyć.

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 107

  1. John pisze:

    Czytając to:Na chłodno ,wcale nie dziwi mnie, dlaczego nie było go tydzień temu.Nie ma czego komentować nawet,żadnej ciekawostki,to żaden zarzut żeby nie było.
    Czekamy na ligę,ewentualnie jakiś out któregoś szrota.;-)

  2. niewojnie pisze:

    Amen. Bardzo fajny tekst jak zawsze. Wiem, że Wam też ciężko, jak innym Kibolom, gdy patrzy się na to wszystko. Tym bardziej dzięki i szacun za poświęcony wolny czas

  3. wagon pisze:

    chaos w trakcie sparingów wynika z doboru składu na każde ze spotkań, jedyny sens takich działań to świadome stworzenie niekomfortowej sytuacji w trakcie meczu, możliwość pokazania swojej wartości gdy brak jest zgrania, czy będzie miało się jakość gry,
    po tych testach już teraz widać: Radut cały czas nie wie jak się w Lechu odnaleźć, Letniowski może sprawić radość kibicom, Ojciec Gumnego miał rację, Makuszewski niby dobry ale coś trafić nie może, Jóźwiak się odbudowuje, Gajos chyba już powinien odejść …

  4. Pawel68 pisze:

    Jak zwykle wszystko napisaliście zgodnie z rzeczywistością.Od wielu miesięcy nie ma na nic nadziei w tym amatorstwie.Ale za tego Timura należy im się pochwała.Żeby tak jeszcze dobrze grał?Oglądałem sparingi i naprawdę jest żle z tą grą!Janicki już powinien byč spakowany i w kosmos!

  5. Rojber Winiary pisze:

    Proszę wybaczyć że śmiałe się tu przytoczyć artykuł z podobno najpopularniejszego portalu o piłce na w. ,ale widze ze mieliście  okazję czytać co powiedział o naszym Phiotrze pan Dilaver.No to przytoczę najciekawsze fragmenty jeśli drodzy moderatorzy nie mają noc przeciwko- streszczenie do minimum:
    -mielismy z Piotrem inne ambicje
    – On nie widzi ludzi, widzi tylko liczby. Jaki jesteś? Co myślisz? To bez znaczenia.
    – Po roku w jednym miejscu już wiesz o wszystkich bardzo dużo. Kto ma jakie cele, kto chce sukcesów, czego szuka. Zauważyłem, że nie wszyscy mają te cele. I po prostu wiem, że on ma inne cele niż ja. Nie wiem, jakie. Może finansowe. Ale zupełnie inne.
    Ogólnie obraz jest taki jaj wszyscy wiemy.Nieudolny zarząd który nie ma jaj i piłkarze (nie wszyscy ale wiekszosc) mający wszystko w dupie .Więc na rundę wiosenną tak jak na ostatnie rundy w ostatnich latach patrzę przez pryzmat tego że jesteśmy oszukiwani i nikt z kibiców nic z tym nie robi -mało tego kocioł zapewne z Lubinem będzie po raz kolejny udawał że noc się nie dzieje.Paranoja

    • Mohito pisze:

      Tey, nie żebym Rutka bronił, ale ostatnie mecze to Dilaver z swoim funflem Situmem i Bjelicą na ławce skopali. Skoro po 30 kolejkach mogli być na pierwszym miejscu to oznacza, że była ekipa na coś więcej niż 3 miejsce.

  6. MaPA pisze:

    A co będzie jeśli Timur złapie kontuzję?.Wzorem Koljića zostanie odesłany do domu czy dostanie jeszcze raz szansę?.

    • Alcatraz pisze:

      Jak strzeli przed kontuzją 10 bramek to zostanie ;), nie ma co krakać i czarno widzieć. Oby okazał się kolejnym Rudnevsem.

  7. Michu87 pisze:

    Co do Timura, byłem ciekaw czy sam zawodnik może decydować o powrocie do CSKA. Zaś redakcja mnie (nas) uspokoiła tym tekstem ” I nie jest prawdą możliwy powrót Rosjanina do CSKA Moskwa po sezonie, gdy on sobie tego zażyczy”.

    • ShaggyPMI pisze:

      Chociaż raz porządnie skonstruowali kontrakt i to my będziemy decydować a nie piłkarz

  8. Rojber Winiary pisze:

    Aha i jeszcze jedno . Szacunek dla wszystkich z KKS Lech com-ze wam się chciało i nadal chce.

  9. mario pisze:

    jak zawsze śledzę przygotowania do kolejnej rundy, czytam, oglądam filmy i sparingi i niestety muszę przyznać, że z tym chaosem coś jest na rzeczy.Trzy jedenastki na obozie, składay na sparingach zupełnie z dupy, przygotowania rozpoczęte dość późno, bieganie załatwione we własnym zakresie – wszystko to nie napawa optmizmem. Do tego ta gra od miesięcy brzydka i nieporadna, że aż oczy bolą. Jeszcze Ostu stawia pod znakiem zapytania metodykę treningów. Coś mi się wydaje, że szybko będziemy psioczyć na Nawałkę. Chciałoby się zapytać: Co z tym klubem jest nie tak? Ale to nie klub. To właściciel. Dobry na okres, gdy trzeba było walczyć o przetrwanie, dobry gdy chodziło o stabilizację i budowę dobrego budżetu, ale za słaby na czas, gdy pora walczyć o trofea. A właściwie nie tyle za słaby na walkę o trofea, ile niechcący ich zdobywać, niepotrzebujący ich i w związku z tym tolerujący marazm, który stał się znakiem firmowym Lecha – na wielu płaszczyznach. I możemy napieprzać w młodego Rutkowskiego, ale powinniśmy to robić w stosunku do jego ojca, którego czas w Lechu dobiegł końca. Niestety nic dobrego już chyba z nim nas nie czeka. Już nic więcej Lechowi Rutkowski dać nie może. Teraz już tylko może mu mniej lub bardziej świadomie zaszkodzić. Może nie przez działania, ale poprzez zaniechanie konkretnych działań. Tak to widzę.

    • zoto pisze:

      mistrzostwo = premie dla piłkarzy
      mistrzostwo = wydanie kasy na wzmocnienia
      mistrzostwo = wkurw kibiców przy sprzedaży zawodników
      mistrzostwo = wkurw kibiców związany z brakiem wzmocnień

      resztę dopowiedz sobie sam – excel zacząłby wręcz świecić na czerwono

    • bezjimienny pisze:

      Premie za mistrzostwo są symboliczne, zwracają się chyba nawet z różnicy z kasy z TV.
      W tym okienku nie wydali na wzmocnienia? Coś się w związku z tym zmieniło?
      Po mistrzostwie sprzedali jednego istotnego zawodnika-Lewandowskiego.
      A bez mistrzostwa nie ma takiego wkurwu? Co w związku z nim?
      Coś się może zaczęło świecić na czerwono, ale to raczej lampka w Twojej głowie, oznaczająca, że coś nie tak.
      Natomiast jest jedna rzecz, którą można na mistrzostwie zyskać- mnóstwo pieniędzy z LE, bo bez tytułu szanse nań są iluzoryczne.

    • Seth pisze:

      bezjimienny
      wystarczy ze opierdola ktoregos z młodych i Rutkowi sie kasa zgadza.A co do pucharow to zeby ta kase wyciagnac to trzeba miec kapele ktora bedzie grac a nie sie po czole kopac ,a zeby miec kapele to trzeba kupic porzadnych grajkow i wydac kase na nich bo inaczej to wpierdol na kazachskich pastwiskach od poganiaczy kuz .Wiec nie gadaj glupot bo wszyscy inni maja racje ze Rutek ambicje ma ale tylko do przytulania kasy a juz nie koniecznie do robienia druzyny ktora bedzie siegac po trofea.

    • zoto pisze:

      bezimienny – nie będę zniżał się do Twojego poziomu i Ciebie obrażał

      przykrym jest fakt, że nadal nie pojąłeś jak Rutki rozumują – zakładałbym, że po tak długiej przygodzie ich z naszym Lechem co niektórzy zauważą jak oni funkcjonują i myślą (jak ten okres dla Ciebie to za mało, to przyjrzyj się także Amice Wronki za czasów ich rządów – dokładnie to co wyżej napisałem tam mówili wprost i otwarcie)

      głęboko wierze, że przy odrobinie chęci to do Ciebie także dotrze

    • Pawel68 pisze:

      W sedno!Redakcja zauważ!

    • Pawel68 pisze:

      Redakcja zauważ!W sedno!

    • bezjimienny pisze:

      Ależ ja słowa o Rutkach nie napisałem. Oni w ogóle nie są potrzebni do tego by pokazać, że to co piszesz nie ma żadnego sensu, a fakt, że się do żadnego z tych czterech punktów nie odniosłeś tylko to potwierdza.
      A ostatni wpierdol od kogoś na poziomie poganiaczy kóz dostaliśmy w 2014, od tego czasu odpadaliśmy z mocniejszymi od nas zespołami.

