Na chłodno: Strach po zapaści

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie m.in. materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie co poniedziałek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu, oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.



Witamy wszystkich internautów KKSLECH.com w już wtorkowym odcinku „Na chłodno”. W ubiegłym tygodniu przed pierwszym meczem pisaliśmy o strachu. Dziś będzie krócej, ponieważ o wszystkim tak naprawdę było jesienią, a także po zimowych sparingach w których wyniki meczów kontrolnych i tak były lepsze od gry. Aktualnie strach przerodził się w kolejną zapaść trupa stymulowanego pozorowanymi ruchami takimi jak zmiana trenera czy szczęśliwy awans na podium, które na chwilę poprawiają nastroje wśród kibiców cieszących się w dużej grupie już z najbardziej oczywistych rzeczy. Od miesięcy Lech sportowo się rozkłada, robak zaczyna toczyć resztki tego zespołu reanimowanego pojedynczymi wygranymi, które nie polepszają atmosfery na dłuższy okres czasu, nie dodają więcej entuzjazmu czy optymizmu skoro za chwilę przychodzi kolejna bolesna zapaść sprowadzająca na ziemię.

Wielu z Was i nas liczyło, że sparingi nie będą miały przełożenia na mecze o stawkę. Często wyniki gier kontrolnych faktycznie nie mają przełożenia na późniejsze mecze w lidze, jednak gra już tak. Skoro Lech grał zimą piach w spotkaniach kontrolnych, Adam Nawałka niczym Jan Urban w 2016 roku – grał juniorami z których potem wiosną i tak nie korzystał, wystawiał dziwne składy, drużyna nie funkcjonowała dobrze w żadnej formacji, źle spisywała się w defensywie i jeszcze gorzej w ofensywie, to trudno było oczekiwać lepszej postawy 8 lutego. Mimo to, na inaugurację wiosny stawialiśmy na skromne, wyszarpane zwycięstwo Lecha Poznań nad zespołem, który zimą również nie zachwycał, na rynku transferowym był bierny, a na dodatek dysponuje słabszym składem od poznaniaków. Niestety, nie udało się nawet zremisować. Lech przyzwyczaił nas wszystkich do bólu, klęsk, rozczarowań, dlatego to co stało się w piątek, ta gra, postawa drużyny, obrona z 4 stoperami, porażka 1:2 przy prowadzeniu 1:0 i samobójczy gol w 93 minucie Nikoli Vujadinovicia nie jest już w stanie żadnego z twardych kibiców załamać.

Już pierwszy mecz rozwiał nadzieje na tytuł nawet największych niepoprawnych optymistów, którzy wierzyli, że ten zespół na ławce z Adamem Nawałką, który jako trener w klubowej piłce osiągnął niewiele często źle przygotowując drużyny do rund wiosennych faktycznie powalczy jeszcze o mistrzostwo. Realnie nie powalczy, „walczyć” może sobie tylko matematycznie i liczyć na wpadki innych na których Lech spogląda od lat zamiast zająć się sobą. Już pierwsze spotkanie z przeciętnym ligowym zespołem, który w Poznaniu wygrał w pełni zasłużenie i za nisko pokazało, jak wiele trudnych momentów tej wiosny jest jeszcze przed nami oraz jak wyboista czeka nas wszystkich droga w realnej walce o podium na koniec sezonu 2018/2019. Do pucharów jest jeszcze bardzo daleko, a sam Lech ma obecnie inne zmartwienia niż tylko wyniki sportowe czy skład drużyny. Robert Gumny nie gra, nie wiadomo kiedy tak naprawdę wróci na boisko i przede wszystkim w jakiej formie. Jego sprzedaż jest niezbędna, by latem odbyła się nie tyle co rewolucja kadrowa a zarząd miał po prostu z czego dalej żyć. Sponsorów jest niewielu, sponsora stadionu nie ma, straty finansowe spowodowane niższymi frekwencjami są już liczone w milionach złotych, atmosfera wokół klubu jest bardzo słaba od ponad pół roku, sztucznie stymulowana pojedynczymi wygranymi, zatem Lecha mającego ponad 100-milionowy budżet czekają ciężkie miesiące, by nadal był on stabilny, a klub nie przynosił strat jego właścicielowi co jest najważniejsze.

Zmieniając temat. Każdy kto przeczytał ostatnie „Na chłodno” ten mógł też przeczytać komentarze pod tamtym odcinkiem. My rzadko wychodzimy stąd z treściami na portale społecznościowe. Robi to natomiast kilka facebookowych kont na temat Lecha Poznań w tym m.in. „Kolejowy Klub Sportowy Lech Poznań 1922”. Pod linkiem do artykułu znaleźliśmy 4 takie oto komentarze w tym 1 z tekstem „ciekawe jak będziecie się tłumaczyć, gdy Lech wygra ligę” będący podobny do pojawiającego się od czasu do czasu zdania „ciekawe co napiszecie, jak Lech coś wygra?”. Szczerze to gówno napiszemy. Mamy 8 rok panowania obecnego zarządu, szczęśliwie przez tyle lat udało się zdobyć 1 poważne trofeum jakim jest mistrzostwo 2015, atmosfera jest bardzo słaba od miesięcy, a nadal są pojedynczy naiwni kibice żyjący w utopijnym Lechowym świecie wierzący, że Lech z prezesami schowanymi w dziurach, Tomaszem Rząsą jako słupem do przekazywania ich suchych komunikatów, z Vujadinoviciem czy Janickim w składzie, z takim myśleniem, działaniem, aktywnością na rynku transferowym oraz innymi priorytetami coś wygra. Raz na 100 lat to nawet Zawisza Bydgoszcz zdobędzie Puchar Polski i to bez tej całej akademii czy drugiego budżetu w lidze, który na razie 3 sezon z rzędu nie pozwala Lechowi wyprzedzać w tabeli nawet Jagiellonii. Kończąc ten wątek. Lech bez zmian nic nie może wygrać, a trzeźwo myślącym kibicom, którzy nie zadowalają się miejscem na podium nie trzeba tutaj tłumaczyć najprostszych rzeczy. Przy obecnym myśleniu osób odpowiedzialnych za Lecha nie da się zdobyć niczego konkretnego w sezonie składającym się z 37 kolejek bez słabości innych bądź niewyobrażalnej fury szczęścia. Zapewne wiele kibiców chodzących twardo po ziemi zamiast pod witraż z wizerunkiem władz już nie wierzy w jakikolwiek sportowy sukces za kadencji obecnych władz. My naiwnie jeszcze tak, bo co możemy jako kibice innego zrobić jak nie wierzyć? Czekać aż Jacka Rutkowskiego coś natchnie jak w 2011 roku? Na to również można czekać, lecz zanim to nastąpi możemy jeszcze miesiącami gnić w tej zapaści, która niszczy kibiców od środka w tym tych tu obecnych tworzących jeszcze coś dla kogoś.

null

Korzystając z okazji: Ile razy można mówić i tłumaczyć ludziom, że nie posiadamy żadnego profilu na FB a te konta, które dodają tam nasze treści takie jak fajnie prowadzony, wspomniany profil wyżej nie należy do nas. Co jakiś czas pojawiają się tam różne pytania do nas w komentarzach na które nie możemy odpowiedzieć i nie odpowiemy, bo niby jak? Trudno także zrozumieć, jak nadal tyle osób może nas kojarzyć z różnymi profilami. Teksty od nas za podaniem źródła może przecież brać sobie każdy z kibiców, pozwalamy na to każdemu kto tylko podpisuje skąd pochodzą dane treści, na takich profilach nie ma też naszego logotypu ani nazwy witryny KKSLECH.com.

