Co jest dobre

Sytuacja panująca wokół Lecha Poznań jest identyczna już od prawie 11 miesięcy. Wraz z upływającym czasem pogorszeniu ulega jedynie atmosfera, którą powoli ciężko jest opisać i znaleźć na nią odpowiednie słowo. Kolejorz obecnie leży na wszystkich najważniejszych polach za co winę ponoszą wszyscy. Od zarządu, przez piłkarzy na trenerach kończąc. Wszyscy tworzący Lecha Poznań dołożyli swoją cegiełkę tworząc smutny, współczesny obraz naszego klubu.



W trwającym cały czas rozkładzie Lecha Poznań ciężko jest znaleźć rzeczy dobre. Plusów można oczywiście szukać na siłę, na siłę próbować nakrywać wszystkie problemy, bawić się jak na Titanicu do samego końca czy z klapkami na oczach udawać, że nic się nie dzieje podając przykłady Wisły, Lechii czy Widzewa w których to klubach rzekomo jest gorzej niż u nas. Niewielu jest takich, którzy mają argumenty, by cokolwiek obronić. Kto nie widzi, jak wygląda obecny Lech Poznań w którym pieniądze szczęście nie dają ma najwyraźniej inne priorytety bądź beztrosko podchodzi do pewnych spraw.

W tej całej nieprzyjemniej sytuacji panującej wokół Lecha Poznań na szczęście nadal są 3 pozytywne rzeczy. Nie trzeba było ich szukać na siłę, aby je wyszczególnić co jest najważniejsze. Są to rzeczy, które mimo trwającego rozkładu Kolejorza są po prostu dobre. Co to jest? O tym więcej poniżej.

Młodzi z akademii

Lech Poznań już podczas kolejnej przerwy na kadrę oddał na obozy reprezentacji narodowych najwięcej zawodników, a to dzięki dużej liczbie powołań piłkarzy Kolejorza do kadry U-15, U-17, U-19, U-20 i U-21. Trenerzy tych reprezentacji chętnie sięgają nawet po zawodników wypożyczonych z Lecha Poznań. Nadal są reprezentacje młodzieżowe do których nominacje otrzymuje nawet 4-5 piłkarzy z danego rocznika. Kolejorz w rozgrywkach juniorskich nie dominuje już tak mocno, jednak wciąż osiąga przyzwoite rezultaty. Od 2014 roku Lech co sezon zdobywa Mistrzostwo Polski U-17 lub U-19. Aktualnie ma najlepsze rezerwy w kraju wciąż walcząc o kolejny tytuł Mistrza Polski w kategorii junior młodszy.

Zainteresowanie kibiców

Wśród wielu kibiców, którym dobro Lecha leży na sercu i nie mają oni klap na oczach panuje przeważnie zniechęcenie, znużenie oraz obojętność. Te cechy nie zawsze mają jednak wpływ na zainteresowanie tym, co dzieje się w klubie. Dobrze to widać choćby patrząc na statystyki KKSLECH.com po których nie widzimy drastycznego spadku zainteresowania Lechem Poznań. Są co prawda dni takie jak przerwa na kadrę, kiedy zainteresowanie Lechem jest mniejsze lub dni w środku tygodnia pomiędzy meczami, ale są również takie dni, jak te meczowe oraz pomeczowe podczas których zainteresowanie losami Kolejorza stoi na dobrym poziomie. Spadek frekwencji przy Bułgarskiej nie ma więc przełożenia na zainteresowanie sprawami Lecha Poznań. Pusty stadion nie oznacza, że kibice przestali się interesować sprawami swojego klubu. Kibice cały czas są tylko w innych nastrojach często celowo odpuszczając sobie wizyty przy Bułgarskiej m.in. ze względu na protest przeciwko zarządowi.

Lech Poznań pod względem sportowym od miesięcy tylko się ośmiesza i kompromituje. Początkowo jego wyniki cieszyły się sporym zainteresowaniem kibiców innych drużyn niekoniecznie z LOTTO Ekstraklasy. Z czasem zainteresowanie takich osób Kolejorzem zaczęło spadać. Widzimy to szczególnie w danych za ostatnie 3 miesiące w których da się zauważyć bardzo duże spadki odsłon generowane przez internautów z innych polskich miast. Lech Poznań stał się jakiś czas temu ligowym średniakiem, który nie przyciąga uwagi całej Polski jak choćby w latach 2015-2018 czy jeszcze wcześniej. Powoli, powoli oczy na Kolejorza są skierowane tylko przez jego kibiców, a nie sympatyków także innych klubów.

