Końcówka o niską stawkę

Przed drużyną Lecha Poznań ostatnie 2 tygodnie treningów i ostatnie 3 mecze w sezonie 2018/2019. W najbliższych 3 spotkaniach Kolejorz spotka się z bardzo trudnymi dla siebie rywalami w starciach z którymi w bieżących rozgrywkach przegrał już 4 razy. Na razie nic nie wskazuje na to, aby „niebiesko-biali” poprawili zajmowaną aktualnie 7. lokatę.



Żeby Lech Poznań awansował do europejskich pucharów musiałby wygrać wszystkie mecze do końca i liczyć na korzystne rozstrzygnięcia w innych spotkaniach. Czwarta obecnie Jagiellonia Białystok wyprzedza w tej chwili Kolejorza o 5 punktów, a tak naprawdę aż o 6, gdyż po sezonie zasadniczym była wyżej, więc równa liczba oczek po 37. kolejce z Jagą nic by nie dało. Patrząc na terminarz 4 ekip mających jeszcze matematyczne szanse na puchary najłatwiejszy układ gier na papierze ma Cracovia.

Kolejorzowi rzadko udawało się wygrywać przy Kałuży. Jesienią lechici przegrali w Krakowie 0:1. Z Lechią Gdańsk, która przybędzie do Poznania 15 maja „niebiesko-biali” przegrali w tym sezonie 2 razy wynikiem 0:1, a Piast zbił nas w lutym w Gliwicach aż 4:0. W dodatku śląska drużyna nadal walcząca o tytuł Mistrza Polski nie poniosła porażki u siebie od sierpnia, zatem nic nie wskazuje na to, aby piłkarze Dariusza Żurawia w ostatniej serii spotkań ugrali na jej terenie chociaż punkt. Lech Poznań realnie nie walczy już o puchary, a 3 ostatnie mecze będą miały dla niego niską stawkę.

Miejsca 4-7 przed 35. kolejką:

4. Jagiellonia Białystok 54
5. Cracovia Kraków 51
6. Zagłębie Lubin 51
7. Lech Poznań 49

Mecze Jagiellonii do końca:

Piast – Jagiellonia
Jagiellonia – Legia
Lechia – Jagiellonia

Mecze Cracovii do końca:

Cracovia – Lech
Zagłębie – Cracovia
Cracovia – Pogoń

Mecze Zagłębia do Końca:

Lechia – Zagłębie
Zagłębie – Cracovia
Legia – Zagłębie

Mecze Lecha do końca:

Cracovia – Lech
Lech – Lechia
Piast – Lech



Trwający tydzień jest już ostatnim pełnym mikrocyklem treningowym w sezonie 2018/2019. Sytuacja kadrowa w Kolejorzu przed 3 ostatnimi spotkaniami jest bardzo zła. W ostatnich dniach co chwilę ktoś nagle wypada z „18” i nie wiadomo co przyniosą kolejne treningi. W tej chwili mniejsze lub większe problemy zdrowotne ma aż 8 piłkarzy. 2 zawodników w tym sezonie prawdopodobnie już nie zagra, a kolejnych 2 na pewno.

Cały czas szansy w rezerwach nie dostał Juliusz Letniowski, którego sztab medyczny oszczędza po urazie kolana. Z kolanem po ostatnim weekendzie ma problem też Nikola Vujadinović, który w poniedziałek nie ćwiczył. Już w piątek jeszcze przed meczem z Zagłębiem Lubin na zajęciach był nieobecny Thomas Rogne walczący obecnie z czasem, by wrócić do gry na bój z Cracovią w Krakowie.

Po blisko miesiącu przerwy z kontuzją stopy uporał się w końcu Christian Gytkjaer. Duńczyk opuścił 4 minione mecze notując ostatni występ 13 kwietnia. Ze względu na długą przerwę 29-latek może nie pojawić się w najbliższy weekend w wyjściowym składzie. Jeśli jednak kontuzja stopy nie odnowi się Duńczykowi, to wtedy przynajmniej pomoże Kolejorzowi w 2 ostatnich kolejkach.