Kończąc na dziś. Najbliższe 2 mecze wydają się być dobrym materiałem do oceny pracy Adama Nawałki. Jeśli w nich nie będzie postępu w grze ani w wynikach, które są najważniejsze wtedy nie zabraknie u nas tekstów na jego temat. Jest to początek wiosny, zatem na razie z wytykaniem błędów chyba należy poczekać. Po Waszych komentarzach widać jednak, że cierpliwość powoli się kończy co jest w pełni zrozumiałe. Ostatni mecz z Zagłębiem Lubin zawalił akurat nie zarząd tylko właśnie Adam Nawałka, który źle zestawił drużynę personalnie oraz źle ją przygotował do starcia z niżej notowanym przeciwnikiem. W piątek na drodze Kolejorza stanie Piast Gliwice, czyli ostatnio niewygodny rywal dla Kolejorza. Strach po pierwszej wiosennej zapaści jest już bardzo duży. Oby tylko stan chorego Lecha nie pogorszył się, gdyż rywale za kimś schorowanym, którego zarząd wraz z piłkarzami sam doprowadził do takiego stanu nie będą czekać. 15 lutego potrzeba nam kolejnej reanimacji, która pomoże chociaż na parę dni.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 57

  1. inowroclawianin pisze:

    Ja tam w najbliższym czasie nie oczekuje jakichś większych zmian, pewnie będą dwie kolejne porażki. Chciałbym jednak aby Nawalka w końcu dał sobie spokój z przegrywanie i pognał ich karnie do rezerw. Nie chcę ich widzieć na oczy. Dać szansę młodym. Tego oczekuję, ale też nie robię sobie nadziei, że Nawalka tak postąpi.
    A co do tych komentujących na fb, to trzeba przyznać, że mają fantazję jak dzieciaki. Niestety trudno im teraz pewnie przeżywać te mecze. Bo co innego oczekiwania, a co innego rzeczywistość.
    Ahhh jak mi się marzy poprzedni zarząd spowrotem za sterami…..

  2. inowroclawianin pisze:

    Z przegrywami miało być

  3. Pawelinho pisze:

    Niestety po raz kolejny w punkt. Naprawdę nie wiem co musi się, aby w końcu ci nieydacznicy od paradystów w koszulkach po, wielbiciela czy nigdy nie poddającego sie phiotrusia musieli odejść z Lecha. Ten zarząd to pasmo kompromitacji oraz wtop. W normalnym klubie tych amatorów już by nie było w Kolejorzu pod wodzą familii Rutkowski poza panujacym nepotyzm panuje totalne oderwanie od rzeczywistości czy też wielka nieomylność własnych decyzji, które degradują Lecha do obecnej przeciętności. Niestety im dalej w las tym będzie jeszcze gorzej niż obecnie (chociaż wydawać by się mogło, że gorzej być nie może).

  4. JRod1991r. pisze:

    Szkoda strzepic ryja na debilne wynurzenia fejsbukowych napinaczy.Każdy może sobie pisać co chce i nie troszczyc się o zgodność swoich twierdzeń z rzeczywistością. A ta widzieliśmy w ostatni piątek! Mimo wszystko jestem rozczarowany Nawałka. Myślałem, że nie będzie powielał błędów swoich poprzedników.

  5. Michu73 pisze:

    Mnie tez Nawalka bardzo rozczarował piątkowym składem. Min brakiem w składzie jednego, jeżeli nie jedynego, zawodnika, który dobrze pokazał się w trakcie tych śmiesznych sparingów czyli Letniewskiego. Cały czas sobie tłumaczę (może naiwnie), ze wystawienie Vuja, Janickiego czy Gajosa to była konieczność, aby udowodnić tym nieomylnym na górze, że tymi zawodnikami nie da się grać w ekstraklasie. Czekam na zdecydowane ruchy tzn. odstawienie do rezerw tych, którzy dają nadzieje na odbudowę, wystawienie na listę transferowa i odsunięcie od drużyny największych szkodników (wiemy wszyscy o kogo chodzi), po prostu pokazanie kto tu rządzi. Moja ocena po pierwszym meczu jest taka, ze niestety poza wynegocjowaniem dobrych warunków finansowych dla siebie i swoich współpracowników Nawalka zbyt wiele nie ugrał jezeli chodzi o wiekszą rokę w zarządzaniu klubem i większy wpływ trenera na jego funkcjonowanie, transfery itd. Itp. Jeżeli Nawalka tego nie zmieni, skończy jak poprzednicy tylko, ze zdecydowanie szybciej. Nie wiem tylko czy w tej chwili, na tym etapie, jest to możliwe. Dwa koleje mecze dużo nam pokarzą. Jak zobaczę Janickiego, Vuja czy Gajosa w składzie przestanę wierzyć, ze Nawalka jest w stanie coś u nas zdziałać.

  6. Soku pisze:

    Największym zaskoczeniem in plus (z dwóch, bo pierwsze to jednak frekwencja powyżej 10k) była postawa Jasmina, do ostatniego kwadransa meczu bronił jak w transie. Ale i Herkules dupa… jeśli nawet swoi grają przeciwko tobie…

    • Michu73 pisze:

      Soku, Jasiu miał kilka świetnych interwencji w tym meczu, mogł nam uratować punkt, bardzo osobiście go lubię, ale sam powiedz czy zespół aspirujący do mistrzostwa powinien grac bramkarzem, ktorego każde wybicie nogą rozpoczyna groźna akcje przeciwnika a podanie od obrońcy w stronę bramki powoduje strach kibiców na trybunach i przed telewizorami? Jest kilka kluczowych pozycji w zespole, które uniemożliwiają osiągniecie sukcesu. Niestety bramkarz jest jedną z nich.

  7. kibol z IV pisze:

    Ja osobiście byłem zadowolony z zatrudnienia AN.Swe zadowolenie opierałem na tym iż jest to trener polski ,z doświadczeniem , ze znajomością ligi no i jakąś tam renomą. Nie spodziewałem się sukcesu w tym sezonie. Bo na wszystko potrzebny jest czas…Ale czas AN już tyka i jak na razie…czuję rozczarowanie. Czym to argumentuję…No cóż aby coś tworzyć potrzebny jest odpowiedni materiał…w tym wypadku transfery. Tak doświadczony trener doskonale zdaje sobie sprawę z tego iż bez odpowiedniej jakości nie zbuduje nic wielkiego , nawet w tak słabej jak rodzima liga. Jak wyglądają transfery ? Każdy widzi . Na temat Letniowskiego i Timura nie możemy na chwilę obecną powiedziec nic. Moze wypalą , moze nie. To gdybanie a na tym nie można opierać wizji sukcesu.Następna sprawa to skład na Lubin. Jeśli chcemy marzyc o tryumfach to na pewno nie z taką obroną jak w tym meczu. Z czterech stoperów ! ustawionej na ten mecz formacji (dziwne) do gry nadaje się jeden. Pozostała trójka nie nadaje się nawet do rezerw. Ściemniacze którym ktoś znalazł frajerów którzy im płacą…I tu pojawią się pytanie . Dlaczego AN nie naciskał na wzmocnienia w obronie ? Zdając sobie sprawę iż skrajni obrońcy nie mają odpowiednich dublerów.Kolejna sprawa która rzuca się w oczy. Trener budujący drużynę mającą sięgać po sukcesy , moim zdaniem nie stawia na kogoś kogo tu już za poł roku nie będzie. Lech nie sięgnie po żaden skalp w tym sezonie…gra bez presji , można i nawet powinno wykorzystać się ten czas na odpowiednie transfery i zgrywanie nowej drużyny.Po co i dla kogo na boisku pojawia się Gajos ? Go już tu nie ma…co innego gdyby ten Gajos zapewniał jakość…a jaka to jakość każdy widzi.AN powiedzmy to wprost miał ten sezon na budowę nowego Lecha. Miał czas aby pościągać zawodników i ich zgrywać…Tego się spodziewałem. Co mamy ? 4 stoperów w większości słabej jakosci w obronie ( totalne nieporozumienie)
    Gajosa którego tak naprawdę Lech obchodzi już mało albo wogóle.Lech z tym składem osobowym nie ma czego szukać w polskiej lidze. W tej druzynie potrzeba ogromnych zmian. Zdecydowana część drużyny powinna być odstrzelona…Moim zdaniem tacy zawodnicy jak Vujadinović , Janicki ,Tomasik , De Marco , Wasielewski , Radut , Gajos , Goutas…nie powinni już grać w tym sezonie. Oni nic nie wnoszą , na nich nie można budować sukcesu i na nich nie można juz liczyc , z nimi można tylko przegrywać. Wsród wymienionych jest aż 6 obrońców….w tym 3 stoperów.Osobiście przymknąłbym oko na wyniki w tym sezonie….gdybym widział syndrom zmian. Co widzimy ? Grę ludzi w większości niezbyt zainteresowanych Lechem. Zajmujących miejsce innym. Nowym z być może innym podejściem , głodnych sukcesu i dążących do celu. Nie dawno dość głośnym echem odbiła się wypowiedz Dilavera odnośnie obecnego zarządu….Co dziwne nikt nie ustosunkowal się do jej sedna.Nikt nie zaprzeczył , nie zanegował. W ten zarząd napierdalają już wszyscy widząc jego pokraczność , tchórzostwo i brak jakiejkolwiek wizji na wygrywanie…Po ostatnim meczu nasuneło mi się pewne spostrzeżenie. Porównanie. Zarząd a gra Vujadinovica to jedno i to samo…Gra beznadziejnie słaba , gra zawodnika któremu na niczym nie zależy , gra zawodnika przegranego …gra samobója…PR chciał walczyć , nie poddawać się…ale on chyba nie wie co to jest walka. Chyba nigdy w zyciu o nic nie walczył…a jak walczył to z opłakanym i bolesnym skutkiem. Bo to co robi to nie walka….to nawet nie są pozory…to oparte tylko na krasomówczych słowach marzenia.Marzenia karła o wielkości herosa. Co do AN…Jestem ciekaw jego dalszych ruchów kadrowych w kadrze meczowej. Bo żaden trener nic nie wygra ustawiajac w obronie 4 stoperów….i to tak doświadczony trener wiedzieć powinien. Jak już tu kiedyś pisałem odnosnie pracy AN wypowiem się po sezonie. Jak na razie czuję niedosyt…

    • Jacek_komentuje pisze:

      @kibol z IV
      Zgadzam się z Twoim komentarzem, świetne podsumowanie.
      W odróżnieniu od Ciebie nie byłem do końca zadowolony z zatrudnienia AN, ponieważ uważam go za najbardziej przewartościowanego trenera polskiego od bardzo wielu lat.
      Zostawię kwestię składu, bo świetnie to opisałeś.
      Ale jedną z najbardziej wkurzających mnie cech AN jest brak jakiejkolwiek reakcji na wydarzenia boiskowe. Zespół gra źle, wynik jest niekorzystny, bo za taki uważam remis u siebie z 11 drużyną tabeli, a trener przeprowadza zmiany w 83 i 85 minucie????? Tak, Klupsia wprowadził wcześniej (chociaż też dopiero 70 minuta), ale dwie ostatnie zmiany na chwilę przed końcem. Niestety mam wrażenie, że AN nie ma lub nie potrafi wdrożyć planu B, jeśli zespołowi nie idzie.
      Nie wiem, czy wcześniejsze zmiany by pomogły, ale trzeba próbować, zamiast marzyć, że coś się samo magicznie poprawi.

    • Jacek_komentuje pisze:

      Autokorekta:
      Oczywiście Jevticia wprowadził wcześniej (70′). Klupś wszedł właśnie w 83′, pomimo, że na skrzydłach nie pokazaliśmy w piątek NIC!!!!!

    • Ostu pisze:

      @kibol z IV – to że Nawalka nie naciska na transfery jest dość proste do wytłumaczenia…
      Zarząd zawarł z nim taką umowę – nie ma kasy na wzmocnienia a i kadra liczy prawie 30 zawodników, którym dodatkowo MUSIMY jeszcze niemało płacić – a nie chcemy psuć sobie układów z agencjami towarzyskimi…
      Już pisałem, że Nawalka coś sobie w zamian musiał wynegocjować – głupi nie jest…
      Drugi punkt z umowy Nawalki to to że staramy się odbudować tych co mamy – bo nie chcemy psuć sobie układów z agencjami towarzyskimi…
      Oni myślą NAPRAWDĘ że mają kapelę na MP – Jednakowoż​ nie przewidzieli jednego, że mogą się pomylić – że to jednak kibice mają rację – że widmo porażki zajrzy im w oczy…
      Że nie tylko nie będzie MP ale też nie będzie pucharów ani kasy za Gumnego i Jóźwiaka…
      Jeszcze z 3, 4 kolejki – zwłaszcza jeśli będą przegrane – a zobaczysz jakiej dostanie zarząd sraczki i jakie nerwowe ruchy będą wykonywane…

    • kibol z IV pisze:

      @ostu -No tym , że psuć nie chcą kontaktów z agencjami towarzyskimi …to mnie zaskoczyłeś :D…Nie podejrzewałem ich o to…Wszak tam potrzebne są jaja :)
      Teraz ciut poważniej …ale tylko ciut. Sraczki faktycznie mogą dostać , wszak
      ostatnim meczem na którym coś tam zarobią będzie mecz z ległą. Tam zapewne pojawi się jeszcze spora publika , wszak pójdą na ległą…ja chodzę na Lecha…znaczy się chodziłem bo teraz wciąż mam kurwa dosyć. Póżniej na trybunach zapanuje coraz większy pustostan. Nasze grajki zadbają o to lokując się za jakiś czas pod kreską. Vujadinowić znów pomyli kasty i po krzyku…Po sezonie walczący Peter znów wygłosi wykład niczym Stanisławski znany ze swej mniemalnologi stosowanej….o tym że walczy i nigdy się nie podda :)…Że wygra ,że idzie na majstra ,jest mocny razem itd , itp…Prezes Karol z ulgą ogłosi że właśnie zaczeły się Mistrzostwa Świata w bierki podwodne i na tym powinni skupic się kibole Lecha. Bo Lechem to najlepiej zajmują się oni.Sprowadzą znów jakichś Gamoniciusów , Pizdoliewów i inne gwiazdy podobne do Vuja…i zadowolenie ze swej misji ogłoszą światu swą zajebistość i to że właśnie stworzyli ekipę na LM…Taki scenariusz piszą od momentu swego panowania…Jak widać jest to serial pt „Dynastia na Bułgarskiej”…końca niestety nie widać.