  10. Al pisze:

    Z chaosu powstała pierwsza bogini Gaja i wszystko co znamy i dzięki czemu istniejemy. Z chaosu wyłoni się nowy lepszy Lech.
    Tak na poważnie to kadra liczy obecnie 33 zawodników i by ich sprawdzić, ocenić i znaleźć miejsce na boisku dla danego zawodnika potrzeba czasu cierpliwości i rozwagi. Wyniki to drugorzędna sprawa. Pogoda również jest przeciwko Lechowi. Zawodnicy w swych wypowiedziach podkreślają ciężkie treningi i trzeba im wierzyć. Od nowego sezonu wejdą w życie kolejne zmiany i już dziś Lech się do nich przygotowuje.
    Małą wąską kadrą znacznie łatwiej o wyniki i zgranie. Czasu jest mało więc jeśli mamy eksperymentować, próbować, sprawdzać to teraz na obozie, wiadomo że odbywa się to kosztem wyników. Dajmy spokojnie popracować trenerowi . Niech oddzieli plewy od ziarna

    • leftt pisze:

      No. A u nas z chaosu powstanie Gajos.

    • Siodmy majster pisze:

      @leftt- dobre, ciekawe skojarzenie . Mi się jeszcze przypomina japoński film SUPERPOTWÓR , w którym był GAOS , takie skrzyżowanie lisa uj wie z czym .Chyba z nietoperzem . Nasz dzielny Maciuś też jest skrzyżowaniem ale zmilczę czego z czym bo mi się kobieca anatomia kojarzy… ;)

    • leftt pisze:

      Skojarzenie było proste: Gaja + chaos=Gajos. A ten Gaos to o ile pamiętam też był przegryw.

    • Siodmy majster pisze:

      @leftt-no jasne ,że Gaos to przegryw bo latający żółw Gamera go pokonał .Eh , dzieciństwo i młodość czyli filmy o potworach .Wtedy zaczęła się moja fascynacja Japonią i trwa do dziś ;) Tenno heika banzai :)

  11. zoto pisze:

    piękne na chłodno

    na te wywiady co ukazały się na weszło długo czekałem (sam nawet proponowałem by nasza strona je zrobiła) i dowiodły one tylko, że naszym klubem rządzi banda przegrywów i minimalistów

    oczywiście wszelkie odloty ex-lechitów należy odrzucić – obraz i tak jest tragiczny

  12. jarob pisze:

    Co do tekstu, jak zawsze, świetna robota. Dzięki. A jeśli chodzi o Dilavera, to z obecnej perspektywy może sobie w spokoju atakować zarząd a siebie i swoich brate wybielać. Nie uważam, że byłby on zbawcą naszej defensywy. Solidny grajek na ESA i tyle. A o tym, że na koleżankę się wykartkował zapomniał wspomnieć. Myślę, że prawda leży, jak zwykle, pośrodku. Takie wywiady jak tez z NB czy ED traktuję z przymrużeniem oka. Co nie zmienia faktu, że Rutek na prezesa nadaje się jak Misiewicz na prezydenta.

  13. arek z Debca pisze:

    W Rosji nie panuje żaden chaos. Tam zawodników ściągają za kilka milionów euro na pęczki i jeśli taki delikwent nie wypali to się nie przejmują i ściągają następnego. W ogóle Moskwa to jest oaza niewyobrażalnego dla zwykłego śmiertelnika bogactwa..Timur jest jednym z wielu, którzy się nie przebili w rosyjskiej lidze i nikt nad tym nie płacze.

  14. Kagame pisze:

    Myślę, że gdyby % transferowe były dostępne dla wszystkich, tyle tych nowych próśb o konto by się nie pojawiło…

    Z innej beczki – oby Nawałka jednak ogarnął to wszystko, bo na razie przypomina Jana Urbana – zero jakiegokolwiek planu czy schematów. Na dziś wygląda to bardzo źle.

    • selda pisze:

      Też uważam, że prośby o założenie konta pojawiły się dlatego, że pewne treści (tzn. sekcja z procentami transferowymi) są niedostępne dla niezarejestrowanych użytkowników.

      Swoja drogą nie rozumiem, czemu to (tj. dostęp tych treści tylko dla zarejestrowanych użytkowników) ma służyć? Wiadomo, że większość tych użytkowników nie będzie aktywna i założy konta tylko żeby mieć dostęp do tej części serwisu. Nie byłoby lepiej dać do wszystkich tekstów pełny dostęp, a tylko możliwość komentowania zarezerwować dla zarejestrowanych?

  15. Bart pisze:

    Bjelica to typ mitomana który w swoich opowieściach kreuje wyidealizowany obraz samego siebie. Tu coś podkoloruje, tam coś przemilczy, a wszystko po to by przedstawić się w jak najkorzystniejszym świetle. Widać to już jak na tacy. Pamiętam że po przyjściu do Lecha w podobny sposób opowiadał o swojej pracy w poprzednich klubach. Mówił np. że w Austrii Wiedeń wycisnął maxa ale nie wzmocnili mu zespołu, a w Spezii jak go zwolnili do kibice za nim płakali. Czytając te wynurzenia Nenada mam ochotę zapytać słowami pewnego Andrzeja co był zły że żołnierze rozbili mu czołg – a kto kierowcą kurwa był? Kto prowadził wóz? Tak prowadził ten nasz wóz że rozbił się na Arce Gdynia, a co gorsza po tym rozbiciu się nie potrafił wyklepać pojazdu oraz miał uraz psychiczny przez który i tak nie potrafił już jeździć jak wcześniej. W Bjelicy coś po finale PP pękło i nie był już tym samym trenerem. Dodatkowo w trakcie pracy w Lechu wczytał protokół „Kordian” wsiadając na chmurę i bardzo wysoko odlatując.

    A Dilaver? Tak naprawdę nie powiedział nic odkrywczego. Wszystko już wiedzieliśmy albo się domyślaliśmy. Wyczuł doskonale problemy klubu o których trąbimy od lat. Ciekawi mnie jedynie z jakiej danej mu obietnicy nie wywiązał się Rutek. Jednak z wbijaniem do gabinetu prezesa i robieniem awantury zdecydowanie przegiął. Piłkarz jest od grania a nie od mówienia prezesom kogo mają kupić i jakiego trenera zatrudnić. Koniec końców uważam, że klub źle tę sprawę rozwiązał zbyt łatwo pozwalając Dilaverowi odejść za frytki. Po akcji jaką odwalił klub powinien był stanowczo zareagować. Ale czego ja oczekuję? Stanowczej reakcji od dwóch ciamajd co zatrudnili sobie Rząsę bo sami boją się wyjść do ludzi? Na wywiady Bjelicy i Dilavera tak samo nie będzie żadnej reakcji. Do reakcji trzeba mieć tzw. cojones a nie tylko chować głowę w piasek i wysługiwać się innymi ludźmi rzucanymi na pożarcie.

    • Siodmy majster pisze:

      @Bart- Bjelica to wiadomo ,że się wybiela . Nie będzie się przecież oczerniał , nie ? ;) Oby tylko zarządzik nie sprawił nam i sobie trenera o nazwisku VIZIR ;)))

    • Bart pisze:

      Vizir? Chodzi o Zygmunta Chajzera? :)

    • Siodmy majster pisze:

      @Bart – no dobrze kombinujesz ;) VIZIR czyli bielsze nie będzie . Trener o nazwisku VIZIR nie musiałby się nawet wybielać jak robi to Bjelica

  16. bas pisze:

    Dzięki za fajne podsumowanie tego co dzieje się wokół naszego klubu. Co do obozu i sparingów to mam mieszane uczucia.Widać że drużyna mocno pracuje i oby to przełożyło się na dobre przygotowanie fizyczne, co w naszej buraczanej lidze jest drogą do sukcesu.Gry kontrolne nie wyglądały za ciekawie, ale jak by nie patrzeć trener dał pograć wszystkim i sprawdzał co niektórych na różnych pozycjach.No i na koniec wypowiedzi dwóch gości którzy nic wielkiego po sobie nie zostawili.Zwłaszcza trener który przyszedł z łatką tego co nic w swojej karierze nie zdobył i tak też odszedł.Dlaczego nie dziwi że takie artykuły ukazują się w wiadomej redakcji gdy Lech doskoczył na końcu rundy do czołówki, zatrudniając trenera który nie poszedł do tęczowych.Przecież jesteśmy klubem jak każdy inny.

  17. Jacek_komentuje pisze:

    Mógłbym się pod tym tekstem podpisać w 100%.
    Dodam jeszcze, że również transfer Letniowskiego uważam za bardzo dobry ruch.
    Oczywiście nie wiadomo, czy Timur i Juliusz u nas odpalą, ale takich zawodników warto sprowadzać. Nawet jak jeden na trzech będzie trafiony to spłaci ewentualne niewypały, a młodym z definicji chce się zapieprzać bo długie lata przed nimi i będą się chcieli pokazać.
    Ale warto podkreślić, że pomimo dwóch naprawdę niezłych ruchów transferowych okienko znowu na minus. Bo oprócz tych dwóch przy obecnej kadrze pilnie potrzebujemy minimum 2-3 innych wzmocnień, na które zdaje się szanse są minimalne lub nie ma ich wcale.

