Na chłodno: Dwa różne światy

Cykl „Na chłodno” to stałe dopełnienie m.in. materiałów meczowych w których w trochę inny sposób przyglądamy się meczom Lecha Poznań, ogólnej grze zawodników czy indywidualnej postawie piłkarzy. Czasem poruszamy też aktualne sprawy dotyczące naszego klubu w bardzo chłodny sposób. O wszystkim przeczytacie co poniedziałek po każdym spotkaniu poznając nasze szczere zdanie na temat danego meczu. Od lata 2016 w materiałach „Na chłodno” przyglądamy się również temu, co dzieje się w Lechu, oceniamy działania zarządu lub ich brak bacznie spoglądając na sytuację wokół klubu.



Witamy wszystkich internautów w kolejnym odcinku z cyklu „Na chłodno”. Tydzień temu pisaliśmy o trzech ostatnich meczach Kolejorza oraz o kolejnej już w ostatnich latach letniej „rewolucji” kadrowej. Dziś głównym tematem będzie spojrzenie klubowe na letnie zmiany, o tym co Lech chce/chciał zrobić oraz o tym, jak nie potrafi sobie z niczym ani z nikim poradzić żyjąc w innym świecie wśród innych priorytetów i marzeń. Zaczynamy jednak od rozwinięcia tematu artykułu „Rewolucja po naszemu”, który cieszył się bardzo dużym zainteresowaniem kibiców Lecha Poznań i to nie tylko stałych użytkowników tej witryny. Bardzo nas raduje tak dobry odbiór tego tekstu z którym niemal wszyscy się zgadzali. Jeśli rewolucja kadrowa w Lechu Poznań faktycznie ma być rewolucją kadrową, ma dać w przyszłym sezonie chociaż jedno trofeum, odbudować zaufanie, wlać w serca kibiców więcej wiary, nadziei i entuzjazmu, to powinna wyglądać mniej więcej tak jak to opisaliśmy. Pod tekstem w Waszych komentarzach bądź na portalach społecznościowych najwięcej było uwag do kwoty 4 milionów euro i pytań czy za taką sumę faktycznie da się sprowadzić aż 10 zawodników? Ależ oczywiście, że się da (i tak Lech takiej sumy nie wyda).

Po pierwsze. Medialne kwoty wydane w trakcie okienek o których informuje ostatnio Lech można sobie wsadzić. Przykładowo 1,5 mln euro wyłożone na Joao Amarala to bajka dla naiwnych. W rzeczywistości Lech nie wydał nawet połowy tej sumy na Portugalczyka nieźle manipulując rok temu w mediach. Dość szybko udało nam się wtedy zweryfikować te mityczne 1,5 mln euro w której to sumie były zapisane bonusy nigdy zresztą niewypłacone (faktycznie Amaral kosztował około 700 tysięcy euro). Jego rodak Pedro Tiba był za 1 mln euro? W Portugalii śmiali się z tej kwoty od samego początku. Nie jesteśmy jej jednak w stanie dokładnie zweryfikować, dlatego niech już tak będzie – Pedro Tiba był za milion euro.

Po drugie. Wcale nie trzeba wydawać medialnych kwot, by robić szum i pozyskiwać dobrych piłkarzy. Wystarczy mieć dział skautingu a nie tylko tabliczkę z napisem „skauting” na drzwiach. W ciągu ostatniego roku całą robotę z Portugalczykami wykonali pracujący na kilku stanowiskach w różnych miejscach Andrzej Juskowiak mający kontakty w Portugalii oraz Ivan Djurdjević, który sam oglądał Tibę z Amaralem na DVD, wykonał mnóstwo rozmów na ich temat ze znajomymi i sam przeprowadził wywiad środowiskowy. Teraz Serba już nie ma. Po zwolnieniu nie dał się namówić na dołączenie do działu skatingu, więc zimą transferów też nie było (sprowadzenie Letniowskiego z Zhamaletdinovem na wypożyczenie to zabawne ruchy).

Po trzecie. Przykład cały czas będącej przed Lechem w tabeli Jagiellonii i przede wszystkim Piasta pokazuje, że inne działy skautingu obecnie pracują lepiej. Joel Valencia został wyciągnięty za frytki z małego słoweńskiego klubu FC Koper, Mikkel Kirkeskov z bardzo słabego norweskiego Aalesund, a Aleksandar Sedlar z Metalacu Belgrad wraz z Jorge Felixem z Lleida Esportiu (III-liga hiszpańska) nie kosztowali nawet 100 tysięcy euro. Teraz cała ta czwórka miałaby pewne miejsce w Kolejorzu w którym mówi się o skautingu zamiast pokazywać ludziom, że on faktycznie istnieje.

Kontynuując. We wspomnianym tekście „Rewolucja po naszemu” wyraźnie zaznaczyliśmy, że absolutnie nie wierzymy w to o czym napisaliśmy i w coś co w możliwościach Lecha Poznań w tym finansowych faktycznie dałoby się zrobić. Obecne władze tego nie zrobią, priorytety są inne, KKS Lech Poznań jako firma funkcjonuje dobrze, nie licząc trwającego jeszcze sezonu dotąd nie przynosiła strat produkując w ostatnich latach kilku wychowanków dzięki którym jej fundamenty finansowe stały się bardzo solidne. Coraz większym problemem staje się jednak odbiór tego wszystkiego przez kibiców. Nikt normalny komu zależy jeszcze na sportowym rozwoju klubu, na wynikach sportowych z takimi możliwościami finansowymi i na mocnym Kolejorzu w sezonowym szczycie już tego nie wspiera, nie rozumie, nie cieszy się z tego. Obraz trybun w ostatnią sobotę był dramatyczny na co wpływ miało kilka rzeczy, które wyszczególniliśmy poniżej.

Lech w dalszym ciągu uważa, że „jak będą wyniki to wszyscy przyjdą” oraz „po 3 wygranych będzie lepiej” zapominając o podstawowych rzeczach. Pozytywne rezultaty same się przecież nie zrobią, a 3 grudniowe zwycięstwa z rzędu oraz medialnie zatrudnienie Adama Nawałki już przerabialiśmy i nie dało to żadnego efektu. Do osób pracujących przy Bułgarskiej wciąż nie dotarło co się tak naprawdę wydarzyło 20 maja 2018, co się wówczas skończyło, co pękło w kibicach i jak złym ruchem była nagła zmiana tonu kibicowskich oświadczeń, pisanie nieprzemyślanych tekstów w stylu: „też chcielibyśmy grać w Lidze Mistrzów” czy wyczuwalna pogarda w stosunku do kibiców mających inne zdanie. Teraz osoby, których obrazem pracy są m.in. powyższe zdjęcia zostały same. Zarząd jest sam ze swoją kolejną już, komiczną rewolucją, ze swoimi wychowankami, których pod żadnym pozorem nie można ganić nawet za słabe występy, wypożyczonymi grajkami z I-ligi i tymi tylko kilkoma transferami, którymi chce poprawić trochę powietrze wokół klubu dodając więcej wiary zawiedzionym przez lata kibicom. Lech ma nadzieję, że wieczna „krytyka i hejtowanie” (śmiech) latem w końcu się skończy, gdy przyjdzie paru zawodników. Nas i nie tylko nas, ale przede wszystkim wielu trzeźwo myślących kibiców bawi to już teraz identycznie jak wszelkie nieprzemyślane pomysły zaczerpnięte z Bundesligi, które w polskich realiach nie sprawdzają się czy opisywany przez nas swego czasu „długofalowy proces budowania frekwencji”.

