Felieton kibica: Wraca liga, wracają obawy

Wszystkim internautom KKSLECH.com przypominamy o możliwości wyrażania swojego zdania nie tylko w „Śmietniku kibica” czy w komentarzach do newsów. Jednocząc na tej witrynie kibiców Lecha Poznań dajemy możliwości wygłaszania swoich opinii na stronie głównej witryny. Cykl „Twoim zdaniem” jest stworzony do tego, aby każda osoba chcąca dotrzeć ze swoją opinią do innych kibiców Kolejorza bez trudu mogła to zrobić.



W każdym tygodniu czekamy na Wasze najlepsze oraz najciekawsze teksty, które mogą pojawić się na łamach KKSLECH.com. Każdy z kibiców, który umie pisać, chce to robić i ma coś ciekawego do przekazania innym kibicom Lecha Poznań w sposób obszerny i ciekawy (także kontrowersyjnego) ma drogę otwartą do tego, by jego tekst na tematy sportowe przeczytało nawet kilkanaście tysięcy ludzi. Czasem nie trzeba dodawać wpisu na przysłowie pół strony w „Śmietniku Kibica” bądź w newsach. Czasem wystarczy jeszcze trochę rozwinąć swoją myśl, odpowiednio ją zredagować i przesłać do nas w formie dowolnego tekstu. Dziś publikujemy jeden z nadesłanych do nas artykułów przez kibica.

Wraca liga, wracają obawy

Wyjątkowo krótki i intensywny okres przygotowawczy powoli dobiega końca. Został niecały tydzień do pierwszego meczu piłkarzy Lecha po przerwie zimowej. Dla tych kibiców, którzy mają w pamięci zimową przerwę w rozgrywkach trwającą od końca listopada aż do początku marca, tak krótka przerwa miedzy rozgrywkami to tylko chwilowa pauza w emocjach związanych z kibicowaniem ukochanej drużynie. Przed reformą rozgrywek, gdy okres przygotowawczy trwał około trzech miesięcy kibic z pewnością zdążył się stęsknić za drużyną, sprawdzał na stronach internetowych co się dzieje w klubie i wyczekiwał meczów sparingowych, bo chciał się przekonać jak prezentują się zawodnicy po przepracowaniu kilkunastu jednostek treningowych. Dziś mam wrażenie, że jest zupełnie odwrotnie. Wcześniej było narzekanie na długą przerwę w rozgrywkach (chyba najdłuższa w Europie), było wytykanie tego, że w 40 milionowym kraju rządzący polską piłką nie potrafią dorównać do innych europejskich lig i nie potrafimy zminimalizować przerwy pomiędzy rundą jesienną, a wiosenną. Po przeprowadzeniu reformy, która miała na celu skrócenie oczekiwania na powrót piłkarzy na ekstraklasowe boiska kibice stracili swój koronny argument przeciw piłkarskim władzom. Mieli oni nadzieję (rządzący), że po zmianach w systemie rozgrywek kibic będzie żył ligową piłką praktycznie bez przerwy, a krótkie okresy przygotowawcze w styczniu i czerwcu przeminą praktycznie niezauważone.

Brak czasu na zgranie drużyny, nieumiejętne transfery, nerwy kibiców.

Chociaż tęsknota kibica za ligowymi rozgrywkami dziś nie jest tak duża jak kilka lat wstecz, to sami kibice podchodzą do startu Ekstraklasy niejednokrotnie z większymi obawami niż kilkanaście sezonów temu. Głównym zarzutem kibiców Lecha, ale i reszty drużyn jest to, że dziś krótki okres przygotowawczy nie zawsze pozwala na dobre przygotowanie zespołu do rozgrywek. Trenerzy mają mniej czasu na zgranie piłkarzy, zwłaszcza po zajęciu miejsca dającego awans do Eliminacji Europejskich Pucharów. Dzięki popisom naszych drużyn w rozgrywkach pucharowych i „dzięki” reformie sezon kończy się pod koniec maja lub w pierwszych dniach czerwca, a pierwsza runda eliminacyjna zaczyna się w ostatnich dniach tego miesiąca. Piłkarze nie zdążą wyjechać na urlopy, a już muszą z nich wracać. Kibice nie zdążą odwiesić klubowej koszulki i szalika do szafy, a już muszą je wyjmować. O ile dla piłkarzy jest to obowiązkiem ze względu na wykonywany zawód, to dla kibiców taki brak resetu może okazać się męczący i po jakimś czasie mogą oni odczuwać przesyt meczów, zwłaszcza że poziom gry jest daleki od wymaganego.