  18. Kumoter pisze:

    Patrząc na ten cały okres przygotowawczy trudno o jakiś optymizm, a już o co chodzi w naszych sparingach tj. samej ich organizacji, potem taktyce, sposobie prowadzenia gry, to chyba jeden czort tylko raczy wiedzieć. Jest to tym bardziej niezrozumiałe, że właśnie wraz z przyjściem AN mogliśmy liczyć chociażby na próbę zrobienia szybkich porządków w klubie w sferze sportowej, jak i na samym boisku. Tymczasem faktycznie panuje kompletny chaos, a perspektywa wyłonienia się z niego czegokolwiek dobrego raczej mglista. Nasuwa mi się jedno mało błyskotliwe pytanie (oby przedwczesne), mianowicie: „czy leci z nami pilot?” Liga za półtora tygodnia. Jak będzie wyglądać nasza gra? Mam wrażenie, że to będzie niski presing i ułańskie szarże Amarala, może Jóźwiaka, może kogoś tam jeszcze… Jak strzelimy (najlepiej ze dwie), to pewnie jakoś pójdzie, jak nam strzelą… to walenie głową w mur. Chciałabym się mylić, ale na tę chwilę trudno o jakieś racjonalne przesłanki, dające nadzieję na cokolwiek innego.

  19. Pawelinho pisze:

    Warto było czekać aczkolwiek mam nadzieje, że to pierwszy i zaraz ostatni raz, kiedy nie będzie cyklu. Co do całości trudno się nie zgodzić z tym co powiedział Dilaver. Chociaż prawda jest taka, że z bronieniem Bjelicy (po mistrzowsku spartolona runda finałowa albo pamiętny już z Koroną, która oddała wtedy bodajże chyba jeden celny strzał, który dał im trzy punkty, można nazwać zwyczajnie kompromitacją chorwackiego trenera) oraz Situm’a (im dalej w las tym praktycznie mocny zjazd w dół i nawet nie zmieni kontuzja, którą złapał) mocno przekoloryzował jakby nie byli bez winy bo obaj po prostu nie dali rady. Za to teksty o młodym paniczu trzeba przyznać, że mocno dowalił, a ten dalej będzie biadolić, że nigdy się nie podda i będzie siedzieć cichutko jak zawsze bo jest wielce nie omylny i nigdy nie popełnia błędów. Co do transferów. Transfer Zhamaletdinov’a może być sporym wzmocnieniem oraz da konkretnego rywala Gytkjaer’owi, jednakże prawda jest taka, iż Kolejorz w dalszym ciągu potrzebuje wzmocnień praktycznie na każdej pozycji od bramkarza po środkowego pomocnika na stoperze kończą, że nie wspomnę o prawym i lewym obrońcy do rywalizacji.

  20. aaafyrtel pisze:

    na temat tej eskapady na riwierę turecka… jak wzięło się ponad 30 chłopa i każdy ma trochę zagrać, to siłą rzeczy ustawienia musza być eksperymentalne, co oznacza, że ci grający nie są zgrani ze sobą, więc nie potrafią wymienić dwóch dokładnych podań… więc ten chaos nie dziwi, jednak dziwię się, jakie wnioski może wyciągnąć z tego nawałka, przecież żadnych sensownych… a jednak bredzi coś o ćwiczeniu automatyzmów, przecież nie w ten sposób!

    jedyne pozytywy to luta letniego z dalekiego wolnego pod sama ladę, dośrodkowanie gajosa wprost na czerep tomczyka, obrona buricia wyciągniętą stopą w sytuacji sam na sam i prostopadłe dalekie podanie tiby do makuszewskiego… dobre i to…

  21. Franco pisze:

    Ale diabeł z tego Bjelicy, prawda Grimmy ?

    • Grimmy pisze:

      Musisz rozwinąć myśl, kolego, bo nie wiem czy mam bronić Nenada, czy też go atakować ;)

  22. inowroclawianin pisze:

    Dobre podsumowanie. Odnośnie tego obozu w Turcji to odnoszę wrażenie, że Nawalka się pogubił. Zespół najpóźniej rozpoczął przygotowania. Pierwszy sparing nie wiadomo nawet czemu służył. Gra nie napawa optymizmem przed ligą. Nie wiadomo w jakim składzie będzie grał zespół. Wyniki beznadziejne, choć akurat nie one są teraz priorytetem. Czasu coraz mniej. Timur jeszcze nie zadebiutował nawet w sparingu. Letniowski dobrze się zapowiada, reszta kiepsko póki co. Obrona tak jak się można było spodziewać nie została wzmocniona. Nie ma co oczekiwać, na MP nie ma co liczyć. Dużo znaków zapytania. Pierwsze oficjalne mecze dadzą odpowiedzi na niektóre pytania. Fajnie, że przyszedł Letniowski i Timur, ale to niewiele, nie tego oczekujemy. Z dużym sceptycyzmem podchodzę do rundy wiosennej.

    • Michu87 pisze:

      Co do obrońców przełknę to, że nikogo nie kupili. Bo faktycznie jest 6 kopaczy. Tylko szkoda, że 4 z nich to paraolimpijczycy. Tylko Rogne i melodia przyszłości Pleśnierowicz dają nadzieje. Choć szczerze zamienił bym tych 4 kopaczy na 1
      „Dilavera”. Bardziej mnie boli, że Trałka nie ma zmiennika na pozycji 6.

    • inowroclawianin pisze:

      No tak, De Marco, Vuja, Janicki, Tomasik, czy Goutas nie grają tego co powinni. Też zamieniłabym ich wszystkich na grajka pokroju Dilavera. Co nie zmienia faktu, że jest to równie ważna strefa a może i ważniejsza nawet niż dp. Ja bym wolał aby przyszedł ktoś kto wygryzie Tralke i będzie grał bardziej odważnie, a nie ciągle do tyłu.

  23. slash pisze:

    „Jaki tu spokój, na na na
    Nic się nie dzieje, na na na na
    Nikt się nie bawi, na na na
    Wszyscy się nudzą, na na na na”
    Nawet tekstu nie trzeba modyfikowac

  24. J5 pisze:

    Nie widzę tu możliwości chwalenia zarządu za cokolwiek, a tym bardziej za zatrudnienie zawodnika na pozycję, ktora nie jest jakoś dramatycznie slabo obsadzona. Jest Gytkjaer, Tomczyk, Amaral i w razie czego można by kombinować. Natomiast pozycje wymagające natychmiastowego wzmocnienia to defensywny pomocnik i stoper. To są pozycje przez które Lech przegrywa mecze, gdzie nawet najlepsza ofensywa może drużyny przed porażką nie uchronić. Oczywiście, dobrze że wykorzystali okazję biorąc Timura, ale takich okazji przede wszystkim powinni poszukać na tych najbardziej potrzebnych pozycjach. Wydaje się że postrzeganie potrzeb drużyny przez zarząd jest beznadziejne. Oczywiście zdaję sobie sprawę z celowości pewnych ruchów, zaniechań wykonywanych przez zarząd. Takich ludzi trzeba by pogonić lołs z Kolejorza. Bjelica i Dilaver to już przeszłość. Obaj nie byli w porządku wobec Lecha, a Dilaver uciekł jak szczur z tonącego okrętu. Nie warto się nimi zajmować, już ich tu nie ma i nigdy nie będzie. Trzeba pomyśleć, jak taką samą drogą posłać precz wroniarzy z klubu

    • Siodmy majster pisze:

      „J5- co do wzmocnień to masz rację .Temat DP i nowych stoperów wałkujemy od dawna . Mnie martwi teraz coś jeszcze innego po tej tureckiej eskapadzie : jak widzę co wyprawia Puto na kaście , a i Jasiek niewiele lepszy to powiem ,że bramkarza TEŻ NIE MAMY.Zachodzi więc pilna konieczność zakupu dwóch obrońców , DP i bramkarza do podstawy . O ile ogarną się wreszcie Józiu z Makim . Bo jak się nie ogarną to skrzydeł też nie mamy . I możemy se kurwa chlapnąć RED BULLA żeby mieć .Kto kupi tych wszystkich brakujących graczy ? Rockefeller ? Bo przecież wronieccy nie zamierzają !

    • inowroclawianin pisze:

      @J5 to jest właśnie ta amatorka Piotrusia i jego zarządzanie. Nie zauważa priorytetów, co nas kosztowało nie raz utratę tytułów MP chociażby i w tym sezonie pewnie podobnie będzie i zabraknie tych punktów, które zawaliła nam obrona. Od razu przypomina mi się wynik meczu z gts przy Bułgarskiej….:-/

  25. F@n pisze:

    Z tym, że nie będzie transferów a i pewnie mistrzostwa przez to już się pogodziłem. Mam nadzieję ostatnią, która także się nie spełni. Otóż liczę, że Nawałka odsunie od 18 meczowej Gajosa Raduta Janickiego i Trałkę (ten ostatni niemożliwy). Wolałbym już mieć to podium z młodymi zawodnikami plus Cywka za Trałę niż z tymi paralitykami. Ciekawe czy Nawałka będzie miał odwagę postawić na Pleśnierowicza. Gorszy od Janickiego nie będzie. Vujadinovicia może też wygryzie. W lecie po sprzedaży Gumnego trzeba będzie ściągnąć prawego obrońcę, porządnego skrzydłowego i porządnego środkowego pomocnika za Tralkę. Cywka może być zmiennikiem. No i bramkarz oczywiście, choć ciekawy jestem Miłosza Mleczki.