Już na dniach zarząd Lecha Poznań ponownie wyjdzie do kibiców. Będą spotkania, będą rozmowy, będą przekonywania, próby odzyskania zaufania, będzie zapewne zwalanie winy na innych, będzie odcięcie się od sezonu 2018/2019 i zapewniania, iż takie rozgrywki, które są niemal kopią tych 2015/2016 już się nie powtórzą. Lech wie, że nie może gnić w tak grobowej atmosferze jaka jest teraz również w kolejnym sezonie. Musi latem coś pod tym względem zmienić, musi reanimować trupa, musi jakoś stymulować sytuację i przede wszystkim znaleźć jeszcze kogokolwiek kto uwierzy w rewolucję, w Lecha marzeń i zaufa znów zarządowi. Jesteśmy przekonani, że Lech uderzy wkrótce w kierunku osób głównie młodych, które jeszcze nie rozumieją wielu rzeczy, trochę inaczej podchodzą do pewnych spraw Lechowych, zachowują się bardziej beztrosko, a także podchodzą ze sporym dystansem do tego co się dzieje przy Bułgarskiej. Lech musi. Musi coś zrobić, musi znaleźć sobie kogoś, kto będzie reprezentował zdanie rządzących, aby chociaż latem od 19 maja do 19 lipca nie było tak złej atmosfery, jak teraz. Jednocześnie już od marca słychać głosy, że kibice Kolejorza również ponoszą winę za to co się teraz dzieje. Nasze i Wasze wymagania są ponoć zbyt duże do możliwości klubu. Zbyt wielka jest panika, niezadowolenie i złość, gdy Lech nie zdobywa trofeów, a zbyt mała radość za zajęcie samego miejsca w czołówce. Słychać coraz więcej głosów jakoby Lech nie był w stanie realnie rywalizować z Legią i w najbliższym czasie nie będzie chcąc budować zespół przede wszystkim waleczny, który pozorując grę o trofea będzie się podobał. Nikt jednak nie mówi o Lechii, Piaście czy nawet o Jagiellonii w kryzysie, która w dalszym ciągu jest poza zasięgiem Kolejorza mogącego realnie bić się o coś z Pogonią czy z biedną finansowo Wisłą.

Lech Poznań nie przeprowadzi rewolucji na którą liczą naiwni, nie wyda nawet realnych kwot pieniędzy, które często przejawiają się w Waszych dyskusjach czy nie sprowadzi zawodników, których nazwiska często wypisują sobie kibice. Nie zakontraktuje też tylu piłkarzy ilu trzeba, aby nie oglądać się na innych w walce o trofea bądź nie martwić się tak jak teraz, kiedy ze składu wypadają solidarnie Tiba, Amaral i Gytkjaer. Zarząd Lecha Poznań się nie zmieni. Sytuacja również jest nie do wyprostowania przez kogokolwiek. Na nic zda się tupanie nogami, złość, frustracja osób, które chciałaby jeszcze reanimować prochy w piecu czy zwykłe napieprzanie w kibiców, którzy myślą inaczej, bardziej trzeźwo i którym faktycznie zależy na mocnym Kolejorzu (nie na dobru osób pracujących w budynku). Za kilkanaście dni minie już rok od momentu kiedy Piotr Rutkowski mówił, że się „nie podda i będzie walczył dalej”. Jaki jest obraz Lecha Poznań po prawie 12 miesiącach od tamtej słynnej konferencji? Zdjęcie stadionu na finiszu sezonu 2018/2019 widzicie powyżej.

null

Sportowo w skrócie: Niepewne jest 7. miejsce, Lech w ważnym boju jeszcze o puchary z Zagłębiem wychodzi na boisko z 17-latkiem na szpicy, w obronie sytuację ratuje oficjalnie odpalony w grudniu Goutas, a na ławce siedzi 26-letni napastnik z rezerw biegający przez całe życie po III-ligowych i IV-ligowych boiskach. I niech już nigdy nikt kto jeszcze swawolnie podchodzi do spraw Lechowych nie mając najzwyklejszej wiedzy sportowej po przeczytaniu tego tekstu i jej końcówki nie odważy się doczepić do kibiców z własnym zdaniem.

Kończąc na dziś jeszcze informacja serwisowa dla użytkowników KKSLECH.com:
Rewolucja w treści witryny przez zmiany kadrowe będzie tutaj po sezonie większa niż ta sportowa w Lechu i zostanie stopniowo wprowadzana (o zmianach poinformujemy w newsie do końca czerwca). Moderatorzy informują również, że aktywne konta użytkowników, które nie są używane (blisko 1500 nieużywanych profili) przestaną być ważne do 15 maja a nicki zwolnione.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 91

  1. lukas1980 pisze:

    Czyli krótko mówiąc nie mamy na co liczyć całkiem niedawno rzecznik prasowy napisał na Twitterze że wiele wskazuje na gorące okienko transferowe latem ciekawe co miał na myśli???

  2. anonimus pisze:

    Tak sobie oglądam Pieniądze to nie wszystko z Kondratem i się zastanawiam kiedy to się wszystko spier..liło?? Klub z takim potencjałem kibicowskim i sportowym zajmuje 7 miejsce w jednej z najsłabszych lig Europy.Jedyny sposób prowadzenia to,sprzedaż za grube miliony wychowanka i wywalenie trenera.Plus piłkarze którzy nie są rozliczani za wyniki.. Jeśli jest tak jak piszecie to dalej g..no będzie

  3. DivusGomesz pisze:

    Sytuacja znowu jest nijaka: mamy teoretyczne szanse na puchary, więc zamiast budować nową drużynę Żuraw próbuje jeszcze coś ugrać. Ciekawe czy gdyby było już pozamiatane w pierwszym składzie wyszedłby np. Pleśnierowicz za Goutas’a. Swoją drogą ciekawe czy został odpalony za szybko przez Nawałkę.

    • selda pisze:

      Mityczny Pleśnierowicz, który zbawi lechową obronę. Wszyscy o nim słyszeli, ale jeszcze nikt nie widział.

      Nie wierzę, że mamy w kadrze diament, którego kolejni trenerzy specjalnie nie chcą wystawiać. Raczej koleś na treningach nie daje jeszcze żadnego powodu, aby go wystawić nawet kosztem takiego Goutasa.

    • bezjimienny pisze:

      Problem z mitycznym Pleśnierowiczem jest taki, że ponoć ostatnimi czasy odwaliło mu mentalnie.

    • Ostu pisze:

      @bezjimienny – co znaczy „odwaliło mentalnie”…? Możesz podać więcej szczegółów – będąc bliżej klubu…?