Zima ważniejsza? Tester Nawałka

Zarówno trenerzy jak i prezesi klubów jednogłośnie uważają, że to zimowa przerwa w rozgrywkach jest tą ważniejszą. Bo właśnie wtedy nie trzeba na szybko transferować nowych zawodników, trenerzy mają więcej czasu na zagranicznych zgrupowaniach, sami kibice zimą jakby mocniej tęsknią za ligową piłką i wyczekują pierwszego meczu po przerwie. Sam osobiście odnoszę wrażenie, że wiara w zbawienny wpływ zimowej przerwy w rozgrywkach jest trochę przesadzona. Trener Nawałka na tureckie zgrupowanie piłkarzy Lecha zabrał wielu młodych zawodników, dla których takie powołanie to spore wyróżnienie. Praca z obecnie najlepszym polskim szkoleniowcem, treningi z piłkarzami z pierwszej drużyny, w której kiedyś ci młodzi chcą odgrywać znaczącą rolę to nobilitacja i pozytywny kopniak do wytężonej pracy, która czeka młodego zawodnika podczas profesjonalnej kariery. Trzeba zadać sobie jednak pytanie, czy w przypadku Lecha i tego w jakiej jest sytuacji w ligowej tabeli ważniejsza od ilości piłkarzy nie jest ich jakość? Oczywiście racjonalnie patrząc Lech Poznań na dziś jest zespołem dla którego trzecie miejsce w ligowej tabeli jest odwzorowaniem siły zespołu. Największą gwiazdą Kolejorza jest aktualnie Adam Nawałka i to w dużej mierze są zwrócone oczy kibiców drużyny ze stolicy Wielkopolski. Przepracował on swój pierwszy okres przygotowawczy z poznańskim zespołem. Mógł wprowadzić swoje nowinki taktyczne, potrenować dłuższy czas z piłkarzami, bo wcześniej po zatrudnieniu na stanowisku pierwszego trenera nie było na to czasu. Trzeba było skończyć granie w 2018 roku z jak najmniejszą stratą punktową do liderującej Lechii Gdańsk. Można napisać, że w pewnym stopniu to się udało, bo pomimo porażki w pierwszym oficjalnym meczu, pozostałe Lech wygrał i zakończył rok na trzecim miejscu w tabeli.

Gorzej (chyba) nie będzie

Transfer młodego Juliusza Letniowskiego od którego nie można oczekiwać, że będzie on zbawicielem Kolejorza i wypożyczenie rosyjskiego napastnika Timura Zhamaletdinova to nie jest szczyt marzeń wśród kibiców Lecha. Oczywiście sam fakt, że przyszedł do nas gracz z CSKA Moskwa to niewątpliwie duży plus. I za to należą się brawa. Ale nie można spoczywać na lurach i nie można zadowalać się jednym zaskakującym transferem. Na dziś kadra Lecha nadal pozostała niezmieniona, kadra Lecha nadal opiera się na piłkarzach, którzy nie kojarzą się kibicom z wygranymi trofeami. Jest to kolejna wiosna, którą Kolejorz rozpoczyna ze stratą punktową, kolejna wiosna podczas której kibice mają słabe perspektywy na końcowy sukces. Chociaż jestem absolutnie pewny tego, że wiosna w wykonaniu piłkarzy Lecha będzie lepsza niż jesień, bo przecież gorsza być nie może, to zajęcie na koniec rozgrywek trzeciego miejsca w ligowej tabeli będzie odebrane z umiarkowanym spokojem. Dziś na więcej Kolejorza nie stać. Latem znów poznaniacy szybko będą rozpoczynać sezon i nie będzie czasu na wielkie zmiany, bo trzeba będzie grać w eliminacjach europejskich pucharów, a zapowiadana rewolucja kadrowa może przynieść skutek odwrotny do zamierzonego… Taka dola Kibola.