  26. Siodmy majster pisze:

    Tytuł redakcji jak zawsze trafny . Treść artykułu również . Problem w tym ,że to ,co się dzieje w Kolejorzu od ostatniego majstra to naprawdę chaos . Można też użyć ze stu innych negatywnych określeń , co redakcja czyni bo inaczej się nie da . Taki nasz kuźwa psi los kibolski . Psi los kibiców potężnego niegdyś klubu z tytułami , tradycją , atmosferą , dobrym budżetem , potencjałem na petardę , brakiem konkurencji innych sportów i poważnych drużyn futbolowych w zachodniej Polsce . Gdzie tkwi błąd ? Dlaczego od lat NIC się nie udaje ? Ten , kto odpowie na te pytania i kto doprowadzi Kolejorza na należne mu miejsce wart będzie nagrody Nobla z pięciu dziedzin jednocześnie . Tak , chaos . Cyrk ,skandal , żenada , minimalizm , miernota , marnotrawstwo , nieprofesjonalizm , bezjajeczność , bezczelność nepotyzm , zakłamanie .Redakcja wykonuje świetną robotę i wie doskonale co ma pisać i jakie nadawać tytuły swym artykułom . Chciałem tylko pokazać ,że każde z przytoczonych słów bez trudu obrazuje sytuację panującą w Lechu Poznań od wielu lat . Jak długo jeszcze ?

  27. F@n pisze:

    Dilaver świetnie podsumował zarząd a w szczególności Rutkowskiego. Jego nawet bolcem bym nie nazwał, bo bolec to był przynajmniej dobry człowiek ;)

    Po sparingach na 90% możemy spodziewać się kopaniny w lidze. Poczekamy jeszcze na ostatnie sparingi, ale nie ma się czego spodziewać dobrego. Fajnie jakby Szachtar zagrał 1 składem i nas rozklepał 8:0. Może by dotarło coś do tych głów w zarządzie. Z drugiej strony serce chciałoby dobrze i jakby grał Nawałka składem bez trujaków w ekipie to jakiś chleb z tej mąki można jeszcze upiec.

  28. Ostu pisze:

    Pisząc różne texty, wyciągając wnioski, które nie były budujące wielokrotnie pisałem że chciałbym się pomylić…
    Cieszę się że się pomyliłem w sprawie Timura i haczyka w umowie, że Jego wykup jest uzależniony od Jego woli…
    Nawet nie podejrzewacie jak bardzo chciałabym się mylić w innych sprawach…

  29. Kamillo pisze:

    Widać po ruchach zarządu, że nie mają długofalowej strategii zarządzania zespołem. Wszystko jest robione na spontanie. Rutkowski tak się zna na piłce, że wszystko chce rozwiązać prostymi środkami. Potrzeba wzmocnień, ale nie ma za dużo kasy. Trzeba wybrać między obrońcą a napastnikiem. Co zdecyduje Piotruś? Oczywiście napastnik, bo „napastnicy wygrywają mecze”. Co z tego, że pozycja jest całkiem dobrze obsadzona. Pomimo tego, że jest już 6 czy iluś tam stoperów, to pierwszym zadaniem powinno być wywalenie dyletantów, odciążenie z ich płac i w te miejsce zatrudnienie chociaż jednego klasowego stopera.
    Jedynie można pochwalić zarząd, że wyjątkowo w tym okienku wykorzystali okazję, bo na taką wygląda ten Rosjanin oraz wyciągnięcie najlepszego kąska z 1. ligi.
    Uważam, że Nawałka może ostatecznie i nawet jakoś poukłada ten zespół i tej beznadziejnie słabej lidze będziemy gdzieś wysoko, ale mistrza nie będzie. Znowu na finiszu przy zwiększonej intensywności zabraknie zmienników, będą kontuzję i nici z fety.

    • bezjimienny pisze:

      To trener wybiera na jakie pozycje chce zawodników! Zarząd by pewnie przyklasnął stoperowi zamiast napastnika bo środkowi obrońcy są tańsi. I to trener powinien wywalić pozorantów. Ale nie wywali dopóki za jego kadencji nie zaczną pozorować. Takie to trudne?

    • Kamillo pisze:

      No to już redakcja pisała, jak np mieli Bielicy wzmocnić środek i sprowadzili mu Serafina, którego potem nigdy nie wpuścił na boisko. Albo brali kogoś z głębi sławnej listy transferowej. Rzadko kiedy udało im się sprowadzić numer jeden.
      A co do Nawałki to sam mówił na konferencji, że trzeba się liczyć z możliwościami klubu. Jakbyś był trenerem nie chciałbyś mieć Lewandowskiego w drużynie? Nawałka już powtarza retorykę zarządu.

    • Siodmy majster pisze:

      Tej @bezjimienny, a Ty uważasz ,że owi etatowi pozoranci przestali pozorować jak zjawił się Nawałka ? Przecież są dokładnie TAK SAMO leniwi ,żałośni i beznadziejni jak zawsze . AN zapewne jest cierpliwy i tolerancyjny więc chce dać szansę tym flakom w piłkarskim stroju .Ponadto wbrew Twoim teoriom Nawałka może sobie wybierać do usranej śmierci , a i tak kupią mu takich , jacy im pasują. Powiadasz ,że stoperzy są tańsi . To tylko półprawda , którą lubisz operować . Przyzwoity stoper , jaki byłby niezbędny w Lechu musiał by kosztować powiedzmy milion euro . No ale wspaniałomyślni włodarze nie chcąc żydzić fundują klubowi kogoś droższego bo ofensywnego .Taki jest Twój tok rozumowania . Tyle ,że zamiast drogiego ofensora biorą chłopaka za grosze z 1 ligi i Ruska na wypożyczenie . Są to dobre posunięcia ale i tak z Twojej teorii nici ,kolego .Nawałka niczego z tych pożal się Boże obrońców nie wyciśnie i cała nasza nadzieja w tym ,że będziemy wygrywać mecze po 3-2 . Bo obrony jak nie było , tak nie ma !

    • bezjimienny pisze:

      Na treningach może i pozorują, może pozorują mniej. Ale nie oddają meczów za darmo, jak za Djuki, więc trudno by zostali z miejsca wywaleni przez nowego trenera.
      Powiem tak, gdyby Lech chciał niełapiącego się do składu CSKA stopera z występami w młodzieżowej LM to byłby on tańszy od Timura. Wiadomo, że to kwestia półki.
      Kupią takich, jacy pasują…do budżetu. Mógł wybrać sobie budżetowego stopera- wybrał budżetowego napastnika, jego wola.
      Jeżeli NICZEGO nie wyciśnie to znaczy, że jest słabym trenerem. Ja przynajmniej od części (bo wiadomo, że są przypadki beznadziejne) oczekuje podniesienia poziomu. Inaczej na jakiej podstawie opierałaby się wiara, że taki stoper za milion w czymkolwiek pomoże, zamiast pogrążyć się w marazmie jak wszyscy inni, poza Tibą?

    • Pawel1972 pisze:

      Siódmy
      >AN zapewne jest cierpliwy i tolerancyjny<

      To by musiał przejść wielką przemianę. W pierwszym klubie, jaki trenował, potrafił podskakującemu piłkarzowi dać po pysku. Z wiekiem i doświadczeniem się wyciszył, ale nie sądzę, żeby to była drastyczna zmiana i piłkarzyki mogli mu podskakiwać.

  30. endrjiu pisze:

    Redakcjo czy planujecie spotkanie z pochowanym po kątach zarządem? Wielu z nas ma pytania, ja w szczególności miałbym kilka pytań do Piothra.

  31. Al pisze:

    Chaos – obrazują bezładnie rozsypane szkiełka układające się w przepiękne wzory, nie będę wymieniał nazwy bo każdy zna to od dziecka. Niedługo już będziemy podziwiać jak trener Nawałka z tego chaosu stworzy zgraną drużynę z przegranych w wielu oczach piłkarzy.

    • Kumoter pisze:

      @Al – zatem cała nadzieja w Nawałce, który niczym „stwórca” wykreuje z tego chaosu porządek :-) Bez tego cały ten chaos, może samoistnie „ewoluować” tylko w jedną stronę – czyli jeszcze większego chaosu. Zatem mamy: kreacjonizm i drugą zasadę termodynamiki (która nawiasem mówiąc przeczy teorii ewolucji Darwina) :-)

    • Al pisze:

      Bardzo ważne jest pozytywne myślenie. Wystarczy że rano zobaczymy posępne twarze i już czujemy się gorzej. Uśmiechnięta twarz i dobre słowo wiele zmienia i tym zaraża innych. Zaakceptujmy to, czego nie możemy zmienić. Szczęśliwi ludzie którzy nie marnują energii na coś, na co nie mają wpływu. Unikajmy zrzędliwych ludzi.