    • bezjimienny pisze:

      Nie jestem bliżej klubu. Gdzieś to wyczytałem, może konkurencyjne forum, może jakieś twittery- nie pamiętam. Ale chyba chodziło o niewłaściwe podejście do treningów.

  4. Kris85 pisze:

    Coraz bardziej dochodzę do wniosku , że bez jakiejś kolejnej radykalnej interwencji kibiców nie ma szans na powrót do normalności. Może czas zastanowić się w jaki sposób można wywrzeć presje zwrócić uwagę Rutkowskich szczególnie Pana Jacka Rutkowskiego na to co się dzieje. Widać że tkzw. kumaci nic nie załatwili i chyba sami mają wyjebane. Może mała burza mózgów i coś wymyślimy

    • Ostu pisze:

      Co należy zrobić to wiemy…
      Jak należy zrobić to wiemy…
      Wiemy to My – trzeźwo myślący i REALNIE patrzący kibole – z tej strony…
      Zarząd NIKOGO z tej strony nie chce nawet słuchać – a co dopiero wziąć pod uwagę nasze podpowiedzi…
      A na to by ktoś wewnątrz klubu miał na tyle odwagi cywilnej i postawił się zarządowi lub krzyknął „nie tędy droga” – nie ma co liczyć…
      Wnioski wypływające z tego co tu na forum piszemy są jednoznaczne – wiemy natomiast jak to się skończy…
      Pytanie, który sobie zadajecie jest jedno – kiedy to się skończy ?!
      Moja odpowiedź brzmiała – rok 2020 będzie końcem Klubu jaki znamy…

    • Przemo33 pisze:

      @Ostu
      Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałbym, żeby to się sprawdziło. Rok można byłoby jeszcze jakoś wytrzymać. Ale nie wiem, czy tak faktycznie będzie. Postawią na młodych sprzedadzą Gumnego, następni do sprzedaży będą w kolejce. Hmm. Ale może, może. Natomiast jeśli mogę, to chciałbym Cię zapytać, na czym opierasz swoją odpowiedź o końcu Lecha, jakiego znamy w 2020 roku?

    • Krzysztof pisze:

      Kris85 masz zamiar płakać do seniora?! Nie os mieszaj się! Dla niego Kolejorz ma byc tylko maszynka do zarabiania pieniędzy, sukces sportowy stoi tu na drugim albo nawet trzecim miejscu. Naprawdę śmieszą mnie komentarze typu: porozmawiajmy z J. Rutkowskim itp. itd

  5. Grzegorz pisze:

    Nie napawa to wszystko optymizmem. Potencjał na mistrza cały czas jest, wystarczy tylko profesjonalnie wsiąść się za sprawy sportowe i wprowadzić skauting na inny poziom, tylko czy to wszystko jest możliwe z tym zarządem…

  6. John pisze:

    Chcą pozorować walkę o MP ?
    Nawet to im nie wychodzi za bardzo.
    Mając trochę oleju w głowie,w ekstraklasie jest to możliwe dużo tańszym kosztem,co pokazuje Jagiellonia.
    Skoro teraz może Piast czy Lechia ,to Lecha też,ale podejmują mnóstwo złych decyzji,nie do końca wiedząc co robią.
    Ogarniający dyrektor sportowy,dobrzy skauci ,plus akademia i pozorować a tym samym też bić się o MP ,bo to w ekstraklasie możliwe można nie paląc kasą w kominku.Zamiast 22 mln zł na plusie,gdyby nie ta masa błędów przez kilka sezonów ,teraz mogli by się pochwalić , że są i 60-70 mln na plusie.
    Sukcesów jak nie ma ,pewnie też by nie było.
    Jaki jest budżet Jagielloni?Da się?Da się.

  7. wagon pisze:

    krytykować każdy może, ja osobiście skupiam się teraz na pracy Żurawia i jego sztabu,
    Redakcja mogła by trochę wyluzować, już kiedyś torpedowaliście zatrudnienie Waldka Kinga lub Augustyna,

  8. lu_pie1922 pisze:

    Czyli rozumiem ze wychodzi na to że kolejny raz będziemy nabicie w butelkę!!!

  9. Rafik pisze:

    Pesymistycznie redakcja do tego podchodzi! Może czas poszukać jakiegoś światełka w tunelu? :)

    • inowroclawianin pisze:

      Racjonalnie. Skoro wiedzą, że nic się nie zmieni to skąd mają mieć powód do optymizmu? Ja bym był optymistą gdyby przyjechał tu Jacek Rutkowski, powiedział, że przeprasza nas wszystkich i że od tej pory on to bierze na siebie, że zabiera stąd syna i wraca do polityki z początków jego ery w Klubie. Ze cel na nowy sezon to MP, że za dwa, trzy lata awans do LM. Ze będą wzmocnienia, rozwój, budowa silnego Lecha, poprawa scautingu itd.

  10. Didavi pisze:

    Oho, zaczyna się szukanie nowego „targetu”, jak to zapewne określają w klubie, przepraszam firmie. Będą uderzać do młodych? Ja mam 25 lat, ciągle uważam się za młodego :) czym to więc będą chcieli takich jak ja i młodszych przekonywać? Najpierw było stawianie na „Januszy”, teraz na młodych. Strategia zmienia się co okienko, jak ta transferowa. A prawda jest taka: Zbudowanie dobrej drużyny, transfery, wzmocnienia, a później wyniki. Tylko to przyciągnie ludzi na stadion. Każdego! Jeżeli wielu z nas, którzy regularnie chodzili na mecze, którzy żyją Lechem dzień w dzień, ma już dosyć, coraz częściej rezygnujemy z zainteresowania klubem, wybieramy inną rozrywkę, odpuszczając nawet mecze przed tv, co kiedyś było nawet nie do pomyślenia, to tym bardziej nie zachęcą „nowych” do przychodzenia, oferując marnej jakości produkt. Młodzi mają inne rozrywki, sam ostatnio zamiast na mecze, chodzę i jeżdżę na koncerty i jeżeli ci młodzi nie są ślepo zakochani w Lechu tak jak my, to bez wyników, bez silnej drużyny, nie będą chodzić na mecze. Będą kibicować Ateltico, Barcelonie, Manchesterowi, Liverpoolowi, będą się utożsamiać z Salahem, Ronaldo, Messim, a nie z Klupsiem, Skrzypczakiem. Kto ma być idolem tych młodych? Tomczyk? Nie trzeba żadnej strategii, żeby zapełnić stadion. Nie trzeba pierdyliarda pomysłów marketingowych. Nie trzeba szukać grupy targetowej. Trzeba zbudować mocną drużynę. Tylko tyle. To jest jedyna recepta. Innej nie ma. Każda inna jest niewłaściwa. To pisałem jak. Młody 25 latek. Pozdro :)

  11. Kosi pisze:

    Skoro ktoś nie zmienił podejścia w Lechu przez tyle tym bardziej nie zmieni go po kolejnym sezonie. Nic mnie w Lechu nie zaskoczy.