LechuKibol

Więcej o cyklu „Twoim zdaniem” -> TUTAJ

Artykuły można wysyłać na adres e-mail -> redakcja@kkslech.com

Teksty wysłane do nas przez kibiców można przeczytać -> TUTAJ

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 18

  1. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Szukając pozytywów tego wszystkiego- W KOŃCU SIĘ ZACZYNA :)
    Dla kibiców takich, jak ja, którzy nie lubią sparingów i meczów o nic, zagraniczne ligi nie dostarczają im aż takich emocji, a rynek transferowy w wykonaniu Lecha jest nudny jak flaki z olejem- start ligi po dłuższej przerwie zawsze cieszy.
    A co do obaw- oczywiście pełna zgoda z autorem tekstu- choć chyba rzeczywiście tych obaw, co rundę mamy przed startem coraz więcej. Sytuacja, gdy spokojnie czeka się na inaugurację i kolejne zwycięstwa- niestety, to nie dla fanów Kolejorza. Może to i lepiej- w ostatnich latach, kiedy przed startem wydawało się, że musi być dobrze, z reguły przychodziło gigantyczne rozczarowanie…

  2. 07 pisze:

    Hmmm. Ja uważam, że Nawałka robi sobie grunt pod przyszłe rozgrywki. Spójrzmy – on nie zgrywał zespołu w Turcji tylko jakby nadal robił ”przegląd wojsk” – tym razem już w sparingach. Taki trener musi już wiedzieć ” z kim tańczy”? Wiadomo – taki Skrzypczak nie wyjdzie w podstawie na Zagłębie, ale kto wie czy z nim w składzie nie będziemy grali ostatnie 2-3 mecze – niekoniecznie od 1 minuty. To jest proces. Ludzie są rozczarowani, bo spodziewali się rewolucji kadrowej. Myslę, że przez to tak mało karnetów sprzedali. Tymczasem zarząd sprowadził uzupełnienie do napadu oraz melodię przyszłości do pomocy. Te ruchy kadrowe uważam za słuszne w obecnej sytuacji. Lepsze to niż sprowadzanie kolejnych Radutów czy Vujadinowiciów…. czyli piłkarzy bez perspektyw i nasyconych grą. Lech to mieszanka rutyny z młodością i kto wie czy to ”ciasto” nie będzie rosło…. oby, bo chciałbym , aby w najbliższej przyszłości ten zespół najczęściej porównywano do drożdzy.

    • arek z Debca pisze:

      Idąc tropem twojego rozumowania to lepiej nie sprowadzać nikogo do Lecha bo może przyjść drugi Radut czy Vojadinovic. W obecnej sytuacji jak mówisz to był dobry ruch. Jakiej? My nie mamy obrony. Rogne się posypie i kto tam będzie grał? Ci co się do kabaretu nadają? Napastnik przyszedł bo Gytke szykują do sprzedaży na lato. Nawalka tak mieszał bo próbował jak najwięcej młodych. On ma promować młodych i po to tu głównie przyszedł dla Rutka a tylko przy okazji ma robić wyniki.

