Wyniki sondy: Pozostanie Żurawia zależne od innych kandydatów

Przez ostatni tydzień w jednym z newsów na KKSLECH.com oraz w „Śmietniku Kibica” trwała okazjonalna sonda z zapytaniem, co zrobić z trenerem Dariuszem Żurawiem po zakończeniu sezonu 2018/2019? Ankieta dotyczyła oczywiście ewentualnego pozostania tego szkoleniowca na dłużej z pierwszym zespołem lub jego powrotu do drużyny rezerw. Po 7 dniach pora na przedstawienie wyników niedawnej sondy.



Najwięcej, bo 32,2% ankietowanych nie wie co zrobić z Dariuszem Żurawiem, gdyż nie są znane nazwiska innych kandydatów na trenera Lecha Poznań. Zwolenników Żurawia na ławce Kolejorza w kolejnym sezonie jest trochę więcej niż jego przeciwników (21,7% do 20,8%). W dodatku 10,6% ankietowanych podjęłoby decyzję w jego sprawie dopiero po zakończeniu rozgrywek.

Inne możliwości odpowiedzi nie przekroczyły progu 10% głosów, choć 6,2% kibiców Lecha Poznań, których obecnie mało to interesuje to dość sporo. W naszej sondzie udział wzięło łącznie 10522 internautów. Wszystkim kibicom dziękujemy za głosy i zapraszamy do licznego udziału również w kolejnych sondach. Następna ankieta pojawi się na KKSLECH.com już po sezonie 2018/2019.



Wyniki sondy: Co zrobić z Dariuszem Żurawiem?

32,2% – Znane musiałyby być nazwiska innych kandydatów. Wtedy bym odpowiedział/a
21,7% – Powinien dalej prowadzić Lecha bez względu na wyniki w tym sezonie
20,8% – Bez względu na końcowe rozstrzygnięcia musi odejść ze stanowiska
10,6% – Na razie nie mam zdania. Zdecyduję po ostatnich 4 meczach
8,5% – Powinien zostać z pierwszą drużyną Lecha, gdy wywalczy puchary
6,2% – Nie wiem. Mało mnie to interesuje

Obserwuj KKSLECH.com i przeglądaj nasze treści również na 3 portalach społecznościowych. Nasz serwis nie posiada swojego profilu na Facebooku.

INSTAGRAM (nowość)
TWITTER
YOUTUBE

> Śmietnik Kibica – (komentuj nie na temat) <







komentarzy 27

  1. Jakov pisze:

    Dziwię się, że prawie 94% osób jeszcze się tym przejmuje. Ja wybrałem najmniej popularną opcję, bo brak mi wiary, że jakikolwiek trener coś tutaj zdziała. Chyba nie będzie większej różnicy w wynikach niezależnie od tego czy wezmą Guardiolę, czy przesuną na stanowisko trenera kogoś z działu konserwacji powierzchni użytkowych.

    • Lolo pisze:

      Jakov każdy kibic Lecha przejmuje się jego losem.Chcemy by zdobywał trofea. Bez względu na pseud zarząd. Widać też się tym przejmujesz skoro się tu udzielasz

    • Jakov pisze:

      Masz rację Lolo, dalej się przejmuję i wszystko przeżywam. Jedynie nie wierzę, że z prezesem Rutkowskim na czele coś tutaj się jeszcze zmieni. Stąd moje zdziwienie, że tak wiele osób przejmuje się obsadą stanowiska trenera. Ale może faktycznie tędy droga i znajdzie się jakiś spec co pozbiera ten obornik przygotowany przez prezesa i wykrzesze wolę walki i sukcesów w zespole po kolejnej rewolucji.