    • Kumoter pisze:

      @Al – zgadzam się w całej rozciągłości, choć naprawdę trudno czerpać jakikolwiek optymizm jak się na to wszystko patrzy.

  32. Macmax38 pisze:

    Coś czuję po kościach, że czeka nas kiepska wiosna, nie dość, że liga coraz słabsza to i nasz poziom, niezależnie od trenera jest wielkim chaosem i przypadkiem i właściwie nikt nie wie czemu tak jest?

    • inowroclawianin pisze:

      Jak to nikt nie wie dlaczego tak jest? Od paru lat wielu użytkowników pisze tu na tym forum dlaczego tak jest. Ryba psuje się od głowy. Lech jest źle zarządzany w pionie sportowym, a ostatnio też i w finansowym(sponsor z problemami, brak sponsora na nazwę stadionu i brak kolejnych sponsorów oraz słaba sprzedaż biletów, karnetów i zapewne innych produktów również).

  33. 100h2o pisze:

    „A z chaosu wyłonił się wszechświat”.
    Śledzę karierę Nawałki od dawna ( od Górnika Zabrze). Stąd czuję po co mu takie „tłumne sparringi”.
    Przypominam Holmana który „błyszczał” w sparrigach i potem prawie przez całą wiosnę pisano na tutejszym forum… dać mu szansę. A był to przecież „piłkarz pizdeczka”. Bez jaj i jak Keita narzekający jak mu ciężko.
    Sparringi są dla TRENERA, sorry. Tak naprawdę parę pierwszych meczów pokaże co i jak. Co do „wzmocnień”.
    Papier jest cierpliwy , ale jeśli Nawałka niekoniecznie ciśnie to znaczy że na razie ich nie potrzeba. Zresztą lepiej 2-3 dobrych niż 5 „wypełniaczy”,
    Jeśli taki Gajos będzie dobrze grał U NOWEGO TRENERA to czemu nie? Macie coś przeciw ? Zasada powinna być prosta- dobry to gra, niedobry nie gra.
    Co do pojawiania się Młodego Rutka czy Klimczaka.
    A po co oni Wam potrzebni? Chcecie się powkurwiać? Powodów w życiu sporo. Np zupa za słona. Jest teraz Henszel, jest Rząsa. Ich pytajcie. Po to są.
    A rozmowa np z Jackiem Ryutkowskim to tak jakby mrówka chciała przelecieć słonia. No way.
    Ciekawe zresztą czy Wy sami rozliczacie się ze swoich wypoowiedzi tutaj? Czy potraficie przyznać się do błędnego pierdolenia? Czy tyle pisząc o honorze sami choć potraficie powiedzieć czy to słowo pisze się przez „H” czy „CH” ?
    Dajcie INNYM pracować. Rozliczjcie ich z EFEKTÓW PRACY ! A nie tego ” co byłoby gdyby było jak nie będzie”.
    Amen.
    Pozdrowienia dla trzeźwo myślących poznaniaków” !

    PS:
    Do pochwał (za transfer Ruska) dorzucam pochwały za ilość i jakość materiałów z Turcji na „oficjalnej”. Można? Można ! I super że nie oglądam Kużniewskiego ! Ufff.

    • inowroclawianin pisze:

      Na razie od 8 lat efekty pracy tego zarządu są bardzo kiepskie. Poniżej możliwości finansowych i nie tylko finansowych, także nie rzucamy słów na wiatr, tylko opisujemy rzeczywistość, która nie jest zbyt kolorowa. Przykład, obrona w rundzie jesiennej była tragiczna, przyszło okienko zimowe, czyli okazja by wzmocnić defensywę przynajmniej jednym solidnym zawodnikiem. Nie zrobiono tego. Nie pozbyto się też najsłabszych ogniw tego zespołu. I tak można mówić i mówić..

    • Siodmy majster pisze:

      Panie @100h20- chyba się pan trochę zagalopował . Ponieważ zwracasz się pan do ogółu piszących to także do mnie . Powiem krótko : nie życzę sobie. Żegnam ozięble .

    • leftt pisze:

      Dobrze. Ja tam Nawałce jak najbardziej dam pracować. Niczego jeszcze nie przegrał. Sparingi nie wyglądają podobno za dobrze – nie wiem, całkowicie świadomie odpuściłem i nie żałuję.
      No i zobaczymy jak będzie wyglądała wiosna.
      Czy wzmocnień nie potrzeba? Moim zdaniem potrzeba, ale mogę się mylić. Jednakże Ty też możesz się mylić. Jestem bardzo ciekawy, czy się z tej wypowiedzi rozliczysz, jeśli (jak zwykle ostatnio) wszystko przejebiemy?

    • 100h2o pisze:

      Dziwne to obruszenie.
      Co jeśli jest JEDEN optymista? JEDEN który WŁĄCZY telewizor, bo reszta nie pójdzie na mecz czy nie będzie oglądać? Czy koniecznie bedąc kibolem Lecha trzeba widzieć wszystko w czarnych kolorach bo taka moda? Tak TRZEBA?
      Nikogo nie obrażam. Widzicie Lecha przez czarne okulary? No problem. Wydawło mi się (przepraszam że się pomyliłem) że to jest FORUM kiboli Lecha. A jak wiadomo… na forum wolno wszystkim się wypowiadać. Widocznie nie wolno. Rozumiem.
      I koniecznie trzeba być niezadowolonym. Inaczej nie jest się kibolem. Ciekawe.
      Od dzisiaj nie kibicuję Huraganowi Objazda ( drugi mój ulubiony klub piłkarski) bo… nie będzie Mistrzem Polski.

    • Jack pisze:

      Człowieku (100h2o) ty to dopiero jesteś kosmita.Najlepiej zaśpiewaj tak jak Jarząbek w Misiu Łubu dubu, Łubudubu niech nam żyje prezes naszego klubu :)

    • leftt pisze:

      Nikt nie zabrania być optymistą. Ja bardzo bym chciał, żeby Lech został MP i serce podpowiada mi, że zostanie. A rozsądek, że nie. Pomimo to oczywiście będę oglądał mecze bo to jest nałóg i jest to silniejsze ode mnie. I jeśli znowu przejebią wszystko to za rok też będę oglądał.
      Zadowoliny będę jeżeli będą powody do zadowolenia. Trzecie miejsce nie jest powodem do zadowolenia. Trzecie miejsce nie jest ok.

    • Grimmy pisze:

      100h2o,
      Obruszenie, bo palnąłeś niesamowitą głupotę. Jesteś inteligentny facet, więc trudno mi nie uwierzyć, że nie ogarniasz dlaczego nastroje są minorowe wśród kibolskiej braci. Naprawdę stawiasz znak równości pomiędzy oczekiwaniami wobec Lecha, z oczekiwaniami wobec jakiegoś Huraganu? Czy Lech ma wszelkie możliwości, aby walczyć skutecznie o MP czy PP? Chyba zgodzisz się, że na to pytanie należy odpowiedzieć twierdząco. Czy Huragan takowe posiada? Zatem, zapytam Cię w ten sposób. Czy idąc do wykwintnej i renomowanej resutauracji, gdzie płaci się 500 zł za obiad, masz identyczne oczekiwania co do posiłku, wystroju, obsługi itd jak w przypadku pójścia do McDonalda? A gdy kupujesz samochód za 500 tys to oczekujesz podobnej jakości, jak w przypadku samochodu za 5 tys? I tak dalej, i dalej. Jesteś inteligentny, na pewno załapałeś.

      Lech w niektórych aspektach to najlepiej zorganizowany klub w Polsce (tak, tutaj trzeba pochwalić władze klubu), ma drugi najwyższy budżet – nie ma przepaści pomiędzy Lechem a Legią, więc budżet nie może być wiecznie wymówką. Jeśli używamy go jako usprawiedliwenia, to dlaczego Arka w ostatnich 5 latach zdobyła więcej trofeów od nas? 5 lat to chyba wymierny okres, nie można tutaj mówić, że stało się to przypadkowo. Dlaczego Jagiellonia z dwukrotnie niższym budżetem dwukrotnie była lepsza od nas, a na przestrzeni 4 lat, zdobyła więcej punktów w lidze od Lecha? Nie, potencjał Lecha jest marnotrawiony. I o to mają kibice pretensje. Czasem nie są w stanie tego wyartykułować należycie, więc krzyczą „Rutkowski wypierdalaj!” czy „Rutkowski, gdzie są te mistrzostwa!?”. Ale tak naprawdę krzyczą, Rutkowski czemu tłamsisz ten klub? Czemu nie pozwolisz mu rozwinąć skrzydeł. Tylko są dwa kluby w Polsce, które finansowo i organizacyjnie mogą przed sezonem zakładać z góry, że będą walczyć o najwyższe laury. Legia i Lech. Legia jest lepsza finansowo, Lech do tej pory był lepiej poukładany – choć doniesienia z ostatnich kilkunastu miesięcy sugerują, że panuje u nas raczej sporych rozmiarów bałagan. Lech ma możliwości mistrzowskie – zatem kibice mają takie aspiracje. Wyobrażasz sobie, żeby ktoś na forum takiej Borussii Dortmund czy Liverpoolu pouczał innych kibiców, aby stonowali swoje oczekiwania, bo przecież Bayern czy Man City mają znacznie większe możliwości finansowe? Na pewno takie komentarze spotkałyby się z podobną reakcją. Lech MA mieć mistrzowskie aspiracje i basta! Nie wmawiaj nam, proszę, że jest inaczej.