Jedność kibiców

Bardzo pozytywną rzeczą jest w tej chwili jedność kibiców Lecha Poznań. Zdecydowana większość ma oczy otwarte dobrze widząc, kto ponosi winę za rozkład klubu na wszystkich najważniejszych polach. Za obecny stan winę ponosi przede wszystkim zarząd, później piłkarze, a na końcu trenerzy. W głosach i w opiniach kibiców wyrażanych nie tylko na tej witrynie widać jedność, mówienie jednym głosem czy zwracanie uwagi na podobne problemy. Zdanie wielu kibiców Kolejorza jest najczęściej bardzo podobne. Są oczywiście pojedyncze przypadki, które w kolejnym kryzysie nie widzą nic złego, podchodzą do niego bardzo swawolnie, beztrosko, być może mają inne priorytety niż chęć, aby Lech z takim budżetem był najlepszy, jednak tego typu osoby nie są obecnie traktowane zbyt serio. W opiniach kibiców zdecydowanie góruje głos rozsądku. Frekwencja na stadionie w porównaniu z zeszłym sezonem spadła o ponad 7 tysięcy co najlepiej pokazuje, że coś się dzieje. Coraz mniej jest naiwnych, a więcej realistów, którzy mają po prostu dosyć obecnych działań. Dosyć współczesnego Lecha Poznań, który przekształcił się w dobrze zorganizowaną korporację z wysokim budżetem w której zaczęto niszczyć wiele cennych wartości klubu sportowego.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 13

  1. kibol z IV pisze:

    Lech Poznań. Nasz klub. Nasz Kolejorz…Nasze dziecko. O którego każdy z kiboli walczy , pielęgnuje i chce jak najlepiej. Nasz Kolejorz jest chory…zarażony ślepotą dwóch ludzi. Którzy nie chcą jego uzdrowienia. Którzy żerują na tym klubie i zamiast skutecznego antidotum , co rok serwują kolejną truciznę. Kto z Nas mając swoje dzieci pozwoli by leczył je lekarz , który co chwilę się myli. Lekarz który zamiast wydać właściwą diagnozę , karmi nas obietnicami , nadziejami i nic nie znaczącymi sloganami…Lekarza który drwi z nas i kłamie w żywe oczy…Chyba nikt o zdrowych zmysłach i kochający swoje dzieci nie pozwoli na taki precedens.
    Lech jest chory a lekarz ( zarząd) ma to w dupie. Totalnie w dupie ! Celem samy w sobie jest wyciągniecie kasy ze sprzedaży wychowanków. Tylko to się liczy. Wyniki to sprawa drugorzędna wręcz niewygodna. No bo przecież gdyby aspekt sportowy był ważny w tym klubie to ten wynik przy odpowiednim zarządzaniu musiałby zostać osiągnięty. Nie jest. Nie jest bo nikomu na tym nie zależy. Nie zalezy na tym panom piłkarzom. Nie zależy zarządowi…Który już dawno powinien ustawić tą szatnię do pionu. Nie chce , nie potrafi…Jeśli tak to nie nadaje się do piastowania swych funkcji. Patologia szatni ciągnie się od czasów Skorży gdy ta zwolniła trenera który dał SUKCES.Zwolniła odpuszczając mecz , za meczem. Mając w dupie wszystko co związane z Lechem. Nas , klub…no i ten zarządz. Zwolniła bezkarnie , bez jakichkolwiek konsekwencji.
    Klęska goniąca klęskę , hańba hańbę…I wszystko to ci sami ludzie…Bezkarni , weseli , ciagle coś muszący i wyciągający wnioski. Jakie wnioski oni wyciągają…Wniosek jest jeden Kasa.Jeden nie chce iść do rezerw to nie idzie…były kapitan nie chce grać w kolejnym meczu to nie gra. Wszyscy mają wszystko w dupie…ot mocni razem. Tylko w czym mocni ? W robienu sobie z klubu i z nas totalne jaja.
    Niedawno do ratowania twarzy z klubu wychodzi przekaz że ma na plusie 20 kilka baniek…Kilka dni temu wychodzi news że iluś tam sabotażystów będzie wyjebanych , ba może nawet poleci kolejny trener…Kto kupi tą receptę ? Którą to już od lekarzy sabotażystów ? Kto im jeszcze w czymkolwiek zaufa ? Chyba tylko totalny idiota… Co jest dobrem dla obecnego Lecha ? Zmiana lekarza (zarządu) który potrafi wydać trafną diagnozę. Dobrem dla Lecha jest pusty stadion….Pusty do momentu gdy cały ten syf nie zniknie z Bułgarskiej…Ten walczący Piotruś , liczykrupa Karol , pała Łukasz i reszta szmelcu mającego swoje widzimisie i mającego Lecha Poznań głęboko w dupie !…Pusty stadion bracia kibole…bo innego wyjścia nie ma. Nie ma bo bez zmian w zarządzie , ten często zawierany w tytułach na tym portalu TRUP…okaże się faktem. Chcemy prawdziwego lekarza z wiedzą , sercem i chęciami do wyleczenia Lecha…Wypierdalać z Lecha KONOWAŁY !