    • 07 pisze:

      Muszę trochę wytłumaczyć jak widzę.. Nie sprowadzać piłkarzy nasyconych – takich którzy już coś pograli i nie są głodni kolejnych sukcesów. – dla nich ban bezdyskusyjnie. Poza tym – Lech jest zobowiązany przestrzegać umowy w kontraktach. Jak myślicie – przyszli piłkarze nie sprawdzają jak traktują w Lechu piłkarzy? Mylicie się. W świat poszłaby opinia, że nieudolny zarząd chce przerzucić winę braku wyników na kopaczy. Ja to rozumiem, bo chcą poczekać do czerwca i umowy automatycznie wygasną. Uważam, że pierwszy raz od kilku lat zrobił dobry ruch transferowy. Lepsze to niż kolejne błędy.

    • arek z Debca pisze:

      07, ja rozumiem, że czekają aż miernotom skończą się umowy. Oni właśnie tak działają. Podpisują umowę czteroletnią z takim Tomasikiem czy Radutem i nie ważne, że gość to statysta klubu kokosa . Za chu… nikogo za niego nie wezmą aż mu się tu emerytura tu skończy bo wiadomo dwóch pensji nie będą płacić. Z taką polityką Rutka to może moje wnuki doczekają się jakiegoś przypadkowego MP.

    • J5 pisze:

      Tu akurat obie teorie się sprawdzają. Nawałka rzeczywiście sprawia wrażenie jakby robił przegląd wojsk i selekcję pod przyszły sezon, bo na obecny bezjajeczni położyli lache. Faktem jest że o ile sprowadzenie Letniowskiego i Żalametdinowa bylo dobrym ruchem, to brak wzmocnień głównie na „6” i środkowego obrońcy to kryminał świadczący o tym gdzie wroniarze mają Lecha, sukcesy i wielkopolskich kiboli. Bodajże już od lata zarząd coś przebąkiwał o sezonie przejściowym, czyli już latem zaniechali nawet symulacji walki o tytuł. Drużyna nasza stanęła przed podwójnym problemem, rozbieżnościami pomiędzy celem właściciela a kiboli, oraz dodatkowo nieudolnością zarządu która gwarantuje osiągnięcie celu właściciela czyli braku jakiegokolwiek sukcesu, jednak z drugiej strony grozi nie załapaniem się Lecha do eliminacji pucharów, czyli zamknięciem okna wystawowego dla podstawowego produktu wroniarzy w klubie. Z której by strony nie spojrzeć, sytuacja Lecha będącego własnością Rutkowskiego ,jest przegrana

  3. Erwin pisze:

    Jak ktoś kibicuje jakiemuś klubowi, to nawet gdy ten przegrywa i kibic wie, że nie może liczyć na jakieś sukcesy, to zawsze czeka z utęsknieniem na wznowienie rozgrywek. Większośc z nas nie oczekuje żadnych wielkich osiągnięć Lecha w tym sezonie (szczególnie patrząc po transferach tzn. wzmocnieniach tam gdzie ich najbardziej brakuje) ale zawsze nawet z nudów czeka się na ten mecz bo wkońcu gra Lech nasz kochany klub i nawet bojkotując zarząd, wkurwiając sie na przegrywów w naszych barwach to i tak każdy z nas obejrzy mecz a jak nie to chociaz sprawdzi wynik i będzie się łudził, że wkońcu coś się zmieni, że kiedyś Lech znajdzie się na ligowym szczycie.

  4. Tadeo pisze:

    Szczera prawda , tylko ile lat mamy jeszcze żyć marzeniami .Przecież ta zgraja nieudaczników, to przegrywy które przez lata swojej gry w Lechu , przegrywają wszystko co się da.Trudno być optymistą, a te dwie jaskółki ktore przyfrunęły , wiosny i cudów nie uczynią.

  5. Erwin pisze:

    No niestety nie uczynia, tez mnie ch.. Strzela, ze Piotrus sie nie poddaje tylko w kiszeniu bejmow a pilkarzyki maja u nas jak swiete krowy w Indiach, ale co zrobic pozostaje popisac na forum i sledzic wyniki i info w necie.