  12. Kagame pisze:

    Ta frekwencja to odzwierciedlenie nieudolnych działań zarządu. Błagam, niech ktoś im wreszcie zabierze koryto.

  13. Jozin pisze:

    Bardzo dobry tekst.
    Jestem ciekaw jak będą wyglądały te spotkania z zarządem. Może w końcu ktoś im wytłumaczy to, że większa winę oni ponoszą za ten stan rzeczy.

  14. John pisze:

    Światełko w tunelu? Proszę bardzo.
    Przy odrobinie szczęścia ,nawet nie koniecznie szastając kasą ,ale kilka trafnych decyzji może wiele zmienić i coś co na pierwszy rzut oka nie będzie rzucać na kolana , może się udać i Lech o to MP będzie mógł realnie powalczyć.
    Szansy upatruje też w tym , że Mioduskiemu też może trochę zejść zanim tej piłki się nauczy.MP wygrywają co prawda ale rzutem na taśmę drżąc do ostatniej kolejki , 2 ostatnie sezony w pucharach tę Legię Mioduskiego zweryfikowały , też się miotają ,skoro przy swoim budżecie , nakładach walczą jak równy z równym ,z Piastem.
    Lech wcale nie musi stać na straconej pozycji.Może wreszcie coś im się uda.

  15. Przemo33 pisze:

    Wałkujemy to już od dawna. Każdy z nas ma swoje własne pomysły, co należy zrobić, by wyciągnąć klub na prostą. Mimo wszystko w sporej większości zgadzamy się, że przynajmniej musi odejść zarząd, a cześć osób uważa nawet, w tym Ja, że powinien do tego zmienić się właściciel. Niestety tylko my kibice tego chcemy, a pracownicy klubu nie. Czasami już szkoda coś mówić na temat obecnej sytuacji, bo to tylko niepotrzebne nerwy.
    Natomiast dziwi mnie to, dlaczego w tym klubie poza młodymi graczami, kilkoma graczami z zagranicy i trenerami brakuje pozostałym ambicji? Dlaczego tak wielu osobom w klubie brakuje jaj i nie chcą wygrywać meczy i zdobywać trofeów? Aż tak bardzo można nisko upaść, żeby tylko nie przęmęczać się? Na prawdę dla niektórych i graczy i pracowników liczy się tylko kasa? Zawsze się zastanawiałem, co musi siedzieć w psychice takich ludzi i czy to jest choroba, czy po prostu głupota. Dużo ludzi zawsze chce wygrywać, chce pokazać to, że są lepsi, znaleźć powód, żeby się z czegoś cieszyć, być z czegoś dumnym. Ale nie w Lechu. Tu wystarczy zarabiać niezłą kasę i to wszystko. Zero ambicji i celów w życiu. Skoro takie podejście ma zarząd, właściciel i wiele osób z klubu, to niech nikt z klubu nie narzeka i nawet niech się nie odzywa w kwestiach sportowych oraz niech nie obraża kibiców. Bo my kibice zawsze będziemy z tym klubem i mamy go w sercu. Nie kibicujemy dla pieniędzy.
    Aż na prawdę nie chce mi się wierzyć, że w klubie właściciel nie ma jaj i akceptuje to. A wystarczyłoby wziąść przykład z Ajaxu lub Dinama Zagrzeb. Silnego Lecha da się zbudować i da się wyjść na prostą. Tylko trzeba chcieć. Dopóki to będzie wyglądać tak jak teraz, to nic się nie zmieni. Bez wielkich zmian w klubie dalej Lech będzie trupem.

    • anonimus pisze:

      raczej nie pracowałeś w korpo Przemo. Tak w korpo liczy się kasa i nic więcej.Jak masz ambicję i chcesz coś zmieniać to po prostu z niej wylecisz Właścicielowi ten stan odpowiada bo klub jest na finansowym plusie. Przy czym dla mnie faktycznym właścicielem jest papa Rutek.

  16. Patryko pisze:

    Co do kont, da rade wprowadzic link do logowania na stronie? link mam zapisany w domu na kompie a przegladam stronke zdecydowanie czesciej z telefonu kom

  17. Krzysztof pisze:

    Juz gdzie kiedyś pisałem, ze to wszystko przypomina Amice Wronki! Tam działano podobnie, nie ważne są ambicje i sukces sportowy, liczy sie tylko zarobek i wypromowanie i sprzedanie wychowanka! Przyszli Rutki do Lecha bo tu sa większe możliwości od Wronek. Mozna zagrać przy pełnych trybunach, sprzedać więcej koszulek i gadżetów {kasa większa z od tej na wsi}. Na sukcesy bym nie liczyl i tym szybciej to zrozumiemy tym mniejsze bedzie nasze rozczarowanie co rok! Niestety ale taka jest prawda. I nie pomoże tu błaganie do seniora aby zabrał już z klubu swojego bachora. To wszystko jest „budowane” za aprobata starego!!!

  18. Tadeo pisze:

    Niech dla wielu z nas za odpowiedź posłuży dzisiejszy artykuł który się ukazał , a który mówi że Lech kandyduje do najlepszej firmy roku.Tak właśnie Rutkowscy traktują Lecha , nie jako klub sportowy , tylko firmę która przynosi zyski , a sukcesy sportowe klubu przechodzą na dalszy plan.Dopóki taka sytuacja i podejście właścicieli się nie zmieni , to o zmianach i budowie silnego Lecha możemy tylko pomarzyć.

    • Krzysztof pisze:

      Ot to to to! Dokładnie, tu jedynie pomoże zmiana właściciela, ma przyjsc facet z jajami dla ktorego suksces sportowy bedzie na pierwszym miwjscu albo chociaz bedzie szedl rowno z finansowum!

  19. Sp pisze:

    Wszyscy nastawili się na rewolucje, na lepsze jutro, a tu wchodzi Rutek i rozwiewa plany. Już przesądzone zapewne ze Żuraw zostanie pierwszym. Jestem ciekaw jakie tuzy przyjdą tu grać oprócz wychowanków.

  20. maniura358 pisze:

    Trzeba sobie jasno powiedzieć zarząd ma gdzieś kibiców. Maja swój świat do którego nikogo nie wpuszczają . Odejdą też Ci zawodnicy co jeszcze mogą coś osiągnąć i wyjechać do innego kraju. Jeśli Rutek nie kupi dobrych zawodników to w przyszłym sezonie będziemy grali w grupie spadkowej a Wątpię żeby kupil kogoś lepszego od Gumnego czy Gyta. W takim klubie nie powinno być żadnego seZonu przejściowego czy innych dZiwnych. W Lechu powinno się liczyć tylko mistrzostwo !

  21. Grossadmiral pisze:

    to za ile nieoficjalnie przyszedł Tiba?

    • anonimus pisze:

      Podobno 300 tys euro. Taka kwota śmiga w internecie, Amaral: 700 tys euro.

    • inowroclawianin pisze:

      No to stać Klub by pozyskać z 8 takich na nowy sezon, uzupełnić lechową młodzieżą i odzyskać tytuł. Tylko potrzeba chęci Rutkow oraz dobrego skautingu.