    • torreador pisze:

      kibol z IV
      Podpisuję się pod każdym Twoim słowem. I tym o zatrudnieniu Nawałki i tym o obronie w tym meczu i tym kogo w tym sezonie już nie powinniśmy widzieć na boisku. Również uważam, że Vujadinović jest w pewnym sensie obrazem zarządu w Lechu. Ten jego samobój to taka kropka nad „i” jego wyczynów w Poznaniu (ku.wa czy ktoś policzył ile straciliśmy punktów, o nerwach nie mówiąc przed tego parodystę). Facet pokazuje od dawna, że Lech to dla niego zbyt wysokie progi (podobnie jak dla zarządu), ale dostaje kolejne szanse i co gorsza, „z braku laku” nadal będzie je dostawał. Jak już wcześniej napisałem, z powodu eksperymentu prowadzonego na żywym organizmie przez dwóch kolejnych trenerów (Iwana i AN), p roboczą nazwą „gramy mecze bez obrońców” czeka nas nerwowa wiosna

    • Ostu pisze:

      @kibol z IV – a wolałabyś bym ich nazwał towarzystwem wzajemnej adoracji…
      Albo tajni współpracownicy akademii…
      Bo te kontakty z Piotrem wydają się być nomen omen głębsze niż nam się wydaje… jak mówił Kmicic do Bogusława – przy Radziwiłłów fortunie i moja wyrosnąć może…

  8. Ostu pisze:

    Redakcja się dziwi jak można jeszcze nie wiedzieć, że nie prowadzi profilu na fb…
    Ja zrobiłem ostatnio eksperyment – zacząłem gadać z Człowiekami w knajpie o Kolejorzu…
    Poziom wiedzy o tym co dzieje się w klubie a przede wszystkim wokół klubu jest ŻADEN…
    Nawet nie ma próby dociekania o co cho….
    A hasło idziemy se na Kolejorza takie właśnie jest – idziemy se…
    Właśnie wtedy zrozumiałem dlaczego jeszcze tylu kibiców ciągle chodzi na mecze – oni na meczu SĄ…
    5 min przed meczem jeszcze o nim nie myślą a 5 min po meczu już o nim nie pamiętają – chyba najbardziej odpowiednim porównaniem jest niedzielne chodzenie do galerii – no przyszliśmy – chodzimy – pójdziemy do chaty…
    TAK – AMICA WYCHOWALA SOBIE KLIENTÓW GALERII Bułgarska…
    A wracając do moich rozmów w knajpie – określenia że niektórzy się znają a inni – zdecydowana większość – się ZNADZOM. pasuje jak ulał…
    Więc nie dziwny się że zawsze znajdzie się ktoś kto napisze „a co napiszecie jeśli..” albo – czego sam doświadczyłem ” a co powiesz jeśli…”
    I nie łódzmy się że nasze nawoływania do pustych trybun – jako realna szansa na głosowanie przeciw polityce zarządu – odniosą sukces…
    A wracając do wątku upadku – od kilku tygodni – w niedzielę – przelewam swe przemyślenia natury ogólnej ale jednak oparte na konkretnym wycinku działania klubu – na podstawie tego co podaje lub prezentuje klub w oficjalnych kanałach i mogę napisać z prawdopodobieństwem wynoszącym blisko 1, że o pucharach to my sobie jedynie możemy pomarzyć…
    Oczywiście jeśli ktoś marzy o kolejnych blamażach w Europie…

    • zoto pisze:

      Jak mamy cokolwiek zmienić skoro cały kocioł się sprzedał i w każdym praktycznie meczu totalnie się błaźni dopingując tych pozorantów. W zeszłym roku napięcie było tak duże, że wybuchło. W tym został zawarty nowy układ i wszystko gra (poza Lechem niestety).

      Czy usłyszysz z trybun – rutkowski gdzie te transfery, rutkowki wyp……. etc.
      Czy zobaczysz spalany portret rutkowskiego? – to byłby dobitny przekaz (olbrzymi portrecik z napisem będę walczył zmieniający się w pył z odpowiednim akompaniamentem). Wtedy uznałbym, że kocioł ma jaja – że liczy się dla nich Lech, a nie swoje małe interesiki. Dla mnie kumaci z kotła są niestety takim samym hamulcowym jakichkolwiek zmian jak rutkowski.

      NIE usłyszysz, NIE zobaczysz- dlaczego? ponieważ sprzedajna część naszej społeczności ciągnie za sobą stado bezmyślnych baranów, które skacze i drze ryja, tak dla samej idei bycia na meczu (brak jakichkolwiek przemyśleń, wyciągania wniosków, jakiejkolwiek analizy). Działają na zasadzie jestem w kotle – hurra, każą skakać i drzeć ryja – to skaczę i drę – niezależnie czy ma to jakikolwiek sens. Niestety uważają, że robią dobrze – niestety działają na niekorzyść klubu powodując, że pożądane zmiany nie są wdrażane (miała być wymiana pozorantów zimą, zmieniono trenera i na kolejne pół roku rutek ma spokój, a wkłady do koszulek nie zasługujące nawet na bycie zawodnikiem Lecha występują w kolejnych meczach i hańbią nasze barwy).

      Szkoda, że już nie macie dosyć – ba ja kurwa mać nadal dosyć mam – a to co wyprawia się w tym klubie jest niestety wyłącznie dolewaniem oliwy do ognia.

    • endrjiu pisze:

      Ja również mam nadal kurwa dosyć.

    • inowroclawianin pisze:

      A ja jestem z Kotła a mimo to od maja bojkotuje mecze domowe i nikt mnie nie przekona do zmiany. No chyba, że nagle zarząd zmieni politykę albo sam zarząd zostanie wymieniony.

  9. J5 pisze:

    Lech wroniarzy to w tej chwili organizm samobójczy, zżerający sam siebie od środka. Po przejęciu sterów przez Piotra Rutkowskiego i Klimczaka lechowe zasoby sportowe zostały wytracone, a teraz chyba przyszedł czas na zjedzenie tego 100 milionowego budżetu. Wroniarski mechanizm jest tak żarłoczny, że żaden trener nie jest w stanie wydobyć jakiegoś potencjału z coraz slabszych piłkarzy. W końcu zeżre zarząd , a na deser właściciela. Źle zarządzany klub, brak inwestycji w sukces sportowy i naiwne trzymanie się tego aby nie uszczuplić budżetu spowoduje sportową, a później finansową katastrofę wronieckiego tworu. W mękach, bólu i poczuciu beznadziei będziemy chyba jednak świadkami czegoś optymistycznego, agonii spaczonego wronieckiego pasożyta. Oby jak najprędzej

  10. Bart pisze:

    Jaki strach? Ja już mam wyjebane. Wygrają to wygrają, zgubią punkty to zgubią, skoro w klubie się kibicami nie przejmują, to dlaczego ja miałbym się nimi przejmować? Jedyna nadzieja jest taka, że tak jak pisze J5, trwający od miesięcy rozkład klubu na wszystkich płaszczyznach, to agonia wronkowca złośliwego która w końcu doprowadzi do ostatecznego upadku wronieckiego okupanta. Mam też nadzieję, że będzie jakaś kara za wieloletnie żerowanie na emocjach milionów Wielkopolan i ta agonia będzie nieprzyjemna a okupanci swoje odcierpią.

