Smutna rocznica i żenująca frekwencja

Wczorajszy mecz z Górnikiem Zabrze był obrazem obecnego Lecha Poznań, a także efektem wieloletniej pracy zarządu, piłkarzy oraz kilkumiesięcznego trenowania Kolejorza przez Adama Nawałkę. Spotkanie rocznicowe nie przyciągnęło na stadion nawet 10 tysięcy ludzi. Na stadion przyszli tylko fanatycy, najwierniejsi kibice oraz m.in. ci kibice, którzy przychodzą na mecze choćby dla dobrej zabawy ze znajomymi.



Wczorajsza frekwencja na spotkaniu Kolejorza z Górnikiem wyniosła raptem 9881 widzów. Była jedną z najsłabszych w historii nowego obiektu, jedną z najsłabszych w tym sezonie oraz poniżej Lechowej średniej, która wynosi 13 tysięcy ludzi na mecz. Powodów tak niskiej frekwencji jak zwykle jest wiele i nie są to tylko wyniki sportowe. Jednym z głównych powodów celowego omijania stadionu przez kibiców są nieudolne działania zarządu mającego zupełnie inne cele, marzenia oraz priorytety niż kibice. Sam zarząd nie widzi nic złego w obecnej sytuacji, nie chce przeprowadzić żadnych zmian, nadziei na lepszą przyszłość nie ma, dlatego m.in. stadion w piątek wyglądał tak jak wyglądał.

Zbliżająca się 97. rocznica powstania Lecha Poznań będzie jedną z najsmutniejszych w ostatnich latach. Klub z ponad 100-milionowym budżetem nie potrafił zbudować drużyny i zatrudnić trenera, który chociaż nie ośmieszyłby Kolejorza w starciu z jednym z outsiderów Ekstraklasy oraz przede wszystkim w meczu rocznicowym. Wczoraj „niebiesko-biali” ponieśli już 11 porażkę w tym sezonie ligowym przegrywając z Górnikiem Zabrze u siebie najwyżej od 1957 roku.


null

Piątkowy mecz rocznicowy Lecha Poznań wyglądał zupełnie inaczej niż choćby ten za czasów gry w II-lidze. Blisko 17 lat temu w marcu 2002 roku Kolejorz rywalizujący na zapleczu Ekstraklasy wygrał u siebie z Tłokami Gorzyce 3:0. Tamto spotkanie przyciągnęło na stary obiekt ponad 15 tysięcy kibiców, którzy mieli prawo patrzeć w przyszłość z dużo większym optymizmem niż obecnie, choć sytuacja organizacyjno-finansowa Lecha Poznań jest aktualnie o kilka klas lepsza niż wtedy.

Obecny zarząd z każdym kolejnym rokiem stopniowo zabija wiarę wśród wielu osób doprowadzając kibiców do znużenia, zniechęcenia i obojętności. Powodem takiego stanu są nie tylko wyniki sportowe, ale także obrana strategia polegająca przede wszystkim na szkoleniu juniorów. Wczorajszy mecz z Górnikiem Zabrze był obrazem obecnego Lecha Poznań, który staje się coraz bardziej obcym, a jego finansowy rozwój nie ma jakiegokolwiek przełożenia na atmosferę wokół klubu. Po 17 latach obecny Kolejorz jest zupełnie innym klubem od tego sprzed choćby 17 lat, który bez pieniędzy miał chociaż cele sportowe.

Bilet na mecz Lech – Tłoki 3:0
null

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 18

  1. kibol z IV pisze:

    Pamiętam tamten mecz z Gorzycami :) Pilkarze w strojach retro :) Baniak w meloniku…Niedawno wpadł mi w ręce bilet z tego meczu , przy przeglądaniu pewnej ksiązki :) Piękny choć drugoligowy czas…Ta wspaniała atmosfera .Lech któremu każdy jak umiał tak pomagał. Zajebiste kibolskie lata :)

    • WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

      Dokładnie, pamiętam te wszystkie poświęcenia, wsparcie i emocje, no i właśnie ta niesamowita atmosfera.

    • Pawel68 pisze:

      Tylko nam historia została….

    • Siodmy majster pisze:

      Kto był na tym meczu , ten pamięta Lecha biednego ale NASZEGO.Kto i kiedy odda nam naszego Kolejorza ?
      Może panowie siedziałem wtedy obok Was i darłem ryja na chwałę Kolejorza ? A dziś ? Nas nie ma na stadionie , a TEGO klubu nie ma w naszych serduchach.Jest w nich TAMTEN klub …

    • Olka pisze:

      mnie ,jako młodemu kibicowi bardzo by odpowiadało ,żebyście w dziale Wspomnień czar napisali coś więcej:)

    • smigol pisze:

      Piękne czasy, pamiętam że pogoda była fatalna I co chwilę lało. Pamiętam kiedy Lech spadał z pierwszej ligi na stadionie ŁKSu to myślałem że gorzej już nie będzie. Myliłem się bo takiego syfu jak teraz to w tym klubie chyba nie było.