  22. BeNeK pisze:

    Jak zwykle konkretny artykuł, co tydzień czekam z niecierpliwością na ten cykl. Pozdrawiam

  23. slash pisze:

    Ło matko. Czuję się tak jak przewidział, zresztą nie tylko ja.
    Luzuje się dalej, nawet pod groźba relegowania z forum.
    Odezwę się jak będzie normalnie

  24. inowroclawianin pisze:

    Czyli nadal brak światełka w tunelu, jesteśmy w impasie. Jeżeli to co napisała redakcja się potwierdzi to uważam, że jakimiś sposobami powinniśmy wymóc na Rutkach sprzedaż Lecha. No tak dłużej nie da się żyć. Trochę mnie redakcja zaskoczyła tymi kwotami za Portugalczyków. Że też Piast ma lepszy scauting od Lecha to już kompletna tragedia i nieporozumienie. Wszystko zmarnowali, zamiast rozwinąć to co stworzył śp pan Czyżniewski. Banda amatorów, manipulantow, olewaczy. Z takim składem na jaki się zanosi nie ma szans nawet na pozorowana walkę o MP. Z takim budżetem powinniśmy przynajmniej co drugi sezon zdobywać tytuł. A zresztą…..nie ma co gadać, co pisać, wszystko już było powiedziane.

  25. Bart pisze:

    Mi już coraz bardziej się odechciewa udzielać na tej stronie. Po prostu szkoda strzępić ryja.

    • KKSLECH.com pisze:

      Nam już także się nie chce. Coraz mniej wszystkiego tylko o dziwo ludzi cały czas więcej. I dzięki nim jeszcze jesteśmy.

    • Pawel68 pisze:

      Ale jak tu się udzielać jak nie ma żadnych nadziei?Rutkowscy odarli nas z marzeń o sukcesach sportowych!Wszystko co zdobyliśmy za ich pobytu w Lechu to fuksy,a nie że byliśmy jakimś hegemonem gdzie były serie zwycięstw.Najbliżej było za Bielicy gdzie waliliśmy seriami po 3:0!A później tylko katastrofa w pucharze z Arką i zeszłoroczna czarna seria w rundzie finałowej!Wszystko tu już było napisane,ale właśnie przez pierdolony minimalizm Rutkowskich,ani Bielica nie dostał wzmocnień na początku 2018,ani przez idiotę Nawałkę nie mamy Arseniča i Imaza który nam już w tej chwili zabrał złudny udział w pucharach!I nie ma co liczyć,że poza sprzedażą ostatnich dobrych piłkarzy-Rutkowscy dokonają zakupów na miarę MP 2020!!!

  26. Pawel1972 pisze:

    >Kolejorzu w którym mówi się o skautingu zamiast pokazywać ludziom, że on faktycznie istnieje<

    Ależ oczywiście, że istnieje – najpierw 5 lat przyglądania się piłkarzowi, potem targi o 50 euro, na koniec trafia do nas – wypalony facet po 30 z niezaleczoną kontuzją.

    • Pawel68 pisze:

      Prawie każdy kupiony lub wypożyczony piłkarz u nas prawie pewnikiem jest z pół roku leczony w Reha?

    • Kumoter pisze:

      Skauting… Takich tabliczek na drzwiach jak ta „skauting”, o której wspomniała Redakcja, a za którymi nic się nie kryje jest w firmie Lech Poznań znacznie więcej: Prezes Zarządu, V-ce Prezes ds. sportowych, Dyrektor Sportowy i jeszcze zapewne kilka, ale dla nas większości to tajemnica poliszynela… Dopóty, dopóki tych gabinetów nie wypełnią ludzie – fachowcy z wiedzą, umiejętnościami, pasją i miłością do Kolejorza, rozumiejący z czym i kim mają do czynienia kibolskie „sny o potędze” pozostaną tylko marzeniami…

  27. Wlkp. pisze:

    W tym klubie brakuje długofalowego planu działania, kiedyś już o tym pisałem, że uważamy że mamy SILNĄ POZNAŃSKĄ LOKOMOTYWĘ i na tym przekonaniu kibiców żerował obecny właściciel, kupił sobie klub bo to jet w tych warstwach modne – a że ma swoją AMICĘ to sprezentował swoją zabawkę synkowi Piothrusiowi!!!
    Ale Phiotruś z Silnej Poznańskiej Lokomotywy, która jeździła po całej europie z kilkudziesięcioma wagonami wypełnionymi po brzegi kibicami zrobił MIEJSKI TRAMWAJ gdzie możesz wsiąść mając sieciówkę. Bo przecież taki tramwaj to i tańszy w utrzymaniu i mniej energii zużywa a i przecież wagonów ma mniej ale się zapełnią wiernymi kibicami bo przecież miłość jest ślepa a co najwyżej częściej będzie jeździł.

    KONIEC FORMUŁA się wyczerpała teraz to jest moralnie zdezelowany wagon, którego nie ma kto przeciągnąć na nową stację bo konduktor hujowy.

  28. 1971 pisze:

    To możecie sobie wyobrazić , ile by było ludzi na tej stronie gdyby Lech wygrywał i zdobywał trofea ? A po drugie , w dobie takiej kichy jakiej Lech prezentuje i co się dzieje wokół klubu ( nie licząc pojedynczych meczów ), to i tak szacun dla prowadzących tą stronę .

  29. arek z Debca pisze:

    Jeśli kibice wymagają za dużo, jeśli już od kilku lat nie mówi się, że walczymy o majstra, jeśli podium to już teraz za wysokie progi to po jaką cholerę taki klub jak Lech jeszcze gra w ekstraklasie? Czy włodarze zadają sobie takie pytania? Klub jest do tego by walczyć o jak najlepsze miejsce, walczyć o chwałę i trofea. Tak było za Piechniczka czy Czesia. Teraz nie ma klubu, jest firma. Jeśli Rutki z klubu zrobili wyłącznie firmę i za swój największy sukces uważają dobry audyt to ja z takim Lechem już się nie utożsamiam. To nie jest mój Lech, którego ma w sercu. To już są jedynie wspomnienia z czasów jak byłem dzieckiem, dwudziesto czy trzydziestolatkiem. Życzę z całego serca Rutkom by jak najszybciej wynieśli się z Poznania i zajęli się wyłącznie produkcją kuchenek i lodówek a zarządzanie klubu niech powierzą komuś innemu by chociaż była jakaś nadzieja na lepsze jutro.

  30. Wasiu pisze:

    Wszyscy doskonale wiemy, że największym problemem Kolejorza jest Piotr Rutkowski. Tak długo jak on będzie w klubie, tak długo będzie syf.

  31. andrzej1922 pisze:

    Piszecie, że zarządowi nie zależy na sukcesie sportowym. Mylicie się. Jest jeszcze gorzej, Im zależy tylko nie potrafią. To jest niesamowity rozdźwięk między sprawnym zarządzaniem finansowo-organizacyjnym a sferą stricte sportową. W tej szamoczą się jak bezradne dzieci. Ile to już koncepcji było. I cholera mnie bierze jak inne kluby za frico znajdują naprawdę dobrych grajków, których im zazdrościmy.
    I ostatnio mam koszmary. Prześladuje mnie sen, że na 100-lecie klubu awansujemy do ekstraklasy.

