Ósemka albo koniec emocji

W trwającym sezonie LOTTO Ekstraklasy 2018/2019 drużynie Lecha Poznań zdecydowanie lepiej wiedzie się w meczach z najsłabszymi zespołami ligi i niewiele zmieniły to niedawne 2 przykre porażki z Miedzią Legnica 2:3 oraz z Górnikiem Zabrze 0:3. Nawet w przypadku awansu Kolejorza do grupy mistrzowskiej ciężko będzie mu ugrać w niej coś konkretnego jeśli nie zacznie nagle punktować o niebo lepiej.



Przed podopiecznymi Adama Nawałki po marcowej przerwie na kadrę bardzo trudny terminarz. W ciągu równo 2 tygodni „niebiesko-biali” rozegrają w sumie 4 mecze w tym 2 u siebie z rywalami, którzy w tej chwili znajdują się w górnej ósemce. W tych spotkaniach lechici będą mieli okazję poprawić swój bilans meczów z klubami z lokat 1-8. Ten na razie wygląda bardzo słabo i nie daje większych nadziei na awans do europejskich pucharów nawet wtedy kiedy poznaniakom udałoby się dostać do górnej ósemki.

Lech Poznań w spotkaniach z górną ósemką wywalczył dotąd raptem 11 punktów notując bilans 3-2-5, gole: 9:14 podczas gdy z dolną ósemką ugrał 28 oczek zaliczając bilans 9-1-6, bramki: 29:21. Te liczby mówią wszystko. Do pucharów będzie bardzo, bardzo daleko nawet w przypadku awansu do grupy mistrzowskiej. Natomiast jeżeli Lech Poznań pierwszy raz w historii zagrałby w grupie spadkowej, to nie miałby tak naprawdę o co walczyć.

Obecnie przewaga „niebiesko-białych” nad 15. pozycją wynosi aż 15 punktów. Do 30 kolejki może trochę się zmniejszy, może powiększy, jednak jest na tyle duża, że w razie lokaty 13 kwietnia poniżej 8. miejsca przez 7 ostatnich kolejek Lech Poznań miałby względny spokój. Gdyby spełnił się czarny scenariusz i Kolejorz nie dostałby się do grupy mistrzowskiej wtedy emocje w sezonie 2018/2019 zakończyłby się bardzo szybko.

Żeby Lech Poznań był w 100% pewnych awansu do górnej ósemki potrzebuje 3 zwycięstw w 4 ostatnich spotkaniach. Realnie patrząc już 2 wygrane pozwolą dostać się do grupy mistrzowskiej. Przy obecnym słabym punktowaniu z górną ósemką Kolejorza czeka nie lada wyzwanie. Przykładowo zarówno w Kielcach jak i w Gdańsku „niebiesko-biali” ostatni raz wygrali późną jesienią 2015 roku.



1. Lechia Gdańsk 53 pkt. (0) – 1 mecz
2. Legia Warszawa 51 (3)
3. Piast Gliwice 46 (1)
4. Pogoń Szczecin 41 (0) – 1 mecz
5. Jagiellonia Białystok 40 (1) – 1 mecz
6. Lech Poznań 39
7. Cracovia Kraków 39 (3)
8. Korona Kielce 39 (3) – 1 mecz

9. Wisła Kraków 38 (3)
10. Zagłębie Lubin 37 (0)
11. Śląsk Wrocław 27 (6)
12. Górnik Zabrze 27 (1)
13. Miedź Legnica 27 (3)
14. Arka Gdynia 26 (3)
15. Wisła Płock 24 (6)
16. Zagłębie Sosnowiec 18 (6)

Z górną ósemką: 11 pkt. 3-2-5, 9:14
Z dolną ósemką: 28 pkt. 9-1-6, 29:21

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 15

  1. John pisze:

    6 punktów w tych 4 meczach myślę da tą ósemkę.
    Jak zdobyć te 6 punktów? Z tym co Lech gra nie widzę takiej możliwości.

  2. inowroclawianin pisze:

    Spadek do dolnej ósemki właśnie mógłby spowodować duże emocje walki o utrzymanie. Bo na tą chwilę utrzymania jeszcze nie mogą być pewni na 100%. I szczerze wątpię by utrzymali się w pierwszej 8. Terminarz jest bardzo niekorzystny.

  3. Ostu pisze:

    Nie ma żadnych podstaw do tego by oczekiwać, że Lech nagle zacznie grać lepiej…
    Drobna sonda wewnętrzna – pytanie
    Kto uważa – ma nadzieję – że zostaniemy w górnej ósemce…?
    Moja jasna odpowiedz – Nie…

    • Zlapany na ofsajdzie pisze:

      A ja sądzę, że zostaniemy w górnej ósemce. Moje typy:
      Korona-Lech X
      Lech-Pogoń 2 (najtrudniejsze spotkanie z tych, które zostały)
      Lechia-Lech X
      Lech-Jagiellonia 1
      5 punktów powinno wystarczyć. A patrząc na logikę polskiej ligi, to wcale nie zdziwię się jak Lech wygra w Gdańsku.

    • leftt pisze:

      Jest logika polskiej ligi i jest logika Lecha.