    • Rojber Winiary pisze:

      Wow

      roz……eś system..KK to ty?

    • 100h2o pisze:

      @Grimmy- Ty jako inteligentny człowiek zastosowałeś dwie prostackie politycznie skuteczne metody
      1- cyt „Jesteś inteligentny facet, więc trudno mi nie uwierzyć, że nie ogarniasz dlaczego …” więc jednak nie jestem inteligentny, proste.
      2- „Wyobrażasz sobie, żeby ktoś na forum takiej Borussii Dortmund czy Liverpoolu pouczał innych kibiców, aby stonowali swoje oczekiwania, ” a ja wcale nikogo nie pouczam. Pozdrawiam jedynie poznaniaków zakładając, że nie „odlecą do gwiazd” bo takie sobie mają MARZENIA, gdy po poznańsku fakt jest jeden – kto ma bejmy ten rządzi. I jak chce to sprzeda klub za złotówkę facetowi z Tajlandii który jest znajomym znajomego króla. Bo może.
      Przeżyłem już płacz po Smudzie który powinien zdobyć MPolski z palcem w… przeżyłem nazywanie Zieliny „wuefistą”, przeżyłem najazdy na Skorżę. Więc uwierz mi MOCNO TRZYMAM SIĘ GLEBY! Jak to rodzony poznaniak. Więc potraktuj moje pisanie jako MOJE poglądy ,a nie próbę „objęcia władzy na blogu” bo jak wiadomo władzę TUTAJ ma kto inny.
      A jak kto się z nimi nie zgadza to SUPER , bo znaczy się że ma swój rozum a nie jest jak leming skaczący z brzegu z kolesiami.
      A argumenty z Liverpoolem czy BVB trafione , ale w innej RZECZYWISTOŚCI. Na innej piłkarskiej planecie.
      Co do samochodu… każdy kupuje samochód na jaki go stać, a nie oszczędza jak głupi i się zapożycza puszczając Rodzinę z torbami. No chyba mnie zrozumiesz… jesteś przecież INTELIGENTNYM FACETEM…. he he he he.

    • smigol pisze:

      Klub to dla Rutkowskich biznes A Lech to produkt co czyni nas kibiców klientami. Klient płaci I wymaga, jeżeli ma możliwość spotkania z właścicielami to korzysta z okazji żeby przedyskutować wady w oferowanym produkcie. Żadne słonie, żadne myszy…

    • leftt pisze:

      1.Bardzo stara i bardzo nieskuteczna technika polemiki, polegająca na nieodnoszeniu się do argumentów przeciwnika, tylko do przyczepieniu się do jego jednego sformułowania. Coś jak Jaro i jego „ja cię nie mogę”.
      2. Argument z BVB i Liverpoolem jest jak najbardziej trafiony. W jakiej to innej rzeczywistości funkcjonują tamte kluby? Że jest większa kasa niż u nas? No jest. Toteż dlatego oni mają za przeciwników Bayerny i Manchestery a my Legię i Jagę. I ta dysproporcja finansowa między nami a Legią jest chyba nawet mniejsza niż między BVB a Bayernem. Poza tym walczyć o jak najwyższe osiągalne cele sportowe można w każdej rzeczywistości – czy to w Premier League czy w lidze maltańskiej.
      3. Kto ma bejmy, ten rządzi. Niby racja. Ale każda firma ma klientów, jeżeli tak już do tego podchodzimy. I ten klient, jeżeli dostanie gówniany produkt to nie kupi karnetu, koszulki, giętej. Parę artykułów wyżej masz informację, ile sprzedaliśmy karnetów. Powiem tak: szału nie ma ani trochę. Oczywiście powiesz, że karnety to ułamek w przychodach, że liczą się sponsorzy, reklama, prawa TV itd. Ale z czegoś się ten potencjał marketingowy bierze. Z czegoś bierze się to, że nasze mecze idą w lepszym czasie niż np. Korony Kielce. Podpowiadam: z zainteresowania kibiców. Które będzie większe, jeżeli czasem wejdziemy do tej grupy LE chociaż.
      4. Z tym samochodem to pewnie i racja. Ale my kupiliśmy auto jak na polskie warunki porządne – ale przerobiliśmy je na gaz a części kupujemy na szrocie w Przeźmierowie.
      5. Czy niezadowolenie z aktualnych wyników klubu to „odlot do gwiazd”? Czy pogląd, że 5 punktów w rundzie finałowej to mało to „odlot do gwiazd”? Czy jeżeli nie podoba mi się gra przykładowego Vujadinovicia to to też „odlot do gwiazd”? Czy jeżeli uważam, że 5 bramek w łeb z GTSem to za dużo, to czy to też „odlot do gwiazd”? I tak te odloty można mnożyć.
      6.Podobno prowadzisz firmę. Czy byłbyś zadowolony z pracownika, który wykonuje swoją robotę jak powiedzmy Radut, Gajos, Janicki czy inny podobny grajek (pół składu można tam wstawić)? Jeżeli tak, to fajnie się u Ciebie pracuje.
      7. Był płacz w 2009? Chyba nie aż taki wielki. Jednak zdobyliśmy PP, fajnie pograliśmy w pucharach, perspektywy rozwoju drużyny też były. I tamta ekipa zapierdalała po boisku a nie człapała. Wiem, że nie zawsze wszystko można wygrać. Ale zawsze trzeba próbować.
      8. I nie myl „trzymania się gleby” z rezygnacją i poddawaniem się. Bo to co innego. Legia to nie żadni galacticos i można ich ograć. 11 razy udało się to różnym ekipom w zeszłym sezonie. Nam też.

    • Kamillo pisze:

      Lech od czasów przejęcia przez Jacka Rutkowskiego wskoczył na zupełnie inny pułap finansowy i organizacyjny a nawet sportowy. Szybko w klubie przyjęto pewną długofalową strategię polegającą na samofinansującej maszynie dywersyfikującej przychody niezależnie od wyniku sportowego. Stąd inwestycja w akademie, marketing, sklepy itp. Lech za tych czasów zdobywał mistrzostwo i grał w Lidze Europy przynosząc dumę całej Polsce, jak niegdyś Wisła za Kasperczaka. Śmiem twierdzić, że wtedy Lech grał też najbardziej efektowną piłkę. Kombinacyjnie, z pierwszej piłki, zabójcze kontrataki.
      Apetyt rośnie w miarę jedzenie, naturalnym jest to, żeby się rozwijać a sukcesy powinny być coraz większe i systematyczniejsze. Do dobrego człowiek się szybko przyzwyczaja tak samo jak kibole Lecha to trofeów i stylu gry.
      Natomiast to wszystko co było dobre nie było wypracowane przez Piotra Rutkowskiego. To nie on był odpowiedzialny za rozwój akademii, za sukcesy w LE, za świetne okna transferowe. Bardziej kojarzymy go, że pozbył się ludzi odpowiedzialnych za sukcesy akademii, pokłócił się ze skautami i też ich wywalił, no i sam się zabrał za to, a kompletnie się do tego nie nadaje. Jemu wydaje się, że to jest jakiś futbol menager.
      PR wszedł to świetnie naoliwionej lokomotywy, wygodnie się rozsiadł i nic nie zrobił. Swoim pędem ta lokomotywa jedzie dalej ale bez koniecznych modernizacji hamuje i do tego jedzie po niewłaściwych torach.
      Ojciec nie nauczył go żadnych praktycznych kompetencji. Podejrzewam, że w życiu podsuwał mu wszystko pod nos, jak i tego Lecha dał mu jako zabawkę. I tak jak przez długi czas kibole się łudzili i dali się oszukiwać to po tylu skandalicznych porażkach powiedzieli w końcu „Mamy kurwa dość”. Ja też mam dość, też byłem strasznie wkurwiony patrząc na grę i wyniki. Staram się być optymistą, ale się nie da po prostu. To jest tak beznadziejne uczucie, że chcesz żeby było dobrze, ale sam nie możesz nic zrobić. Tak patrząc na ich myślę, że wszedłbym na te boisko i zagrał o niebo lepiej, a przynajmniej oddał serducho, żeby tak było. W obecnych zawodnikach tego nie ma, a nasi wychowankowie są za grzeczni, nie mają tego zęba. Przykro się to ogląda.