W rozgrywkach 2018/2019 nie zobaczymy już na murawie Tomasza Cywki, który od ponad pół roku leczy różne urazy oraz Pedro Tiby. Portugalczyk podda się artroskopii kolana już teraz po to, aby był gotowy w połowie czerwca, kiedy Lech Poznań wznowi treningi po urlopach. Pod dużym znakiem zapytania stoi obecność jeszcze w tym sezonie na boisku Timura Zhamaletdinova oraz Joao Amarala. Rosjanin przez ból stopy nie może ćwiczyć. Za to Portugalczyk od kilkunastu dni ma problemy z barkiem. Został nawet wyrejestrowany z graczy uprawnionych do Ekstraklasy.

Niepewni w meczu z Cracovią:

Juliusz Letniowski – rekonwalescencja
Christian Gytkjaer – uraz stopy
Nikola Vujadinović – uraz kolana
Thomas Rogne – uraz mięśnia

Nieobecni w meczu z Cracovią:

Tomasz Cywka – uraz
Pedro Tiba – uraz kolana
Joao Amaral – uraz barku
Timur Zhamaletdinov – uraz stopy

Przewidywany skład Lecha na mecz z Cracovią na ten moment:

Burić – Gumny, Goutas, Janicki, Kostevych – Trałka, Gajos – Klupś, Marchwiński, Jóźwiak – Jevtić.

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 5

  1. kri$$ pisze:

    A może dać Pleśnierowicza zamiast Janickiego?

    • John pisze:

      No właśnie już tyle zostało powiedziane o tym Pleśnierowiczu , że młody talent,jednak tak naprawdę nie wiele o nim wiemy.
      Gdzie nie gdzie można usłyszeć, że wcale taki dobry to on nie jest ,ani szybki,ani zwrotny ,popełnia wiele prostych błędów.Chciałbym go zobaczyć,jego albo Skrzypczaka.

  2. yarek76 pisze:

    Nie ma sensu zastanawiać się nad szansami gry w europejskich pucharach, tylko dograć sezon i skupić się na maksymalnym wykorzystaniu przerwy przed kolejnym sezonem na wyleczenie obecnych urazów, skompletowanie kadry na nowy sezon i ogrywanie jej. Transfery powinny zostać zrobione „z głową” i możliwie szybko, aby trener który będzie prowadził Lecha miał czas na zgranie zespołu. Nie wiem jakie powinny być transfery i ile, bo od tego są osoby, które się powinny na tym znać i które biorą za swoją pracę niemałe pieniądze. Trzeba przyjrzeć się obecnej kadrze, zobaczyć czy powracający z wypożyczeń piłkarze mają szansę na grę (a z pewnością 1 lub 2 zawodników mogłoby zacząć regularnie występować w 1-wszym składzie) i rozsądnie sprowadzić kilku zawodników. Wydaje się, że to co powiedział trener Lechii – Piotr Stokowiec ma sens, czyli poszukanie w naszej lidze kilku zawodników, którzy mogliby wzmocnić Lecha i dla których gra w Lechu byłaby wyzwaniem sportowym. Mi jako kibicowi zależy na tym, żeby kadra została przygotowana na gry na dwóch frontach – Pucharze Polski i ekstraklasie. Gra w Pucharze Polski powinna dostarczyć dodatkowych emocji a finalnie dać przepustkę do gry w europejskich pucharach za rok. Wtedy kadra może wyglądać dużo bardziej perspektywicznie niż obecna i tak właśnie powinno być. Jeśli wszystko będzie robione z głową, to w przerwie zimowej nowego sezonu powinno się wzmocnić kadrę w zależności od potrzeb i przygotować się do walki na wiosnę o europejskie puchary. Jest na to czas i fajnie by było, gdyby nie został on zmarnowany…

  3. Angus pisze:

    Nie ma co się przyjmować. Sezon i tak stracony. Teraz trzeba patrzeć co będzie z tą szumna zapowiedzianą rewolucją choć światełka w tunelu nie widać.

  4. Marecki60 pisze:

    Nie ma się co czarować, Zostały nam do rozegrania 3 sparingi, należy maksymalnie je wykorzystać w celu sprawdzenia tych co mają zostać (a nie są kontuzjowani) i sprawdzeniu kto z młodych ewentualnie jest w stanie dać jakoś Lechowi.
    W rewolucję na wysokim poziomie nie ma co liczyć, obyśmy chociaż nie byli jeszcze słabsi, co niestety jest najbardziej prawdopodobne.

Dodaj komentarz