Nowa postać z ligowym doświadczeniem

Na początku kwietnia tymczasowy sztab szkoleniowy Lecha Poznań złożony z trenera Dariusza Żurawia oraz jego asystenta Karola Bartkowiaka zyskał nowego członka, który z golkiperami Kolejorza pracuje dopiero od kilku dni. To 46-letni Robert Mioduszewski, który jako bramkarz w polskiej Ekstraklasie rozegrał blisko 200 meczów.



Lech Poznań rozwiązując umowę z Adamem Nawałką pozbył się również najszerszego sztabu szkoleniowego w historii klubu oraz do tej pory w polskiej lidze. I tak wraz z Nawałką z Bułgarskiej odeszli Bogdan Zając, Gerard Juszczak, Jarosław Tkocz, Stanisław Gadziński, Marek Rzepka oraz Paweł Frelik, czyli aż 6 asystentów i innych współpracowników byłego selekcjonera reprezentacji Polski.

Dariusz Żuraw podobnie jak jesienią zaprosił do współpracy z pierwszą drużyną swojego asystenta w rezerwach, Karola Bartkowiaka, który był też w sztabie Adama Nawałki, lecz tylko do końca grudnia 2018 roku. 37-letni Karol Bartkowiak niegdyś był piłkarzem występującym m.in. w Dyskoboli Grodzisk Wielkopolski na pozycji pomocnika. Można go uznać za wychowanka Lecha Poznań. Bartkowiak od lat pracował bowiem z najmłodszymi juniorskimi rocznikami Kolejorza szkoląc dzieci w klubowej akademii. Od tego sezonu pomaga już w rezerwach Dariuszowi Żurawiowi, a teraz znów pracuje z pierwszym zespołem.

Nowy jest z kolei trener bramkarzy, którym nie jest tym razem Zbigniew Pleśnierowicz. Doświadczony szkoleniowiec pracował z pierwszą drużyną za czasów Ivana Djurdjevicia. Następnie na chwilę odszedł z klubu, by później znów wrócić do akademii. Pleśnierowicz ponownie do pierwszego Lecha Poznań już nie trafił. Za namową Dariusza Żurawia do Kolejorza na początku kwietnia przybył jego znajomy Robert Mioduszewski, któremu Kolejorz nie jest wcale obcy.

Nowy trener bramkarzy Lecha Poznań, Robert Mioduszewski
null

Robert Mioduszewski jest wychowankiem klubu Sława Sławno. Potem grał w Gryfie Słupsk, Jantarze Ustka, a od sezonu 1993/1994 aż do końca rozgrywek 1997/1998 w Lechu Poznań (z małą przerwą na wypożyczenie do Zawiszy Bydgoszcz wiosną 1996 roku). Mioduszewski w ciągu kilku lat spędzonych w Kolejorzu rozegrał na szczeblu Ekstraklasy w naszych barwach łącznie 44 spotkania.

Występując na pozycji bramkarza na najwyższym froncie w naszym kraju zaliczył w sumie 196 meczów dokładając oprócz minut w Lechu Poznań występy w Zagłębiu Lubin, Polonii Warszawa, Górniku Łęczna i Ruchu Chorzów. Robert Mioduszewski podczas gry w Ekstraklasie słynął przede wszystkim z grania w krótkim rękawku bez względu na pogodę. Jako piłkarz nie zrobił większej kariery i ciężko go nazwać choćby solidnym polskim ligowcem. Mioduszewskiemu najlepiej szło w sezonie 1999/2000 oraz 2000/2001, gdy regularnie występował w Ekstraklasie reprezentując Zagłębie Lubin.

Po zakończeniu kariery golkipera Robert Mioduszewski zabrał się za trenowanie bramkarzy. Nowy opiekun Jasmina Buricia czy Matusa Putnockiego szkoli od 2010 roku. Przed przybyciem do Lecha Poznań pracował w Podbeskidziu Bielsko-Biała, Odrze Opole, Flocie Świnoujście, Dolcanie Ząbki, w klubie Soła Oświęcim i ostatnio w Ruchu Chorzów. W Odrze w latach 2012-2014 miał okazję współpracować z Dariuszem Żurawiem z którym zna się od wielu lat.

Po odejściu Adama Nawałki na swoich stanowiskach pozostali analitycy Łukasz Siwecki i Hubert Barański, a także trener od przygotowania fizycznego Andrzej Kasprzak. Nie zmienił się również sztab medyczny Lecha Poznań.



KKS Lech Poznań 2018/2019:

Pierwszy trener: Dariusz Żuraw (tymczasowo)
Asystenci trenera: Karol Bartkowiak
Trener bramkarzy: Robert Mioduszewski
Trener od przygotowania fizycznego: Andrzej Kasprzak
Kierownik drużyny: Mariusz Skrzypczak
Analitycy: Łukasz Siwecki, Hubert Barański
Specjalista ds. suplementacji: Patryk Wiśniewski
Sztab medyczny: Paweł Tota, Krzysztof Pawlaczyk, Andrzej Pyda, Marcin Lis, Paweł Cybulski, Maciej Łopatka, Maciej Smuniewski
Kucharz: Artur Dzierzbicki
Magazynier: Eugeniusz Głoziński

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarze 3

  1. Siodmy majster pisze:

    Gdyby zdobywanie trofeów było uzależnione od liczby dworzan otaczających Jaśnie Pana Trenera to Nawałka powinien wygrać LM.No ale kuźwa NIE ZALEŻY to i nie wygrał ;)

    • Ostu pisze:

      No właśnie nie…
      Liczba współpracowników Nawalki to nic… Choćby w porównaniu ze sztabami szkoleniowo – wspomagającymi w klubach grających obecnie w LM…

  2. inowroclawianin pisze:

    Kasprzak mógłby też zostać pozegnany po sezonie.

Dodaj komentarz