  34. Erwin pisze:

    A ja jestem optymistą i pesymistą naprzemiennie. Jak większość piszących nie chcę już oglądać tego Pana z zarządu który się nie poddaje i to mnie dołuje najbardziej (wiem, że dopóki jest, to będzie chujnia nie trofea), jednakże za każdym razem gdy coś się dzieje w klubie np. kupią piłkarza, zmienią trenera to człowiek zaczyna się znowu łudzić. Wiadomo, że nie pójdzie się na mecz ale po cichu liczy, że coś w końcu się zmieni. Jesteśmy w przerwie zimowej, widać, że nawet po upokorzeniu 20 maja i kiepskiej sprzedaży karnetów Panowie minimaliści jednak się poddają. Oczywiście ja również uważam, że zrobili dwa porządne transfery ale to wszystko i tak o kant chuja bo wiadomo, że za mało. Jak już tutaj pisano „przyjaciółka” ze stolca jak trzeba to wyjebie najlepiej oplacalnego pilkarza do rezerw żeby wyszarpać mistrza. Reasumując doceniam zatrudnienie Nawałki za wielkie bejmy i rozsądne transfery młodych perspektywicznych piłkarzy, ale to jest i tak za mało jeżeli ktoś faktycznie nie chciał by się poddać nawet gdyby excel raz trochę mocniej zaświeciłby sie na czerwono, bo po mistrzostwie, sprzedaży wychowanków i powrocie wuchty wiary na stadion kolor zrobiłby się zielony, a junior mógłby wyjść z nory z podniesionym czołem.

  35. Biniu pisze:

    Grimmy, jak klub bez kibiców może mieć mistrzowskie aspiracje? Wyobrażasz sobie bojkot kibiców Borussii czy Liverpoolu bo przez trzy lata nie było mistrza. Jesteś inteligentny facet więc trudno uwierzyć, że nie ogarniasz.
    Bojkot ok, ale kto bojkotuje i do kiedy? Każdy ma prawo być optymista.

    • Grimmy pisze:

      Róznica jest taka, że Liverpool czy Borussia nie pozorują walki o mistrzostwo. Czuć chęć bycia najlepszymi w tych klubach. Mają pomysł na klub i czuć, że te kluby się rozwijają. Stają się lepsze z roku na rok. Nie zawsze im się udaje coś wygrać, ale kibice doceniają starania i chęć bycia lepszym. W Lechu od długiego czasu władze ordynarnie lecą w kule. Przez ile lat kibice stali murem za klubem? Przez ile lat Lech miał najwyższą frekwencję w Polsce? Pomimo braku sukcesów, na kibiców zawsze ten klub mógł liczyć. Jednak miarka się przebrała. Wypowiadam się za siebie. Uważam, że ten bojkot nie jest kwestią nie wygrywania tytułów. Ten bojkot jest sygnałem dla włodarzy, aby zmienili politykę. Jest to próba zakomunikowania niezadowolenia z obecnej polityki. Aby przestali udawać, a zaczęli realnie wzmacniać klub na każdej płaszczyznie. Również sportowej. W jaki niby inny sposób kibice mają walczyć o swój ukochany klub? Czekam na propozycje. Jak Ty zakomunikowałbyś swoje niezadowolenie, aby to zrobiło wrażenie na władzach Lecha Poznań? Mają dalej przychodzić tłumnie na stadion i naiwnie liczyć, że PR i KK wreszcie raczą zacząć wykorzystywać potencjał tego klubu? Przepraszam za wyrażenie, PR plus KK liczą na naiwniaków, żeby dalej móc ruchać ich w dupę. Na korporacjach jak Lech tylko uderzenie w portfel może zrobić jakiekolwiek wrażenie. Dużo lepszy sposób walki o swój klub niż wyłamanie płotu i rzucanie rac na boisko, czy wywieszanie transparentów „Mamy, kurwa, dosyć!”, aby za 2 miesiące po odzyksaniu kanciapy na stadionie stwierdzić, że w sumie to nie mamy, kurwa, już dosyć! Chcemy jeszcze więcej tego samego, cynicznego ruchania w dupę.

    • Biniu pisze:

      Grimmy jak i w jakiej skali mierzysz prawdziwą chęć. Wiesz, że to demagogia. Możesz chodzić na mecze możesz nie chodzić ale pisanie, że ci którzy chodzą dają się ruchac w dupę jest arcy słabe. Bezterminowy i niezorganizowany bojkot nic nie da. Zarząd może zmienić właściciel a jemu ten zarząd się podoba i nawet jak zmieni to na podobny. Tu jest pat. Można bojkotować aż do sprzedaży klubu tylko kluby na sprzedaż przędą dużo gorzej niż Lech a dobro Lecha na pierwszym miejscu. Można dyskutować do usranej, ważne mieć szacunek do siebie wzajemnie.

    • smigol pisze:

      @Biniu Kolego była druga liga i zerowe szansę na mistrzostwo a stadion pękał w szwach. Hmm…

    • Biniu pisze:

      Dzięki @smigol. Wiedziałem, że jest nas więcej. Nawet na zle (jeszcze gorzej) zarządzanego Lecha w drugiej lidze waliły tłumy. Nikt nie myślał o bojkotach ze względu na marnowany potencjał, który był bardzo podobny do dzisiejszego. To nie znaczy, że dziś potencjał jest wykorzystany w 100%. Jednak nie uważam, że niezorganizowany bezterminowy bojkot gdzieś prowadzi.

    • leftt pisze:

      @Biniu
      Ale Ty tak serio, że potencjał w 2001/02 roku był taki jak obecny? W tamtym okresie nie mieliśmy pieniędzy. Co rok drżeliśmy o licencję ( i tak po prawdzie nie powinniśmy jej dostawać, bo pokazywało się w Komisji Licencyjnej różne dziwne dokumenty, niby to poświadczające, że nic nie zalegamy grajkom).W tym czasie Wisła grała tłukła Schalke w Pucharze UEFA i rządziła ligą. Była też Legia, Groclin, Amica, Polonia i kilkanaście silniejszych od nas drużyn. Potencjał kibicowski był, ale o ile mi wiadomo, to MLSy zastawiały prywatne chaty, żeby ratować Kolejorza. I właśnie dlatego ludzie walili na stadion – żeby klub w tych trudnych chwilach wesprzeć. Bo próbowali. A dlaczego teraz Wisła ma najwięcej sprzedanych karnetów w lidze? Bo też ratują ten klub.
      Lecha aktualnie nie trzeba ratować. Sytuacja jest zupełnie inna. Lech gra na 30% możliwości i zadowala się byle czym. Ale kibice nie chcą się zadowolić byle czym. Zresztą słowo „bojkot” jest nieco na wyrost. Przeciętny zjadacz kiełbasy z trzeciej trybuny nie bojkotuje Kolejorza. On po prostu wybiera inne atrakcje na weekend, gdyż wizyta na stadionie Lecha nie jest dla niego wystarczająco atrakcyjna a ratować ukochanego klubu przed bankructwem już nie musi.

    • Biniu pisze:

      @leftt ja się z Tobą zgadzam. Ale potencjał jest inny, dzięki hajsowi zainwestowanymu przez Rutkowskich (czy to się komuś podoba czy nie,bez ich siana potencjał jest ten sam). Mimo wszystko pare dobrych rzeczy zrobili. Dlatego uważam, że promowanie pół bojkotu jest przeciwskuteczne na drodze do sukcesów klubu. Fakt -nie mam pomysłu co innego zrobić aby wykorzystali potencjał, trybuny były pełne itd. Ale ta droga to ślepa uliczka.

    • leftt pisze:

      Jednakże to siano jest. Dzięki nim – i dobra, jakiś interes też w przystąpieniu do tego klubu mieli. Liczyć potencjał bez siana Rutkowskich? To tak, jak liczyć węża bez ogona. Zresztą żadnego bojkotu moim zdaniem nie ma. Jest zwis i zniechęcenie. Dzięki polityce Rutkowskich.

    • smigol pisze:

      @Biniu Moim zdaniem zła atmosfera wokół klubu I pierwszej drużyny ma wpływ na niską frekwencję a nie jakiś tam bojkot. Ludzie mają swój rozum i przyjdą na stadion bez względu na wszystko, wychodzi na to że zmienili zdanie.

  36. Rojber Winiary pisze:

    Grimmy-w samo sedno .Tylko po kieszeni .Kocioł już dawno w kieszeni Rutka-jednym i drugim jak kasa się zgadza to się nie wychylają

  37. Erwin pisze:

    Borussia vs Bayern albo Liverpool vs kluby z Manchesteru tam jest różnica budżetów dużo większa jak Lech vs CWKS a jednak ambicją i dobrym zarządzaniem prowadza w tabeli.