  2. Piknik pisze:

    Kiedyś ktoś z użytkowników napisał, że Lech w swojej historii miał wiele okresów gdzie był przeciętną drużyną w przeciętnej polskiej lidze. (przykładowo od 1993 aż do roku 2004 Kolejorz nie zdobył żadnego poważnego trofeum w piłce seniorskiej) Jednak w tamtym okresie przeciętność Lecha wynikała często z trudnej sytuacji finansowej, tymczasem Kolejorz ery panów Rutkowskich to świetnie prosperująca firma, Lech nie ma problemów finansowych, nie jest klubem, który jest zadłużony, a jednak od 4 lat nie mamy żadnego sukcesu sportowego pierwszej drużyny. Co więcej Lech często miał szanse zdobyć kolejne trofea jednak zatrudnieni piłkarze, mający często jak na warunki naszego kraju wysokie kontrakty nie potrafili wytrzymać presji towarzyszącej występom w naszym klubie. Kwestia kto poprowadzi drużynę jest ważna, ale nawet najlepszy trener bez dobrych zawodników nie osiągnie sukcesu sportowego. Potrzeba Lechowi piłkarzy, którzy prezentują wysoką jakość sportową, ale potrafią też wytrzymać presje oczekiwań kibiców. Do sprowadzenia takich zawodników potrzebna jest albo wiedza o rynku transferowym (redakcja udowodniła, że Piast za grosze sprowadził fajnych grajków), albo duże pieniądze. Sam trener kim by on nie był bez odpowiednich wzmocnień Lecha nie stworzy tu silnej drużyny.

    • kri$$ pisze:

      Ostatnie kilka lat – per saldo – to było sprzedawanie wyróżniających się zawodników i kontraktowanie w ich miejsce zdecydowanie gorszych graczy. Więc systematycznie, z roku na rok, drużyna była osłabiana.

    • J5 pisze:

      Drużyna Lecha była systematycznie osłabiana od czasów ostatniego mistrzostwa, i chyba niestety celowo. Mocno nasączona dobrymi piłkarzami eka, gdzie na ławce rezerwowych siedzieli ludzie mogący stanowić o sile innych klubów Ekstraklasy została sprowadzona do roli średniaja, z mentalnością ludzi co roku broniących się przed spadkiem. Raczej nie mam złudzeń że Tiba z Amaralem zostali ściągnięci zeszłego lata do Lecha nie po to aby zdobywać trofea, ale aby uratować korporację przed spadkiem do l ligi. Tak samo zatrudnienie Nawałki miało przyciągnąć kibiców na stadion a nie pociągnąć klub do sukcesów, o czym świadczą furtki w umowie odnośnie rozwiązania kontraktu. Żuraw przyszedł na trenera tylko po to aby uratować przed grupą spadkową i próbować wywalczyć okno wystawowe dla wroniarzy. To czy zostanie trenerem na stałe czy odejdzie nie ma żadnego znaczenia dopóki nie zmieni się polityka klubu. Raczej zostanie i będzie rzeźbił w g…, bo zmiana polityki klubu bylaby zbyt kosztowna, ponieważ do jakościowego obsadzenia pozycji w zespole nie ma pieniędzy, choć raczej środki na to są ale szkoda ich wydać. Najlepszym wyjściem dla Lecha bylaby zmiana właściciela, ale obecnie wydaje się to malo prawdopodobne. Dlatego obsada stanowiska trenera w Lechu Poznań nie ma w tej chwili większego znaczenia, bo z tymi pilkarzami realnym osiągnięciem może być co najwyżej grupa mistrzowska

  3. torreador pisze:

    Znając politykę chaosu wronieckich, zostawienie Żurawia wydaje się bardzo prawdopodobne. Wygrał dwa mecze na krzyż więc się nadaje. Tradycją jest tu przecież dawanie możliwości uczenia się na żywym organizmie takim trenerskim żółtodziobom (Bakero, Rumak, Ivan). Wiem z pierwszej ręki, że jeszcze w ostatnim tygodniu kwietnia, zarząd z myśleniem o trenerze i zawodnikach na przyszły sezon był w czarnej doopie. Jeśli chodzi o zawodników to cała ich nadzieja w Juskowiaku, może coś się uda złapać. Jeśli chodzi o trenera nie ma takiej nadziei, więc Żuraw jak najbardziej jest odpowiedni. Ale tak jak już ktoś napisał, kogo to dziś interesuje…