  11. Michu87 pisze:

    Młody Rutek za grosz nie ma honoru by powiedzieć jestem pizd… tato przejmij stery, albo zatrudni kogoś co się zna na prowadzeniu profesjonalnego klubu. I co jest mega wkurzające, że Lech jako jedyny klub pozwala piłkarza na wszystko, co skutkuje tym, że taki kopacz beztalencie dostaje ciągle kolejną szanse odkupienia win. Jeśli ten aspekt się nie zmieni i będziemy ciągle szukać winy w trenerze to nic się nie zmieni. I będziemy tkwić w tym marazmie, aż w końcu spadniemy na dno. Choć dla mnie to już jesteśmy na dnie ;/ klub z takim budżetem i takimi kibicami, powinien co roku bić się o mistrzostwo. Zdecydowanie za dużo jest miękkich faj w klubie, którzy przyjaźnią się z piłkarzami, wyjazd na obóz wygląda jak wakacje sielankowe, niby coś trenują, ale nie wiedzą co z tą wiedzą zrobić i na boisku widzimy 11 zagubionych baranów. Co nie zmienia faktu, że Nawałka też jest bez winy bo ponoć miał stawiać na młodzież? Dlaczego nie grał Wasielewski? Letniowski, albo nawet Marchwiński? Dlaczego tak późno zmiany robiliśmy Klupsia I Timura? Niech trener otworzy oczy i odstawi kolesiarstwo na bok bo obudzimy się w dolnej 8. Oczekuje twardej ręki od trenera i gnojenie ich za proste błędy bo to Lech Poznan, a nie klub 1 ligowy.

    • Bart pisze:

      Jedno ale: stawianie na Wasielewskiego to nie jest stawianie na młodzież, on rocznikowo ma już 25 lat :)

    • Michu87 pisze:

      a faktycznie to już nie taki młodziutki ;P ale mimo to wole naszego Wasielewskiego oglądać niż drewnianego Janickiego którego zaraz już tutaj nie będzie.

    • Bart pisze:

      To jak najbardziej. Też już wolę żeby grał Wasielewski. Poziom może do końca nie ten, ale chociaż jest szybki i zwinny oraz grając w koszulce Lecha wypruje sobie dla tego klubu żyły, w przeciwieństwie do Janickiego który ma Lecha w dupie i najchętniej popykałby sobie na playu z kumplami z Lechii.

    • leftt pisze:

      Ja też wolę, żeby grał Wasielewski. Ale z innego powodu. Po meczu z Włochami w 1974 Musiał nieco zabalował i Kaziu Górski stwierdził, że ze Szwecją nie zagra. No i asystenci radzili mu, kto powinien za niego zagrać. Jeden, że skrzydłowy, drugi, że pomocnik. A Górski odpowiedział: „Słuchajcie, ryzyk-fizyk: zagra Gut.” I miał rację, na obronie powinien grać obrońca.
      A na prawej obronie prawy obrońca. A tak naprawdę, to marzy mi się w Lechu trener, który nie będzie kombinował, szukał kwadratowych jajek, tylko ustawiał najlepszych aktualnie zawodników na optymalnych dla nich pozycjach. Jeżeli trener to robi plus dba o to, żeby zawodnicy stanowili zgraną grupę i w miarę się szanowali (i kibiców też) – mamy wtedy naprawdę sporą szansę na osiągnięcie sukcesu. To jest naprawdę ważniejsze od tego,czy taktykę na tablicy rozpisujemy magnesikami czy koreczkami i jaką grubość ma karimata stosowana zarówno podczas zajęć w hali jak i na boisku. Wiem, że nie zawsze się tak da. Dlatego u nas wystarczyłoby tyle, żeby grajki w miarę chętnie przychodziły do pracy i się do niej przykładały.

  12. Pawel68 pisze:

    Komunikat klubu z oficjalnej:Normalnie z zespołem trenują Nikola Vujadinović, który odczuwał drobny uraz po piątkowym spotkaniu…I k…po co w ogóle się wk..ać!Pierdoleni ignoranci!

  13. foxi85 pisze:

    Odstawić na bok , do rezerw – racja 100% , sabotażyści już od czasów Urbana powinni lądować masowo w klubie kokosa – kto od jego czasów miał jednak jaja tak uczynić ? Albo trenerzy nie mają jaj (w co wątpię) albo po prostu nie mają zgodny góry na takie kroki , a że władze Lecha na tle szmacianej ligi kopanej w PL potrafią wyłożyć sowite pieniądze na wynagrodzenia trenera, Ci czując dobry pieniądz przychodzą pracować w tym piłkarskim burdelu poniekąd firmując to swoim nazwiskiem, a cepy z góry myślą , że któryś z kolei trener coś z tego gów…a zlepi. I tak na okrągło runda po rundzie sezon po sezonie. Oprócz wygranych w kategorii „Frajerzy Roku” żadnych trofeów w klubowej gablocie nie przybywa,

  14. Kagame pisze:

    Ktoś tu dobrze pisał, że gdyby Vujadinovic nazywał się Wujadinowski, nie miałby podstawowego miejsca nawet w obronie Zagłębia Sosnowiec…

    Ten skład to jest niestety dramat i do lata mało co się zmieni. Liczę, że Nawałka nie będzie stawiać bez końca na takich ogórów, czego do końca nie można wykluczyć, patrząc, ile razy stawiał na Mączyńskiego czy Cionka w kadrze.

  15. Didavi pisze:

    Sezon 2019/2020
    Brak pucharów + fatalna frekwencja = dziura budżetowa. Żeby ją załatać zimą sprzedani zostaną najlepsi, a pieniądze za nich nie pójdą na wzmocnienia kadrowe i rewolucję (ilościowo-jakościową) tylko na bieżącą działalność klubu. I tak, sprzedany zostanie Gumny, Gytkjaer, Kostevych, Jóźwiak i może ktoś z młodych Klupś lub Marchwiński. Taki Tiba widząc co się w tym klubie dzieje pójdzie do gabinetu Rutka, powie mu co o nim myśli, tak jak to zrobił Dilaver i Tiba też zostanie sprzedany. Amaral będzie się czuł samotny i jego forma drastycznie spadnie, choć obecnie też jest tragiczna. Rogne się połamie, a Zhamaletdinova nie będzie im się opłacać wykupić, więc z wypożyczenia wróci Tomczyk. Kontrakty przedłużą Buric z Trałką, w klubie nadal zostanie Jevtic bo nikt go nie będzie chciał kupić, a z Poznania ma blisko do Berlina. Makuszewski odejdzie gdyż marzy o Jagiellonii. A Rutek będzie się targował ze Slovanem o kolejne wypożyczenie niepotrzebnego De Marco. Lechia zaoferuje nam Janickiego w bardzo korzystnej cenie, więc po naciskach ze strony FF, zostanie on z Gdańska wykupiony i ustawiany jako naturalny następca Gumnego. W miejsce wartościowych sprowadzeni zostaną zawodnicy pokroju Tomasik, Cywka, którzy notabene też zostaną, aby kadra była dość liczebna i tak nam oto minie lato. W pucharach nie zagramy więc szybko nie odpadniemy. Przegramy pierwszy mecz ligowy z Rakowem i usłyszymy o ciężkich treningach, o tym że zawodnicy się zgrywają, a forma ma przyjść na decydujące mecze wiosną. Trałka odzyska opaskę kapitana i zacznie knuć spisek wraz z ekipą bałkańską ile meczów trzeba przegrać, żeby pogonić Nawałkę. Ten rzeczywiście zostanie zwolniony w grudniu, a jego miejsce zajmie Żuraw. Drużyna nagle odżyje, wygrywając 2 mecze. Żuraw pozostanie na stanowisku. Rząsa stwierdzi, iż zespół ma w sobie wiele jakości, a zimą żadnych korekt w składzie robić nie będziemy. W kasie będzie oczywiście pusto, ponieważ trzeba będzie płacić odszkodowanie za rozwiązanie umowy z Nawałką, który podpiszę ją latem na 5 lat, a zwolniony zostanie po pół roku. Sezon zakończymy za Legią, Jagiellonią, Lechią, Cracovią i bankrutującą Wisłą.