    • inowroclawianin pisze:

      Nie zależy. Jacek Rutkowski w latach 2006-2011 pokazał że potrafi i wie jak to się robi. Niestety usunął tych, którzy stworzyli podwaliny Wielkiego Lecha, umarł też w międzyczasie pan Czyzniewski z działu skautingu.

    • leftt pisze:

      Mnie prześladuje sen, że na stulecie klubu nie awansujemy do ekstraklasy.

  32. J5 pisze:

    Dział skautingu zaczął być rozwalany zaraz gdzieś po tym, jak odeszli Kadziński z Pogorzelczykiem. Ze skautingu wraz z jakimś mitcznym zeszytem odszedł Białorusin, chyba do tęczowych, w kolejnych latach Marek Śledź z akademii i z tejże najlepsi trenerzy. A dobre transfery zaczęły być rzadkością . Przyszedł Keita, Thomalla, NBN, Sisi, i nie byli to piłkarze chybieni przy innych transferach. Tych dobrych zaczęło być coraz mniej aż w końcu całkiem się skończyły. Jak pisze Redakcja Tiba z Amaralem to efekt pracy Juskowiaka z Djurdjeviciem, a to co nam zaoferował ” skauting” w tym czasie to Cywka, Letniowski, Żamaletdinow i Goutas więc łatwo sobie odpowiedzieć jak ” profesjonalna ” jest to komórka. Od dawna wielu z nas pisalo o fikcji tej kolejnej rewolucji, więc wątpię aby wroniarze pozytywnie nas zaskoczyli. Wydaje się, że zaufania do tego zarządu wronieckim nie uda się już odzyskać. Tylko dymisja tych dwóch pajaców może być platformą do nawiązania jakichkolwiek kontaktów, oczywiście tylko i wyłącznie po wydaniu sporej kwoty na wzmocnienia na wszystkie niezbędne pozycje . Z mojego punktu widzenia nie ma szans ani na jedno, ani na drugie, i coraz bardziej wydaje się , że z Jackiem Rutkowskim i jego szajką Lech już nic nie wygra.

    • Pawelinho pisze:

      Nie przepadałem za Pogorzelczykiem, ale w tej chwili chciałbym, żeby Kadziński razem z nim wrócili do Lecha.

  33. Tadeo pisze:

    Podobno nadzieja umiera ostatnia , tylko że Piotruś robi wszystko , żeby i tą nadzieję w nas zabić.

  34. KKS pisze:

    Jak zwykle krotko, zwiezle i dosadnie na temat tego bezjajecznego, minimalistycznego wronieckiego pseudozarzadu i lechowej rzeczywistosci. Dobrze, ze tych zaslepionych naiwnych kiboli pozostala juz naprawde niewielka garstka. Tutaj nie ma juz co reanimowac, trzeba wypalic napalmem i zaczac budowac od podstaw, ale juz z innymi ludzmi u sterow.

  35. zuras1922 pisze:

    Problemem naszego Lecha jest w tej chwili brak człowieka, który ogarnąłby to wszystko z pomysłem i zapałem, fantazją i wyczuciem lekką nutką szaleństwa. W mojej ocenie być może dali by radę ogarnąć ten bałagan Panowie Bosacki, Wojtala…

  36. WybrzezeKlatkiSchodowej pisze:

    Ręce opadają, nie wiem co napisać.
    Ładnie nas wydymali, tylko tyle mogę powiedzieć podsumowując.
    Pozdro

  37. Juliusz Cezar pisze:

    Do KKSLECH.com
    Nie rezygnujcie bo dobrą robote na tej stronie robicie.
    Wierny kibic poznaniak mieszkający w Bielsku-Białej bo tu poznałem Żone .
    Jestem z Wami fanatyk Kolejorza bo tutaj mnie tak nazywają.

  38. Kieranxyz pisze:

    Czy Rutki nie widzą, że ławkę około 8 lat temu była mocniejsza niż dzisiejsza pierwsza 11…. w tamtym czasie mieliśmy dwóch równorzędnych zawodników na jedną pozycję. A teraz to nawet nie wiem jak to nazwać?
    – „drużyna na majstra” hehehe dobry żart

  39. Mary pisze:

    Tak sobie myślę… Poprawcie mnie jeżeli to bzdury, ale na spokojnie :) Lech to biznes, za chwile może dostanie jakąś nagrodę „firma roku”. Po co im wyniki sportowe? Kibic z Lechem w sercu, tym bardziej stadionowy, to przeżytek. Sprawia same kłopoty. Jest tu jeszcze jakiś karneciarz albo bileciarz chodzący często na stadion? Czy klub próbował Was czymś „przekupić”? Jakimś voucherem, prezentem na urodziny, przyprowadź znajomego itp.? Bo mnie i wieloletnich sąsiadów z sektora nie. Czy przypadkiem nie następuje próba wymiany kibiców? Po cholerę nam ten co pamięta Barcelony czy inne Juventusy… Potrzebujemy widza, który zapłaci, przyjdzie, dziecko weźmie, mecz obejrzy i nie będzie wygłaszał głupich pretensji. Wygra Lech poklaszcze Lechowi, wygra Legia poklaszcze Legii. Nie jest ważne kto w jakich barwach biega po boisku. A jak nie przyjdą, to przecież C+ i Kurski nam kasę przeleją. Lech po rewolucji kadrowej niczym knajpy po programach z Gesslerową – przemalujemy ściany na biało i podamy pyry z gzikiem w przerwie. No i może kupi się ze 2 zawodników ale to najmniej istotne. Na stadionie widzę dużo nowych twarzy (o tych gadających w innym języku już wspomniałam w temacie meczowym). A Wy?

    • anonimus pisze:

      Mary tak to się prowadzi klub w 2 czy 3 lidze w małej mieścinie a nie dużym i bogatym mieście który zawsze będzie rywalizował z Wwą czy Krakowem.Ukraińcy z darmowymi biletami przyjdą kilka razy i tyle ich będzie. Przy takim podejściu Rutkowskich to je..nie

    • Ostu pisze:

      @Mary – bo „ten biznes” bez sukcesów sportowych nie istnieje…
      Bo do tej pory ten biznes opierał się na obietnicach sukcesów w przyszłości…
      A skoro się klienci połapali, że obietnice zawsze pozostaną obietnicami to…

  40. F@n pisze:

    „I nie zmienia się nic”

  41. Pawelinho pisze:

    Idealnie w punkt nic dodać nic ująć na temat co dzieje się w Lechu pod wodzą nieudolnego piotrusia. Dopóki nie zmieni się zarząd, a tym bardziej jego podejście jak zwykle wszyscy będą winni tylko nie oni. Również wielkim problemem Kolejorza jest nepotyzm, który sprawił, że papa dał zabawkę synkowi, którą zepsuł może nie pod względem sportowym, ale reputacji czy np aspektów sportowych, które zostały zmarnotrawione przez nieudacznika.

