Wnioski po czwartym zimowym sparingu

Lech Poznań rozegrał w Turcji już czwarty z pięciu zimowych meczów kontrolnych. Tym razem jego rywalem był na papierze najsłabszy przeciwnik tej zimy. 12 zespół obecnego sezonu ligi serbskiej nie powinien stanowić większego problemu, jednak trener Adam Nawałka na spotkanie z FK Vozdovac Belgrad po raz kolejny zdecydował się wystawić bardzo eksperymentalny skład.



Po czwartym z pięciu zimowych sparingów tradycyjnie można wysnuć kilka wniosków na temat gry Kolejorza oraz poszczególnych piłkarzy. Więcej poniżej.

Znów zęby bolały

Skład jaki desygnował na boisko trener ponownie był szokiem dla kibiców. Lech nigdy nie grał w takim zestawieniu i zapewne nigdy w historii już nie zagra. Od pierwszych minut od oglądania gry poznaniaków ponownie mogły boleć zęby. Tym razem Kolejorz na szczęście nie dał się zdominować przeciwnikowi jak w poprzednich sparingach, ale sam z przodu pokazał niewiele. W pierwszych 45 minutach oddał raptem 2 uderzenia (1 zablokowany i 1 celny). Po zmianie stron gra Lecha momentami układała się trochę lepiej, choć gola mógł zdobyć dopiero w 71 minucie spotkania, kiedy ładnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Volodymyr Kostevych. W momentami wyrównanym spotkaniu 1:0 zwyciężyli słabi Serbowie, którzy wygrali zasłużenie stwarzając sobie więcej groźnych szans niż poznaniacy. Gdyby Vozdovac triumfował wyżej, to Lech nie mógłby mieć pretensji.

Tylko stałe fragmenty

Jak zwykle tej zimy atak pozycyjny w wykonaniu Lecha nie istniał, a kibice znów mogą się zastanawiać nad czym ci zawodnicy pracowali ostatnio na treningach? Był to 4 z 5 zimowych sparingów i 4 w którym poznaniacy z gry nie zaprezentowali nic godnego uwagi. Ponownie męczyli się w rozegraniu piłki mając kłopot z wymianą kilku celnych podań w środkowej strefie boiska. O pressingu także nie było mowy. W porównaniu z poprzednimi meczami dzisiaj lepiej wyglądały ofensywne stałe fragmenty gry. 2 celne uderzenia z rzutów wolnych oddał Juliusz Letniowski i 1 strzał Volodymyr Kostevych. Gdyby nie oni, to Lech nie stworzyłby w środę większego zagrożenia pod bramką Serbów.

Wyróżnienia na siłę

Ponownie trzeba na siłę szukać piłkarzy, którzy wyróżnili się w sparingowej mizerii. Przez cały mecz aktywne było na pewno prawe skrzydło na którym najpierw grał Tymoteusz Klupś a potem Jakub Kamiński. Kilka razy nieźle do akcji podłączył się też Volodymyr Kostevych dla którego był to 1 mecz tej zimy. Ponownie można pochwalić jeszcze Juliusza Letniowskiego, który starał się brać na siebie ciężar rozgrywania piłki oraz 2 razy groźnie uderzył z rzutu wolnego. Na mały plusik, lecz tylko za walkę i grę w destrukcji zasługuje także defensywny pomocnik Mateusz Skrzypczak, który nie odstawiał ani nogi ani głowy.

Ciąg dalszy chaosu

Mijają dni, treningi piłkarzy w Turcji, mecze sparingowe, a w grze Kolejorza nic się nie zmienia. Na boisku panuje chaos, gra w ataku pozycyjnym to mało śmieszny żart, zawodnicy są wystawiani na obcych dla siebie pozycjach (dziś Rafał Janicki wystąpił na prawej obronie), drużyna nie pokazuje nic warto uwagi, a dzisiaj przegrała już 3 mecz sparingowy i to w pełni zasłużenie. Gdyby FK Vozdovac był skuteczniejszy mógłby wygrać różnicą nawet 2-3 goli. Lechici zagrozili Serbom tylko po stałych fragmentach gry. Uderzenie „Kosti” z rzutu wolnego w 71 minucie było jedynym wartym odnotowania strzałem poznaniaków, który mógł dać Lechowi gola. Adam Nawałka miesza, kombinuje, podejmuje dziwne decyzje, wystawia dziwne składy, a tymczasem do wiosny pozostało tylko 9 dni i próba generalna, którą będzie czwartkowy sparing z Szachtarem Donieck. Trudno oczekiwać w nim fajerwerków w grze Kolejorza skoro nie było ich w żadnym z 4 ostatnich spotkań.



KKS Lech Poznań – FK Vozdovac Belgrad 0:1 (0:0)

Bramki: 60.Masović

Skład Lecha: Szymański – Janicki (61.Pleśnierowicz), Goutas, De Marco, Kostevych – Skrzypczak, Cywka – Klupś (46.Kamiński), Letniowski (88.Smajdor), Radut – Tomczyk.

