Starcie aż ośmiu Portugalczyków

W sobotę o 18:00 Lech Poznań zagra przy Bułgarskiej z Legią Warszawa. W tym meczu na boisku i to nawet w jednej chwili kibice będą mogli ujrzeć w akcji aż 7 piłkarzy z Portugalii. 2 z nich zagra w Lechu Poznań, który na sprowadzenie pomocników wyłożył latem zeszłego roku prawie 2 miliony euro. Obaj za 3 dni mogą być kluczowymi zawodnikami Kolejorza w ofensywie.



Pedro Tiba występujący ostatnio na „6” to ulubieniec kibiców Lecha Poznań, a także najlepszy zawodnik jesieni 2018 według internautów KKSLECH.com. 31-latek rozegrał jak na razie najwięcej minut w tym sezonie opuszczając tylko 1 spotkanie w Lidze Europy przez pauzę za kartki. Dotąd na wszystkich frontach strzelił 4 gole i zaliczył 1 asystę. Kapitan Kolejorza jest pewniakiem do gry przeciwko warszawskiej Legii. Wiele wskazuje na to, że na boisku pojawi się też Joao Amaral, czyli 2 z Lechowych Portugalczyków, który do tej pory w 25 spotkaniach na 3 frontach zdobył 8 bramek dokładając do tego dorobku 4 asysty. Jeśli Amaral zagra w sobotę od początku, to prawdopodobnie na „10”.

Jeszcze zanim Tiba z Amaralem trafili do Polski w ekipie najbliższego rywala Kolejorza grał już portugalski środkowy pomocnik, Cafu. 26-latek to lider środka pola warszawskiej Legii, który za 3 dni niemal na pewno wystąpi od początku. Zeszłego lata na Łazienkowską trafił inny środkowy pomocnik z Portugalii, Andre Martins, który tej wiosny jest partnerem Cafu w środku pola i jego także należy spodziewać się w wyjściowym składzie w sobotę. Tej zimy Legia Warszawa poszła za ciosem ściągając do siebie kolejnych 3 graczy z Portugalii.

Lewy obrońca Luis Rocha od sezonu 2016/2017 występował w przeciętnym greckim klubie Panetolikos. W Legii Warszawa jeszcze nie zadebiutował i wiele wskazuje na to, że w sobotę również nie zagra. Większe szanse na występ przeciwko Lechowym Portugalczykom mają skrzydłowi – Iuri Medeiros i Salvador Agra. Ten pierwszy został nie tak dawno wypożyczony przez legionistów z włoskiej Genoi. Nie przepracował zimowego okresu przygotowawczego, dlatego do tej pory otrzymał tylko 13 minut na boisku. Dużo więcej wiosną gra prawy pomocnik mierzący zaledwie 166 cm wzrostu Salvador Agra. 28-latek przybył zimą do Warszawy z hiszpańskiego klubu Cadiz.

W przypadku Agry warto dodać, że ten piłkarz w sezonie 2014/2015 regularnie grał w Sportingu Braga z naszym Pedro Tibą. Pomocnik Lecha Poznań w tamtych rozgrywkach zaliczył 32 ligowe występy w których zdobył 3 gole podczas gdy pomocnik Legii Warszawa w 26 ligowych spotkaniach strzelił 4 bramki. Trenerem „Wojskowych” jest obecnie kolejny Portugalczyk, Ricardo Sa Pinto. To on jesienią 4 lata temu prowadził Belenenses Lizbona w Lidze Europy. Wówczas Lech Poznań 2-krotnie zremisował z Portugalczykami 0:0. We wrześniu 2018 roku Kolejorz przegrał z drużyną Sa Pinto 0:1, zatem „niebiesko-biali” jeszcze nigdy zespołowi prowadzanemu przez tego trenera nie strzelili gola.

Trenerzy Ricardo Sa Pinto oraz Maciej Skorża przed meczem Lech – Belenenses 0:0 w 2015 roku
null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 5

  1. ryszbar pisze:

    Co za dużo to niezdrowo.
    Ten cały Pinto idzie na rekord długości pracy w jednym klubie. Obstawiam, że może roku nie przetrzymać. A nasi portugalczycy mają dobrą okazję pokazać się przeciwko rodakom.

  2. arek z Debca pisze:

    A co nas obchodzą Portugalczycy z CSKA Warszawa? My mamy swój burdel ale akurat naszym Portugalczykom nie można nic złego zarzucić i może dlatego są nielubiani przez pana kierownika i jego kumpli.

  3. J5 pisze:

    Co z tego że ” nasi” Portugalczycy będą gryźli trawę w meczu przeciwko swoim rodakom , skoro reszta ( przynajmniej ich część) oleje temat tak jak olał ten mecz ich byly kapitan. Skoro kapitan jak szczur uciekł z lechowego tonącego okrętu, to cóż innego może zrobić cała eka przegrywow?

  4. 07 pisze:

    Żaden z Portugalczyków nawet nie ociera się i reprezentację. To pokazuje kto przyszedł do Ekstraklasy. Taki Tiba będzie się w Lechu wyróżniał, bo technicznie i tak jest lepszy niż 98% tych którzy biegają po boiskach najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Fajnie, że jest, bo podnosi poziom, ale jednocześnie ta sytuacja pokazuje na jakim poziomie jest Ekstraklasa.

  5. anty-R pisze:

    Tym artykułem pokazujecie dlaczego nie jesteśmy tam gdzie Slavia Praga, Dynamo Zagrzeb, BATE, nie wspominam już o FC Salzburg. Byłem niedawno na meczu czeskiej ekstraklasy – na 22 zawodników na boisku 20 Czechów… Slavia zmiażdżyła kogo? A no KRC Genk… Oni mają drużynę w 1/8 LE. A te 2 „portugalskie” giganty mogą o tym pomarzyć. Zwłaszcza trup zarządzany przez 2 skrzepy z Wronek. O tym piszcie i to analizujcie. Dlaczego jesteśmy w takim bagnie przez tych idiotów. Rutkowscy WON.

Dodaj komentarz