    • arek z Debca pisze:

      Brawo za ten wpis. Dodam, że oni na pewno chcą poprawy i coś będą kombinować z reanimacją trupa ale nie dlatego, że chcą sukcesów. Dupa im się zaczyna palić bo te 20 baniek na czysto w następnym audycie może być tylko historycznym wspomnieniem. Te gnojki hańbiące naszego Kolejorza będą się starały wejść z powrotem na drogę pozoranctwa uskutecznianą przez kilka ostatnich lat, czyli walczymy o MP ale tak naprawdę mierzymy w drugie lub trzecie miejsce. Nic dobrego to nie wróży.

    • Siodmy majster pisze:

      Widzisz @kibol z IV.Tak to jest kiedy nasze ciężko chore na złosliwy nowotwór dziecko „leczy” dwóch weterynarzy.I to takich ,że nawet psa albo kota nie oddałbym w ich łapy.Popieram- WYPIERDALAĆ Z LECHA I ZAPOMNIEĆ ,ŻE W NIM KIEDYKOLWIEK BYLIŚCIE

  2. J5 pisze:

    Wroniecki Lech nie daje nam wyboru. Zamiast pisać komentarze o zwycięstwach, dobrych meczach i dobrych występach piłkarzy, zamiast analizowania ciekawych sytuacji z udziałem naszych zawodników, bramek czy jakiś zdarzających się błędów my musimy skupiać się na calym syfie za który winę ponosi tylko i wyłącznie zarząd za cichym pozwoleniem właściciela. Wylewania tych brudów już pewnie wszyscy mają dość, i wszyscy chcieliby normalności. Ale jesteśmy tylko świadkami kolejnych nieprzemyślanych zagrań i wtop z winy duetu Klimczak, Rutkowski. Kiedy to się zmieni nie wiadomo. Chaos w ich poczynaniach raczej zwiastuje koniec funkcjonowania Lecha według pomyslu tych dwóch panów, nawet zaryzykuję stwierdzenie że skończy się to z wielkim hukiem. Problem jest w tym, kiedy Jacek Rutkowski zauważy, że Lech wedlug jego pomyslu chyli się ku upadkowi, coraz widoczniej pociągając za sobą budżet i akademię. Im prędzej na biurku właściciela włączy się sygnał alarmowy tym lepiej. Mnie się jednak niestety wydaje, że właściciel razem z zarządem na chwilę obecną chce brnąć dalej w nicość. Szkoda, że znowu trzeba będzie pisać o tym syfie