    • Michu73 pisze:

      😂👏👍

    • Kagame pisze:

      Jestem przerażony, ile z tego naprawdę może się zdarzyć…

    • zoto pisze:

      niby sarkazm – niestety prawdopodobieństwo tego co napisałeś jest bardzo wysokie

      straszne

    • Ostu pisze:

      A to ma nastąpić latem – po tym sezonie …?
      Czy dopiero w przyszłą zimę…?
      Bo to ważne jest – nareszcie ktoś jasno opisał plan 2020…

    • J5 pisze:

      To jest obraz tej zgnilizny w Lechu, która właśnie dogorywa pociągając za sobą zdychającego w mękach wronieckiego pasożyta. Didavi pięknie to opisałeś.

    • Siodmy majster pisze:

      @Didavi- trzeba iść nocą na cmentarz aby bać się bardziej niż po Twoim wpisie . Przytaczasz całkiem możliwy scenariusz w szczególności co do składu .Nazwiska kopaczy , jakie przytaczasz przerażają bardziej niż hordy zgłodniałych i wkurwionych zombie szalejących na ulicach miasta .
      P.S. – całkiem przypadkiem nasunęło mi się słówko dla redakcji gdyby Kolejorz nagle przypadkiem wygrał ze 2 mecze . ZOMBIE -żywy trup wskrzeszony na chwilę kilkoma punktami :(

  16. Kamillo pisze:

    Strachu absolutnie nie ma. Generalnie to zaczynam mieć już w dupie to co się dzieję wokół tego klubu. Teraz czego można się bać? Że klub nie zdobędzie mistrza? Mało prawdopodobne, że zdobędzie i większość się z tym pogodziła a oprócz kibiców to nikt tego tytułu chyba nie chce. Bać się, że nie zagramy w Europejskich Pucharach? Jeżeli znowu mamy się kompromitować z jakimiś pasterzami i odpaść jeszcze w wakacje to po co jeszcze bardziej się wkurwiać. W najgorszym wypadku nie będzie górnej ósemki, ale to wiele nie zmieni. Spaść z ligi to będzie mniej prawdopodobne niż zdobycie mistrzostwa.

    Może faktycznie powinna nastąpić jakaś totalna zapaść. Akcja „mamy kurwa dosyć” nie zmieniła nic. Pustki na trybunach nie zmieniły nic, zmiana trenera nie zmieniła nic. Jak się zmieni zarząd to chętnie znowu poemocjonuje się Lechem.
    Póki co aktualny sezon traktuje na straty. Kolejny rok z rzędu jest „przejściowy”. Łudzę się, że następny będzie mistrzowski, ale i tak wiadomo jak będzie… Niestety takich słabych sezonów w ekstraklasie jak dwa ostatnie dawno nie było. Lech nie będzie dostawać majstra jak na tacy a i tak się potknie o własne nogi. Już w tym roku widać, że Legia, Lechia i Jaga już zażegnali większość kryzysów i stanowią już zgrane zespoły z wypracowanymi solidnymi fundamentami. U nas cały czas kopiemy te boisko i nie wiadomo, którędy te nasze fundamenty mają przebiegać. To wszystko trzeba zaorać spalić i projektować od nowa.

  17. Tadeo pisze:

    Wszystkie komentarze są zgodne , i nie ma co do tego żadnej wątpliwości że w Lechu już od dawien dawna rozpanoszyła się zaraza, która zwie się Rutkowscy.Dopuki tej szerzącej się zarazy nie wytępimy i nie powstrzymamy bojkotem meczy , to będzie ona drążyć Lecha aż do wyssania krwi , aż w końcu doprowadzi go do agonii. Przykre to i bardzo boli , że muszę pisać takie słowa po 50 letnim kibicowaniu temu klubowi.O reszcie , czyli piłkarzach i trenerze szkoda pisać i strzępic sobie języka, bo na ten temat już zostało wszystko powiedziane.Tylko bojkot i puste trybuny, tym Wronieckim ścierwom.

  18. Al pisze:

    Widząc wyjściowy skład byłem zdziwiony a zarazem sceptyczny. Pisałem o tym przed meczem. Piłkarzy mamy lepszych od zagłębia, ale jedno słabe ogniwo jest w stanie zaprzepaścić zwycięstwo. Ten co chociaż trochę interesuje się Lechem wie którzy piłkarze popełniają kardynalne błędy. Trener tego nie widzi i jak jego poprzednik płynie pod prąd? Bardzo trudno logicznie usprawiedliwiać takie zachowanie. Można tutaj dorabiać różne teorie ale gdy trener i piłkarze są na boisku wynik jest ich sprawą. Co do zatrudnienia Nawałki było wiele głosów że zarząd ze względu na koszty, bezkompromisowość i niezależność nie zatrudni go, chcąc mieć jak zawsze pełną kontrolę . Zycie pokazało że stało się inaczej. Wielu szybko zmieniło zdanie gdy trener oświadczył że nie będą wzmacniać się kosztem Wisły. Wiosenny zespół jest jego autorstwem , twierdził że są mocni i trzeba mieć nadzieję że to tylko wpadka przy pracy bo co nam pozostało.

    • inowroclawianin pisze:

      Na jakiej podstawie uważasz, że mamy lepszych piłkarzy niż Zagłębie? Może mamy kilku piłkarzy, którzy są mocniejsze niż ich odpowiedniki z Zagłębia, ale ogólnie piłkarzy lepszych nie mamy.

  19. kibol z IV pisze:

    Mam pytanie zarówno do redakcji , jak i osób będących na meczu Lecha z Zagłębiem Lubin. Otóż czy z Kotła był jakiś przekaz odnośnie zarządu , piłkarzy i obecnej sytuacji panującej w Lechu ?

    • bombardier pisze:

      W całości popieram wypowiedź @zoto, zamieszczony wyżej. Kocioł jak zawsze – bawił się w najlepsze.
      Tych sterowanych cyborgów było najwięcej od pamiętnego maja ubiegłego roku.
      Na samej górze wywiesili baner – „Wachu trzymaj się”.
      Nie wiem i nie chcę wiedzieć kim jest ten gostek. Nie wiem czy ma się trzymać ramy, czy majtek mamy.
      Wg mnie lepiej dla niego by się puścił lub spuścił.
      Gdyby mieli chociaż odrobinę rozumu mogliby zawiesić baner z motywem zaczerpniętym od Z. Laskowika –
      „PANIE RUTKOWSKI CZY PAN JESZCZE MOŻE?
      Ja bym pomyślał – czy może sportowo wprowadzić LECHA na wyższy poziom.
      Tak więc odpowiadając na Twoje pytanie – kibolu z IV Kocioł zupełnie zapomniał o KURWA MAMY DOSYĆ!

  20. Ekstralijczyk pisze:

    Niby Gumny ma trenować już na pełnych obrotach. Jeśli nie zagra w piątek z Piastem to tak naprawdę może jakaś poważniejsza jest kontuzja, a na dodatek ukrywana.

    Gdyby nawet był w słabszej formie to i tak Lech może zgarnąć za niego niezłe pieniądze.

    Jak przybraknie to opierdolą dodatkowo jeszcze Jevticia, Gytkjaera bądź jakiegoś młodego.