    • kibol z IV pisze:

      @Śmigol – spadaliśmy w Zabrzu po porażce 4-0 a hanysy śpiewały ” Wróccie do ligi ” Kolejorz wróccie do ligi ” Beczałem jak bóbr :)
      @WybrzeżeKlatkiSchodowej – Piękne czasy…Czas próby , czas wierności , czas walki…Każdy chciał pomagać…Czymkolwiek…Takiej wspólnoty nie bylo chyba nigdy. Jestem szczęsliwy że dane było mi przeżyć te chwile…
      @Siódmy- Lech będzie na zawsze w naszych sercach…bo na zawsze będziemy jego częscią…Bo Lech to my…

    • smigol pisze:

      @kibol z IV Szansę na utrzymanie straciliśmy po przegranej 1-0 na ŁKSie. Mecz z Górnikiem był ostatnim wyjazdem w sezonie I już było pozamiatane. Pamiętam bo po wyjeździe do Łodzi miałem tak dosyć że do Zabrza nie pojechałem. Później tylko u siebie z dyskobolia I druga liga.

    • kibol z IV pisze:

      @smigol – Sprawdziłem bo nie dawało mi to spokoju :)
      Mecz z ŁKS był w 27 kolejce
      tabela po tym meczu przedstawiała się następująco

      13 Petro 27 pkt
      14 Górnik 26
      15 ŁKS 25
      16 Lech 21

      Więc szanse jeszcze były. W 28 kolejce Górnik , Petro i Lech wygrały swe mecze. Mecz w Zabrzu przypieczętował spadek było to w 29 kolejce. Z ostatniego meczu z Dyskobolią pamiętam koszulki rzucane w trybuny i płaczącego Urbaniaka…Lecha spadającego z ekstraklasy żegnała największa frekwencja w tej kolejce…O ile dobrze pamiętam około 11 tys.

    • smigol pisze:

      @kibol z IV Widzisz, pamiętam mecz na ŁKSie i jak ludzie się że mnie śmiali bo płakałem na trybunie że spadamy. Najwyraźniej starość mnie już bierze, pamietam jeszcze wygrany mecz z radzionkowem I smutne 0-0 z dyskobolia. Przyznam szczerze że nawet w drugiej lidze było o niebo lepiej niż jest teraz I to jest chyba najsmutniejsze.

  2. 07 pisze:

    Lech dryfuje. Może to zabrzmi dziwnie, ale kolejne straty punktów mogą w końcu pomóc w zlokalizowaniu problemu zarządowi. Proponuje więc bez nerwów dokończyć sezon i patrzeć na wydarzenia w klubie. Tam za moment zacznie się gotować, bo wyniki nie będą lepsze, a jak zagramy w grupie spadkowej to temperatura w gabinetach prezesa i vice prezesa osiągnie stan alarmowy. Tam ludzie będą latać na wysokości lamperii. Kwestia miesiąca, no może półtora miesiąca. Na razie udawają , ze wszystko jest ok. Kwestia czasu. Zobaczycie. Będzie taki wstrząs, że nawet Cafe Legia będzie przez 2 tygodnie Cafe Kolejorz. ;) Kołtoń z Borkiem będą Lecha rozkładać na czynniki pierwsze od czasów Smudy. Jest to nieuniknione. Piotrek z Klimczakiem jadą rowerem po linie nad przepaścią. Spadną na bank, problem polega na tym, że oni są we śnie na autostradzie…..

    • arek z Debca pisze:

      Jaki wstrząs? W co ty wierzysz? Czy ty znasz Rutkow? Widzewiak zadowolony bo wyrobił 22 bańki, a junior przed kim odpowiada?. Co najwyżej może dostać ojcowską burę i karawana z chłamem jedzie dalej.

    • J5 pisze:

      Ja tylko czekam aby nie tylko zarząd, ale i stary Rutek się ugotował i poszedł lołs z Kolejorza.Niech zdechły trup wronieckiego okupanta wyp….dala z naszego Lecha

    • 07 pisze:

      :) bez komentarza :)

    • Siodmy majster pisze:

      @07-jesteś niestety naiwny .Resztę napisał Ci @arek :(

    • Pawelinho pisze:

      07

      Jaki wstrząs będzie co najwyżej słodkie biadolonko o nie poddawaniu, zaś młodemu i Klimczakowi nic się nie stanie bo gdyby miało się coś stać to papa rutek już dawno by coś tymi partaczami wstrząsnął albo ich wywalił za nieudolność i spartolenie takiego klubu jakim jest, a właściwie jak być powinien. A tak? Nic zero. Zero reakcji w okresach największych kompromitacji. Dziwi mnie twoja naiwność w tej kwestii podobnie jak ślepa wiara. Po 20 maja 2018 roku miały być zmiany? I co? Gówno tak naprawdę było, a nie konkretne zmiany jak np odsunięcie tej dwójki od władzy w klubie.

      A tak swoją drogą jeżeli uznajesz Kołtonia i borka za autorytety w kwestiach związanych z Lechem to współczuje i to bardzo.

      arek z Debca

      Dokładnie.

  3. Jaro pisze:

    niech bierze manaty i wypierdala do wronek i sie kuchenkami zajmie bo cienko mu idzie

  4. inowroclawianin pisze:

    Bardzo smutna rocznica, kiepska frekwencja, trudne czasy w Lechu, doszliśmy do ściany. W najbliższych miesiącach może nastąpić jakieś tąpnięcie o ile bojowka się opamieta. Może w kwietniu dojdzie do spotkania ze starym. I wtedy może zacznie się wojna.