    Niestety nie ma się co łudzić, że w Kolejorzu cokolwiek zmieni się na lepsze dopóki ten nieudacznik nie lubiący krytyki czyli młody rutek siedzi na dupie w Lechu i rujnuje ten klub od środka swoją nieudolnością dobija Lecha, który mógłby już teraz albo od kilku lat dominować w lidze, ale nie jest przez totalny minimalizm czy brak ambicji.

  42. Are pisze:

    Niestety właściciela nie ma szans zmienić,ale chociaż natychmiast zmienić szkole!niowca od przygotowania fizycznego.
    Można także zmienić ludzi od skautingu.
    Te dwie zmiany mogą nas uchronić przed spadkiem z ligi w przyszłym sezonie.
    Chociaż na dzisiaj tyle.
    Tylko ,czy to kogokolwiek zainteresuje w Zarządzie Lecha?.

    • Mateusz86 pisze:

      Dział skautingo dopiero co się zmienił i to będzie pierwsza okazja do wykazania się.

  43. Mateusz86 pisze:

    A może jednak zrobią te transfery? Nie liczę na zmianę spojrzenia na klub i większy ryzyko. Myślę jedynie, że może będzie to i jedynie pięciu nowych piłkarzy z jako takim doświadczeniem, ale okaże się że będzie to piątka piłkarzy na poziomie Tiby. Wolałbym sześciu takich jak on i do tego pięciu wychowankow, niż jednego Tibe, Putnockiego, Janickiego i ośmiu Gajosow.

  44. Bigbluee pisze:

    Jest nas tutaj tak wielu i tak licznie, ponieważ wbrew temu co mówi i pisze „druga strona” braci kibicowskiej, nam zalezy na Lechu Poznań jako klubie ale nie mamy zamiaru ogladac przegranych skompromitowanych kopaczy wybierających sobie mecze, zwalniających trenerów przy aprobacie nigdy nie poddającego sie Piotra.
    Dlatego stadion sie wyludnia a nie wyludnia sie ta strona, a wrecz przeciwnie. Miejsce zgromadzenia kibiców było zawsze na stadionie i na forum.wiaralecha. Przy tym co sie obecnie dzieje, ludzie co przejrzeli na oczy(w końcu, ale lepiej późno niz w cale), nie znajda na stadionie tego co wczesniej, nie spotkaja tych co myslą tak jak my. Ci już się ewakuowali z centrum wstydu i upokorzeń jakim Piotrek zrobił stadion przy Bułgarskiej. Ci, którzy jeszcze rok temu wierzyli, dali poparcie 20 maja 2018, Grupom „Kibicowskim”, które spierdoliły to koncertowo. Obecnie na stadionie nie ma się z kim utorzsamiać. Ze skompromitowanymi przegrywami? Raczej nie. Z Zarządem? Dobre.. Z Grupami Kibicowskimi zwanymi Biznesowymi? Z nimi nawet już stali karnetowicze z kotła sie nie utorzsamiaja co widac było na meczu z Zagłębiem a nawet z Legią, gdzie w normalnych warunkach, bilety do Kotła rozeszłyby sie w pierwszej kolejności.
    Dlatego miejscem gdzi Ci zawiedzeni kibice znaleźli wspólnote, jest właśnie strona KKSLECH. W jakiś sposób skupiło się tu całe grono tych, kótrym zalezy na Lechu, a którzy udowadniają, że od niego nie odeszli, nie odwrócili się ze wzgledu na wyniki ale dzień w dzień włakują, główne przyczyny tego że ich(nas) nie ma na stadionie ale jestesmy tu, informujemy co nalezy zrobić i mamy nadzieję na lepsze jutro. Nadzieja matką głupich a mimo to że kazdy juz praktycznie wie, że rewolucji nie bedzie to i tak ma nadzieje, że tak sie nie stanie. Kazdy wie jaki jest Piotrek ale może tym razem się coś zmieni.
    Gdyby nam tu nie zależało to redaktorzy tej strony już dawno zdali by sprzet i zgasili światło. Jednak tego nie rozumie „druga strona” oraz pracownicy w klubie dla których jestesmy roszczeniowcami, hejterami, kibicami sukcesu bo po 2 porazkach obraziliśmy sie na klub. Wnioski godne stanowiska dyrektora w tym klubie.

    • inowroclawianin pisze:

      Dobre podsumowanie. Pożyjemy, zobaczymy, w lipcu będziemy wiedzieć więcej.

  45. Jan pisze:

    Myślę że letnia rewolucja musi nastąpić gdyż zarząd nie jest aż taki głupi żeby stracić wszystko.

    • Ostu pisze:

      Myślę że jest aż tak głupi – dał tego wiele razy dowody…
      A poza tym oni jeszcze nie wiedzą, że już proces utraty wszystkiego się zaczął – Redakcja przecież pisała powyżej, że oni nie ogarniają REALNIE rzeczywistości…
      Proszę przeczytaj jeszcze raz text..

  46. Radomianin pisze:

    Rutkowski…. Wyp….dalaj.
    A nawet napiszę miło. Proszę już sobie pójść . Już się Panu wszystko udało, nic już nie ma można iść. Prosimy..niech Pan już sobie wreszcie gdzieś pójdzie… :/

  47. Behemot pisze:

    Nowe otwarcie, nowi piłkarze, nowe nadzieje i cele sportowe, nowi kibice na trybunach, nowe zielone słupki w Excelu – wszystko to wykonane przez stary zarząd, na gruzach starych sportowych niepowodzeń, ze starą pustą gablotą, grając na nosie starym kibicom…? To się musi udać. Nie inaczej… NSNP (Niczego-Sobie-Nie-Przemyśleli)

  48. szulu77 pisze:

    Czy jest coś pozytywnego w tym całym burdelu? Czy jest jeszcze jakieś światełko? Czy można mieć jakieś nadzieje? Czy zgasić światło i wyrwać kabel razem z gniazdem…..
    Przecież czytając i patrząc na to wszystko nie chce się kompletnie nic. To już nawet nie jest żałosne

  49. Ekstralijczyk pisze:

    No cóż, czeka nas ponownie przejściowy sezon i tak w koło Macieju.

    W ogóle jak można było proponować dla Ivana pracę w scoutingu po tym jak go potraktowali.?

    Śmiech na sali.

    Rutek dobrze kombinuje z tym podawaniem w mediach zawyżonych cen za zawodników. Wtedy więcej sobie hajsu przytulają.

    Te spotkania na początku może i coś dadzą. Ci co uwierzą będą wspierać klub i przychodzić na mecz, ale z czasem jak sytuacja się nie polepszy to przejrzą na oczy to też odpuszczą jak inni.

  50. smigol pisze:

    Do tego że jesteśmy w dupie już się każdy chyba przyzwyczaił. Ja się najbardziej martwie tym że nie widać wyjścia I ostatnia pochodnia nam właśnie zgasła. Zgroza…

    • foxi85 pisze:

      Dokładnie , nie widać nawet małego światełka u ujścia odbytu :(

  51. foxi85 pisze:

    Ciekawe tylko czy przed sezonem , uczciwie powiedzą – gramy tym co mamy – powalczymy o górną ósemkę czy znów będą pierdzielić dyrdymały o składzie na mistrzostwo PL.