    • leftt pisze:

      W związku z powyższym – jeżeli ma być ktoś z łapanki to niech lepiej zostanie Żuraw. Co nie zmienia faktu, że i tak jesteśmy w czarnej dupie, którą można pisać przez „u”, „oo”, a nawet „ó”. Już się tam urządziliśmy więc możemy wprowadzać swoje zasady.

  4. arek z Debca pisze:

    Pasuje do Rutkow jak ulał. Tani w utrzymaniu i nie będzie miał wygórowanych żądań. Po wtopie z drogim Nawalka można być pewnym, że zostanie. Jak na środek tabeli i spokojne utrzymanie to może być jak najbardziej. Kiedyś walczyliśmy o MP, potem o podium a teraz o górną ósemkę. Żuraw jest w stanie zapewnić ósemkę na następny rok ale to też zależy jakich piłkarzy dostanie.

  5. wagon pisze:

    nie wiem czy Żuraw będzie dobrym trenerem Lecha, jedno jest pewne on cały czas pracuje z swoim sztabem nad poprawą gry Lecha a Wy Szanowni Powyżsi Krytycy w tym czasie jak on coś robi ciągle tylko marudzicie, taka jest prawda,

    • Pszczolka pisze:

      a Ty masz ciągle założone różowe okulary. Wagon ile jeszcze jest pkt do zdobycia?? :)) Nad jaką poprawą gry Lecha ma pracować jak większość tych przegrywów zaraz tu nie będzie?? Sezon się kończy człowieku, nie widzisz tego?? On powinien już pracować nad budowaniem nowego Kolejorza jeśli ma tutaj zostać, a nie w dalszym ciągu promować tych nieudaczników do odstrzału. Tu trzeba już myśleć o przyszłym sezonie a nie dawać szansę Gajosowi, Vujacośtam itd.

    • leftt pisze:

      Prawda jest taka, że do Ciebie pasuje ta fraszka Kochanowskiego, którą dwa razy cytował @Bart w kontekście Nawałki („Na matematyka”, sprawdź sobie, jeżeli Ci się chce). Jesteśmy tam, gdzie jesteśmy nie dlatego, że raz czy drugi Trałka nie zdążył czy Jevtić krzywo kopnął, ale dlatego, że naszym klubem rządzą ludzie z mentalnością drobnych geszefciarzy z PPHU Januszex, tylko skala trochę większa. I jeżeli taka jest kultura całej organizacji – a największy wpływ na nią ma szefostwo – to taka organizacja będzie się pogrążać w przeciętności drobnego geszeftu. I nie zmienią tego pojedyncze wysiłki kierowników średniego czy nawet nieco wyższego szczebla. Może raz czy drugi ten Makuszewski skręci trzech obrońców i wyłoży na pustaka, może Jevtic strzeli gola sezonu, może opędzlujemy Legię czy Lechię, ale tendencja i tak będzie spadkowa. I nie jest to wina Żurawia. Ja o Żurawiu nie mam na razie żadnego zdania. I jeśli polegnie to też nie będę miał do niego żalu. A w każdym razie nie przede wszystkim do niego.

  6. Radomianin pisze:

    Ja tak jak zaznaczyłem poczekam jeszcze z ostateczną oceną czy jestem za jego pozostaniem jeszcze trochę. Ciekawi mnie skład na mecz. w teorii matematycznie jeszcze są szanse na LE więc nie będe pisał negatywnie o wystawionym składzie… Poczekam jeszcze z tydzień z oceną.