Kapitanowie Lecha: Janicki, Kostevych

Trenerzy: Nawałka – Anicic

Stan murawy: Bardzo dobry (równa płyta boiska)

Pogoda: +10°C, pochmurno, przelotny deszcz

Miejsce sparingu: Bellis Sports Center (Belek, Turcja)

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 12

  1. wagon pisze:

    w tym sparingu było połączenie niechcianych/słabych czyli Radut, De Marco, Goutas, Janicki, Tomczyk z wracającymi po kontuzjach Cywka, Kostevych i młodymi/zdolnymi Letniowski, Klupś, Skrzypczak
    ogólnie widać problemy biegowe, to jednak dobrze bo to jeszcze nie dziś zaczynała się liga,

  2. 07 pisze:

    Młodego Skrzypczaka widziałem w finale C.L.J.S. we Wronkach z Cracovią i grał na stoperze z Pleśnieram bardzo dobrze. Dziś chłopak biegał na defensywnym pomocniku na pozycji której gra jak z poprzedniej epoki – to znaczy dobry w destrukcji i waleczny, ale nic poza tym. Pytanie – Czy nie lepiej byłoby gdyby grali młodzi, a nie ludzie których w czerwcu nie będzie?

  3. John pisze:

    Nie ma sensu wyciągać wniosków z takiego sparingu,jak i ze wcześniejszych.
    Nawałka zapewne i tak będzie grał 18-20 zawodników ,plus wchodzący na końcówki.
    Burić-Kostevych-Vuja-Rogne-Gumny-Jóźwiak-Tiba-Trałka-Makuszewski-Amaral-Gytkjear.Mamy 11,do nich dochodzą Putnocky-Janicki-Klupś-Cywka-Letniowski-Wasielewski-Jevtić-Zhamaletdinov-Marchwiński.W dalszej kolejności Tomasik ,Gajos,Tomczyk i młodzi Pleśnierowicz,Kamiński.

  4. J5 pisze:

    Trudno nadążyć za tym o co chodzi Nawałce. Czy zespół jest rzeczywiścue tak słaby, czy trener nie chce pokazać tego nad czym pracuje. Inaczej nie da się wytłumaczyć tego, że w każdym meczu grają dziwne składy, a ani razu nie zaprezentował się skład podstawowy, np z meczów w grudniu. Trzeba czekać do pierwszego meczu o punkty. Wtedy będziemy mniej więcej wiedzeć na czym stoimy

    • John pisze:

      Nie no ten skład wyglądał na totalne rezerwy,poza Kostevychem który potrzebuje gry i Jóźwiakiem ,reszty nie brał pod uwagę w tym sparingu,nawet na wejście z ławki.To coś może mówić.
      Popatrzmy kto nie grał,Burić-Vuja-Rogne-Gumny-Trałka-Tiba-Makuszewski-Amaral-Marchwiński-Gytkjear,nawet Tomasik czy Wasielewski ,to nie przypadek.
      Także ci zawodnicy są zdecydowanie bliżej wyjściowej 11 ,plus wspomniany ,Kostevych i Jóźwiak,no i Timur.

  5. inowroclawianin pisze:

    Wnioski są takie, że brak w tym wszystkim logiki i porządku. Dziadostwo i tyle. Czekamy na sparing z Szachtarem.

  6. ArekCesar pisze:

    Z ukraińcami nie spodziewam się fajerwerków, a nawet remisu. Będzie powrót do kraju, wygrana 2:1 z Chrobrym i będziemy „mocni razem”. Razem idziemy po majstra… ktoś w to jeszcze wierzy widząc tą pokraczną grę.

  7. Michu87 pisze:

    Nie wiem, pewnie się nie znam, ale może w tym szaleństwie jest metoda. Nawałka przeglądając swoja stajnie i grając dziś głównie młodymi i odpadami ustala sobie może pewną hierarchie dla tych co będą w 18 meczowej. Bo nie chce mi się wierzyć, że taka parówa Janicki czy De Marco mogą zaczynać od pierwszego gwizdka. Po prostu należy chuchać i dmuchać na szklanego Rogne i na Vuje który chyba jest najmniejszym paralitykiem z grona Janicki, De Marco, Goutas. Szkoda, że znowu przed rozpoczęciem ligi musimy używać sformułowania „Panowie jakoś to będzie”.

  8. Wlkp. pisze:

    Gdyby boisko podczas tego meczu spowiła mgła nie omieszkałbym użyć stwierdzwnia, że ta gra to zasłona dymna przed startem w eklapie ;p

  9. Erwin pisze:

    Nie ma się co podniecać specjalnie. Myślę, żę Nawałka ma jakiś cel i skoro na Szachtar ma wyjść najmocniejszy skład to dał pograć rezerwowym. Niech każdy coś tam zagra i tyle. Może faktycznie dziwne ruchy Adama, może nie chce za dużo odkrywać, kto go tam wie przekonamy się za tydzień w piątek jak nasze gwiazdeczki przepracowały sezon przygotowawczy.

    • kbic pisze:

      a co on ma odkrywać lub nie? drużyna jest w czarnej dupie, zawodnicy nie graja ze sobą, więc nie łapią automatyzmów i schematów, dla mnie te przygotowania to parodia, ani zawodnicy za cięzko nie trenują, w dodatku najkrócej ze wszystkich, w sparingach ciągle eksperymenty…

  10. Tadeo pisze:

    A co Nawałka ma posmakować? Dostaję taką kasę że nie będzie Rutkom podskakiwał. Moim zdaniem uznali ten sezon za stracony i przygotowują drużynę do nowego sezonu . Priorytetem jest załapanie się do pucharów i promocja wychowanków do sprzedaży. Oby liczba naiwnych do kupna karnetów się nie zwiększyła .

Dodaj komentarz