    • jarekk69 pisze:

      Pisałem o tym z Panem Henszelem, że lepsze takie postawienie sprawy niż opowiadanie bajek o kadrze na mistrza.

  52. Ziom018 pisze:

    Ludzią plują w twarz od tylu lat a nie mają honoru i odwagi aby być po prostu być szczerym. A nasz legendarny skauting to już wogole kogo tam brakuje ,kasjerka z mięsnego za przeproszeniem. I człowiekowi aż po prostu ręce opadają. Szkoda słów.

  53. Biniu pisze:

    Ja jednak zostanę przy swoim zdaniu. Żeby za 4 mln kupić 10 dobrych grajków którzy zagwarantują trofeum trzeba mieć wybitny scouting, 4 mln, oraz bardzo, bardzo dużo szczęścia. Jeśli nawet wywalą 4 bańki to scouting nie jest sprawdzony, a szczęścia to zarządowi od lat brakuje. Trzymam się tego, lepiej kupić ze 4 dobrych grajków zminimalizować role szczęścia i próbować grać takim składem z młodymi. Tak jak już wcześniej pisałem, scenariusz redakcji jest scenariuszem zarządu z sezonu gdzie kontraktowali grajków na potęgę i nic z tego nie wyszło. Nie raz redakcja i nie tylko redakcja pisała „za jakość trzeba płacić” zgodnie z tą myślą to nawet te 4 banki za -/+ 4 graczy to bardzo mało. Moim zdaniem, za cztery bańki próbować kupić prawie cały skład na majstra/puchar to następne proszenie Boga o kłopoty. I jeszcze odniosę się do tekstu o rewolucji, moim zdaniem to co tam napisaliście o Tomczyku to kryminał. Młody chłopak, zasługuje na prawdziwą szanse w Lechu jak chyba nikt inny.

    • leftt pisze:

      Może warto zainwestować w skauting? To powinno kosztować mniej i wygenerować naprawdę duże oszczędności.

    • Biniu pisze:

      Leftt
      Pewnie masz racje, ale oceniamy sytuacje tu i teraz. Obecny skauting jest świeży więc trudny do oceny.

  54. tomajg83 pisze:

    Postawmy się w miejscu Zarządu czyli „Walczak”, Gargamel i ich Słup. Oni patrzą na Lecha z perspektywy prowadzenia firmy. Sam niemałą prowadzę więc mogę to porównać. Tak dziś funkcjonuje poprostu ten footbolowy biznes. Tak to jest biznes bo to musi na siebie zarobić gdyż właścicielem Lecha nie jest szejk z Kataru który ładuje miliony w klub-zabawkę i zrobi wszystko żeby twarzy nie stracić i móc kolegom szejkom się pochwalić co potrafi. Więc żeby nadal taki biznes funkcjonował dobrze to produkt firmy musi być atrakcyjny. A Zarząd Lecha doprowadził swoimi decyzjami do sytuacji gdzie ten produkt (widowisko sportowe) stracił mocno na wartości. Jest nieatrakcyjny. Nikt nie chce go „kupić”. Dowód – frekwencja na poziomie poniżej 8 tyś ludzi, problemy ze znalezieniem sponsora (stadion), kłopoty ze sprzedażą zawodników-przegrywów (Radut, Jevtic itd.), spadek sprzedaży gadżetów klubowych typu koszulki, breloki itd.. Ostatnio ogłosili że klub jest stabilny finansowo czyli na tzw. plusie. I chwała im za to. Dziś czytam, że ich nominowali w plebiscycie „Firma Roku” bodajże. I chwała im za to. Niestety wg mnie jest to pokłosie ostatnich 3-4 lat gdzie frekwencja była rekordowa w Eklapie, gdzie rekordowo sprzedano młodych (Kędziora, Bednarek, Kownacki itd.) a Lech kojarzył się dobrze tj. jako solidna firma z dobrym produktem (niezłe widowisko sportowe, dużo kibiców, puchary co roku i walka o mistrza co roku). Wg mnie najgorsze dopiero przed nami z jednego powodu – obecny sezon przyniesie olbrzymi dołek finansowy. Mają tyły bo frekwencji nie było. Bo dokładają do organizacji meczu. Bo wielu odejdzie bez grosza dla klubu (sami do tego doprowadzili). To zmusi ich do grania młodymi z akademii w przyszłym sezonie a skład uzupełnią kilkoma (2-4) z eklapy. I nie będzie to Dziczek, Jagiełło, Pawłowski czy choćby Angulo/Robak. Może być gorzej bo nie ma czym kusić potencjalnych grajków. Ot i cała rewolucja! Znam ludzi którzy znają Rutków. I to co mówią wszyscy to to że „liczy się tylko kasa”. Nie łudźmy się – ta „rewolucja” to młodzi plus kilka mini-uzupełnień.
    Obym się mylił…

    • jarekk69 pisze:

      Jeżeli nic się nie zmieni to taka firma długo nie będzie prosperować. Bez kibiców nie przyciągnie się sponsorów. Bez sponsorów nie ma dochodu…dlatego trochę nadziei mam na lepszego Lecha.

    • arek z Debca pisze:

      Jeśli liczy się tylko kasa to powinni sobie już dawno dać spokój bo wiadomo, że klub sportowy w Polsce nie wygeneruje większych zysków. Teraz jest dobry czas na sprzedaż bo jeśli w ciągu kilku lat wygenerują długi to przy ewentualnej sprzedaży nie odzyskają wiele.

    • tomajg83 pisze:

      Jarekk69 – racja. Albo oni się ogarną albo je..nie to na twarz całkiem. Klub piłkarski musi mieć sukces sportowy żeby być prężną firmą. Włodarze chyba o tym zapomnieli i doją ile się da.

      Arek z Debca – trzymają się bo widzą że opłaca się rok/dwa lata czekać by odkryć znowu kolejnego Bednarka, Gumnego, prawdopodobnie Marchwińskiego itd. I nie byłoby nic w tym złego gdyby zarobione pieniądze inwestowali w nowych, DOBRYCH piłkarzy do pierwszej drużyny. A oni nas karmią odpadem i chowają się później w swoich gabinetach z nadzieją że „może odpali”. Tych niespełnionych talentów, lokalnych Beckhamów i innych podobnych już trochę tu było i tylko kretyn nie widzi że to do niczego nie prowadzi. A kasę i tak trzeba wydać na nich i to nie mała.

      Problem w tym że pion sportowy i mityczny skauting jeśli „utrzymają poziom” i procent nietrafionych transferów to może być sportowa katastrofa w kolejnym sezonie.

  55. Miglantz pisze:

    Nie tak dawno był artykuł o zainteresowaniu zakupem Lecha przez jakiegoś Greka za 70 mln. To był fake czy coś jednak jest na rzeczy? Mi osobiście kojarzy się Grecja z bankrutami więc mam obawy.