  38. aaafyrtel pisze:

    100h2o 29 stycznia 2019 o 16:54

    ja cię doskonale rozumiem, dziwiąc się jednocześnie, że twój prosty przekaz nie dociera…

    jak jestem kibolem jakiegoś klubu, to przecież nie ma znaczenia, czy mój ulubiony klub gra w a-klasie, czy „ekstraklasie”, czy zdobywa trofea, czy też nie… daje emocje, starczy…

    jak też lubię huragany, w naszym fyrtlu jest huragan pobiedziska, oni mają boisko blisko jeziora, więc jak ktoś kopnie panu bogu w okienko, to piłkę muszą wyławiać… emocje są, bo to wyławianie wcale nie jest proste, jak huragan przyjdzie z niewłaściwej strony…

  39. Przemo33 pisze:

    Rzeczywiście dzisiaj na chłodno. Jedyne ocieplenie tego tematu, to transfer Timura. Powiem szczerze, że aż sam jestem zdziwiony, że ktoś taki do nas trafił. Młody, z potencjałem, może być wzmocnieniem, a jak nie, to jest tylko wypożyczony i nic nie tracimy. Może Nawałka wyciągnął swojego „królika z kapelusza”? Zobaczymy.
    Chciałbym jeszcze odnieść się do tematu, który poruszali między innymi koledzy wyżej. W kwestii zarządu wyraziłem swoje zdanie wielokrotnie i niestety powtórzę to dzisiaj. Dla mnie zarząd zabija miłość do klubu i poza kwestiami finansowo-organizacyjnymi, a już zwłaszcza w kwestiach sportowych popełnia właściwie same błędy. Kiedy trzeba kogoś kupić, nie kupują i liczą na odbudowę kogoś z obecnej kadry. Kiedy trzeba wzmocnić zespół, to co najwyżej go uzupełniają jakimś szrotem. Kiedy trzeba wydać kasę oszczędzają i zaciskają pasa, bo strach przed ryzykiem i tworzeniem kominów płacowych jest ogromny. Jak trzeba ukarać piłkarzy i wesprzeć trenera, zwalniają trenera. Jak trzeba wyjść do ludzi i się wytłumaczyć, chowają się do swojej dziupli czy tam nory. I tak w kółko można wymieniać. Po prostu trzeba sobie szczerze powiedzieć, że Piotruś i spółka to banda idiotów, którzy nie znają się na swojej robocie i traktują klub piłkarski jako maszynkę do zarabiania kasy, a kibiców jako klientów. Chciałbym w tej kwestii jeszcze dodać, że szanuję wypowiedzi i zdanie innych kibiców, bo każdy ma do tego prawo. Ale powiem co myślę o tym. Nie jestem w stanie opisać, jak mnie na litość boską wkurza to, że niektórzy nawołują do chodzenia na mecze. Ja się pytam po co? Zarząd z Piotrusiem traktują nas jak klientów. My mamy grzecznie chodzić na mecze, kibicować i wydawać jak najwięcej kasy np. na koszulki czy na gadżety. Na prawdę ktoś chce być dalej dymany i wykorzystywany? Już niektórzy zapomnieli o 20 maja i poprzednich latach hańb i klęsk? Sorry – ja nie zapomniałem. Zawsze będę wierzył w ten klub, bo to tradycje, herb, trofea, a przede wszystkim kibice oraz miłość do klubu, którą mogę tylko porównać do miłości do rodziny i ojczyzny, które również są zawsze w moim sercu. Ja tego czegoś serwowanego przez zarząd nie przyjmuję. Nie mogę patrzeć, jak niektórzy za ciężkie i nie małe pieniądze olewają sprawę i nawet na boisku nie walczą albo nie umieją po prostu trafić do bramki, a Ci, którzy ich tutaj sprowadzają mają gdzieś kibiców oraz są tchórzami. Chcemy zmian na lepsze? Odpuśćmy chodzenie na mecze. Dla własnego dobra i dobra klubu. Chyba, że ktoś znowu chce być wkurwiony po meczu i tak bez końca. Akurat na to mamy wpływ i jak dostaną po kieszeni, to będzie szansa na zmianę zarządu, a potem dzięki temu na lepsze. Jestem dla nich klientem? Ok, ale skoro tak, to ja płacę i ja wymagam. Nie ma wyników, majstra i rozwoju klubu – nie ma kasy i chodzenia na mecze. Możecie mnie skrytykować, ale moje zdanie jest właśnie takie. Bo ja z tym klubem byłem, jestem i będę na dobre na złe. Czy po porażce ze Stjarnanem, czy po 20 maja czy później – będę wierny klubowi, ale to nie znaczy, że mam wspierać właściciela i zarząd, którzy nie robią tego, co do nich należy do końca i popełniają masę błędów, na których się nie uczą. Tyle odnośnie zarządu.
    Jeszcze do tematu klubów. Prawie dokładnie 4 lata temu Borussia była bodajże na ostatnim miejscu w lidze w ostatnim sezonie Kloppa. Czy zwolniono wtedy Kloppa? Nie. A jak się ten sezon zakończył dla Borussi? Zaliczyła bardzo dobrą rundę wiosenną i udało się drużynie Kloppa zająć miejsce gwarantujące udział w LE. Da się? Da się, tylko trzeba mocno chcieć i robić swoje. Cz u nas też jest to możliwe? Niby tak, ale przy tym zarządzie sero w to wątpię. Znając zarząd, u nas zwolniony by trenera i zatrudniono nowego licząc, że będzie on magikiem i podniesie klub. A wzmocnień raczej by nie było, bo przecież zawsze jest oszczędzanie i zaciskanie pasa. Borussia jest tutaj dobrym przykładem, bo mimo, że mają dużo mniejszy budżet od Bayernu, to rok w rok rywalizują z nim o mistrzostwo i na prawdę widać tam pomysł. Jest walka na boisku, są młodzi piłkarze, którzy robią swoje i dużo mogą się uczyć od starszych kolegów np. Piszczka. Tam jest pomysł na klub i rządzący robią swoje, a kibice to doceniają. Nawet jak dostają w plecy od Bayernu u siebie, który im strzela 4 gole. I nie ma tam głupich wymówek, że przecież Bayern ma większy budżet, więc podium jest dla nas Ok. Przecież udział w LM też za to będzie. Nie, tam jest walka do końca. I tak samo jest u wielu zespołów w Europie. Na przykład w Anglii, gdzie mistrz może być tylko jeden, a o mistrzostwo zawsze walczy minimum kilka zespołów, a ze 2 razy tyle o puchary. I nie ma tutaj wymówek. Jak trzeba – zwalnia się trenera, jak trzeba – każe się piłkarza lub po prostu odsuwa od drużyny. Taka Borussia, Ajax czy Dinamo Zagrzeb powinny być dla nas wzorem. Jest szansa, że kiedyś pójdziemy tą drogą, ale prawie na pewno nie będzie to za rządów Rutków i tego zarządu. Czas pokaże co będzie.
    PS: To jest tylko moje skromne zdanie. Mam nadzieję, że nikogo tym nie uraziłem.

  40. Tomek87 pisze:

    Te teksty się tak dobrze czyta, że prawie nie zdążyłem do pracy. Brawo dla autora. Co do treści, strasznie boli to jak część piłkarzy i PR nie mają parcia na sukcesy. Jak można grając w piłkę mieć parcia na zwycięstwo, przecież nawet jeśli chodzi im tylko o pieniądze za zwycięstwa można ich zarobić więcej.

  41. Ostu pisze:

    Do tej dyskusji – przeczytałem ja dwa razy by ZROZUMIEĆ dogłębnie pozycję adwersarzy , pasuje cytat z 50 centa – zdobądź kasę albo zgiń próbując – a naszym grajkom powinni powiesić w szatni baner ” zdobądź Mistrza albo zgiń próbując”
    Tak sobie myślę że to dobre hasło na płot…
    Muszę się zastanowić jak to wprowadzać w życie…

  42. 100h2o pisze:

    Z przyjemnością :-) przeczytałem WSZYSTKIE Wasze posty. Tak właśnie. TO JEST DYSKUSJA. Gdzie nie ma wzajemnego obrażania się i „wyzywania na pięści”, a argumenty użyte w odpowiedzi na posty są rzeczowe. Dziękuję Wszystkim bo otworzyliście mi oczy na rzeczy nie do końca przemyślane, choć dalej MAM SWOJE ZDANIE. Tak. Lech ma możliwości, niewykorzystane. Ja prosto staram się myśleć o piłce. Wniosek więc prosty – na teraz pozostaje liczyć na JAKOŚĆ pracy Nawałki i jego sztabu. Reszta to „czytanie w szkalnej kuli”.
    No i przyłączam się do apelu by wywiesić hasło wzucone przez ” @Ostu ” – „Zdobądż Mistrza albo zgiń próbując”. To cała kwintesencja sportu. Można grać słabiej ale MUSI byćwidoczne że „dali z siebie maxa” . Że mecz kończą leżąc bez sił na murawie.
    Przegrany mecz z takim zaangażowaniem każdy kibol doceni !
    Reszta…. do dyskusji.

  43. Kumoter pisze:

    To hasło powinno być w gabinetach u Rutkowskiego i Klimczaka wyryte na ścianach… bo jak „głowa” zdrowa, to i ryba wie jak pływać.

    • bezjimienny pisze:

      W klubie jest mnóstw haseł na tablicy zasad. Coś z nich wynika?

    • Kumoter pisze:

      Nic. Bo niestety nikt ich nie bierze do serca. A skoro nie biorą ci na górze, to ci niżej też nie muszą. I tak się „rodzą” wiecznie przegrani. Słowo „wyryte”, którego użyłem ma symbolizować coś trwalszego, coś czego nie da się łatwo zdjąć, zmyć, przewiesić, zamazać. Oczywiście zgadzam się z Tobą @bezjimienny, że to nie w treści hasła – bo te mogą być i najbardziej wzniosłe, a raczej mentalności pies pogrzebany.