    • Radomianin pisze:

      Korona-Lech 2
      Lech-Pogoń 2
      Lechia-Lech 1
      Lech-Jagiellonia 1
      My za Nawałki nie remisuje i myślę, że na razie tak pozostanie.
      Niewiem czemu ale mam przeczucie że wyjątkowo wygrają w Kielcach..Myślę że 3 porażek pod rząd nawet oni nie będą chcieć mieć..potem znowu standardowo dostaniemy 2 mecze w …. i będziemy na 8 miejscu i będziemy potrzebować 3 pkt żeby być pewnymi gry w górnej połówce i jakimś cudownym strzałem ktoś nam zapewni zwycięstwo z Jagiellonią 1 do 0.

    • kri$$ pisze:

      Jestem pewien, że nie załapiemy się do pierwszej ósemki. Czekają nas spokojne „majówkowe” mecze w dolnej części. Chciałbym się mylić.

    • deel pisze:

      Lech raczej nie zagra w górnej ósemce. Dlaczego? W walce o nią uczestniczy 7 zespołów, z trzema z nich jeszcze zagramy. Ktoś wierzy, że nasze orły postawią się w tych meczach? Zaorają boisko by wygrać? Nagle powróci do nich ambicja i umiejętności? O nie. Smutna to konstatacja, ale tak to wygląda. Czwarty mecz zagramy z walczącym o MP liderem i to na jego boisku. Nic innego jak demolka nas tam nie czeka.
      Wbrew opinii Redakcji uważam, że emocje czekają nas właśnie w wypadku wypadnięcia do dolnej ósemki. W meczach serii finałowej w grupie 1-8 dostalibyśmy oklep od większości startując być może z ósmej pozycji do tych gier. Zero emocji. MP i puchary są nieosiągalne w tym sezonie. Nie z taką grą albo jak kto woli brakiem gry. Do 30. kolejki Wisła Płock spokojnie może ugrać 6 pkt. a wtedy (zakładając czarny scenariusz, ale jaką mieć nadzieję na coś innego?) nasza przewaga wynosiła by już tylko 9 pkt. a czekały by nas pojedynki bezpośrednie z potencjalnymi spadkowiczami. To dopiero będą emocje! Tylko czy nasz zespół udźwignie tę presję? I tu pojawiają się znaki zapytania. Skoro AN nie panuje nad szatnią to dlaczego nagle miało by się to zmienić. W pospolite ruszenie samych zawodników też chyba nie ma co za bardzo wierzyć. Wszak kilku z nich dogrywa ostatnie mecze w Lechu i niby dlaczego mieli by się przejmować wynikami?
      Cholernie ten mój wpis jest pesymistyczny, ale opieram go na obserwacjach gry naszego zespołu i doniesień medialnych z sytuacji w szatni. Do takich niestety doszedłem wniosków.

    • slavus pisze:

      W polskiej lidze nie ma żadnej logiki. Lech wygrywa z Ległą i dostaje łomot z Górnikiem, Lechia lideruje i nie potrafi wygrać z beznadziejnym Płockiem. Sypiąca się Wisła wygrywa z rozpędzoną Cracovią. Stawiam dwa zwycięstwa i dwie porażki Lecha, ale z kim wygramy i z kim przegramy? trzeba rzucić kostką. Nie wiem, czy to da 8, czy 9 miejsce. Biorąc jednak pod uwagę, jakie wyniki mają Lechia i Piast, którzy w zeszłym sezonie zapewnili sobie ekstraklasę dopiero w ostatniej kolejce, to może chciałbym pójść ich drogą…

  4. Pawel68 pisze:

    Na tą grę nie ma szans na ósemkę!Boję się nawet rozpaczliwej walki o utrzymanie!Brawo Rutkowscy!

  5. arek z Debca pisze:

    Nie ma się co stresować. Za Rutka i tak nie będzie lepiej. Trzeba tylko cierpliwie czekać może kilkanaście albo i kilkadziesiąt lat na lepsze czasy. Pozdrowienia z pięknego Kijowa.

  6. J5 pisze:

    A ja uważam że Lech ma realne widmo nawet spadku do pierwszej ligi. Dlatego, że części pilkarzy kończą się kontrakty, jak Gajos i nie chcą ich przedlużyć= brak motywacji. Część piłkarzy zorientowala się, że wpadla do Lecha jak śliwka w kompot z dluższymi kontraktami, a są ambitni, i oprócz bejmów chcieliby zdobyć jakieś trofeum, jak Tiba, Amaral, Gytkjaer, i chcieliby stąd odejść= motywacja do rozwiązania kontraktu np na skutek spadku do niższej ligi. Komu może zależeć na pozostaniu w E- klapie? Wychowankom , Gumnemu, Jóźwiakowi, Klupsiowi oraz oczywiście przegrywom i buntownikom, bo gdzież indziej znajdą lepszą robotę, a pierwsza liga= pożegnaniu weteranów, a jeśli nie to pewnie gorsze warunki. Czy ta rozbieżność interesów ulatwi grę na boisku? Raczej nie, ale na szczęście to tylko teoria i na pewno się mylę

  7. Tadeo pisze:

    Prędzej czy później, dzięki Piotrusiowi taki rozpad Lecha musiał nastąpić. Mają to co chcieli , czyli chytry dwa razy traci , a pazerność na kasę nie popłaca.Może przyda im się taki kubeł zimnej wody na głowy , i okaże się z czasem że taka sytuacja bez pucharów i gra w drugiej 8 przyczyni się do zmiany filozofii prowadzenia klubu.

    • WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

      Trochę ten kubeł za długo już się leje.

    • Siodmy majster pisze:

      Tam trzeba zdzielić tym kubłem w łeb , a nie lać z niego wodę.To nie pomaga jak mówi powyżej @WKS

Dodaj komentarz