Wypowiedzi trenerów po meczu:

Wypowiedzi obu trenerów po meczu. Szkoleniowca gości, Ricardo Sa Pinto oraz opiekuna gospodarzy, Adama Nawałki na pomeczowej konferencji prasowej po spotkaniu 23. kolejki piłkarskiej LOTTO Ekstraklasy sezonu 2018/2019, KKS Lech Poznań – Legia Warszawa.



Ricardo Sa Pinto (trener Legii): „Mogliśmy lepiej kontrolować ten mecz. Graliśmy dobrze tylko do pola karnego. Potem brakowało nam już jakości. Gospodarze nie stworzyli dzisiaj zbyt wielu groźnych sytuacji, a Lech nie do końca zasłużył na wygraną, bo nie był lepszy od nas. Dziś spotkały się zdecydowanie dwie najlepsze polskie drużyny. Szkoda, że wracamy z Poznania bez punktów. Mamy świadomość, że musimy grać lepiej i stwarzać więcej sytuacji podbramkowych.”



Adam Nawałka (trener Lecha):”Naszym celem było zdobycie 3 punktów. Brawa dla zespołu za determinację i konsekwencję do samego końca. Graliśmy pewnie i pewnie zwyciężyliśmy. Na słowa Sa Pinto mogę się tylko uśmiechnąć. Liczą się bramki, 3 punkty. Nasza gra była dzisiaj konsekwentna do końca, a Legia to trudny rywal do ogrania. Dzisiaj to nasza postawa zdecydowała o tym, jak mecz wyglądał. Kontrolowaliśmy Legię na boisku, wyprowadzaliśmy kontry, stosowaliśmy pressing i niską obronę. Legia nie stworzyła sobie żadnej sytuacji, choć z gry miała więcej. My z każdą minuta graliśmy mądrzej, pewniej i byliśmy lepsi szczególnie w drugiej połowie. Wygraliśmy dziś zasłużenie i to w meczu z bardzo trudnym przeciwnikiem. W dodatku zagraliśmy na 0 z tyłu, a to też jest ważne. Cały czas ciężko pracujemy, bardzo intensywnie, a czas działał na naszą korzyść. Przeżyliśmy ostatnio burzę, ale nie możemy stracić czujności. My dalej musimy być konsekwentni w tym, co robimy.”

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 23

  1. piotrekk_994 pisze:

    Skoro my nie stworzyliśmy zbyt wielu akcji bramkowych, to co oni stworzyli? Cieszy mnie jedynie, że ten koleś jak wyleci z Warszawy, to zostawi zgliszcza za sobą. A warszawiacy są w niego strasznie zapatrzeni.

  2. Bart pisze:

    Co ten Sa Pinto :) Chociaż nie ma co ukrywać że nic specjalnego dzisiaj nie zagraliśmy. Udało się szybko strzelić dość przypadkową bramkę która fajnie ułożyła mecz, ale graliśmy strasznie bojaźliwie i asekurancko. W zasadzie to Legia też grała bojaźliwie i asekurancko. Tak jakby jedni i drudzy bali się zaatakować.

    • menagom pisze:

      tak my nic (poza widocznym dziś u niektórych zawodników zaangażowaniem) nie graliśmy,ale legła to obiektywnie patrząc dopiero piach

  3. Michu87 pisze:

    Właśnie Lech zasłużył na wygraną, bo w drugiej połowie to Lech dominował, zaś Legia nie miała pomysłu jak dobrać się nam do skóry.

  4. Pawelinho pisze:

    Nie wiem co bierze Sa Pinto, ale odniosłem zupełnie inne wrażenie oglądając ten mecz bo raz Lech stworzył sobie więcej sytuacja był po prostu bardziej konkretny, a dwa wydaje mi się, że od początku kreował wydarzenia na boisku mimo nie sprzyjających jak np beznadziejny sędzia Musiał odniósł moim zdaniem przekonujące zwycięstwo nad ległą, która tak na dobrą sprawą nie pokazała nic. I tak należałoby podsumować ten mecz.