  3. Ostu pisze:

    Absolutnie nie zgadzam się ze stwierdzeniem że klub „przekształcił się w dobrze zorganizowaną korporacje z wysokim budżetem”…
    Po pierwsze – nie jest dobrze zorganizowany
    Po drugie – nie jest dobrze zarządzany
    Po trzecie – wysoki budżet jest tylko chwilowym wybrykiem, który na dodatek nie ma trwałych podstaw – a w dobrze zorganizowanej korporacji to właśnie fundamenty wzrostu powinny być stale i trwałe…
    Ocena wartości i jakości fundamentów wzrostu – a zatem „potencjału wzrostu” jest jedną z ocen „wartości korporacji” przy ustalaniu ceny jej zakupu…
    Twierdzę zatem – z bardzo dużym prawdopodobieństwem” że w najbliższym czasie albo Rutkowski zaczną dokładać do interesu i to przez parę lat albo zacznie się „sprzedaż aktywów”…
    A taka sprzedaż – w celu ratowania wyniku lub utrzymaniu płynności – jest oceniana w kazdym biznesie jako „niekompetencja zarządu” i zwykle się taki zarząd odwołuje…
    Nie zgadzam się także ze stwierdzeniem, że nie ma alternatywy dla inwestycji rutkowskich…

  4. Bigbluee pisze:

    Jedność kibiców…hmmm…
    Mam z tym problem.
    Mowa o jedności w sytuacji gdy najbardziej reprezentatywna i rozpoznawalna CZĄSTKA, reprezentuje z goła odmienne poglądy niż 90% osób kibicującyh Lechowi.
    Siła przebicia jest cząstki jest większa niż całej reszty. Ludzie postronni nie rozumieją sytuacji. Myślą, że „Kibice Lecha Poznań” mają takie zdanie jakie reprezentuje kocioł. Jest dokładnie odwrotnie i my się nie przebijemy. My się mozemy wyróżnić tylko w taki sposób aby nas na stadionie nie było, tak aby pokazać sprzeciw, aby wyrazić niezadowolenie z całokształtu i sytuacji w jakiej znajduje się nasz ukochany klub. Ci inni, spoza kotła co jeszcze pojawiają się tracić czas na stadionie, muszą to sami zrozumieć, chociaż wg mnie oni nigdy tego nie pojmą skoro do teraz nie pojeli. Kocioł wie doskonale co robi. Jest w opozycji do naszych działań.
    Wg mnie nie ma jedności. JEDNOŚĆ BYŁA 20 MAJA 2018 ROKU. Cały stadion poparł ówczesne wydarzenia oklaskami. Dzisiaj nie ma jedności. Nam zależy na Lechu. Im, na interesach z Lechem i obok Lecha. Pozostali zasiadający na trybunach 1,3,4, nie mają własnego zdania i nigdy go nie będą mieć. Przyjdą na mecz jak do toalety. Po prostu w przypływie ochoty, niezaleznie od sytuacji, wpadną zobaczyć co tam słychac na boisku, nieważne czy grają czy parodiują futbol.

    • Biniu pisze:

      @Bigbluee
      „Masz racje i nie masz racji jednocześnie, bo gdyby świnia myślała o orle, to myślałaby podobnie”.
      Obrażasz kibiców, którzy często pół życia i cały wolny czas poświęcają Kolejorzowi.

  5. slavus pisze:

    Nie masz racji.
    Po pierwsze 20 maja nie cały stadion poparł wydarzenia oklaskami. Ja nie klaskałem i nigdy nie będę klaskał stadionowym wybrykom nawet wtedy, gdy ma to niby służyć realizacji jakichś idei. Tym bardziej, że piłka jest dziwna i jeszcze mogło się zdarzyć strzelenie goli i zabranie ległej mistrzostwa
    Po drugie mimo że od kilku lat (z uwagi na limit wiekowy w kotle i wiek mojego syna) chodzę na 1,3,4 trybunę, nigdy nie poszedłem na mecz jak do toalety i wiele osób, z którymi poznałem się właśnie na tych trybunach też nie chodzą na Lecha jak do toalety, tylko z autentycznej pasji do tych barw. Stwierdzeniem, że ktoś na mecz ukochanej drużyny idzie jak do toalety, obrażasz rzesze pasjonatów, autentycznych poznańskich kiboli i nie mówię o tych z kotła, tylko tych, którzy po porażce mają tygodniowego doła, a po zwycięstwie 10 razy w necie puszczają sobie zwycięskie gole. Albo te dzieciaki, które po klęsce z Górnikiem miały autentycznie czerwone oczy.
    Zgodzę się natomiast, że faktycznie – chodzimy na mecze ukochanej drużyny nieważne czy grają zdobywając mistrzostwo, czy parodiują futbol staczając się do niższej ligi. Tak to już jest z miłością. Żałuj, że tego nie czujesz…