  7. 100h2o pisze:

    Nie zgadzam się gdy stawia się w jednym rzędzie Bakero, Djurdjevića i Rumaka. Świadczy to o niewiedzy. Rumak dwa razy był wice mistrzem Polski, a na dodatek miał ze wszystkich trenerów ( od Smudy licząc) najmniej wartą kadrę zespołu, a ponad to był mistrzem Polski z drużyną juniorów młodszych. Bakero bez komentarzy. Djuka po prostu NIE MA żadnego wpisu w trenerskim CV, co najwyżej dziwne pomyły które nie wypaliły.
    Żuraw ( co pokazuje przykład np Stolarczyka) może coś zrobić z Lecha.A widać że ROBI a nie tylko pięknie gada. Że PRACA to nie frazes a praca właśnie. Do tego przypominam , że ma kompletnie rozbitą drużynę gdzie statyści (Janicki,Goutas,De Marco),chorowici inwalidzi (Letniowski,Cywka)i, kompletni amatorzy idą ręka w rękę z opierdalaczami ( Jevtić, Radut, Gajos, Tomasik), a młodzi nie mają żadnego doświadczenia ( oprócz Gumy i Józia).
    Nie przypominam sobie trenera, który miałby tak jak Żuraw pod górkę! I byłoby nieuczciwie gdyby dużą część tego syfu sprzątnął i by go zwolniono! To jest sport więc i powinny być pewne zasady honorowe. Szacunek do wykonanej dobrej pracy i uczciwie pracujących ludzi .
    Do tego co będzie z Bartkowiakiem? Człowiekiem , który jak widać głęboko ma Lecha w sercu.
    Jestem za tym by by Żurawia (i Bartkowiaka) zostawić na CAŁY następny sezon.. Bo widać że ci ludzie to nie są ‚fejsbukowo-tfitterowe” medialne gęby a oddani Lechowi trenerzy. Myślę że Lech nic na tym nie straci.

    • leftt pisze:

      Co Ty takiego widzisz? Ja na razie nie widzę nic. Widzę ciemność. No, może jeden plus: że Żuraw nie szuka kwadratowych jaj i stara się ustawiać zawodników na optymalnych dla nich pozycjach. Ale na razie ciężko o nim powiedzieć cokolwiek więcej. Po pierwsze: nie pracuje aktualnie w normalnych warunkach. Drużyna gra kompletnie bez presji, bo szanse na puchary są tylko matematyczne, zresztą i tak mało kto z tej drużyny by w nich zagrał. Co możesz powiedzieć o trenerze na podstawie sparingów? Po drugie: kiedy nawet były mecze z presją – we wszystkich wystąpił Gianfranco Obsranco. I z Pogonią (pomimo bezpiecznego 3-0) i z Lechią i z Jagą u siebie. Nie awansowaliśmy do ósemki dzięki wybitnej grze w końcówce sezonu zasadniczego. Po trzecie: co takiego Żuraw posprzątał? Są kontuzje to wchodzą młodzi. Albo każdy, kto jest w Lechu i umie kopnąć piłkę. A Trałka, Gajos czy Jevtić grają jak grali.

    • leftt pisze:

      Komentarz do usunięcia, coś mi się nacisnęło albo wywaliło przed jego skończeniem.

    • arek z Debca pisze:

      Mądry wpis. Dodam, że trener to tylko jeden z elementów układanki. Żuraw jest zdolny, uczy się, ale z tego wybrakowanego materiału co ma i mieć zapewne będzie, nie wykroi nic więcej jak rejon środka tabeli. Liga jest tak słaba, że nawet taki trenerski żółtodziób jak Vuko może wykręcić majstra, a więc dlaczego nie miałby zrobić tego Żuraw gdyby miał silną ekipę? Oczywiście z Rutkami to nie jest niestety możliwe.

    • F@n pisze:

      Stawiać Jevticia, który jest jaki jest na równi z Radutem i Gajosem to trzeba mieć tupet. Przypomnę, że mimo słabego sezonu ma najwięcej asyst w Lechu.