    Widzę, że finansowo jest nie za kolorowo i Excel pali się na czerwono, ale to nie jest wina Klimczaka tylko Rutkowskiego który doprowadza do takiego stanu.

  21. kbic pisze:

    CO z tym Gumnym? Czyżby nie do końca jest tak zdrowy jak twierdzi tatuś na filmikach? Żenujące to wszystko, a Nawałka już jest dla mnie przegrany. Nie rozumiem jak mógł zrobić tak późne przygotowania, nie rozumiem jak mógł w nich nie zgrywać składu, co to kurwa jest? Żeby dwóch trzech spotkań nie zagrać jakimś jednym składem? Żeby na lige wyjśc ustawieniem jakie nigdy nie zagrało w sparingach? Mam naprawdę dośc tego co sie dzieje w klubie, jeszcze niech wyjdzie Rząsa i powie, że skład mamy na grupe LM, tylko ptrzebujemy czasu…
    PS jakim idiota trzeba być, żeby myślec, że latem sprzedamy wychowanków, jak tych wychowanków się nie wyleczy i nie doprowadzi do formy? Kto ich kupi niegrających w lidze? kontuzjowanych? itp? Jedyna szansa to, że pojadą na MŚ i ME młodzieżowe i tam błysnął bo inaczej nie ma opcji, żeby ktoś ich kupił

  22. kbic pisze:

    Został tym dyrektorem ds przekazywania myśli Piothrusia i pytam się w sumie to po co? Albo inaczej na jakiej podstawie? Transferów w Cracovi? Czyli 30 zawodników skupionych i pogonionych bo okazali się szrotem? Swoją drogą dlaczego nie pomyślano, żeby zagrać z kibicami w otwarte karty? Zatrudnić trenera z holandii, który pracował z młodymi zawodnikami, dać mu kase jak Nawałce, powiedzieć wprost, naszym celem jest zostanie polskim Ajaxem,wymienić kilka argumentów za tym rozwiązaniem, kibice by zrozumieli? myślę, że tak.. ale jak się ciągle oszukuje ludzi i wygaduje farmazony to frustracja rośnie..

    • Pawelinho pisze:

      Z tym zarządem jest to wręcz nie możliwe do realizacji, raz młody rutek i tak wie najlepiej co jest dobre dla klubu oraz jest nieomylny (nie widzą on i klimczak, albo nie chcą widzieć tego co widzą wszyscy czyli degradacji sportowej Kolejorza pod jego rządami i to bez względu na to kto jest trenerem!), a dwa on nigdy się nie podda dlatego też Lech w każdym roku leci coraz bardziej na dno. Dopóki dopóty to się nie zmieni albo inaczej papa rutek nagle nie oświeci lub nie otrzeźwieje z letargu wymiana np skompromitowanego zarządu (w co wątpię) to w dalszym my będziemy tutaj pisać o tym co jest źle, a oni i tak dalej będą realizować swoją nieomylną politykę degradacji klubu, która prowadzić będzie do dalszej przeciętności, i tak już mocno przeciętnego potencjału piłkarskiego Kolejorza.

  23. Erwin pisze:

    Zaczynamy coraz bardziej umacniać się jako ligowy przeciętniak. Nie dziwi mnie to bo dzieje się to co musi się dziać patrząc na zarządzających Lechem. Jeżeli ktoś bardziej będzie liczył na akademie i kase a nie na pierwszy zespół i trofea to no cóż w Lechu to nie przejdzie, może pójść jeszcze jakiś czas te kilka tysięcy kibiców, którzy w sumie bardziej patrzą na rywalizacje w różnych innych kategoriach, a wyniki sportowe schodzą na dalszy plan. Podziwiam osoby które chodzą jeszcze bo wierzą i trochę mi ich żal jednocześnie, a z drugiej strony śmieszą mnie te ceny biletów. Po tych blamażach i ciągłych kompromitacjach bilet powinien być za 5 zeta i to z pocałowaniem w dupę. Ja osobiście nie pójdę na mecz chociażby wejściówki były darmowe i do tego rozdawano by kiełbasę i piweczko za free. Nie pójdę bo nie akceptuję takiego podejścia piłkarzy i zarządu, ciągle mamy nie zrobione transfery chociaż każdy widzi, że są potrzebne jak w aucie benzyna(no kurwa na wode nie pojedzie a niby i to i to płynne), nie pójdę bo jak widzę te przegrane mordy i te statystyki gdzie we wszystkim najgorzej, posiadanie na korzyść rywala, strzały na korzyść rywala, przebiegnięty dystans na korzyść rywala i tak w kółko. Chyba doszliśmy to takiego punktu, gdzie nawet reszta niedowiarków zacznie otwierać oczy, a Junior coraz bardziej zapędza się w kozi róg i za chuja nie wie jak spierdolić. Nie chce mi się pisać o trenerze nawet bo widzę, że on też nasiąka Rutkami, bierze ładną kase i musi grać jak junior zagra, podobnie jak Rząsa i pewnie w kasie pustki to pierdolą jaki to mocny zespół i że nie potrzeba wzmocnień bo można odbudować kogoś. Ja patrzę dalej ze strachem co z tym naszym Lechem będzie jak faktycznie nie będzie pucharów i np. dolna ósemka, czyżby kolega Didavi przewidział przyszłość, zobaczymy.

  24. Przemo33 pisze:

    Miałem już wcześniej coś napisać, ale niestety byłem za bardzo wkurzony po meczu z Zagłębiem, który oglądałem. Przez wściekłość nie byłem w stanie coś w ogóle napisać czy coś, nawet nie wchodziłem na tę jedną z moich ulubionych stron i ulubioną o Lechu. Po prostu miałem dość, jak już nie pierwszy raz po meczu Lecha od paru ładnych lat. Zacznijmy może od składu, który wystawił Nawałka – to była jednak wielka masakra i parodia. Janicki na prawej obronie? Kolejny raz Vuja na stoperze a Gajos w środku pola? To jest dramat! I co ci piłkarze nam dali w meczu z Zagłębiem? NIC!!! Jeden nawet strzelił samobója na wagę porażki. Co do samego meczu – Zagłębie przez prawie cały mecz robiło z nami co chciało. Pawłowski i Starzyński byli prawie cały czas pod grą i nakręcali im grę i stwarzali sytuację. Zagłębie cisnęło nas u nas, na naszym stadionie, co jest niedopuszczalne. A nasze grojki? Niewiele pokazały. Jeszcze do gola Gytkjaera jakoś to jeszcze wyglądało, ale potem się wszystko posypało. Zagłębie wygrało zasłużenie, co trzeba przyznać. Stworzyliśmy niby kilka okazji, strzeliliśy gola, tylko co z tego? 0 punktów a gra słaba jak zawsze. Skończył się fart i zabrakło przebłysków najlepszych graczy, to od razu przegraliśmy. MASAKRA!!! Tak na prawdę tylko Tiba, Gytkjaer i Burić grali swoje i robili co mogli. Tiba i Gytkjaer mieli duży udział przy golu, a do tego starali się coś zrobić na boisku, coś strzelić lub wykreować sytuację. Burić bardzo dobrze bronił i był jednym z bohaterów meczu. Największym zaskoczeniem był dla mnie De Marco – gość zagrał dobry mecz i pozytywnie zaskoczył. To daje czterech graczy, którzy ciągnęli zespół i robili swoje. A gdzie pozostała siódemka? No właśnie. I dlatego między innymi jesteśmy w tym miejscu, gdzie jesteśmy. Ale to niestety było do przewidzenia.
    Dlaczego tak jest? Piotruś z zarządem i właściciel za to odpowiadają, co każdy z nas dobrze wie. Tylko kiedy to się skończy? Jak długo jeszcze będziemy patrzeć i obserwować tego trupa, który cały czas się rozkłada? Nie ma nawet żadnej nadziei z klubu i decyzji, które mogą coś zmienić. Więc Ja cierpliwie poczekam, aż zmieni się ten zarząd. Nie będę i nie zamierzam wspierać i popierać tego gówna, które serwuje nam zarząd i właściciel. I nie – u mnie nie ma strachu. Jest zobojętnienie i wurwienie oraz niemoc. I powtórzę to, co mówiłem wcześniej – od 20 maja nic się u mnie tak jak w postawie zarządu nic nie zmieniło. Powtarzam więc kolejny raz słynne, kultowe i jak najbardziej na czasie MAMY KURWA DOSYĆ!!!