  6. inowroclawianin pisze:

    Zero pozytywów, też mam same obawy :-(

  7. Jacek pisze:

    Witam.
    Chyba pierwszy raz piszę na tym forum. Jestem rodowitym poznaniakiem w 3-4 pokoleniu, a jeżeli kogoś moja wypowiedź obrazi lub nadmiernie (negatywnie) poruszy to GO osobiście przeproszę.
    TYLE TYTUŁEM WSTĘPU.
    1, Bycie właścicielem drużyny piłkarskiej nie polega na pompowaniu pieniędzy w drużynę – patrz Cupiał Wisła, Wojciechowski Polonia, a wcześniej Świtalski Grodzisk Wlkp. Świtalski – jako typowy poznaniak – najszybciej się zorientował, że na piłce się nie da zarobić i sobie odpuścił po 2-3 latach. (Tracąc kilka (nie wiem ile) milionów. Wojciechowski – kilkadziesiąt, Cupiał – ponad 100 mln PLN.
    Jeżeli ktokolwiek pisze,że najpierw należy zainwestować, to proszę i podać jakikolwiek przykład z polskiej ligi gdzie inwestycja właściciela by się zwróciła.

    2, Jeżeli jakikolwiek piłkarz ma (nawet nie nadzieje – ale chociaż ambicje jakkolwiek zaistnieć w europejskim futbolu) to nie przyjdzie do Polskiej Ligi. (Z całym szacungiem dla Christiana G. – jestem szczęśliwy, że jesteś w LECHU. Wymiatasz i jesteś najlepszy), ale to i tak nie zmienia sytuacji.

    3.Przestańcie śnić.
    Układ Nawałka – Właściciele LECHA jest wymarzony dla obu stron. Nawałka zawsze lubił pracować z młodymi. A tu nagle dla Nawałki „BOGACTWO OBFITOŚCI”, może nie najwyższej jakości, ale wielu przyzwoitej jakości. Dlatego wziął do Turcji tylu młodych. Dla nikogo w Klubie nie jest ważne, jaki wynik będzie wiosną (no być może jest dźentelmeńska umowa, że min. 3 miejsce), ale to max. Wiadomo, ze latem sprzedadzą Gumnego za 6-8 mln eURO, może Gytkiera za 2-3 mln E i już budżet mają ogarnięty na następne 2 lata.

    4,Zadaniem Nawałki nie jest „broń Boże” zdobyć Mistrzostwo Polski, bo wtedy wzrosły by oczekiwania kibiców i „nie daj Boże” trzeba by położyć na stół 300 tyś mieś dla Gytkiaera (może nie za przedłużenie kontraktu – bo to podobno mamy zapisane – ale za zaangażowaną grę – jak na dotychczasowym poziomie. A na tym poziomie wymięka nawet (sorry odczytujcie tak jak chcecie, ale mnie nie skarżcie) Legia, Legła, Padła, Dziwka, i inne drużyny.

    5. Nie jestem na sto % pewien, ale gdzieś czytałem, że Sa Pinto wogóle nie rozmawia z trenerem rezerw i juniorów. Czyli w

    • Jaro pisze:

      Troche masz racji,ale tylko troche.Obecnie nie mam czasu aby calkowicie ustosunkowac sie do twojej wypowiedzi.Wiele w niej niescislosci,czasem zaprzeczenia samemu sobie,nikt nie chce aby Lech walczyl gdzies na poziomie trzecim czy czwartym.Chodzi o to,ze obecny zarzad mowi co innego co innego robi.Ten argument,ze jestes kibolem z Kotla aby samemu dac,lub namowic innych na skladki po 10 tys sa smieszne.Nie wiem czy wiesz,ale w Kotle glownie zasiadaja uczniowie,studenci,osoby na dorobku,ktorzy czesto oszczedzaja ostatni grosz aby obejrzec swego ukochanego Lecha.To jaka droga podazyla Wisla czy podaza legia Lecha nie powinno interesowac.To ich problem.Pamietaj nadzieja umiera ostatnia,DLATEGO JA WIERZE W LECHA.