    • 100h2o pisze:

      Tak na pewno przegiąłem stawiając znak równości Radut=Jevtić. Ale nie chodzi mi o liczby, ale o takie ich „letnie zaangażowanie w mecz” kiedy obaj nie mają ochoty gonić za „swoim graczem”. Bez tego można mieć liczby, ale to nie jest gra we współczesnej piłce, tak się teraz nie gra. Tak grano „kiedyś” . Rozumie to np Fornalik grając wcale nie „światowymi piłkarzami”.

    • sebra pisze:

      Powiem szczerze, że moim zdaniem Żuraw za krótko jest pierwszym trenerem żeby jednoznacznie stwierdzić czy się nadaje czy nie, a trzeba mieć na uwadze, że wybór trenera w obecnej sytuacji jest jedną z kluczowych decyzji, która wpłynie na funkcjonowanie pierwszego zespołu w następnym sezonie. Jeśli kogoś stać na to żeby przy tak dużych zmianach jakie mają zajść w letnim okienku transferowym oddać pierwszą drużynę w ręce niedoświadczonego trenera to albo jest bardzo bogaty albo bardzo nieodpowiedzialny. O wyciąganiu wniosków z poprzednich lat nawet nie będę wspominał, bo po wczorajszym meczu w Liverpoolu widać, że nie tylko u nas mają z tym problem, a żeby klub się mógł rozwijać nie powinien popełniać tych samych błędów i oczekiwać różnych efektów.

  8. Sp pisze:

    Jak by mieli wyszukanego dobrego trenera z warsztatem W co nie wierze bo ten kosztuje A Oni zaciskaja pasa to mogli by dać Żurawia do tego sztabu by sie uczył I zbierał doświadczenie od lepszych. Chyba ze był by trenerem II ligowych rezerw. A jeśli zostawia go jako pierwszego co jest najbardziej prawdopodobne to nie wróży mi to dobrego sezonu

  9. leftt pisze:

    @100h2o
    Co Ty takiego widzisz? Ja na razie nie widzę nic. Widzę ciemność. No, może jeden plus: że Żuraw nie szuka kwadratowych jaj i stara się ustawiać zawodników na optymalnych dla nich pozycjach. Ale na razie ciężko o nim powiedzieć cokolwiek więcej. Po pierwsze: nie pracuje aktualnie w normalnych warunkach. Drużyna gra kompletnie bez presji, bo szanse na puchary są tylko matematyczne, zresztą i tak mało kto z tej drużyny by w nich zagrał. Co możesz powiedzieć o trenerze na podstawie sparingów? Po drugie: kiedy nawet były mecze z presją – we wszystkich wystąpił Gianfranco Obsranco. I z Pogonią (pomimo bezpiecznego 3-0) i z Lechią i z Jagą u siebie. Nie awansowaliśmy do ósemki dzięki wybitnej grze w końcówce sezonu zasadniczego. Po trzecie: co takiego Żuraw posprzątał? Są kontuzje to wchodzą młodzi. Albo każdy, kto jest w Lechu i umie kopnąć piłkę. A Trałka, Gajos czy Jevtić grają jak grali.
    I nie mam pojęcia, czy Żuraw powinien zostać czy nie. Nie będę się podejmował rozwiązania równania, w którym są same niewiadome.

    • 100h2o pisze:

      Kluczowe słowa- „nie pracuje aktualnie w normalnych warunkach”. Takie miał Nawalka i….??? Z kompletnie rozpier…ną drużyną. Stąd mój szacunek. Bo bez napastnika w rundzie finałowej ma 2 remisy (WYJAZD!), remis+wygrana u siebie. Przypomnij mi jakie miał „osiągnięcia” Bjelica w rundzie finałowej grając „swoimi piłkarzami”?
      Jak dla mnie to spory wyczyn w wykonaniu „drużyny Żurawia”.Dodam że średnia wieku 18 meczowej (z KGHM) wyniosła 26,1 lat . Czyli ta drużyna była NAJMŁODSZA w sezonie 2018/2019. Dla porównania Nawałka 2-0 z Legią to 27,6 lat a ostatni jego z Koroną to nawet 29,5 lat!
      No tak, ale i tak Żuraw jest cienki…. pewnie „INNY” będzie lepszy i tak od lat to samo….. Stąd to moje desperackie…. zostawcie Żurawia na sezon 2019/2020.
      Wiara (patrz Liverpool wczoraj) może przenosić góry ! A widzę że Żuraw powoli tworzy „ducha zespołu”.