  5. arek z Debca pisze:

    Sa Pinto to bufon jak Mourinho tylko nie ten poziom. Legia była lepsza buaaahha…

  6. J5 pisze:

    Sa Pinto albo odleciał ( a widzialem już w tym roku bociany), albo jego pozycja w stolcu zaczyna być zagrożona, i miną nadrabia slabą dyspozycję swojego zespolu. Z drugiej strony jest możliwe, że miejscowi zgotują mu ” gorące” powitanie

  7. Erwin pisze:

    Gratulacje Panie trenerze.

  8. Jaro pisze:

    bufony i buraki ze stolycy zawsze będa chciały coś tam udowodnić itp itd obiektywnie Kolejorz dzisiaj był ekipą lepszą pod każdym względem i mam nadzieję że AN tez weżmie za sorka pysk to całe towarzystwo i będzie coraz lepiej można można trzeba chcieć a potencjał na naszą e klape mamy duzy nie ma co się rozpisywać tylko maja zapierdalac wierzyc w siebie bo to ważne ogladac inne ligii itp a wyniki same przyjdą miły weekend dzięki panowie dobranoc i chlub w ten głupi dziob kks the best

  9. inowroclawianin pisze:

    Sa Pinto to debil, niech zje te buraki

  10. kibol z IV pisze:

    portugalski buraku a jakie sytuacje stworzyła ta twoja kurwa…żadnej :D
    Byliście cieńcy jak dupa węża :)
    Na kolana ! :)

  11. Ja pisze:

    Fajna gra, gratulacje! Świetna obrona, rewelacyjna druga linia i prawe skrzydło. Ciężko pracujący napastnik i brak pałki w zespole

  12. zinek pisze:

    Brawo bez wyjątku,wreszcie była walka!!

  13. Legat79 pisze:

    Hamstwo nie popłaca! Panie Sa Pinto
    Kiedyś mój kolega powiedział fajny tekst który zapamiętałem do dziś
    „Nie bądź hu… bądź cierpliwy”

  14. torreador pisze:

    Sa Pinto kolejny raz pokazuje że jest burakiem i jak to burak każdą wypowiedzią się kompromituje.

  15. Michu73 pisze:

    Mecz pod pełna kontrolą. Dawno już tak nie zagraliśmy. W drugiej połowie robiliśmy z nimi co chcieliśmy. Brawo drużyna, brawo trener👏💪

  16. Mary pisze:

    Ale wiecie, że wygraliśmy tylko z pomocą Musiała?
    „Przy wyniku 0:1 powinniśmy mieć rzut karny po faulu na Sebastianie Szymańskim. Oglądaliśmy tę sytuację wiele razy i nie mamy wątpliwości, że był faulowany. To kolejny raz, kiedy system VAR nie został wykorzystany. To niewiarygodne… Tak jak wspominałem przed meczem, chciałbym, żeby sędziowie byli sprawiedliwi i traktowali obie drużyny w ten sam sposób. Nie oczekuję niczego nadzwyczajnego – powiedział trener Legii Warszawa Ricardo Sa Pinto.”
    :))

  17. smigol pisze:

    Pogięło gościa…

  18. Krzysztof pisze:

    Portugalski burak twierdzi nawet, ze należał im się faul na plastusiu.
    – Przy wyniku 0:1 powinniśmy mieć rzut karny po faulu na Szymańskim. Oglądaliśmy tę sytuację wiele razy i nie mamy wątpliwości, że był faulowany
    Zbigniew Boniek. – Proszę przekazać Trenerowi, że była weryfikacja. Po prostu nie było żadnego faulu

  19. Ostu pisze:

    No tak – teraz rozumiem…
    Atletico „niesprawiedliwe” wygrało z Juventusem bo też stworzyło „niewiele” sytuacji…
    No ale jak ma się takiego „ronaldo” jak Szymański to się nie dziwię…