  8. Jacek pisze:

    SORRY przerwało połączenie
    5. Nie jestem na sto % pewien, ale gdzieś czytałem, że Sa Pinto wogóle nie rozmawia z trenerem rezerw i juniorów. Czyli w L mają w D… co będzie za 2,3 5 lat. No dobra, widziałem teksty, Ze wolelibyście by walkę z Wartą o 1 ligę. A z Polonią Środa albo z Sokołem Pniewy o 3 ligę, byleby Rutków nie było w LECHU? NAPRAWDĘ TEGO CHCECIE?
    6. Absolutnie neguję dużo decyzji transferowych z ostatnich lat, ale jak się już je zawarło, to nie ma zmiłuj się. Wisła popłynęła mając równocześnie na kontrakcie 3 drogich trenerów. Legia kupowała nowych piłkarzy, mając starych – którzy się nie sprawdzili – i Właściciel musi z własnej kieszeni dołożyć 40 mln.PLN. Jesteś z KOTŁA, kochasz LECHA, namów kumpli – dajcie po 10 tyś. PLN to da 10 -15 mln. reszta kibiców może dołoży następne 10 mln. Na razie będzie max 25 mln. Brakuje 15 żeby natychmiast wymienić Gajosa, Radutca, Jewtica, De Marco, Vujadinowica, Janickiego,Goutasa, i mieć 2 równorzędnych na każdą pozycje.
    Kibice Wisły zrobili zrzutkę i zebrali min kilkaset tyś żeby ratować klub.
    A my co? Jak Rutkowscy odejdą to zbierzemy 5-10 mln wśród kibiców, żeby LECH mógł się utrzymać w E-klapie? Nie wierzę.

    7. WNIOSKI
    Lechowi nie specjalnie zależy na zdobyciu MP. Raz na 3-5 lat tak, żeby kibice za bardzo się nie wkurzyli.
    Nawałka został zatrudniony za ciężką kasę nie po to by wygrywać ligę, ale by
    trenować i promować młodych.
    Układ biznesowy typu WIN-WIN, czyli najlepszy.
    Nawałka za 2-3 lata i tak już nigdzie nie pójdzie, bo będzie za stary.
    A jak przez najbliższe 2-3 lata zarobią na transferach po 8-10 mln Euro to Nawałka zostanie do mumifikacji a potem będzie wystawiony w Złotym Sarkofagu Muzeum Lecha Poznań

    mam nadzieję na lepszą przyszłość
    ALE W NIĄ NIE WIERZĘ

    Jacek

    • Kumoter pisze:

      Zmiany właścicielskie w klubie zawsze niosą ze sobą pewne ryzyko. Wydaje mi się, że większości kibiców, którzy piszą i wołają „Rutki won” w gruncie rzeczy nie chodzi o to, aby Jacek Rutkowski sprzedał/oddał/zostawił Lecha Poznań, – tylko wpłynął na zmianę mentalności osób zarządzających Kolejorzem na codzień. To tak trochę jak z zawołaniem Leppera: „Balcerowicz musi odejść” – przecież nie chodziło już o samego Balcerowicza, tylko zmianę polityki, która była umownie sygnowana jego nazwiskiem. Oczywiście są też ludzie, którzy chcieliby definitywnego „delete”, tylko wtedy powstaje pytanie co dalej? Zmiana mentalności powinna wpłynąć na to, o czym pisze kolega @inowrocławianin – czyli wykorzystywanie potencjału, jaki drzemie w Lechu Poznań oraz realizację założonych planów i deklarowanych celów. Potencjał Lecha Poznań jest ogromny. Uważam, że wcale nie musimy w niczym ustępować Legii. Natomiast w ostatnich latach mamy permanentne marnotrawienie tegoż potencjału. Dlatego ludzie mają dość.
      Co do samego artykułu – myślę, że przerwa zimowa, jakakolwiek by nie była, powinna zostać przepracowana w każdym aspekcie najlepiej jak tylko się da. To, z czym mieliśmy do czynienia, to jakiś kabaret – ale jak wiadomo nasza liga rządzi się swoimi prawami, więc wcale nie można wykluczyć, że Lech będzie wygrywał seriami, a przy „dobrych wiatrach” może się nawet włączyć do walki o MP – acz będzie to wynikało raczej ze słabości innych niźli siły Kolejorza pod wodzą Adama Nawałki.
      Pozdrawiam