    • F@n pisze:

      Zgodzę się ze 100h2o. Trzeba być ślepym by nie widzieć różnicy w meczach za Żurawia a tym co było np za Nawałki.

    • leftt pisze:

      Nigdzie nie napisałem, że „Żuraw jest cienki” więc uprzejmie proszę o niewkładanie mi do ust czegoś, czego nie chcę tam mieć. Napisałem mniej więcej to, że ciężko mi o nim cokolwiek powiedzieć. Warunki nie są normalne z wielu powodów, które mogą mieć wpływ zarówno pozytywny jak i negatywny na drużynę. Gra bez presji to nie są warunki normalne. Gra składem, z którego mało kto zostanie to też nie są warunki normalne. Remisy z Zagłębiem, Jagą i Pogonią w meczach o nic to nie są wybitne osiągnięcia. Ograć Legię zawsze fajnie ale Legię to nawet Nawałka ograł. Nie wiemy, jak Żuraw przygotowuje drużynę do sezonu, jakich dobierze sobie piłkarzy, czy będzie umiał taką drużynę stworzyć – bo na razie prowadził co najwyżej rezerwy na czwartym poziomie rozgrywkowym. A czy może mu się udać? Może, czemu nie… Tylko, że praca w rutkowym Lechu to chyba też nie są warunki normalne.

    • J5 pisze:

      Trudno stwierdzić czy Żuraw gra o nic i bez presji. Równie dobrze może być tak że zarząd uzależnił pozostawienie Żurawia na stołku pierwszego trenera pod warunkiem awansu do pucharów. Strata do 4 miejsca nie była duża więc bezczelny zarząd mógł taki warunek postawić. I choć my myśliny że Lech już o nic nie gra, to w rzeczywistości Żuraw walczy o posadę, próbując jakoś pogodzić interesy piłkarzy zarówno ambitnych jak i tych którzy mają wywalone. Oczywiście jak jest w rzeczywistości to się nie dowiemy

  10. Zlapany na ofsajdzie pisze:

    Jak dla mnie wybrana odpowiedź jest kompletnie niezrozumiała. Musielibyśmy znać nazwiska kandydatów?? Po co? Co by to zmieniło?
    Przecież z góry wiadomo, kto będzie trenerem Lecha. Zagraniczny trener, około 45-50 lat, który ciut lepiej bądź ciut gorzej prowadził zespół zespół z ligi greckiej, chorwackiej etc. Bez jakichś wielkich sukcesów (na takiego oczywiście nas nie stać), nazwisko zupełnie dla nas w tej chwili anonimowe. Nie ma to żadnego znaczenia, czy będzie się nazywał Wolfgang Kołcz, Mariano de Trenejro, czy jakkolwiek inaczej. Nie ma znaczenia, czy będzie miał 45, czy 50 lat. I w końcu nie ma znaczenia, czy będzie Grekiem, Niemcem, czy Chorwatem.
    Generalnie wiadomo, kogo można się spodziewać. I to oczywiste, że ten wybór będzie niósł za sobą ryzyko. Trenera z Polski nie będzie- wszelkie możliwe opcje to tacy, którzy już u nas próbowali (Nawałka, Skorża), są zajęci/ nie do wyjęcia (Stokowiec, Fornalik) albo po prostu za słabi/ zbyt mało doświadczeni do pracy w Lechu.