Wyjazdy, które zabierają najwięcej punktów

Obecnie jednym z głównych problemów Lecha Poznań, którego nie potrafią rozwiązać różni trenerzy jak i poszczególni piłkarze są wyniki Kolejorza na wyjazdach. Od 2016 roku właśnie poza Bułgarską zespół Lecha traci najwięcej punktów, których brakuje potem na koniec sezonu do osiągnięcia zakładanych celów. Trwający 2019 rok to już 4 z rzędu w którym poznaniacy nie radzą sobie na obcych terenach.



Lech Poznań to w tej chwili jedyny zespół obok walczącej o uniknięcie degradacji Miedzi Legnica, który w tym roku kalendarzowym nie wygrał jeszcze nie wyjeździe. Ta statystyka oczywiście martwi, lecz na tle kilku innych wcale nie wygląda aż tak źle. Nie tak dawno za kadencji Nenada Bjelicy ekipa Kolejorza miała serię 11 kolejnych ligowych wyjazdów bez wygranej nie mogąc zwyciężyć na obcym terenie od 20 sierpnia 2017 roku do 2 kwietnia 2018 roku. Co sezon w ostatnich latach Lech Poznań to zespół typowo własnego boiska, choć przed własną publicznością także mógłby osiągać jeszcze lepsze rezultaty.

Ostatnim sezonem w którym Kolejorz lepsze wyniki notował na wyjazdach niż u siebie był sezon 2012/2013, kiedy lechici pierwszy raz w swojej historii zdobyli srebrne medale Mistrzostw Polski. Wtedy na wyjazdach poznaniacy zaliczyli ligowy bilans 12-1-2 podczas gdy u siebie 7-3-5. Ostatni raz Kolejorz przyzwoicie radził sobie poza Bułgarską w mistrzowskich rozgrywkach 2014/2015. Wówczas na obcych terenach poległ tylko 3 razy i m.in. częste remisy pozwoliły wtedy sięgnąć Lechowi Poznań po główne trofeum.

Od sezonu 2014/2015 poznański Lech w każdym kolejnym notował na wyjazdach następujące bilanse: 7-1-11, 8-5-5, 4-9-5 i 4-5-8 w trwających nadal rozgrywkach. Bilans wyjazdowy z sezonu 2016/2017 (8-5-5) nie jest aż taki zły, aczkolwiek na tle Jagiellonii Białystok oraz Legii Warszawa, które w tamtych rozgrywkach wyprzedziły Kolejorza w tabeli i tak jest słaby. „Niebiesko-biali” szczególnie widoczne problemy na wyjazdach mają od początku 2016 roku. Od tamtej pory w łącznie 123 meczach Lech zanotował domowy bilans 37-10-15, natomiast wyjazdowy 19-19-23, który jest na poziomie zwykłego ligowego średniaka.

W ciągu prawie 3,5 roku Lech Poznań na wyjazdach przegrał bardzo wiele. Takich meczów ligowych poza Bułgarską jak: Piast – Lech 4:0 (2019), Pogoń – Lech 3:0 (2018), Korona – Lech 4:1 (2016), Zagłębie – Lech 3:0 (2016) czy Podbeskidzie – Lech 4:1 (2016) nie da się tak łatwo wymazać z pamięci. W dodatku oprócz tych spotkań od 2016 roku były jeszcze 2 przegrane finały Pucharu Polski na Stadionie Narodowym czy przykre porażki w Haugesund oraz w Erywaniu w europejskich pucharach. Ostatni raz Lech Poznań cieszył kibiców na wyjazdach swoją grą i wynikami krótko na początku wiosny 2017, gdy wygrał w Gdyni 4:1, w Gliwicach 3:0 czy w Płocku także 3:0. Również w Pucharze Polski umiał zwyciężyć choćby w Szczecinie czy w Krakowie (tu akurat jeszcze w 2016 roku).

Wspomniane rezultaty + ewentualnie jeszcze wygrana przy Łazienkowskiej z Legią Warszawa 4:1 w Superpucharze Polski czy triumf w Sosnowcu 6:0 w grudniu 2018 (najwyższe wyjazdowe zwycięstwo Lecha Poznań w historii występów w Ekstraklasie) to wyjątki. Już od wielu, wielu miesięcy wyjazdowe mecze Kolejorza to dla kibiców przede wszystkim mnóstwo rozczarowań, a ostatnio nawet kompromitujące serie. Aktualnie „niebiesko-biali” na wyjazdową wygraną czekają od grudnia zeszłego roku. Do końca sezonu podopieczni Dariusza Żurawia zawitają jeszcze do Krakowa na Cracovię oraz na sam koniec do Gliwic, gdzie Piast nie przegrał od sierpnia 2018 roku.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







Dodaj komentarz