  9. inowroclawianin pisze:

    @Jacek – po to jest rywalizacja sportowa by walczyć o to by być najlepszym. W przypadku Lecha podstawa to MP i awans do grupy, najlepiej LM. Co w tym dziwnego. A kto właścicielom broni inwestować w kluby? Jakoś inni inwestował i inwestują. Rutkowskiego też stać na to. Mamy rezygnować z walki o MP? Dlaczego legła ma być co roku MP? W czym niby oni lepsi i czym zasłużyli by kosztem Lecha co roku zdobywać MP? Dlaczego wyganiasz zawodników do innych lig? Dbajmy o to by nasza liga była coraz mocniejsza, by dobrzy zawodnicy chętnie tu przychodzili. Co Ty taki anty jesteś? Tu nikt nie pisze, że chce aby pozbyć się Rutkow by Lech grał w 3 lidze itp. Niech Rutki nawet i zostaną, ale niech wykorzystują potencjał tego Klubu, a tego nie robią. Na początku się starali, było fajnie, było MP, były puchary itd. Dlaczego dalej nie mogłoby być tak fajnie? Przecież każdy z nas pragnie mocnego Lecha. Mocny Lech to dobro polskiej piłki. Można by było robić takie zrzutki jak napisałeś, ale to by nie odpowiadało Rutkom. Bo wtedy byśmy chcieli swojego człowieka w zarządzie, w radzie nadzorczej i mieć wpływy na politykę Klubu. Ja sam chętnie bym się co miesiac dorzucal, byle by Lech był co roku MP i chociaż co drugi sezon grał w grupie LM. Róbmy wszystko by Lech był mocny i nasza liga. Napisałeś w pierwszym punkcie, że bycie właścicielem nie polega na pompowaniu kasy w drużynę a jakoś inni pompują(kiedyś Drzymala, Cupial, czy Wojciechowski i inni, teraz np. Mioduski, a na zachodzie inni pompują również).

  10. inowroclawianin pisze:

    @Jacku, kolejna sprawa, dlaczego zarząd nas oszukuje? Z jakiej racji? Ciągle gadają, że gramy o MP, a nie gramy. Byle by tylko kasę z nas doić. A jak sprzedają naszych zawodników, to potem nie inwestują dajmy to 1/3 w kolejne transfery do Lecha. Często jest też tak że jak kogoś sprzedadzą to nikt w jego miejsce nie zostaje sprowadzony. Zarząd nie dba o wzmocnienie niezbędnych Luk w składzie. Piotruś krzyczy, że się nie podda, robi z siebie debila a na końcu znów wychodzi na to, że to my kibice mieliśmy rację. Rutki stoczyli Lecha. Kiedyś Lech potrafił walczyć jak równy z równym z najlepszymi a dziś biją nas pastuchy albo jakieś sredniaki z średnich lig europejskich typu Utrecht, czy jakiś Stjarnan i inne wynalazki. To wstyd i obciach.

  11. Tadeo pisze:

    Lech może Rutkowskim wiele zawdzięczać , ale to nie znaczy że cały czas mamy im być za to dozgonnie wdzięczni. Czy to znaczny że mamy zadowalać się ich minimalizmem i ochłapami , które nam proponują. Lech to wyrobiona marka , i dlatego my kibice nigdy nie zaakceptujemy obecnej sytuacji , jaką panuje w Lechu , już od dobrych kilku lat.Domagamy się sukcesów sportowych , i co roku walki o mistrzostwo.Nie pustych frazesów i obietnic bez pokrycia.Lech to my , kibice .

Dodaj komentarz