    • olos777 pisze:

      @slavus powiem Ci jedno-chyba sam siebie nie rozumiesz!Jak możesz pisać,że Lech w tamtym meczu mógł zabrać 7egłej mistrza!Cała Polska wiedziała,że oni ten mecz puszczą a ty jeden jedyny miałeś marzenia o wygranej.Chłopie ogarnij się bo widzę,że z tej miłości do klubu totalnie oślepłeś!To nie moja sprawa,nie moje pieniądze które zanosisz Rutkom w zębach,ale wiedz jedno,że doszliśmy do ściany i jedynym ratunkiem jest pusty stadion!Jesteś jak rogacz,któremu całe osiedle puka starą a ty jesteś zaślepiony miłością i na jej słowa że to kłamstwo i cię kocha wierzysz jej a nie swoim kumplom!Twoja sprawa,twoja miłość!
      To co piszesz w ostatnim zdaniu zostało zabite,zdeptane i zbezczeszczone przez wronieckiego okupanta!Mam taką cichą nadzieję,że kiedyś ta miłość wróci…….

    • Bigbluee pisze:

      W sumie wpisales sie dokladnie w to co opisalem. Jedyne czego sie nie spodziewalem to fakt ze zaczynasz wplątywac dzieci w dyskusje ktore stają sie argumentem. Tu mnie zaskoczyles. Nie sadzilem ze Wasza argumentacja zejdzie tego poziomu. Poza tym tak jak napisal olos777, cala polska wiedziała, caly poznan wiedzial. Co do poparcia stadionu. Przypomnij sobie wielokrotne wydqrzenia kiedy osoby z kotla czy to na nowym czy na starym stadionie robily dym. Nikt nie klaskal. Stadion gwizdal. 20 maja caly stadion klaskal. Nikt nie gwizdal. Widzisz różnice? Olos777 ma tez racje piszac ze wszystko co opisales w ostatnim zdaniu zoatalo zabite i zbeszczeszczone. Ta pasja zycie Lechem. Tydzien rozpiczynal sie odliczaniem dni do meczu ankonczyl meczem. Wszystko o Lechu przeczytane w kazdej gazecie. Teraz? Nienawidze i nigdy nie wybacze wronieckiemu okupantowi ze zabil ten stan ze zabil zycie Lechem z ktorego zrobił zimną wyrachowaną korporacje.

  6. WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

    Tak jak Arek napisał dupa im się pali bo kasiorka im ucieka i o kant dupy zaraz ten ich cały audyt.

  7. Siodmy majster pisze:

    Tytuł artykułu brzmi : Co jest dobre.Nie ma znaku zapytania ale może redakcja zapomniała i mimo wszystko jest to pytanie .Jeśli tak, to odpowiem : dobre jest piwo i golonka . Ba , piwo to jest nawet bardzo dobre ! Teraz tylko to . Kiedyś dobry był mój Lech Poznań. Dobry jak chleb , jak uśmiech mamy , jak przybicie piątki z ojcem ,jak piwo wypite z kumplem z woja.Ale to było KIEDYŚ …

  8. 100h2o pisze:

    Jeśli coś istnieje przez lata to z zasady nie może być do cna złe i bez sensu.
    I fajnie, że punktujecie te PARĘ rzeczy dobrych. Bo opierać zawsze trzeba się na rzeczach dobrych, a nie budować na złych. A co do Lecha jako korporacji to sorry, ale prawie CAŁY sport idzie w tę stronę. Reklama,bezsensowne kontrakty kontrakty ,krążące ogromne sumy ( bo milion € to także ogromna suma).
    Tzw stare „dobre czasy” gumy McDonald, waty cukrowej czy tzw „swińskich uszu” sprzedawanych z kosza do bielizny przed kościołem w czasie procesji Bożego Ciała już nie wrócą. Możecie sobie co najwyżej wyjąc pożółkłe zdjęcia i ze smutku się upić. Takie jest to 21 wieczne życie.
    Korporacyjne !