    • Michu73 pisze:

      Przemo, w większości mam podobne zdanie co do poruszonych przez Ciebie tematów ale widzę już któryś komentarz po tym meczu, ze DeMarco zagrał niezle, wypadł ok itd. Obrońcę, również bocznego rozlicza się przede wszystkim za jego postawę w obronie. Gość zagrał beznadziejnie. Boczni Zagłębia robili z nim co chcieli. DeMarco nie radził sobie w grze obronnej i nie nadaje się do gry na tym poziomie. Powinien już dawno być odstawiony od drużyny i rozwijać swoją karierę w innym miejscu. Oczywiście miał kilka niezłych wejść ofensywnych ale ogólnie nie zasłużył na nic więcej niz „1”. Oczywiście to moje zdanie.

    • Przemo33 pisze:

      Michu, ja nie mówię że zagrał wybitny albo świetny mecz, ale według mnie obok wyżej wymienionej trójki zagrał najlepiej w tym meczu. Reszta zasługuje na 1, a ta 4 na lepsze oceny, czyli 2.

  25. PAWEL pisze:

    Jestem generalnie załamany, a może coraz bardziej zobojętniały na to co się dzieje w Lechu. Uważam, że już dziś sezon mamy stracony i trzeba olać ewentualne miejsce w pucharach, bo tylko wstyd będzie. Pozbyć się już teraz, nawet kosztem jakiś odszkodowań 3-4 największych patałachów, ograć w ich miejsce młodych, sprawdzić którzy naprawdę się nadają do gry w Lechu. Monitorować przyszłe wzmocnienia, który może udałoby się stopniowo dokooptować do drużyny. Tyle, sezon w plecy, potraktować go szkoleniowo, a i myślę, że też wszyscy tutaj szybciej przełkniemy naukę młodych jak komedię Vujo-Janickich…

    • Pawel68 pisze:

      Głos W.przytacza dzisiaj błędy Vujacośtamślepaka,których błędów nie wymienili wszystkich!A ten patałach,obszczymurek,gelejza,gnida-trenuje z pierwszym zespołem i ślepiec,nieudacznik,patałach trener dekady wystawi go w pierwszym składzie w Gliwicach bo najlepiej trenuje…K….mam dość!!!

    • Siodmy majster pisze:

      @Paweł68- Vuja ma grać bo obserwują go skauci z czołowych klubów Bundesligi.Jest szansa opylenia CzarnoOGÓRCA za gruby szmal ;) . Już sprzedają się koszulki z napisem na plecach ONKELDINOVIĆ bo mu przetłumaczyli nazwisko na niemiecki ;)))

  26. perkac pisze:

    No i się zaczęło, ciekawe ile będziemy czekać na wygraną, bo po piątkowej nie wiem jak to nazwać bo raczej nie grze nie zanosi się na szybką wygraną.
    Mieliśmy bić się o mistrzostwo a będziemy tylko statystami. Dziewięć punktów straty to naprawde była mała strata, no ale po co. Jak awansujemy do pucharów to będzie sukces.
    Przez całą przerwę zimową zrobiłem sobie wolne od Lecha ale i tak nie odpocząłem bo  informacje które dochodziły były negatywne jak kolejny brak wzmocnień, sparingi i pierdoleniem zarządu wiosna nasza, kup karnet, a po piątkowym meczu odechciewa się czegokolwiek. Mam wrażenie że jestem bardziej zmęczony niż byłem.
    Wina za mecz z zaglebiem może i leży po stronie Nawałki tak samo jak przygotowanie do rundy, ale z drugiej strony czy z tego składu można coś jeszcze wycisnąć? Czy ten zespół może grać lepiej?

    Kolejna zima której wogle mogło by nie być. Dwa miesiące przerwy a w klubie się nic nie zmieniło, zero wzmocnień, dwa uzupełnienia i nikt nie odszedł, a drużyna nie przygotowana. Kolejny raz nam wciskają kit, kupuj karnety, mocni razem, wiosna nasza, idziemy na mistrza. Wszyscy dookoła się zbroją a my klaszczemy im brawo. Skandal! Jak nie będzie mistrzostwa to powtórkę z 20 maja zrobimy ale chyba pod siedzibą klubu. Cały czas plują nam w twarz a my nic. Żałosny zarząd żałosne wyniki, trzy lata bez garnka a oni że nic się nie dzieje, mamy skład na mistrza. Skorża jak przychodził to jeszcze można było wierzyć w mistrzostwo bez zimowych wzmocnień, ale teraz po trzech latach posuchy, ze składem który już nie pamięta co znaczy sukces i bez wzmocnień nie ma szans.
    Nie wierzę także w letnią rewolucje i wymiane czterech, pięciu zawodników. To jest nie możliwe, za drogie i dlatego wzieli trenera z nazwiskiem który ma zrobić coś z tego co ma i tak będzie za każdym razem, będą woleli zmienić trenera i zostawić tych patałachów.
    Mają szansę zacząć przebudowywać skład. Jak nie chcą robić latem rewolucji, a nie chcą to mogą podzielić to na trzy okienka. Na co tu czekać? Szkoda że kierują się swoimi interesami a nie sytuacją sportową i rozwojem pierwszej drużyny. Wkurwia ta bierność i obojętność zarządu, w dupie mają czy będzie mistrz czy nie. Ten klub jest zarządzany na alibi.
    Mam nadzieję że na legii nie będzie nawet 30 tysięcy, nie dajmy się dymać

  27. Siodmy majster pisze:

    @perkac- no rzeczywiście chłopie dawno Cię nie było . Zrobiłeś sobie przerwę od Lecha ale wróciłeś .Tylko po co ? Jak każdy z nas wierzyłeś , łudziłeś się ,zaklinałeś rzeczywistość .I teraz także jak każdy z nas doszedłeś do ściany , której ani obejść , ani przeskoczyć . Co dalej kuźwa ? Może wszyscy damy radę tę ścianę rozwalić tak jak rozwalono przez ostatnie lata to, co kochaliśmy …

  28. bombardier pisze:

    Cały czas jest ogromny żal, że LECH nie rozwinął skrzydeł po pamiętnych meczach u nas i w Europie.
    Główni winowajcy to Rutkowscy – to nie podlega żadnej dyskusji. Nie unieśli tego wspaniałego ciężaru
    i roztrwonili wszystko. Dzisiejszy klub LECH to zbieranina pozbawionych HONORU typów, którzy dla osiągnięcia własnych korzyści SPRZEDALI SIĘ wyżej wymienionym.

Dodaj komentarz